Artykuły z kategorii Praca duchowa

Co zarządza strażnikami Króla?

каббалист Михаэль Лайтман W „Przedmowie do TES” Baal HaSulam napisał, że ludzie dążą do wejścia do pałacu Króla, ale strażnicy ich odpychają. Każdy strażnik daje swój impuls, zwiększa pragnienie otrzymywania w negatywną stronę, a jeśli przezwyciężysz to, to zyskujesz dodatek do pragnienia obdarzania, do więzi ze Stwórcą.

To znaczy, każdy strażnik wie, kogo i jak bardzo „popychać“. Dzieje się to zgodnie z korzeniem duszy, z reszimot. Twoje reszimot, które zobowiązują cię do osiągnięcia Końca Naprawy, zarządzają tymi strażnikami, określając, jak i kiedy będą cię popychać.

Wyższe światło działa z góry, pozostając w absolutnym spokoju, a reszimot w tobie, czyli informacja, którą otrzymałeś podczas zejścia twojej duszy ze Świata Nieskończoności do tego świata, działa tak, że światło działające na ciebie, działa na różne sposoby.

Ale to nie światło działa, tylko ty tak odczuwasz, że jego działanie zmienia się zgodnie z odkrywającymi się reszimot. Samo światło jest podobne do światła słońca: nie ma w nim żadnej zmiany. To ty widzisz je raz mocniej, raz słabiej, raz są chmury, raz patrzysz, powiedzmy, przez żółte czy zielone szkło i tak dalej. W taki sposób zachodzą zmiany w kelim.

To samo jest z przeszkodami: w rezultacie, są to te same siły, choć wydaje się nam, że to coś zewnętrznego. Tak samo jest z inspiracją, którą otrzymujesz od grupy. Zapytałeś, czy człowiek sam zwiększa swój punkt w sercu, czy przyłącza do siebie punkt przyjaciela. To jedno i to samo! Bo co ty przyłączysz? W istocie, tylko swój wysiłek.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Przejście do „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli jeszcze nie jesteśmy w lo liszma (otrzymywania dla siebie), to gdzie jesteśmy?

Odpowiedź: Jeszcze w egoizmie. Oznaką tego, że weszliście w lo liszma jest możliwość ustawienia siebie tak, aby móc przezwyciężyć swoje egoistyczne intencje. Przejście od lo liszma do liszma następuje stopniowo. Na każdym duchowym stopniu ujawniają się szczególne pragnienia, które są właściwe dla tego stopnia.

Pytanie: Czy człowiek może, dzięki szczególnemu przebudzeniu z góry, dojść do liszma, pomijając lo liszma?

Odpowiedź: Nie, w żaden sposób. Zasłużymy na liszma tylko po tym, jak przejdziemy przez lo liszma.

Z lekcji według notatek Rabasza


Wsparcie na duchowej drodze

каббалист Михаэль Лайтман Trudność naszej pracy polega na tym, że kiedy zbliżamy się do wejścia do duchowości czyli wyjścia z tego świata, z „Egiptu” (ten świat nazywa się „Egipt”, a duchowy „Ziemia Izraela”), spotykamy się z dużym problemem: cały ten proces przebiega niezgodnie z naszym rozumem, i to bardzo nas osłabia.

Teraz siedzi przede mną wielu ludzi i każdy w swoim czasie po prostu „płonął” dążeniem do celu, a z czasem się uspokoił. Usiadł na swoim miejscu, zasnął, osłabł. Dlaczego tak się dzieje?

Zgodnie z rozumem i uczuciami człowiek nie otrzymuje tego, co chce. Chce rozwijać się tak, aby w jego pragnieniu otrzymywania były wyraźne rezultaty. Człowiek jest w taki sposób zaprojektowany, że jeśli postępujemy naprzód, oznacza to, że rozumiemy więcej, zdobywamy doświadczenie, siłę, nabywamy mądrość i jesteśmy już lepiej przygotowani do każdego nowego okresu.

