Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Legalizacja szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Komenrarz: Zachodni eksperci zrobili nowy krok w dalszej legalizacji sztucznego szczęścia poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ludzki mózg.

Oni uważają, że jeśli będzie się oddziaływać antydepresyjnymi lub innymi chemicznymi preparatami na mózg człowieka, to on szybciej będzie szczęśliwy, niż gdyby doprowadzać go do tego poprzez różne społeczne metody. Ponadto jest to 18 razy tańsze.

Odpowiedź: Wszystko odbywa się pod wpływem ekonomistów – tak jak oni uważają za stosowne. A ich kalkulacje są bardzo proste. Zaczną dodawać do wody lub do czegoś innego, środki na poprawę nastroju, i wszyscy będą chodzić ze szczęśliwym uśmiechem na twarzy, nie zastanawiając się nad niczym.

Niby wszystko jest dobrze: stajemy się przyjaźni, ustępujemy sobie nawzajem miejsca, zakańczają się wojny. Wszystko w porządku!

Dlaczego tak nie robimy? Dlatego, że istnieje jakaś wyższa siła, która nie pozwoli nam tego zrobić! I teraz nie daje. Ona jest przeciwna temu i nie pozwoli nam zapomnieć o tym. Stwórca nieustannie podstawia nam nogę, nie pozwalając być szczęśliwymi.

Pytanie: Gdzie On nas goni?

Odpowiedź: Pałką – do szczęścia.

A szczęście – to stan, gdy stajemy się podobni do Niego, tj. całkowicie przeciwni naszej dzisiejszej naturze: kochający siebie nawzajem, łączący się między sobą, przyjaźniący się ze sobą, wszystko oddający drugiemu. W rezultacie naszych bezinteresownych działań zacznie przejawiać się w nas wyższe światło, jego napełnienie.

Pytanie: A gdyby to wszystko robić pod wpływem leków?

Odpowiedź: Wtedy będziesz działać nie ty, a leki. Otóż tutaj jest problem. I dlatego nic nie będziesz mógł poczuć.

Różnica polega na tym, że ty sam powinieneś tego zechcieć. Jeśli można byłoby to zrobić samemu biorąc tabletki, to problem byłby dawno rozwiązany.

Rzecz w bardzo złożonym systemie, który powinien przyjść do nas z góry.

Mam nadzieję, że będziemy mogli, choć jakoś ściągnąć go do siebie, żeby on upadł na nas i zaczął formować zgodnie z sobą ludzi, zmuszać ich do przystosowania się do siebie nawzajem. Wtedy zaczniemy czuć, jak bardzo z naszych wzajemnych przystosowańmoże pojawić się nowy zmysł, nowy świat – wieczny, doskonały, nieskończony, stale pobudzający nas i ciągnący gdzieś w górę.

Musimy zachowywać się jak małe dzieci, z szeroko otwartymi oczami, a nie jak zmęczeni starcy, którzy drzemią, podobnie jak dzisiaj cała ludzkość: przetrwać i to wystarczy. Patrzę na ludzi: wszyscy oni żyją jak w półśnie, z konieczności. A tutaj – jest zupełnie inny stymulator życia, i należy go pokazać ludziom.

Właśnie w tym jest różnica między lekami antydepresyjnymi i Stwórcą: własne dążenie naprzód, kiedy płoniesz a nie, gdy stymuluje cię chemia.

Z programu TV”Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 28.12.2016


Świat na rozdrożu, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Kilka miesięcy temu, kiedy zaczęliśmy przygotowanie do europejskiego kongresu, który odbędzie się za kilka dni, wydawało się, że najbardziej aktualne pytanie – to zjednoczenie Europy, nad którym należy pracować. Przecież Europejczycy nie rozumieją, dlaczego wszystkie ich próby stworzenia zjednoczonej Europy kończą się porażką.

Przede wszystkim konieczne jest, aby przygotować społeczeństwo, zbudować jakąś wspólną platformę pomiędzy wszystkimi europejskimi krajami. I dopiero wtedy można zacząć mówić o jednej Europie, tak żeby to było połączeniem nie banków, a serc. Zjednoczenie może istnieć tylko w tym przypadku, jeśli ono opiera się na dobrych relacjach między ludźmi, przecież chodzi o ludzkie społeczeństwo.

