Artykuły z kategorii Wiadomości

Czy świat jest zagrożony zbliżającym się głodem?

Jeden z moich studentów zapytał mnie o możliwość globalnego głodu, powołując się na raport, w którym prawie 90% ankietowanych międzynarodowych ekspertów ds. bezpieczeństwa żywności i żywienia przewidziało, że „bez innowacji i odważnych działań głód na świecie będzie nadal wzrastał w ciągu następnej dekady”.

Jest to rzeczywiście możliwe, a starożytne źródła kabalistyczne mówią również, że w naszej erze możemy osiągnąć stany tak straszne, jak matki zjadające własne dzieci. Może się to stać bardzo dotkliwe.

Nie powinniśmy jednak odnosić się do idei zbliżającego się głodu tylko po to, by zapełnić nasze magazyny i stodoły zapasami. Fakt, że możemy rozważać takie straszne scenariusze, jest po to, abyśmy poważnie zastanowili się, jak uniknąć takich sytuacji z wyprzedzeniem oraz poznać i poradzić sobie z podstawową przyczyną, która powoduje takie kryzysy.

Jeśli zbadamy główną przyczynę nie tylko głodu, ale każdego kryzysu, który nas spotyka, to okaże się, że wszystko to wynika z braku równowagi w relacjach międzyludzkich, z faktu, że nie zachowujemy się wobec siebie tak, jak powinniśmy.

Jak powinniśmy zachowywać się wobec siebie nawzajem?

Musimy osiągnąć wzajemne zrozumienie, nawiązać więzi, które pomogą nam osiągnąć równowagę. Dziś postępujemy wręcz przeciwnie, cofając się i tym samym kołysząc łodzią, którą wszyscy dzielimy. W ten sposób świat naturalnie zmierza ku okresom głodu i zniszczenia.

Zniszczenie, które możemy na siebie sprowadzić, powinno nas bardzo przerazić, abyśmy zmienili nasze wzajemne nastawienie do siebie, a tym samym zmienili świat.

Jest to jedyny powód, dla którego możemy rozważać zbliżający się głód i inne kryzysy, a także powód, dla którego doświadczamy kryzysów i cierpienia w ogóle: aby doprowadzić do zmiany w naszych wzajemnych relacjach, z negatywnych na pozytywne, egoistycznych na altruistyczne i apatycznych na współodpowiedzialne.

Co może być katalizatorem takiej transformacji?

Uważam, że powinien istnieć przywódca, który by to inicjował i promował. Nasz świat jest trudny bez kogoś, kogo ludzkie społeczeństwo zaakceptowałoby jako swojego przywódcę i podążało za nim, kogoś, kto dyskutowałby o zjednoczeniu i o tym, jak moglibyśmy przezwyciężyć głód i inne kryzysy.

Oczywiście zadziałałoby to tylko wtedy, gdyby ludzie słuchali takiego przywódcy, a głód otworzyłby nasze uszy na taką osobę.

Wtedy, po okresie głodu, bylibyśmy inni. Mielibyśmy inne podejście do życia i jego wartości. Nie lekceważylibyśmy już ogromnego znaczenia naszego przetrwania i tego, co oznacza dla nas przetrwanie w dzisiejszych trudnych czasach.

Chociaż w przeszłości zdarzały się okresy wielkiego głodu, wojen i innych kryzysów, dziś jest zasadniczo inaczej, ponieważ obecna era przygotowuje nas do masowego uświadomienia sobie zła naszych egoistycznych relacji, które pobudzą w nas pragnienie zmiany samych siebie.

W mądrości Kabały takie przebudzenie nazywane jest „rozpoznaniem zła”.

Potrzeba ogromnej ilości cierpienia, abyśmy osiągnęli stan, w którym możemy poczuć naszą własną naturę jako zło, zdefiniować ją jako taką i wyciągnąć niezbędne wnioski: że musimy położyć kres wyścigowi szczurów, jednostek konkurujących ze sobą o dobrobyt materialny i przejść do nowych, pozytywnie powiązanych relacji, w których staramy się przynosić korzyści sobie nawzajem i naturze, czując się częścią współzależnej i wzajemnie połączonej całości, w której każdy z nas wpływa na siebie nawzajem.

Jeszcze do tego nie doszliśmy, ale ten czas się zbliża.

Źródło:https://www.newsmax.com/michaellaitman/global-famine-human-relations-transformation/2023/01/11/id/1104002/


Czy ludzi można oswoić?

