Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Smutek po Jerozolimie – smutek po rozbitej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPowiedziano: „Każdy, kto opłakuje Jerozolimę, dostąpi ujrzenia jej radości”. Oznacza to, że należy modlić się za wspólnotę. Ale o co prosić, skoro wspólnota nie ma pragnienia do duchowości? Chodzi o to, że wszystkie pragnienia istniejące we wspólnocie, należą do człowieka pracującego nad naprawą.

Pragnienia znajdują się wewnątrz narodu, natomiast intencje powinien rozwijać kabalista. Pragnienie i intencja to dwie różne kategorie, nie znajdują się w tym samym miejscu. Kiedy kabalista pracuje z ekranem, ograniczeniem, odbitym światłem, wówczas pragnienia zaczynają się porządkować i zmieniać, zgodnie z intencją, z jaką pragnie z nich korzystać.

Intencja nazywana jest głową, a pragnienie – ciałem. Pracujemy nad „głową”, nad intencją, aby odpowiadała ciału, i wtedy będziemy mogli posługiwać się „ciałem”, czyli pragnieniami. Jeśli taka zgodność istniała a następnie zanikła – oznacza to zburzenie (Świątyni). Ale jeśli zgodność między intencją a pragnieniem zostaje przywrócona, oznacza to zbudowanie duchowego parcufa, jego narodziny.

Naczyniem jest intencja dla obdarzania. Cala naprawa polega na osiągnięciu właściwej intencji. Pragnienia już istnieją, ale po prostu nie są prawidłowo uporządkowane i nie są zaopatrzone we właściwą intencję. Nowe pragnienia nie powstają. Rozbicie, ograniczenie, ukrycie – wszystko to dzieje się po to, abyśmy mogli rozpoznać pragnienia i zacząć je łączyć. Tak jak dziecko rodzi się i zaczyna rosnąć, tak i my naprawiamy rozbicie i rozwijamy swoją duszę.
* * *
Pracujemy nad intencją, aby uczynić ją intencją obdarzania, skierowaną na sprawienie zadowolenia Stwórcy. Aby obdarzać Stwórcę należy skoncentrować właściwą intencję i spośród rozbitych pragnień wybrać te, które będą mogły działać pod jej kierunkiem. Z tego budujemy duchowy parcuf, miarę naszego obdarzania.

Dlatego doszło do rozbicia i przygotowań do naprawy, które nastąpiły nie z naszej winy. Nie ma w tym prawie żadnej naszej pracy. Wygnanie egipskie, pustynia, zburzenie Pierwszej Świątyni, wygnanie babilońskie, następnie Druga Świątynia, która również została zburzona, i wyjście na to ostatnie wygnanie – jak mogło się to wszystko wydarzyć?!

Było to po prostu przygotowanie dokonane z góry. A teraz pozostaje nam tylko dokonać ostatecznej naprawy. Tylko ona zalicza się do pracy człowieka, a wszystko pozostałe było jedynie przygotowaniem.

Z lekcji na temat „Dziewiąty Awa”


Etapy odkrywania nauki Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманGłębia duchowego poznania jest określana przez głębię naprawionego pragnienia. Z każdym nowym pokoleniem do świata zstępują coraz bardziej „grube” egoistyczne dusze.

Dlatego kabaliści żyjący przed Ari (XVI wiek) posiadali mniejszy egoizm i dlatego nie mogli w nim odkryć wszystkich elementów stworzenia w ich pełnych szczegółach, takich pojęć jak ekran (masach), C“A, C“B i O“CH. (Cimcum Alef, Cimcum Bet, Or Chozer)

Posługiwali się tymi duchowymi siłami, ale ich pochodzenie i sposób działania nie były dla nich do końca jasne i dlatego nie potrafili ich dokładnie opisać, wyrazić. To tak, jakbyśmy widzieli obraz i potrafili go nawet namalować, ale nie wiedzieli, w jaki sposób kolory rozkładają się na widmo barw, jaką długość fali ma każdy kolor, jak on oddziałuje na nas i przekształca się w odczucia.

Jeśli brakuje grubości pragnienia, nie jest możliwe dotarcie do przyczyn i wyjaśnienie, w jaki sposób światło łączy się z pragnieniem. Ari był pierwszym, który dzięki swojej wyjątkowej duszy, odkrył w całej głębi różnicę i związek między prostym światłem i odbitym światłem.