Jednak od tej pory, po kilku ostatnich miesiącach, sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu, i pojawiły się nowe problemy, bardziej aktualne na dzień dzisiejszy. Nie wystarczy już mówić tylko o zjednoczeniu Europy – konieczne jest, aby zjednoczyć cały świat. Ten problem jest na dzisiaj najbardziej aktualny.

Z każdym dniem coraz bardziej jest zauważalne, że rozwój świata mocno przyspiesza. Rozwój ten jest nieunikniony, ale może on odbyć się dwiema drogami: drogą światła albo naturalnego biegu ewolucji, to jest drogą cierpienia. I jaką drogą pójdziemy, zależy to tylko od nas, od ludzi. Ale sam rozwój, według „absolutnej wielkości“,jesteśmy zobowiązani w każdym razie przejść, zmierzając albo w przepaść, albo do pięknego życia.

Te dwie drogi leżą przed nami. Droga naturalnego rozwoju – jest to droga wyobcowania, nieuchronnie skazująca nas na ciosy, cierpienia, nieszczęścia, aż do wojen światowych. I to wszystko tylko w celu, by zmusić nas ostatecznie do podjęcia drogi światła albo chociażby pójścia środkową linią między tymi dwiema drogami.

A droga światła –  jest to droga połączenia, które jest ostatecznym celem, naszego całego rozwoju. My wszyscy musimy znowu zjednoczyć się w jednego człowieka, w jeden system Adam Riszon. I jeśli będziemy prawidłowo dążyć do tego celu, razem i według wspólnego pragnienia, to świat będzie poruszać się dobrą drogą. A jeśli nie – to świat będzie postępował pod wpływem ciosów. Jedno z dwóch.

Oprócz tego w ostatnim czasie przejawiła się jeszcze jedna negatywna konsekwencja rozwoju: przebudzenie nazistów w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to zwykłym przypadkiem, oni zawsze istnieli, tylko cicho, obawiając się podnieść głos. Ale dzisiaj przestali się ukrywać.

Można długo wymieniać wewnętrzne i zewnętrzne przyczyny, które doprowadziły do ​​tego, że nacjonalizm w Ameryce podniósł głowę, ale w rzeczywistości oni nie są ważni, przecież było to  naturalnym zjawiskiem.

Jak pisał Marx i Baal HaSulam, nazizm – jest to następne stadium po socjalizmie. Jeśli socjalizm nie przechodzi na tory prawidłowego społecznego zjednoczenia, to wówczas przeradza się w nazizm, to znaczy w nieprawidłowe zjednoczenie społeczeństwa.

W istocie w tym jest cała różnica między drogą cierpień i drogą światła. Istnieją dowody na to, że hitlerowscy faszyści przewidywali, że w przyszłości Stany Zjednoczone staną się nazistowskim krajem, zjednoczonym – ideą narodowego socjalizmu.

Ta tendencja będzie się rozwijać coraz bardziej, przy czym, przy pomocy amerykańskich Żydów, podobnie jak to miało miejsce w Niemczech na samym początku przyjścia do władzy nazistów. Dlatego należy zrobić wszystko, aby nie powtarzać gorzkich błędów z przeszłości, która już ponownie pojawia się na horyzoncie.

Historia powtarza się, ale dzisiaj już nie jedna Europa stoi na rozdrożu, a cały świat. Miejmy nadzieję, że uda nam się przenieść goz drogi cierpienia na dobrą drogę światła.

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21.08.2017


Od instynktu do świadomego poznania

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Pradze. Lekcja wstępna

W naszych czasach, dla wielu pytanie o sens życia staje się bardzo ważne. Widzimy to po rozprzestrzenianiu się depresji, wzroście zażywania narkotyków, rozpadzie rodziny, odrzuceniu, a co najważniejsze, przez fakt, że nasz świat staje się okrągły, jak wyższa, zarządzająca nim siła. I mimo, że zaokrąglamy się, to nie jesteśmy do niej podobni. Między nami istnieją bardzo poważne sprzeczności, które przekształcają się w kryzys.

Aby pokonać go, musimy upodobnić się do zewnętrznej siły. Innej alternatywy nie ma. Ponieważ jeśli na przestrzeni wielu tysięcy lat rozwijaliśmy się na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, to teraz musimy wznieść się na poziom „Człowieka”.

