Artykuły z kategorii Pytania&Odpowiedzi

Czas odkrycia serca

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Piszą do Pana: „Michael Laitman, Pan czyni Kabałę prymitywną, kiedy chce ją Pan odkryć dla wszystkich. Kabała jest dla wybranych, jest to wewnętrzna część Tory. A Pan wynosi ją na świat. Niech Pan tego nie robi!”.

Odpowiedź: Ja bym Pana posłuchał, ale książki kabalistów mówią o czymś innym. Właśnie o tym, że nadejdzie czas – mówiono to już tysiące lat temu – kiedy Kabała będzie otwarta dla wszystkich. W Torze jest powiedziane: „I poznają Mnie od małego do wielkiego. I dom Mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów świata”. I tak dalej. Tak więc nie za bardzo Pan ma rację.

Pytanie: Więc to są właśnie kabalistyczne wypowiedzi?

Odpowiedź: Oczywiście. Albo wypowiedzi króla Dawida, albo starożytnych kabalistów, albo Księgi Zohar.

Pytanie: Ale to mówili kabaliści. I król Dawid jest także dla Pana kabalistą?

Odpowiedź: Oczywiście kabalistą! Poznający Stwórcę, piszący takie rzeczy, które odkrywają nam Wyższy Świat!

Komentarz: Ale ten list jest wyraźnie napisany przez osobę, dla której jest zakaz, aby studiować Kabałe.

Odpowiedź: To jego sprawa.

Pytanie: Czy w zasadzie jest Pan pewny, że nadszedł czas na absolutne, całkowite ujawnienie tej nauki?

Odpowiedź: I to jest również powiedziane przez kabalistów.

Pytanie: A to, że Pan naucza absolutnie wszystkich?

Odpowiedź: I o tym też jest powiedziane: „I wszyscy poznają Mnie”

Pytanie: Czy uważa Pan, że ten czas właśnie teraz nadszedł?

Odpowiedź: I to też oni mówią. Ja nie mówię niczego od siebie, wszystko oni mówią.

Pytanie: Czy Jest Pan pewny, że teraz nadszedł czas – ostatniego pokolenia? A może jednak jest to pomyłka?

Odpowiedź: Jeśli oni tak mówią, to ja podążam za tym.

Pytanie: A czy oni mówią, że ten czas nadszedł właśnie teraz?

Odpowiedź: Tak. Ja byłem uczniem ostatniego wielkiego kabalisty – Rabasza, i to, co od niego otrzymałem, przekazuję to dalej.

Pytanie: Czy Rabasz miał tą pewność, że „drzwi się otworzą“?

Odpowiedź: Niewątpliwie!

Komentarz: Mimo to Rabasz miał małą grupę…

Odpowiedź: On nie mógł sobie na więcej pozwolić. A ja nie czuje siebie w niczym ograniczony. Inny czas.

Komentarz: Tak. Ale wywołał Pan na siebie wiele strzał.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Ale to wszystko zadziała.

Pytanie: Dlaczego właśnie dzisiaj nadszedl czas na ujawnienie?

Odpowiedź: Dlatego że świat staje się globalnym, integralnym, wzajemnie powiązanym. I potrzebuje prawidłowych relacji między ludźmi. A właśnie o tym mówi Kabała – jak to zrobić, jak dojść do dobra i wzajemnej miłości.

Pytanie: Czy to jest tajemna wewnętrzna nauka?

Odpowiedź: Nie ma nic tajemnego. To, czego my nie odkryliśmy, nazywa się tajemnicą. Dlatego nauka nazywa się tajną, ponieważ odkrywa każdą tajemnicę.

Pytanie: A kiedy mówi się, że to jest wewnętrzna część Tory, to o czym się mówi?

Odpowiedź: Że jest ta Tora, której niemożliwym jest czytać po prostu oczami, a trzeba jeszcze otworzyć serce.

Pytanie: To znaczy, że teraz nadchodzi czas otwarcia serca?

Odpowiedź: Tak. Otwarcie oczu nie wystarczy. My dochodzimy do takiego stanu, że świat potrzebuje otwarcia serc.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 23.11.2020


Tora: oryginał czy tłumaczenie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Torę należy czytać tylko w oryginale? Czy bezużyteczna jest próba zrozumienia sensu Tory, podobnie jak Księgi Zohar w tłumaczeniu na język rosyjski?

