Artykuły z kategorii Stwórca

Mądrość pojmowania świata


Człowiek pochodzi od małpy i ewoluuje stopniowo – jak napisał wielki kabalista Ari już 300 lat przed Darwinem. Ari powiedział, że fizyczne ciało człowieka jest następstwem rozwoju małpy, a jego wewnętrzna, duchowa struktura jest określona przez kombinację wyższych sił. Kabała zajmuje się człowiekiem, a nie jego ziemskim ciałem.

Każdy człowiek rozwija się dzięki połączeniu z otoczeniem, ponieważ absorbuje od innych ich właściwości i opinie. Człowiek nie mógłby się rozwinąć, jeśli wyrastałby samotnie w lesie. Cały nasz rozwój polega na wzajemnym oddziaływaniu.

Jest powiedziane: „Idźcie i zyskujcie jeden od drugiego”, co w sensie duchowym oznacza, że każdy zawiera w sobie wszystkich i dlatego się rozwija. W takim stopniu, w jakim człowiek wchłania pragnienia innych, ich wiedzę, zachowania – w takim stopniu rośnie. Nikt nie może rozwijać się w odosobnieniu. Rozwój nie następuje dzięki temu, że człowiek sam z siebie jest mądry, ale ze względu na to, że przyjmuje i uczy się od innych.

Na miarę tego, jak wzbogacamy związki między nami, dokonujemy nowych odkryć, zarówno naukowych jak i społecznych. Nie ma innego czynnika dla ujawnienia nowej rzeczywistości, ani w materialnej, ani w duchowej sferze, oprócz wzrostu połączenia między ludźmi. W ten sposób poszerzamy nasz poziom postrzegania, wzbogacamy jeden drugiego i zaczynamy postrzegać bardziej złożony obraz. Dotyczy to zarówno odkrywania nowych sił i praw, a także rozwoju nauki – a wszystko to objawia się człowiekowi zgodnie z miarą kompleksowości jego połączenia z innymi.

Żyjemy w doskonałej rzeczywistości, w której wszystko czego potrzebujemy już istnieje. Jednak aby móc korzystać z tego wszystkiego, potrzebne jest coraz większe przenikanie siebie nawzajem i większe połączenie pomiędzy wszystkimi częściami, które są w każdym z nas.

Kiedy po rozbiciu zaczniemy zbierać te wszystkie części razem, to ich łączenie pozwala nam odkryć mądrość pojmowania świata, prawdziwą formę rzeczywistości. Odkrywamy ją coraz więcej i więcej, ponieważ każdy zawiera w sobie wszystkich pozostałych. Ta skomplikowana sieć – połączenie w przeciwieństwie do braku jedności, pozwala nam zrozumieć obraz rzeczywistości porównując plusy i minusy, przeciwstawne warunki i właściwości.

Dlatego na wszystkich poziomach, nawet na materialnej płaszczyźnie, sukces zależy tylko od połączenia wszystkich wyalienowanych części. Od tego zależy nasz rozwój intelektualny, zmysłowy, materialny i duchowy – jako wynik rozbicia i jego naprawy.

Tylko przez pełne połączenie i prawidłowe uzupełnianie siebie nawzajem, będziemy mogli ujawnić ogólną istotę wszechświata, która nazywana jest „Stwórca“ – siłę wykraczającą poza całą rzeczywistość. Jak jest napisane: „Z Jego działań, poznaję Go“, czyli z odkrycia rzeczywistości, istniejących w niej sił i zjawisk, dojdziemy do pierwotnej idei, która wszystko stworzyła.

Z lekcji „Wstęp do TES”, 22.09.2013


Ujawnienie zła – to nie powód do rozpaczy


Pytanie: Jest powiedziane, że modlitwę powinniśmy zaczynać od wdzięczności. Czy istnieje wdzięczność w modlitwie w Dniu Pojednania (Jom Kippur)?

