Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Moje myśli na Twitterze, 23.05.19

Lag Ba Omer – to Dzień Światła, cieszymy się wtedy z tego, że Tora Światła odkryła się w narodzie Izraela. Lag Ba Omer – jest to dzień pamięci wielkiego kabalisty – RASZBIEGO. Kabalista Raszbi założył grupę kabalistyczną składającą się z 10 osób, razem osiagnęli najwyższy poziom duchowy i napisali Księgę Zohar.

@Michael_Laitman


Kto przebudzi świt?

каббалист Михаэль ЛайтманW Dniu Pamięci, Stwórca odkrywa nam naszą rozbitą duszę (kli). Rozbicie nastąpiło jeszcze podczas grzechu Adama Riszona z Drzewem Poznania, to znaczy Stwórca sam przygotował to rozbite pragnienie. Ale jednocześnie Stwórca dał nam „Torę i przykazania.

„Tora” – to światło, które powraca do źródła, a „przykazania” – to korektury egoistycznych pragnień, które musimy zamienić na obdarzanie. Jeśli nasze pragnienia staną się obdarzające, to będą mogły zjednoczyć się, i w swoim zjednoczeniu odkryć Stwórcę, tak jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy”. Stwórca napełni te pragnienia i zacznie w nich świecić.

To jest program Stwórcy i dlatego odkrywamy rozbicie. Ale dana jest nam metoda Kabały, aby zachowywać się właściwie i wcześniej odkryć rozbite pragnienia, łącząc się ponad rozbiciem. To może być przykład starca, idzie pochyla się i szuka zgubionych rzeczy, które zagubił wcześniej, Podobnie szukamy naszych rozbitych pragnień, aby szybciej dojść do ogólnej korekty.

Ale jeśli nie jesteśmy gotowi do korekty i nawet tego nie chcemy, to odkrywa się nam ogromna boleść jak w Dzień Pamięci lub Dzień Holokaustu. Te dni przypominają o tym, że nie byliśmy w stanie przyjąć ujawnionego rozbicia, przygotowanego przez Stwórcę, tak aby połączyć się ponad nim.

Należy zrozumieć, że wszystko to wydarzyło się dlatego, że nie wypełniliśmy naszej pracy. To nie jest okrucieństwo Stwórcy, ale konsekwencja naszego nieprzygotowania. Dlatego aby uniknąć w przyszłości takich konsekwencji, musimy sami przygotować się do ujawnienia rozbicia i wcześniej to skorygować.

Wszystko zależy od tego, kto odkrywa rozbicie Adama Riszona, które cały czas przejawia się w taki sposób: że my sami odkrywamy poprzez nasze wysiłki, czy też Stwórca odkrywa je nam. Jeśli sami przebudzimy świt, a nie świt przebudzi nas, to odkrycie będzie dobre, w świetle Stwórcy. Dlatego ciemność będzie świecić jak światło, ponieważ my sami chcieliśmy ujawnić ciemność.

Ale jeśli nie chcemy ujawnić ciemności, to ona przejawia się sama za pomocą złych sił, poprzez naszych wrogów. I wtedy doświadczamy wojny, nieszczęścia, biedy, katastrofy. Wszystko zależy od naszego przygotowania.

Naród Izraela musi obudzić się i wyjawić braki, które muszą odkryć się jako następstwo rozbicia Adama Riszona. Ponieważ wcześniej czy później pomimo wszystko odkryją się i będą musiały zostać naprawione. Ale należy jak najprędzej dokonać tych korektur, ludzkość musi przebudzić świt, to znaczy ciemność, rozbicie. Sami jesteśmy zainteresowani ciemnością, przecież właśnie nad nią możemy odkryć światło Stwórcy.

Obecnie nadszedł czas na ogólną korektę całego świata i dlatego narody świata zaczynają odczuwać swoją zależność od narodu Izraela, co wylewa się w postaci antysemitymizmu.

Ale niestety naród Izraela nie chce słyszeć o swojej odpowiedzialności za naprawę siebie i świata. Nie chce słuchać o połączeniu w którym odkryje sie Stwórca. A to jest bardzo poważna kwestia której nie można uniknąć, i która decyduje nie tylko o przebiegu światowej historii, ale ogólnie o możliwości duchowego i wiecznego życia.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości, 07.05.2019


Dzień Pamięci o Holokauście 2019

каббалист Михаэль Лайтман To czego możemy nauczyć się z Holokaustu, dlaczego jest ważniejsze niż żałoba po ofiarach Holokaustu?