Odpowiedź: Nie ma sensu czytać Tory zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu, ponieważ i tak człowiek nie zrozumie tego, co tak naprawdę ona chce mu powiedzieć. Dlatego, aby studiować Torę w jakimkolwiek języku, należy najpierw studiować Kabałę. Wtedy zrozumiemy sens ukryty w Torze.

Z programu „Zapytaj kabalistę”, 20.03.2019


Spróbuj żyć w swojej duszy, a nie w ciele

каббалист Михаэль Лайтман Piszą do Pana: „Zmarł mój bliski przyjaciel, Żyd i po raz pierwszy znalazłem się na cmentarzu żydowskim. Jego rodzina zdecydowała się pochować go zgodnie z żydowską tradycją. Pierwszym ciosem było dla mnie to, że został pochowany następnego ranka. Gdzie oni wszyscy się spieszyli? Nikt nie miał czasu pożegnać się z nim.

Potem to cięcie ubrań na cmentarzu – dlaczego? A to, że bez trumny wrzucają ciało do ziemi, po prostu zawijają je w jakąś szmatę i zakopują? Te zwyczaje wydają mi się jakoś nieludzkie, nie mają ciepła pożegnania, wszystko dzieje się szybko, bez miłości. Czemu? Przecież Żydzi są tacy rodzinni i serdeczni, a tu tylko taki chłód”.

Odpowiedź: Po pierwsze, to naturalne, że człowiek jest pochowany nie w trumnie, ale w ziemi. Jak jest powiedziane: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. I nie ma nic bliższego naszemu zwierzęcemu ciału, już martwemu, niż ziemia. Należy pozwolić człowiekowi normalnie rozłożyć się w tym środowisku. Zniknąć. Całkowicie się rozłożyć.

Musisz obrócić się w proch, aby nic z ciebie nie zostało. To jest pierwsza rzecz.

Po drugie, musimy jak najszybciej pochować zmarłych. To, co powiedział, że zrobiono to następnego dnia, nie jest już żydowskim zwyczajem. Obowiązkowo należy zrobić to tego samego dnia, tego samego wieczoru. Jeśli na przykład ktoś niespodziewanie zmarł, bez względu na sposób, o godzinie 20 lub 22 – pochować go przed północą. Tak szybko, jak to możliwe.

Pytanie: Skąd taka prędkość? Nie pożegnać się ze zmarłymi?

Odpowiedź: Nie musisz się z nim żegnać i nie musisz go widzieć! Nie! Ciało nie jest dotykane. Życie opuściło ciało – ciało jest już uważane za nietykalne. To jest nieczyste.

Pytanie: A fakt, że ubrania są cięte?

Odpowiedź: To jest znak żałoby. Rozrywanie ubrań.

Pytanie: A dlaczego, czy może Pan wyjaśnić to z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Ubranie nazywane jest „lewusz” – to jest zewnętrzna forma duszy. A ponieważ nasza kochana osoba opuściła nas, część naszej duszy poszła z nią.

Pytanie: A dlaczego on pisze, że w tym jest trochę taki chłód, nie ma ciepła, nie ma szacunku dla ciała.

Odpowiedź: Dlaczego nie? Wręcz przeciwnie, jest to szacunek dla ciała, tylko w formie, której on nie rozumie.

Tu nie chodzi o to, by traktować martwe ciało, jak żywe, ale to, co należy spełnić wobec martwego ciała, trzeba to wszystko zrobić. Taki jest nasz stosunek do zmarłych. A poza tym robi się to w taki sposób, aby każdy człowiek, który stracił życie, był traktowany równo z innymi. Nie jest pochowany we wspaniałym ubraniu ani w złotej trumnie. Nic z tego!

Co więcej, robią wszystko, co w ich mocy, aby ciało jak najszybciej rozpadło się.

Komentarz: I wtedy przychodzi mi na myśl faraon…

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie. Wręcz przeciwnie.

Komentarz: Tak. Był Pan też w piwnicach Ermitażu. Tam są też mumie i ogólnie można nawet rozpoznać rysy twarzy. Więc wiedzieli, jak je zachować. Oznacza to, że ludzkość ma zupełnie inne podejście.

Odpowiedź: Odwrotne.

Pytanie: Dlaczego?

Odpowiedź: To jest, powiedziałbym, oda do egoizmu.

Pytanie: Oda do egoizmu, tak. O tym chciałem porozmawiać. To jest oda do egoizmu – pogrzebać go z honorem?

