Artykuły z kategorii Pytania&Odpowiedzi

Spojrzenie ze środkowej linii na siebie, jako na obcego

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego Stwórca uczynił wszystko tak dziwnie? Dlaczego zbudował On pałac i zaprosił do siebie swoich ukochanych gości? Dlaczego nagle umieścił On wokół pałacu strażników, którzy wystawiają gości na próbę, nie pozwalają im wejść do pałacu Króla zadając im ból i cierpienie? Czy Stwórca nie wiedział już wcześniej kto będzie Mu wierny, kto Go kocha, a kto nie? Dlaczego Stwórca odpycha nas, tak aby mogli dotrzeć do Niego tylko ci, którzy przezwyciężą wszystkie przeszkody aby udowodnić swoje oddanie i gotowość?

Chodzi o to, że właśnie w tej walce z przeszkodami rozwija się nasze pragnienie (naczynie dla otrzymania napełnienia w pałacu Króla). Bo jak inaczej moglibyśmy zbudować to naczynie? Nie jest nam ono dane z góry w gotowy sposób. Jeśliby nam nie pozwalali dotrzeć do góry tak po prostu, bez przyczyny to czy byłoby to sprawiedliwe?

Ja tu z całego serca dążę do Stwórcy, a tu pojawia się jakiś strażnik i spycha mnie z góry z powrotem w dół.

Faktem jest, że moje właściwości są całkowicie przeciwstawne właściwościom, które są potrzebne w celu, aby znajdować się na szczycie góry. Tak więc nie jestem godny, aby przebywać w pałacu królewskim. Dzięki strażnikom za każdym razem zmieniam się i doprowadzam moje właściwości do zgodności z właściwościami Stwórcy.

Mojemu egoizmowi siły te przedstawiają się jako okrutni i źli strażnicy, którzy nie pozwalają mi wejść do pałacu Króla. A Stwórca jest najokrutniejszy ze wszystkich, przecież to On postawił tych strażników na mojej drodze do Niego. To On stworzył mój zły początek i wszystkie związane z tym problemy i cierpienia. Tak jakby urodził On chore, nieszczęśliwe dziecko i zamiast użalać się nad nim, to jeszcze je bije, jakby to ono same było tu czegoś winne.

Dlatego wszystkie nasze roszczenia wydają się nam uzasadnione. Ale tu chodzi o to, że budowa odpowiedniego pragnienia możliwa jest tylko przez otrzymanie nowych właściwości, które od samego początku nie są w nas obecne.

I dlatego właściwym podejściem jest, aby podzielić się na dwie części. Z jednej strony postrzegasz właściwości, które są obecne w twoich egoistycznych pragnieniach, a z innej perspektywy to, co znajduje się w twoim pragnieniu obdarzania, w dążeniu do Stwórcy, to znaczy te właściwości, które są niezbędne do wzniesienia na górę pałacu królewskiego.

I ty obserwujesz siebie z perspektywy tych dwóch punktów, „ze środkowej linii”. A w odniesieniu do twojego pragnienia rozkoszowania się, jest to najokrutniejsza droga, na której nie można znaleźć żadnej sprawiedliwości –wszystko jest dokładnie odwrotnie! Również odnośnie pragnienia obdarzania nie uda Ci się znaleźć wiele uzasadnień i dużego wsparcia. Ponieważ należy włożyć wiele wysiłków z obu stron – zarówno ze strony egoizmu, jak również ze strony dążenia do obdarzania.

Ale najważniejsze, że patrzysz na te dwa punkty niezależnym spojrzeniem zneutralnej strefy. Jakbyś wzniósł się do Keter i obserwował cały ten mechanizm, jak gdyby Stwórca. Ona nie należy do ciebie, lecz odnosi się do ciebie tylko na tyle, na ile pomaga upodobnić się do Niego. Dzięki niej możesz upodobnić się do Niego, zlać się z Nim i patrzeć na wszystko inne tylko jako na środki do osiągnięcia tego celu.