Odpowiedź: Modlitwy w dzień pokuty, przede wszystkich są związane z modlitwami żydowskiego Nowego Roku (Rosz ha-Szana), które mają na celu wywyższenie „korony” Stwórcy jako Króla świata. Tym samym wywyższamy cel – obdarowywanie i miłość, wielką właściwość, którą powinniśmy osiągnąć. Miłość zarządza całym światem, jest wszędzie i panuje nad wszystkim.

Stwórca jest właściwością dawania i miłości. Nie ma On żadnej innej formy, w taki sposób wypełnia naczynia/kelim, i tak Go rozpoznajemy, jako silę, która działa w stworzeniu. My szanujemy, cenimy i wywyższamy tą właściwość ponad wszystko.

Znaczenie nowego roku: wysławiamy „głowę” (Rosz) – właściwość dawania, która jest najważniejsza i steruje nami, przyciąga nas i chcemy ją osiągnąć, być do niej podobni, połączyć się z nią.

Dzień pojednania pokazuje nam, jak bardzo jesteśmy jeszcze od tego oddaleni. Kontrolujemy i ujawniamy swoje braki, widząc, że nadal potrzebujemy korekty, aby odnaleźć pełną, doskonałą właściwość emanacji. Żałujemy tego i przygotowujemy nasze braki do kolejnej pracy w naprawie.

A potem następują dni naprawy, które zakończą się w Purim.

Pytanie: A zatem dzień pokuty jest dniem żalu o to, że nie jesteśmy jeszcze naprawieni?

Odpowiedź: Jest to właściwie wielka radość. W rzeczywistości cieszę się a nie płaczę z tego powodu. Ponieważ zostają mi objawione rozbite naczynia, które mogę teraz naprawić.

Mój żal, moja skrucha, pokuta jest połączona z radością: nareszcie ujawniłem w sobie zło i teraz drżę z pragnienia, aby je naprawić. Jestem szczęśliwy i wdzięczny za to objawienie.

Spróbuj, w dniu pojednania odmawiać modlitwy z radością, zamiast płakać, a zauważysz w nich coś zupełnie innego.

Jak można płakać będąc blisko Stwórcy? Stwórca spowodował twój stan ujawnienia, a ty będąc w żalu świadczysz, że Stwórca nie jest dla ciebie dobry i nie tworzy dobra. Takie uczucie nie powinno się w ogóle pojawić.

Stwórca ujawnia w tobie rozbicie, abyś się cieszył, naprawił ten brak i samodzielnie upodobnił się do Niego. Bo gdyby stworzył cię od razu podobnego do siebie, bez jakiegokolwiek twojego samodzielnego uczestnictwa, to byłbyś „przylepiony“ do Niego jak plaster.

Ale On umożliwił ci zobaczyć różnicę, przygotował sytuację, która mówi ci: „Z tymi właściwościami, które masz, różnisz się od mnie. Wykonaj tę pracę a staniesz się taki jak Ja“. Czy naprawdę będziesz płakać z tego powodu, że On tak z tobą postąpił i daje ci teraz szansę, abyś upodobnił się do Niego?

Wręcz przeciwnie, powinieneś być szczęśliwy, „Tak, zgrzeszyłem, tak, jestem winny, jestem złodziejem i kłamcą … ” I cieszyć się swoim wewnętrznym objawieniem. Powinieneś być zadowolony, że On stworzył cię przeciwnym, gdyż to pomaga ci zmienić się i stać się podobnym do Niego, osiągnąć z Nim połączenie.

To właśnie oznacza służyć Stwórcy, pracować dla Niego. Tak więc, czy powinieneś płakać z tego powodu? Przecież dzięki temu sprawiasz przyjemność Stwórcy. Zdajesz sobie sprawę, że On przygotował to wszystko dla Ciebie i jesteś Mu wdzięczny za to, że stworzył cię jako swoje przeciwieństwo.

Właściwie jakby całujesz pałkę, pejcz – gdyż neutralizujesz dzięki temu zły początek. Teraz nie jest on już zły, poprzez zmianę twojego stosunku, stał się dobry.