Odpowiedź: Oczywiście! Oznacza to, że jest wieczny, jest doskonały, nadal istnieje. Pochowamy z nim jego sługi, konie i wszystko inne. Ugotujmy, usmażmy mu kilka potraw i tak dalej.

A Żydzi wręcz przeciwnie, mają nawet taki zwyczaj: umieszczać wapno razem z ciałem w ziemi, aby organizm szybciej się rozkładał.

Pytanie: To znaczy, że powinno jak najszybciej ulec zniszczeniu?

Odpowiedź: Tak. Oderwać się od naszego najniższego, najgorszego świata. To znaczy owinąć w szmatę i zwykłe białe płótno, nic więcej, włożyć do ziemi i zakopać.

Komentarz: Świat nie zaakceptował tej wielowiekowej tradycji.

Odpowiedź: Oczywiście. Ponieważ jest to dalekie od egoizmu. Egoizm nie pozwala na lekceważenie ciała.

Komentarz: To znaczy, żyjemy w świecie, który szanuje ciało. Z listu nawet widać, że nie ma ciepła, wszystko jest bardzo zimne. Musimy pożegnać się z ciałem.

Odpowiedź: I nic tu nie ma. Oto martwa skorupa, która jest bezwartościowa, i która powinna zgnić jak najszybciej. Nie trzeba się z nią w żaden sposób liczyć. Wszystko, co jest przeszło do duchowego korzenia i tam jest.

Pytanie: Czy możemy to nazwać, że następuje reinkarnacja duszy? To znaczy, że ciało szybciej się rozkłada, a dusza szybciej powróci do przyszłej naprawy.

Odpowiedź: Oczywiście. Jest to również brane pod uwagę, ale ciało nie ma z tym nic wspólnego. Dusza oderwała się od ciała – to wszystko.

Komentarz: Gdyby tylko ludzie jeszcze słyszeli, że czyta się „Kadisz” i co on mówi. W sumie nie mówi „jaki żal, że zostawiłeś nas! Że nas opuściłeś?!” Ale dziękuje Ci, Stwórco, że zabrałeś to ciało? Oczywiście człowiek nie może tego zrozumieć!

Odpowiedź: Oczywiście. „Boże, jaki jesteś wielki, bo uczyniłeś to z naszym bliskim. Niech Twoje wielkie imię, Stwórco, zostanie wywyższone”.

Komentarz: Niech Pan wyjaśni to, proszę.

Odpowiedź: Nie ma przerwy w życiu i śmierci. To tylko przejście w naszym rozumieniu z jednego stanu do drugiego. Więc dlaczego mamy cierpieć?

Kiedy woda zamienia się w parę, a potem para gęstnieje i spada w postaci deszczu i znowu – następuje nowy cykl wody w przyrodzie, czy powinniśmy żałować, co było, a co jest, i tak dalej? Nie. My po prostu mówimy: „Dziękuję za te przemiany”.

Pytanie: Zastanawiam się, czy to zostanie przyjęte na świecie? Kiedy w ten sposób zaczniemy odnosić się do ciała, czy będzie to już nazywane postępem?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Co to jest siedem dni? Nazywa się to „sziwa“.

Odpowiedź: Siedem dni żałoby, to absolutnie kabalistyczne oceny.

Pytanie: Czy siedzą w domu przez siedem dni?

Odpowiedź: Tak. Dopóki dusza nie zostanie całkowicie oddzielona od ciała, nie opuści ciała całkowicie i nie zerwie z nim połączenia.

Pytanie: Czy to siedem dni?

Odpowiedź: Siedem dni. Następnie 30 dni. Potem rok.

Pytanie: Czy można to podsumować jednym zdaniem? Coś o ciele i duszy.

Odpowiedź: Myślę, że najlepiej ująć to w ten sposób: staraj się żyć w swojej duszy, a nie w ciele.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.11.2020


Wolność wyboru, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego jednostka potrzebuje wpływu społeczeństwa?

Pytanie: Dlaczego wszystko jest tak stworzone, że jako jednostka znajduję się pod wpływem społeczeństwa? Co mi to daje? Jak mogę to wykorzystać do swojego rozwoju duchowego?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że mogę sobą zarządzać przy pomocy otaczającego społeczeństwa. Jeśli jestem zamkniętym systemem i nie mogę nic ze sobą i w sobie zrobić, to tak, jak sam bym się nie kręcił jak pies za swoim ogonem, nic z tego nie wyjdzie, dlatego że posiadam określone właściwości, jakości i jeśli będę nimi operował, to pozostanę tym samym człowiekiem.