Jest to zupełnie nowy stopień, ponieważ na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie rozwijaliśmy się instynktownie, pod wpływem sił natury, a teraz osiągnęliśmy maksimum.

Doszliśmy do stanu, kiedy cała ludzkość doszła do swojego nasycenia. Nieożywiony, roślinny i zwierzęcy rozwój ludzkości zakończył się i doszliśmy do określonej linii.

I co dalej? Musimy zrozumieć, że tak długo nie będzie dobrze, dopóki nie upodobnimy się do zewnętrznej siły natury. Musimy wznieść się na wyższy poziom rozwoju.

Różnica między tymi poziomami jest bardzo duża, ponieważ na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym  poziomie rozwijaliśmy się instynktownie, pod wpływem natury, która wywierała na nas nacisk i goniła nas naprzód. A na poziom „Człowieka” lub „Adama” musimy podnieść się świadomie, rozwijając w sobie jeszcze jedną siłę oprócz egoistycznej – altruistyczną.

Właśnie, dlatego jest nam potrzebna nauka Kabały, ponieważ nie wiemy, w jaki sposób uzyskać zupełnie nową, naturalną właściwość, której nie posiadamy.

Na miarę jej rozwoju zaczniemy badać naturę w jej następnej fazie, na jej następnym poziomie, w nowym wymiarze i w ten sposób zaczniemy  istnieć w zupełnie innym systemie sił.

Z wstępnej lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Ostatnia szansa współczesnej cywilizacji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli kabaliści przewidują nie tylko trzecią, ale i czwartą wojnę światową, to widocznie ludzkość wciąż jeszcze porusza się drogą cierpienia i nie ma zamiaru z niej zejść.Co to znaczy „ostatnie pokolenie”? Jest to ostatnia szansa dla Ziemian?

Odpowiedź: Ostatnie pokolenie – to pokolenie, które rozpoczęło swoje odliczanie od około końca XIX wieku i będzie istnieć tak długo, dopóki ludzkość się nie naprawi, to znaczy dopóki nie połączymy się wszyscy w jeden jedyny system, nie zbudujemy wspólnego wewnętrznego połączenia między sobą.

I wtedy na miarę realizacji tego połączenia zaczniemy czuć się istniejącymi całkowicie w innym wymiarze, w zupełnie innym stanie – poza ramami tego świata.

Teraz postrzegamy świat ściśle subiektywnie: każdy odpowiednio do własnego egoizmu, ze swojego pragnienia otrzymywania, rozkoszowania się, napełnienia i tak dalej. To jest naszym jestestwem, naszą naturą.

A kiedy zaczynamy łączyć się razem, to tutaj zaczynają działać nowe prawa – prawa komutacji między nami. One doprowadzają nas do tego, że nabywamy zupełnie inną właściwość postrzegania rzeczywistości, zaczynamy ją czuć nie przez własne postrzeganie, a przez innych. Ponieważ łącząc się miedzy sobą, nabywamy system kolektywnego postrzegania.

Dziś ludzie nie są w stanie go osiągnąć, poczuć, wyobrazić sobie. Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli człowiek zajmuje się nauką Kabały, wtedy stopniowa nauka i praktyczna praca w grupie prowadzi do oddziaływania wyższego światła.

Człowiek zaczyna łączyć się z innymi, dostrzegać światło, to znaczy wyższą informację: zaczyna postrzegać cały wszechświat poprzez połączenie we wspólny system, poprzez wspólną percepcję. To się nazywa odkryciem Wyższego świata.

Właśnie o tym mówi Kabała.

Zaczynając postrzegać świat przez kolektywne odczucie, człowiek działa w zupełnie inny sposób. On rozumie, że wszyscy są wzajemnie połączeni, że musimy działać właśnie ze względu na wspólny stan dobra, korzyści i tak dalej.

Zaczyna odczuwać wyższą siłę, która zarządza wszystkim i nazywa tę siłę „Stwórca”, ponieważ zaczyna widzieć, że to właśnie ona tworzy, jednoczy, łączy wszystkich, zarządza i określa całą naszą teraźniejszość i przyszłość.

