Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Natura – to jeden organizm

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Naukowiec i biolog Goriajew napisał: „Myśl natury lub ogólna myśl rozwoju, zawarta w DNA, jest niezniszczalna i fantomy potwierdzają, że człowiek nie umiera do końca. Nic żywego nie znika bez śladu, pozostaje coś w postaci informacji i możliwe, że właśnie ona jest nieśmiertelna”. Czym jest ta „ogólna myśl”?

Odpowiedź: Jest to ogromny, ogólny system natury, który faktycznie istnieje, ale z którego my postrzegamy tylko małą część poprzez nasz egoistyczny filtr. Dlatego wszystko się niby rodzi, żyje i umiera – właśnie my, jako mali, ograniczeni odkrywcy, postrzegamy wszystko przez pryzmat swojego egoizmu. W rzeczywistości natura stanowi jeden jednolity organizm – ogromny, integralny, analogowy system, w którym wszystko działa i natychmiast wzajemnie się łączy.

Nie ma ani czasu, ani odległości, ani ruchu, ponieważ każda cząstka zawiera w sobie wszystko, jak w hologramie, i dlatego wszystko istnieje w idealnej formie, bez ruchu, ponieważ każdy ruch oznacza przejście od niedoskonałości do doskonałości. A w rzeczywistości w naturze nie ma czegoś takiego. Czas, ruch, przestrzeń – to współrzędne naszej niedoskonałej percepcji.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Ludzki genom


W zależności od percepcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Załóżmy, że w naszych reszimot jest zapisane, że musi być wojna lub jakiś inny straszny stan, ale to jak będę się z nim czuł, zależy ode mnie? A może jeszcze można zmienić, że jednak nie będzie wojny?

Odpowiedź: Można zmienić. To nie jest zapisane w reszimot, a zależy od więzi między ludźmi.

Pytanie: Jak więc zrozumieć, co jest zapisane, a co nie?

Odpowiedź: Podstawowe prawa natury są zapisane i można tylko zmienić stosunek do nich, jak w przykładzie ze szkołą, gdzie dla jednego dziecka lata nauki ciągną się bez końca, a dla drugiego przelatują bardzo szybko. Ale jeśli można zmienić człowieka, – to jest to zupełnie inny stan. Wtedy zmieniasz jego stosunek do postrzegania świata, i już czuje te dziesięć szkolnych lat jak dziesięć dni.

Pytanie: Ale mimo wszystko, jeśli wojna jest zapisana w reszimot, to czy jest to stan ludzkości?

Odpowiedź: Nie. To jest zapisane jeden raz, a ty możesz wszystko zmienić. Na przykład wiem, że kiedy chodziłem do szkoły, było to dla mnie stracone pół dnia. A kiedy po szkole wybiegałem na ulicę i bawiłem się z chłopakami, to było to dla mnie jak pięć minut. Dlaczego nie może być odwrotnie?

Wszystko zależy od człowieka. Czasu nie ma, zależy on tylko od naszej percepcji.

Pytanie: Czyli w zasadzie wojna jest zapisana, ale jak my będziemy ją postrzegać i jak się potoczy, zależy od nas. Czy może to być jakaś wewnętrzna wojna człowieka?

Odpowiedź: To może być kliknięcie, to wszystko.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 12.07.2022


Poczuć dziesięć lat jak dziesięć dni

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest główna funkcja reszimot?

Odpowiedź: Główną funkcją reszimot jest informacyjny zapis o wszystkich twoich przyszłych stanach. Ale to tylko zapis. To w jaki sposób odtworzy się w tobie, zależy od ciebie. Kiedy zmysłowo zaczniesz wchodzić w te stany, to jak będziesz odczuwał je, zależy od twojego stosunku do nich. Człowiek, który chce się rozwijać duchowo, będzie odczuwał to w jednej formie, a człowiek, który chce się rozwijać inaczej, odczuje to w inny sposób.

Na przykład przyprowadzają dziecko do szkoły, gdzie otrzymuje różne zadania. Jedno dziecko krzyczy: „Po co mi to potrzebne?! Ile lat będzie to trwało?!” Powiedziano mu: „Dziesięć lat”. Wtedy jest gotowe po prostu wyskoczyć z okna. Drugie dziecko przychodzi do szkoły i podoba mu się to, z zadowoleniem wykonuje zadania, dla niego dziesięć lat mija bardzo szybko.

Pytanie: Czyli nie mogę zmienić faktu, że czeka mnie dziesięć lat nauki w szkole? Czy jest to zapisane w moim reszimot?

