Artykuły z kategorii KABAŁA

Wznieść się wzdłuż ziemskiej drogi

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiat musi osiągnąć stan równowagi i tylko wtedy osiągnie spokój.

Podczas naszej długiej historii byliśmy zmuszeni do rozwoju ze względu na wciąż wzrastający egoizm, którego wzrost powoduje nasze niezadowolenie, niezaspokojenie aż na miarę cierpienia.

Jednak zanim wejdziemy w ostatnie stadium rozwoju, musimy dojść do świadomości, że jesteśmy wszyscy razem ze sobą połączeni i zależni od siebie.

Nasza dalsza egzystencja zależna jest od naszego wzajemnego, korzystnego współistnienia, inaczej nasze życie będzie podobne do życia jak w rodzinie przepełnionej nienawiścią. Mimo tego, na końcu stanu i tak będziemy musieli osiągnąć właściwe połączenie miedzy nami.

Kabała jest specjalnie dana do tego, aby pokazać nam, jak możemy zmienić nasze wzajemne stosunki z egoistycznych w altruistyczne.

Nie za pomocą przemocy, ciosów i cierpień, lecz dobrowolnie, chętnie, szybko i łatwo. Z tego powodu istnieje droga cierpienia (egoizmu) i dobra droga (altruizmu).

Jednakże jest prawdopodobne, że w naszym życiu będziemy wznosić się wzdłuż obu dróg, a to miejsce nazywa się drogą środkową tzw. ziemską drogą.


Religią przyszłości jest „Miłość do bliźniego”

Pytanie: Co powinno być połączeniem pomiędzy religią judaistyczną, a państwem Izraela?

Odpowiedź: Nie powinno być żadnego połączenia pomiędzy religią i państwem. Każda osoba powinna mieć możliwość prowadzenia życia zgodnie ze swoim wyborem bez przymusu. Kabała mówi: „Nie ma przymusu w duchowości!”.

Na ludzi należy wpływać jedynie przez właściwą edukację. Oczywiście, wychowywanie w Izraelu ma się odbywać w duchu tradycji żydowskiej, kultury żydowskiej i wszystkiego, co otrzymaliśmy od naszych przodków. Jednakże ma to być wykonane przez delikatne, życzliwe wychowywanie w duchu tradycji narodowych. Poprzez rozpowszechnianie kabały, dzisiejsza religia – zestaw obowiązkowych zadań, przemieni się w prawdziwą religię. To jest to co Baal HaSulam opisuje w artykule „Istota religii i jej cel”. Jak to się stanie?

Wyższa siła, która objawia się nam dzisiaj zmieni nas i wtedy ludzie zaczną odczuwać i rozumieć Stwórcę. Jego odkrycie wyeliminuje potrzebę usług religijnych jakie znamy dzisiaj takich jak religia i jej przywódcy, i potrzebę pośredników pomiędzy człowiekiem, a Stwórcą,. Jest napisane: „I ludzie przestaną nauczać o Stwórcy, bo wszyscy będą Mnie znali, od małego do dużego”.

Objawienie Stwórcy pokaże wszystkim zasadę całej Tory: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, która jest teraz nieobecna nawet pomiędzy religijnymi ludźmi. Baal HaSulam pisze w „Pokoleniu przyszłości”: „Klasa religijna (etyczna), określająca życie wszelkich narodów, musi najpierw i przede wszystkim zobowiązać swych reprezentantów, by zajęli się obdarzaniem, zgodnie z zasadą „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. I to będzie społeczna świadomość wszystkich narodów… Jednakże poza tym wyjątkiem, każdy naród powinien dowolnie podążać za swoją religią oraz tradycjami, i żaden naród nie powinien mieszać się w sprawy drugiego.”

Nauka Kabały wyjaśnia, że główna zasada Tory: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” wskazuje iż przestrzeganie micwot (przykazań) i Tory oznacza naprawę egoizmu człowieka, gdzie osiąga on poziom miłości do bliźniego. Więc jest to naprawa jego egoistycznych pragnień, które nazywa się przestrzeganiem przykazań.