Musimy świadomie i dobrowolnie dojść właśnie do takich wzajemnych relacji, które pozwolą nam odkryć tą wyższą siłę, w przeciwnym razie doprowadzimy się do straszliwych cierpień.

Ale w końcu, jak pisze Baal HaSulam, jak nie po trzeciej, to po czwartej wojnie światowej, mimo wszystko ludzkość dojdzie do stanu, kiedy będzie zmuszona połączyć się razem, aby odkryć w tym powszechnym połączeniu wyższą siłę i istnieć zgodnie z prawem jej działania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 10.07.2016


Palący egoizm – przyczyna globalnego ocieplenia

каббалист Михаэль Лайтман Z broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.):

Nowe opinie publiczne wykorzystując wszystkie media, środki reklamy, perswazji i edukacji, powinny:

1. otwarcie i bezwzględnie potępiać egoistyczne działania,

2. wywyższać altruistyczne działania człowieka jako najwyższą wartość.

Temat „Obdarzanie społeczeństwa“ powinien być jedyną i ostateczną wartością.

Oczywiście, że jeśli otrzymalibyśmy od samego dzieciństwa taką edukację w przedszkolu, w szkole i dalej przez wszystkie środki masowej informacji: gazety, radio, telewizje, żeby temat obdarzania społeczeństwa stale brzmiał na tle wszystkiego, wszystkich wydarzeń, to cała ludzkość przyjęłaby zupełnie inną formę.

Do tego należy dojść poprzez drogę uświadomienia sobie zła, odkrywając coraz bardziej, że ani jeden z naszych programów nie jest realizowany.

Człowiekowi nie udaje się zrealizować swoich nawet najbardziej prostych egoistycznych planów: pragnienia, aby odnieść sukces, wygrywać, rozkoszować się. I pojawia się pytanie: dlaczego? Przede wszystkim musimy zrozumieć, że natura ma swój własny program, według którego rozwijamy się. Nic nie można zrobić, trzeba będzie go przestrzegać, zamiast wymyślać swój własny.

Nagle zbiera się jakaś grupa ludzi, która chce się przebić do władzy, organizuje partie i przedstawia swój program przebudowy świata, kraju, narodu. Ale skąd ona wzięła te plany, które jej się wydają być prawidłowymi? Czy ludzkie społeczeństwo nie powinno rozwijać się zgodnie z programem natury, a iść przeciwko niej oznacza skazać się na cierpienia?

A jednak widzimy w naszym świecie jak kolejne partie, władcy, którzy dochodzą do władzy na kilka lat psują to, co jeszcze można zepsuć i odchodzą. A nastąpienie przychodzi nowa partia z nowymi pięknymi obietnicami, aby wszystko naprawić i kończy niszczenie. Nikogo nie obchodzi, co się stanie po ich odejściu. Brakuje odpowiedzialności i zrozumienia, co robić.

To znaczy nie ma świadomości tego, że w naturze działa specjalny program rozwoju społeczeństwa ludzkiego, jak i każdej jej innej części. Wszystkie nasze badania natury udowadniają, że ona wie, co robi i rozwija wszystko zgodnie ze ścisłym programem, który działał już przed pojawieniem się człowieka na Ziemi.

Kula ziemska ewoluowała zgodnie z prawami rozwoju nieożywionej natury, następnie roślinnej, zwierzęcej i na koniec ludzkiej. Cała ewolucja została zaprogramowana.

Nieożywiona natura, rośliny i zwierzęta cierpią tylko z winy człowieka, a gdyby nie my, to one by nie cierpiały. Przecież w nich nie ma egoistycznej siły i dlatego one nie sprzeciwiają się programowi natury i instynktownie wykonują wszystkie jej prawa.

Ale człowiek przychodzi na ten świat po to, żeby rozwijać swój egoizm i zrozumieć, że tym on przeciwstawia się naturze. I tak zrobione jest celowo, żeby on mógł porównać swoją naturę i resztę natury i zechciałpodążać za jej programem, co nazywa się stopieniem się stworzenia ze Stwórcą.

Pracą kabalistów jest przekazać tą wiedzę całej ludzkości. Obecnie ujawniają się ku temu wszystkie warunki: zarówno pozytywne, jak i negatywne. Negatywne warunki są takie, że ludzkość odkrywa rozbicie i globalny kryzys.

