Artykuły z kategorii Sens życia

Pytanie stulecia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że wokół nas istnieje podobno energia, która nas karmi, i dzięki temu możemy nawet obejść się bez jedzenia.

Odpowiedź: Człowiek może, oczywiście i w taki sposób odżywiać się. Jaka to różnica? Ale co to daje, do czego prowadzi?

Niemniej jednak dano mi jeszcze pewną liczbę lat na to, abym zrealizował swoje pojawienie się na ziemi, abym mógł skutecznie je odkryć. A potem będę miał inne funkcje, w innych stanach. Ale ten stan, w jakim przejawiam się tutaj, na tym odcinku swojej egzystencji, jest dokładnie taki. Dlatego powinienem myśleć o tym, jak go efektywnie realizować.

A w jaki sposób mogę to zrobić? Tylko wtedy, kiedy zrozumiem cały łańcuch swojej egzystencji, w którym moje ziemskie życie przedstawia tylko niewielki fragment, jakieś jedno ogniwo. To ogniwo powinienem skutecznie realizować, i dalej już pójdę zgodnie z tym, jak zakończę swoją realizację.

Obecnie ludziom bardzo brakuje tego celu. Nie wiedzą, co robić. Wydaje się żyjemy, ale po co żyjemy? Wcześniej była walka o miskę zupy, o pozycję w społeczeństwie i tak dalej. Były różne rodzaje celów: realne lub wyimaginowane. A dzisiaj niczego takiego nie ma. Nie ma nawet znaczenia, jakie szmaty noszę. Nie mówi to nic o człowieku, z wyjątkiem polityków w krawatach. Dziś nie muszę się martwić o swój chleb powszedni, jakoś go gdzieś znajdę.

Nie ma się czego uczyć. Co mi to da? Mimo wszystko jest pełno bezrobotnych. Muzyka, literatura, balet, opera, malarstwo – to wszystko gdzieś uszło, upadło. Kto tego potrzebuje i kto się tym interesuje?

Większość ludzi objeździła pół świata. Co jeszcze interesującego może być dla nich w pozostałej części życia? Dlatego człowiek czuje się znudzony.  Nie ma celu w życiu. Wydaje się, że rozwinął się do tego stopnia, że ​​może objąć cały świat – siedzi w Internecie i może robić wszystko. W wyniku tego nie ma nic. Widzi, że nie ma po co żyć. Narkotyki dają jakieś zapomnienie… Czym może się zająć? Dlatego pada pytanie: „Po co żyjesz?” – to bardzo poważne, bolesne pytanie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Energia wokół nas”


Zaproszenie do nowej rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd w człowieku bierze się poczucie wewnętrznej pustki?

Odpowiedź: Pragnienie w nas stale rośnie. Musi wyrosnąć do stanu, kiedy zaznasz światła w takiej objętości, która przewyższa nasz świat, wtedy musisz mimowolnie wyjść z tych ram, w których żyjemy i wznieść się do następnego wymiaru.

To zaproszenie do następnego poziomu już istnieje w człowieku i dlatego człowiek czuje pustkę. Człowiek gra w życie, czuje, że nie ma się czym napełnić, myśli: „Na razie tak będę żyć. Co mam zrobić? Po prostu tak zakończę swoje życie? Ale nic za tym nie świeci. A tak na razie, w jakiś sposób pogram sobie, wypełnię czas.” Człowiek posiada instynkt samozachowawczy. Ale w zasadzie od wewnątrz ssie go duchowy głód, który wzywa do osiągnięcia czegoś wyższego. To pragnienie rozwija się do następnego poziomu, do większej porcji światła – innymi słowy do innego życia.

Pytanie: Okazuje się, że ​​w naszym istnieniu nie mamy żadnej wolnej woli?

Odpowiedź: Wolna wola polega tylko na tym, żeby przyśpieszyć nasz rozwój. A przyśpieszyć go możemy tylko przy pomocy określonego środowiska. Tworząc wokół siebie takie środowisko – książki, nauczyciel, przyjaciele – możemy podnieść swoje pragnienie, prawidłowo nakierować je, bardziej uformować, uczynić większym, celowym. Wówczas szybciej wyjdziemy z naszego świata w następny wymiar.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Bóg istnieje?“


Co jeśli cofniemy zegar czasu?

