Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Za nami – cały świat

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Po przybyciu do Izraela, teraz bardziej niż kiedykolwiek zdałem sobie sprawę, że Izrael znajduje się na skraju wojny domowej i że w tym społeczeństwie istnieją wszystkie sprzeczności razem wzięte: zarówno społeczno-ekonomiczne, jak i polityczne, ponieważ lewica i prawica bardzo nienawidzą siebie nawzajem, jeszcze religijne problemy, i etniczne.

Mam wrażenie, że wewnątrz jednego kraju jest pięć lub sześć różnych krajów, pięć lub sześć różnych grup ludzi, którzy się nawzajem nie słyszą i nie rozumieją.

Odpowiedź: Tak. Dlatego, jeśli rozwiążemy te problemy tutaj, w Izraelu, w taki sposób wpłyniemy na rozwiązanie tych problemów na całym świecie.

Pytanie: Najwidoczniej jest to możliwe. Kiedy w nocy oglądam lekcje transmitowane z Pana Centrum i widzę na ekranie przedstawicieli różnych narodów, różnych grup etnicznych, różnych wyznań religijnych, jestem po prostu zdumiony!

Kiedy uczniowie z innych krajów: zarówno muzułmanie, jak i buddyści, katolicy, protestanci, słuchają lekcji, rozumiem że w zasadzie jest to możliwe. Ciągle Pan o tym mówi.

Ale co powinno się wydarzyć w praktyce? Co należy zrobić, aby w Izraelu zaczęli słyszeć i widzieć siebie nawzajem?

Odpowiedź: Nie wiem, czy mam odpowiedź. Mogę udzielić jakiejś formalnej odpowiedzi, ale czy rzeczywiście będzie skuteczna, trwała, mająca prawo na istnienie i realizacje, nie wiem. Staram się postępować zgodnie ze źródłami kabalistycznymi, na ile je rozumiem. Nie widzę kabalistów w Izraelu i na świecie, którzy próbowaliby rozwiązać ten problem.

Myślę, że nasze małe społeczeństwo (nie aż tak małe, bo liczy kilka tysięcy osób) powinno jednak dojść do bardzo poważnej interakcji, uświadomienia konieczności zjednoczenia się, zrozumienia tego, że za nami jest cały świat i on nie ma żadnego pojęcia, dokąd zmierza i co go czeka. Musimy kontynuować nasze wysiłki, aby się zjednoczyć, i co najważniejsze – rozpowszechniać.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Dlaczego przybyliśmy do Ziemi Izraela?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest Pan opinia na temat rozejmu i zawieszenia broni między Izraelem a Palestyną? Jak Pan to odebrał?

Odpowiedź: Odbieram to bardzo bezpośrednio i moja opinia nie zmienia się od lat. Skoro naród żydowski przybył do tego kraju, powinien wiedzieć, dlaczego tutaj jest. Ten naród nie uciekał od ziemskich problemów, ale przybył tutaj, aby pokazać sobie i wszystkim narodom świata swój cel i swoje duchowe przeznaczenie.

Jeśli tego nie wykonuje, to oczywiście nie będzie mógł żyć na tej ziemi. Inne narody mogą tu jakoś istnieć, a naród żydowski nie.

Dlatego nie cieszę się z tego, że zajęliśmy tę ziemię i że tutaj tak się zachowujemy. Z roku na rok stajemy się coraz większymi egoistami, nie dajemy przykładu innym narodom, jak należy żyć nawet wewnątrz swojego narodu. Występują między nami ogromne sprzeczności, wszelkiego rodzaju egoistyczne relacje, których nie ma wśród innych narodów. A zatem znajdujemy się nie na Ziemi Izraela, ale na wygnaniu z naszych duchowych właściwości zjednoczenia i miłości.

Dlatego w tym, że po wojnie, która dała nam niewielkie wstrząśnięcie, nastąpił tak zwany rozejm, nie widzę żadnych szczególnych stanów. Jeśli my, Żydzi, zwłaszcza mieszkający tu, w Izraelu, nie zmienimy się, to świat też nie zmieni się. Będziemy tak nadal żyć w stanie nawet nie rozejmu, ale po prostu tymczasowego zawieszenia ognia i znowu będziemy zmuszeni do walki.