Kolejny rok mija, kolejny Dzień Pamięci o Holokauście. W Izraelu atmosfera powagi rozpoczyna się w noc poprzedzającą, kiedy interesy zamyka się wcześniej niż zwykle, a ludzie mają zastanowić się nad 6 milionami Żydów zamordowanych na początku lat 40-tych ubiegłego wieku. Następnie, o godzinie 10:00 rano w Dniu Pamięci o Holokauście cały Izrael zatrzymuje się, by opłakiwać ofiary Holokaustu.

Moją nadzieją jest, że to wspominanie posłuży nam nie tylko do tego, by opłakiwać ofiary, ale co ważniejsze, aby myśleć o tym, czego możemy się nauczyć z tak przerażającego incydentu. Dlaczego ważniejsze jest zastanowienie się nad tym, czego możemy się nauczyć z takich wydarzeń? Ostatecznie ma to na celu zapobieżenie ich ponownemu wystąpieniu.

Szczególnie z uwagi na fakt, że w ostatnich latach nastąpił gwałtowny wzrost liczby przestępstw i gróźb antysemickich, powinniśmy podczas Dnia Pamięci o Holokauście wykorzystać okazję do rozważenia przyczyn nienawiści do Żydów i tego, co byłoby potrzebne, aby to zmienić.

3 PODOBIEŃSTWA MIĘDZY EUROPĄ SPRZED HOLOKAUSTU A ŚWIATEM DZIŚ

Rozważmy uderzające podobieństwa między Europą sprzed Holokaustu a dzisiejszym światem: z jednej strony podział społeczny staje się coraz bardziej odczuwalny, nazistowskie, faszystowskie i inne ekstremistyczne poglądy zyskują na popularności, a także coraz większa presja antysemicka wywierana jest na Żydach. Z drugiej strony, wciąż jest czas, by Żydzi zrobili krok w kierunku rozwiązania problemu w pozytywnym świetle.

Jeśli zrobimy krok w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, a zwłaszcza ponad podziałem wśród nas, Żydów, zgodnie z tym, co na początku uczyniło nas narodem żydowskim (hebrajskie słowo „Żyd” [Yehudi] pochodzi od słowa oznaczającego „zjednoczony” [yihudi] [Yaarot Devash, część 2, Drush nr 2]), wtedy odkręcimy kran w kierunku ludzkości pozwalający pozytywnej, łączącej sile natury przejść przez nas do świata. W ten sposób zapewnimy innowacyjne rozwiązanie naprawy podziału społecznego, a rosnące na świecie nastroje antysemickie obalą się: naród żydowski zjednoczony ponad swoimi różnicami będzie tętnił pozytywnie w całej ludzkości, a ludzie staną się wsparciem dla narodu żydowskiego w szerzeniu pozytywnej siły na całym świecie.

Jeśli nie uda nam się zrobić kroku w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, tj. jeśli nie zdołamy zrealizować naszej roli, zjednoczyć się („jak jeden człowiek z jednym sercem”, „wszyscy Izraelczycy są przyjaciółmi”, „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”) i być przewodnikiem dla siły jedności, aby rozprzestrzeniać ją na całym świecie (być „światłem dla narodów”), wówczas żądanie realizacji naszej roli w świecie – które ma formę antysemityzmu – osiągnie nowe ekstremum. Ponadto, ponieważ dzisiejsze nastroje antysemickie są globalne, proporcje wrogości wobec narodu żydowskiego może potencjalnie być znacznie bardziej ekstremalne niż Holokaust, który miał miejsce tylko w Europie.

CZY ŻYDZI MOGLI ZAPOBIEC HOLOKAUSTOWI W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH W LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU?

Notorycznie pomija się fakt o przychylnym stosunku do żydowskiego syjonizmu panującym w nazistowskich Niemczech sprzed Holokaustu. Początkowo naziści promowali ideę przemieszczania się Żydów do Palestyny, jako rozwiązanie tego, co nazwali „kwestią żydowską”, a zatem popierali organizacje syjonistyczne hamując jednocześnie wszystkie podmioty asymilacyjne.