Ponadto rozpoczynała się epoka Mesjasza, i w świecie zaczynały ujawniać się dusze, wymagające naprawy. Wcześniej był okres wygnania, kiedy egoizm nie przejawiał się jeszcze w formie gotowej do naprawy. Dlatego mówi się, że wszyscy kabaliści przed Ari objaśniali Kabałę od strony prostego światła (kabała RAMAKA), natomiast Ari wyjaśnił Kabałę od strony odbitego światła (kabała Ari).

Baal HaSulam kontynuował metodę Ari i uczynił ją odpowiednią do praktycznego zastosowania.

Z lekcji według księgi „Owoce mądrości”, 08.10.2009


„Stworzył Torę jako przyprawę”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedziano: „Stworzyłem zły początek i stworzyłem Torę jako przyprawę do niego”. Zły początek – to stworzenie. Co oznacza „stworzył Torę”?

Odpowiedź: Pytasz: Uczymy się, że Stwórca stworzył zły początek i stworzył również Torę. Co w takim razie oznacza stworzenie Tory?

Z drugiej strony, napisano, że Stwórca stworzył światło i stworzył ciemność. Stworzenie („brija”) oznacza oddzielenie („bar”) od stopnia, odnosi się to do ciemności. Jeśli Stwórca stworzył ciemność, to dlaczego używa się tego samego słowa w odniesieniu do Tory „stworzyłem Torę jako przyprawę”?

Wyrażenie „stworzyłem Torę jako przyprawę” oznacza Torę nie w jej dosłownym znaczeniu, a jako środek naprawy, ponieważ jest to już naprawa, zawarta wewnątrz pragnienia otrzymywania. Chodzi o to że w tym pragnieniu działa światło, które zmienia pragnienie otrzymywania w intencję obdarzania.

Wówczas rezultat działania z otrzymywania dla obdarzania jest taki, że samo działanie upodabnia się do światła. Zatem nie chodzi po prostu o Torę, lecz o jej działaniu wewnątrz pragnienia otrzymywania. Dlatego także o Torze mówi się żę została stworzona, ponieważ jest to coś nowego.

Dlaczego jest to coś nowego? Ponieważ samo światło jest przyjemnością i stworzyło pragnienie otrzymywania przyjemności. Ale ponieważ światło jest również pragnieniem obdarzania, budzi w pragnieniu otrzymywania uczucie wstydu.

Najpierw Stwórca częstuje mnie przysmakami, a następnie, w sytuacji niezwiązanej z poprzednią, pokazuje mi, że to właśnie On wszystko przygotował dla mnie i uczynił to dla mojego dobra, wzbudzając we mnie wstyd, poczucie niezręczności i podobne odczucia. I to samo w sobie jest już stworzeniem.

Wielokrotnie mówiłem, że wstyd sam w sobie jest stworzeniem i stanowi rezultat działania światła. To właśnie nazywa się „stworzyłem Torę jako przyprawę”, ponieważ za jej pomocą pragnienie otrzymywania przechodzi naprawę, a to właśnie nazywa się przyprawą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


ARI (Raw Icchak Luria), człowiek Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule Baala HaSulama „Przedmowa do Księgi Panim Meirot”, p. 8: Mędrcy powiedzieli: „Nie ma pokolenia, w którym nie byłoby Abrahama, Icchaka i Jakuba”. Jednakże ten człowiek Stwórcy: Raw Icchak Luria, podjął trud i przekazał nam wiedzę, pomnażając ją, oraz przewyższając swoich poprzedników. Gdybym tylko potrafił to wyrazić, wysławiał bym dzień, w którym objawiła się jego mądrość, niemal tak jak dzień darowania Tory. Brakuje słów aby wyrazić znaczenie jego duchowej pracy dla nas.

Rzeczywiście, cała metoda naprawy przyszła do nas od ARI. Zrealizował wszystko, co zostało przygotowane przez wszystkich poprzednich kabalistów. Dusza ARI zajmuje w ogólnym systemie dusz takie miejsce, że od niego i dalej Światło zaczyna oddziaływać na wszystkie dusze, prowadząc je do Ostatecznej Naprawy (Gmar Tikun).