Nasi sąsiedzi nie dadzą nam spokoju. Będą dalej przygotowywać się do coraz bardziej wyrafinowanej wojny i za każdym razem te wojny będą coraz poważniejsze. Mamy bardzo poważnego wroga. I to jest naturalne. Tak właśnie powinno być, ponieważ nie wypełniamy naszej historycznej roli.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Pokój zaczyna się w nas


Kiedy się zjednoczymy, zobaczymy, jak stosunek świata do nas zmienia się na lepsze.

Setki rakiet, ofiary śmiertelne, ranni, poważnie uszkodzone domy i całe miasta zamknięte. Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu i izraelscy Arabowie w całym kraju okładali i kamienowali żydowskich cywilów, atakowali funkcjonariuszy policji, usiłowali strzelać do żołnierzy i taranować samochodami oraz linczować ludzi w samochodach. Tak niedawno wyglądał Izrael. Możemy narzekać na stronnicze i antysemickie doniesienia, które pokazuje prasa, lub że administracja Bidena umożliwia takie rzeczy, a nawet milcząco je wspiera, ale to nie są główne problemy; są to symptomy. Jeśli w tak krytycznym momencie pozwalamy sobie na dziecinne kłótnie i argumenty typu „mówiłem, że tak będzie”, to my zachęcamy do przemocy; jesteśmy aktywatorami.

Jak możemy rozwiązać nasze problemy z bezpieczeństwem, jeśli wzajemnie rzucamy sobie kłody pod nogi? Podział jaki jest między nami jest paliwem naszych hejterów. Jeśli chcemy być jutro w innym miejscu, musimy już dziś zmierzać w tym kierunku. Ale kiedy wszyscy wskazują palcem winnych mówiąc: „Tylko ja znam drogę”, to ewidentnie nikt jej nie zna i nic się nie poprawi.

Starcie między Żydami a Arabami jest tak stare, jak nasze wysiłki na rzecz przywrócenia państwa żydowskiego pod koniec XIX wieku. Ale poziom ich działania przeciwko nam zależy nie od nich, lecz od nas. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, są cichsi; kiedy jesteśmy podzieleni, powstają z morderczymi zamiarami.

Jeśli chcemy, żeby się zmienili, potrzebują naszego pozytywnego wpływu. Muszą poczuć, że jest w nas miłość, wtedy oni, a wraz z nimi cały świat, przybiegną do nas. Ale kiedy jest wśród nas nienawiść, wtedy nią emanujemy i to samo od nich otrzymujemy.

W Kol Mevaser jest o tym napisane: „To jest wzajemna gwarancja, nad którą Mojżesz tak ciężko pracował przed śmiercią: zjednoczyć dzieci Izraela. Cały Izrael jest swoim własnym gwarantem [odpowiedzialnym za siebie], co oznacza, że ​​kiedy wszyscy są razem, widzą tylko dobro”. Podobnie Binah LeItim stwierdza: „Podstawą niegodziwości złego Hamana… jest to, co zaczął oznajmiać: „Istnieje pewien lud rozsiany poza granicami i rozproszony” itd. Ujawnił swoją pogardę mówiąc, że ten naród zasługuje na zniszczenie, ponieważ rządzą nim podziały, wszyscy są skłóceni i gotowi do walki, a ich serca są daleko od siebie. Jednakże wskazał na źródło uzdrowienie przed ciosem [podjął środki zapobiegawcze] … przyspieszając Izrael do zjednoczenia i … bycia jednością, jak jeden człowiek, i to ich uratowało, jak w wersecie: „Idźcie, zgromadźcie razem wszystkich Żydów. „”

W związku z tym, gdy się zjednoczymy, zobaczymy, jak świat zmieni na lepsze swoje nastawienie do nas. Co więcej, zobaczymy, że nasze nadzieje na pokój i dobrą przyszłość są w naszych rękach, a jedyne, co musimy zrobić, to nauczyć się uruchamiać naszą tajemną moc: wewnętrzną jedność. W rzeczywistości, pokój zaczyna się w nas.

