Artykuły z kategorii Rozwój

Wyprzedzić plan Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co kabalista może zmienić w swoim losie, jeśli wszystko jest zapisane w reszimot (zapisy informacyjne)? Tylko przyspieszyć przejście ciężkich stanów?

Odpowiedź: Nic nie robimy sami, dlatego że oprócz nas istnieje Stwórca, który nie potrzebuje żadnych naszych działań. Ale wykonując wszystkie działania w szybszym tempie, niż jest to zaplanowane przez Stwórcę, jakby wyprzedzamy Jego plan.

Przy tym swoimi wysiłkami, swoimi właściwościami, które rozwijamy w sobie, sami poznajemy ten plan. Dlatego, jeśli działamy z wyprzedzeniem, to to jest nasza wygrana. A jeśli posuwamy się naprzód za pomocą „kija ku szczęściu”, tak jak cała ludzkość wciąż się porusza, to nie czujemy nic poza naszym światem i nie ma w tym nic dobrego.

Pytanie: Czyli, jeśli będziemy działali z wyprzedzeniem, to nasze reszimot odkrywają się szybciej?

Odpowiedź: Na tym właśnie polega ewolucja społeczna. Dlatego, jeśli będziemy działać, to przyspieszymy ją, ponieważ będziemy w tym uczestniczyć sami niepoganiani przez naturę, a dobrowolnie posuwając się naprzód.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.08.2018


Podstawowe zasady sukcesu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Proszę, niech Pan podzieli się doświadczeniem, jak prawidłowo korzystać z nauk nauczyciela-kabalisty? I proszę podać kilka podstawowych zasad sukcesu, jak wykorzystać taki dar wyższej siły?

Odpowiedź: Jeśli nauczyciel coś ci radzi, przynajmniej postaraj się to wypełnić.

Najważniejszą radą jest brać udział w mojej codziennej porannej lekcji.

Następna rada – znajdź sobie dziesiątkę, pożądane jest fizyczną, a nie wirtualną, starać się być z nią w kontakcie, razem studiować i wypełniać wszystko to, co my robimy w dziesiątce.

Jeśli jest organizowany kongres w twoim rejonie, to postaraj się zrobić wszystko co możliwe, aby w nim uczestniczyć.

I oczywiście zajmij się również rozpowszechnianiem w takim stopniu, w jakim możesz poświęcić temu czas.

Kolejność jest następująca. Najważniejszą rzeczą jest poranna lekcja, następnie odpowiednio praca w dziesiątce, rozpowszechnianie i uczestnictwo w kongresach. Nic więcej nie jest wymagane.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.08.2016


Światło – to pokarm dla duszy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Co najbardziej pomaga mojej duszy w rozwoju? Co jest dla niej pokarmem?

Odpowiedź: Pokarmem dla duszy jest wyższe światło, które możesz przyciągnąć do siebie, tylko w takim stopniu, w jakim łączysz się z przyjaciółmi w grupie nad swoim egoizmem.

Dusza – to nasze egoistyczne pragnienie, które przeszło naprawę i ostatecznie połączyło się z innymi, powiedzmy w dziesiątki, w których realizujemy właściwość obdarzania i miłości.

Zgodnie z właściwościami obdarzania i miłości, rozwiniętymi w grupie, wyższe światło obleka się w nią i następuje odkrycie Stwórcy – stopień naszego podobieństwa do Niego. Tak wchodzimy w świat doskonałości, wieczności. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie to wszystko zrealizuje się w nas.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.01.2018


Moje myśli na Twitterze, 08.02.18

Naród Izraela dysponuje najbardziej pożądanym na świecie towarem – metodą osiągnięcia szczęścia. Tutaj nie mamy konkurentów. To lekarstwo może się rozprzestrzenić tylko z Izraela. A świat nie ma wyboru: on potrzebuje tylko tego lekarstwa. Potrzebne są wyjaśnienia i reklama…

Pytanie: Wiemy, co na tym świecie jest przestępstwem. A co jest przestępstwem w świecie duchowym?

