Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Do czego prowadzi wzajemne włączenie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wzajemne włączenie i połączenie – to jedna czy różne właściwości?

Odpowiedź: To jest jedna właściwość.

Pytanie: Czy świat dojdzie do takiego uczucia, kiedy przebudzi się w nim pragnienie włączenia się w siebie nawzajem?

Odpowiedź: Oczywiście, że musi do tego dojść. Cały rozwój świata zmierza w kierunku zbliżenia nas do siebie. Wpływamy na ludzkość poprzez nasze pragnienie wzniesienia się ponad nasze właściwości, ponieważ widzimy, jak te właściwości utrudniają osiągnięcie wyższego celu.

Pytanie: Czy ludzie będą szczęśliwi, gdy poczują, że właśnie wzajemne włączenie daje im radość w życiu?

Odpowiedź: To właśnie zabezpiecza połączenie między nami, daje nam lekkość i poczucie wzniesienia.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 17.11.2024


Co przeszkadza nam w byciu szczęśliwymi?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy doszli do wniosku, że do 2050 roku ludzkość stanie przed 10 głównymi problemami: modyfikacje genetyczne człowieka, wzrost odsetek osób starszych, zanikanie miast, ewolucja sieci społecznych, nowe napięcia geopolityczne, bezpieczeństwo transportu, kurczące się zasoby naturalne, kolonizacja innych planet, rozszerzenie możliwości naszego mózgu i rosnący wpływ sztucznej inteligencji.

Odpowiedź: Niczego takiego nie będzie. Cały nasz dzisiejszy rozwój ma na celu zapędzenie nas w ślepy zaułek. Niby możemy zajmować się bardzo wieloma problemami, zaludniać planety, zagospodarowywać pustynie – cokolwiek. Możemy budować, niszczyć, bredzić o czymkolwiek. Jednak nasz egoizm nie pozwoli nam na to.

Uczyni nasze życie nie do zniesienia, doprowadzi do nieustannego łańcucha konfliktów między nami: między członkami rodzin, dziećmi, rodzicami, sąsiadami mieszkającymi w tym samym mieście, w tym samym rejonie itd. Nie będziemy w stanie dogadać się ze sobą na tyle, że będziemy biegać do piekarni z karabinem maszynowym na krótkich odcinkach, po opustoszałych ulicach. To będzie straszne życie. Egoizm nas do tego doprowadzi.

Żadne wynalazki nam nie pomogą. Nic nie dadzą. Przede wszystkim użyjemy ich do podporządkowania sobie wszystkich ludzi, zarobienia na nich i wywierania presji na wszystkich. Widzimy przecież, jak rozwija się technologia i do czego jest wykorzystywana.

Zobaczmy więc, co przeszkadza nam być szczęśliwymi!

Szczęście nie polega na tym, żeby zaludniać inne planety – pozbawione życia ciała niebieskie, ani na tym, żeby zamiast nas jeździły samochody bez kierowcy, ani na tym, żebyśmy żyli 200 lat. Wystarczy nam siedemdziesiąt, osiemdziesiąt naszych lat. Nie trzeba więcej! Nie chodzi o to, jak długo żyć, ale jak żyć! Śmierci i tak nie da się uniknąć. Odsuwanie jej, jest po prostu głupotą ze strony ludzkości!

Musimy sprawić, aby wciąż żyjąc na tym świecie, zacząć czuć się wiecznie, nieskończenie istniejący. To jest rozwiązanie problemu. A nie zajmowanie się rozwiązywaniem życiowych problemów w naszym egoizmie. Egoizm i tak wszystko nam zrujnuje. Nie możemy powiedzieć, że dziś jesteśmy szczęśliwsi niż ludzie, którzy żyli 50 lat temu. Nie mieli elektronicznych „gadżetów“, którymi bawimy się teraz, ale też nie byli mniej szczęśliwi.

Z dzisiejszych statystyk wynika i widzę, że teraz ludzie są mniej szczęśliwi, ludzkość znajduje się w znacznie głębszej depresji. Dzisiaj wszyscy zaczynają myśleć o tym, jak i gdzie zażyć marihuanę lub jeszcze coś innego, żeby zapomnieć o sobie. Po co człowiek ma żyć 200 lat?! Żeby 100 z nich spędził w narkotycznym śnie?!