A pozytywnym warunkiem jest ujawienie systemu globalnej współzależności, internetu, możliwości wpływu na ludzi, pomijając środki masowej informacji, prześladujące swoje samolubne cele i propagujące poglądy tych, którzy im płacą.

Wszystko, co należy zrobić, to „otwarcie i bezwzględnie potępiać egoistyczne działania i wywyższać altruistyczne działania człowieka jako najwyższą wartość“. Stopniowo powinno to dotrzeć do ludzi.

I najważniejsze w objaśnieniu to przekazać, że pochodzi to z programu samej natury, od której nie jest możliwe uciec. Nie jest to program lub zasady wymyślone przez jakąś partię, a rezultat głębokiego badania natury. I dlatego nie pyta nas się, czy zgadzamy się z nią czy nie – jesteśmy zobowiązani doprowadzić ludzkie społeczeństwo do zgodności z ogólną naturą.

Jeśli ludzkie społeczeństwo włącza się w ten sam proces, którym kieruje się nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, to wszystkie jego poziomy zaczynają funkcjonować prawidłowo. Przecież kamienie, rośliny i zwierzęta podnoszą i opuszczają się razem z człowiekiem. Dlatego jeśli naprawić człowieka, to wtedy nie będzie żadnych klimatycznych katastrof, zagrożenia globalnego ocieplenia, czy zlodowacenia.

Globalne ocieplenie zależy nie od zewnętrznych działań ludzi, nie od emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, a tylko od wzniesienia lub upadku człowieka. Przyczyna nie leży w rozwiniętych przez nas przemysłowych technologiach, a w egoistycznych relacjach ludzi do siebie nawzajem – właśnie one, są tym płomieniem naszego egoizmu, rozgrzewającym naturę.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.), 03.02.2017


Co nas czeka?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Pan ciągle straszy. Pesymistyczne prognozy wzbudzają u ludzi pesymistyczne myśli. Czy w ten sposób mamy kształtować naszą rzeczywistość?

Odpowiedź: Ja nie straszę, a po prostu mówię o tym, co nas czeka, jeśli poważnie nie włączymy się w proces naszego rozwoju, ponieważ on postępuje pod wpływem egoizmu. Dlatego musimy coś z tym zrobić!

My naprawdę postępujemy w kierunku zagłady – od złych stanów do jeszcze gorszych. Widzicie, co dzieje się na świecie. Ja – nie jest prorokiem, po prostu delikatnie wskazuje na to, dlatego że mam lekarstwo przeciwko złym działaniom i ich złym konsekwencjom. Weźcie ode mnie to lekarstwo i wszystkim będzie dobrze.

A jeśli zamknąć oczy i czekać na to, co się wydarzy, to dojdziemy do stanu, w którym Ziemia nas nie zniesie, społeczeństwo zniszczy samo siebie.

Pytanie: A jeśliby Pan nie robił takich prognoz, człowiek by nie zrozumiał do czego zdążamy? Czy trzeba mu koniecznie powiedzieć, co go czeka?

Odpowiedź: Gdy byłem małym dzieckiem i chodziłem do szkoły, rodzice mówili mi: „Warto dobrze się uczyć, nie lenić się. Ty będziesz wielkim człowiekiem, będą cię poważać, będziesz dobrze zarabiał, będziesz w stanie zabezpieczyć siebie i rodzinę. Ale jak nie, to będzie źle“.

A jeśli nie będziemy mówić, to na pewno nie zadziała. Dlatego jestem zmuszony wyjaśniać.

Przykro mi, że przynudzam, i że mimo wszystko mówię, być może nie bardzo taktownie, nie zbyt przyjemnie. Ale uwierzcie mi, że mówię to z miłości do was. Chcę, żeby wam było dobrze.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2017


Zwiększenie kar śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W 2015 roku na świecie wykonano rekordową liczbę wyroków śmierci w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat – ponad 1600. Na pierwszym miejscu są Iran, Pakistan i Arabia Saudyjska. Na tę „wielką trójkę” przypada prawie 90% egzekucji. Co się z nami dzieje? Staliśmy się bardziej nieczuli?