Odpowiedź: 1. W świecie duchowym istnieje tylko jeden rodzaj przestępstwa – nie dążyć do zbliżenia z ludźmi, by odkryć w nich Stwórcę.

2. Istnieje tylko jedno przykazanie, to znaczy, jeden dobry uczynek i jeden zły. Dobry uczynek jest, gdy zbliżasz się z innymi ludźmi i odkrywasz w tym zbliżeniu Stwórcę, a zły – to działanie, przeciwne do tego.

„Grzech” – to, kiedy odłączam się od myśli, że Stwórca znajduje się we wszystkim i myślę, że ta ożywiająca, zarządzająca siła, jakby nie działa, a działa sam człowiek lub jakieś siły natury.

– Co to jest zdrada duchowej drogi?

– Jest to zmiana intencji z obdarzania i dążenia do Stwórcy na przeciwny kierunek.

Kabała mierzy rozwój człowieka jego zdolnością w różnych przeciwległych stanach, dobrych i groźnych, być ponad nimi, bez odrywania się od myśli, że ich źródłem jest Stwórca, który właśnie stwarza wszystkie wydarzenia, aby duchowo rozwinąć człowieka ponad egoizm.

Bez zysku kapitalizm umiera. Rynki nie rosną. Kapitalizm pompuje bańki, aby zapewnić niezbędną normę zysku. Ale nastąpi zniszczenie, przecież bańka finansowa nie jest wieczna. Ale egoizm nie może wymyślić innej zasady. Rozwiązaniem jest tylko wyjście z egoizmu.


Czy powinniśmy starać się zmienić bieg wydarzeń?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy warto podejmować wysiłki, aby zmienić bieg wydarzeń?

Odpowiedź: Oczywiście! A po co więcej istniejemy, dlaczego studiujemy Kabałę? Studiuję właśnie dlatego, żeby zmienić swój los! Tylko tym jesteśmy zainteresowani.

Mój los zależy od tego, jak bardzo mogę być związany dobrymi więzami z całą ludzkością.

Im silniej będę prawidłowo połączony z dużą liczbą ludzi na świecie, tym głębiej przeniknę w system wszechświata i będę istnieć w jego rozumieniu jak oddzielny wyższy element, zwany „duszą”.

Właśnie o tym powinienem myśleć. O ciało muszę dbać, dopóki ono istnieje, ale najważniejsze – to dusza.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


Jak powinna rozwijać się niezamężna kobieta?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak niezamężna kobieta powinna rozwijać się duchowo?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Wszyscy w odniesieniu do rozwoju duchowego jesteśmy absolutnie jak „wolne ptaki”. Każdy z nas ma swoją duszę.

Jeśli twój mąż nie zajmuje się Kabałą, albo nie jesteś zamężna, wejdź do grupy kabalistycznej, zacznij pomagać męskiej części tej grupy, zacznij zajmować się razem z innymi kobietami organizacją waszych relacji, a wszystko będzie dobrze.

Zobaczysz, jak wiele więcej będziesz otrzymywać, więcej czuć, i jak będziesz robić postępy w rozumieniu tego, o czym mówi Kabała.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.12.2016


Wielki dar Baal HaSulama dla przyszłych pokoleń

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule „Działalność wielkich mędrców” Rabasz pisze: „W wyniku pracy Baal HaSulama nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, może stać się godny połączenia ze Stwórcą, jakby był wybitnym znawcą Tory. Podczas, gdy przed nim tylko wielcy znawcy Tory byli godni zjednoczenia z wyższą siłą.”

Taką możliwość otrzymaliśmy dzięki Baal HaSulam’owi, który odkrył dla nas naukę Kabały i przybliżył ją do nas. I widzimy, że postępując zgodnie z jego metodą, naprawdę postępujemy stopniowo zbliżając się do Stwórcy. Zostały tylko małe kroki, aby osiągnąć z Nim pierwszy kontakt.

Działania kabalistów są bardzo wszechstronne. Kabaliści pracowali, aby rozwinąć samą naukę Kabały, jej metodę, a także uczynić z siebie kanał do przekazania nam wyższego światła. Oznacza to, że starali się na wszelkie możliwe sposoby przybliżyć do nas Stwórcę: i z Jego strony do nas, i z naszej strony do Niego.