„Syjonizm musi być mocno wspierany, aby określona liczba niemieckich Żydów była corocznie transportowana do Palestyny lub przynajmniej zmuszona do opuszczenia kraju”, napisał główny ideolog partii nazistowskiej Alfred Rosenberg. [1]

Na przykład od kwietnia 1933 r. w nazistowskich Niemczech syjoniści byli jedną z niewielu grup nie-nazistowskich, którym zezwolono na dalsze prowadzenie swoich publikacji, podczas gdy większość innych została zamknięta. Obejmowało to Juedische Rundschau („Jewish Magazine”) oraz kilka innych żydowskich publikacji. Ponadto Juedische Rundschau utrzymało względną wolność prasy, wypadając pod tym względem lepiej w porównaniu z publikacjami Nazistów [2].

W 1934 roku, główna nazistowska gazeta w Berlinie, Der Angriff, pod redakcją Josepha Goebbelsa, opublikowała serię artykułów „Nazistowskie podróże do Palestyny”, napisanych przez oficera SS i nazistowskiego dziennikarza Leopolda von Mildensteina, który w tym czasie kierował ministerstwem spraw żydowskich. Artykuły miały motywować niemieckich Żydów do osiedlenia się w Palestynie. Gazeta stworzyła także monetę dla zaznaczenia współpracy między Trzecią Rzeszą a przedsięwzięciem syjonistycznym: po jednej stronie monety znajdowała się swastyka, po drugiej Gwiazda Dawida. [3]

W 1935 r. Jedyny nie-nazistowski mundur, który został dopuszczony w Niemczech, był mundurem dla syjonistycznego korpusu młodzieżowego, a pod koniec 1935 r. Ustawy Norymberskie stanowiły, że Żydom zabrania się podnoszenia niemieckiej flagi, natomiast dozwolone jest podnoszenie syjonistycznej flagi z gwiazdą Dawida. [4]

Aby ułatwić Żydom emigrację do Palestyny, naziści podpisali nawet tzw. „Umowę transferową” z osadnictwem żydowskim w Palestynie, ułatwiając transfer osobistych funduszy imigrantów z Niemiec do Palestyny. Było to sprzeczne z ich polityką zabraniającą przenoszenia funduszy z Niemiec do innych krajów. Warto zauważyć, że Żydzi mogli wdrożyć umowę o przeniesieniu tylko wtedy, gdy wyemigrowali do Palestyny, a nie do żadnego innego kraju.

Takie przykłady wskazują, że na początku nazistowskie Niemcy próbowały rozwiązać kwestię żydowską przy użyciu względnie łagodnych środków, szanując i próbując zmotywować Żydów do wyprowadzki z Niemiec w celu utworzenia żydowsko-syjonistycznych osiedli w Palestynie. Kiedy jednak minął pewien czas i większość niemieckich Żydów nie podjęła tego kroku, środki stały się drastyczne, w końcu eskalując do Holokaustu.

CZEGO DZISIAJ TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ Z PRZYKŁADÓW POKAZUJĄCYCH WSPARCIE DLA SYJONISTYCZNYCH ŻYDÓW W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH WE WCZESNYCH LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU

Dzisiaj istnieje wiele sił sprzeciwiających się Izraelowi i narodowi żydowskiemu. Jednak, jak to miało miejsce we wczesnych nazistowskich Niemczech, to od samych Żydów zależy odwrócenie tych sił z negatywnych na pozytywne.

My Żydzi, musimy poważnie rozważyć naszą funkcję na świecie: musimy zjednoczyć się ponad naszymi różnicami, aby przynieść światu moc jedności. Jeśli to zrobimy, wtedy damy sobie i światu zdolność do ogarnięcia wszystkich negatywnych sił pojawiających się w świecie używając siły o wiele większej, potężniejszej i pozytywnej: jedności.

Przykłady tego, jak nazistowskie Niemcy ostro zmieniły swoje podejście do Żydów z pozytywnego na negatywne, pokazują nam, jak szybko i nagle stosunek do nas może się zmienić. Na początku, do połowy lat trzydziestych, nazistowskie Niemcy szanowały naród żydowski pod warunkiem, że przeniesie się do Palestyny i zbuduje syjonistyczne przedsiębiorstwo. Większość, która się nie zgodziła, spotkała się z Holokaustem.