Jednak, jak zrobić, abym jak gdyby wyszedł z siebie i wpływał na siebie z zewnątrz? I tutaj nauka Kabały podpowiada nam bardzo interesującą zasadę.

Mówi, że jeśli będę ściśle, selektywnie odnosił się do środowiska: „To dla mnie jest dobrze, a to źle. Chcę, żeby to bardziej wpływało na mnie, a to mniej”, w ten sposób będę wybierał sobie źródła wpływu na siebie, sortował je i podstawiał się pod ich wpływ. W taki sposób zarządzam sobą poprzez otaczające społeczeństwo.

Być może powinienem być dwie godziny pod wpływem jednej grupy, a trzy godziny pod wpływem drugiej grupy ludzi, posłuchać jakiegoś reportażu w telewizji, przeczytać artykuł w gazecie lub wejść w Internet.

Stale muszę kontrolować, jakie wpływy zewnętrzne wybrać, dlatego że w taki sposób tworzę siebie. Jest to proces mojego tworzenia samego siebie. Oto, co jest ważne. Na tym polega moja wolna wola. Taką możliwość, taką wolność dał nam Stwórca.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Jak odnosić się do śmierci bliskich?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w Kabale rozumiana jest śmierć? Jak odnosić się prawidłowo do tego, gdy umiera ukochany, bliski człowiek? Na czym polega ta filozofia? 

Odpowiedź: Nie ma tu żadnej filozofii, dlatego że nasze ciało jest organizmem zwierzęcym, który umiera, jak ciało każdego zwierzęcia. Ciało ma określoną długość życia, umiera i rozkłada się, powracając do swoich pierwotnych elementów.

A nasza wewnętrzna część, wewnętrzne właściwości pozostają. One nigdzie nie odchodzą i nazywają się „duszą”. Te właściwości kontynuują swoje istnienie, tylko już nie na poziomie naszego świata, dlatego że nie mają w co się odziać, ale istnieją poza światem fizycznym.

Następuje kolejna inkarnacja w nowe ciało i powrót. Dusza nie znika jak ciało, ona wciela się w nowe i nowe ciała. Ta teoria i praktyka była przetestowana od stuleci i istnieje od prawie 6000 lat. Ponadto na to istnieją poważne dowody i wiele literatury jest poświęcone temu tematowi. Nauka Kabały analizuje tę kwestię na poziomie fizyczno-matematycznym. Tutaj nie ma żadnych problemów.

Problem jest inny: możemy zacząć czuć świat dusz nie umierając, będąc w naszym ciele. Jeśli ciało nie przeszkadza, a ciałem w Kabale nazywa się nie mięso człowieka, a nasz egoizm, jeśli go zneutralizujemy, wtedy zaczniemy odczuwać Wyższy Świat, świat dusz, tak jakbyśmy umarli i istniejemy już poza naszym ciałem fizycznym.

Dlatego cały problem polega na zneutralizowaniu egoizmu. A to pozwala nam zrobić nauka Kabały.

Pytanie: Czy w związku z tym jest jakiś ból po tych, którzy odeszli, tęsknota za nimi?

Odpowiedź: Żaden ból i tęsknota nie zostaje. Ci, którzy studiują naukę Kabały, doskonale czują i rozumieją, że to wszystko jest reinkarnacją dusz i tutaj nie ma miejsca na jakieś przeżywania.

Wchodząc w wewnętrzny stan i zaczynając odczuwać dusze, odnosimy się w zupełnie w inny sposób do naszego zwierzęcego ciała. W nim nie ma nic szczególnego. Dane jest nam na krótki czas, tylko po to, abyśmy mogli przejść do odczucia dusz. 

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.01.2020 


Metoda pochodząca od Mojżesza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje kilka etapów nauki metody zjednoczenia.

Pierwszy etap ma charakter wyjaśniający, kiedy człowiek musi otrzymać informacje o aktualnej sytuacji, o kryzysie, który ogarnął wszystkie sfery życia.

Drugi etap ma charakter edukacyjny: człowiek zaczyna rozumieć swoją egoistyczną naturę, w czym ma wolność wyboru, jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości, i ogólny cel natury, który musi osiągnąć itd.

