Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Ynet: Miłość według praw natury


Natura – jeden system, między wszystkimi częściami, w którym działa uniwersalne prawo miłości i wzajemnych związków. Problem zaczyna się od egoizmu, od siły rozbicia jedności. Rosnąc, rozrywa ona połączenie między częściami – aż do całkowitego kolapsu systemu. Aby zrównoważyć siłę podziału siłą jedności opracowana jest cała nauka. Nauka Kabały.

Nasza rzeczywistość jest bardziej wielowymiarowa, niż się wydaje. Jest to gigantyczny system natury, którego elementy są ze sobą powiązane miliardami nici, w tym takich, które ludzki umysł nie jest w stanie uchwycić.

Niedawne badanie przeprowadzone przez izraelskich naukowców ujawniło, że nawet pojedyncze drzewa w lesie są połączone ze sobą ukrytą siecią. Korzenie świerków na jednym skraju lasu, jakby połączone są z korzeniami sosen na drugim skraju. Co więcej, do roślin, które istnieją we wzajemnych związkach dołączają też zwierzęta i wszystko razem tworzy zamknięty harmonijny system „mówiący” tym samym językiem.

Wraz z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ludzkość jest także zintegrowana w jednym systemie. Świat w ostatnich latach stał się „globalną wioską”, której mieszkańcy są ściśle ze sobą powiązani. O tym w ostatnim czasie mówią liczne badania.

Jednak pomimo wyraźnie widocznej współzależności człowiek – jedyna rozwinięta istota na Ziemi – coraz bardziej uchyla się od spełnienia swojej funkcji w jednym systemie natury, stając się podstawowym faktorem destrukcyjnych zmian. Powodem tego jest stale rosnący egoizm ludzkiego jestestwa.

Egoizm, negatywna siła separacji panuje w człowieku zachęcając go, aby wyróżniał się kosztem innych i dominował nad nimi. W rezultacie człowiek stopniowo oddala się od innych, tworząc nierównowagę w ogólnym systemie, w którym wszyscy żyjemy. Reakcja systemu na ten wstrząs ciągnie za sobą różnego rodzaju nieobliczalne problemy.

Kto obraca kołem

Całkowitą współzależność wszystkich części systemu natury ujawnili, wiele wieków temu, kabaliści. Pierwszą osobą, która ogłosiła tę wiedzę szerokim masom, był Abraham. Badając naturę odkrył, że wszystkie siły natury zbiegają się w jedną wewnętrzną siłę, która nazywa się Stwórca – „Elokim” (w hebrajskim liczbowe znaczenie tego słowa – gematria – jest takie samo jak słowo „natura” – 86).

Abraham zrozumiał, że cały system wszechświata, cała Natura powinna działać, jak jedna całość. Tak więc, zamiast gonić za osobistą korzyścią, człowiek powinien wykorzystać swój uprzywilejowany status, swoją zdolność zarządzania z korzyścią dla całego systemu. To właśnie stanie się kluczem do dobrobytu.

Ponieważ wtedy, dzięki prawidłowym wzajemnym relacjom, będzie przechodzić przez nas siła systemu o wiele wyższego rzędu – tzw. „Wyższa siła”, przez pryzmat której postrzegamy całkowitą, idealną rzeczywistość. Abraham nazwał najwyższy, nieskończony poziom wzajemnych połączeń – miłością. Właśnie tę miłość Abraham zaszczepił swoim uczniom, mieszkańcom starożytnego Babilonu. Siedząc w namiocie razem ze swoją żoną Sarą, Abraham nauczał wszystkich pragnących, głównego prawa natury – prawa miłości.

Naród zbudowany na miłości

Formuła tego prawa obecnie znana jest wszystkim – Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Jednak nie jest to tylko warunek dobrego i spokojnego życia – jest to klucz do wzniesienia się na  najwyższy stopień ludzkiej egzystencji.

Właśnie na podstawie tego prawa miłości staliśmy się narodem Izraela i uzyskaliśmy swoją ziemię, swój kraj. Na tej podstawie zjednoczyliśmy się „jak jeden człowiek z jednym sercem” i zbudowaliśmy Świątynię – nie budynek a system organizacji społecznej – harmonijne, niepodzielne społeczeństwo umiejące wznieść się ponad wszelkimi swoimi konfliktami i sprzecznościami.
A kiedy przestaliśmy odnosić się do siebie nawzajem z miłością, wszystko rozsypało się w proch. I zaczęło się nasze wygnanie, które trwało dwa tysiące lat.

Kraj pokocha – cały świat pokocha

Kilka lat po założeniu państwa, w swojej książce „Duchowa rewolucja”, Ben- Gurion napisał:

Historia pozbawiła naród Izraela wielu rzeczy: nie odziedziczyliśmy dużej i rozległej ziemi, nie byliśmy liczni, nie dano nam władzy państwowej. Ale jedną rzecz podarowała nam historia, od pierwszych dni naszej egzystencji – wielką moralną siłę, do której możliwe, że nie było podobnej, w historii innych narodów.

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – najwyższe przykazanie naszego narodu. W tych trzech słowach zawiera się wieczny, wszechogarniający moralny paradygmat naszego narodu. Wszystkie moralne normy świata nie mogły powiedzieć więcej. Państwo Izrael będzie godne swojego imienia tylko wtedy, gdy jego społeczne środowisko, jego gospodarcze, polityczne i prawne stosunki będą zbudowane na tych trzech wiecznych słowach“.

Jednak uniwersalne prawo miłości pozwoli nam nie tylko wzmocnić status naszego państwa. Wzajemne zrozumienie, wzajemna troska o siebie nawzajem odtworzy te związki, które zerwaliśmy kiedyś, ulegając wzrostowi egoizmu. W rezultacie przyciągniemy Wyższą siłę, która jest podstawą całego wszechświata.