Magazyn Uniwersytetu Cambridge ogłosił, że naukowcy z Cambridge znaleźli sposób na „cofnięcie zegara czasu w komórkach skóry człowieka o 30 lat”. Ciąg dalszy artykułu jest nieco mniej obiecujący, wyjaśniając, że naukowcy byli w stanie „częściowo odbudować funkcje starszych komórek, jak również odnowić ich wiek biologiczny” oraz że „w eksperymentach symulujących rany skóry, częściowo odmłodzone komórki wykazywały oznaki zachowań bardziej zbliżonych do młodych komórek”.

Chociaż naukowcy uważają, że „odkrycia te mogą ostatecznie zrewolucjonizować medycynę odnowy”, ja nie jestem tego taki pewien. Co więcej, nawet jeśli tak się stanie, będzie to sprzeczne z naturą, a starcia z nią nigdy nie są wskazane. Regeneracja komórek może pomóc w przypadku niektórych urazów lub problemów medycznych, ale nie będzie działać na całe ciało. Nie będziemy w stanie odmłodzić się o trzydzieści lat, a każda taka próba doprowadzi do niepożądanych skutków i chorób, które uniemożliwią nam osiągnięcie tego celu.

Poza tym nie chciałbym przeprowadzać takiego zabiegu na sobie, bo nie napawa mnie entuzjazmem zaczynanie wszystkiego od nowa. Może nam się wydawać, że doświadczenia, które zdobyliśmy przez lata, pomogą nam, gdy będziemy znowu młodzi, ale tak się nie stanie; nie będziemy mądrzejsi.

Nasze ciała nie są stworzone po to, by żyć wiecznie. Są po to, by służyć jako narzędzia do osiągnięcia czegoś więcej niż tylko fizycznej egzystencji. Prawdziwe życie nie jest ograniczone do tego co związane z ciałem, ale w połączeniach między ludźmi, połączeniach na każdym poziomie: ciała (które już mamy), umysłu (którego mamy trochę) i ducha (którego nie mamy wcale).

Ponieważ życie duchowe polega na połączeniach między ludzkimi sercami, gdzie ich pragnienia i dążenia splatają się ze sobą i czują siebie nawzajem bez słów, nie są oni ograniczeni ani ciałem ani czasem. Nie muszą cofać zegara, ponieważ nie ma tam punktu, od którego mieliby zacząć.

Dla takiej osoby czas fizyczny jest bez znaczenia. Zamiast tego istnieje wieczny przepływ pragnień i uczuć, które nieustannie tworzą nowe połączenia i nowe doświadczenia.

Aby wznieść się na ten poziom, musimy odwrócić naszą uwagę od zaspokajania własnego ego w kierunku pielęgnowania i ulepszania naszych związków z innymi. Jeśli będziemy nad tym pracować z ludźmi którzy też mają taki cel, będziemy w stanie stopniowo podnosić te połączenia do poziomu, na którym ciało przestaje mieć znaczenie, a ludzie zaczynają czuć siebie nawzajem niezależnie od miejsca czy fizycznej obecności.

Gdy osiągniemy to z jedną osobą, możemy to powtórzyć ze wszystkimi i ze wszystkim; odkrywamy część rzeczywistości, do której nie mieliśmy dostępu. Wówczas wznosimy się ponad czas. Okazuje się, że klucz do osiągnięcia nieśmiertelności nie leży w biologii, ale w naszym wzajemnym połączeniu.

Źródło: https://bit.ly/3FPLfcK


Nauczmy się nie popełniać błędów

каббалист Михаэль Лайтман Każdy człowiek ma swój program rozwoju, zgodnie z którym robi postępy. Każdy kto urodził się, nie może zrozumieć, gdzie się znalazł, dlaczego urodził się z takimi właściwościami, w takiej rodzinie, w takim czasie, w takich warunkach. W taki sposób rośnie i rozwija się. Część dusz, taki materialny rozwój prowadzi do pytania o sens życia i wtedy człowiek przychodzi uczyć się nauki Kabały, otrzymuje możliwość rozwijania się dalej, poza granice materialnego.