A Baal HaSulam działał właśnie na rzecz ostatniego pokolenia, aby „nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, mógł stać się godny połączyć się ze Stwórcą”. Miejmy nadzieję, że my również będziemy mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam pisze (list Nr.39): „Wiedz z pewnością, że od czasów ARI do dnia dzisiejszego nie było tego, kto zrozumiałby metodę ARI do korzeni, i oto ja stałem się godny  wcielenia duszy ARI – nie za swoje dobre uczynki, a według wyższej woli. Przede mną samym jest ukryte, dlaczego zostałem wybrany dla tej cudownej duszy, której nie był godny żaden człowiek od czasów jego śmierci, aż po dzisiejszy dzień”.

Cała trudność w nauce Kabały jest w tym, że chociaż wszystkie kabalistyczne książki są dostępne do czytania, to niemożliwe jest je zrozumieć bez szczegółowych wyjaśnień nauczyciela, który stale pracuje nad uczniem rozwijając jego umysł i porządkując jego duszę. Nie należy samodzielnie studiować Kabały, a nawet studiowanie z prawdziwym nauczycielem zajmuje wiele lat.

Uczeń potrzebuje uznanego nauczyciela, który znajduje się w duchowym, który będzie służył mu, jako kanał połączenia z wyższym światłem i organizował każdy jego krok w pracy duchowej tak, jak troszczymy się o niemowlę w naszym świecie. Bez tego rozwój jest niemożliwy, jak niemowlę, które zostało porzucone w lesie.

Jest wielu ludzi, którzy bardzo pragną osiągnąć duchowość i zaczynają się uczyć. Ale jeśli nie mają nauczyciela, grupy, to z książek mogą wyciągnąć tylko czysto mechaniczną wiedzę, która w żaden sposób nie przybliży ich do Stwórcy.

Wszakże ta praca jest niezwykle złożona i może być wykonana tylko pod warunkiem ciągłej opieki nauczyciela nad uczniem i uczestnictwa w odpowiedniej grupie. Żal patrzeć, jak ludzie plątają się we wszelkiego rodzaju metodach własnego wymysłu.

Baal HaSulam odciął naukę Kabały od wszystkich wymysłów, aby człowiekowi, który chce zajmować się pracą Stwórcy, było jasne, czy znajduje się na prawidłowej drodze, czy nie. I dlatego istnieją siły, które próbują oddalić ludzi od Baal HaSulama.

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystkiego uda się nam rozpowszechnić jego metodę w najszerszy możliwy sposób i dać każdemu człowiekowi możliwość osiągnięcia realizacji i odkrycia swojej duszy.

Rabasz pisze o Baal HaSulamie w „Przedmowie do Księgi Owoce mądrości”: „Taka dusza zstępuje na świat raz na dziesięć pokoleń”. W rzeczywistości nie możemy uświadomić sobie prawdziwej wysokości jego duszy, jak maleńkie dzieci nie mogą zrozumieć, kim są ojciec i matka i docenić dom, w którym wyrastają – do tego należy najpierw dorosnąć.

Miejmy nadzieję, że dorośniemy i zrozumiemy, kim naprawdę jest nasz nauczyciel, który i dzisiaj służy, jako ogniwo łączące nas z Wyższą siłą. Postaramy się realizować jego metodę. Jest to ta sama metoda ARI i RASZBI. Nie ma innej metody, należy tylko wiedzieć, jak poprawnie ją realizować. I naprawdę można poczuć, że w Baal HaSulama wcieliła się dusza ARI.

Baal HaSulam dokonał wszelkich starań, by sprowadzić naukę Kabały z niebios i przybliżać do nas. Myślał tylko o tym, jak napisać książki, które będą przystępne dla współczesnego pokolenia, i rozpowszechniać je. My nie rozumiemy, jak bardzo ten człowiek poświęcił się, po to żebyśmy za 60-70 lat mogli wziąć te książki i wyciągnąć z nich wszystkie zasady pracy duchowej.