Generator miłości

Miłość jest wtedy, gdy człowiek gotów jest poświęcić się, zatroszczy się o bliźniego tak, aby zapewnić mu wszystko, co tylko można. Nikt nie jest w stanie tego dokonać w pojedynkę.  Ponieważ nie możemy w rzeczywistości poczuć, czego brakuje bliźniemu, a tym bardziej nie możemy samodzielnie zapewniać jego potrzeb.

Jednak tworząc społeczność, której celem jest ostateczne osiągnięcie miłości do bliźniego, otrzymamy wsparcie, które pozwoli nam zachować i wzmocnić wspólną więź w takim stopniu, że stanie się ona niezbędna dla życia. Oczywiście równolegle wzmocni się egoistyczny opór, przeszkadzający naszemu zjednoczeniu. Lecz wynikający przy tym kontrast, różnica potencjałów, zrodzi w nas nowe zjawisko natury, generując siłę istniejącą powyżej ludzkiego poziomu – siłę pozytywnej jedności. Jak tylko uruchomimy ją, ona zrównoważy nasz negatyw.

A więc naprawdę kochać – w ogóle nie oznacza próbować zapewnić bliźniemu wszystkiego, czego mu brakuje. Kochać naprawdę – znaczy podłączyć do niego „kanał obfitości”. W Naturze założone jest niezliczenie wiele przyjemności, ale związki są przerwane, „kanały” nie są podłączone i ta obfitość uchodzi w piasek – my jej po prostu nie czujemy.

Kiedy wreszcie zbudujemy społeczną konstrukcję i połączymy jej „kanały”, jej wzajemne relacje w jeden system, naprawiając – nawet nie siebie samego i siebie nawzajem – ale to, co jest między nami, wtedy poczujemy między nami przepływ miłości.

I to jest dostępne dla każdego. Jest napisane w Księdze Zohar:

Jak ciało człowieka składa się z poszczególnych organów stanowiących razem jedną całość, tak i świat“.

Źródło: Ynet 31.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4809765,00.html


Prawda o trzech religiach świata, część 3

каббалист Михаэль Лайтман Początek – w artykule Prawda o trzech religiach świata, część 1

Pytanie: W czym przejawia się szczególny charakter każdej z trzech światowych religii?

Odpowiedź: Judaizm – jest to dość pasywna nauka, która z trudem przyjmuje do siebie i tylko tych, którzy zgadzają się z pełnym wypełnianiem jej zaleceń. Chrześcijanie są bardziej aktywni, przyciągając ludzi do swojej wiary.

U muzułmanów istnieje przekonanie, że islam powinien stać się jedyną religią na całym świecie. Twierdzą oni, że nie może być innej wyższej siły, oprócz tej, którą oni sobie wyobrażają, to jest Allaha i Mahometa – jego posłańca. I to zdanie starają się ustanowić na całym świecie.

Różne nurty muzułmańskie jednoczą się w tej globalnej zasadzie i w tym samym czasie rozpadają się, dlatego że każdy ma swoje zdanie, w jaki sposób doprowadzić cały świat pod sztandar islamu. Jeden nurt dąży do tego celu bardziej łagodnymi metodami, inny – bardziej surowymi, jedno mniej ortodoksyjnie, inne – bardziej. Ale w końcu, wszystkie one mają tendencję, do tego, aby rozprzestrzenić islam wokół całej kuli Ziemskiej.

W tym zawiera się ich praca i w ten sposób rozprzestrzenili się oni w Oceanii, na Filipinach, w Indonezji, na rozległych terytoriach w Afryce w ciągu ostatnich stu, dwustu lat. A w dzisiejszych czasach rozpoczęła się inwazja islamu na Europę. Według statystyk każdego dnia setki ludzi w Europie przechodzi na islam.

Europa jest tak atrakcyjna dla muzułmanów, dlatego że uważają ją oni za kulturalne centrum świata i przykład dla wszystkich innych. I jeśli zrobią to światowe centrum – centrum islamu, to w ten sposób podbiją cały świat.

Ameryka jest źródłem siły, a Europa – to centrum ideologii, kultury. Nadejdzie czas, że muzułmanie dobiorą się również do Ameryki, oni już zaczynają się tam wzmacniać.
Europa jest słaba, zestarzała, nie mająca siły walczyć z najazdem islamu. Dlatego jest to tylko kwestia czasu – wkrótce cała Europa będzie tylko w zielonych kolorach.

Pytanie: Jak młodych Europejczyków może przyciągać tak brutalny, ekstremistyczny ruch, jak radykalny islam?

Odpowiedź: Ludzie ciągną do siły. Jeśli nie lubię silnego, to przynajmniej boję się go. Strach zmusza mnie przyłączyć się do niego i mimowolnie zaczynam go usprawiedliwiać. Zaczynam patrzeć jego oczyma na cały świat i chcę, aby świat przyjął mnie tak, jakbym należał do tej potężnej siły.

Okazuje się, że zabijaniem ludzi w strasznym okrucieństwie, jak to się dzieje obecnie w Iraku, radykalny islam czyści sobie tym terytorium na całym świecie, na którym może rozprzestrzeniać się. Im większe jego okrucieństwo i bezwzględność, tym więcej ludzi boi się go i chce zbliżyć się do niego.

Strach ma ogromną siłę przyciągania. Lepiej dołączyć się do zastraszającego wroga, gdyż w przeciwnym razie jestem przeciwko niemu – a ja tego nie potrzebuję.

Dlatego mnóstwo młodych Europejczyków jest gotowych stać się muzułmanami, na co wymagane są zaledwie trzy minuty. I choć w ten sposób człowiek zobowiązany jest radykalnie zmienić całe swoje życie, on czuje w tym światło, bo teraz ma cel życia, którego Europa nie była w stanie mu dać. Zamiast umierającej kultury, tracącej całą moc, on otrzymuje twarde instrukcje i jasne życiowe postawy.