Pytanie: Czy to oznacza, że cieszymy się z tego, że ujawniliśmy w nas przeciwieństwo wobec Stwórcy?

Odpowiedź: Nie! Cieszymy się dlatego, że daje On nam możliwość bycia równym z Nim. Jestem mu wdzięczny za pracę, całe przygotowanie, za Jego miłosierdzie, zarówno w przeszłości, jak i w przyszłości. Za wszystko, co robi, za rozbicie i straszliwe trudności, które zostały nam zesłane, a które w rzeczywistości są absolutnym miłosierdziem. Wszystko to odkryjemy a zależy to od naszej koncepcji życia, którą należy zmienić.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 13.09.2013 


Indywidualne zasługi przechodzą na konto grupy


Pytanie: W jaki sposób możemy wspierać przyjaciół podczas upadku?

Odpowiedź: Nie jest to konieczne, aby identyfikować się z upadkami przyjaciół. Zamiast tego, powinniśmy zawsze starać się postrzegać ducha grupy we wzniosłym stanie, podniosłym nastroju, w ważności celu, we wzajemnym poręczeniu i zobowiązaniu do połączenia. Ciągle mamy jeszcze znaczący brak wzajemnej odpowiedzialności.

Jeśli wszystkie te atrybuty istnieją w grupie, wtedy natychmiast będziemy w stanie przekształcić upadki we wzniesienia i osiągać objawienie. Silniejsze połączenie jest jedyną rzeczą, której nam naprawdę brakuje. Przyjaciele czują za mało odpowiedzialności za siebie nawzajem. Każdy wciąż wierzy, że działa dla samego siebie i postrzega innych jako kolegów z pracy w fabryce: przyszedł, pracował, został wynagrodzony za swoje wysiłki i poszedł do domu.

Przenosimy nasze ziemskie zachowania na duchową pracę. Jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, że realizujemy pracę duchową, która powstaje tylko przez połączenie i anulowanie siebie, aby stworzyć między nami jedność. Warunkiem otrzymania wynagrodzenia jest – stać się jak „jeden człowiek z jednym sercem”!

Naszym wynagrodzeniem będzie stworzenie miejsca, w którym będzie mógł objawić się Stwórca. To pomoże mam sprawić Stwórcy radość i połączyć się z Nim, zgodnie z Jego Wolą stworzenia.

Zwracamy na ten punkt jedności zbyt mało uwagi i nie uświadamiamy sobie, że właśnie tam realizuje się cała praca i nagroda. Wciąż brakuje nam jeszcze tego odczucia, powinniśmy poczuć tą jedność w praktyce, a nie tylko w słowach, aby serce ciągnęło nas tam i byśmy pragnęli tam być.

Z lekcji do „Szamati“, 13.09.2013 


Jestem szczęśliwy, że znajduję się w rękach Wyższego


Pytanie: W jaki sposób człowiek może „kontrolować” swoje stany, kiedy rzucany jest to tu, to tam.

Odpowiedź: Człowiek nie ma żadnej kierownicy – jest kierowany z góry i powinien zmienić tylko swój stosunek do tego, co się z nim dzieje. W takich stanach nie mamy żadnej władzy nad sobą. Należy to tylko zrozumieć i zgodzić się z tym, zechcieć, żeby Stwórca wykonał swoją pracę nad nami. Dlatego też, nazywa się to „praca Stwórcy” (Awodat Aszem).

Musimy anulować się i czuć zadowolenie, że Wyższy troszczy się o nas, być jak małe dzieci, o które troszczy się matka. To wystarczy. A jeśli uda nam się mieć takie nastawienie, to może później będziemy w stanie ujawniać, w jaki sposób sami możemy wziąć udział w tej pracy.

Naszym głównym udziałem jest radość, poczucie szczęścia, że Wyższy zajmuje się mną, bez względu na to, co ze mną robi!