Musimy rozwijać się jako istoty ludzkie, poza naszym zwierzęcym poziomem egzystencji, a jest to możliwe dzięki pewnemu rodzajowi edukacji.

Rozwijanie siebie jako istoty ludzkiej, oznacza uczenie się i równoważenie z integralnymi prawami natury, działającymi na nasze życie. Jeśli nauczymy się, jak pozytywnie łączyć się między sobą w ludzkim społeczeństwie, przy czym postawy altruistyczne zastąpią nasze obecne postawy egoistyczne, rozwiniemy się ponad zwierzęcy poziom istnienia i staniemy się istotami ludzkimi w najpełniejszym tego słowa znaczeniu.

Po pierwsze, musimy zadbać o nasze życie, zapewniając swoim ciałom fizycznym pożywienie, seks i rodzinę, których potrzebują, a następnie, po zadbaniu o te podstawowe rzeczy, możemy rozpocząć nasz ludzki rozwój. Na kolejnym etapie musimy dowiedzieć się, kim i czym jesteśmy, skąd pochodzimy, dlaczego istniejemy, jak możemy się rozwijać, jak możemy kontrolować nasz ludzki rozwój, jaki powinien być nasz stosunek do otaczającego nas społeczeństwa, jaki powinien być stosunek społeczeństwa do nas i jak możemy wspólnie harmonijnie się doskonalić, czyli my w stosunku do społeczeństwa, a społeczeństwo w stosunku do nas.

Musimy zapewnić sobie ten rozwój, który uczyni nas ludźmi. Niestety widzę, że nikt nie rozumie, co to znaczy rozwijać istotę ludzką, a zatem nie zdajemy sobie sprawy z takiego procesu. Jednym z rezultatów braku naszego dążenia w kierunku rozwoju człowieczeństwa, jest nasza niezdolność do zrozumienia młodego pokolenia. Coraz bardziej się od niego oddalamy i nie wiemy, co się z nim stanie, ani jak poprowadzić je w korzystnym kierunku. W ten sposób pozwalamy, aby życie rozwijało się tak jak się rozwija, w mnożące się coraz większe problemy i kryzysy.

Mówiąc najprościej, musimy nauczyć się, czego oczekuje od nas natura i rozwijać się tak, aby zachować równowagę z jej wymaganiami wobec nas. Jeśli sprostamy tym wymaganiom, będziemy mogli zbudować harmonijny i pokojowy świat, pozostający w równowadze z przyrodą.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/can-humans-be-tamed-5a9ebb5b440d


Kiedy można kłamać

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pytanie od Igora: „Drogi Michaelu Laitmanie, pytanie do Pana jest bezpośrednie: czy można kłamać, a jeśli tak, to w jakim przypadku?”

Odpowiedź: Można kłamać w takim przypadku, kiedy ratujesz życie człowieka.

Pytanie: Zdecydowanie tak?

Odpowiedź: Zdecydowanie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 17.07.2023


Czym jest zmiana zachowania

каббалист Михаэль Лайтман Wszystko to, co postrzegamy z użyciem naszych pięciu zmysłów, składa się na rzeczywistość zwaną naszym środowiskiem, i znajduje się wewnątrz nas. Całokształt różnorodnych doświadczeń osobistych i tych wynikających z relacji z innymi ludźmi są naszymi wewnętrznymi bilansami zysków lub strat w zaspokajaniu naszych pragnień.

Na podstawie tych danych człowiek buduje sobie wewnętrzną matrycę, według której dokonuje oceny i formułuje wnioski na temat świata w którym żyje. Zwierzęta również posiadają takie właściwości, co przejawia się na przykład w wyjątkowej zdolności rozpoznawania przez psa swojego właściciela, nawet jeżeli nie znajduje się on w zasięgu jego wzroku lub perfekcyjnego wyczuwania emocji domowników przez kota.

Różnica między nimi jest jednak duża, ponieważ w przeciwieństwie do zwierząt ludzie mogą projektować wewnętrzny wygląd swojego środowiska znacznie bardziej pomysłowo i przy użyciu dużo większego wachlarza intencji. Niestety, większość ludzi, nie wie, że zbudowane w ich wnętrzach konstrukcje wyglądu tego świata oddziaływają na niego, niezależnie od tego czy są tego świadomi, czy nie.

Nie rozumieją oni, że kreowana przez nich rzeczywistość w której uwzględniony jest cały wszechświat, natura i różnorakie formy istnienia innych ludzi jest plastyczna i może wpływać pozytywnie lub negatywnie na losy tego świata.