Człowiek rozumie po co żyć, czuje siłę, ramię sojusznika i dlatego czuje w tym smak, i zgadza się pójść na to. Islam czerpie swą siłę z połączenia ludzi. Według nauki Kabały nazywa się to klipa (siła nieczysta) prawej linii.

Prawa linia – to darowanie, czyli muzułmanie przedstawiają się jako ludzie, wzywający do dobrych stosunków, ducha jedności, zjednoczenia i wzajemnej pomocy. Oni dają człowiekowi poczucie ciepła. W ich zachowaniu jest wewnętrzne ciepło i chociaż jest ono zwodnicze, lecz ludzie je czują.

I to jest bardzo przyciągające dla młodych Europejczyków, którzy czują zimno w zgrzybiałej Europie i kompletną obojętność wobec siebie. Każdy z nich czuje się odizolowanym, samotnym, nie miejącym ani siły, ani celu w życiu, żadnych podstaw, kompletnie zagubionym. I dlatego zgadza się wejść w ramy islamu, który mimo swojej surowości, daje poczucie przynależności do ciepłego nurtu, mającego jasny cel. A to jest bardzo atrakcyjne.

Albo będzie to przyciągać Europejczyków w przeciwną stronę – do reżimu nazistowskiego: jedno z dwóch. Faszyzm jest oparty na tej samej zasadzie wspólnego zjednoczenia i jasnego celu. Nie ma znaczenia, za pomocą czego osiąga się jedność i jaki jest cel, ale to przyciąga ludzi.

Człowiek lubi znajdować się w zorganizowanym tłumie z jasnymi i zrozumiałymi celami. Czuje wokół wsparcie takich samych, jak on idących razem w tym samym kierunku. To budzi pewność określa cel, ramy życia. A bez tego on żyje, jakby w pustej przestrzeni, bez wyraźnego ukierunkowania i może swobodnie poruszać się w dowolnym kierunku, gdzie zechce.

Pytanie: A inne religie nie mogą zapewnić człowiekowi tego samego?

Odpowiedź: Judaizm nie może zapewnić szerokiego wsparcia, ponieważ przekazywany jest indywidualnie i nie jest zainteresowany poszerzaniem. Jeszcze na razie Żydzi nie przechodzą do islamu, ale w przyszłości może stać się to faktem. Podczas gdy chrześcijan w Europie prawie nic nie powstrzymuje od tego, ponieważ współczesne chrześcijaństwo nie dysponuje siłą.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 31.08.2014


Prawda o trzech religiach świata, część 2

каббалист Михаэль Лайтман Początek – w artykule Prawda o trzech religiach świata, część 1

Pytanie: Jak oprzeć się rozprzestrzenianiu radykalnego islamu i odsunąć ten miecz od świata?

Odpowiedź: Rozwiązanie jest proste: nie w judaizmie, nie w chrześcijaństwie i nie w islamie – a w nauce Kabały. Jest jeszcze jedna nauka, oprócz tych religii – metoda dająca człowiekowi w ręce narzędzia do pracy z wyższą siłą.

Z jej pomocą człowiek wiąże się z zamysłem stworzenia: z jego programem, przyczyną, końcowym celem. Jest związany z wyższą siłą od początku i do zakończenia stworzenia, i na każdym kroku drogi. I zobaczy to wszystko nie gdzieś w zaświatach, ale tutaj, w tym życiu.

Kabała nie mówi o tym że wszyscy, wyznający tę samą religię – to bracia a o miłości do całej ludzkości, jak do siebie samego.

Całe rozprzestrzenianie religii było przeznaczone, aby przyciągnąć człowieka do zjednoczenia z innymi, lecz w niewłaściwej formie, poprzez klipy, siły egoistyczne, podstępem. Chrześcijaństwo oferowało połączenie się, żeby pomagać sobie nawzajem i modlić się do wspólnych bogów. Podobnie też mówi islam: „Mamy jedną wyższą siłę, będziemy braćmi!”

Dowolna ideologia, opierająca się na połączeniu twierdzi to samo. Ale one nie mają związku z wyższą siłą i dlatego wszystkie te metody znikają. Na ich miejsce powinna przyjść nauka Kabały, która od początku posłużyła jako podstawa do powstania tych tymczasowych nurtów.

Religie były przeznaczone, aby istnieć jakiś okres w historii po to, aby ujawnić prawdę, której nie byliśmy w stanie bez nich wyjaśnić. I teraz możemy realizować naukę Kabały, pokazując z jej pomocą ludzkości, jaka jest naprawdę prawidłowa metoda. Ponieważ w niej jest wyższa siła.

Kabała nie stara się połączyć nas na egoistycznym poziomie tego świata, jak wszystkie religie. To właśnie z tego powodu one nie mogą się realizować i istnieją tylko ograniczony czas, póki są w stanie zmylić człowieka. Jednak, gdy tylko okazuje się, że takie połączenie nie jest możliwe, te metody znikają.

A Kabała pozwala na połączenie z wyższą siłą i stanie się podobnym do niej. Ona podnosi człowieka nad tym światem, nad jego naturą. W ten sposób, łączymy się nie na poziomie tego świata, jak muzułmańscy bracia lub armia Chrystusa – a osiągamy jedność na wyższym poziomie, dochodząc do emanacji i wzajemnej miłości.

To nie jest miłość w ziemskim pojęciu, ona nie jednoczy wszystkich pod jednym zielonym sztandarem, a podnosi na wyższy duchowy poziom jeszcze podczas życia w materialnym ciele, zgodnie z definicją nauki Kabały jako metody odkrycia Stwórcy stworzeniom w tym świecie.