Trzeci etap jest edukacyjny, zmysłowy, tu ludzie studiujący metodę zjednoczenia powinni być podzieleni na małe grupy – dziesiątki, w których praktycznie będą mogli poczuć wszystko, co próbowano im wyjaśnić.

Czwarty etap – to wyjście w świat, praca nie tylko w małej grupie, ale także z całą ludzkością.

Czy mógłby Pan coś do tego dodać?

Odpowiedź: Mogę powiedzieć tylko tyle, że nic nowego do tego nie dodam. Moje wyjaśnienia o tym, że ludzkość powinna zostać podzielona na dziesiątki i w nich się naprawić we wspólnej jedności, a następnie w bardziej rozszerzonej formie – pochodzi jeszcze od Mojżesza, który po otrzymaniu Tory natychmiast zaczął zajmować się połączeniem ludu.

Chodzi o to, że próbując zjednoczyć się ponad egoizmem, zaczynamy odczuwać wspólną siłę natury, która nazywa się Stwórcą. Odkrycie tej siły w nas prowadzi do duchowego wzniesienia. Zaczynamy odczuwać cały wszechświat, całą naturę, światy duchowe, system zarządzania nami.

W taki sposób wznosimy się ze zwierzęcego poziomu, który jest zarządzany z góry, na poziom „człowieka” (Adam). Adam – od słowa „podobny” do Stwórcy. Wstępujemy na równy Mu poziom. Musimy wznieść się do stanu całkowitego podobieństwa do Stwórcy.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019


Jak komórki w ciele

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabalista od razu nie może pracować z ogromną liczbą ludzi. Najpierw powinna to być jakaś mała grupa. Czy można powiedzieć, że dziesięć osób – jest takim mini-społeczeństwem, w którym każdy będzie stale sprawdzał swój stosunek do innych? 

Odpowiedź: To środowisko nie tylko wspiera człowieka na poziomie ziemskim w dobrych relacjach z innymi. Łącząc się z nimi, zaczyna odczuwać wspólne pragnienie, wspólne cele, wspólny system poprawnych, wzajemnych połączeń między dziesięcioma przyjaciółmi tak, że w końcu oni tworzą system, który nazywa się „Wyższy świat“ lub „parcuf“, lub „dusza“. A wewnętrzną siłą w tym systemie jest Stwórca.

Pytanie: Okazuje się, że tych dziesięciu ludzi jest jak komórka w organizmie, która zaczynając współpracować z innymi komórkami, tworzy organy?

Odpowiedź: Prawda. Każda dziesiątka, którą staramy się stworzyć ze swoich podobnie myślących ludzi, będzie łączyć się z innymi dziesiątkami, aby razem stworzyć jeden organizm, zwany „wspólną duszą” lub „Adamem”.

Pytanie: A zatem człowiek, zaczynając pracować w mini-grupie, dzięki ciągłej pracy w dziesiątce wychodzi poza ramy swojego egoizmu i może połączyć się już z innymi ludźmi, z całą ludzkością. Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Tak jak łączą się komórki w ciele. Pomimo tego, że każda komórka należy do jakiejś specyficznej części ciała, specyficznego organu, ale przez pozostałe komórki jest połączona z każdą inną. To jest właśnie wspólny system „Adam” („Człowiek”). 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019 


Interpretacja tekstów kabalistycznych

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Gdy Abraham zrozumiał siłę natury, chciał podzielić się swoim odkryciem ze wszystkimi ludźmi. Oczywiście, wtedy pojawił się konflikt z królem Babilonu – Nimrodem, który obserwował wzrost egoizmu i powiedział, że Babilończycy muszą się rozproszyć.

Abraham uważał, że to nie pomoże, konieczne jest znalezienie metody wzniesienia się ponad brak jedności i zrównoważenie wszystkiego.

W rezultacie kilkadziesiąt tysięcy ludzi podążyło za Abrahamem, a reszta rozproszyła się po całej ziemi. Ci, którzy poszli za Abrahamem, zaczęli nazywać siebie „Israel” („Jaszar k-El”), tj. „dążący do Stwórcy”. Stąd powstała nazwa „Izrael”.

Okazuje się, że Izrael czy Israel, to nie pochodzenie etniczne, ale ukierunkowanie pragnienia, które pojawiło się w ludziach.