W takiej formie będziesz w stanie usprawiedliwić, zrozumieć i przejść przez wszystkie próby ponad rozumem, zarówno egoistycznym, jak i obdarzającym. Gdyż to obdarzanie jest również oparte na otrzymywaniu.

Ty chcesz połączyć się ze Stwórcą, zamiast być zależny od swoich egoistycznych pragnień. Dlatego też pragnienie rozkoszowania się jest tylko środkiem do osiągnięcia Stwórcy. Z pomocą Tory (Światła, które prowadzi z powrotem do źródła) powinieneś zamienić ten zły początek w dobro, w celu osiągnięcia Stwórcy.

Do połączenia ze Stwórcą potrzebujesz dobrego początku. Ale aby ten dobry początek pomógł Ci przylgnąć do Niego, należy podejść do niego ze strony złego początku, korzystając z Tory. Całe stworzenie zostało stworzone w celu połączenia się ze Stwórcą. Właśnie z tego punktu połączenia, które chcemy osiągnąć, należy patrzeć na cały proces, który przechodzimy. Wtedy będziesz mógł oderwać się od egoistycznego punktu widzenia, i swojej egoistycznej percepcji, i nie będziesz patrzył na siebie ze swojego pragnienia rozkoszowania się, z wnętrza egoizmu. Będziesz znajdował się cały czas ponad nim, a w nim będziesz widział tylko środek do osiągnięcia celu.

Dlatego tak ważne jest, aby stale podkreślać wielkość celu, Stwórcy, grupy, wznosić przyjaciół i to pomoże Ci postrzegać wszystko i wszystkie przeszkody jako pomocnicze instrumenty.

Z lekcji do „Przedmowy do nauki dziesięciu Sfirot”, 15.05.2012


Żyj zwyczajnie tak, jak do tej pory i studiuj Kabałę

Pytania jakie otrzymałem w nawiązaniu do Kabały i przestrzegania przykazań.

Pytanie: Jestem osobą świecką studiującą poprzez internet. Nie jestem pewien jak mam traktować przykazania (takie jak kaszrut (koszerność), tefilin, cicit, kipa, modlitwy i tym podobne). Po przesłuchaniu Pana lekcji dotyczących religii wciąż nie mam jasności czy ścieżka osobistej naprawy wystarcza, czy muszę także zacząć dodatkowo przestrzegać przykazań?

Odpowiedź: Kabała zachęca każdego do pozostania tym kim jest. Tylko Wyższe Światło może naprawić człowieka. Dlatego nie trzeba robić nic więcej poza studiowaniem (obejmuje ono przynależność do grupy, dziesięcinę – masser, książki, rozpowszechnianie i w przypadku mężczyzn zaleca się, aby byli żonaci). Wszystkie naprawy w Tobie, dokonają się dzięki Wyższemu Światłu (Or Makif).

Pytanie: Czy człowiek powinien przestrzegać przykazań, czy tylko studiować? W jaki sposób ludzie osiągają punkt całkowitego zniwelowania własnego egoizmu i osiągają miłość?

Odpowiedź: Żyj tak, jak do tej pory i studiuj Kabałę. Do tego jak powinieneś się zmienić doprowadzi cię Światło.

Pytanie: Czy zamężna kobieta studiująca Kabałę powinna przestrzegać przykazań dotyczących ciała? Jeśli tak, to których z pośród przykazań? Jaki jest duchowy korzeń rytualnej czystości w rodzinie?

Odpowiedź: Celem wszystkich przykazań cielesnych jest ochrona granic wytyczających naszą egzystencję, a nie naprawę duszy człowieka. W Bnei Baruch traktujemy je jako kulturowe dziedzictwo, jako tradycję. Kabała nie zmusza nikogo, by wykonywał  jakiekolwiek fizyczne czynności.