Źródło: https://bit.ly/3pP4bAl


Moje myśli na Twitterze, 16.05.2021

Izraelska operacja antyterrorystyczna powinna przede wszystkim, obejmować zjednoczenie narodu izraelskiego – jest to strategiczna odpowiedź na terror islamistów. Od niego zależy ostateczny wynik wojny.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 08.07.20

Naprawa wszystkich problemów polega na wzniesieniu się ponad wszystkie różnice między nami i połączeniu się. Tak osiągamy duchowy świat. Wszystkie problemy, które ujawniają się teraz i jeszcze odkryją się w przyszłości, dane są tylko po to, aby zobowiązać nas do wzniesienia się ponad nasz egoizm. Ale po co czekać na cierpienia…?

Demonstracje i pogromy w Ameryce tylko pogorszą sytuację samych Afroamerykanów. Pomóc może tylko zbliżenie. Pod tym względem Ameryka jako współczesny Babilon, a przede wszystkim jej Żydzi powinni dawać przykład zbliżenia. W przeciwnym razie będą gromić ich: gniew (egoizm) czarnych i białych spadnie na Żydów!

Koronawirus jest narzędziem, dzięki któremu Natura popycha nas w kierunku właściwego połączenia. On pokazuje, do jakich konsekwencji doprowadza niewłaściwe zbliżenie, kiedy myślimy tylko o sobie. Ale jeśli będziemy ochraniać się maskami nie dla siebie, ale aby nie zarazić innych, wirus zniknie!

@Michael_Laitman


Antysemityzm: pauza z powodu koronawirusa zakończona

Zanim COVID-19 szturmem opanował świat, gazety bardzo często skupiały się na temacie globalnego szerzenia się antysemityzmu. Koronawirus wprowadza ludzi w tryb przetrwania, a kiedy jesteś zajęty ratowaniem swojego życia i swoich bliskich, nie starcza sił na nienawiść.

Ale teraz wydaje się, że przerwa w antysemityzmie prawie się skończyła i wraca nienawiść do Żydów. Od samego początku oczywiste było, że Żydzi nie powinni pokładać nadziei w wirusach, że oszczędzą im gniewu narodów, ale widok powrotu antysemityzmu jeszcze przed szczytem pandemii jest z pewnością powodem do niepokoju.

Zgodnie z oceną ekspertów i ekologów badających sytuację w dzień i w noc na całym świecie, wybuch jest produktem naszego egoizmu. Nasza chciwość, poszukiwanie profitów i wykorzystywanie przyrody oraz siebie nawzajem wyczerpały zasoby Ziemi, wypędziły zwierzęta z ich naturalnych środowisk w stronę niezdrowej bliskości z ludźmi, a także zepchnęły dziesiątki milionów ludzi poniżej progu dochodów, który pozwala utrzymać właściwe zdrowie. Jest to wylęgarnia wszelkiego rodzaju zarazków, biologiczna bomba czekająca na wybuch.

Mówiąc prościej, nasze ego wyczerpało planetę, wytrąciło ją z równowagi, a teraz planeta odzyskuje ster i przywraca równowagę naszym kosztem. To nie jest zemsta, ale akt przywracania równowagi.

Wina po stronie CEO

Jeśli koronawirus czegoś nas nauczył, to tego, że nie możemy tańczyć tylko do melodii naszych ego; musimy to zrównoważyć. Jak to zrobimy?

Odpowiedź na to pytanie rozwinąłem dokładnie w moich książkach Like a Bundle of Reeds: Why Unity and Mutual Guarantee Are Today’s Call of the Hour and in my latest publication, The Jewish Choice: Unity or Anti-Semitism: Historical facts on anti-Semitism as a reflection of Jewish social discord. Krótko mówiąc, antysemici obwiniają nas o wszystko, co jest nie tak ze światem, ponieważ czują, że mamy kontrolę, więc wszystko, co jest z nim nie tak, spowodowane jest przez nas. W ten sam sposób, jak obwiniasz prezesa firmy, gdy nie działa ona dobrze, antysemici obwiniają Żydów, gdy świat dobrze sobie nie radzi. Dzisiaj według ADL i wielu innych organizacji pozarządowych monitorujących nienawiść do Żydów, ogromna i wciąż rosnąca liczba ludzi na świecie jest antysemicka. Połącz to z faktem, że świat rzucił pandemię na ludzkość, i już powstaje burza będąca poważnym zagrożeniem dla Żydów na całym świecie.