Wszystkie metody były skierowane na połączenie, ale działały wewnątrz egoizmu. I tylko nauka Kabały pracuje ponad egoizmem i dlatego ujawnia się po tych wszystkich metodach. Kabała podnosi człowieka nad jego egoizmem i dlatego jest w stanie połączyć nas wszystkich i w tym połączeniu osiągamy wyższy poziom.

Nie trzeba umierać fizycznie po to, aby wznieść się do Raju, żadne rajskie życie po śmierci nie istnieje. Ciało fizyczne nie jest przeszkodą w tym, ale jest tylko kawałkiem mięsa, które nie przeszkadza nam wewnętrznie poczuć Raj. Dlatego powiedziano, że swój świat zobaczysz w swoim życiu.

To przyciąga ludzi, ale oni muszą zrozumieć, że dla takiego zwycięstwa nad śmiercią należy się zmienić. Podnieść się do Raju – znaczy rozpuścić się w swojej miłości do całej ludzkości. Taki stan nazywany jest Rajem – najwyższy poziom, na którym łączę się z innymi do pełnej utraty swojego „ja”. Cały świat staje się mną i tak ja pojmuję wszystkich. To nazywa się przyszłym światem, wyższym poziomem.

Człowiek wewnętrznie zawsze dążył właśnie do tego i dlatego był zmuszony przejść przez ten cały proces: chrześcijaństwo, islam po to, żeby zrozumieć swój prawdziwy stan, prawdziwy cel i jego realizację. I on musi chcieć osiągnąć go bez marchewki i bez kija – po prostu dlatego, że sam zechciał dorosnąć do tego poziomu.

To wymaga od człowieka wewnętrznej dojrzałości i tylko przez tak długi proces możemy to wszystko przyswoić, przyjąć i wdrożyć.

Pytanie: Czy każdy człowiek może to osiągnąć?

Odpowiedź: Każdy musi! Zgodnie z programem stworzenia cała ludzkość musi przejść cały proces rozprzestrzeniania religii: jedna część – chrześcijaństwo, inna – islam. Ale w końcu wszyscy dojdą do prawdziwej realizacji – do wzniesienia nad naszą naturą i połączenia się nad nią, gdzie  osiągniemy wyższe istnienie.

Z rozmowy o nowym życiu, 31.08.2014


Narodziny nowej ludzkości w mękach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W obecnym czasie sytuacja na świecie jest bardzo napięta: ataki terrorystyczne w Paryżu, katastrofa rosyjskiego samolotu w Egipcie, wojna w Syrii. Wydaje się, że wszystko się rozpada.

Odpowiedź: Weszliśmy w całkowicie nową epokę, która w Kabale nazywa się „ostatnie pokolenie“. Mówimy tutaj o ostatnim egoistycznym pokoleniu, które powinno się zastąpić następnym poziomem istnienia, nowym ustrojem, nową ludzkością. Jednak narodziny nowego zawsze są bolesne. To jest to, czego teraz doświadczamy.

Powstaje całkowicie nowa ludzkość, która odegrała swoją egoistyczną grę. Przez wiele tysiącleci rozwijaliśmy się za pomocą ego, a teraz powinniśmy przejść na nowy poziom rozwoju, na którym będziemy równoważyć egoizm dobrą siłą natury.

O tym mówi nauka Kabały, która powstała trzy i pół tysiąca lat temu w starożytnym Babilonie, gdzie rozpętał się taki sam kryzys, jaki przeżywamy dzisiaj.

W tym czasie cała ludzkość skupiała się na małym skrawku ziemi w Mezopotamii, a ludzie, którzy żyli, jak jedna rodzina, nagle poczuli się  połączeni przez nienawiść, między nimi pojawiły się ogromne sprzeczności, które nazywamy „wieżą Babel“, wzajemne, bardzo wrogo nastawieni do siebie. Nie mogli tego znieść i dlatego rozdzielili się między sobą i rozeszli po całym świecie.

Część z nich, licząca kilkadziesiąt tysięcy ludzi, przyłączyła się do Abrahama, który wzywał wszystkich do podniesienia się nad wznoszącym się w nich egoizmem. Następnie wyprowadził ich ze starożytnego Babilonu. W ten sposób powstała grupa ideologiczna, która zaczęła żyć zgodnie z naukami Abrahama, według zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“.

Od tego czasu ludzie rozproszyli się po całej ziemi. Przez długi czas było nam dobrze i czuliśmy się wolni, a teraz doszliśmy do tego samego Babilonu, to znaczy ponownie zamknęliśmy się, ale tym razem już na całym świecie i rozproszyć się już nie ma gdzie.

Na tym polega problem: znowu egoistycznie zależymy od siebie wzajemnie, świat stał się małą wioską, a my musimy znaleźć wyjście z tej sytuacji.

Dlatego teraz po raz kolejny ujawnia się mądrość Kabały, która od czasów starożytnego Babilonu, jako niepotrzebna, została ukryta przed ludzkością. Dziś studiuje się ją na 1800 wydziałach na świecie. Ona mówi nam o tym, że musimy opanować metodę „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“ i nauczyć się akceptować innych, przynajmniej jak siebie. Egoizm zamieszkuje we wszystkich – niezależnie od płci, wieku, poglądów politycznych i religijnych. Widzimy, jak on zarządza młodym pokoleniem, ludzie nie mogą się ze sobą dogadać, rozpadają się rodziny, problemy istnieją na wszystkich poziomach, w tym i państwowym. Oddziaływanie egoizmu wpędza ludzkość w bardzo silną konfrontację.

Okazuje się, że z jednej strony ego rozdziera nas od wewnątrz i pragniemy oddalić się od siebie, a z drugiej strony postęp natury, nasza ewolucja wiąże nas wzajemnie. Te wzajemnie przeciwstawne tendencje wywołują ogromne napięcia w świecie i strach przed tym, czym to może się zakończyć.