Odpowiedź: Tak, ale te dziesięć lat można odczuć jak dziesięć dni.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 12.07.2022


Przebić się przez obraz świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest napisane, że Stwórca nie ma myśli o Sobie. Jak należy to rozumieć i kto może to stwierdzić?

Odpowiedź: Stwórca nie ma egoizmu. A podstawą egoizmu jest myślenie o sobie. Najbardziej egoistyczne pytanie: „Czy istnieję?”

Wszystko, co jest poza mną – jest tym, do czego dążę, co kocham, co wypełniam. Dlatego możemy poznawać Stwórcę jako wyższą siłę, która stworzyła egoizm poza Sobą, aby doprowadzić go do naprawy, do altruizmu, do podobieństwa do Siebie i aby w tej formie egoizm przejawiał się jako bliski, rodzimy, pokrewny Stwórcy. A wtedy, będąc zasadniczo przeciwieństwami, ale osiągającymi podobieństwa, zbieżność, całkowite scalenie, moglibyśmy dojść do stanu, który nie istnieje w naturze – gdy Stwórca i jego stworzenia są zjednoczone.

Chodzi o to, że człowiek, który postrzega społeczeństwo, siebie, nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę, odnosi się do tego wszystkiego jak do dzieła Stwórcy. Wtedy okazuje się, że jego stosunek do otaczającej natury odzwierciedla to, jak on odnosi się do Stwórcy. Stwórca nie ukrywa się. W ogóle Go nie ma. A człowiek, który chce odkryć Stwórcę, szuka sposobu w jaki może, pomimo wszystko, przebić się przez obraz świata, w którym się znajduje, i za płótnem tego świata ujawnić jego Artystę.

Tego właśnie naucza nauka Kabały. Dlatego mówi o tym, jak otrzymać, odkryć Stwórcę człowiekowi, który jest na tym świecie, w materialnym stanie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


Do czego się dostroisz, to odbierasz

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Są ludzie, którzy potrafią poczuć myśli innych, przewidzieć, co się wydarzy. Czy to jest to samo, co łapanie duchowej fali?

Odpowiedź: Nie, to jest poziom zwierzęcy. Taka zwiększona wrażliwość występuje również u zwierząt. To tylko dowodzi, że zdolności typu właściwości Messinga i jemu podobnych są ponad ludzkim ciałem, że wszystko teraźniejsze, przeszłe i przyszłe – istnieje, a w stosunku do nas przejawia się teraz lub później w miarę upływu czasu. A w rzeczywistości to wszystko bez czasu, bez przestrzeni – to wszystko istnieje i tyle.

Pytanie: To znaczy, że ci ludzie są pewnymi odbiornikami, poprzez których w taki sposób działa myśl ogólnego pola?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Człowiek może jakby oderwać się od obecnej chwili, wejść głębiej w kolejny moment i otrzymać inną myśl, która realizuje się w nim w widzeniu przyszłych wydarzeń.

W tej myśli, w której istniejemy, zawarte są absolutnie wszystkie wydarzenia, które zależą od człowieka. Oznacza to, że nawet te wydarzenia nie istnieją. Człowiek musi nastroić się na nie wewnętrznie, wtedy otrzyma informacje. Ponieważ wszystkie wydarzenia istnieją tam nie w formie zmaterializowanej, ale w formie amorficznej – to do czego się dostrajasz, to odbierasz. Ale to ty czujesz, ty jesteś odbiornikiem, w tobie to się ucieleśnia.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Tajemnice nieśmiertelności”  


Co stworzył Bóg: ciało czy duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podążając za niezweryfikowaną koncepcją pochodzenia człowieka, twierdzi Pan, że człowiek pochodzi od małpy. Być może Baal Ha Sulam też się mylił. Dlaczego zaprzecza Pan Biblii, w której mówi się, że człowiek został stworzony przez Boga na obraz i podobieństwo Boże?

Odpowiedź: Nie tylko Baal HaSulam, ale także wielu innych kabalistów pisało o tym, że człowiek pochodzi od małpy. Chodzi o to, że kiedy mówimy o człowieku, to musimy zrozumieć, jakiego człowieka mamy na myśli. Jeśli jest to człowiek naszego świata z krwi i kości, to w tym przypadku mówimy o zwierzęciu i musimy w pełni zgodzić się z tym, co jest napisane w naukowych książkach.