Dlatego dzisiaj musimy poważnie przeanalizować czego się od nas wymaga i co musimy zrobić w kierunku ludzkości. Zegar tyka. Im szybciej zrozumiemy, że w grze o przechylenie nastrojów na świecie z negatywnych na pozytywne, tym szybciej będziemy mogli zrealizować naszą rolę, zjednoczyć się i stać się przewodnikiem pozytywnej siły jedności, aby przeszła przez nas do ludzkości. Piłka znajduje się po naszej stronie. A jeśli nie zdamy sobie sprawy z tego, co możemy zrobić, aby tym razem przechylić szalę, wówczas można się spodziewać, że obecnie panująca na świecie nagonka na nas, to tylko przedsmak czarnego scenariusza.

Referencje:

[1] Polkehn, Klaus, “The Secret Contacts: Zionism and Nazi Germany, 1933-1941,” Journal of Palestine Studies, Vol. 5, No. 3/4 (Spring – Summer, 1976), pp. 54-82, Published by: University of California Press on behalf of the Institute for Palestine Studies, https://www.jstor.org/stable/2536016.

[2] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.

[3] Verbovszky, Joseph, Leopold Von Mildenstein and the Jewish Question, Case Western Reserve University, May 2013, p. 7-8.

[4] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.


Moje myśli na Twitterze, 08.05.19, cz.2

Niezależność osiąga się w prosty sposób: jeśli zbliżam się z innymi do stanu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” to przy tym odkrywam najwyższą siłę w naturze, która steruje wszystkim i którą ja będę sterować. Wtedy będę nie tylko niezależnym – ale będę odczuwać, że wszystko zależy ode mnie.

W przeddzień Dnia Niepodległości życzę tego narodowi Izraela: abyśmy postarali się wszyscy razem pomóc sobie nawzajem osiągnąć radość, połączenie, wzajemność, dobre postrzeganie siebie nawzajem. Abyśmy zrozumieli, że tak naprawdę jesteśmy od siebie zależni – i w tym tkwi nasza niezależność.

@Michael_Laitman


Połączenie ludzi – to święto

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakieś specjalne świecenie zgodnie z korzeniem i gałęzią podczas świąt, na przykład w Nowy rok?

Odpowiedź: Ogólnie przyjęty obywatelski Nowy rok jest to przyjemne święto, które wszyscy lubią. Ale w nim nie ma specjalnego duchowego korzenia, i odpowiedniego do niego jakiegoś rodzaju świecenia.

Jednak z drugiej strony, gdy ludzie łączą się razem dobrymi połączeniami i chcą przyciągnąć na siebie wyższe światło, mogą to zrobić w dowolnym czasie, niezależnie od roku, czasu, dnia i nocy.

Połączenie ludzi – to jest właśnie święto.

Z lekcji w języku rosyjskim, 30.12.2018


Moje myśli na Twitterze, 21.03.18

Nie rozumiemy aktu stworzenia: jak z pragnienia Stwórcy – obdarzać – rodzi się pragnienie stworzenia – otrzymywać, czarny punkt z niczego. Następnie akt przejawia się przejściem z nieożywionej materii do roślinnej, z roślinnej do zwierzęcej, przez pojawienie się jakościowo nowego stanu „z niczego”.

Działanie w rozumie – to Wiedza. Tak zawsze postępujemy.

Działanie ponad rozumem – to Wiara. W naszym świecie jej nie ma. Jest to obdarzanie ponad rozumem! Na przykład kochać innych bardziej niż siebie, wbrew egoizmowi. Można ją uzyskać od światła naprawy OM – Or makif. W tej mierze będę podobny do Stwórcy.

Studiując Kabałę nie należy dążyć do tego, by być mądrzejszym, zdobywać nową wiedzę, a najważniejsze jest, by zmieniać swoje uczucia, rozszerzyć serce. Serce uczy się odczuwać zjawiska poza sobą, teraz dla nas niedostępne: działania obdarzania, połączenia, które są wyższe niż nasze uczucia i umysł.

Nie ujawnia nam się Źródło Światła, ale czujemy w świetle Jego pragnienie, aby sprawić nam przyjemność, i decydujemy jak odpowiedzieć Mu tym samym. Stworzenie tworzy odwrotne światło. Ono nazywa się odwrotne, dlatego że wraca nas na poziom Stworzyciela, czyniąc nas podobnymi do Niego.