Pojedyncze głosy wrzeszczące z pogranicza Lewicy i Prawicy, że Żydzi są winni za wszystko, to krople, które przychodzą przed deszczem. Ale na bardzo bliskim horyzoncie chmury są ciemne, ciężkie i naprawdę groźne.

Znalezienie schronienia w sobie

Żydzi mają jeszcze czas. Przerwa jeszcze się nie skończyła. Ich schronienie jest jak zawsze w jedności. To znaczy jedność, zawsze była i zawsze będzie ich baldachimem, ich schronieniem przed burzą. Każdy żydowski przywódca od czasów Abrahama, Izaaka i Jakuba wzywał Żydów do zjednoczenia się w celu uniknięcia nieszczęścia.

Jednak szczególnie dzisiaj, nasza jedność nie może być tylko dla nas samych. Nie tylko my potrzebujemy jedności; cały świat tego potrzebuje. My, Izrael jesteśmy obwiniani za zniszczenie świata przez egoizm; dlatego jesteśmy tymi, którzy muszą wskazać drogę wyjścia, jednocząc się ponad naszym własnym ego. Jeśli zjednoczymy się i staniemy się wzorem do naśladowania w jedności, będziemy nowoczesną wersją „światła dla narodów”, wzorem, którego potrzebuje dziś świat.

Z powodu zniewolenia świata przez egoizm, kto lepiej od nas może pokazać drogę do wolności w czasie Paschy? Jeśli jednoczymy się, aby wzajemnie pomóc sobie wznieść się ponad nasze ego, jest to jedyny przykład, który świat musi zobaczyć. Oto, dlaczego jedność jest dla nas tak cenna i dlatego jest naszą jedyną nadzieją.

Źródło: https://bit.ly/3f3wyEI


Narodzie Izraela, zjednoczcie się, zanim będzie za późno

Każdy okres przed wyborami jest okropny, tak też jest w przypadku Izraela – w marcu Izraelczycy udadzą się do urn, aby wybrać premiera. Rozłam osiągnął najwyższy dotąd poziom, celebrowana jest wzajemna pogarda, wszyscy zmierzają w przeciwnych kierunkach, mając tylko jeden wspólny cel – oczernić przeciwnika. Różnica między nami a innymi narodami polega na tym, że samo istnienie Izraela zależy od jego jedności, w ten sposób może obronić się przed wszystkimi złymi siłami, które chcą go unicestwić, w tym siły pochodzące z Ameryki.

Jedynym okresem, do którego można porównać to co się teraz dzieje, aby częściowo odczuć mroczność sytuacji, jest czas przed zniszczeniem Drugiej Świątyni – dni niepohamowanej nienawiści, dni wstrętu i odrzucenia, dni, które przyciągają negatywne siły do budowania podziałów między naszymi ludźmi.

Tak długo, jak nie uda nam się wspólnie, z całej siły skręcić kierownicy na właściwy tor, pogłębiające się podziały sprowadzą nas po śliskim zboczu do prawdziwej katastrofy, nie mniejszej niż zniszczenie naszego społeczeństwa. Za obecną administracją USA stoją ekstremistyczne siły, których ambicją jest zniszczenie Izraela, chcą zmieść nas z powierzchni ziemi i narzucić ideały przeciwne tradycji judeo-chrześcijańskiej. Będzie się roić od sługusów tych sił, będą z radością podpisywać się w imieniu władzy, aby unieważnić podstawy prawne Państwa Izrael – będą składać podpisy nie jedną, ale obiema rękami!

Dlatego, jeśli nie opamiętamy się i nie zdamy sobie sprawy, jak pogrążeni jesteśmy w społecznym szlamie i ego, które zachęca nas do chorego zła – sytuacja ulegnie pogorszeniu i zostaną ujawnione niszczące siły. W najlepszym przypadku kilku Izraelczyków będzie mogło uciec stąd z biletem w jedną stronę.

W tej administracji jest twardy wewnętrzny rdzeń, który jest pewny swojej pozycji i silnej woli, a ponadto jest on wspierany przez wielu amerykańskich Żydów, którzy niczego nie nauczyli się z najciemniejszego okresu narodu żydowskiego. Historia się powtarza.