Musimy stworzyć sobie dobre życie. A można to osiągnąć w bardzo prosty sposób – poprzez dobre relacje między nami. Inaczej grozi nam Armagedon. Czy wiecie, co to jest Armagedon? W Izraelu jest mała góra („ar” to góra) zwana „Megido”. Kilka tysięcy lat temu doszło tam do pewnych potyczek. Od tamtego czasu powstało to symboliczne wyrażenie „Armagedon” – koniec świata.

Tak naprawdę nie powinniśmy na to czekać. Na tę górę można i teraz wspiąć się i spojrzeć z niej w dół. Nie jest taka duża, to jakiś pagórek 700-800 metrów wysokości. Więc nie popadajmy w skrajności. Uczyńmy by nasze życie było spokojne, dobre i szczęśliwe obecnie, a nie za 50 lat.

A co najważniejsze, przy pomocy nauki Kabały możemy zacząć odczuwać następne życie, wyższy świat, przejście z jednego stanu do drugiego, z jednej reinkarnacji do drugiej. To wszystko jest w naszych siłach.

Życzę wam abyście odkryli wieczny stan rozwoju i harmonii.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Sens kongresów

каббалист Михаэль Лайтман Doszliśmy już do stanu, w którym wszyscy czujemy, że my, mieszkańcy Ziemi, znaleźliśmy się w ślepym zaułku. Natura specjalnie zagania nas do kąta, abyśmy mogli znaleźć z niego wyjście. Populacja Ziemi myśli o tym, jak wyjść z tego upadku, impasu, kryzysu.

Postrzegamy kryzys jako moment narodzin nowego. Tak z hebrajskiego jest tłumaczone słowo „kryzys”. Kryzys to miejsce przygotowane ze specjalnych kamieni, na których kobieta siedzi i rodzi. Rozumiecie, jakie to wszystko jest interesujące i zagmatwane.  Wyjaśnia się nam, że to jest nasz moment, to jest nasz czas. Oznacza to, że zebraliśmy się w takim czasie, kiedy powinniśmy rodzić zupełnie nowy stan ludzkości.

Dlatego musimy zorganizować taką dziesiątkę, która by to realizowała, zademonstrowała i była w stanie poprowadzić wszystkich za sobą. Gdy tylko przejawi się w nas, ziemskich ludziach choćby trochę wyższego świecenia, cała ludzkość automatycznie pójdzie za nami, jak dzieci za dorosłym. Aby to zrobić, musimy się prawidłowo zjednoczyć, aby światło zaczęło się w nas manifestować.

Takie jest znaczenie kongresów. Musimy myśleć o tym, żeby światło zamanifestowało się w nas po to, aby poprowadzić naprzód całą ludzkość, a z drugiej strony sprawić zadowolenie Stwórcy. A my jesteśmy pośrodku, wypełniając naszą rolę. Nie potrzebujemy niczego więcej. Jesteśmy jak adapter, ogniwo łączące całą ludzkość ze Stwórcą. Ludzkość tego potrzebuje.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”


Poznać prawdziwe prawa natury

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nie wszyscy ludzie odczuwają zło swojej pierwotnej natury, mówiąc: „Dlaczego miałbym cokolwiek naprawiać? Jestem normalnym człowiekiem: praca, dom, dzieci”.

Odpowiedź: Rzecz w tym, że porównują się z innymi takimi jak oni i nie widzą w sobie żadnych wad. W rzeczywistości, jeśli weźmiemy pod uwagę swoją naturę, naturę otaczających nas ludzi i społeczeństwa ludzkiego, to oczywiście, musimy jeszcze wiele naprawić w sobie i wokół nas.

Pytanie: Co można powiedzieć człowiekowi, który w ogóle nie odczuwa w sobie zła egoistycznej natury? Nie wyróżnia się ono w nim specjalnie. Wydaje się być normalnym obywatelem, który nikomu szczególnie nie szkodzi.

Odpowiedź: Ludziom należy wyjaśniać naszą naturę, ponieważ myślimy tylko o sobie, czujemy tylko siebie, nie porównując się z nikim, i dlatego wydaje nam się, że wszyscy jesteśmy normalni – „jak wszyscy, tak i ja”. I wydaje się, że nie ma tu żadnego problemu, poza jednym – w końcu i tak mimo wszystko cierpimy. Jak zrobić, żeby nie cierpieć? Aby tego dokonać, musimy zbudować nowe społeczeństwo.