Odpowiedź: Jest to cel egzystencji człowieka. Jeśli człowiek w swoim życiu dąży do osiągnięcia Wyższej Siły, do poznania jej, by zbliżyć się do niej, wtedy nazywa się „Izra-el”.

Komentarz: W książce „Misznej Tora”, Rambam napisał: „Abraham głośno wzywał wszystkich ludzi opowiadając im, że na całym świecie jest jeden Bóg. Szedł z miasta do miasta, od królestwa do królestwa wzywając, gromadząc ludzi, dopóki nie przybył do kraju Kanaan”.

Odpowiedź: Co to znaczy „szedł“? Należy zrozumieć te opisy nieco głębiej. Na przykład, Abraham i jego ojciec Terach: ojciec – jest to poprzedni stan Abrahama; Abraham – następny stan za Terachem.

A jego synowie; Izaak, Jakub – to kolejne stopnie. Przecież mówimy o jednej duszy, o jednej sile, która się rozwija rozbijając wszelkiego rodzaju dawnych idoli. W taki sposób należy interpretować te teksty.

Pytanie: Rambam pisze dalej: „A kiedy ludzie schodzili się do niego i pytali o jego słowa, on opowiadał każdemu o swojej osobliwości, dopóki nie przywrócił go na prawdziwą ścieżkę, aż zgromadziły się wokół niego tysiące, dziesiątki tysięcy i nazywa się ich domem Abrahama. Zasiał w ich sercach tę wielką zasadę, i napisał o niej książki ”.

Co oznacza „wielka zasada”?

Odpowiedź: Oznacza to, że musimy ujawnić jedną Wyższą Siłę, a nie gubić się między wieloma małymi siłami, które w zasadzie nic nie dają. Poznając Wyższą Siłę, wzrastasz wraz z nią.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Żydowskie święta Prawa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Tak mi się wydaje, że jesienne święta, które nazywane są żydowskimi, w rzeczywistości są świętami światowymi. Szczególnie teraz, podczas pandemii koronawirusa zaczynam coraz bardziej to rozumieć.

Rosz ha-Szana (początek roku) symbolizuje odkrycie prawa miłości, obdarzania. Od tego zaczęła się ludzkość, od tego momentu zaczyna się odliczanie czasu. Dlaczego to nie jest światowe święto? Dlaczego jesienne święta nazywamy żydowskimi?

Odpowiedź: Te święta nie dotyczą wyłącznie Żydów. Są to kosmiczne święta, które odnoszą się do Wyższej Siły, która zarządza naszym światem, gdy wchodzi na nowy etap oddziaływania na nas.

Pytanie: Czego od nas wymaga ten Nowy Rok?

Odpowiedź: Musimy zmieniać się, dostosować do natury, nie niszczyć się wzajemnie. Musimy przestać być napędzani przez nasz egoizm, jak małe zwierzęta. Czy możesz sobie wyobrazić, co by było, jeśliby świat zwierzęcy miał taki sam egoizm, jaki my mamy?…

One pożarłyby nas i siebie, i w ogóle wszystko byłoby zjedzone. A tak egoizm ma tylko człowiek. I stopniowo pożera wszystko. Doszliśmy już do kresu! Musimy uświadomić sobie, że zło – to tylko nasz egoizm!

Ten rok jest punktem zwrotnym. I mam nadzieję, będzie takim, że uświadomimy sobie naszą złą naturę i zechcemy ją zmienić.

Pytanie: Życzyłby Pan tego całej ludzkości? Uświadomienia sobie swojej złej natury?

Odpowiedź: Tak, to moje życzenie na Nowy Rok.

Komentarz: Zwykle ludzie mówią: niech wszystko będzie dobrze, niech w domu będzie obfitość, niech wszyscy będą zdrowi.

Odpowiedź: Nie, nie należy tego życzyć, dlatego że i tak tego nie będzie. Po co te przeróżne złudne marzenia, cierpienia i tak dalej?

Pytanie: Myśli Pan, że będzie źle?

Odpowiedź: Będzie źle, ale najważniejsze jest to, żebyśmy uświadomili sobie jak najszybciej przyczynę tego zła w nas. I tylko w nas! A oprócz przyczyny również możliwość jej naprawy, zmiany na odwrotną. Ludzkość nic więcej nie potrzebuje.

Pytanie: Czy uważa Pan, że w tym roku, to jest realne?

Odpowiedź: Jeśli nie, to świadomość ta przyjdzie poprzez ogromne, niebywałe cierpienia!