Jeśli człowiek odrzuca daną mu możliwość studiowania nauki Kabały, to kontynuuje zwierzęcy rozwój. A jeśli przyjmie naukę Kabały, ale używa jej niewłaściwie, to będzie krążył wokół, dopóki nie naprawi swojego podejścia. W naszych czasach nie jest już możliwe, aby człowiek rozwijał się we wszystkich możliwych kierunkach, jak dawniej. Ponieważ wtedy rozwój ludzkości przebiegał kompleksowo i we wszystkich kierunkach. Dzisiaj coraz bardziej zawęża się, coraz bardziej skupia się na celu stworzenia.

W naszych czasach niewielu jest ludzi na świecie, którzy chcą stworzyć nową religię lub własną szkołę filozoficzną. Ludzkość już przeszła przez wszystkie te fantazje. Nadszedł czas na bardziej praktyczne zajęcia, pozwalające odkryć metody naprawy człowieka, aby doprowadzić go do naprawienia świata.

Człowiek cały czas otrzymuje myśli i pragnienia z góry, ze swojego celu stworzenia, to znaczy z tego punktu, w którym powinien znajdować się we wspólnej duszy. Stamtąd nieustannie przychodzą do niego wszelkiego rodzaju wrażenia w umyśle i sercu, w uczuciach i w rozumie, za każdym razem kierują go w życiu, to znaczy powracają i popychają go do tego samego końcowego punktu.

Jeśli próbuje wykorzystać swoją szansę, i znajdzie odpowiednie środowisko, to może się szybko i skutecznie rozwijać. A jeśli nie, to długo będzie błądził i dezorientował się w drodze, ale w końcu i tak dotrze do celu. Wszyscy w końcu dojdą do celu. Pytanie jest tylko takie, jak długo będziemy musieli błądzić, to znaczy ile reinkarnacji przeżyć i ile wycierpieć, żeby w końcu zrozumieć, że nie ma innej drogi w tym życiu, jak tylko przybliżyć się do celu stworzenia.

Znajdujemy się w stabilnym, prawidłowo zorganizowanym systemie, który jednak pozostawia nam pewien stopień swobody, pozwalając nam popełniać błędy, aby się na nich uczyć – lub uczyć się, aby ich nie popełniać.

Z lekcji według „Artykułu do zakończenia Księgi Zohar”, 24.04.2022


Wolny i współzależny

каббалист Михаэль Лайтман „Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest zakuty w kajdany” – powiedział kiedyś Jean-Jacques Rousseau. Kto nakłada na nas kajdany, które pozbawiają nas wolności? Oto jest pytanie. Czy jest to środowisko, czy my sami? A może to po prostu natura życia? Odpowiedź zależy od głębi naszej kontemplacji.

Od niemowlęctwa ludzie są zobowiązani do wykonywania różnych czynności. Dzieci rodzą się, są karmione i pielęgnowane według określonych metod właściwych dla ich rozwoju. Nawet jeśli nie chcą otrzymywać lekarstw, są im one podawane. Następnie są posyłane do przedszkola, do szkoły. Muszą wcześnie wstawać, organizować się w pośpiechu, trzymać się sztywnego planu dnia, słuchać rzeczy, które niekoniecznie je interesują, i odrabiać lekcje. Kiedy wychowujemy nasze dzieci i przygotowujemy je do życia, nie mają one swobody wyboru.

Ponieważ nawyk staje się drugą naturą, nie czujemy się jak w kajdankach. Przyzwyczailiśmy się do ustalonych granic i warunków i w ich obrębie czujemy się wolni. Nieświadomie po prostu pozwalamy, aby życie nami kierowało: studia, kariera, rodzina, status, sukcesy. Są tacy, dla których pytanie o wolność i niezależność rzeczywiście się pojawia. Po co ja właściwie żyję?

Co jest istotą i sensem mojego życia? Samo kupno domu, samochodu, wyjazd na wakacje od czasu do czasu nie może być wszystkim w życiu. Nawet gdyby dokonano nowego odkrycia, jak przedłużyć życie w dobrym zdrowiu, czy dałoby mi to poczucie wolności i uczyniło mnie szczęśliwszym? To są ostateczne wielkie pytania, przed którymi każdy z nas w końcu stanie.

Nieszczęście w swej istocie wynika ze świadomości, że nasze życie jest ograniczone i pozbawione sensu, bez wielkiego i jasnego celu, który moglibyśmy osiągnąć. Dokładnie takie jest uczucie niewolnictwa, dosłownie. Jeśli w przeszłości ludziom udawało się jeszcze wyłączyć wewnętrzne pytania, poprzez zagłębianie się w różnego rodzaju mistycyzmy i religie, to dziś coraz rzadziej jest to możliwe.