Pytanie: Więc, jeśli dobrze rozumiem, ograniczony egoizm nie oznacza, że człowiek koniecznie musi rabować, zabijać itp.?

Odpowiedź: Nie, to jest egoizm, który istnieje w każdym normalnym człowieku.

Pytanie: Zasadniczo fakt, że będąc w swoim ograniczonym egoizmie, mogę nie szkodzić społeczeństwu, ale myślę tylko o sobie, czy to już jest złe?

Odpowiedź: Aby to zrozumieć, musimy poznać prawdziwe prawa natury, jak postrzega ona nasz wzajemny związek, i co musimy w sobie zmienić, aby upodobnić się do właściwego połączenia.

Z programu telewizyjnego „Epoka ostatniego pokolenia”, 27.06.2024


Czy istnieją granice rozwoju egoizmu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał: Prawo jest takie, że gałąź jest bliska swojemu korzeniowi. Nawiązuje do stwierdzenia, że jesteśmy konsekwencją jakiejś wyższej siły, która jest pierwotną przyczyną. Jeśli Stwórca jest Jeden, Jedyny, Niepowtarzalny, to w nas przejawia się również pilna potrzeba indywidualizmu. Więc w czym tkwi problem?

Odpowiedź: Z jednej strony, dane są nam egoistyczne właściwości i bezmyślnie je wypełniamy. Z drugiej strony musimy wznieść się ponad nasz egoizm do altruizmu. Ale tego nie możemy zrobić. Co więcej, nasz egoizm zapędza nas do kąta, ponieważ rwiemy się do walki ze sobą nawzajem i w efekcie czynimy nasze życie nieszczęśliwym.

Pytanie: Widzimy, że egoizm nieustannie się rozwija i staje się bardziej ograniczony. Czy istnieje granica rozwoju egoizmu, czy nie ma on końca?

Odpowiedź: Nie, stopniowo zaczynamy rozumieć ograniczenie i słabość egoizmu. Nie pozwala nam na egzystowanie w radości, we właściwych relacjach ze sobą nawzajem, we wzajemnej pomocy. Okazuje się, że egoizm przejawia się w negatywnej formie.

Pytanie: Załóżmy, że za 200 lat egoizm przestanie się rozwijać. Czy można powiedzieć, że w pewnym momencie egoizm zakończy swój rozwój?

Odpowiedź: Nie mogę powiedzieć, że za 200 lat to się skończy. Egoizm rozwija się wraz z nami i za każdym razem powoduje że jesteśmy coraz bardziej egoistyczni. Kiedy zakończy się w nas ten etap rozwoju egoizmu, nie jest nigdzie powiedziane i może się nie skończyć. Będzie wieczny w takim stopniu, w jakim będziemy musieli go ograniczyć.

Jeśli z biegiem czasu zrozumiemy, jak bardzo egoizm nas poniża i uniemożliwia nam stworzenie prawidłowego układu społeczeństwa, rodziny, siebie samych, dzieci, to w takim stopniu, w jakim zaczniemy rozumieć jego szkodliwość, straszne, ograniczone, podłe życie, w którym egoizm nas pogrąża, będziemy mogli działać przeciwko niemu.

Z programu telewizyjnego „Epoka ostatniego pokolenia”, 27.06.2024


Dlaczego zostaliśmy stworzeni jako egoiści?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Załóżmy, że istnieje nie tylko martwa natura, ale wyższa siła, wyższy rozum, który nas rozwija. Jaki jest problem z naszym ciasnym egoizmem wobec wyższej siły?

Odpowiedź: Taki, że nie staramy się od niego uwolnić. Chcemy wykorzystywać go w każdej chwili dla rozwiązania każdej kwestii aby panować nad innymi.

Komentarz: Ale sam Stwórca umieścił w nas ten ograniczony egoizm.