Dlatego tak bardzo potrzebna jest dzisiaj edukacja, dzięki której ludzkość wyzbędzie się szkodliwej ignorancji i pozna podstawowe prawa tego świata. Wiedza, która otworzy przed ludźmi dostęp do arsenału reguł i zasad, których przestrzeganie przeniesie całą ludzkość na tory nowej wspólnej rzeczywistości, jaką jeszcze nie jest w stanie wyprojektować człowiek w najwspanialszych swoich wizjach, a jaka z pewnością się urzeczywistni.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/what-is-behavioral-change-ae44cf35413


Za co jesteśmy karani?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam, wielki kabalista, tak napisał na początku lat pięćdziesiątych w swoim artykule „Pokój na świecie”:

W naszych czasach państwa są już powiązane ze sobą podobnie do tego, jak w starożytności ludzie byli połączeni w rodzinach. Dlatego możemy mówić tylko o dobrobycie całego świata. Albowiem dobro lub krzywda każdego człowieka na świecie zależy od wszystkich ludzi”.

Dzisiaj wszyscy rozumieją powszechną zależność i ze wszystkich sił starają się od niej odejść. Na przykład Ameryka chce uwolnić się od Chin. Chiny produkują 80% paneli słonecznych i akumulatorów dla pojazdów elektrycznych. Wszyscy chcą uwolnić się od Tajwanu, 80% czipów jest produkowanych w Tajwanie. Co dalej „uwolnić się, uwolnić się…”.

Proszę powiedzieć, jaka jest przyszłość tego globalnego świata? Baal HaSulam przewidział, że jest już powiązany.

Odpowiedź: Ludzie nie mogą od tego uciec. Tak tylko mówią że nie mogą, ale tak naprawdę nie mogą.

Pytanie: Nie uwolnią się? Więc czy to są łańcuchy, czy jest to jednak moje pragnienie?

Odpowiedź: Oczywiście. Pragnienie bycia niezależnym jest wielkie w każdym z nas, w każdym narodzie i w każdej części świata. Ale nie można od tego nigdzie uciec.

Pytanie: A jeśli człowiek pomyśli sobie, że „mam swój ogródek, swoją produkcję, mogę tutaj robić opony i samochody”?

Odpowiedź: Nie, przechodziliśmy wcześniej przez to, przez 500 lat. A teraz jest to niemożliwe.

Pytanie: Czyli uważa Pan, że globalizacja świata i światowe połączenie jest już nieuniknione?

Odpowiedź: Jest to nieuniknione, z każdym rokiem coraz bardziej.

Pytanie: Co powinno się zdarzyć? Przemoc wobec ludzkości, żeby zrozumiała?

Odpowiedź: Tak. Oczywiście? Jeśli widzisz, że jesteś całkowicie zależny od sąsiada, to przestajesz z nim walczyć.

Pytanie: Więc po wszystkich naszych rozbiciach i rozważaniach powinniśmy uświadomić sobie, że jesteśmy całkowicie zależni od swojego sąsiada?

Odpowiedź: Naturalnie. Tak, to już nadchodzi!

Komentarz: Ale ja tego nie widzę i Pan też nie widzi.

Odpowiedź: Wszystko powinno być określone miarą cierpienia. Cierpienie jest podstawą.

Komentarz: Więc okazuje się, że muszę cierpieć, niemal do granic możliwości. Muszę zniszczyć wszystko wokół.

Odpowiedź: To będzie już bliższe całkowitemu naprawieniu.

Pytanie: Jeśli rozumiesz to, szybko ustanowisz takie połączenia, takie łańcuchy, które gdy zostaną zerwane, wszystko runie? A jeśli wcześniej, poprzez jakąś mądrość?

Odpowiedź: Jaką mądrość? To jest, przepraszam, głupota.

Pytanie: Czy chodzi o to, że mogę wcześniej nawiązać nici więzi z sąsiadami, których później nie będę mógł zerwać? A może i tak je później zerwę?

Odpowiedź: Nic nie poradzisz na to.

Pytanie: W takim razie co musi się stać, bym zrozumiał, że naprawdę jestem w kompletnym potrzasku i nie chcę się z niego wydostać? Chcę tak żyć.

Odpowiedź: Uświadomienie sobie całkowitej zależności od wszystkich we wszystkim.

Pytanie: Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Poprzez problemy, poprzez ból, poprzez cierpienia, poprzez choroby, w których ujawniamy, jak bardzo jesteśmy związani.