Z przygotowania do lekcji, 03.09.2013


Wierzyć w wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co znaczy wierzyć w wielkość Stwórcy? Czy wiara jest jak narzędzie naukowca, który chce przeprowadzić eksperyment za radą innego naukowca?

Odpowiedź: W naszym świecie, pojęcie „wiara” jest używane bardzo często: „wierzę”, „jestem wierzący”, etc.. Ale w kabale wiara ma zupełnie inny sens. Wiara jest odczuciem. Ponieważ wszystko o czym mówi się w kabale, odnosi się do dwóch sił: otrzymywania i dawania, to znaczy pragnienia i Światła (jego wypełnienia). Przy czym napełnianie kształtuje pragnienie i przekształca je. Studiujemy tę kwestię zgodnie z czterema etapami rozwoju prostego Światła.

Dlaczego jedna z istniejących sił nazywa się Światłem a nie rozkoszą? Ponieważ Światło wpływa na etapy rozwoju pragnienia, których jeszcze nie odczuwa się w formie rozkoszy, wypełnienia. Jednak wszystko realizowane jest przez Światło. Dlatego też, nie ma tu takiego pojęcia, jak „wiara”.

Wiec co oznacza „wierzę w coś”? Czy wierzę w coś niezrozumiałego, absurdalnego, nie odczuwalnego? – Nie. Zawsze mówimy z punktu widzenia Kli/naczynia (pragnienia), z punktu widzenia tego, co ono czuje.

Najważniejsze jest poczucie wielkości siły, która mnie stworzyła i mną kieruje, którą odczuwam jako dobrą i dającą. Właśnie to odczucie nazywamy „wiarą”.

Jako „wiarę” określamy też właściwość obdarzania i miłości, ponieważ gdy postrzegam siłę, która mnie stworzyła, czuję w sobie taką samą właściwość emanacji i miłości. W przeciwnym razie, nie mógłbym poczuć tej siły, ponieważ wszystko jest odczuwalne tylko w stopniu podobieństwa właściwości: w takim stopniu w jakim posiadamy dowolną właściwość, odczuwamy ją poza sobą. Chociaż faktycznie „poza mną” nie istnieje nic i wszystko jest odczuwalne tylko w moim wnętrzu.

Należy zrozumieć, że odczuwamy wszystko w ten sposób tylko dlatego, że również składamy się z tej właściwości. W zasadzie, odczuwamy tylko siebie! Cała sprawa sprowadza się do tego, żeby się zmienić i wtedy zaczniemy odczuwać siebie inaczej, duchowo.

Wierzyć w wielkość Stwórcy – oznacza czuć prymarną wielkość tej siły, która wszystko tworzy, wszystkim kieruje i wszystko wypełnia.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”, 25.08.2013 


Warunek duchowego rozwoju

laitman 2010-03-10_5442Pytanie: Czym różni się Tora, która oznacza  sumę wszystkich razem, od Stwórcy, który oznacza powszechne połączenie? Te dwa pojęcia wydają się być identyczne.

Odpowiedź: W jednym z listów Baal HaSulam wyjaśnia,  że musimy  poruszać się naprzód na zasadzie „Izrael, Tora i Stwórca” (Kud sze- Brichu).

Przy czym w każdym dowolnym stanie, pierwszy powinien być równy drugiemu i trzeciemu. Tylko w tym przypadku człowiek prawidłowo porusza się naprzód.

1 (Izrael) = 2 (Tora) = 3 (Stwórca) są warunkiem duchowego postępu.

Pierwszym pojęciem „Izrael” (Jaszar- kel) jest każdy przyjaciel, który jest skierowany do Stwórcy; drugim pojęciem jest już grupa, praca nad zjednoczeniem i trzecim pojęciem jest objawienie Stwórcy w naszym zjednoczeniu.

Z lekcji na temat „Wiara powyżej rozumu” 21.07.2013


Połączyć cały świat ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam, „Służąca, która dziedziczy po swojej pani”: Światy zostały podzielone na części: wewnętrzną i zewnętrzną, przy czym każdy świat zawiera światła przeznaczone do realizacji powolnego rozwoju, które nazywane są „wewnętrzną częścią świata”.