Lepiej zrobić to szybko. Dlatego, że kiedy nadchodzi okres cierpień, to nie jesteś w stanie ich zatrzymać. One przychodzą na wiele lat i obejmują takie zniszczenia, takie kataklizmy, także naturalne, ludzkie, ze wszystkimi pandemiami i tak dalej, że to jest straszne…

Pytanie: Załóżmy, że usłyszałem Pana i nawet usłyszałem zagrożenie, że cierpienia mogą być wielkie. Jakie powinny być moje działania?

Odpowiedź: Opowiedzieć wszystkim, jak możemy się od nich zbawić, jak im zapobiec. A zrobić to można tylko poprzez dobre połączenie między nami.

W taki sposób, gdy ludzie zbiorą się razem, stłoczą, jak małe zwierzęta, gdy nadchodzi wielkie cierpienie – teraz i my musimy to zrobić.

Pytanie: To znaczy ciepłe, pozytywne myśli, życzliwe wzajemne zbliżenie, połączenie i jedność – czy to jest to, co powinno być?

Odpowiedź: Tak. Jeśli nie z dobrego powodu, to ze złego, ale musimy to zrobić.

Pytanie: Następnym świętem jest Jom Kippur (Dzień Pokuty). Co to znaczy dla świata?

Odpowiedź: Dla świata Dzień Pokuty jest przejawem wielkiego zła, przed którym czujemy się całkowicie bezsilni. Nie możemy nic innego zrobić, jak tylko prosić, aby Wyższa Siła nas oświeciła, pomogła nam poradzić sobie z naszym wewnętrznym egoizmem.

Ponieważ nie ma nic zewnętrznego. Wszystko, co jest na świecie, jest tylko oddźwiękiem tego, co dzieje się wewnątrz nas.

Pytanie: Czy to oznacza, że ujawniam już w sobie zło? Odkrywam, że to najgorsza rzecz, jaka tylko może być? I o co proszę?

Odpowiedź: Wyrzekam się go, nie chcę go używać. Takie jest właśnie znaczenie Dnia Pokuty (Jom Kippur). Oznacza to, że nie wykorzystuję żadnego z moich egoistycznych pragnień. Żadnego! I robię ograniczenie na nie.

I dlatego zewnętrznie jest to zdefiniowane, jako pięć zakazów.

Pytanie: Jeśli udało mi się to zrobić, to co powinienem osiągnąć?

Odpowiedź: To, że przestaniesz pracować ze swoim egoizmem. I wtedy zaczniesz budować swój stosunek do świata tylko z punktu widzenia dobra, z połączenia. Symbolem tego jest budowanie szałasów.

Pytanie: W ten sposób doszliśmy do trzeciego, jesiennego święta – Sukkot. Co to jest budowanie namiotu, który nazywa się „sukka”?

Odpowiedź: Nazywa się to „sukkat szalom” – „szałas pokoju”. Uosabia ekran, czyli anty-egoistyczną siłę, która pokrywa nas wszystkich, całą ludzkość. Właśnie to musimy zbudować.

Możemy ukryć się pod tą siłą. Możemy się zebrać i pragniemy istnieć w ten sposób.

Na tym kończy się wszystko, co musimy zrobić w nowym roku. Jeśli przejdziemy przez te stany, to będziemy gotowi na nowy rozwój. To jest właśnie nowy rok.

Jest to rozwój w kierunku całkowitego zjednoczenia ludzkości pod taką osłoną świata.

Pytanie: A jeśli tak się stanie, to nie będziemy bać się wirusa i wszystkiego innego?

Odpowiedź: Pozbędziemy się wirusa, jak tylko zechcemy iść w tym kierunku.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 14.09.2020


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 25.06.2020

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób najlepiej rozpocząć osobisty rozwój duchowy? Co może mi pomóc doskonalić się?

Odpowiedź: Muszę wyjaśnić sobie, do czego mnie naprawdę ciągnie, czy nie jest to konsekwencją przebywania w jakimś środowisku, które zaszczepiło mi swoje wartości? Powinienem ustalić do czego osobiście dążę.

Pytanie: Czy w samorozwoju istnieją pojęcia „za wcześnie” lub „za późno”?

Odpowiedź: Oczywiście. Lepiej wcześniej niż później. Ale, tak czy inaczej będę musiał się zrealizować.

Pytanie: Na czym polega według Pana samorealizacja?