Komentarz: Naukowcy twierdzą, że jesteśmy naprawdę związani. Biolodzy potwierdzają.

Odpowiedź: Ale to trzeba przeżyć na własnej skórze! To jest problem. Tak jak to dzieje się w rodzinie, z krewnymi i tak dalej. Więc kiedy czujesz i to wszystko przechodzi przez ciebie jakby jakiś walec przechodził przez ciało. Wtedy jesteś gotów się tego wyrzec. Oznacza to, że ten „walec” pomoże uświadomić sobie moje zło.

Pojawia się tu naprawdę wiele pytań. Pomyślisz, ten walec! Dlaczego muszę w taki sposób uświadamiać sobie? Czy jestem takim idiotą? Czy aż tak jestem ograniczony? Czy naprawdę jestem aż tak głupi? Czy naprawdę jestem karcony jak dziecko w szkole czy w domu? Nie można być trochę mądrzejszym? Nie, nie można.

Pytanie: To znaczy, że to doświadczenie musi przejść przeze mnie?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Więc ostatnie, nurtujące pytanie. Czy ktoś po mnie tym walcem przejechał? Czyli, nigdy go nie zapomnę, tego bólu, który mi sprawił.

Odpowiedź: Będziesz mu wdzięczny do nieskończoności!

Pytanie: Mówi Pan teraz o bolesnej rzeczy. Rozumie Pan, że dzisiejsza ludzkość jest taka… Dzisiaj, nie tylko nie mogę patrzeć, ale po prostu nienawidzę. Jak mogę tę nienawiść zamienić we wdzięczność?

Odpowiedź: Uświadomieniem sobie tego wielkiego stopnia, na który dzięki „walcowi” wznosisz się. Pojawia się ogromna miłość do Stwórcy, który to wszystko przewidział z góry i przygotował dla nas.

Pytanie: Im dalej, tym straszniej okazuje się. Jestem wdzięczny temu, którego nienawidzę, jestem wdzięczny Stwórcy, który to wszystko zaaranżował. Na jaki stopień podnoszę się, aby rzeczywiście być wdzięcznym?

Odpowiedź: To jest uświadomienie sobie zła. Uświadomienie sobie zła znaczy że to nie jest zło, ale absolutne dobro.

Pytanie: Które do czego mnie doprowadziło w końcu?

Odpowiedź: Do miłości! Całujesz ten walec.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.06.2023


Kto upadł i nie podniósł się, ten jest martwy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Uczeń zapytał swojego mentora: „Nauczycielu, co byś powiedział, gdybyś wiedział o moim upadku?” „Powiedziałbym: „Wstawaj!” – A następnym razem? – „Znowu: „Wstawaj!”. „Jak długo to może trwać – ciągłe upadanie i podnoszenie?” – „Upadaj i podnoś się, póki żyjesz! Przecież ci, którzy upadli i nie podnieśli się, są martwi!”

Pytanie: Do jakiego czasu jesteśmy uczeni upadków-podnoszenia? Przecież jednak wzrastamy, mimo wszystko coś rozumiemy.

Odpowiedź: Ale te wzloty i upadki rosną w swojej jakości wraz z moim wzrostem. Nie są więc tym samym, nie są równoważne.

Komentarz: Według słów tego mędrca, to jest życie. A kiedy kończy się, jest to śmierć.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli cały czas musimy spodziewać się upadków?

Odpowiedź: Nie sądzę, że trzeba tym żyć. Ale w zasadzie to, że będą, to jest niezmienne.

Pytanie: Czy można człowieka, ludzkość nauczyć innym sposobem?

Odpowiedź: Nie, człowiek w żaden sposób nie odkryje siebie, jeśli nie przejdzie przez wzloty i upadki.

Pytanie: A jaki jest sekret upadków, czego uczą? Mogą doprowadzić do skrajnych stanów.

Odpowiedź: No i co z tego? Mogą doprowadzić do różnych stanów.

Pytanie: Pan spokojnie odnosi się do tego. To jest życie, tak?

Odpowiedź: To jest życie, i to jest rozwój.

Pytanie: Czy upadek może być taki, że człowiek już nie wstanie? Komu to jest dawane i po co?

Odpowiedź: To są szczególne jednostki. Nie myślę, że jest to często dawane ludziom. Niektórzy naprawdę tego potrzebują.

Pytanie: Wielokrotnie mówił Pan, że człowiekowi daje się tylko tyle, ile jest w stanie znieść. Co Pan przez to rozumie? Przecież widzimy, że wielu ludzi nie może znieść pewnych rzeczy, a otrzymują to. Czy nadal mogą to znieść?