Przestało to być skuteczne. Są tacy, którzy uważają, że być wolnym to znaczy być niezależnym i nie musieć polegać na innych. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Niezależnie od tego, czy jestem pracownikiem najemnym, czy samozatrudnionym, przedsiębiorcą, młodszym pracownikiem czy członkiem zarządu, wciąż jestem zależny od wielu czynników, które mnie ograniczają.

A gdybym mógł uciec od wszystkich zależności od innych i ograniczeń na bezludną wyspę, siedząc na plaży, która należy tylko do mnie, sam na sam, to czy byłbym określany jako wolny? Przecież w każdej chwili rodziłyby się we mnie nowe pragnienia, które zmuszałyby mnie do dążenia aby je spełnić za wszelką cenę.

Tak więc, gdy zagłębiamy się w zagadnienie wolności, odkrywamy, jak mgliste jest to pojęcie. Życie ma jednak swoją własną dynamikę, a my z roku na rok się rozwijamy. Prędzej czy później, nawet gdyby wszystkie nasze potrzeby materialne zostały zaspokojone, a na świecie panowałaby obfitość wszystkiego, zaczęłoby nas dręczyć pytanie: „po co żyjemy?”.

W końcu każdy z nas odkryje, że wolność osobistą można osiągnąć jedynie poprzez budowanie nowego rodzaju relacji między nami: dobrych, nieskończonych wzajemnych relacji. Ewolucja kieruje nas, rasę ludzką, ku takiemu integralnemu połączeniu, a w ramach tego połączenia odkryjemy dla siebie zupełnie nowy rodzaj życia.

Podobnie jak dzieci, które z radością biegają po domu obok matki, o której wiedzą, że się nimi zaopiekuje i przygotuje dla nich wszystko, co dobre, tak i w nas będzie rosło poczucie wolności, gdy będziemy rozwijać miłość i bliskość w relacjach między nami. Urośnie pewność, że nie będę musiał bronić się przed tobą, a ty przed mną; moje serce będzie otwarte na ciebie, a twoje na mnie.

Prawdziwa ludzka więź wzajemnej troski i uwagi uwolni nas od martwienia się o siebie, od stresu, problemów i zmagań. Siła miłości i dawania wypełni całe stworzenie, a jest to integralna siła, która łączy wszystkie części przyrody w cudowną, bezszwową tkaninę zapewniającą ostatecznie spełnioną egzystencję.

Źródło: https://bit.ly/3McF5Fq


Życie – to nie jest przypadkowy zbiór wydarzeń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: To, co dzieje się obecnie na świecie, można nazwać teatrem absurdu. Ale ludzkość nie rozumie zamysłu Głównego reżysera. Na czym to polega według Kabały?

Odpowiedź: Głównym reżyserem w rzeczywistości jest natura, która nami zarządza. Badając naturę, zwłaszcza cybernetykę, biocybernetykę, ogólne globalne systemy, geosferę ziemską, widzimy, że wszystko jest ze sobą wzajemnie powiązane, znajduje się w pewnym planie rozwoju. Przy czym ten generalny plan podzielony jest na swoje pod części, które z kolei są ze sobą nawzajem skoordynowane. Nic nie dzieje się na próżno, wszystko jest przewidziane.

Nawet jeśli nie znamy tego planu, to jednak istnieje. Tak samo, jak wcześniej nie byliśmy w stanie przewidzieć pogody z góry na tydzień czy miesiąc, ale dziś już możemy. Tak więc poprzez nasze badania, praktycznie nie wnosimy żadnej zmiany w niczym – po prostu odkrywamy, że ten program istnieje na świecie.

Życie nie jest przypadkowym zbiorem wydarzeń. Widzimy to przeprowadzając wszystkie nasze badania. Dlatego pojawia się pytanie: „Jeśli tak, to ja, jako korona natury, z pewnością mam jakiś cel. Nie na próżno natura mnie stworzyła. Jeśli w każdej cząsteczce, w każdym atomie i molekule założona jest ogromna mądrość, rozwój przyczynowo-skutkowy i tak dalej, więc na czym polega mój rozwój przyczynowo-skutkowy? Na czym polega ten skutek, do którego muszę dojść?