A jeszcze 300 lat przed Darwinem, w XV i XVI wieku, wielki kabalista Ari napisał, że człowiek jest następnym etapem po małpie, czyli etapem pośrednim między zwierzęcą naturą i człowiekiem. Jeśli chodzi o nasz stan zwierzęcy, kabaliści odkryli to absolutnie jednoznacznie. Co więcej, w tym, co napisał Ari, też nie było nic nowego, ponieważ o pochodzeniu i rozwoju człowieka od małpy zostało powiedziane w Księdze Zohar, która pojawiła się w II wieku naszej ery.

Kabaliści postrzegali ten proces z rozwoju wyższych sił i opowiedzieli o nim tylko w kilku zdaniach, które są absolutnie wystarczające, aby wszystko zrozumieć. Co więcej, badając system wszechświata, dzielimy go na pięć poziomów zgodnie z pięcioma etapami rozprzestrzeniania się prostego światła. Dlatego jeśli mówisz o jakimś obiekcie, to musisz mówić o nim na wszystkich jego poziomach rozwoju. Człowiekiem nazywa się duszę, a nie ciało. Jak każde zwierzę, ciało przechodzi przez swoje etapy rozwoju, żyje i umiera, a dusza mu w tym towarzyszy.

Ciało pomaga duszy rozwijać się i to jest jego misja. Dopóki człowiek nie odnalazł swojej duszy, nie zaczął jej składać na nowo z rozbitych części, człowiek istnieje w ciele. A kiedy zaczyna naprawiać swoją duszę, to znaczy swoje intencje z „otrzymywania ze względu na siebie” na obdarzanie innych, wtedy nie jest już małpą i nie człowiekiem naszego świata, a „Adamem”, czyli „podobnym do Stwórcy” przynajmniej w jakiejś małej części przejawiającego się w nim pragnienia. Tę część nazywamy już człowiekiem.

Z tego punktu widzenia w naszym świecie nie ma ludzi, są tylko człekokształtne małpy. Jeśli chodzi o ludzi, to nazywamy ich duszami – Adamem. Wszystko zależy od tego, o czym mówimy i na jakim poziomie. Wtedy można wszystko zrozumieć.

Pytanie: Kogo stworzył Bóg: biologiczne ciało czy nasza duszę?

Odpowiedź: Tora mówi o wszystkim, ale w zasadzie o duszy. Wszystko inne, co obserwujemy, w rzeczywistości nie istnieje, a znajduje się w nas w postaci wszelkiego rodzaju pragnień. Ich kopie odciśnięte wokół nas nazywają się „ten świat”. Dlatego wszelkiego rodzaju nieożywione, roślinne, zwierzęce i człowiekopodobne obiekty, które obserwujemy, są odciskami naszych wewnętrznych właściwości.

Jesteśmy w matrycy, w której istnieją tylko siły, które nas rysują, jak na ekranie komputera, nas samych i to, co obserwujemy w sobie i na zewnątrz siebie. Ale sami też możemy narysować na nich wszystko, co tylko zechcemy. Jeśli obserwujemy na tzw. ekranach nasze wewnętrzne pragnienia skierowane ze względu na siebie, to one rysują nam nasz świat, natomiast jeśli obserwujemy nasze wewnętrzne pragnienia i siły poza nami skierowane dla dobra innych, to jest już Wyższy Świat. Tak jesteśmy stworzeni.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.09.2016


Dwie strony „Zamysłu stworzenia”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między Zamysłem stworzenia i samym Stwórcą?

Odpowiedź: Mówimy tylko w odniesieniu do siebie. Nie wiemy nic poza tym, co dzieje się w naszym pragnieniu. Także, gdy odkrywamy, że istnieje światło – „coś z istniejącego”, które stworzyło pragnienie – „coś z niczego”, wychodzimy również z pragnienia, które w taki sposób odkrywa nam to, co rzekomo się przed nami wydarzyło. Wszystkie nasze osiągnięcia wywodzą się z doznań w naszym pragnieniu – materii.

Dlatego mówiąc o percepcji, o odczuwaniu w pragnieniu, dzielimy całą naszą percepcję na trzy składniki:

1. Kto czuje (ja – jako odczuwający)
2. Co czuje (co ja czuję od Stwórcy)
3. Od kogo czuje (źródło odczucia – Stwórca).

Studiując, w jakim stopniu mogę zmienić moją reakcję na Stwórcę, którego odczuwam, czego On chce ode mnie, zaczynam wchodzić w związek z Nim i zmieniać relacje między nami.