Pytanie: Czy przykazania, które zostały nam dane nie są wskazówkami, które otrzymaliśmy, odnośnie tego, jak zbudować prawidłowe naczynia/kli odpowiadające naszemu duchowemu korzeniowi? Abyśmy potem, posiadając już doświadczenie w kształtowaniu właściwej intencji, przybliżyli się do budowy naczynia/kli dla światła, które je wypełni?

Odpowiedź: Oczywiście masz rację. Wszystkie 613 przykazań służy naprawie 613 pragnień duszy, za pomocą 613 Świateł, które świecą i naprawiają je w trakcie studiowania Kabały.

Pytanie: Czy jeśli ktoś żyje na zasadach uczestnictwa we wspólnocie, gdzie zewnętrzne przestrzeganie Micwot i Halachy jest normą to, czy nie oczekuje się od takiego człowieka, by żył zgodnie z tymi społecznymi uwarunkowaniami? Można pozostać wewnętrznie osobą świecką lub stale podważać prawdziwość własnych intencji i pragnąć poznać (nie wierzyć w) Ribono Shel Olam (Stwórcę), zgadza się? Czy możemy być wewnętrznie połączeni ze światowym kli, studiując online, uczestnicząc w spotkaniach grupy, a na zewnątrz pozostać w odzieniu ortodoksyjnego wyznawcy Judaizmu?

Odpowiedź: Oczywiście że tak i to jest to, czego wymaga od ciebie Tora: Podczas wypełniania zewnętrznych obrządków, dodawać do nich wewnętrzne, prawdziwe uświęcenie i uszanowanie. Innymi słowy: dodawać prawdziwą Torę do zwykłej Tory. Kabałę uznaje się za Torę Emet – za prawdziwą Torę, a także za Pnimiut HaTora – za Torę wewnętrzną.


Trzy warunki dla objawienia Światła

каббалист Михаэль ЛайтманONE kongres w New Jersey. Warsztat 3

Pytanie: Pod jakimi warunkami możemy żądać, przyciągnąć i objawić siłę zwaną otaczającym Światłem, która naprawi i połączy nas we wzajemnym poręczeniu, tak abyśmy mogli odkryć Stwórcę, duchowy świat? Jak możemy domagać się od tej siły, aby nas naprawiła? Co jest potrzebne, aby to zrobić?

Odpowiedź: Muszą być spełnione trzy warunki:

1. Wielkość celu
2. Rozpacz z powodu zwątpienia we własne siły
3. Połączenie ze wszystkimi przyjaciółmi

Wtedy wszyscy razem będziemy w stanie osiągnąć to uczucie, które nazwane jest „modlitwa wielu”, po tym jak uczyniliśmy wszystko, co mogliśmy aby się połączyć.

Wtedy przyjdzie Światło i zaprowadzi nas z powrotem do źródła. Co oznacza „do źródła”? Oznacza to prawdziwą prośbę. Jest to otaczające Światło, które przyniesie nam prawdziwą prośbę.

Dlatego zgodnie z mądrością kabały istnieje wyjaśniające Światło AB-SAG i Światło naprawy. Również tutaj wszystko odbywa się w dwóch fazach.

Najpierw robimy wszystko, co możemy. Organizujemy kongresy, prace w grupie i staramy się połączyć, a tym samym przyciągamy Światło, które wyjaśnia nam, gdzie się naprawdę znajdujemy.

To sprawia, że ​​czujemy wielkość celu. Jednocześnie pokazuje ono nam, w jak niskim stanie jeszcze jesteśmy, w stanie, w którym nie możemy wykonać nawet jednego kroku do celu. Jednak te dwa punkty: wielkość celu, nasza rozpacz i zwątpienie w nasze własne siły osiągają dwa bieguny, pomiędzy którymi już istnieje dziesięć Sfirot.