System, w którym się znajdujemy, dzieli się na wewnętrzny i zewnętrzny. Podział ten dotyczy zarówno świateł jak i naczyń, a także bezpośredniej i pośredniej kolejności między nimi – w zależności od tego, czy mowa jest o nienaprawionych czy naprawionych naczyniach.

Odpowiednio to tego należy rozumieć, co oznacza to dla nas dzisiaj, czyli po przygotowaniu, które zostało spowodowane w wyższym systemie, i po utworzeniu materialnego systemu. W rzeczywistości ten system również jest duchowy, ale przejawia się w naszej percepcji w formie tak wyobrażonego świata. Postrzegam siebie istniejącego w otoczeniu ludzi, fauny, flory i nieożywionej natury. Tak jakby każdy żył swoim własnym życiem, poruszał się niezależnie, działał i wpływał na innych.

Dlatego widząc to wszystko, powinienem odnosić się razem z całą przedstawioną mi rzeczywistością do jednej przyczyny, do jednego źródła, do jednego celu, do prostej rzeczywistości, w której nie ma nikogo oprócz Niego – dobrego i czyniącego dobro. We mnie jest tylko punkt, który został stworzony jako „coś z niczego”, który istnieje tylko dlatego, aby moc stwierdzić, że On jest wszystkim.

Wszystko, co istnieje poza tym punktem, powinniśmy połączyć ze Stwórcą. To jest właśnie nasza praca, w której biorą udział wszyscy, którzy czują w sobie punkt w sercu, „coś z niczego”, różnicę w stosunku do Emanującego.

Praca ta jest podzielona na dwie części:

1. Wzmocnienie punktu w sercu za pomocą połączenia tych punktów, które są zdolne znajdować się w jedności dla duchowego celu. Są to przyjaciele z grupy, towarzysze na drodze. Właściwie są to części mojej duszy, której potencjałem dysponuje punkt w sercu.

2. Poza tym istnieją jeszcze inne części, które nie są bezpośrednio powiązane z tym zadaniem. W ich poczuciu siebie nie wyłania się „coś z niczego”, przeciwnie, odczuwają się oni „jako naprawdę istniejący”. Nie zadają pytań o sens życia, które pochodzą z punktu w sercu, z przeciwstawnej formy. Urządzają swoje życie i nie mają żadnych innych potrzeb poza tym. Ich powinienem również włączyć do swojej pracy, odpowiednio do typu i wielkości pragnień, które się w nich przejawiają.

W ten sposób całą swoją rzeczywistość, całe pragnienie otrzymywania, które znajduje się przede mną, we mnie, do mojej dyspozycji – łączę z właściwością emanacji i miłości, która jest Stwórcą. Przy tym wydaje mi się, że naprawiam świat, a w rzeczywistości realizuję osobistą, indywidualną naprawę. Bo nie ma nic na świecie, oprócz jednego człowieka i jedynego Stwórcy. I człowiek jest punktem „coś z niczego”, który pracuje nad tym, aby zwrócić wszystko „prawdziwie Istniejącemu”, wszystko to, co przedstawia mu się jako oddzielone od Niego.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która stanie się spadkobierczynią swojej pani”, 15.08.2013


Poprzez ludzi prowadzić dialog ze Stwórcą


Pytanie: W czym jest nasza wolność wyboru? Wydaje mi się, że teraz wyjaśnia Pan tę kwestię zupełnie inaczej.

Odpowiedź: Wolność wyboru zmienia się odpowiednio do każdego stanu, każdego stopnia, pod warunkiem, że czynimy postępy. Należy zrozumieć, że tylko nam została dana wolność wyboru, bo On już ustanowił „prawo, które jest nienaruszalne”. Wyższe Światło pozostaje w absolutnym spokoju. Z drugiej strony, wszystkie materialne stworzenia wśród wszystkich narodów świata nie posiadają wolności wyboru.