Z programu radiowego „Echo Moskwy“, 25.11.2015


Przysłuchujcie się słowom kabalistów!

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy opowiadam o prawach natury, nie lubią mnie słuchać, ignorują te informacje, które chcę przekazać społeczeństwu.

Przyjaciele, dorośli ludzie! Prawa natury są nieubłagane, jesteśmy zobowiązani je przestrzegać, przynajmniej ich słuchać. Posłuchajcie co mówi Kabała na przestrzeni sześciu tysięcy lat, czerpiąc swoją mądrość z głębi wieków.

Zrozumcie, że koniecznym jest, abyśmy przestrzegali tych praw. Zgodnie z nimi działa cała natura. Jeśli nie będziemy ich przestrzegać, to ściągniemy na siebie oddziaływanie ciężkiej przytłaczającej siły. Prawa natury, ich program, realizacja zmusi nas do realizowania siebie w harmonii z ogólnym mechanizmem natury.

Od naszej ingerencji w rozwój całej ludzkości zależy tak jej los, jak i cała otaczająca natura, przejście na następny poziom, w następny wymiar, w zupełnie inny system. To, o czym dziś dopiero zaczynają mówić fizycy, odkrywając nowe możliwości przejścia do innej rzeczywistości – Kabała mówi już o tym na przestrzeni sześciu tysięcy lat.

Kabaliści doświadczają na sobie procesu przejścia. Widzą to, czują, wchodzą w nowe wymiary i jednocześnie istnieją w naszym świecie. Ale oni nie mogą tego pokazać a po prostu wzywają was do tego, aby bardziej rozsądnie zachowywać się – dla waszego własnego dobra.

Kabaliści wzywają ludzkość do zjednoczenia nie tylko ze względu na pokój na ziemi. W ramach ogólnoludzkiego rozwoju ten cel nie jest wystarczający. Połączenie jest konieczne, żeby przejść z naszego poziomu na następny stopień istnienia. Ponieważ my już doszliśmy do niego a to jest konieczne dla całej natury. 

Dlatego natura wywiera na nas presję – w pierwszej kolejności na Żydów a następnie już na wszystkie inne narody świata, które będą cierpieć coraz bardziej. Świat zakończył swój rozwój w dobrym kierunku, tego już nie będzie w niczym! Będziemy świadkami stopniowego zniszczenia stosunków między państwami, między narodami, między różnego rodzaju przedsiębiorcami itd.

Nie możemy więc nigdzie uciec, musimy konieczne postępować zgodnie z prawami natury.

Zdobywam się na odwagę mówić najbardziej nieprzyjemne rzeczy, ponieważ są one niezaprzeczalne. Chcę was przed tym ostrzec. I nie należy wiązać mnie i porównywać z innymi społecznymi i politycznymi postaciami, z których każdy dąży do tego, co dla niego jest korzystne, i w ten sposób reklamuje samego siebie.

Ja nie zajmuję się autopromocją. Możecie o mnie nie wspominać, dla mnie to nawet będzie lepiej. Najważniejszą rzeczą jest, abyście zrozumieli cel Natury, jej konieczność, jej niezmienność, jej bieg – jak ona, niczym walec, miażdży nas wszystkich pod sobą. Po to, żebyśmy my, nasze dzieci i wnuki przeszli tę drogę rozwoju w prawidłowy sposób, dobrze, lekko, ze zrozumieniem, z życzliwością – w tym celu zwracam się do was.

Patrzę na ludzi, występujących z atakami pod moim adresem. Nie wiem dlaczego, ale wszyscy są pewni, że wiedzą, co to jest Kabała. Ale skoro tо, o czym ona mówi skierowane jest przeciwko ich pragnieniom, w gruncie rzeczy, oni oświadczają: „Jesteś głupi”. To nie jest poważnie! Kabała – nauka o ogólnej Naturze, jej prawach, jej rozwoju. Należy poważniej odnosić się do tego!

Jednak kiedy zwracam się do mas, one uważają, że ja „wprowadzam“ swoją politykę. Nie, to nie jest polityka, którą przedstawiają wam wszelkiego rodzaju społeczne osobistości z różnych krajów, którzy uważają, że musimy działać w taki, czy inny sposób. Ja niczego nie uważam.

Odczytuję program natury, czytam informacje z jego praw, z jego rozwoju, z jego metody, z jego tendencji i przekazuję wam w popularny i łatwy do zastosowania sposób, żeby wszystkim było lekko, płynnie, dobrze przechodzić te stany, które natura zmusi nas przejść tak, czy inaczej, poprzez swój nacisk.

I dlatego tutaj nie ma mojej opinii, chociaż z jakiegoś powodu, wszyscy odnoszą to do mnie osobiście! Ja – jestem tylko przekaźnikiem, przekazującym to, co jest założone w naturze. W moich słowach nie ma niczego, co byłoby moim „życzeniem”.

Ci, którzy sądzą, że w swoich wystąpieniach wyrażam osobistą opinie, głęboko się mylą. To nie jest moja opinia! To są prawa natury!

Weźcie kabalistyczne książki, poczytajcie je! Nie moje, a kabalistyczne materiały źródłowe! Zobaczycie, co jest tam napisane.

Nie mam swojej opinii! Nie wiem dlaczego wszyscy mi to przypisują. Rozumiem, że ja jestem znanym, publicznym kabalistom, ale to – nie moje!

Jeśli mnie nie lubicie – wasza sprawa. Ale zrozumcie, że opowiadam wam to, co zostało powiedziane w autentycznych kabalistycznych, pierwotnych źródłach na przestrzeni sześciu tysięcy lat! Źródła te sprawdziły się, potwierdziły się w toku historii.