Jeżeli osoba angażuje się w naprawianie samego siebie by rozwijać w sobie właściwość obdarzania w stosunku do bliźniego, oznacza to, że wykonuje zasady Tory. Oto co powiedział wielki mędrzec Akiwa, kiedy poproszono go o objaśnienie całej Tory „stojąc na jednej nodze” (metaforycznie rzecz ujmując), zacytował ogólną zasadę całej Tory: „Kochaj bliźniego jak siebie”. Inny mędrzec o imieniu Hillel (żyjący w czasach Talmudu – początek ery) określa tą zasadę: „Nie czyń drugiemu tego, czego nie chcesz, by inni tobie uczynili”.

Dlatego też, cała instytucja religii bez wątpienia przejdzie przez wielkie zmiany, bo nie stosuje się ona do powyższych zasad.


Od czego cierpi kabalista

Kabalista cierpi tylko dlatego, gdy widzi, jak dalece jeszcze świat oddalony jest od Stwórcy, od jedności i osiągnięcia doskonałego życia.

Jesteśmy w stanie to zrobić, mamy do tego niezbędne warunki, ale zaniedbujemy tą możliwość i nie wykonujemy jej. W taki sposob przyciągamy na siebie wiele różnych problemów i zadajemy Stwórcy cierpienia.

Właśnie z tego powodu, że kabalista osiągnał objawienie Stwórcy, cierpi on bardziej niż inni. W rzeczywistości, w odniesieniu do całego świata, jest on jak matka dla swoich dzieci. Cały świat jest jego kelim, częściami jego duszy. Dopóki nie zostaną one naprawione, kabalista cierpi za nie więcej niż one same.

Każdy człowiek czuje swój  własny egoizm i cierpi z tego powodu, że jego kli jest puste. A kabalista zawiera w sobie wszystkich, wychodzi na przeciw wszystkim z miłością i pragnie napełnić wszystkich tylko absolutnym dobrem.

Ale ludzie tego nie chcą. Nie zgadzają się z  tym, by połączyć się razem i zanulować własny egoizm chociaż w niewielkim stopniu, aby stworzyć większe pragnienie/kli, które będzie mogło zostać napełnione światłem nieskończoności.

Kabalista nie może zmienić świata – i tylko dla niego cierpieć i czekać, aż ludzie przejawią minimalną gotowość do postępu.

Naturalnie, że najbardziej martwi się on o swoich uczniów, ponieważ ich cierpienie jest ukierunkowane. On nie może  poruszyć ich naprzód w sztuczny sposób. To mogłoby im zaszkodzić i przeszkodzić w ich rozwoju. Dlatego, rozmawia on z nimi na płaszczyźnie, poziomie który odpowiada im.

My zajmujemy się oryginalnymi źródłami, i nasz związek do nich określa, jak wiele możemy wszyscy razem od nich otrzymać. Właśnie to powinienem odkryć , a nie to, co rozumiem w moim pragnieniu. Pracuję ze wspólną potrzebą, która powstaje w celu objawnienia się wszystkim.

Z programu „Kabała dla początkujących”, 01.12.2010


Pozwolenie na ujawnienie Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманJesteśmy tak urządzeni, że stale szukamy, jak ulepszyć sobie życie. Na to skierowane są wszystkie nasze myśli i pragnienia. Stwórca ciągle odkrywa nam nowe pragnienia i wewnętrzne pustki i w ten sposób prowadzi nas w przeciwnym kierunku, zmuszając do ucieczki od tej pustki.

On odkrywa mi coś złego, a ja uciekam od tego w przeciwnym kierunku – ku dobremu. Jednak tam On ponownie odkrywa mi jakąś pustkę i znowu biegnę w przeciwnym kierunku. W taki sposób kieruje nami z góry.