Następnie potencjał między nimi aktywuje Światło naprawy. Ten stan nazwany jest „modlitwą”, ponieważ modlitwa powstaje z dwóch punktów: wielkości celu i uświadomienia naszej nikczemności. Ten wewnętrzny krzyk przynosi nam Światło naprawy, które łączy te dwa punkty przez dziesięć Sfirot i ukazuje nam całe naczynie – kli.

Z 3 warsztatu ONE kongresu w New Jersey, 12.05.2012


Duchowy wzrok i słuch

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Gruzji. Lekcja 1

Pytanie: Co to jest duchowy wzrok i duchowy słuch?

Odpowiedź: Pierwsze stadium zrozumienia nazywa się „usłyszałem”, a drugie stadium „zobaczyłem”. Ale nie chodzi tu o uszy i oczy, lecz o poziom, głębię duchowego zrozumienia.

Kiedy człowiek osiąga stan „nie czyń drugiemu co tobie nie miłe”, to znajduje się w stanie „usłyszałem”. A gdy osiąga poziom „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, wtedy osiąga poziom „zobaczyłem”.

Z 1 lekcji Kongresu w Gruzji, 11.05.2012


Wzorowy ojciec rodziny

Pytanie: Jest wiele przypadków, że członkowie rodzin naszych przyjaciół, którzy są aktywnie zaangażowani w budowę integralnego systemu, zaczynają wyrzucać im, że stali się leniwi i nie biorą udziału w bardziej potrzebnych rodzinnych zajęciach.

Jak należy się w tej sytuacji poprawnie zachowywać? Czy człowiek powinien się angażować dla rodziny i wypełniać swoje obowiązki?

Odpowiedź: Każdy powinien wykonywać swoje obowiązki rodzinne, ale także realizować wysiłki na rzecz rozwoju duchowego. Należy dbać o rodzinę. To też jest praca z egoizmem, ale nie tylko osobistym lecz również rodzinnym. Wówczas będziesz robił postępy.

Pytanie: To znaczy, że taki człowiek powinien być w oczach sąsiadów zupełnie normalny, troszczyć się o rodzinę, zarabiać pieniądze, rozwiązywać problemy materialne itp.?

Odpowiedź: W pewnych określonych granicach. Nie powinien on dążyć do tego, aby zarabiać jak najwięcej. Jego troską powinno być to, by zabezpieczyć rodzinie środki, które są niezbędne do normalnego życia. A wszystko, co zarabia ponad to, jest gotów oddać na cele dotyczące nadchodzących wydarzeń, jednoczenia świata i rozpowszechniania. Tak to działa.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 30.05.2012


Najważniejsze jest połączenie i miłość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak powinno wyglądać spotkanie przyjaciół na kongresie?

Odpowiedź: Spotkanie przyjaciół na kongresie powinno obejmować wszystkie grupy na całym świecie.

Można przekazać pozdrowienia, lecz nie mogą być one zbyt długie. Grupa, której została dana możliwość przekazania pozdrowień, powinna oszczędzać czas – na to wystarczy nawet 15 sekund. W tym powinna skoncentrować się cała miłość i połączenie.

Spotkanie przyjaciół musi przede wszystkim odzwierciedlić całą światową grupę – czyli nasz ogromny wymiar. Powinniśmy przygotować wiele krótkich klipów, które upamiętnią wrażenia z ogromnego wspólnego światowego pragnienia, jakim jest zjednoczenie ponad wszystkimi kontynentami, różnicami, ponad czasem i przestrzeniom, tak abyśmy mogli zobaczyć, że jest nas tak wielu i abyśmy mogli poczuć dzięki temu współzależność, połączenie i miłość.

W zasadzie o to chodzi w światowych spotkaniach przyjaciół – powinniśmy inspirować się wzajemnie ważnością celu, wielkością naszej siły i dążenia.

Pytanie:
 Jak wyobraża pan sobie wieczory kulturalne podczas kongresu?

