Artykuły z kategorii Praca duchowa

Zajrzyj w głąb siebie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mam rozpoznać, czy moja intencja lub intencja przyjaciela, są prawidłowe?

Odpowiedź: Przede wszystkim nie mówimy o intencji innych. Intencja – to mój stosunek do celu stworzenia, do Stwórcy. Nie mogę wejść do wnętrza drugiego człowieka i sprawdzać, jak on się do tego odnosi. Nie jest to dla mnie ważne, ważny jestem ja sam.

Jak mogę sprawdzić swoją intencję? To, co czuję, jest w istocie tym, do czego powinienem się odnosić. Człowiek nigdy do końca nie wie, co ma w sercu, jest to przed nami ukryte. Nawet dzisiaj możesz myśleć o sobie, że jesteś w porządku, niemal sprawiedliwy. Ale gdybyś zajrzał trochę głębiej w swoje serce, być może pomyślałbyś inaczej.

Musimy postępować zgodnie z naszymi odczuciami. „Sędzia nie ma nic poza tym, co widzą jego oczy”. Dopiero po takim sprawdzeniu możemy budować swoje podejście do tego, co należy robić.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.03.2026


„Powstań, Stwórco!“

каббалист Михаэль Лайтман I było, gdy ruszyła arka, mówił Mojżesz: „Powstań, Stwórco, i rozproszą się twoi wrogowie, i uciekną nienawidzący Ciebie sprzed Twojego oblicza!” A gdy arka się zatrzymała, powiedział: „Powróć, Stwórco dziesiątków tysięcy Izraela!” (Tora, „Księga Liczb”, „Beaalotcha”)

Człowiek, budując swój duchowy parcuf, prosi Stwórcę, aby wzniósł się w jego oczach. To właśnie oznacza: „Powstań, Stwórco!”, czyli wznieś się w moich oczach, abym odczuwając Twoją wielkość, mógł iść naprzód. Siły Stwórcy wchodzą we mnie na tyle, że mogę pokonać wszystkich swoich wewnętrznych wrogów i zrobić udany krok naprzód.

Z programu TV „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Pomóżcie duszy wzrastać

каббалист Михаэль ЛайтманNiech człowiek pomoże bliźniemu” – to najważniejszy temat, ponieważ dotyczy naszego wzajemnego włączenia, dzięki któremu zbudujemy parcuf duszy, każdego z nas i nas wszystkich razem. Bez takiego wzajemnego włączenia nie możemy zbudować duchowego naczynia i poczuć w nim duchowych zjawisk, wyższej siły, Stwórcy.

A do tego potrzebni są przyjaciele, i to nie tylko do zewnętrznego kontaktu, lecz tacy z którymi połączymy się sercem i duszą, i pomożemy każdemu w dziesiątce otrzymać wrażenia od innych, przeniknąć ich właściwościami. W ten sposób każdy utworzy kli, w którym będzie mógł poczuć całą dziesiątkę. Każdy będzie włączał w siebie wszystkich, i dzięki temu zostanie zbudowane nasze kli.

Ta praca trwa aż do samego końca naprawy. Coraz więcej ludzi jednoczy się, każdy w swojej dziesiątce, budując siebie. A następnie dziesiątki łączą się wzajemnie ze sobą. Kiedy dziesiątka zaczyna odczuwać siebie jako jedną całość, odczuwa pragnienie i potrzebę zjednoczenia się z innymi dziesiątkami.

Tutaj działa ta sama metoda zjednoczenia, a kli coraz bardziej rośnie i staje się bardziej złożone. Pierwsze naczynie duchowe składa się z dziesięciu przyjaciół, a drugie w którym się jednoczy, to dwadzieścia osób, mają już siłę stu osób, ponieważ jest to pomnożone dziesięć razy i tak dalej. Nie jest to wzrost liniowy, lecz wykładniczy.

Dlatego przychodząc do grupy, nie wystarczy tylko uczyć się razem z przyjaciółmi. Muszę przeniknąć ich właściwościami, zebrać od każdego, jego unikalne dążenie do Stwórcy. Okazuje się, że wszyscy włączamy w siebie wszystkich.

Inaczej człowiek nie ma duszy, jeśli jej nie zbuduje. Dlatego nie wystarczy być tylko w grupie i uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach. Najważniejsze jest starać się przejąć dążenia do naszego zjednoczenia i do scalenia się ze Stwórcą. W ten sposób budujemy między nami sieć połączeń, w której odkrywamy wyższą siłę zgodnie z podobieństwem naszych właściwości do niej.

Na kongresie musimy starać się osiągnąć takie wzajemne włączenie, pomagając sobie nawzajem. Sprzyjać temu będzie ogólna atmosfera, udział dużej liczby dziesiątek, a także połączenie wewnątrz każdej dziesiątki, co będzie miało wpływ na wszystkich, zarówno ze strony otoczenia, jak i wewnętrznie.