A ja mówię wam tylko to, co dzieje się dziś i co musi się wydarzyć jutro – może pojutrze. A wszystko to tylko po to, żeby ułatwić nam spotkanie z jutrzejszym dniem!

Proszę, odnoście się bardziej świadomie, bardziej odpowiedzialnie do tego, o czym mówi Kabała. To jest dla waszego dobra! A ja tylko wykonuje swoją funkcję i nie wymagam za to żadnych nagród i uznania –  mi nie jest nic potrzebne.

Spróbujcie odkryć prawdziwe kabalistyczne księgi! Zobaczycie, że mówię tylko o tym, co jest tam napisane. Nie odnoście tych słów do mnie. W przeciwnym razie ukaże nam się straszna najbliższa przyszłość! A ja tego nie chcę.

Pytanie: Czego chciałby Pan od człowieka, słuchającego Pana?

Odpowiedź: Po pierwsze, żeby on nie urągał mi, ponieważ tym on odcina się od właściwego zrozumienia tego, co dzieje się w świecie, od kabalistycznej interpretacji wydarzeń.

Ja jestem jak papierek lakmusowy, na którym w odniesieniu do mnie, sprawdza się stosunek człowieka do Natury.

Co najważniejsze, powinniście zobaczyć: wszystko, co mówię, wcale nie są to moje przypuszczenia. O tym jest napisane w kabalistycznych księgach z czasów Abrahama, włączając Księgę Zohar, pisma Ari, Ramchala, Baal HaSulama, Rabasza, rawa Kuka i innych.

Ich główną ideą jest wezwanie do jedności, wbrew naszemu życzeniu oddzielenia się, konkurencji, kopania się nawzajem – zjednoczenia się ponad podziałami.

Pytanie: Załóżmy, że człowiek usłyszał to wezwanie. Co powinien zrobić?

Odpowiedź: Istnieje metoda połączenia dla mas, która jest realizowana głównie w kręgu. Siadając w kręgu i zaczyna się omawiać to, co radzi Kabała, ludzie nagle czują między sobą zbliżenie a w tym zbliżeniu – jakąś szczególną siłę, ciepło. Czują, jak wznoszą się nad naszym światem.
Dlatego bardzo chciałbym zobaczyć w kręgu wszystkich ludzi, którzy poważnie postrzegają moje słowa, zamiast urągania mi.

Osobiście – nie obchodzi mnie to, historia wszystko pozamiata.

А nam dobrze byłoby przejść przez ten historyczny okres tak, żeby z nas przynajmniej coś pozostało.


Uderzenie w brukselską obłudę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Po wybuchu w Brukseli zastępca ministra rozwoju regionalnego Izraela Ajub Kara powiedział, że „atak terrorystyczny w Brukseli jest to odpowiedź tym wszystkim, którzy wciąż jeszcze przeciwstawiają się państwu Izrael.

Europa zrozumie, że głosowanie przeciwko Izraelowi powróci do niej jak bumerang. W Brukseli przyjęto islam w aksamitnych rękawiczkach. Za dziesięć lat burmistrzem Brukseli będzie Arab.” To naprawdę wraca jak bumerang?

Odpowiedź: Nie to, żeby to wracało jak bumerang, to nie działa w ten sposób.

Rzecz w tym, że ci ludzie, którzy myślą w kierunku separacji, a nie zjednoczenia, narażają się na uderzenia, ponieważ przez nich postęp odbywa się drogą cierpienia.

A ci ludzie i państwa, które skłonne są w jakiś sposób złagodzić, zbliżyć, wskazać obu stronom pojednanie, nie naciskać – będą iść naprzód dużo łagodniejszym sposobem.

Jeżeli będą wzywać do pokoju bez przemocy i nacisku na obie strony, oraz podejmować wszelkie możliwe działania, które pomogłyby zbliżyć się stronom, to wtedy można coś zadziałać. To jest lepsze niż solidaryzować się z jedną stroną, a potem od niej dostać uderzenie.

Nie widzę w naturze innej możliwości, jak droga do zbliżenia – nie w taki sposób, żeby panować nad wszystkimi, jak deklaruje dzisiaj islam, a żeby wszystkie narody świata przyjęły tylko jedną jedyną zasadę: miłość ponad wszystko. Miłość właśnie oznacza twórcze, integralne połaczenie ze sobą, kiedy wszyscy dostosowują się do siebie, jak części wielkiej maszyny.

Belgia w tym przypadku – jest źródłem wszystkich zaburzeń na świecie. To znajduje odzwierciedlenie we wspólnocie europejskiej. Ona nie jest w stanie prawidłowo komunikować się z innymi, ingerując we wszystko i dlatego idąca od niej nienawiść do powszechnej miłości, do powszechnego prawidłowego połączenia się ponad egoizmem w sumie powraca do niej bumerangiem. I uderzenie będzie duże.

Ona stanowi symbol tej egoistycznej Europy, która postawiała sobie za najwyższą zasadę połączenie banków, zamiast zjednoczenia serc.

Z programu TV: „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 28.03.2016


Broń jądrowa – to dobrze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znany polityczny analityk z Arabii Saudyjskiej i wszystkie środowiska polityczne tego kraju mówią, że już posiadają broń atomową. Wyposażyli się w nią, kupując ją w innym kraju. Jeśli Iran nagle piśnie, to oni odpowiedzą mu jeszcze mocniej. Co Pan myśli o zwiększaniu broni atomowej w różnych krajach?

Odpowiedź: To bardzo dobrze. Gdyby nie było broni atomowej, Rosja i Ameryka dawno już prowadziłyby wojnę i nie nie raz w ciągu 70-80 lat po drugiej wojnie światowej. Powstrzymuje ich tylko broń atomowa, ponieważ rozumieją, co to oznacza. Po raz pierwszy w życiu wojskowi, dla których wojna zawsze była dojściem do władzy, sami się jej boją.