Takie pytania z jednej strony zaganiają nas w ślepy zaułek. Z drugiej strony musimy je wyjaśnić, inaczej nie ma sensu żyć. To jest nasze pokolenie, w którym ludzie zaczynają odczuwać, że należy koniecznie odkryć ten plan, dlatego że życie bez pogoni za czymś, bez perspektywy po prostu pustoszy i pozbawia człowieka chęci do życia.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Teatr absurdu”


Nieustanny proces rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy wychodzimy poza ramy materialnej egzystencji, czy nasz rozwój powinien się zatrzymać?

Odpowiedź: Powinien się zatrzymać, ale w zasadzie sam w sobie jest nieskończony. W Kabale studiujemy jeszcze jeden dodatkowy etap naszego rozwoju, który jest dla nas dostępny.

Z pomocą Kabały możemy jakby odkryć swoje następne istnienie. Tak jak nasz pobyt na Ziemi kończy się siedemdziesięcioma latami życia, tak i rozwijająca się duchowa egzystencja kończy się stu dwudziestoma pięcioma stopniami duchowego rozwoju.

Następnie jest jeszcze granica, której nie dostrzegamy, ale widzimy, że ta granica istnieje, jak mówią kabaliści, również się przemieszcza. Zrozumiemy ją tylko wtedy, kiedy zaczniemy się do niej zbliżać.

Obecnie ludzkość rozwinęła się do stanu, w którym pyta o sens życia – a właściwie konkretnie, o granicę tej objętości, w której istniejemy: „A co jest poza jej granicami? Musi jeszcze coś być”.

Natura jest nieskończona, nieprzerwana, wieczna, poza czasem, przestrzenią, ruchem – odkrywamy to nawet za pomocą naszych nauk. Dlatego nie możemy powiedzieć, że gdzieś istnieje jakaś granica i tyle. Nie.

Nawet nasz umysł, nasze uczucia nie są związane z naszym ciałem. W co to wszystko się przelewa, przechodzi? To znaczy, że istnieje pewien rodzaj transformacji z jednego rodzaju w drugi.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?


Wyjść poza ramy śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie o sens życia to następny etap rozwoju człowieka. Musimy wyjść poza ramy śmierci, aby śmierć nie była dla nas przeszkodą poznawania wyższego świata, większego, szerszego, poza naszymi materialnymi organami zmysłów.

Pytanie: Czy tylko kabalista posiada tę wiedzę?

Odpowiedź: Nie. Kabała jest metodą rozszerzenia naszych odczuć poza granice tego, co czuje ciało. Wtedy zaczynamy mówić o tym, co poznajemy, to jest o tej granicy, którą od siebie odsuwamy.

Teraz ta granica jest ograniczona przez istnienie mojego ciała. Jeśli zaczynam tę granicę przesuwać dalej, to włączam w swój zakres doznań jeszcze dodatkowe istnienie, dodatkowy świat. Odkrywam go, żyję w nim, komunikuję się, odnoszę się do niego, tak samo jak do naszego świata.

Znika wtedy moje pytanie o sens życia. Zaczynam rozumieć, że polega on na nieprzerwanej kontynuacji poza granicami obecnego istnienia, w tej małej objętości.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?


Co odkrywa nauka Kabały?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Pan zawsze mówi, że Kabała daje człowiekowi odpowiedź, w czym jest sens życia, inne metody – nie dają?

Odpowiedź: Dlatego że Kabała podnosi człowieka na poziom wyraźnego, jawnego zrozumienia zarówno pytania o sens istnienia, jak i odpowiedzi na nie w tym życiu. Odkrywa człowiekowi granicę między obecnym życiem a życiem po śmierci, usuwa tę granicę, człowiek kontynuuje postrzeganie swojej egzystencji poza granicą zwierzęcej śmierci.

Pytanie: Może to też jest fantazja?

Odpowiedź: Nie, to nie jest fantazja.

To taka sama fantazja, jak i nasze dzisiejsze życie. Dokładnie w takiej samej formie, w jakiej ją postrzegamy, my także wyraźnie postrzegamy to, co opowiada Kabała.