W taki sposób budujmy swoją duszę. Nieprzypadkowo kabaliści ustalili, że należy jednoczyć się właśnie w dziesiątkach, po dziesięć osób. W dziesiątce każdy anuluje siebie, aby włączyć się w innych, przejmując ich właściwości i duchowe dążenia.

Dla mnie nie są ważne żadne osobiste cechy przyjaciela, poza ich duchowym dążeniem do duchowości. Tylko nimi muszę przeniknąć i zbudować z nich pierwsze dziewięć sefirot swojej duszy. Ja sam jestem ostatnią sefirą, Malchut, która anuluje siebie, aby otrzymać dziewięć pierwszych sefirot od przyjaciół i z ich pomocą zbudować parcuf swojej duszy. I tak robi każdy przyjaciel w dziesiątce.

A potem inspirujemy się tym, co każdy z nas zbudował w sobie, poprzez wzajemne włączenie się w przyjaciół, i wtedy już mamy prawdziwy samodzielny duchowy parcuf, z którym kontynuujemy dalej tę samą budowę. Każda dziesiątka stara się przejąć wrażenia od innych dziesiątek i wchłonąć ich wzajemne włączenie, ich dążenie do Stwórcy, w taki sposób budujemy coraz bardziej złożoną i większą duszę, aż zbudujemy całą duszę Adama Riszon.

Z lekcji na temat „Niech człowiek pomoże bliźniemu”


Stuprocentowi sprawiedliwi

каббалист Михаэль ЛайтманRabasz, „Co oznacza w pracy duchowej, że mowa szabatowa nie powinna być podobna do mowy powszedniej”: Musimy rozróżniać grzeszników i sprawiedliwych z punktu widzenia działania, i grzeszników i sprawiedliwych z punktu widzenia intencji.

To znaczy, w odniesieniu do działań, sprawiedliwymi nazywa się ludzi religijnych, a grzesznikami – świeckich. Jednak z punktu widzenia intencji sprawiedliwych i grzeszników, jest to zupełnie inny porządek.

To znaczy z punktu widzenia działań, dwie osoby mogą być uznane za sprawiedliwych. Ale z punktu widzenia intencji istnieje między nimi różnica: sprawiedliwymi nazywa się tych, którzy pracują dla Stwórcy, a grzesznikami tych, którzy pracują dla siebie. Jednak z punktu widzenia działań jedni i drudzy są – sprawiedliwi.

Cadyk”, sprawiedliwy to ten, który wypełnia pragnienie Stwórcy, dlatego w odniesieniu do nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego poziomu nie mamy pytań – wszystkie one są sprawiedliwe. Na przykład ryby w akwarium są w stu procentach sprawiedliwe, dlatego że na nie wpływa natura, i wypełniają jej polecenia w stu procentach.

Natomiast człowiek nie może automatycznie być w stu procentach sprawiedliwy, Stwórca dał mu pewien stopień wolności i w stopniu tej swobody człowiek sam wybiera.

Jeśli napełnia ten stopień pragnieniem Stwórcy, zgodnie ze swoim wysiłkiem, ze swoim pragnieniem, wtedy nazywa się sprawiedliwym. Jeśli tego nie robi, zachowuje się odwrotnie i nazywa się „grzesznikiem”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.03.2026


Najbardziej korzystne działanie

каббалист Михаэль Лайтман Jak szybko zmieniać stany? Jak maksymalnie skrócić czas naszego zatrzymania w każdym stanie, czyniąc go najbardziej korzystnym, prowadzącym nie do błędów, ale do celu najkrótszą i najlepszą drogą?

To nie stanie się dlatego, że wiemy, co należy robić. Nie wiemy. Nie pojawi się to również dlatego, że wiem, jaki będzie mój następny stan. Tego nie wiem. Nie wybieram najkrótszej drogi, czy iść tą, czy inną drogą. Ale jeśli pracuję tylko nad tym, aby wyjść ze swojego „ja” i znajdować się wewnątrz grupy, to na ile staram się to zrobić, mój wewnętrzny wysiłek oznacza, że wykonuję najbardziej korzystne działanie dla swojego postępu i grupy.

Zgodnie z tym mogę natychmiast odkryć, że w rzeczywistości nie jestem w tym, nie chcę tego zobaczyć, jak mnie to odpycha, otrzymać reakcję przyjaciół. Nie ma bardziej korzystnego działania i jest ono tak proste, że każdy może je wykonać. Nie wymaga to szczególnego rozumu.

Z lekcji według artykułu Rabasza,11.03.2026


Zaczynaj zawsze od prawej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z jednej strony mówimy, że zawsze należy zwracać się do prawej linii, wszystko zaczynać od prawej. Z drugiej strony mówi się, że najpierw należy odkryć zło.