Odpowiedź: Na poznaniu swojej duszy i jej pełnej realizacji.

Pytanie: Jaka jest różnica między samorealizacją a zaspokajaniem potrzeb?

Odpowiedź: Zaspokojenie własnych potrzeb, to egzystencja zwierzęca a samorealizacja jest osiągnięciem podobieństwa do Stwórcy.

Pytanie: W jakim wieku zaczął Pan poważnie zajmować się samorealizacją i samorozwojem?

Odpowiedź: Myślę, że dopiero wtedy, gdy znalazłem swojego nauczyciela Rabasza, kiedy już miałem 33 lata.

Pytanie: Jak zdecydować kim być, na czym zarabiać?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jaka jest Twoja specjalność. Pojawiamy się na tym świecie nie po to, aby w jakiś sposób zarabiać i realizować się w ramach tego świata, ale żeby realizować się w odniesieniu do Stwórcy.

Pytanie: Gdzie znaleźć motywację do zmiany i osobistego rozwoju?

Odpowiedź: W środowisku. Powiedziano, że zawiść, zazdrość i pragnienie honoru wyciągają człowieka ze wszystkich stanów.

Pytanie: Co jest bardziej efektywne dla osobistego rozwoju: zmuszanie się do opuszczenia swojej strefy komfortu czy odwrotnie, słuchanie siebie i robienie tego, co się chce?

Odpowiedź: Ani jedno, ani drugie. Należy konieczne wejść w środowisko, które zapewni Ci kolejny poziom rozwoju.

Pytanie: Jak ważne dla osobistego rozwoju jest pozytywne myślenie?

Odpowiedź: Ogólnie rzecz biorąc, jest to ważne. Ale jednocześnie trzeba zrozumieć, że istnieje również krytyczny wzgląd na to.

Pytanie: Jeśli bliskie mi środowisko wybrało ścieżkę braku samorozwoju, to czy warto od nich uciekać, aby nie stać się takim jak oni?

Odpowiedź: Należy zawsze szukać takiego środowiska, które popychałoby Cię do przodu.

Pytanie: Dlaczego nie wykorzystuję tego, co już wiem? Dlaczego jesteśmy tak stworzeni? Co nam przeszkadza?

Odpowiedź: Egoistyczne pragnienie ukrycia się, aby nie zostać w jakiś sposób upokorzonym. Przeszkadza nam strach przed utratą pewnych drobnych egoistycznych przyjemności, jeśli będziemy zajmować się wyższym przeznaczeniem.

Pytanie: Co zrobić, żeby wątpliwości i niepewność nie przeszkadzały a pomagały wzrastać i rozwijać się?

Odpowiedź: Musisz bardzo w siebie wierzyć i niewątpliwie być świadomym swoich sił i możliwości, aby osiągnąć najwyższy cel.

Pytanie: Jak reaguje Pan na przeszkody, które przeszkadzają Panu osiągnąć cel?

Odpowiedź: Jestem pewien, że uda mi się je jakoś ominąć, jeśli poprawnie zweryfikuję swój cel i siebie.

Pytanie: Jakie życiowe osiągnięcia odnoszą się do samorealizacji?

Odpowiedź: Ustaw poprawnie całą piramidę potrzeb, to zobaczysz, jak wszystko stanie się proste.

Pytanie: Czy jest różnica w samorealizacji mężczyzny i kobiety?

Odpowiedź: Tak. Ale to jest tak samo, jak z różnicą między każdym człowiekiem.

Pytanie: W człowieku, od samego początku założony jest cały jego potencjał. Trzeba tylko zacząć poznawać go i odkrywać. Ale można to zrobić tylko poprzez odpowiednie środowisko. Czy na tym polega metoda rozwoju osobistego?

Odpowiedź: Wszystko zależy od środowiska. Dlatego należy postarać się z całych sił stworzyć wokół siebie właściwe społeczeństwo.

Pytanie: Czy uważa Pan, że wszystkie metody psychologiczne (gdy człowiek sam pracuje nad sobą, aby ulepszyć swoje cechy), nie odnoszą się do realizacji siebie, jako Człowieka? Czy Człowiekiem może się stać, tylko we właściwym środowisku?

Odpowiedź: Metoda psychologiczna jest dobra do osiągnięcia poziomu podobieństwa do Stwórcy. Ale w naszych czasach funkcjonować już nie będzie.

Z programu TV „Umiejętności zarządzania”, 25.06.202