Wojny atomowej boją się wszyscy. Dlatego ludzie, którzy trzymają ręce na przyciskach, rozumieją, że nie ma z tym zabawy! Istnieją granice, gdzie możemy w jakimś stopniu walczyć – głównie w krajach trzeciego świata: ja ci podstawiłem nogę, a ty mnie spoliczkowałeś itd.

Dać kopniaka jeden drugiemu albo w politycznych kuluarach, lub za pośrednictwem trzeciego świata – to jest zrozumiałe i akceptowane przez wszystkich. Tu zginie 100 ludzi, tam 100 ludzi – to się nie liczy. Ale każdy wie, że wojna atomowa jest nieprzewidywalna do tego stopnia, że nie będzie można jej powstrzymać.

Pytanie: A jeśli każdy mały kraj będzie miał broń atomową?

Odpowiedź: Czy Arabia Saudyjska to duży kraj? To jest bogaty kraj i może wszystko kupić.

Replika: Nie dopuszcza Pan, że jakiś szaleniec może przycisnąć guzik?

Odpowiedź: Myślę, że na świecie nie ma, aż tak wielu szaleńców. Tak nam się tylko wydaje. Kadafi nie był szaleńcem, jak teraz sądzimy. Fidel Kastro i głowa Korei też nie.

Głowa Korei – mądry, dorosły człowiek. Jeśli oni pobrzękują bronią, to tylko w jednym celu: „Dajcie jeść“, dlatego że cierpią z głodu. Po cichu ich karmią, zjednują – nawet o tym nie wiemy. I Amerykanie – sami i za pośrednictwem trzecich krajów – i Rosja, i Chiny. A co można zrobić? Wszyscy świetnie wzajemnie się rozumieją.

Dlatego nie sądzę, że istnieje jakaś nieprzewidywalność. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że masz bardzo poważny atut, ale inni również mają i trzymacie jeden drugiego za gardło, to powstrzymujesz się od poważnych kroków.

Dlatego uważam, że broń atomowa – to piękny środek powstrzymujący ludzi od zachowywania się jak mali chłopcy). Mam ogromną nadzieję na to, że w przyszłości ostrożność i mądrość – mimo wszystko – przeważą.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 26.02.2016


Dokąd zmierza Europa?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego właśnie Europa znajduje się w tak poważnym stanie?

Odpowiedź: Stwórca w każdy sposób chce doprowadzić swoje stworzenie do jednej formy, w pełni zintegrowanego połączenia wszystkich ze wszystkimi na wszystkich poziomach, a następnie odpowiedniej dla połączenia z Nim samym.

To jest celem naszego rozwoju, celem rozwoju Wszechświata, planety Ziemi, nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, a przede wszystkim – człowieka. Cel ten z pewnością zostanie osiągnięty drogą natury, to jest siłą jej surowego rozwoju, albo drogą świadomości celu stworzenia i jego rozsądnej realizacji przez człowieka.

Znajdujemy się już na ostatnim etapie rozwoju, kiedy społeczeństwo powinno osiągnąć połączenie: albo ono zjednoczy się pomimo oddzielającego nas całego egoizmu, albo egoistyczny rozwój sam doprowadzi społeczeństwo do takiego cierpienia, że ​​”wybierze” zjednoczenie, aby uniknąć wielkich cierpień.

Europę jako najbardziej rozwinięty, a zatem najbardziej egoistyczny kontynent, najbardziej rozproszony i najbardziej wzajemnie zależny, program stworzenia wiedzie ku zjednoczeniu  przed wszystkimi innymi państwami, jest to albo droga cierpienia, albo jeśli zechcą, droga świadomości i dobrowolnego zjednoczenia.

Ale pod zjednoczeniem rozumie się nie zjednoczenie banków itd., lecz wychowanie ludzi do zbliżenia ich między sobą w jeden naród! Taki proces obserwujemy. Od połowy ubiegłego stulecia cały świat wszedł w realizację programu zjednoczenia! Możliwe jest, że przejdzie jeszcze wiele lat cierpienia, nawet światowa wojna, ale zjednoczenie całej ludzkości zostanie osiągnięte tak, jak i  wszystkie cele Stwórcy.


Tajny plan Merkel

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rząd Angeli Merkel ujawnił, że ​​setki tysiący uchodźców nie przybyło ze strefy działań wojennych, a byli po prostu oportunistycznymi okupantami, starającymi się pasożytować na kryminale i społeczeństwie białych Europejczyków, jak pisze „The New Observer”.

W zasadzie od samego początku tego kryzysu mówił Pan, że ci imigranci w ogóle nie są uchodźcami, i teraz się to potwierdza. Pozostaje pytanie: czy rzeczywiście są to indywidualni oportuniści-przestępcy, czy coś bardziej zorganizowanego?

Odpowiedź: Nie bądźmy tak naiwni. Zarówno Pani Merkel, jak i wszyscy inni bardzo dobrze wiedzieli, z kim mają do czynienia. Istnieją agenci i w Europie, i w krajach skąd przybywali ci ludzie, i wśród tych, którzy ich przewozili. To wszytko nie jest tak proste. Są to ogromne państwowe problemy, które władze starają się rozwiązać, w tym kosztem uchodźców.

Musimy zrozumieć, dlaczego są oni potrzebni Pani Merkel. Jest to celowa polityka, która ma bardzo poważny cel – rozcieńczyć Europę i doprowadzić ją do nowego typu.

Pytanie:  Ale przecież Pani Merkel nie jest na tyle głupia, żeby nie rozumieć tego, że miejscowa populacja powstanie przeciw niej. Więc jaka jest korzyść tego procesu dla europejskich przywódców?