W każdej chwili pojawia się w nas jakieś nowe pragnienie i instynktownie próbujemy napełnić je na tyle, na ile jest to możliwe. W taki sposób Stwórca prowadzi nas do celu – abyśmy upodobnili się do Niego.

Chociaż człowiek jest całkowicie przeciwny Stwórcy, ponieważ Stwórca to siła absolutnej miłości, obdarzania, emanacji, a człowiek jest siłą nienawiści i otrzymywania, jednak stopniowo będzie on mógł wyjawić swoje przeciwieństwo i naprawić się.

Jako pomoc w tym dano mu naukę Kabały, która jest metodą odkrycia w tym życiu Stwórcy –  właściwości emanacji, obdarzania.

Dlatego Stwórca wybiera ludzi, których chce przybliżyć do siebie, lecz nie wszystkich naraz. Chociaż w końcu wszyscy będą musieli przyjść do Niego i każdy bez wyjątku będzie taki, jak On!

Wszyscy mamy jeden cel, ale zbliżamy się do niego indywidualnie i stopniowo. Byli ludzie, którzy zaczęli zbliżać się do Stwórcy jeszcze tysiące lat temu, a inni w późniejszych wiekach. W obecnych czasach proces ten nadal trwa  i w nadchodzących latach będzie coraz więcej tych, którzy dążą do Stwórcy.

Znajdujemy się obecnie na ostatnim etapie rozwoju ludzkości, w czasach, kiedy cała ludzkość powinna ujawnić Stwórcę  i wznieść się po duchowej drabinie – wrócić do świata nieskończoności. Można nas nazwać pierwszym szeregiem ostatniego pokolenia.

Człowiek żyje materialnymi troskami na krótkim odcinku swojego życia ziemskiego, póki w nim nagle nie pojawiają się pytania: „Po co mi to wszystko?  Chcę wiedzieć, co było do tego życia i co będzie po nim. Czy jest jakiś sens tego istnienia? Czy warto żyć?”

Pytania te przychodzą z wyższego stopnia, skąd zstępuje życie w nasz świat, dlatego wznoszą one człowieka ponad całą jego przebytą drogę życiową.

Aby znaleźć odpowiedź, zaczyna szukać, i jeśli te pytania rzeczywiście dotyczą wyższego stopnia niż nasz świat, to znajduje mądrość Kabały, ponieważ ze swoim „punktem w sercu” – duchową iskrą – znajduje się jak gdyby elektron w polu elektrycznym – jako cząstka niosąca ujemny ładunek duchowy.

Odczuwa on ten „minus” i dlatego w otaczającym go polu szuka, gdzie by mógł znaleźć napełnienie dla swojego pragnienia. Jednak w naszym świecie nie będzie w stanie znaleźć tego napełnienia i to jest przyczyną rozczarowania, które rozprzestrzenia się obecnie na całym świecie.

Straciliśmy nadzieję  i wiarę w „świetlaną przyszłość” (czy to komunizm czy społeczeństwo konsumpcyjne) i powinniśmy znaleźć odpowiedź na pytanie o sens życia, bo inaczej cały świat pogrąży się w narkotykach, terrorze, rozpaczy, sięgnie po antydepresanty. Człowiek nie będzie wiedział, co ze sobą zrobić, ponieważ wewnętrzna pustka zgasi w nim wszelką chęć do życia.

Jednak właśnie ci ludzie odkryją mądrość Kabały jako jedyną metodę osiągnięcia najwyższego sensu życia. Nie pomogą już im żadne religie, wierzenia, mistyka, „New Age”, medytacja, ponieważ zapewniają one ukojenie jedynie na poziomie tego świata, zaś ich pytania należą do wyższego wymiaru.

Dlatego otrzymaliśmy pozwolenie na ujawnienie i rozpowszechnienie nauki Kabały i widzimy, że ludzie z całego świata zaczęli się budzić i sięgać po nią.