Ale gdy to zagrożenie się rozwija, również rozwiązanie częściowo się ujawnia. Nasz przyszły los zależy od tego, czy umiemy właściwie skupić najpotężniejszą, utajoną siłę narodu żydowskiego: połączyć się jako jeden człowiek z jednym sercem, ponad siłami podziałów i konfliktów między nami. Znalezienie się nagle twarzą w twarz z groźnymi siłami, które zbliżają się do nas, może nas pobudzić i wzmocnić do zbudowania i umocnienia więzi miłości między nami, ponad wszelką nienawiścią, która nas dzieli.

Połączenie między nami uratuje nas i cały świat. Zgodnie z przełomową starożytną księgą Kabały, Księgą Zohar, która wyjaśnia tajemnice Tory: „Izrael jest sercem całego świata, tak jak organy ciała nie mogłyby istnieć na świecie nawet przez chwilę bez serca, tak narody nie mogą istnieć na świecie bez Izraela”. Dlatego lud Izraela musi funkcjonować jak serce, które przestrzega prawa miłosnej więzi i przekazuje ją światu – innymi słowy, działa jak światło dla narodów.

Izraelska miłość braterska wywołuje pozytywną siłę – najwyższą siłę ponad wszystkimi naszymi małymi indywidualnymi siłami – ze zdolnością neutralizowania wszelkiego zła. Ta moc koryguje, prostuje, porządkuje i organizuje rzeczywistość w sposób integralny i akceptowalny dla każdego. Tylko Jemu możemy ufać, tylko na Nim możemy się oprzeć; to jest krótka i dobra droga. Długą i potworną drogą byłoby zignorowanie znaków ostrzegawczych i wezwania do jedności między nami – pochodzących od siły, która jest fundamentem narodu Izraela od niepamiętnych czasów – i pozwolenie, by nienawiść niszczyła naszą spójność aż do załamania naszego fundamentu.

Trump zakończył swoją kadencję prezydenta. Rozpieścił naród Izraela, dał nam miliardy na podpisanie umów z państwami Zatoki Perskiej i nie tylko, ale użyliśmy tych darów, aby wzmocnić naszą dumę, usprawiedliwiając się, że musimy się jej trzymać. Z drugiej strony Biden, a za nim Obama działają według sztywnej linii. Z pomocą Iranu i pozostałych wrogich krajów na Bliskim Wschodzie, ich nacisk rzeczywiście uczyni nasze życie gorzkim.

W czasach Trumpa była szansa, abyśmy się obudzili, doszli do siebie, pozytywnie wpłynęli na siebie nawzajem bez potrzeby ciosów, by doprowadzić nas do jedności, ale straciliśmy szansę aby to zrobić oddziałując delikatnie. Teraz, wraz z nową administracją, pole sił się zmieniło, a wyzwania będą rosły. Jak jest napisane: „Niszczycielowi udzielono pozwolenia”.

Odtąd nawet miliony zaprzysiężonych proizraelskich Amerykanów, którzy głosowali na Trumpa, będą stopniowo gromadzić się w głównym nurcie, dołączać do przeciwnej linii i porzucać poparcie dla Izraela. Ci ludzie są z natury nie mniej antysemiccy niż inni, a teraz, kiedy nie muszą walczyć o swoją partię, nie będą też walczyć o nas. Dlatego izraelska linia musi być ostra i bezkompromisowa: odniesiemy sukces tylko wtedy, gdy połączymy się ponad naszymi różnicami, obejmując wszystkie sektory i włączając małe strumienie w naszym społeczeństwie. Osiągniemy sukces tylko wtedy, gdy miłością pokryjemy wszystkie zbrodnie – bez wyjątku – z oddaniem. Tylko w ten sposób będziemy w stanie pokonać tych, którzy chcą nas zniszczyć.

Właśnie teraz, gdy wszystko wokół nas pęka, rozpada się i jest na skraju zniszczenia, nadszedł czas i konieczność na nasze połączenie i zjednoczenie, ponieważ objawienie zła musi poprzedzać objawienie dobra. Z najgorszego miejsca, w którym znalezienie wspólnej płaszczyzny wydaje się niemożliwe, wyrośnie dobro.