Odpowiedź: My trochę nie rozumiemy Europejczyków. Oni są nosicielami pewnego ducha: pluralizmu, faszyzmu, socjalizmu – wszystkiego po trochu. Oni muszą doprowadzić się do porządku, znaleźć drogę, sens istnienia, który całkowicie stracili.

Człowiek nie może żyć po prostu, jak uprzywilejowane zwierzę. Europejczycy istnieli w tym stanie przez kilka dziesięcioleci i ostatecznie wewnętrznie zużyli się. Cały ich wewnętrzny ogień, wytrwałość, ruch naprzód, ciekawość – wszystko się wypaliło. Pozostał – popiół, sadza.

Co dalej? Oni nie mogą nic zrobić. Mieli nadzieję z pomocą migracji doprowadzić się do porządku. Kiedyś pod tym względem pomogli im Turcy, kiedy cztery miliony tureckich imigrantów w Niemczech, ożywiły ich, wnosząc swój roboczy wkład do wspólnej sprawy.

Ponadto, jest to duży problem demograficzny. Po to, żeby obecna populacja Niemiec mogła nadal żyć i otrzymać emeryturę, potrzebne jest dużo ludzi, którzy zostaliby zaangażowani w robocze sektory gospodarki. Ale tego nie ma.

Pytanie: Ale kalkulacja była również dlatego, że uchodźcy dodadzą „nowej krwi”?

Odpowiedź: Częściowo tak. Tutaj istnieje bardzo subtelna, wewnętrzna, polityczna kalkulacja. To się później wyjaśni.

Rzecz w tym, że natura ma swoje prawa, swoje zachowanie. W rezultacie robi ona z ludźmi wszystko, co jest potrzebne i kiedy jest potrzeba, powleka ich ona pewną „mgłą”, za którą wydaje im się, że postępują prawidłowo, ale w rzeczywistości jest odwrotnie.

Ogólnie rzecz biorąc, natura wiedzie ludzkość do uświadomienia sobie, że musimy żyć z egoizmem i pomimo tego, osiągnąć pełny wzajemny związek między sobą. Ten system, który łączy w sobie i pełen egoizm, i pełną miłość, musi się przejawić.

System ten jest nauką Kabały – nauką o wzajemnych związkach między egoizmem i miłością. System ten powinien się odkryć, ale tylko wtedy, gdy będzie istniała jego poważna potrzeba.

Właśnie do tego natura popycha europejski kontynent.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 01.03.2016


Nadszedł czas, aby pracować mniej

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Na świecie spadły ceny ropy naftowej, dlatego wiele państw próbuje przedsięwziąć różne kroki, aby zaoszczędzić, gdzie tylko można. Na przykład w Wenezueli, w celu zaoszczędzenia energii elektrycznej, skraca się dzień pracy urzędników. Teraz będą pracować od 7:30 do 13:00

Odpowiedź: Dzisiaj wszystko co materialne staje się coraz tańsze, dostępne. W związku z tym nie może być głodu. Wręcz przeciwnie, nastanie powszechna obfitość, która nikomu nie będzie potrzebna. Ludzie zaczną się ograniczać do prostej, materialnej konsumpcji. Oczywiście, świat wpadnie w ogromne bezrobocie, które będzie likwidowane przez wprowadzenie specjalnych dopłat: otrzymywanie przez wszystkich obywateli stałego wynagrodzenia lub zasiłku, nie zobowiązującego ich do pracy. Ludzie będą otrzymywali pieniądze pomimo tego, że nie będą pracowali. To po pierwsze.

Po drugie, trzeba zrobić tak, żeby byli zobowiązani do odbycia właściwego wychowania i edukacji, a nie spędzania czasu bezczynnie.

Przecież jeżeli dzisiaj nie muszę iść do pracy i zabezpieczony jestem na całe życie, to okazuje się, że nie muszę uczyć się ani w szkole, ani na uniwersytecie, zdobywać specjalizacji i w ogóle robić czegokolwiek. Znaczy będę siedział w domu, oglądał telewizję, stukał na komputerze albo w telefonie i to wszystko. Dlatego tutaj obowiązkowo potrzebne jest przymusowe wychowanie i edukacja.

Mam nadzieję, że część ludzi, która będzie zwalniana, przekwalifikuje się na nauczycieli i wychowawców, a część – w uczących się i zaczną w ten sposób doprowadzać się do wymaganego poziomu duchowego.

Edukacja będzie ukierunkowana na to, żeby wychować każdego na człowieka, w poprawnym tego słowa znaczeniu: nie dwunożne, wyprostowane zwierze, które korzysta z mrocznych instynktów, współczesnej broni i narkotyków, a człowieka, który rozumie swoje przeznaczenie i powinien osiągnąć je w połączeniu z takimi jak on.

Naprawdę mam nadzieję, że państwa będą zdawały sobie sprawę, że to jest ich jedyny ratunek, gdyż w przeciwnym razie pochłoną same siebie.

Pytanie: Taki będzie nacisk państwa – zmusić człowieka do samowychowania?

Odpowiedź: Państwo to organ przymusu. Ono powinno wywierać nacisk na ludzi, żeby zrobić z nich obywateli. W przeciwnym razie widzimy, co się dzieje. Europa staje się negatywnym przykładem dla świata, podczas gdy jeszcze 30-40 lat temu była pozytywnym przykładem. A wszystko dlatego, że Europejczykom dano możliwość bezpłatnego zasiłku, bez jakiejkolwiek pracy. Każdy może zobaczyć, do czego to prowadzi. Tak więc mamy przed sobą przykład. Dlatego trzeba będzie wprowadzić przymusową powszechną edukację społeczeństwa i to będzie najważniejszym prawem w państwie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 29.02.2016