Z siódmej lekcji kongresu, 10.11.2010


W polu duchowego pragnienia

Pytanie: Czy rozpacz może zgasić iskrę mojego duchowego pragnienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Ponieważ w stosunku do tego świata znajduję się już w stanie rozpaczy i dlatego nie postrzegam związanych z nim pragnień.

Tymczasem świeci we mnie kilka „iskier” – ponowne przebudzenie, które prowadzi mnie do nauczyciela i grupy. Między moją rozpaczą i iskrą powstaje napięcie, wektor, siła pragnienia, spowodowane przez ich odmienność. Gdzie jest ono skierowane, nie wiem, lecz jest to już podświadome ukierunkowanie ku obdarzaniu. To naczynie/kli podąża już do góry, podobne do dipola (połączenie dwóch przeciwstawnych ładunków).

Aby prawidłowo wykorzystywać swoje pragnienie, umieszczam je w „magnetycznym” polu grupy. Wtedy jej siły naprawiają mój dipol, przybliżając go do celu, właściwości obdarzania i miłości.
W otoczeniu, w grupie występują potężne podpory: wielkie rozczarowanie w tym świecie i ważność obdarzania. Na miarę mojej więzi z ich polem, wspólnym pragnieniem, oddziałuje to na mnie i ciągnie do celu.

Poszczególne cząstki (dipole, ładunki, indiwidualne pragnienia) same w siobie są bezsilne. Aby je wzmocnić, rozproszyć, tworzymy akceleratory. Tak moją iskrę pragnienia – grupa (wspólne pragnienie) rozpali w wielki ogień. Zasada jest prosta: wstępuję do wspólnoty i przyspieszam oraz ułatwiam, za sprawą wspólnego pragnienia, swoją drogę do celu.

Kiedy wstępuję do grupy, uczą mnie, jak wtopić się w jej pole, wspólne pragnienie obdarzania i miłości. Lecz nie otrzymuję pragnienia od otoczenia wprost. Nie znajduję się w zwyczajnym egoistycznym społeczeństwie, lecz w otoczeniu kabalistów, którzy pragną odkryć w swoim wspólnym pragnieniu, polu Stwórcę.

Zbliżam się nie tylko z grupą, lecz i z ukrytą w naszym wspólnym pragnieniu Wyższą siłą. Dlatego w odpowiedzi na moje wysiłki dla zjednoczenia, otrzymuję od otoczenia siłę Stwórcy – światło, zwracające ku Niemu, ku Źródłu.

Otoczenie, stworzone przez człowieka, odpowiada na jego wysiłki otaczającym światłem (Or Makif).

Z lekcji z rozdziału Rabasza, 21.09.2010


Jestem pierwszy i Jestem ostatni

Zawsze powinniśmy dokonywać realistycznej weryfikacji, bez żadnych złudzeń, tego co podsyca nasze pragnienia i jakie zasoby są nam dostępne, będąc jednocześnie świadomym ich wadliwej natury i możliwości ich naprawienia. Kiedy mamy takie nastawienie do rzeczywistości odkrywamy, że znajdujemy się pomiędzy dwoma schematami: „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, a w środku mamy możliwość dokonania wolnego wyboru – przyciągnąć moc naprawy.

Przyciągamy ją zgodnie z zasadą „zrobimy i usłyszymy”, innymi słowy: jednoczymy się w grupie i podczas nauki, aby przyciągnąć Światło, które naprawia. W ten sposób odkrywamy, że wszystkie nasze stany są zaprogramowane z góry od samego początku, od planu stworzenia, od połączenia, które zostało zaplanowane w przyszłości. Światło wywołuje te stany, aby sięgnąć naszego pragnienia przyjemności i aby działać wewnątrz niego w określonym porządku, od najprostszych do najmocniejszych pragnień. Niemniej jednak, my zawsze mamy możliwość wyboru.

Czasem pozostaje ukryte przed nami, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Czasem nawet pozostajemy w całkowitym ukryciu, natomiast innymi razy my wybieramy to ukrycie dla siebie. W ten sposób wznosimy się: Od Tego który jest Pierwszy, poprzez nas samych, Do Tego, który jest Ostatni.