Odpowiedź: Myślę, że wieczór kulturalny powinien upływać bez nadmiernej ilości słów i raczej powinien znaleźć swój wyraz w muzyce i piosenkach, zwłaszcza w melodiach bez tekstu, umożliwiając tym międzynarodowe uczestnictwo. Chociaż gospodarze tych kongresów mają swój własny południowoamerykański folklor z gorącymi rytmami, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkich innych ludzi. Dlatego połowę czasu można poświęcić miejscowemu repertuarowi, a drugą połowę naszym wspólnym utworom, najlepiej bez tekstów, tak aby wszyscy mogli po prostu śpiewać wspólnie.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Gdy wolność jest gorsza niż niewolnictwo

Z pierwszej rozmowy o integralnej edukacji z (Dr Michael Laitman i psycholog Anatolij Ulianov)

Pytanie: Mam kilku znajomych, którzy żyją dokładnie tak, jak Pan opisał. Są to osoby w średnim wieku, które stworzyły sobie kokon. Czy chce Pan powiedzieć, że nie będą mogły one żyć spokojnie w swoim mieszkaniu przez wewnętrzną trwogę, niepokój?

Odpowiedź: Nie jest to tylko wewnętrzny niepokój, lecz również zewnętrzny. Występuje dziś tendencja uwalniania się świata od zbędnych produkcji, a ponad połowa osób pracujących nie będzie po prostu potrzebne jako pracownicy. Osoby te znajdą się w stanie całkowitej pustki, ponieważ przyzwyczajone są do bycia niewolnikami.

Praktycznie cała ludność planety żyje w ten sposób. Człowiek o szóstej rano wychodzi z domu, zabiera ze sobą dziecko, jeśli ma, zostawia je po drodze w przedszkolu, jedzie do pracy, wraca z pracy, odbiera dziecko, leci do supermarketu. Wieczorem para małżeńska ma niewiele czasu, aby wykąpać dziecko, ułożyć je do snu, zjeść jakiś półfabrykat – i to wszystko, na tym dzień się kończy. Nazajutrz wszystko się powtarza.

Znajdujemy się w procesie, w którym u ludzi uwalnia się duża ilość czasu i rośnie poczucie zagubienia, ponieważ czują się nie w swoich zwykłych ramach, tak jakby poza nimi. Jest to o wiele gorzej! Takie wewnętrzne poczucie wolności jest gorsze niż niewolnictwo!

Jeśli nie dać człowiekowi możliwość otrzymania satysfakcji z jakiegoś innego źródła, jeżeli nie zapewnić mu poczucia granic, ramek, tak jak w pracy – poczucia pewnego obowiązku i niewolnictwa, do którego jest przyzwyczajony, to będziemy mieli ogromne problemy.

Musimy zrozumieć, że człowiek przyszłości będzie potrzebował tylko 2-3 godziny dziennie na wszystko, co jest potrzebne: na pracę, obsługę siebie i innych, itp. Pozostały czas – minimum 20 godzin na dobę – będzie miał dla siebie.

Aby nie wyprowadzić tego systemu ze stanu równowagi, my wszyscy – socjologowie, psychologowie, politologowie – musimy poważnie przemyśleć te ramy, które ludzkość ma nabyć, aby poczuć się potrzebną, szczęśliwą, napełnioną całym zestawem wewnętrznych uczuć, które dadzą mu poczucie życia, a nawet więcej.

Nie jest to łatwe, gdy nie ma żadnych obowiązków, presji z góry, nie ma konieczności ciężkiej pracy, aby zarobić więcej pieniędzy, by pochwalić się tym przed sąsiadami, itp.

Dążymy do zupełnie innej postawy wobec siebie, wobec społeczeństwa, wobec życia, która będzie wymagać nowego systemu edukacji i wychowania, nowego spojrzenia na życie. Jest to bardzo złożony system, lecz musi się opierać na końcowym rezultacie, który chcemy osiągnąć, a przede wszystkim na tych warunkach, które dyktuje natura.