Wszelkie siły zła przeciwko Izraelowi można odwrócić na lepsze, a odwrócenie zależy tylko od jedności między nami. Jeśli wiemy, jak zjednoczyć się i być jednością, sprzymierzymy się z siłą wspomagającą, która pomoże nam na naszej drodze do pozbawienia mocy wroga i wypełnienia naszego przeznaczenia na świecie.

Źródło: https://bit.ly/3anqpTY


Moje myśli na Twitterze, 04.02.2021, cz. 1

Fakt, że euro-szczepionka nie działa, zwłaszcza w Izraelu, stawia Izrael przeciwko UE – i szybko pomoże uświadomić sobie, że rozwiązanie problemu jest w Żydach, jako nosicielach metody naprawy człowieka-społeczeństwa-świata. Teraz wszystko, co się dzieje, ma na celu zidentyfikowanie EGO jako istoty problemu…

Ponieważ celem pandemii jest popchnięcie świata do skorygowania egoizmu, wirus nie zniknie. Żydzi będą cierpieć najbardziej, dopóki nie uświadomią sobie swojej misji – dać światu przykład zjednoczenia na sobie. Tylko wtedy problemy świata odejdą, nadejdzie era Wybawiciela (od ego) i spełnią się proroctwa.

@Michael_Laitman


Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu nie spełnia swojego celu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, który przypada 27 stycznia, jest zawsze dobrą okazją do przewidywań i podsumowań dotyczących trendów antysemityzmu na świecie i ten rok nie jest wyjątkiem. W tegorocznym raporcie, opublikowanym przez Izraelskie Ministerstwo ds. Diaspory, podkreślono pozytywny fakt, że poza Izraelem nie dokonano żadnych śmiertelnych ataków na Żydów, choć głównie dlatego, że ataki zostały udaremnione lub zostały przeprowadzone, ale zakończyły się urazami, czasami bardzo poważnymi, ale nie ofiarami śmiertelnymi.

Jednocześnie raport podkreśla, że ​​żydowskie życie w Europie utrudniają zakazy koszernego uboju i innych żydowskich zwyczajów. W istocie, kraje europejskie mówią Żydom, że są tam niechciani. W Stanach Zjednoczonych społeczność żydowska przyzwyczaja się do atmosfery podobnej do tej panującej w Europie, a dziewięciu na dziesięciu Żydów jest zaniepokojonych rosnącym tam antysemityzmem. Ale być może przede wszystkim antysemityzm internetowy stał się wszechobecny, a teorie spiskowe przeciwko Żydom rozprzestrzeniały się jak ogień, gdy pojawiają się negatywne wydarzenia, a rok 2020 miał ich mnóstwo.

Jest to bardzo szczegółowy raport, obejmujący ponad 140 stron. Ale wszystkie szczegóły w nim zawarte nie ukryją faktu, że jest to bez znaczenia. Niczego nie rozwiązuje, niczego nie zmienia i nie służy nikomu innemu niż ludziom, którzy go napisali. A ponieważ ten raport niczego nie zmienia, jego autorzy mogą być pewni, że w przyszłym roku będą mieli pracę przy opracowaniu kolejnego takiego „niepokojącego” raportu, który będzie równie (nie) skuteczny.

Przez ostatnie dwa tysiąclecia, od zrujnowania Drugiej Świątyni, winiliśmy świat za nasze nieszczęścia, podczas gdy sami nie zrobiliśmy nic, aby je rozwiązać. Zamiast tego liczymy, ile razy byliśmy torturowani, wydalani i eksterminowani. Ale przez ostatnie dwa tysiąclecia dokumentowanie okrucieństwa narodów wobec nas nie przyniosło żadnego efektu, aby to okrucieństwo osłabić.

Nasi przodkowie tacy nie byli. Nie obwiniali Nabuchodonozora, króla Babilonu, za upadek Pierwszej Świątyni, chociaż to on był najeźdźcą, który ją zniszczył. Podobnie nasi przodkowie nie zrzucili winy na Tytusa, dowódcy legionu rzymskiego w Jerozolimie, za ruinę Drugiej Świątyni. Winę za obydwa zniszczenia – z których drugie pod wieloma względami było równie przerażająca jak Holokaust – wzięli na siebie i własne przewinienia względem siebie nawzajem.