W tym samym czasie musimy rozumieć, że wszystko ma miejsce tylko wewnątrz połączenia czy jedności dusz, czyli tam, gdzie miało miejsce rozbicie i także tam, gdzie Stwórca budzi odpowiednie reszimot (geny informacyjne). Musimy skierować naszą naprawę tylko na to miejsce rozbicia, by odkryć jedność dokładnie w tym miejscu.

Dlatego zawsze wykonuję praktyczne zajęcia, próbując zjednoczyć się z przyjaciółmi, by przywołać braterską jedność. Poprzez to przybliżam siebie i cały świat bliżej dobra. Pierwszy impuls do tego działania był mi ofiarowany przez Stwórcę, ale później przychodzi Światło i oddziałuje na mnie w takim stopniu w jakim ja czynię wysiłki, odkrywając Pierwszego i Ostatniego w tym samym punkcie jedności, który osiągamy.

Okazuje się, że celem naszych wysiłków jest kochać bliźniego swego jak siebie samego, a ostatni krok na tej drodze wznosi nas do poziomu miłości, do Stwórcy. Miłość do bliźniego jest przygotowaniem kli, podczas gdy miłość do Stwórcy oznacza, że przychodzi On ostatni i dopełnia czynu.

Z pierwszej części lekcji kabały, „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, 21.10.2010


Cztery etapy rozwoju pragnienia

каббалист Михаэль ЛайтманPierwszy etap całkowicie napełnia się światłem wychodzącym z korzenia i zaczyna czuć, że nie chce otrzymywać. W rezultacie powstaje drugi etap.

Ale później drugi etap czuje, że przez to nie stał się podobny do korzenia. Chociaż nic nie otrzymuje, ale przecież i nie daje!

Jest tylko gorzej. Przecież wcześniej byłem przylepiony do Stwórcy  jak małe dziecko i robiłem wszystko, co On chciał. Rozkoszowałem się do woli. Chociaż robiłem to dla siebie, sprawiałem tym przyjemność wyższemu!

A teraz jakby wydoroślałem i nie chcę od Niego otrzymywać. Okazuje się jednak, że nie dostarczam Mu radości nawet jako małe dziecko, gdyż  rozkoszuje się On tym, że ja otrzymuję od Niego.

A więc co zrobiłem?! Jeszcze bardziej oddaliłem się od Niego! (Dlatego też drugi etap uważa się za silniejsze pragnienie niż pierwszy, mimo że nic nie otrzymuje) Jakbym lekceważył Go…

Małe dziecko jest bliżej matki niż dorosłe, które czuje się samodzielnym i nie chce niczego od niej otrzymywać.

Wówczas drugi etap, Bina postanawia, że jeśli otrzyma światło ze względu na Stwórcę, to będzie to  naprawdę rozkoszą dla Niego. W rezultacie powstaje ZA’T de-Bina.

Decyzja ta realizuje się na trzecim etapie, w Zeir Anpin, który otrzymuje światło w celu obdarzania dzięki sile Biny. Czyli wyższy ustala tę decyzję. (Dlatego uważa się, że głowa Z’A  (Zeir Anpin) znajduje się w Binie – ZA’T de-Bina).

Dalej następuje czwarty etap – Malchut, która widzi, jak wiele jest tu rozkoszy… Z’A, otrzymujący ze względu na obdarzanie – to jestem ja, który odczuwa Stwórcę  i postrzega siebie całkowicie podobnym do Niego!

I ja chcę rozkoszować się zarówno tym napełnieniem, które otrzymuję, jak i równością Jemu! Chcę rozkoszować się wszystkimi rozkoszami, które Stwórca ma. Nazywa się to czwarty etap rozwoju – Malchut.

Na ten czwarty etap robi się pierwsze ograniczenie, skrócenie C’A (Cymcum Alef)  i więcej nie otrzymujemy napełnienia w sposób egoistyczny.