Przed ARI cały rozwój przebiegał przez stopnie 0, 1, 2, 3. Dopiero ARI, dzięki swoim naprawom w systemie dusz, wkracza w czwarty etap i zaczyna budować pierwotną Malchut w jej ostatecznej formie. Jest on sfirą Jesod (ostatnią przed Malchut) dlatego nazywany jest Masziach ben Josef (Josef oznacza sfirę Jesod), po której rozpoczyna się już naprawa samej Malchut.

Wszystkie wcześniejsze dusze należały do etapu przygotowującego do naprawy. Dopiero od czasów ARI, rozpoczyna się ogólne przebudzenie wszystkich dusz. Oczywiście jest to proces, trwający setki lat, jednak ARI otworzył drogę światłu, z poprzednich trzech stopni do ostatniego, czwartego i rozpoczyna się naprawa!

Masziach to odkrycie światła w ogólnym systemie dusz. To światło poprzez Jesod wchodzi do Malchut. ARI otwiera bramy dla światła i dlatego zwany jest Masziach ben Josef. Masziach jest siłą naprawy. ARI wyraża tę siłę, która przechodzi przez jego duszę.

Znajdując się w ogólnym systemie, dokonuje napraw w swojej duszy, i odtąd poprzez nią światło przepływa do Malchut i oddziałuje na wszystkie dusze. Teraz jednak od nas zależy przygotowanie naszych dusz do wzniesienia z Malchut do Biny. Ten proces należy już do naprawy Malchut – Masziach ben Dawid.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Panim Meirot”


Naprawiając swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманZajmując się pracą duchową, coraz bardziej rozpoznajemy różne stany, wobec których wcześniej byliśmy absolutnie obojętni i których po prostu nie wychwytywaliśmy naszym nierozwiniętym szóstym zmysłem.

Teraz, gdy szósty zmysł zaczyna się rozwijać w każdym z nas, nawet jeśli nie osiągnął jeszcze takiego progu wrażliwości, przy którym otwiera się w pełni na duchowość, to mimo wszystko odczuwamy w nim różnego rodzaju zmiany. Nabrzmiewa on od obecności ogromnej różnorodności wszelkich rozróżnień i właściwości.

To nazywa się duszą, którą dosłownie rozwijamy poprzez swoje działania. Jedynie w świadomym rozwijaniu duszy, człowiek ma wolność wyboru i sam musi dokonać tego wyboru. Wyższe Światło z góry nie przyjdzie do ciebie, jeśli sam nie zapragniesz, aby przyszło i naprawiło twoją duszę, czyli nadało jej wewnętrzne rozpoznania (awchanot) oraz obdarzyło cię wrażliwością, która pozwoli ci odczuwać duchowy świat.

To światło będzie posyłać ci cierpienia, abyś odczuwał coraz większy brak duchowości. Nigdy jednak cię nie naprawi, jeśli najpierw nie wzniesiesz modlitwy, nie poprosisz o odczucie duchowości, zbliżenia się do niej, a następnie upodobnienia się do niej właściwościami i zlania się z nią.

Dusza nie może się rozwijać bez intensywnej pracy samego człowieka. Na czym więc polega ta praca? Na prośbie, na tym, co nazywa się modlitwą, wzniesieniem MAN, w odpowiedzi na którą otaczające światło naprawia duszę. I w miarę tego, co naprawiasz, zgodnie z tymi właściwościami, które rodzą się w twojej duszy, zaczynasz odpowiednio do nich postrzegać właściwości Stwórcy.

Jeśli naprawiłeś choćby jedno z 620 właściwości duszy, to w tej naprawionej właściwości odczuwasz Stwórcę. Wypełniając przykazanie, dokonując działania odpowiadającego tej naprawionej właściwości, łączysz się tym samym ze Stwórcą, odczuwając, że On napełnia twoją właściwość, czyli światło napełnia kli – naprawioną część duszy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


Człowiek z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманWięź ze Stwórcą nazywa się wiarą. Na ile potrafię połączyć się z Nim – to kryterium we mnie nazywa się miarą wiary. Co to oznacza? Moja więź ze Stwórcą może istnieć tylko pod warunkiem, że pragnę Go obdarzać, inaczej jest to niemożliwe, nie ma innego rodzaju więzi. Musi ona być skierowana w tym samym kierunku, w jakim On jest związany ze mną.

Będę mógł Go obdarzać tylko pod warunkiem, że zacznę Go odczuwać, czyli poczuję Jego światło, które przyjdzie do mnie i mnie naprawi. O tym pisał Rabasz, gdy podczas nauki postanawiam osiągnąć „liszma”, czyli pragnę osiągnąć obdarzanie, wówczas przychodzi do mnie wyższa siła, która mnie zmienia, czyniąc ze mnie człowieka.