Odpowiedź: Świat nie zmierza ku lepszym czasom. Wkrótce też w Europie zaczną wykonywać kary śmierci. Złoty wiek już minął. Zobaczymy, jak we wszystkich regionach świata kara śmierci stanie się zwyczajną karą.

Tolerancja, która kiedyś dominowała, zniknęła na przestrzeni ostatnich dziesięciu czy dwudziestu lat. Znów góruje burżuazja, która dąży do tego, aby rządzić przy pomocy pieniędzy i siły. Dlatego ona tylko zasłania się tak zwaną tolerancją.

Nic z tego już nie istnieje. Nie ma demokratycznych wyborów, wszędzie wybrani zostali swoi dyktatorzy, którzy dogadują się tylko między sobą, kto kogo zastąpi. Wszystko można sprzedać i kupić za pieniądze. A jeśli nie – to za duże pieniądze. Zatem ta demokratyczna, tolerancyjna Europa, która kiedyś mogła się tak nazywać, już dawno nie istnieje.

Pytanie: Jak Pan osobiście odnosi się do kary śmierci?

Odpowiedź: Według Kabały kara śmierci jest dopuszczalna. Jednak uważa się, że może ona być wykonywana raz na dziesiątki lat.

W Talmudzie powiedziano, że jeśli zostanie podjęta decyzja w sprawie kary śmierci częściej niż raz na 70 lat, to taki sąd uznawany jest za okrutny.

Ale miejmy nadzieję, że dojdziemy do takich czasów, kiedy kara śmierci nie będzie już konieczna, ani wszelkie inne kary, przede wszystkim – więzienia! Ponieważ więzienia – to wynalazek egoizmu. Zgodnie z Torą więzień być nie powinno. One nie naprawiają człowieka, a wręcz przeciwnie, robią go bardziej bezwzględnym i prowadzą go do jeszcze większych przestępstw. W czasach kabalistów w Izraelu nie było więzień.

Pytanie: Biorąc pod uwagę obecną sytuację w naszym nienaprawionym świecie, czy Pan wprowadziłby do izraelskiego prawa karę śmierci?

Odpowiedź: W zasadzie nic innego nam nie pozostaje. W dawnych czasach wychowanie i edukacja poprzedzała zachowanie ludzi.

Dziś wśród społeczeństwa nie ma żadnego wychowania. Dlatego mówienie o tym, aby od razu, automatycznie znieść kary, jest niemożliwe. Być może te prawa, które teraz działają, w jakiś sposób powstrzymują społeczeństwo od brutalnych postępowań.

Ale w ogóle musimy pomyśleć o tym, żeby dojść do stanu, w którym nie byłoby konieczności wykonywania kary śmierci.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 14.04.2016


Prognozy kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Po co brać pod uwagę prognozę kabalisty o tym, że ​wkrótce nie będzie ani pracy, ani pieniędzy, jeśli na razie to wszystko funkcjonuje i możliwe, że będzie trwać jeszcze przez setki lat?

Odpowiedź: Mogę cię zapewnić, że nie będzie to trwać setki lat.

Oczywiście, nie zamierzamy teraz anulować pracy, wynagrodzenia i wszystkich międzyludzkich relacji. Mówimy tylko o tym, dokąd natura ma nas doprowadzić, abyśmy uświadomili sobie, co się z nami dzieje.

Kiedy zachęcałem wszystkich w ubiegłym roku, aby opowiadali się za Donaldem Trumpem, wszędzie występowałem i mówiłem o tym, że ten człowiek może uratować Amerykę i poprowadzić świat ścieżką dobra, wszyscy do mnie pisali: „Skąd ty to wziąłeś?! Ty nie wiesz, kto to jest! On nie ma szans! Kabalista musi wszystkim opowiadać o przyszłości, a ty sam siebie dyskredytujesz“.

Nie mówię tego dlatego, że jestem prorokiem a dlatego, że rozumiejąc ogólne perspektywy rozwoju świata widzę, że Trump jest temu bliższy.

Nie wiedziałem, że wybiorą Trumpa, a mówiłem tylko o tym, że ten człowiek postępuje odpowiednio do natury i dlatego lepiej, jeśli jego wybiorą, ponieważ on poprowadzi nas naprzód drogą „ahiszena” – dobrą drogą.