Odpowiedź: Mogą. Czego ludzie nie mogą znieść? To tylko nam wydaje się, że nie mogą znieść i nie mogą wytrzymać. Nie. Człowiek znosi wszystko, wytrzymuje wszystko i może pracować nad sobą tyle, że żadne inne stworzenie nie może tego wytrzymać.

Pytanie: A co to znaczy „znieść ”? Czy to oznacza zgodzić się z tym uderzeniem? Co to znaczy „wyjść z niego”?

Odpowiedź: Nawet zgodzić się, i nawet zrozumieć, uświadomić sobie, przeżyć. To się nazywa wyjściem z upadku. A sam upadek jest wtedy, gdy po prostu oddaję się mu.

Pytanie: Jaka powinna być ogólna zasada życia człowieka?

Odpowiedź: Zasada życia człowieka powinna być bardzo prosta: powinien czuć innych zamiast siebie, powinien żyć nie w sobie, a wewnątrz innych. I to wszystko. W zasadzie prowadzi to do prawidłowego rezultatu.

Pytanie: Czyli Pan mówi, że jeśli zamknę się w sobie, to upadek jest nieunikniony? A jeśli cały czas jestem odkryty dla innych i żyję dla nich, to czy szybko z niego wyjdę?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Po co dostajemy upadek?

Odpowiedź: Upadek ma na celu opróżnienie człowieka z przeszłości aby był gotowy do napełnienia się przyszłością. Każdy upadek i każde wzniesienie – to odnowienie człowieka.

Pytanie: Jak długo człowiek może odnawiać się? Do jakiego szczytu powinien dojść?

Odpowiedź: Dopóki całkowicie się nie odnowi. Jest to stan, kiedy powraca do stanu pierwszego człowieka – Adama, czyli do swojego korzenia duszy. Od tego czasu nie musi się więcej zmieniać jak gdyby wewnętrznie.

Pytanie: To znaczy, że powraca niejako na swoje stałe miejsce?

Odpowiedź: Powraca na swoje miejsce w swoim pierwotnym punkcie w duszy Adama.

Pytanie: „Dusza Adama” – ma Pan na myśli, że to taka jedyna dusza?

Odpowiedź: Tak. Człowiek powraca do swojego punktu w tej duszy. Każdy człowiek musi przejść drogę wzlotów-upadków, aby powrócić do tego punktu. Nie możemy od tego uciec.

Pytanie: Czy znamy ten punkt z góry? Czy wiemy, dokąd zmierzamy?

Odpowiedź: Nie możemy go znać, dlatego że nie możemy go poczuć.

Pytanie: A w którym momencie zaczynam go odczuwać?

Odpowiedź: Kiedy naprawdę się do niego zbliżysz.

Pytanie: A dlaczego jest nam dane nie odczuwać tego?

Odpowiedź: Nie mamy odpowiednich właściwości – obdarzania, miłości, połączenia z innymi duszami i tak dalej.

Pytanie: To znaczy, że zmierzam do tego połączenia, które połączy nas w jedną całość? Czy tam właśnie idę.

Odpowiedź: Tak. Dlatego przykazanie, czyli główny warunek – to „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 05.06.2023


Teraz jesteśmy tylko zwierzętami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki film chciałby Pan w rzeczywistości nakręcić? Co naprawdę by zadziałało. Do czego powinien prowadzić?

Odpowiedź: Nie widziałem takiego filmu, który zmieniłby ludzi, który doprowadziłby do istotnych poważnych wewnętrznych zmian.

Pytanie: Ale czy chciałby Pan, żeby to było?

Odpowiedź: Oczywiście! Kto by tego nie chciał?! Praktycznie każdy chce dobrej przyszłości. Ale ja nie wiem.

Pytanie: Więc mówi Pan, że jeśli by film zmienił człowieka, to jest Pan za takim filmem?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Nie raz mówił Pan, że teraz jesteśmy jak w kinie.

Odpowiedź: I widzimy, że to też ludzi nie zmienia.

Pytanie: To znaczy, jeśli tak, to pierwszym warunkiem jest to, żeby film zmienił człowieka. A drugie pytanie: z kogo na kogo, z czego na co?

Odpowiedź: Z tego, kim jest teraz. A teraz jest tylko zwierzęciem, które myśli wyłącznie o sobie, nie może myśleć o innych. A jeśli myśli o innych, to tylko w takiej formie że powróci do niego to, co im robi.