Co to znaczy człowiek? Tę miarę obdarzania, którą osiągam w odniesieniu do Stwórcy, a nie względem ludzkości, nazywa się „człowiekiem”. Człowiek – to stworzenie, siła, którą w sobie rodzi i którą kieruje na ustanowienie więzi ze Stwórcą. Dopiero dla tego, kto przechodzi machsom, stopień, który osiąga, jest właśnie miarą człowieka, jaka się w nim znajduje.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026


„Kroki Mesjasza”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówią, że ARI był Masziach ben-Josef. Co to znaczy?

Odpowiedź: Siła naprawy zwana Masziach ben-Josef („Mesjasz syn Józefa”) wykonuje przygotowania przed „przyjściem” (ujawnieniem) siły naprawy Masziach ben-Dawid ( „Mesjasza syna Dawida”). Josef wskazuje na sfirę Jesod, a Dawid – na Malchut. Jesod przygotowuje swój wpływ na Malchut, aby ją naprawić.

Masziach (Mesjasz) – to nie jest człowiek, nie sam ARI, nie jego ciało fizyczne, lecz jego nauka, metoda, siła. Jest to dusza, która działała w ogólnym systemie dusz, by utorować drogę dla światła i z jego pomocą oświecić wszystkie dusze.

Dusza ta stoi na drodze światła z góry w dół i łączy wyższe naprawione dusze przeszłych kabalistów z tymi duszami, które nie zostały jeszcze naprawione. Przyjmuje w sobie światło w jego wyższym obłóczeniu, przyobleka go odpowiednio do naszych dusz i rozprowadza po stopniach wyższych światów, przybliżając światło do naszych dusz.

Dlatego począwszy od ARI  dusze zaczęły masową naprawę – tak jak w czasach Baal Szem Towa, podczas powstania chasydyzmu. Od tamtego czasu ludzkość zaczęła rozwijać się duchowo. Gdyby nie ARI z jego metodyką, nie byłoby Baal Szem Towa z jego ruchem chasydyzmu, kiedy w narodzie powstało mnóstwo grup kabalistycznych. Bez Baal Szem Towa nie byłoby Baal HaSulama, a bez Baal HaSulama nie byłoby nas wszystkich studiujących obecnie Kabałę.

Etapy te zwane są „krokami Mesjasza” – czyli jest to rozwój metodyki i praktyki naprawy w celu jej ostatecznej realizacji. My zaś jesteśmy pierwsi, którzy realizują końcowy etap naprawy, ponieważ używamy siłę „Masziach ben-Josef”, aby osiągnąć ujawnienie siły „Masziach ben-Dawid” i naprawić samą Malchut – zgromadzenie wszystkich dusz – za pomocą wspólnego ekranu.

Pytanie: Czy w naszym świecie pojawi się człowiek ze szczególną duszą, który zrealizuje metodę naprawy i będzie się zwał Mesjasz synem Dawida?

Odpowiedź: Możliwe, że Mesjasz syn Dawida – to nasze wspólne pragnienie, które zrealizuje takie działanie, a nie jakaś szczególna jednostka. Interesują nas nie ludzie, którzy żyli w tym świecie: ARI, Baal HaSulam czy nawet Raszbi, lecz ich wpływ w ogólnym systemie dusz. Chodzi o duszę, która objawia nam światło naprawy.

My również działamy w podobny sposób: razem tworzymy system dusz, aby przyciągnąć światło z góry i przekazać je wszystkim nienaprawionym duszom. Wykonujemy działanie, które odnosi się już do Malchut Dawida.

Z lekcji według artykułu „Wprowadzenie do Panim Meirot”


„Po Twoich działaniach poznaję Ciebie”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jedną z zasad poznania wyższej siły jest zasada „po Twoich działaniach poznaję Ciebie”. Jak z niej korzystać?

Odpowiedź:Po Twoich działaniach poznaję Ciebie” oznacza, że muszę poznać działania Stwórcy na sobie.

Działanie Stwórcy – to wszystko, co dzieje się wokół mnie i we mnie. I w nich muszę odkryć Stwórcę, jako zarządzającego wszystkim…

Z lekcji w języku rosyjskim


„Przyjdź i zobacz” nowego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznaczają słowa: „Dzięki wysiłkom, włożonym w Torę, zasłużysz na odkrycie oblicza Stwórcy”?