A tutaj dzieje się jakby odwrotnie: im bardziej człowiek postępuje naprzód (ale on nie widzi swojego postępu), tym jest słabszy, mniej rozumie, bardziej boi się wydarzeń, które mogą go spotkać. Doświadczył już nieprzyjemnych rzeczy, dlatego się boi, nie wie, co go jeszcze czeka, i z góry się poddaje.

Najważniejsze jest tutaj poleganie na rozumie. Kiedy czytamy historię wyjścia z Egiptu, wydaje nam się że wszystko jest bardzo piękne. Ale kiedy to się dzieje z nami „i wołali synowie Izraela z powodu pracy” – to za każdym razem jest coraz trudniej, coraz mniej widocznych rezultatów, i człowiek opuszcza ręce. Jest zmęczony i wyczerpany. Co robić?

Dlatego ten, kto nie pracuje stale nad stworzeniem dla siebie systemu wsparcia, nie może postępować naprzód. Na przykład, jak pracują górnicy? Schodzą pod ziemię, drążą tunele i instalują podpory. To bardzo trudna praca. Żeby posunąć się jeszcze o jeden metr do przodu, trzeba zainstalować kolejną podporę, i jeszcze jedną, nie wystarczy tylko kopać i już.

Tak samo jest z nami: jeśli człowiek postępuje i chce, aby wszystko, co zrobił, nie spadło na niego z takim ciężarem, że nie może się podnieść ani uzasadnić w swoim sercu, ani w rozumie, ani zwrócić się do Stwórcy, wtedy musi utrzymywać się w określonym stanie.

Jeśli ma przeszkody przeciw rozumowi, zwraca się do odczucia, jeśli ma przeszkody przeciw uczuciu, kieruje się zgodnie z rozumem. Ale jeśli ma przeszkody tu i tu, to co ma zrobić? Wtedy pogrąża się w czytaniu, w artykułach, a jeśli i to nie pomaga, to przyjaciele go zobowiązują, i to są już bardziej zaawansowane stany.

Dlatego, aby postępować naprzód, trzeba cały czas podtrzymywać się, tworząc dla siebie system wsparcia, aby rzeczywiście była gwarancja, pewność, że nie upadnie. I to nie po prostu to, co utrzymuje go na drodze – te gwarancje buduje wewnątrz swojej duszy poprzez pracę, czytanie. Buduje, jakby udowadniał samemu sobie, części swojej duszy, przygotowując jej całą strukturę. To bardzo ważna praca.

Jest to konieczne nie tylko po to, aby mieć możliwość rozwoju i nie upaść, ta struktura pozostaje na na wieczność.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026


Włożyć siły w grupę

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Podczas pracy w grupie, człowiek odczuwa pewną satysfakcję, że podporządkował się grupie i robi to, co chcą od niego przyjaciele.

Odpowiedź: Prawda. Jeśli człowiek wykonał określoną pracę i odniósł sukces, to odczuwa zarówno satysfakcję, dumę jak i próżność. W rzeczywistości nie ma to znaczenia. Niech wypełnia to wszystko nawet w tym celu, a wtedy, jak się mówi, z „lo liszma” dochodzi do „liszma”. Wtedy widzi, czy warto to robić dla pochwały i czy jej potrzebuje.

Najważniejsze – to włożyć jak najwięcej wysiłku. Ale jeśli zaczniesz dokonywać obliczeń, że jednak robisz to ze swojego pragnienia otrzymywania, jeszcze nie dla obdarzania, to w ogóle nic nie zrobisz. To są rzeczywiście prawidłowe pytania, które zadaje Faraon: „Kim jesteś, czym jesteś i dlaczego i po co tak się wyrywasz?”. Ale jeśli nie będziesz tak się wyrywać, nigdy z tego nie wyjdziesz.

Wyobraź sobie dziecko. Jeśli nie będzie uczyć się niczego mądrego, pożytecznego, to tak pozostanie w swoich dziecięcych zabawach i nie dorośnie. Dlatego nie należy być zbyt “mądrym”, trzeba po prostu działać.