Chociaż nasi przodkowie wiedzieli, że Tytus naruszył mury Jerozolimy i wygnał ludzi, napisali, że Świątynia została zrujnowana z powodu nieuzasadnionej nienawiści, ponieważ nienawidziliśmy się bez powodu. Nawet kilka lat później wielki Rabin Akiwa, którego uczniowie napisali Misznę i Księgę Zohar, nauczał, że „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” jest istotą Tory. Niemniej jednak od tego czasu kultywujemy opowieść o byciu ofiarą, że to nie nasza wina, że ​​jesteśmy dręczeni, wyrzucani i mordowani. Dlaczego narracja jest inna? Czy Nabuchodonozor i Tytus nie wypędzili nas i nie zamordowali? Z całą pewnością tak, więc dlaczego nasi przodkowie zrzucili winę na nas, a nie na nich?

Podstawowa różnica między dzisiejszymi Żydami a ówczesnymi Żydami polega na tym, że nasi przodkowie, zarówno przywódcy, jak i zwykli ludzie, wiedzieli, dlaczego należeli do narodu żydowskiego. Wiedzieli, że bycie Żydem nie oznacza powierzchownego przestrzegania zwyczajów, ale raczej przysięgę, zobowiązanie do bycia wzorem do naśladowania. Wiedzieli, że bycie Żydem oznacza dążenie do kochania bliźniego jak siebie samego, wpojenia wzajemnej odpowiedzialności wewnątrz narodu i dawanie światu przykładu jedności ponad podziałami. Wtedy także dzieliły nas niezliczone spory, tak jak dziś. Ale wtedy wiedzieliśmy, że musimy utrzymać jedność naszego narodu ponad rozpadlinami.

Nasi przodkowie wiedzieli, że musimy projektować jedność, a jeśli tego nie zrobimy, obcy władcy przyjdą i nas ukarzą. My natomiast nie zastanawiamy się nad jednością, a kiedy przychodzą obcy władcy i nas karzą, obwiniamy się nawzajem za to, nie zdając sobie sprawy, że czyniąc to, wzmacniamy i ośmielamy naszych ciemiężców.

Nic się nie zmieniło od czasu powstania naszego narodu. Wciąż dostajemy baty, gdy walczymy ze sobą i odnosimy sukces, gdy się jednoczymy. Dopóki nie nauczymy się tej lekcji, organizacje i urzędy będą nadal publikować bezsensowne raporty, o które nikt nie dba, oprócz ludzi, którzy zarabiają na życie, pisząc je. Te raporty nie zapobiegną następnemu kataklizmowi, ale nasza jedność tak. Wybór, jak zawsze, należy do nas.

Źródło: https://bit.ly/3oWXA4V


Czego świat oczekuje od Żydów?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rozumiemy, że Żydzi są wyjątkowym narodem, jest im dana wielka siła. A dlaczego została im ona dana?

Odpowiedź: Żydzi nie są narodem, ale zgromadzeniem wszystkich narodów świata. Przecież do Abrahama, który żył w Starożytnym Babilonie dołączyli przedstawiciele każdego z 70-ciu narodów, którzy zamieszkiwali na tej części ziemi.

Wszyscy oni zgodzili się w zjednoczeniu odkryć Stwórcę i wyjść z kryzysu, który powstał w wyniku nienawiści, która wybuchła między wszystkimi małymi narodami.

Dlatego Żydzi są zbiorem 70-ciu narodów świata, które zjednoczyły się między sobą. I jeśli one dzisiaj będą mogły ponownie się zjednoczyć i ujawnić w sobie właściwość Stwórcy, to tym przekażą możliwość całemu światu.

A na razie cały świat instynktownie nienawidzi ich za to, że posiadają metodę zjednoczenia, ale jej nie realizują. Narody świata podświadomie czują, że Żydzi mają jakąś tajemnicę, którą ukrywają. Jest to bardzo przydatna i potrzebna wszystkim rzecz i oni to mają.

Z programu „Zapytaj kabalistę”, 20.03.2019