Jak to możliwe, skoro zło to lewa linia, a prawa linia to radość, doskonałość. Jak to możliwe, że z jednej strony trzeba najpierw ujawnić „Stworzyłem zły początek”, aby go potem naprawić? A z drugiej strony, przede wszystkim należy zawsze zwracać się ku prawej linii.

Odpowiedź: Gdy zwracamy się ku prawej linii, natychmiast odkrywa się nam lewa linia, prawdziwy zły początek, który sprzeciwia się prawej. To właśnie dzięki takiemu podejściu pojawia się modlitwa, i schodzi światło, przywracające do źródła – siła prawej linii, z której tworzy się środkowa linia. Całe nasze wzniesienie, postęp odbywa się tylko w linii środkowej.


Kobiece pragnienie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stara się Pan dawać zadania wszystkim: zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Czy bez kobiecego pragnienia nie da się obejść?

Odpowiedź: Nie. Musi być bardzo wyraźne. Kobieta nie jest biernym elementem w stworzeniu. Chociaż w porównaniu z mężczyzną jest bardziej pasywna, ale tylko dlatego, że nie może samodzielnie realizować swojego pragnienia.

Jednak samo jej pragnienie jest bardzo potrzebne mężczyznom. Mężczyźni poczują się naprawdę mężczyznami wtedy, gdy kobiety zaczną odczuwać potrzebę duchowego rozwoju i będą wywierać na nich nacisk tą potrzebą. Wtedy będzie jak w rodzinie, kiedy żona zmusza męża, do troski o rodzinę.

Pytanie: Jak się zabezpieczyć, aby kobiety nie poszły w jakimś niewłaściwym kierunku?

Odpowiedź: I tak musimy się gdzieś rozwijać. Niczego się nie boję. Zresztą czego mamy się bać? Życie jest nieskończone, natura jest wieczna, Stwórca jest Jeden i jedna siła zarządza nami. Musimy dążyć tylko do niej, do kontaktów z nią, do upodobnienia się do niej.

Postarajmy się przejść przez wszystkie te stopnie szybko, lekko, przyjemnie, na ile to możliwe. Najważniejsze to starać się cały czas przyspieszać tempo dążenia do celu. To wszystko.

Kiedy ludzie pytają mnie, co lubię w sobie, a czego nie, odpowiadam: „Podoba mi się w sobie tylko jedno – dążenie do celu, które dał mi Stwórca”. Muszę nieustannie odczuwać presję: muszę, muszę, muszę i muszę czuć, że zmierzam do celu, ujawniając go coraz dokładniej. Dręczę się, jeśli nie doprowadzam tego do końca.

Tylko to pragnienie jest ważne. A cała reszta – to zło, które również stworzył Stwórca, ale w nim z pewnością nie ma nic dobrego. Dlatego nie powinniśmy zwracać uwagi na różne przejawy braków, które się w nas ujawniają. Naturalnie że będą się pojawiać, w takim tempie, w jakim będziemy poruszać się naprzód, będziemy odczuwać je jeszcze bardziej.

Ale silna, dobra i dojrzała organizacja kobiet, której oczekuję, pomoże nam przejść przez wszystkie przejawy naszych wewnętrznych braków, których na razie jeszcze nie dostrzegamy. A odkrywając je i naprawiając, dotrzemy do Stwórcy.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni: Kobiece pragnienie”


Kto zastąpi nauczyciela-kabalistę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli dyrekcja duchowa nie może zastąpić Pana jako nauczyciela-kabalistę, to kto może to zrobić?

Odpowiedź: Stwórca objawi się między wami, jeśli będziecie razem. A jeśli nie będziecie razem, grupa rozpadnie się. To wszystko.

Przeznaczeniem dyrekcji duchowej jest wezwanie do jedności. Nie może rozkazywać, może tylko wskazywać i mówić: „Musimy się zjednoczyć, musimy się zjednoczyć”.

Jeśli będziecie jej słuchać, to w waszej jedności objawi się Stwórca, i będziecie się uczyć od Niego, a nie od kogokolwiek innego. Nie ma ani jednego z moich uczniów, który mógłby mnie zastąpić. Tylko razem, absolutnie na równych prawach.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. W zjednoczeniu“


W jaki sposób zamienić Torę w światło życia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Rabasza „Co oznacza: „Powstań, Stwórco, a twoi wrogowie zostaną rozproszeni” w pracy duchowej” powiedziano, że Tora daje człowiekowi lekarstwo. Jakie lekarstwo Tora oferuje w naszej pracy grupowej?

Odpowiedź: Otrzymujesz trochę rozeznania, trochę wyższego światła i zaczynasz lepiej odczuwać, gdzie jesteś. W taki sposób robisz postępy.