Odpowiedź: Tora jest to metoda naprawy egoistycznego początku, jak powiedziano: “Stworzyłem zły początek, a wraz z nią, Torę jako narzędzie do jej naprawy”.

Uczę się po to, aby przyciągnąć do siebie z wyższych stopni ukryte tam światło – światło, które przywraca do swojego źródła, zawartego w Torze. Ponieważ mam nadzieję, że to światło mnie zmieni: da mi nowy rozum i nowe serce, wszystko stanie się nowe, do tego stopnia, że w ogóle nie rozpoznam siebie.

Ale najważniejsze w tym nowym „ja” będzie to, że odkryje mi się Stwórca. Oznacza to, że zacznie we mnie panować siła obdarzania i miłości. I dlatego „wkładam wysiłki w Torę”. Nie po to jednak, aby zdobyć abstrakcyjną wiedzę, lecz pragnąc nawiązać więź z badanym materiałem. „Poznać” oznacza ustanowić więź.

I wtedy odkrywa się we mnie siła obdarzania i miłości – właściwość Stwórcy, przez którą Go poznaję, jak powiedziano: „Po Twoich działaniach poznajemy Ciebie”. Nie poznajemy samej Jego Istoty, tak jak nie znamy istoty elektryczności, siebie samych ani powietrza. Znane są nam jedynie nasze wrażenia z tych zjawisk, które nazywamy elektrycznością, powietrzem, otaczającym światem.

Dlatego wyższa siła nazywana jest Stwórcą (bore), czyli „przyjdź i zobacz” (bo-re) jest to pewna właściwość, która odkrywa się we mnie. Tę formę, objawiającą się wewnątrz mojego pragnienia otrzymywania przyjemności, nazywam Stwórcą, ponieważ „przyszedłem i zobaczyłem” ją. A moim celem było sprawienie zadowolenia Stwórcy, poprzez to odkrycie.

Wkładać wysiłki w Torę” – oznacza robić wszystko, co jest w twojej mocy, postępując według rad kabalistów: uczyć się i pracować w grupie. Samo działanie polega na zebraniu grupy i zorganizowaniu w niej nauki. Wszystko pozostałe odnosi się do intencji.

Cały ten proces nazywa się wkładaniem wysiłku w Torę, zgodnie z zasadami: „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz”, a następnie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aby osiągnąć miłość do Stwórcy.

Zasady te opisują nie tylko studiowanie Tory, lecz ogólnie kierunek rozwoju całego stworzenia, wszystkich wyższych światów i naszego świata, wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami: ludzkością, naturą nieożywioną, roślinami i zwierzętami. Nie chodzi tu jedynie o Torę, którą ktoś studiuje, lecz o ogólną tendencję rozwoju całego stworzenia.

Z lekcji według „Przedmowy do TES”


Jak wznieść się ponad swoją dumę?

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek nie jest w stanie wznieść do Stwórcy prawdziwej wewnętrznej prośby samodzielnie, lecz tylko wtedy gdy otrzymuje siły od grupy, dlatego że ważność więzi ze Stwórcą, którą dostaje od grupy, jest większa niż siła jego własnej dumy.

W swoim zwykłym stanie człowiek, posiadający określoną dumę, nie może samodzielnie uświadomić sobie ważności więzi ze Stwórcą, ponieważ duma znajduje się w nim, niczym „faraon”, i nie można się jej pozbyć.

I tylko tak, jak jest powiedziane: “I jęczeli synowie Izraela z powodu tej pracy”, czyli wtedy gdy człowiek gromadzi wszystkie swoje siły i otrzymuje pomoc od grupy, może podnieść ważność więzi ze Stwórcą do takiego poziomu, że stanie się ona wyższa niż poziom jego własnej dumy.

I wtedy człowiek tłumi swoją dumę i zwraca się do Stwórcy z prośbą, aby Stwórca objawił mu się i dał mu siłę by naprawdę utrzymywać dumę pod swoją kontrolą. Nie ma innego sposobu, aby się od niej uwolnić, poza prawdziwą prośbą do Stwórcy, o danie mu w tym celu siły. Aby stworzyć w sobie prawdziwą prośbę pomaga jedynie grupa.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026