Dlatego patrząc na 7 miliardów ludzi, na ich stosunek do nas, powinniśmy zrozumieć, że Stwórca właśnie w taki sposób zorganizował cały materiał pragnienia i wszystkie jego przejawy – wszelkie reakcje, z którymi się spotykamy, wszystkie trudności i nienawiść.

To jest właśnie Awijut (głębokość) pragnienia, z którym powinniśmy pracować (od łatwych do trudnych). Nie należy oczekiwać tu jakichkolwiek zmian. To, co się w nich stanie, jest wynikiem naszej pracy, reakcją na to, jak pracujemy. Poprzez pracę z ludźmi i obserwacje ich reakcji, zaczynamy rozmawiać ze Stwórcą i rozpoznawać jego naturę.

Stwórca jest w ludziach, jak jest napisane: „Stwórca znajduje się pośród ludzi i reaguje na nasze działania”. W ten sposób chce nas nauczyć, co jest naszym Awijutem, materiałem pragnienia.

Nie wszystkie stopnie naszego pragnienia znajdują się w nas, ale w masach ludzi i na wszystkich poziomach natury: nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej. Kiedy zaczniesz z nimi pracować, to natychmiast poczujesz, że wszystkie one należą do ciebie!

Stwórca znajduje się wewnątrz tych pragnień i chce, abyś zbadał to, co On ci daje. Ty sam jesteś punktem z określoną głębokością pragnienia, który powinien połączyć się ze swoimi niższymi dziewięcioma sefirot.

Nukwa pozostaje w Keter w świecie Acilut, a jej dziewięć niższych sefirot znajdują się poniżej. Całą pracą jest stopniowe wznoszenie swoich 9 niższych sefirot, które znajdują się w światach BJA, do świata Acilut. Trzeba stać sie podobnym do Zeir Anpina – Stwórcy, stanąć przed Nim „twarzą w twarz” (panim be- panim ) i żywić się z Keter, osiągając w taki sposób pełną naprawę.

W wyniku tej pracy zaczynamy ujawniać siłę, która stoi za całym światem, za wszystkimi tymi miliardami ludzi. W każdym z nich ukrywa się nieskończone pragnienie rozkoszowania się, które zostało stworzone przez Stwórcę (Malchut świata Nieskończoności).

Teraz wydaje się nam, że są oni prowadzeni przez zwykłe ludzkie pragnienia, takie jak pieniądze, władza, wiedza, pożywienie, seks, rodzina, czyli przyjemności pozwalające spokojnie żyć i jak najmniej cierpieć.

Później natomiast ujawnimy dużo głębsze pragnienia, które są stopniami pragnienia epoki Mesjasza, i przechodząc w ten sposób od lekkich do coraz bardziej skomplikowanych pragnień, będziemy gotowi do większej naprawy.

Jeśli prawidłowo patrzysz na świat z twojego punktu w sercu, to postrzegasz go jako pole do pracy, które jest wymagane, aby doprowadzić do połączenia ze Stwórcą. Zaczniesz w każdym człowieku rozpoznawać materiał pragnień, z którym Stwórca zwraca się do ciebie.

Próbuj jak najczęściej wczuwać się w taki stan, wtedy nagle uświadomisz sobie jak prosty jest świat. Nie ma nic, poza Stwórcą i stworzeniem. Stworzeniem jesteś ty, a Stwórca ukrywa się za tym materiałem, który postrzegasz, i poza tym nie istnieje nic.

Tak więc rozmawiasz cały czas ze Stwórcą, prowadzisz z Nim dialog. Cała substancja pragnienia jest przewodnikiem potrzebnym do uzyskania połączenia ze Stwórcą. Bez tego materiału, nie byłbyś w stanie odczuć Stwórcę i prowadzić z Nim ten wzajemny dialog.