Skąd wiem, co zmieniam? – Ze swojego odczucia. Skąd mam wiedzieć, co On przy tym czuje, jak reaguje? – Także z mojego odczucia. Wszystko pochodzi tylko z moich odczuć, nie mam żadnych innych właściwości percepcji. Wszystko – tylko wewnątrz mojego pragnienia. Dlatego mówimy, że HaWaJaH (czteroliterowe imię Stwórcy – „jud-hej-waw-hej”) to cztery etapy rozwoju pragnienia, a dopiero potem następuje objawienie Stwórcy w człowieku (Stwórca/”Bo-re” oznacza „Przyjdź i zobacz”).

Światy istnieją również tylko w naszej percepcji jako ukrycia lub odkrycia (świat/olam – od słowa aalama/ukrycie). Drabina duchowych stopni jest również wewnątrz człowieka. Grupa, ludzkość, cała rzeczywistość, świat Nieskończoności – wszystko jest wewnątrz nas. A co my poznajemy dzięki wszystkim naszym wysiłkom, chcę dowiedzieć się, kim jestem, jaki jestem, kim jest Stwórca, czego On ode mnie chce, w jakim związku z Nim jestem?

W wyniku tych wszystkich wysiłków i długiej drogi, kiedy realizujemy wszystkie dane nam możliwości, osiągamy jedno postrzeganie, jedno zrozumienie, jedno odczucie, zwane „Zamysłem stworzenia, aby zadowolić stworzonych”. W tym Zamyśle jest zawarte wszystko: kim jest Stwórca, który cieszy się stworzeniem, jakie jest Jego dobro, kim są te stworzenia, które otrzymują dobro – wszystko razem.

Ten stan, w którym poznajemy Zamysł stworzenia, nazywa się „punktem połączenia” lub „kroplą połączenia”, ponieważ wszystko jest dla nas skoncentrowane w tym samym punkcie Zamysłu stworzenia. Osiągamy go poprzez nasze wysiłki, pragniemy połączyć się ze Stwórcą – dlatego dla nas nazywa się „kroplą scalania”.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sefirot”, 25.05.2011


Długi sen stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманNauka Dziesięciu Sefirot”, cz.1, p. 8: „Całe stworzenie, wyższe i niższe razem, zostało stworzone przez jedną myśl, aż do powszechnej ostatecznej naprawy. Ta jedyna myśl działa we wszystkim i jest esencją wszystkich działań, określa cel i jest esencją wszelkich wysiłków, sama w sobie jest całą doskonałością i oczekiwaną nagrodą, jak wyjaśniał Rambam kategorię Jednego, Jedynego.

Chodzi o zamysł stworzenia, aby „zadowolić stworzonych”, przez który wszystko zostało stworzone i w którym zawarte są wszystkie stworzenia i wszystkie działania oraz wszystkie ich odczucia, przebudzenie stworzeń i osiągnięcie przez nich pełnego podobieństwa do Stwórcy w końcu naprawy jako zakończenie całego zamysłu. Wszystko to jest doświadczane przez stworzenia jako pewien proces, przez który przechodzą, tak jakby zachodziły w nich jakieś zmiany.

Ale w rzeczywistości stworzenia i wszystkie zachodzące z nimi działania, wszystkie ich uczucia, stany, przez które przechodzą, wszystkie powstające światy, sefirot i parcufim, cały ten wielki proces rozwoju, który przedstawia się nam, jest już zawarty w zamyśle stworzenia, w myśli Stwórcy, poza którą nic nie istnieje! Nie ma nic więcej – w Jego myśli my istniejemy, w niej przechodzimy cały ten proces rozwoju. Żyjemy wewnątrz Jego myśli!

Dlatego jedną tą myślą został ukształtowany, stworzony, zbudowany świat i w niej osiągnie swoją ostateczną naprawę. Wszystko zawiera się tylko w zamyśle Stwórcy, czyli w relacji światła do stworzenia, któremu światło chce dać dobro i doprowadzić je do stanu absolutnego dobra.

A nam wydaje się, że istniejemy niezależnie i wykonujemy jakieś działania – podejmujemy wysiłki, zwracamy się z modlitwą, otrzymujemy na nią odpowiedź z góry, podbijamy całe światy, parcufim, sefirot, ogromne przestrzenie. Ale to wszystko tylko wyobrażamy sobie zgodnie z zamysłem stworzenia. Oczywiście nie umniejsza to w najmniejszym stopniu naszej pracy i wysiłków, nawet w naszym świecie, który uważa się za nieistniejący. Baal HaSulam powiedział, że kiedy otworzą się nam oczy, zrozumiemy, że do tego czasu byliśmy jak we śnie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sefirot”, 15.05.2011


Przypadek czy determinizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy pochodzenie człowieka jest konsekwencją przypadkowych zmian w naturze, czy konsekwencją jakiegoś procesu ewolucyjnego?