2010-10-25

Następnie odbywa się drugie ograniczenie C’B (Cimcum Bet) – od ZA’T de-Bina do Malchut. Malchut wchodzi w te wszystkie pragnienia i mówi: „Nie wolno nawet myśleć o jakimkolwiek otrzymywaniu! Nie można nic otrzymywać, nie ma mowy!”

Czwarty etap pragnienia przenika wewnątrz trzeciego i drugiego etapu i teraz oba one, zarówno Z’A, jak i ZA’T de-Bina mają takie odczucie, że każdy kontakt z otrzymanym światłem będzie egoistyczny.

Wcześniej nie było tego odczucia, że pragnienie rozkoszowania się jest tak bardzo przeciwne światłu!  A teraz ono pojawiło się.

Jednak ten zakaz istnieje tylko z powodu Malchut, a nie Z’A, a zwłaszcza nie z powodu Biny. Przecież Z’A zamierza oddawać. Ale pytanie brzmi –  w jakich pragnieniach zamierza to robić? Czy w tych, które miał do pojawienia się czwartego etapu? A może zamierza teraz otrzymywać ze względu na obdarzanie w czwartym etapie, w Malchut?

To właśnie zamieszanie doprowadziło następnie do rozbicia, kiedy oni nie zrozumieli, dlaczego to jest  niemożliwe. Przecież jeśli zamierzamy otrzymywać światło ze względu na obdarzanie, tak jak w trzecim etapie prostego światła, to jest to działanie altruistyczne.

Jednak okazuje się, że wewnątrz tych pragnień już przeniknął czwarty etap i po tym, jak już spróbowałeś, co to jest Malchut – rozkosz z powodu równości ze Stwórcą – to nie możesz już z niej zrezygnować. Pragniesz tego smaku. Wewnątrz ciebie jest czwarty etap i ty nie możesz otrzymywać ze względu na obdarzanie!

Z lekcji do „Bejt Szaar ha-Kawanot”, 25.10.2010


Potrzebujemy umiejętności wszystkich

Pytanie: Jak kobieta, która zajmuje się dziećmi, która pracuje zawodowo powinna połączyć ze sobą przygotowanie do kongresu i zajęcia domowe?

Odpowiedź: Polecam, aby przy wszelkich pracach domowych słuchać naszych kabalistycznych programów w telewizji lub w internecie.

Kobiecie łatwiej jest słuchać podczas wykonywania prac domowych, może ona włączyć telewizor czy internet i słuchać. Już poprzez to człowiek znajduje się pod wpływem prawidłowego środowiska.

Ponadto powinno się jeśli to możliwe, czytać codziennie mojego bloga i jeżeli czas na to pozwala, zaglądać w stymulator i odpowiadać w nim na pytania. Zazwyczaj kobieta ma mniej czasu niż mężczyzna, ale jeśli znajdzie ona czas na to wszystko, może również słuchać muzyki kabalistycznej.

Jeśli człowiek tęskni za tym, ale nie jest w stanie zrobić więcej oznacza to, że z góry zostały mu dane takie warunki, i że są one dla niego wystarczające do przygotowania.

Z wykładu “Kabała dla ludu”,10.12.2010


Najpotężniejszą siłą jest światło

Opublikowano 19 października 2010

каббалист Михаэль ЛайтманKażdy, nawet początkujący może brać udział w kongresie i podłączyć się do niego. Należy zrozumieć, że jest praca wspólna i praca indywidualna, a różnica między nimi jest ogromna.

Indywidualna praca, praca jednostki w duchowości jest bardzo trudna, ale ta sama praca we wspólnym wykonaniu w społeczeństwie jest bardzo prosta. Tak, jakbyś był zmuszony do przeniesienia bloku o wadze tony i nie mógłbyś nawet ruszyć go z miejsca mimo wszelkich starań.