To również jest problem. Jest wiele pozornie sprzecznych rad, z jednej strony mówi się, że nie trzeba zbyt wymądrzać się, a z drugiej, że trzeba robić i myśleć. I człowiek miota się i nie wie, co sobie odpowiedzieć, bo ma w głowie mnóstwo porad, rozwiązań i wypowiedzi mędrców. Ale ostatecznie, jeśli odrzucisz wszystkie te pseudo mądrości, pozostaje ci tylko jeden wybór, włożyć swoje siły w grupę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026


Rozszerzanie „punktu w sercu”

каббалист Михаэль Лайтман Rozszerzyć „punkt w sercu” człowieka można tylko poprzez połączenie z przyjacielem. Ja przekazuję mu wielkość celu, on przekazuje mi swoją wielkość celu, i w ten sposób jestem pod wrażeniem całej grupy. Dzięki temu mój punkt rośnie, dołączając do siebie „punkty w sercu” przyjaciół.

Rzecz w tym, że mój punkt rozszerza się od wewnątrz. Z zewnątrz otrzymuję wrażenia od przyjaciół, ale pochodzą one z ich punktów, z ich struktury i przeszkody od nich, i przebudzenia od nich, wynikają zgodnie z ich wewnętrzną strukturą.

Sami nie uświadamiają sobie, skąd pochodzi ich inspiracja, jakie organy są wewnątrz ich duszy, i ja tego też nie wiem. Ale otrzymując ją, pobudzam tym swoją część. Innymi słowy, za każdym razem muszę naprawiać jakieś swoje pragnienie. Każde pragnienie we mnie może się obudzić tylko za pomocą szczególnej przeszkody, która mu odpowiada.

Te przeszkody muszę otrzymywać z zewnątrz. I dzięki temu, że znajduję się w odpowiednim środowisku, które przebudza we mnie inspiruję, otrzymuję właśnie inspirację i przeszkody, które odpowiadają moim wewnętrznym „organom”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Piękny cel

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, Artykuł 25, „Miara wypełniania przykazań”: Piękniejsza jest jedna godzina powrotu i dobrych uczynków w tym świecie, niż całe życie przyszłego świata. Piękniejsza jest jedna godzina przyjemności w przyszłym świecie, niż całe życie tego świata.

W tej frazie jakby istnieje sprzeczność. Co jest lepsze: ten świat czy przyszły? Co oznacza „piękna godzina”?

Piękno – to chochma, mądrość. „Godzina” oznacza połączenie. Jeśli ustanawiam w naszym świecie połączenie ze Stwórcą, to moje wzniesienie MAN, modlitwa – to wszystko, co mam, moje obdarzanie Stwórcy.

Dlatego kli, które teraz buduję, jest najważniejsze, a wyższe światło przyjdzie i będzie odczuwalne tylko w stopniu podobieństwa do kli. Lecz w przyszłym świecie otrzymanie światła to poznanie świętych imion. To jest nasz cel i nie ma nic piękniejszego niż to.

Po pierwsze, okazuje się, że raz jestem na miejscu stworzenia, a raz na poziomie Stwórcy. Po drugie, wiemy, że nasz świat i przyszły świat to dwa stany tego samego poziomu. Nasz świat – to stan obecny, przyszły świat – za chwilę.

I tak, można to wyjaśnić jako wzniesienie MAN i otrzymanie światła z intencją obdarzania, lub jako dwa stany: niższy i wyższy poziom, gdzie niższy poziom, pracuje i naprawia się, zasługuje na przyciągnięcie światła poprzez wszystkie wyższe stopnie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Osiągnąć „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy możemy powiedzieć, że człowiek osiągnął liszma?

Odpowiedź: Kiedy wszystkie jego intencje będą skierowane tylko dla Stwórcy.

Pytanie: Czy dzieje się to w jakimś częściowym stanie, czy już, jest to jakby dane?

Odpowiedź: Dzieje się to we wspólnym stanie między człowiekiem i Stwórcą.

Pytanie: Jeśli chcę poczuć to, co czuł autor artykułu, co czuje Nauczyciel, gdy odpowiada na pytania, kiedy słucham pytań przyjaciół i będąc w dziesiątce, dziękuję Stwórcy za to, że wszystkie warunki osiągnięcia „liszma” zostały dla mnie stworzone, czy w ten sposób osiągnę „liszma”?