To oznacza, że jeśli człowiek otrzyma rzeczywiście absolutną wolność, to będzie absolutnie obojętny na to, co go otacza. Tylko w takiej mierze, w tym obszarze, w jakim może ogarnąć przestrzeń wokół siebie, żeby było to przyjemne dla jego oka.

Komentarz: Czy to jest dzisiejszy człowiek.

Odpowiedź: Tak to człowiek.

Pytanie: Mówimy o naprawie. Do czego to zwierzę powinno dojść?

Odpowiedź: Do tego, aby zacząć rozumieć, że najważniejszą rzeczą jest to, gdy radujesz innych. A do tego konieczna jest zmiana natury człowieka.

Pytanie: „Radujesz innych” – jak Pan to ujmie?

Odpowiedź: Kiedy innym jest dobrze, tobie też jest dobrze. Ale jak to możliwe?! Wręcz przeciwnie. Można cieszyć się z tego, że tobie jest lepiej od innych, czyli że oni są w gorszej sytuacji niż ty.

Pytanie: Zrozumiałe. Tak czy inaczej cały czas poniżasz innych, aby byli niżej od ciebie?

Odpowiedź: Naturalnie. A powinieneś ich podnosić.

Pytanie: Czy to jest właśnie główna zmiana? Jeśli będzie takie kino, i że będzie miało wpływ na człowieka by nastrajać go, czy jest Pan za takim filmem?

Odpowiedź: Jestem za takim filmem, ale nie odniesie sukcesu.

Pytanie: Finansowego?

Odpowiedź: Żadnego. Nikt nie będzie się tym zachwycał.

Komentarz: Jednak nie chce Pan pomarzyć, i powraca do rzeczywistości.

Odpowiedź: Już dawno nie mogę marzyć, nie jestem już młody, delikatnie mówiąc.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 18.05.2023


Nie obchodzą nas łzy dzieci

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Napisał do nas Marek: „Drogi Michaelu, jak odnosi się Pan do słynnej frazy Dostojewskiego „Szczęście całego świata nie jest warte jednej łzy na policzku niewinnego dziecka”? Przechodziliśmy przez to wszystko w szkole, tak zostaliśmy wychowani. I jest rezultat: nie obchodzą nas łzy dzieci. Dlaczego jesteśmy tacy okropni? Wokół jest tyle cierpienia dzieci!”

Odpowiedź: Ponieważ tacy jesteśmy!

Pytanie: Dlaczego nawet dzieci nas nie powstrzymują, przed sprawianiem im tyle bólu?

Odpowiedź: Nie powstrzymuje nas nikt!

Komentarz: Dzieci bawiły się spokojnie w piaskownicy, chodziły do różnych kółek zainteresowań i nagle – pstryk! I nie ma nic, ani piaskownic, ani żadnych kółek. To my zrobiliśmy. Po co? Czego chcieliśmy?

Odpowiedź: Czego chcemy? Władzy! Nie ważne, czyim kosztem. Takie jest prawo natury!

Pytanie: Więc będziemy traktować nasze dzieci tak samo, jeśli zostaniemy odcięci od władzy? Czy to wszystko wynika z tej samej podstawy, o której ciągle Pan mówi? Wszystko pochodzi stamtąd?

Odpowiedź: Tak, z tego samego egoizmu, który stworzył Stwórca i który musimy nieustannie karmić.

Pytanie: To jest nasze uderzenie, nasz sprzeciw musi iść właśnie w ten punkt, w egoizm. Dlaczego do tego nie dochodzimy?

Odpowiedź: My nie możemy do niego dotrzeć. Do niego może dotrzeć tylko Stwórca.

Komentarz: Ale przynajmniej trzeba zrozumieć, że to jest podstawa wszystkich kłopotów!

Odpowiedź: Nie, i uświadomić sobie tego, zbytnio nie możemy.

Pytanie: Tak więc po czym będziemy stosować uderzenia przez cały czas? Wokoło? Kogoś zmieniać?

Odpowiedź: Tak, obarczymy kogoś, kto będzie odpowiedzialny, winny.

Pytanie: Czy będziemy kogoś oszukiwać, karcić, wsadzać do więzienia i tak dalej? Do kiedy?

Odpowiedź: Do kiedy? Jak długo będzie istniał świat. Dopóki ziemia będzie się kręcić.

Pytanie: Jak to zobaczę?

Odpowiedź: Nie wiem, czy my to zobaczymy. Jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o ludzkość, o jej naturę i możliwość podniesienia się ponad naturę.