Jeśli natomiast dwadzieścia osób weźmie po pięćdziesiąt kilogramów każdy, wtedy można będzie go ruszyć z miejsca. Jeszcze dodatkowych dwadzieścia osób i każdemu będzie lżej przy przeniesieniu bloku.

W duchowości wszystko przesuwa się przez siłę światła! Dzięki naszemu wzajemnemu połączeniu przyciągamy światło, aby ono „przesunęło blok”. Jest to podejście zupełnie inne! Konieczny jest prawidłowy związek między nami, a wtedy głaz sam się przesunie od jednego naszego spojrzenia.

Stwórca znajduje się wewnątrz nas. Jeśli chcemy się zjednoczyć, to między nami już obecne jest światło! I jeśli gromadzi się 6 000 osób pragnących połączenia, to w nich zawarte jest światło i to światło oddziałuje na nich.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 18.10.2010


Iskra, z której bierze swój początek człowiek

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego nauka kabały ogranicza się do jednego, jedynego działania – połączenia?

Odpowiedź: Kabała nie ogranicza siebie, wręcz przeciwnie, rozszerzyła się, obejmując cały świat, całą rzeczywistość: wyższe światy i niższe, aby powiedzieć nam, że nie ma nic innego poza połączeniem.

Kabała nie zajmuje się selektywnymi działaniami, lecz syntezą wszystkiego, co istnieje. Ona prowadzi nas do jednej zasady obejmującej i łączącej w sobie wszystko. Ona mówi do ciebie, żebyś nie patrzył wąskim spojrzeniem na problem w oddzielności, gdziekolwiek by to się nie wydarzyło.

Przyczyną wszystkich wydarzeń jest tylko jedno – brak połączenia. Jeśli chcesz wznieść się ponad nimi – dąż do większego połączenia. Jeżeli idziesz w tym kierunku, to jesteś na właściwej drodze.

U podstaw każdej nauki leży jakaś jedna główna zasada, tak jak na przykład w fizyce wszystko jest spostrzegane przez osnowę materii – przez kilka elementarnych cząstek, z których zostało wszystko stworzone.

Kiedyś wydawało się to proste: elektron, proton, neutron – plus, minus i neutralna cząstka między nimi. I to wszystko. Ale nagle zostało odkryte, że istnieją setki elementarnych cząstek i cała teoria znalazła się w chaosie. Przecież naukowiec trzyma się jednej zasady i to odpowiada prawdzie istniejącej w naturze.

Nauka zawsze dąży do jednolitego obrazu. Prosta interpretacja (pszat) – to ostatni, najwyższy stopień badań i pojmowania.

Gdy osiągamy świat nieskończoności, wszystko staje się bardzo proste, ponieważ proste wyższe światło wypełnia całą rzeczywistość, naprawione pragnienie. To się nazywa realizacją jedynej zasady.

Jeżeli natomiast wydaje się nam, że wszystkie nasze problemy nie są ze sobą powiązane, to właśnie to musimy naprawić. Powinniśmy przyciągnąć wyższe światło, które połączy wszystko razem.

Na razie panuje duży nieład w naszych umysłach i sercach, we wszystkich naszych działaniach. Nie rozumiemy, co się dzieje z nami, z tym światem, rodziną, przyjaciółmi, z naszym życiem i śmiercią. Każdy chciałby zamknąć oczy, żeby tylko nic nie widzieć i nie myśleć o tym.

Ale kabała idzie inną drogą. Jej celem jest przyjąć to wszystko jako ujawnienie rozbicia i doprowadzić do jedności. Dlatego mądrość kabały nie ujawnia się dopóki, dopóty nie budzi się w człowieku duchowa iskra, będąca wzywaniem do połączenia przekazywanym nam od Stwórcy.

W nas musi odezwać się ten duchowy gen – iskra z ekranu, który kiedyś posiadaliśmy. Jest to początek narodzin Człowieka.

Z lekcji do artykułu „Miłość do Stwórcy i do stworzeń”, 05.10.2010