Czyli potrzebujemy zrozumienia ogólnego kierunku rozwoju ludzkości. To należy wiedzieć i wyjaśniać wszystkim ludziom, dlatego że to dotyczy wszystkich.

A duchowa praca dotyczy tylko tych, którzy mają punkt w sercu, którzy koniecznie muszą znaleźć sens życia. Dlatego też tymi ludźmi zajmujemy się oddzielnie, indywidualnie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.12.2016


Czego brakuje ludzkości?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na jakie szczegóły należy zwrócić uwagę z punktu widzenia Kabały w 2017 roku?

Odpowiedź: Ludzkości brakuje tylko jednej rzeczy – znaleźć metodę prawidłowego połączenia między sobą. Wszystko inne posiadamy i zawsze będziemy mieć w nadmiarze.

A w jaki sposób prawidłowo łączyć się miedzy sobą, aby uczynić nasz świat komfortowym dla naszych ciał i gotowym do podniesienia naszych dusz – to jest nasze zadanie. Tą metodą jest nauka Kabały.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


Super heroina

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Meksykańskie kartele wprowadziły masową produkcję super heroiny. Wynaleziony został nowy narkotyk, który jest 20-30 razy silniejszy od najsilniejszych klasycznych narkotyków.

Towar przemycany jest z Meksyku do Stanów Zjednoczonych bezzałogowymi samolotami. Amerykanie uważają, że w ciągu roku będzie umierać od tego około stu tysięcy osób. W prasie mówi się: „Główne zagrożenie super heroiny – to stuprocentowa zależność. Super heroina nie tylko zniszczy ludzi. Ona, podobnie jak średniowieczna dżuma, zniszczy całe kontynenty“.

Czy ta tendencja utrzyma się w przyszłości?

Odpowiedź: W przyszłości Ziemia zostanie oczyszczona ze zbędnych ludzi. Ale nic nie można zrobić. Jest to program stworzenia, który oczyści wszystko.

Dzisiaj liczba ludności na planecie osiąga prawie osiem miliardów ludzi, a 100 lat temu było nas dwa miliardy. Taki gwałtowny skok nastąpił w związku z rozwojem medycyny, wolnego dostępu do żywności, wody, leków.

Z punktu widzenia Kabały wynika to z rozbicia dusz na mnóstwo jeszcze bardziej drobnych dusz, żeby można było szybciej i łatwiej dokonać korekty jednej wspólnej duszy.

Nie mam nic przeciwko, żeby na Ziemi żyło jeszcze dwadzieścia miliardów ludzi, ale jestem za tym, żeby wykonywali oni swoją właściwą funkcję, a nie przychodzili na ten świat, żeby specjalnie się męczyć i w taki sposób się naprawiać. Przecież można naprawić się w dobry, łatwy, przyjemny, piękny sposób.

Pytanie: Co mają robić ci nieszczęśnicy, którzy nie widzą przyszłości, którzy czują wewnętrzną pustkę?

Odpowiedź: Nic nie robić. Jest to ogólny wpływ całej ludzkości na różne swoje części. Jest mnóstwo ludzi, którzy głodują w Afryce. Jak podają, obecnie umiera tam dwadzieścia milionów ludzi i ONZ nie może nic zrobić.

Z jednej strony jest to ogromny problem. Z drugiej strony co zrobisz z ludzkością? Ona nie ma czym się zająć. Dzisiaj coraz bardziej rozszerza się stosowanie robotów, maszyny zaczną wszędzie zastępować ludzi. A co będzie robił człowiek? Będzie musiał od rana do nocy „kręcić” piłkę nożną w telewizji.

Pytanie: Jak jednak wyjść z tego stanu?

Odpowiedź: To niemożliwe, aby wyprowadzić ludzi z twardych narkotyków, nie ma takiej rehabilitacji.

Zmienić człowieka można tylko edukacją! Należy otoczyć go prawidłowym społeczeństwem i wtedy ono go będzie trzymać.

Pytanie: Czy tylko w to inwestowałby Pan pieniądze?

Odpowiedź: Tylko w to. W nic więcej. A centra rehabilitacyjne w niczym nie pomagają. One powinny być edukacyjnymi centrami.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.03.2017