Pytanie: Czy tych możliwości jest bardzo mało? Musi wydarzyć się jakiś cud?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy cud jest tym, co w ogóle nie leży w naszej mocy? Czy to się nazywa cudem?

Odpowiedź: Tak. Oznacza to, że jest to tylko w mocy wyższej siły.

Pytanie: Jak o to poprosić?

Odpowiedź: Chcieć tego. Mamy tylko pragnienie. Jeśli zapragniemy zmienić świat, to świat się zmieni.

Pytanie: Świat wokół mnie?

Odpowiedź: Tak, świat, w którym żyjemy.

Komentarz: W zasadzie wszyscy chcą zmieniać świat.

Odpowiedź: Nie, nie chcą! Nie rozumieją, że aby to zrobić trzeba chcieć, naprawdę chcieć wspierać się nawzajem, żeby razem, nasze wspólne pragnienie zmusiło świat do zmiany.

Pytanie: To rzeczywiście zmusiłoby Stwórcę do zmiany świata?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy uważa Pan, że pragnienie człowieka, żeby wokół było ciepło, dobrze, życzliwie, z miłością nie jest jeszcze tym pragnieniem?

Odpowiedź: Nie, to w ogóle nie jest nawet pragnienie. Nie ma pragnienia w tym kierunku.

Pytanie: A co z pragnieniem? Że jestem zły, czy ta świadomość powinna być?

Odpowiedź: Nie, nawet nie to, że jestem zły. Nie musimy siebie zaraz ćwiartować. Musimy tylko zrozumieć, że możemy zmienić świat, jeśli zechcemy.

Komentarz: Ale przecież chcemy!

Odpowiedź: Nie chcemy. Nie wiemy, czego chcemy. Musimy wyobrazić sobie świat, który jest radosny, zjednoczony, wzajemnie połączony, pragnący dobra dla wszystkich, połączenia, miłości i poprosić o to Naturę.

Pytanie: To znaczy, że powinienem prosić jakby za innych? Czy to jest moje główne przesłanie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A cały czas proszę o siebie?

Odpowiedź: Oczywiście, że proszę o siebie. Musimy wytłumaczyć ludziom, że jeśli poprosimy Naturę o zmianę świata, o naprawę świata, to tak się stanie. Tylko jeśli poprosimy o to razem.

Pytanie: Czy ta prośba, w rzeczywistości dotyczy zmiany mnie czy zmiany świata?

Odpowiedź: Uważam, że jest to powiązane, to jest to samo. Zmieniając siebie, zmieniamy świat. Jeśli chcemy zmienić świat, musimy zmienić siebie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 12.06.2023


Twoje negatywne nastawienie do ludzi powoduje kryzysy klimatyczne bardziej niż cokolwiek innego, o czym myślisz

Ponieważ klimat zmierza w kierunku większych ekstremów na całym świecie, jak możemy najlepiej poradzić sobie z przyszłymi kryzysami klimatycznymi? Odpowiedź jest krótka: nie poradzimy sobie z nimi, jeśli nie zadbamy o wewnętrzną równowagę natury. Żadne stworzenie nie zniekształca natury tak, jak my, ludzie. I nie jest to tylko kwestia przejścia na odnawialne źródła energii, samochody elektryczne i tym podobne, to kwestia tego, jak odnosimy się do siebie nawzajem.

Żyjemy w ściśle zamkniętym i współzależnym systemie, w którym wszystko co wykreujemy, wraca do nas. Żyjąc w takim systemie, musimy ponownie zastanowić się nad tym, czego chcemy i co myślimy, a także nad tym, jak traktujemy siebie nawzajem, ponieważ nasze ludzkie relacje mają główny wpływ na to, jak natura reaguje na nas.

Ponieważ brakuje nam pełnej wiedzy tego, w jaki sposób nasze wzajemne postawy wywołują najsilniejsze reakcje natury wobec nas, powszechnie uważamy, że klimat zależy od czynników zewnętrznych – czy to równowagi między ciepłem a zimnem, lub skutków różnego rodzaju zanieczyszczeń, które emitujemy.

Jeśli naprawdę chcemy być świadkami większego balansu w przyrodzie, aby nie musieć radzić sobie z wszelkiego rodzaju falami zimna i innymi klęskami żywiołowymi, to wzorem liczników energii elektrycznej, wody i gazu w naszych domach, powinniśmy również mieć liczniki, które liczą, ile zła emitujemy do świata z powodu naszego negatywnego nastawienia do siebie nawzajem. Chodzi mi o to, że gdybyśmy mogli poczuć, w jakim stopniu emitujemy negatywne siły do świata, które negatywnie odbijają się rykoszetem z powrotem do nas, to zrobilibyśmy wszystko aby tego zaprzestać.