„Nauka dziesięciu Sfirot”, TES opisuje duchowe działania w „mechanicznych” wyrażeniach. Ale one muszą przekształcić się w nas w uczucia i zrozumienie stanów. Tekst mówi o pracy światła nad pragnieniem, ale ono powinno wywoływać w nas doznania tych działań.

Ważne, aby dążenie do duchowości było jakościowe. Ono powstaje tylko z dążenia do zjednoczenia w grupie. Nawet niewielkie, ono wywołuje swoją jakością światło naprawy OM. Podczas, gdy nawet przez całe życie wysiłki jednej osoby nie przyniosą rezultatów.

Studiować Kabałę zobowiązany jest każdy, inaczej ponownie przyjdzie na ten świat. Przecież nie opanowawszy Kabały, nie osiągnie celu życia, Stwórcy. Kabała uczy nas przyjmować wyższe światło, manifestację Stwórcy, studiować wszystkie drogi wpływu Stwórcy na nas. Istotą Kabały jest suma tej wiedzy.

Pesach. Jestem gotów zobaczyć prawdę: pokazują mi, że jestem egoistą, daleki od Stwórcy, od liszma.

Chce zejść z długiej drogi – nie jestem gotowy w Pesach-1 wyjść z niewolnictwa.

Pesach to lewa linia, tajemnice Tory, obdarzanie.

W Pesach-2 – skrucha, oczyszczam się w hesed, jestem gotowy na lewą linię hochma.

@Michael_Laitman


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej naprawy.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Pierwszy człowiek o imieniu Adam

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak parcuf Adam Riszon – część wyższych światów duchowych, które badane są w „Nauce Dziesięciu Sfirot” – związany jest z pierwszym człowiekiem (Adam Riszon), który odkrył Stwórcę, i również miał na imię Adam?

Odpowiedź: Adam – pierwszy, który odkrył Stwórcę, był takim samym człowiekiem, jak my. Urodził się z ojca i matki, żył w tym świecie i pewnego dnia osiągnął stan, kiedy zaczął odkrywać wyższą siłę, Stwórcę. Nagle obudziło się w nim takie pragnienie i zaczął myśleć; dlaczego żyję, skąd pochodzę, dlaczego i kto mną kieruje? – to znaczy, jak każdy z nas. Tak odkrył duchowy świat.

On różnił się tym, że posiadał bardzo subtelną duszę, nie taką grubą z rozwiniętym egoizmem, jak nasza. Dlatego było mu łatwiej dokonać samemu tego odkrycia. Był to pierwszy duchowy gen (reszimo), który odkrył się w całym tym systemie rozbitych dusz na początku jego wznoszenia się z dołu do góry. To był właśnie Adam, pierwszy człowiek, który odkrył Stwórcę.

A parcuf Adam Riszon – jest to duchowy obiekt stworzony z góry, przez Zeir Anpin i Nukwę świata Acilut, przy rozprzestrzenianiu się światów z góry w dół. Z“A (Zeir Anpin) i Nukwa podnoszą go do swojego poziomu, a potem nawet do poziomu Aba we-Ima, gdzie on dokonuje fuzji (ziwug) dwóch swoich części: męskiej i żeńskiej, Adam i Hawa, myśląc, że może już być podobny do Aba we-Ima i we wszystkim działać ze względu na obdarzanie.

Ale kiedy on dokonuje tej fuzji, to odkrywa, że nie jest w stanie tego zrobić ze względu na obdarzanie – i rozbija się. Jest to ten sam parcuf Adam Riszon, który studiuje się w nauce Kabały – wspólna dusza.

Po rozbiciu jego części opadają w dół, opuszczają się coraz niżej i niżej, aż dochodzą do samego „dna“, i stąd zaczyna się ich wyjaśnienie. Najpierw odbywają się różnorodne wyjaśnienia na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, które nie mają żadnej wolnej woli, ale po prostu światło działa, wyjaśnia i łączy je, i nie potrzebuje żadnych próśb z ich strony.

Ale po tym, jak te wyjaśnienia kumulują się i przychodzi kolej na pragnienia następnego poziomu – po raz pierwszy odkrywa się informacyjny gen ludzkiego poziomu ze wszystkich rozbitych „reszimot”. To nowe reszimo, które po raz pierwszy odkryło się na ludzkim („mówiącym”) stopniu – właśnie nazywa się Adam i należało do człowieka z naszego świata, który żył 5771 lat temu (5779 lat na rok 2018).