Pytanie: Jak zamienić Torę w światło życia, a nie w eliksir trucizny?

Odpowiedź: To zależy tylko od naszej intencji. Jeśli chcemy, aby nasz apel do Stwórcy wywołał odpowiednią reakcję z Jego strony, to musimy zjednoczyć się i prosić Stwórcę tylko o jedno – aby przyciągnął nas do Siebie.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Bohater spośród bohaterów

каббалист Михаэль Лайтман Jak zwyciężyć wojnę przeciwko naszemu egoistycznemu pragnieniu, które troszczy się tylko o siebie? Taka jest jego natura, przez co jest przeciwieństwem Stwórcy, siły obdarzania i miłości, która zobowiązuje nas do myślenia o wszystkich razem i w taki sposób do postrzegania rzeczywistości.

Rzeczywistość nie jest taka, jak wydaje się każdemu w jego egoizmie, który chce podporządkować sobie świat i samemu panować nad wszystkimi. Wręcz przeciwnie, należy przezwyciężyć własny egoizm, który tkwi w każdym, zjednoczyć się z innymi we wspólnej jedności i skłonić swój zły początek tak, aby stał się dobrym początkiem.

Najwyższy stopień, bohater spośród bohaterów, to ten, kto przezwycięża swój zły początek, zamienia go w dobry, aby ciemność zaświeciła jak światło. Wtedy osiągamy prawdziwe zwycięstwo, gdy na świecie nie pozostanie już żadne zło. Obie przeciwstawne siły zostały nam dane przez Stwórcę specjalnie po to, abyśmy studiowali ich wzajemne przeciwieństwo, i w ten sposób Go poznali. 

Wszystko pochodzi od Stwórcy. On jest jedynym źródłem wszystkiego, dlatego nie ma na świecie dobra i zła, a wszystko jest we władzy Stworzyciela, który jest ponad wszystkim. Takie zwycięstwo należy osiągnąć, aby nawet Anioł śmierci zamienił się w świętego Anioła, a wszystkie siły, które istnieją we wszechświecie, działały tylko dla połączenia i wzajemnego uzupełniania.

Należy pokonać nasz zły początek tak, aby uniżył się i pracował jak dobry początek, czyli tylko dla zjednoczenia. Taki jest nasz cel. Zarówno dobro, jak i zło pochodzą od Stwórcy i przychodzą do nas w postaci dwóch linii, abyśmy mogli je studiować i pracować z nimi, zrozumieć, że od nas wymaga się jedynie, aby egoistyczna intencja skłoniła się przed intencją obdarzania. 

Bohater to ten, kto przezwycięża swoje pragnienie, a superbohater to ten, kto zamienia swoje egoistyczne pragnienie w otrzymywanie dla obdarzania. Na tym polega naprawa. Dlatego w wojnie nie jest najważniejsze zabijanie, niszczenie, unicestwianie, palenie podporządkowanie sobie innych, lecz myślenie o tym, jak można naprawić zły początek, aby ciemność zaświeciła jak dzień.

Bez ciemności nie ma światła, istniejemy tylko dzięki kontrastowi jednego z drugim. Nie jesteśmy w stanie poczuć ani ciemności bez światła, ani światła bez ciemności. Istniejemy tylko według kontrastu dwóch przeciwieństw. Dlatego łącząc w sobie dobro i zło, ciemność i światło, odczuwamy siebie i możemy istnieć.

Stwórca stale powiększa i nadmuchuje nasze egoistyczne pragnienie, musimy je skrócić, używać w celu obdarzania. Dzięki temu, że mamy pragnienie otrzymywania przyjemności, odwrotne do światła, możemy zapalić światło i wzmocnić je. Prawdziwe zwycięstwo w wojnie z siłami egoizmu polega na tym, aby zmienić zasadę ich pracy, ich funkcję.

Zmieniając różnicą potencjałów między nimi, jeszcze bardziej uwolnimy światło, odkryjemy Stwórcę w całej rzeczywistości. Kiedy anulujemy egoistyczną intencję, kontynuujemy pracę z siłą otrzymywania dla obdarzanie, Stwórca rośnie i odkrywa się wszystkim stworzeniom 620 razy bardziej niż wcześniej we wszystkich naszych naprawionych kelim.

Dlatego wojna nie kończy się na całkowitym zniszczeniu zła. Jest to niemożliwe. Można jedynie skłonić zło i stopniowo je ożywiać, wykorzystując dla obdarzania, w kierunku dobra, aby współdziałało z siłą światła i odkryło nam Stwórcę 620 razy mocniej. Stwórca dał każdemu tylko jedną iskrę w sercu, rozpalamy wielkie światło w naszym egoistycznym sercu, używając egoizmu jako paliwa, aby siła obdarzania Stwórcy zapłonęła i oświeciła świat.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy wojnę (ze złym początkiem)”