I w zamian za to, kiedy wstajemy rano, powinniśmy przede wszystkim zastanowić się, co musimy zrobić, aby wszyscy ludzie mieli się dobrze. Wypracowanie takiej postawy nie jest takie proste, ale jeżeli chcemy zapobiec globalnym katastrofom, musimy poważnie nad tym popracować. Życie w pokoju i harmonii zależy bowiem od tego, w jakim stopniu dokonamy transformacji naszych poglądów i intencji do siebie nawzajem – z negatywnych na pozytywne.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/your-negative-attitude-to-people-causes-climate-crises-more-than-anything-else-you-think-does-350d9eb361b


Jak Stwórca pracuje nad człowiekiem

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mark Twain powiedział tak: „Kiedy miałem 14 lat, mój ojciec był tak głupi, że ledwo mogłem go znieść. Ale kiedy skończyłem 21 lat, byłem zdumiony, jak bardzo ten stary człowiek zmądrzał w ciągu ostatnich siedmiu lat”.

Proszę powiedzieć, czy my nigdy nie widzimy, że to jest jakby w nas? Czyli cały czas widzę, że to ktoś zmądrzał? A jednak, to ja cały czas byłem mądry.

Odpowiedź: Tak. Jesteśmy zdumieni zmianami zachodzącymi w innych ludziach, nie rozumiejąc, że to z powodu naszych zmian.

Pytanie: Ale nadal mówi się, że „dorosłem, zmądrzałem”. Człowiek nieraz tak mówi. Czy to jest prawidłowe myślenie?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A w którym momencie następuje ta przemiana, że nagle się zmieniam?

Odpowiedź: To jest praca Stwórcy nad człowiekiem.

Pytanie: To znaczy ja się zmieniam, i zmienia się świat? Czy to jest ta formuła?

Odpowiedź: To jest ta formuła. Ale kto mnie zmienia?

Pytanie: Zmienia mnie Stwórca? W odpowiedzi na co? Czy to po prostu Jego wola?

Odpowiedź: Abym mógł stopniowo określić, że jestem w Jego władzy, i tylko Stwórca rządzi światem, który stworzył. Jestem Mu wdzięczny za to, że dokonał we mnie wszystkich metamorfoz.

Pytanie: Czyli jestem potem wdzięczny? A do tego czasu nadal jest ciężka praca?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: To znaczy, aby powiedzieć mi, że jak dorastałem, to źle rozumiałem ojca, jaki był…

Odpowiedź: Nie, to nie ty źle rozumiałeś. To Stwórca tak ciebie przeprowadzał przez te wszystkie stany. Dlatego zmądrzałeś.

Pytanie: Więc, tak jak Mark Twain pisał o swoim ojcu, ja tak samo mówię jakby o Stwórcy?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Czyli, kiedy zmądrzałem, zrozumiałem, że Ty jesteś dobry i czyniący dobro. Ale dopóki to się stanie…

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Człowiek osiąga taki stan, dopiero kiedy umiera. Wtedy rozumie, uświadamia sobie.

Komentarz: Kim jest? Powiedział Pan: „Człowiek umiera, a potem mówi Pan „rozumie i uświadamia sobie“.

Odpowiedź: Człowiek, w duszy swojej.

Komentarz: Ale przecież umarł.

Odpowiedź: A co to znaczy umarł?

Komentarz: Co to znaczy umarł? Powiedział Pan: „Człowiek umarł i wtedy rozumie”.

Odpowiedź: Wówczas rozumie, uświadamia sobie, co to znaczy, że Stwórca przeprowadził go przez wszystkie stany tego życia.

Pytanie: A kim jest ? Kto rozumie?

Odpowiedź: Człowiek.

Komentarz: Ale jego już nie ma. On przecież umarł.

Odpowiedź: To, że go zakopali czy spalili? No i co z tego?

Pytanie: A gdzie jest, człowiek?

Odpowiedź: Duch. To jest człowiek właśnie.

Pytanie: To znaczy że jest nieśmiertelny, ten duch?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Więc mówi Pan, że w człowieku jest coś wiecznego, co czuje wszystko, wszystko przemija i tylko to jest jedyne?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A ta powłoka, to ciało?

Odpowiedź: Ciało możesz zakopać.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.06.2023