Natura zmusi nas do rezygnacji ze zbędnej produkcji. Średnia klasa będzie praktycznie zniszczona. Pozostanie rządząca góra, podejmująca decyzje, z bardzo małą liczbą urzędników, ogromna masa bezrobotnych oraz 10% pracującej ludności ziemi, zajmującej się produkcją i obsługą wszystkich pozostałych. Te 10% będzie rzeczywiście potrzebna, a cała reszta będzie po prostu zbędna.

Ludzkość w rzeczywistości została stworzona tak, żeby 90% jej liczby zajmowała się zupełne inną działalnością: samodoskonaleniem, tworzeniem prawidłowych relacji między sobą. To oni zbudują integralne, globalne, zamknięte, zrównoważone środowisko, które doprowadzi całe społeczeństwo do równowagi z naturą. Wtedy będziemy mieli prawo do istnienia.

Jeśli pozostanie, powiedzmy, tylko 10% tych, którzy pracują w produkcji, to cel stworzenia nie będzie osiągnięty. Celem stworzenia jest, aby wszystkie części, wszystkie poziomy natury – nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki – osiągnęły absolutnie pełną harmonię między sobą. Dopiero wtedy system ten dojdzie do ostatecznego stanu równowagi.


Świat duchowy jest to świat właściwości

каббалист Михаэль ЛайтманStwórca nie ma formy. Zabronione jest przedstawiać sobie coś zmaterializowanego w świecie duchowym! To jest świat właściwości – sił, których funkcje nie są możliwe do naszego obecnego zrozumienia.

W obecnym życiu mamy do czynienia z siłami fizycznymi. I w tej chwili nie chcę temu zaprzeczać. Nie chciałbym korygować tego podejścia do duchowości, ponieważ daje nam ono przynajmniej jakieś pewne poczucie tego pola.

Wyobrażamy sobie to pole, jego napięcie, jego właściwości, oddalenie lub przybliżenie jego siły proporcjonalnie do kwadratu oddalenia. W ten sposób rozprzestrzeniają się wszystkie pola fizyczne. To daje nam możliwość korzystania przynajmniej z czegoś, co istnieje wokół nas, w przyrodzie, w technice. Dlatego też można na razie wyobrazić sobie w ten sposób duchowe siły, duchowe pole.

Ale faktyczne duchowe pole jest właściwością. Nawet nie siłą.

Jednak mówimy „siła otrzymywania”, „siła dawania”, „zderzenie”, i tak dalej, więc operujemy siłami. Jednak później poczujemy, że są to tylko dwie właściwości, które na siebie oddziałują: właściwość Stwórcy i przeciwna Jemu, stworzona przez Niego właściwość stworzenia. Działają one tak, że pomiędzy nimi powstaje świadomość. Świadomość to jest człowiek.

W odniesieniu do naszego świata, to możemy porozmawiać z jakimkolwiek specjalistą od fizyki kwantowej i on powie, że nie ma żadnej materii i że nawet nie istnieją cząsteczki elementarne. Wszystko rozpływa się, zamienia się w chmurę, znika donikąd. Nie istnieje punkt, żadne siły, nic, tylko mgła w miejscu tego, co wcześniej wydawało się cząsteczkami, które znajdowały się równocześnie wszędzie na raz. Oznacza to, że fizycy dochodzą coraz bardziej do granic fizycznego świata.

Z tego powodu niemożliwe jest, aby mówić tu o jakimś pojęciu obrazowym. Wręcz przeciwnie, dochodzimy do zrozumienia, że nasze następne osiągnięcia, które będziemy określać jako duchowe, tzn. ponad egoistyczne, będą nie obrazowe, lecz jakościowe.

Pies, na przykład, widzi świat w formie znaków zapachowych. A my nie będziemy widzieć świata w formie obrazów, lecz w postaci różnych właściwości: większy egoizm, mniejszy egoizm, większe lub mniejsze obdarzanie, oddziaływanie, przenikanie itd. Tylko właściwości! To jest właśnie wyższy świat. Również siebie będziemy postrzegać jako właściwości.