Odpowiedź: Tak, ale właśnie po to, by naprawić go, i w taki sposób zrozumieć naturę Stwórcy w odniesieniu do natury egoizmu i wznieść się ponad siebie. Oznacza to, że egoistyczna natura została w nas umieszczona, abyśmy odczuli ją na sobie, zrozumieli ją i chcieli ją zmienić. Na tym polega cel stworzenia.

Pytanie: Czy cała ludzkość powinna uświadomić sobie zło egoistycznej natury, czy tylko wyjątkowi ludzie, którzy powinni poprowadzić za sobą ludzkość?

Odpowiedź: Ostatecznie – absolutnie wszyscy.

Z programu telewizyjnego „Epoka ostatniego pokolenia”, 27.06.2024


Cel rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje takie pojęcie, jak absolutna, bezwarunkowa miłość?

Odpowiedź: W ideale, oczywiście istnieje. Pewnego dnia koniecznie do niej dojdziemy, dlatego że jest celem naszego rozwoju. Natura nas do tego doprowadzi. A jak doprowadzi – to już zależy od nas.

Pytanie: Czyli jest to osiągalne dla człowieka?

Odpowiedź: Zdecydowanie!

Pytanie: Dla jednego czy tylko wszystkich razem?

Odpowiedź: Nie, musi być duży wspólny ruch w kierunku tego stanu.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 05.08.2022


Zaproszenie do naprawy wyższym światłem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy przychodzimy do grupy, aby doświadczyć w niej ogólnej beznadziejności, bezsilności?

Odpowiedź: Nie. Przychodzimy do grupy po to, aby odkryć w niej Stwórcę. Ale kiedy zaczynamy pracować, to odkrywamy niezdolność zjednoczenia się o własnych siłach.

W taki sam sposób ludzkość musi przekonać się na swoim znacznie niższym poziomie, że nie jest w stanie osiągnąć normalnego, ziemskiego ludzkiego życia, że nie odniesie sukcesu w rodzinie, w wychowaniu dzieci, w technologii, w pracy, w kulturze, w nauce, ani w czymkolwiek. Cokolwiek ludzie robią, robią to na własną szkodę. Stopniowo ludzkość naprawdę się o tym przekonuje.

Jest wówczas zapraszana do naprawienia tego przez wyższe światło – pozytywną energię, która w nas działa. Kabała wyjaśnia, że ta energia może być czerpana tylko ze wspólnej pracy nad sobą, aby osiągnąć jakiś wspólny mianownik.

Powiedzmy, że teoretycznie jesteśmy gotowi. Część ludzkości, podobnie jak Bnei Baruch pragnie tego. Ale kiedy zaczynamy pracować nad zjednoczeniem, również i my, jak i cała ludzkość, czujemy że jest to niemożliwe. Nawet jeśli chcemy ustępować sobie nawzajem, troszczyć się o siebie, martwić się i cierpieć, to nie działa!

Stwórca specjalnie robi tak, że nie potrafimy się właściwie dostosować i stać się panami świata (nie możemy być panami świata, ponieważ jesteśmy stworzeniami), ale jesteśmy rozczarowani własnymi siłami i oddajemy się Jemu. Wówczas wołamy do Niego, a On buduje między nami system prawidłowego, integralnego połączenia, który nazywa się „arwut” (poręczenie).

Tylko wtedy możemy stale pracować z tym systemem połączenia. Jego odkrycie między nami nazywane jest „wejściem do wyższego świata”, ponieważ dopiero wtedy zaczynamy widzieć cały wszechświat w połączeniu między nami poprzez narząd percepcji, który nazywa się „grupa”, „dziesięć Sefirot”. I możemy już spokojnie zmierzać naprzód, nie popełniając błędów i wiedząc, co musimy zrobić.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”


Dylemat, przed którym stoi ludzkość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak odnaleźć punkt współdziałania między nami na poziomie pragnień, dążenia do Stwórcy, a nie na poziomie ciał i charakterów?

Odpowiedź: Wcale nie mówimy o zwierzęcym ciele. Nie ma to nic wspólnego z pracą duchową, ponieważ znajduje się na poziomie naszego świata. Nie mówimy o naszych charakterach, ponieważ jesteśmy zbudowani przez Stwórcę. To jest Jego „problem”. On stworzył nas z takimi charakterami i zebrał nas razem w taki sposób, abyśmy zrozumieli, że możemy się zjednoczyć tylko z Jego pomocą.