Z przygotowania do lekcji, 15.08.2013


Od czego kręci się koło

laitman 2011-03-22_3140Stwórca uwalnia wewnątrz nas miejsce  dla Siebie faktem,  że daje  nam uczucie ochłodzenia. W rzeczywistości nie jest to ani ochłodzenie, ani  oddalenie. Znajdowaliśmy  się w stanie jedności w naszej grupie. Teraz Stwórca rozszerza  ten krąg i czujemy, że nie mamy żadnej władzy nad powstającą pustką.

Wcześniej czuliśmy  się tylko  wewnątrz swojego kręgu, w którym panowało uczucie kongresu. A teraz, kiedy kongres dobiegł końca, czujemy powstałą pustkę, która rośnie z dnia na dzień coraz bardziej.

Jeśli będzie to trwać dalej, to w końcu  wszystkie poprzednie wspomnienia znikną i powrócimy z powrotem  do stanu zwierzęcego. Dlaczego Stwórca tak robi? Abyśmy teraz chcieli tak długo, jak jeszcze  czujemy,  jak On się od nas oddala i topnieje uczucie naszej jedności, by  wypełnić tę pustkę Stwórcą. Ponieważ zdajemy sobie sprawę, że  o własnych siłach nie jesteśmy w stanie utrzymać poprzedniego ciepłego uczucia, że coraz dalej odchodzi ono od nas. W ten sposób  Stwórca uwalnia w nas nowy obszar, gdzie powinna być  odczuwalna Jego obecność, Jego władza.

Po pierwsze: chcemy powrócić  znowu do uczucia jedności.

Po drugie: aby się w tym utrzymać, potrzebujemy władzy  Stwórcy w powstajej pustce.

Naszym celem jest zjednoczenie, a środkiem do tego jest Stwórca, a teraz musimy zamienić ich miejscami tak aby Stwórca  stał się celem a zjednoczenie środkiem do celu. I tak za każdym razem robimy nowe wyjaśnienia i dokonujemy przewrótu.

Z przygotowania do lekcji 19.07.2013


Ja = Światło = Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na ostatnim kongresie mieliśmy wyraźne odczucie, że wszystko zależy tylko od przyjaciół. Robią oni wszystko, aby osiągnąć cel, a my cieszymy się tym stanem. Potem powiedział pan, że jeśli znajdujemy się w takim stanie, oznacza to, że zapomnieliśmy o Stwórcy. Gdzie znajduje się granica między przyjaciółmi a Stwórcą? Jakie działania powinniśmy teraz wykonać, aby do naszego stanu zjednoczenia dodać Stwórcę?

Odpowiedź: To jest bardzo skomplikowane pytanie.

Jeśli uważam, że Stwórca robi wszystko, to co w takim razie robią moi przyjaciele? Jeżeli uważam, że Stwórca kieruje moimi przyjaciółmi, i poprzez nich wpływa na mnie, to znaczy, że łączę przyjaciół ze Stwórcą, a ja jestem ich przeciwieństwem; albo łączę się z moimi przyjaciółmi, jesteśmy razem i wszyscy szukamy Stwórcę, a On jeszcze nie jest wśród nas – w jaki sposób możemy tutaj znaleźć prawidłowy stan?

Baal HaSulam pisze, że aby działać prawidłowo powinniśmy wyobrazić sobie zrównoważony stan jako trójkąt równoboczny: Stwórca, grupa i ja. Powinniśmy spotkać się w centrum, aby znaleźć Stwórcę, grupę i siebie samych – wszystkich razem.

Dlatego musimy starać się koncentrować na centrum grupy, aby te trzy komponenty w naszej świadomości nieustannie poruszały się razem: ja, grupa lub Tora (Or = Światło) i Stwórca.

W każdej chwili powinniśmy czuć, że zbliżamy się do siebie coraz bardziej, aż dojdziemy do tego centralnego punktu. Oznacza to, że warunkiem duchowego rozwoju jest : “ja = Światło = Stwórca”, czyli, że te trzy parametry są we mnie identyczne, i wszystkie znajdują się w jednym punkcie.

Z lekcji do artykułu „Laska i wąż”, 21.07.2013