Nawet dzisiaj chciałbyś widzieć istotę człowieka a nie jego ciało.

Z wirtualnej lekcji, 08.04.2012


Centralna siła natury

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym się różni egoizm od dużej pewności siebie?

Odpowiedź: Tak naprawdę, to egoizm nie jest zły. Jest on centralną siłą natury, która rozwija każdą materię i wszystko napędza. Chodzi o to, że w dzisiejszych czasach, kiedy jesteśmy przeciwni naturze, siła ta staje się coraz bardziej negatywna.

Do naszych czasów nie była ona negatywna. Robiliśmy postępy, rozwijaliśmy naukę, technologię, życie społeczne i struktury polityczne. Wszystko to było dla nas pozytywne. Im większe pragnienie miał człowiek, tym wyższą posiadał pozycję: naukowiec, wynalazca, poeta, nie istotne co dokładnie, ale wpływał on na ogólny rozwój.

Jednak dzisiaj, egoizm staje się przeszkodą, wszystko stanęło w martwym punkcie, nic się dalej nie rozwija, lecz przeciwnie, zwalnia. Ponieważ natura stała się integralna, egoizm zmienia się w przeszkodę, dlatego on też musi się stać integralny.

Jeżeli jakikolwiek narząd w organizmie zacznie myśleć tylko o sobie, wówczas staje się złośliwym nowotworem, który pochłania i niszczy wszystko wokół siebie. To jest dokładnie to, co dzieje się obecnie w naszym społeczeństwie, z naszą planetą, z naszym środowiskiem.

Dlatego też powinniśmy być ze sobą we wzajemnym, integralnym połączeniu, dokładnie takim jak jest w naszym ciele. Kiedy wszystkie części społeczeństwa połączą się jak poszczególne części ciała w integralną całość, wtedy muszą nauczyć się współpracować ze sobą. W przeciwnym razie będą one niszczyć się wzajemnie, tak jak złośliwy nowotwór.

Z lekcji Europejskiego kongresu 22.03.2012


Zrozumieć język Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski Kongres. Lekcja № 4

Pytanie: Przeszkody powstają po to, aby pomóc nam we wzniesieniu się do celu. Jak można zrozumieć, co wyższa siła próbuje mi za pomocą tych przeszkód powiedzieć? Czego ona ode mnie chce, gdy przygotowuje dla mnie właśnie taką przeszkodę?

Odpowiedź: Abyś poza tą przeszkodą nie zapomniał o Stwórcy i  ukierunkował się na Niego.

Pytanie: Czy istnieje jedna, uniwersalna recepta, czy też trzeba pracować z każdą przeszkodą osobno?

Odpowiedź: Nad przeszkodą nie powinno się pracować! Należy natychmiast wznieść się ponad nią. Nie należy zwracać uwagi na nią, najważniejsze jest to, aby wznieść się ponad nią.

Postrzegaj przychodzące do ciebie przeszkody jako wsparcie, tak jakby były one trampoliną, która wykatapultuje Cię na sam szczyt. Spróbuj postrzegać przeszkody właśnie w ten sposób, a wówczas rozpoznasz, że wszystko jest zrobione celowo. Te przeszkody postrzegane są przez nas jako bariery tylko w sposób czysto psychologiczny. W rzeczywistości nie są one przeszkodami, lecz środkiem do wzniesienia.

Pytanie: Jednakże jak można rozpoznać, co wyższa siła próbuje mi powiedzieć? Co muszę naprawić?

Odpowiedź: Teraz jeszcze tego nie wiesz. Ale jeśli będziesz pracował w ten sposób z przeszkodami, to wtedy rozpoznasz, co jest w tobie naprawiane. A dzięki nowym, naprawionym właściwościom, zaczniesz rozumieć język Stwórcy.

Z 4 lekcji Europejskiego kongresu, 24.03.2012