Z rozmowy na posiłku w dniu pamięci Baal HaSulama, 30.09.2017


„Ja stworzyłem zło”

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Eksperymenty naukowców z Harwardzkiego uniwersytetu pokazały, że ludzie pierwotnie w swojej naturze są skłonni do współpracy z innymi, a obojętnymi i cynicznymi czyni ich otaczające środowisko.

Odpowiedź: To nie są eksperymenty naukowców, a psychologia.

Nauka Kabały twierdzi, że w podstawie naszej natury leży egoizm! „Ja stworzyłem zło – mówi Stwórca – i dałem Torę do jego naprawy”. To wszystko!

I dlatego podstawą natury człowieka jest właśnie zło, egoizm, troska o siebie w przeciwieństwie do troski o innych, a nawet nie tyle to, ile życie według zasady: czym lepiej jest mi, tym bardziej komfortowo czuję się w porównaniu z innymi, a zatem im gorzej jest innym, tym bardziej komfortowo czuję się ja. Cała wielowiekowa historia ludzkości tylko to potwierdza!

I, co by nie mówili filozofowie i psychologowie Harwardu,niech udowadniają swoje,a życie dowiedzie odwrotnie.

Pytanie: Co lepiej: ciągle powtarzać człowiekowi: „Jesteś dobry. Twoja podstawa – to dobre relacje, miłość“ czy na odwrót: „Twoja podstawa – to egoizm, bierz pod uwagę tę prawdę“?

Odpowiedź: Lepiej jest mówić prawdę. Wtedy można zacząć naprawiać ludzkość, póki nie jest za późno! Ponieważ z każdym dniem rozwijamy się w coraz większym i większym egoizmie! Dlatego im wcześniej zaczniemy naprawę (choć najpierw potrzebne jest zrozumienie zła swojej natury), tym szybciej będziemy mogli zmienić swoje życie na lepsze.

A jeśli nie będziemy tego robić, to dojdziemy do wybuchu takiego egoizmu, że w większości krajów zapanuje neonazistowski reżim i między tymi krajami zacznie się wojna atomowa.

Wielki kabalista Baal HaSulam w swoich pismach przytacza, jako przykład przypowieść o tym, jak chciano trenować koty i zrobić z nich kelnerów, i w ten sposób udowodnić, że możliwa jest zmiana ich  pierwotnej natury.

Ale jak tylko jeden mędrzec wypuścił kilka mysz, to wszyscy niby wytresowani „kelnerzy” rzucili swoje tace i rzucili się łapać myszy. To jest właśnie nasza natura!

Więc niech Harward bada to, co jest mu potrzebne, pisze prace dyplomowe, inwestuje pieniądze, a my będziemy patrzeć na naturę, jaka ona jest.

Pytanie: Więc Pan jest za surową prawdą?

Odpowiedź: Oczywiście. Nie należy mącić ludziom w głowach! Należy jednak opierać się na poważnej wiedzy, a nie na pojedynczych eksperymentach, i przy tym zmieniać swój stosunek do natury.

Z Programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 27.06.2016


Czym jest dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Człowiek posiada mnóstwo pragnień, w których czuje cały świat i siebie. Ale wśród nich jest taka część z ogólnego pragnienia, która odczuwa Stwórcę. Ona nazywa się „dusza”.

Pytanie: Gdzie znajduje się to pragnienie – dusza? Przecież, jeśli zapytać o to przeciętnego człowieka, on powie: „Pragnienie znajduje się we mnie, ja pragnę”.

Odpowiedź:  A jeśli zamienić jemu serce, on będzie pragnąć tego samego?

Kiedy po raz pierwszy był dokonany przeszczep serca, ludzie myśleli, że to będzie zupełnie inny człowiek. Ale nic podobnego się nie stało, nic się nie zmieniło. Znaczy, pragnienia nie znajdują się w sercu, serce po prostu reaguje na nie i dlatego kojarzymy z nim nasze pragnienia.

Myślę, że jeśli przeszczepilibyśmy głowę, to odkrylibyśmy, że w niej nie ma nie tylko pragnień, ale nawet myśli.