Odpowiedź: Masz taką możliwość, a czy osiągniesz, czy nie, zależy od ciebie – od tego, jak bardzo inwestujesz w swoje pragnienia, swoje wysiłki, swoją pracę.

Z lekcji według notatek Rabasza


Praca „liszma“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wyraźnie uświadamiamy sobie, że wszystkie nasze działania wykonujemy z „lo liszma”, a to prowadzi nas do uświadomienia własnego zła. Czy temu procesowi powinna towarzyszyć radość z podejmowania wysiłków w pracy dla Stwórcy?

Odpowiedź: W swoim nastawieniu do natury otrzymywania, do natury obdarzania, człowiek przechodzi przez kilka etapów. Musimy dążyć do tego, by zrozumieć, gdzie jesteśmy. Oczywiście jest to przed nami ukryte, ale stopniowo możemy rozwinąć odczucie tego.

Wykonując jakiekolwiek działania, powinieneś być świadomy tego, dla kogo to robisz, dlaczego to robisz, po co to robisz. Stopniowo świadomie zrozumiesz, co robisz: czy podążasz do przodu, robisz postępy, czy nie. Ogólnie, musimy osiągnąć taki stan, kiedy praktycznie wszystko, co jest możliwe, robimy nie dla siebie, ale dla Stwórcy.

W taki sposób stopniowo kumulujemy nasze siły, intencje, prośby, właściwości, które targają naszym egoizmem, i okazuje się, że możemy działać dla dobra Stwórcy. To jest właśnie „liszma“.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Szybkie przemyślenia dotyczące „Szamati” – Szchina na wygnaniu

каббалист Михаэль Лайтман Nasz wspólny stan, w którym wszyscy przebywamy ze sobą połączeni, nazywa się Malchut Nieskończoności, Szchina. Szchina – to „miejsce”, w którym odkrywa się wyższe światło, zwane „Szochen” zgodnie ze swoim działaniem – króluje, przebywa w niej.

My – to pragnienia, połączone między sobą wspólną właściwością obdarzania. Dlatego, zgodnie z tą właściwością, odkrywamy wyższe światło, które nas napełnia.

Dlatego, dopóki nie odczuwamy siebie jako wspólnie połączonych, istniejących w doskonałym stanie, naprawionej Szchiny, naprawionej sieci połączeń między nami, przebywamy nie w odkryciu, a w ukryciu Szchiny – w jej wygnaniu. To naczynie nie jest odkryte – i dlatego nazywa się „Szchina na wygnaniu” – na wygnaniu, czyli ukryta przed nami.

Z Lekcji 6 Kongresu w Toronto


Dwie drogi na scalenie się ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Według Kabały istnieją dwie drogi rozwoju ludzkości: droga Tory i droga cierpienia. Myślę, że każdy rozumie, czym jest droga cierpienia – wszyscy doświadczamy tego na sobie, wszystkie stworzenia. A czym jest „droga Tory”?

Odpowiedź: Celem ludzkości jest osiągnięcie całkowitego zespolenia ze Stwórcą, w wyniku swojego duchowego rozwoju, ten ruch w tym kierunku, nazywany jest „drogą Tory”. Ponieważ wzniesienie się do Stwórcy, przestrzeganie Jego warunków, podobieństwo do Niego opiera się na wiedzy, czego dokładnie On pragnie i co my musimy osiągnąć.

Równolegle z tym, istnieje druga droga – droga cierpienia, która nas rozwija, popycha do przodu. Mogą to być problemy techniczne, o charakterze naturalnym, wojny, ogólnie wszystko, przez co cierpi ludzkość i czego chciałaby uniknąć.

Dlatego Tora wyjaśnia, że jeśli chcemy żyć spokojnie, nie angażować się w wojny, to musimy zastanowić się, czego wymaga od nas Stwórca. A jeśli tego nie wypełnimy, wtedy Stwórca popchnie nas do naprawy uderzeniami i cierpieniem.

Z programu TV „Stany duchowe”