A ponieważ Kabała odkrywa nam wyższy świat, daje nam całą perspektywę przejścia z tego świata w duchowy, tj. perspektywę transformacji, rozwoju, naprawy, wzniesienia, to możemy mówić także o następnym etapie, tak samo rozsądnie, jasno, naukowo, jak o naszym życiu.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?“


Jak uzyskać odpowiedź na pytanie o sens życia?

каббалист Михаэль Лайтман Gdy człowiek zastanawia się nad sensem życia, dzieli się swoimi przeżyciami ze swoimi znajomymi, którzy go absolutnie nie rozumieją i mówią: „Słuchaj, co nie podoba ci się życie? Czego potrzebujesz? Obecnie obserwujemy na świecie takie pytania. Zwykle tacy ludzie zwracają się do psychoanalityka, który mówi im: „Masz depresję, masz pytania, na które w zasadzie nie ma odpowiedzi.

To są zaburzenia”. Przecież normalny człowiek musi żyć w ramach naszego świata i znaleźć w nim swoje napełnienie i zadowolenie. Powinien zaakceptować to życie jako normalną ludzką egzystencję. Chociaż mamy pytanie o śmierć, przewidujemy ją, jak zwierzęta, rozumiemy jej nieuchronność, niemniej jednak istniejemy.

W czasach sowieckiej władzy sumiennie uczono nas tego, że natura jest nieskończona, wieczna, doskonała i powinniśmy stopniowo osiągać maksimum harmonii w tym, żeby żyć szczęśliwie, bezpiecznie, pogodnie, pięknie i wygodnie. To znaczy, nasza zwierzęca egzystencja powinna być bardzo dobra, komfortowa, życzliwa i to wszystko.

Komentarz: Znany psychoanalityk Zygmunt Freud uważał, że normalny człowiek nie powinien zastanawiać się nad pytaniem o sens życia.

Odpowiedź: Miał rację, ponieważ na to pytanie nie ma odpowiedzi. A jeśli pozostaje bez odpowiedzi, to wynika to z pewnych bolesnych stanów, nienaturalnych dla nas. Dlatego jest uważane za bolesne. Jest to pytanie o sens życia, o głębokie stany pozaziemskie: skąd pochodzę, co tam gdzieś istnieje. Takie pytania prowadzą ludzkość do bardzo nierozsądnych działań, wojen religijnych, wszelkiego rodzaju złudzeń, do tysięcy paradygmatów z którymi nie wiemy co zrobić.

Wynikają z tego różne rozgałęzienia, następuje podział ludzkości według podejścia do życia i śmierci. Zyskują na tym ludzie, którzy wymyślają wszelkiego rodzaju rytuały, religie, metody, wierzenia. To wszystko kręci się wokół pytania o śmierć i o sens życia. Dlatego Freud proponuje bardzo proste rozwiązanie: „Istniejemy w zdrowych ramach, a poza nimi nie mamy zrozumienia, odczucia, żadnych rozwiązań.

Dlatego wszystko, co powstaje poza tymi ramami, jest owocem naszej wyobraźni. Więc nie będziemy dotykać jej, ponieważ zawsze prowadzi nas do cierpienia. Zamknijmy się w ramach naszego świata, żyjmy dla nas i przyszłego pokolenia”. Tak nas kiedyś wychowywał rząd sowiecki bardzo prosto i bardzo prymitywnie. Nawiasem mówiąc, pierwsze społeczeństwa u zarania dziejów ludzkości były komunistyczne. To znaczy żyjemy dla siebie i dla naszych dzieci. To wszystko. I w tym odnajdujemy swoją satysfakcję, napełnienie, szczęście.

Pytanie: Czy nauka Kabały zajmuje się tym, czy daje człowiekowi odpowiedź na pytanie o sens życia?

Odpowiedź: Kabała zajmuje się tym, początkowo podnosi człowieka do poziomu tego pytania, a następnie daje na nie odpowiedz. Ale jeśli człowiek nie chce się w to zagłębiać, jeśli nie ma do tego pobudzenia, Kabała do niego nie przychodzi.

Nawet jeśli człowiek zaczyna poprzez Kabałę interesować się odkryciem tego pytania, to nie od razu dostaje odpowiedź. To tak, jakby Kabała mówiła do niego: „Powinieneś rozwinąć siebie do takiego stanu, kiedy sam będziesz świadomy tego pytania, wtedy stopniowo zaczniesz odkrywać odpowiedź na pytanie o sens życia”.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?“