Co więcej, Stwórca gromadzi ludzi bardzo trudnych: nerwowych, złych, wybrednych, skłonnych do krytyki. Kabaliści we wszystkich czasach byli najgorszymi ludźmi, największymi egoistami. W przeciwnym razie nie żądaliby od życia poznania jego sensu, jego przyczyny, jego Źródła. To wymaga wielkiego egoistycznego pragnienia.

Są to ludzie, którzy nie potrafią myśleć o nikim innym jak tylko o sobie. Nie chodzi o to, że są nieuprzejmi, brutalni, nie. Tacy są wewnątrz siebie. Ale to oni zaczynają ujawniać, że nie mogą się zjednoczyć, choć są zobowiązani, aby to zrobić.

Okazuje się, że jest to dylemat, przed którym stoi dzisiaj ludzkość. Jeśli się nie zjednoczymy, w końcu dojdzie do zagłady. Spójrzcie, co się obecnie dzieje, jakie konflikty występują między wszystkimi, jakie kalkulacje. Koszmar! Jak wiele jest przyczyn różnego rodzaju sporów!

Stwórca specjalnie wywołuje to między nami, byśmy zrozumieli, że nie może być nic lepszego niż zjednoczenie. Ale nie możemy się połączyć. Nawet o tym nie myślimy, ponieważ rozumiemy, że jest to bezcelowe, że każde państwo i tak dba tylko o siebie.

Co więcej, wewnątrz każdego państwa istnieją dziesiątki prądów, partii, które go rozdzierają. Społeczeństwo ludzkie rozrywane jest od wewnątrz przez swój egoizm. Dlatego musimy pokazać, że istnieje siła przeciwko egoizmowi, która może nas zjednoczyć. Generalnie wszyscy zgadzają się, że odkrycie takiej siły jest dobre. Musimy tylko pokazać to na własnym przykładzie, że jest możliwe.

Wówczas będziemy mogli przekonać ludzkość, ale nie spekulacjami, nie pięknymi słowami, aby również dążyła do wzajemnego poręczenia, lecz pokażemy, jak to działa. W przeciwnym razie nikt nie potraktuje nas poważnie. To właśnie musimy zrobić.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”


Nie ma innego wyjścia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan: „Wszystko zależy od nas”. Gdzie jest ten punkt, na który można naciskać i to zadziała?

Odpowiedź: Punkt, na który należy naciskać, to punkt kiedy uświadamiamy sobie, że nie ma innego wyjścia. Jesteśmy w krytycznym punkcie świata. Świat zakończył swój egoistyczny paradygmat istnienia i osiągnął stan końcowy. Nie może już dłużej istnieć w taki sposób.

Dlatego jesteśmy w ogólnym kryzysie całego naszego zachowania w świecie. Jest to kryzys relacji międzyludzkich, między nami, oraz między nami i naturą. Mamy obowiązek to zmienić. W jaki sposób? – Stając się integralną częścią natury, którą jesteśmy, ale nie chcemy tego uznawać. Natura zmusza nas, jak to nazywają, do uznania tego faktu i zmiany siebie.

Aby stać się integralnie połączonymi ze sobą i z naturą tak, aby cały wszechświat stał się integralny, zwarty, harmonijny, zjednoczony – w tym celu musimy wznieść się ponad nasz egoizm. W Kabale istnieje taka siła, która może nas naprawić, przekształcić nas z egoistów w altruistów, tak abyśmy byli harmonijnie połączeni ze sobą w jedną zjednoczoną całość.

Tę metodę, my, ludzie, którzy mamy punkt w sercu, dążenie do jedności, musimy odkryć najpierw na sobie. Co więcej, naród Izraela, który w przeszłości znajdował się w stanie duchowym, jest zobowiązany to zrobić, ponieważ ma w sobie duchowe geny. Jego obowiązkiem jest ożywić je w sobie i realizować.

A kiedy to zrobimy, poprowadzimy za sobą resztę świata. Można to zrobić bardzo szybko, w bardzo krótkim czasie! I nie należy zwlekać, aż ludzkość pogrąży się w ogromnych cierpieniach, tsunami, trzęsienia ziemi, huragany i nie wiadomo co jeszcze.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wszystko zależy od nas”.