Odpowiedź: W naturze nic nie dzieje się przypadkowo. Jeśli czegoś nie widzimy, nie powinniśmy przypisywać tego przypadkowi. Musimy to odnieść do naszej niewiedzy, naszej niezdolności zrozumienia na razie, jakiegoś zjawiska. Ale im bardziej odkrywamy naturę, tym bardziej widzimy w niej precyzyjną deterministyczną drogę rozwoju, niekończące się powiązania, ich formy.

Wszystkie zbudowane są na jednym jedynym prawie maksymalnej korzyści: w każdej chwili znajdować się w najniższym energetycznym stanie i w najwyższym egoistycznym napełnieniu. Prawa natury opierają się na tym, że cała materia natury – to pragnienie otrzymywania przyjemności, które cały czas rozwija się i nieustannie poszukuje dla siebie nowych form rozwoju. Metoda rozwoju pragnienia jest wewnątrz samej materii, wewnątrz samego pragnienia. Przy czym rozwój ilościowy prowadzi do jakościowego rozwoju nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury i człowieka.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Przyszłość ludzkości”


Co możemy, a czego nie możemy znaleźć za pomocą nowego teleskopu kosmicznego

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) ma zastąpić starzejący się teleskop kosmiczny Hubble’a. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w przyszłym miesiącu zacznie on „prezentować pierwsze obrazy w jakości zgodnej z naukowymi standardami”, jak podaje portal space.com. CBS News wyjaśnia, że Webb jest 100 razy potężniejszy od Hubble’a i może wykryć sygnaturę cieplną trzmiela z odległości jak dystans od Ziemi do Księżyca. Dla naukowców jest to powód do świętowania. „Webb został zaprojektowany specjalnie po to, abyśmy mogli zobaczyć pierwsze galaktyki, które uformowały się po Wielkim Wybuchu… To tak, jakbyśmy mieli 14 miliardów lat historii wszechświata, ale brakuje nam tego pierwszego rozdziału” – powiedziała astrofizyczka Amber Straughn w wywiadzie dla „60 Minutes”.

Nie mam wątpliwości, że zdjęcia będą oszałamiające i zwiastują nowe odkrycia. Ale nawet gdybyśmy mogli spojrzeć wstecz do samego momentu Wielkiego Wybuchu, nie znaleźlibyśmy sił, które stworzyły wszechświat, a w rezultacie stworzyły nas. Niezależnie od tego jak potężne będą zwierciadła Webba, nie będą w stanie odzwierciedlić sił, które stworzyły wszechświat. Aby odkryć siły, które stworzyły materialny wszechświat, potrzebujemy innego rodzaju teleskopu. Tak jak światło z luster odbija się w centrum nowego teleskopu, który następnie łączy je w obraz, tak siły, które stworzyły wszechświat, mogą zostać odkryte przez połączenie sił, które wszystko scalają.

Siły te pochodzą z wyższej sfery niż sfera materialna, która to ogranicza się do działań na rzecz własnej korzyści. Kiedy nie ma interesu własnego, nic nie ogranicza tych sił i mogą się one połączyć w sposób, który rodzi życie. Tylko siły, które są wyższe niż interes własny, mogą tworzyć życie. Siły, które są związane z postrzeganiem skoncentrowanym na ego, nie mogą niczego stworzyć, mogą jedynie pochłaniać. Tak jak siłą tworzenia u matki jest jej miłość do dziecka, które kocha jeszcze przed poczęciem, tak siłami tworzącymi życie są siły dawania, bez odrobiny absorbowania.

Kiedy tworzymy relacje oparte na zasadach odpowiadających siłom, które stworzyły wszechświat, wtedy możemy te siły odkryć. Tak jak odbiornik radiowy odbiera fale poprzez tworzenie podobnych częstotliwości w sobie, tak kiedy tworzymy „częstotliwość” przekraczania własnego ego, odkrywamy siły, które istnieją na tej „długości fali” i możemy badać ich naturę, zachowanie i moc.

Takie siły, które wykraczają poza ego, muszą mieć cel, do którego chcą dążyć. Dlatego tak ważne jest, abyśmy odkrywali je poprzez wspólną pracę. Kiedy odkryjemy te siły, zrozumiemy, jak skorygować błędy w naszym zachowaniu i jak dostosować nasze życie do sił, które tworzą życie. Wtedy będziemy mogli budować nasze społeczeństwa w sposób, który jest zrównoważony, bezpieczny i satysfakcjonujący dla wszystkich.

Źródło: https://bit.ly/3n47O4S