On był pierwszym, który odkrył Stwórcę „z dołu do góry” – to znaczy z naszego świata, jako człowiek, (poznał Stwórcę). I on był takim samym człowiekiem jak my – tylko pierwszym, w którym odkryło się takie reszimo.

On nie miał grupy, środowiska kabalistycznego, ponieważ był pierwszy, który odkrył świat duchowy. Ale naprawa zaczyna się od najbardziej czystego i świetlistego reszimo, dlatego wystarczające było, aby dać mu duchowe przebudzenie z góry, i dalej on już sam dążył do odkrycia i dokonał go. Reszimot, które odkrywały się po nim, stawały się coraz grubsze i grubsze.

Ten dzień pierwszego odkrycia świata duchowego – Stwórcy – przez człowieka naszego świata, my świętujemy, jako początek Nowego Roku, Rosz ha-Szana. A świat został stworzony „pięć dni wcześniej” – to znaczy Adam już zaczął czuć w jakiś sposób, wewnątrz siebie wyższe światy, sfirot, parcufim i w ciągu tego pierwszego tygodnia objawiło mu się odkrycie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sfirot”, 22.02.2011


Moje myśli na Twitterze, 17.03.18

Ludzie mogą czuć innych, tylko przepuszczając ich przez swój egoizm. Dlatego sądząc po postrzeganiu swojego egoizmu, nie mogą odczuwać obiektywnie innych, jacy oni są w rzeczywistości. Kabalista wychodzi z egoizmu i postrzega otoczenie obiektywnie, na miarę swojego wzniesienia nad egoizmem.

Jeśliby nie potrzeba w duchowym zbawienia, Egipt byłby rajem! Tutaj jest wszystko oprócz Stwórcy i odpowiedzi na pytanie o sens życia. Brakuje tylko „Odkrycia Stwórcy”. W tym celu przyjmujesz prawo miłości do bliźniego. Kiedy tego zechcesz, Egipt będzie wydawać się niewolą!

Kiedy zaczniemy jednoczyć się wbrew egoizmowi, ta forma jedności doprowadzi nas do Pesach – wyzwolenia od egoizmu, Faraona, panującego nad każdym z nas. Jeśli wydostaniemy się spod jego władzy, będziemy mogli pokochać bliźniego – i to się nazywa wyzwoleniem!

Wyjście z wygnania nie jest wydarzeniem odległej starożytności, które więcej nie powtórzy się. Każdego dnia należy stopniowo podnosić się nad swoim egoizmem i łączyć się ze sobą nawzajem dobrymi więziami. W Pesach świętujemy, że mamy taką możliwość!

Oczyszczenie domu, serca człowieka od ego-intencji, aby wyrazić miłość do ludzi i przez nich do Stwórcy – jest to paschalne sprzątanie. Przecież Pesach (Pa-sach) oznacza „przejście” z egoistycznego stanu miłości tylko do siebie – do miłości do bliźniego.

@Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 18.03.18, cz.1

Józef w polu: człowiek pogubiwszy się w życiu pyta, jak znaleźć braci, aby odkryć w połączeniu obdarzanie i miłość, a w nich objawić Stwórcę. Ale oni nie chcą zbliżenia, ukazuje się zło egoizmu – Faraona, wychodzą z niego (Egiptu) i otrzymują Torę.

Pesach – to wyzwolenie z egoizmu, odczucia tego świata i początek nowego życia, odczucia wyższego świata. Tylko Stwórca może to zrobić. Ale my musimy upewnić się, że nie możemy tego zrobić, i prosić o to Stwórcę.

Pesach – od pasach – przekraczać, nie brać pod uwagę zła. Kiedy zrozumieli zło w egoizmie i chcieli się z niego wydostać, ale nie mogli, obwiniali o to Stwórcę. Ale to spowodowało zbliżenie ze Stwórcą, który przezwyciężył ich braki i przybliżył (kurban).

Działania mające na celu zrównoważenie z globalną naturą przyniosą nam rzeczywiste korzyści. Rozwiązanie jest jedno: uważać świat za okrągły, a nie wielobiegunowy, za wspólną kieszeń a nie prywatną, a Naturę jako wyższe prawo, studiować jej globalność, harmonię, równowagę – i naśladować ją!

@Michael Laitman