Pragnienia znajdują się poza człowiekiem. Można je podzielić na dwie części: egoistyczne i altruistyczne.

W egoistycznych pragnieniach odczuwam siebie i cały nasz świat. Ale istnieje możliwość częściowego przekształcenia egoistycznych pragnień w altruistyczne. W nich będę kochać innych, ale kochać prawdziwie, a nie słowami. Wtedy w tym pragnieniu, w którym będę kochać innych, będę odczuwać Stwórcę.

Ma tu miejsce, jakby wyjście z siebie – z życia dla siebie, w życie dla innych. I to nie znajduje się w ciele człowieka. Ciało istnieje jak zwierzę. Nasze serce – to motor, który dostarcza krew całemu organizmowi. Nasz mózg zarządza zwierzęcym ciałem i nic więcej.

Pytanie: A co ożywia ciało? My chodzimy, czujemy, oddychamy, odczuwamy siebie, czujemy innych. To nie nazywa się dusza?

Odpowiedź: A czy zwierzęta nie robią tego samego? To nie ma nic wspólnego z duszą. W żadnej z ziemskich istot nie ma duszy. Istnieje witalna siła, która daje możliwość istnieć ciału.

A dusza – jest to część Stwórcy z góry. To jest takie nasze pragnienie, które osiągnęło stan podobieństwa do Stwórcy – absolutnie bezinteresownej właściwości obdarzania i miłości. Ono istnieje poza ciałem człowieka, poza jego egoistycznym pragnieniem. To nabyty, ale wieczny komponent naszego duchowego „ja”. To jest właśnie duchowe „ja” człowieka, jeśli on je nabył, a jeśli nie, to on jest jak zwierzę.

Ktoś dąży do tego, ktoś inny nie. Ale każdy, kto zszedł z drzewa i przekształcił się z małpy w człowieka, chociaż w czymś, bez względu na to, na jakim poziomie znajduje się już zarodek duszy, tj. zdolność i możliwość rozwoju duszy. Jednak jest ona pogrzebana pod ogromną  warstwą egoizmu.

Pytanie: Jak się tam przebić, żeby stamtąd pojawił się „kiełek”?

Odpowiedź: Człowiek nie ma do tego żadnej motywacji. On uważa, że duchowość to wszelkiego rodzaju zajęcia  kulturalne i społeczne: sztuka, muzyka i tak dalej.

Ale zwierzęta też śpiewają. W tym nie ma nic specjalnego. Wszystko, co człowiek rozwija na podstawie tej istoty, z której się urodził, nie odnosi się do duchowego, do wyższego stopnia, a przedstawia tylko dalszy rozwój jego zwierzęcych pragnień, motywacji, myśli.

Pytanie: Czy ten punkt, zarodek duszy emanuje jakąś szczególną przyjemność, do której dąży człowiek?

Odpowiedź: Kiedy człowiek naprawdę dąży do odkrycia duszy, pojawia się w nim ogromna nostalgia, depresja, cierpienia od pragnienia i jednocześnie niemożliwości, aby poznać sens życia: po co żyję, dlaczego żyję, kto mną zarządza, w jaki sposób mogę wydostać się z ram tego świata i zacząć istnieć bez jego ograniczeń.

To nazywa się dążeniem do uzyskania duszy. To pragnienie teraz już przejawia się w wielu, dlatego że z pokolenia na pokolenie wciąż rozwijamy się i osiągamy w swoim egoistycznym rozwoju stany, które wypychają nas z naszej egoistycznej natury. Sam egoizm wypycha człowieka z siebie dając mu negatywne uczucia w jego istnieniu.

Pytanie: Dziś świat popychany jest poprzez coraz większe cierpienie, bezrobocie, roboty, które przyjdą i wyrzucą nas z roboczych miejsc pracy, i tak dalej. Czy nie jest to specyficznym ruchem ludzkości do osiągnięcia zrozumienia, co to jest dusza?

Odpowiedź: Oczywiście, że wszystko, co dzieje się w naszym osobistym i społecznym życiu, w świecie, w naturze, w kosmosie – ma miejsce tylko, dlatego abyśmy zbliżyli się do Stwórcy, odkryli Go, stali się całkowicie podobni do Niego, aż do scalenia z Nim.

Kiedy zamienimy wszystkie nasze egoistyczne pragnienia na pragnienie stania się takimi, jak Stwórca, w obdarzaniu i w miłości do innych, i poprzez innych do Niego, to właśnie będzie nabyciem naszej duszy, jej pełną naprawą.

Zostawmy, więc nasze ciała, wszystko, co widzimy i czujemy w naszym świecie przez pięć naszych  zwierzęcych, cielesnych organów zmysłu. Oprócz tego istnieje pragnienie. Ono jest pierwotnie egoistyczne.

Należy je przekształcić na altruistyczne – na pełne obdarzanie i miłość do bliźniego, to znaczy do każdego człowieka, do wszystkich razem i do wszystkiego, co jest poza nami. I wtedy zaczniecie w tym pragnieniu, na miarę jego naprawy, odczuwać Stwórcę. Właśnie to naprawione pragnienie z otrzymywania na obdarzanie będzie nazywać się duszą.

Nabądźcie duszę!

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Dlaczego cierpimy? Cz.4

каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwym celem jest wyjaśnienie, co jest źródłem cierpień, ich funkcje, i nauczyć się prawidłowo, z pożytkiem je wykorzystywać.

Źródło cierpień jest podstawą całego stworzenia. Cierpienia stworzone są przez światło, wyższą siłę, która chce napełnić stworzenie i dlatego prowadzi je i rozwija. Jesteśmy w stanie rozwijać się tylko poprzez cierpienie, które ostatecznie doprowadza nas do pytania o sens życia.

Człowiek musi podnieść się nad cielesnymi przyjemnościami: jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem, wiedzą, i zrozumieć, że istnieje doskonałe i wieczne napełnienie. To samo światło, które stworzyło cierpienia, teraz je wypełni.

Nie ważne, z jakiego powodu cierpimy, dowolne cierpienie – jest to brak napełnienia. Dlatego dzisiaj tak rozprzestrzeniły się narkotyki. Przecież jest tak wiele pragnień: człowiek chce wielu rzeczy i to, i drugie, i trzecie.A biorąc narkotyk, nic już nie chce i udaje mu się uspokoić cierpienie.

Ale narkotyki działają przez wyłączenie rozumu, specjalnych receptorów w mózgu. Natomiast wyższe światło, napełniając pragnienie, zwiększa je i sprawia, że chcę więcej i więcej, aby osiągnąć doskonałe i wieczne napełnienie.

Ja nie anuluję cierpienia – cierpienie i światło pracują razem. To się nazywa napełnieniem w środkowej linii, kiedy troszczę się o to, żeby cierpienie pozostało. Nie staram się po prostu napełnić je i ugasić, żeby pozbyć się wszystkich pragnień.

Doceniam swoje cierpienie, które daje mi możliwość, napełniać je cały czas i rozkoszować się, przechodząc od cierpienia do napełnienia, jakbym zaspokajał swój głód. Jak przed jedzeniem staramy się jeszcze bardziej zaostrzyć swój apetyt: pójść na spacer, zjeść coś pikantnego, porozmawiać o jedzeniu. Ponieważ prawidłowe wykorzystanie cierpienia przynosi przyjemność.

Ludzie są skłonni zapłacić niemałe pieniądze po to, aby przywrócić apetyt na jedzenie, seks: płacą psychologom, aby podtrzymywać swoje pragnienie rodziny i uniknąć rozwodu. Wszystkie pragnienia przynoszą nam pożytek i nie można ich tłumić. Nawet ból jest dobry, ponieważ on sygnalizuje o chorobie i zmusza nas, aby pójść do lekarza i zająć się leczeniem.

Cierpienia wypełniają bardzo ważną funkcję, dlatego nie należy ich po prostu usuwać, a  właściwie wykorzystać. Tym właśnie zajmuje się nauka Kabały.

Z rozmowy o nowym życiu, 23.06.2016