Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Podporządkować się grupie

каббалист Михаэль Лайтман Faraon (Paro) znajduje się naprzeciw Stwórcy, przeciwstawia się Mu, a między nimi jest Mojżesz – „punkt w sercu” w nas, o który toczy się spór między Faraonem a Stwórcą. Wszystkie nasze pozostałe pragnienia, powinny mu się po prostu podporządkować. Tak samo człowiek powinien podporządkować się grupie. Dlatego powiedziano, że w dniu wyjścia z Egiptu „staliście się dla Mnie narodem”. A wcześniej, jakby nie istniało jeszcze takie pojęcie, jak naród Izraela.

To wyjście, nabycie ekranu, zachodzi wewnątrz człowieka, gdy otrzymuje naprawę dzięki oddziaływaniu wyższego światła. Podczas wyjścia z Egiptu przychodzi światło GAR de- Chochma. Tylko takim silnym światłem można przygotować kelim, do wyjścia z pragnienia otrzymywania, co nazywa się przejściem przez Końcowe Morze.

Można to osiągnąć tylko poprzez zjednoczenie. Wielu przyjaciół zbiera się razem, jednoczy się, staje się „narodem”, czyli jednym wspólnym naczyniem, kli, i wtedy z góry przychodzi światło, które może wyprowadzić nas z Egiptu. Dlatego miłość między przyjaciółmi, połączenie, zdolność ustępowania sobie nawzajem, są absolutnie konieczne. Są niezbędnym warunkiem: aby pragnienie każdego, połączyło się z pragnieniami wszystkich pozostałych i stworzyło wspólne pragnienie, odpowiadające stanowi „Pesach“.

Pomniejszamy, podporządkowujemy nasze materialne egoistyczne pragnienia, zapominamy o wszystkich naszych drobnych kalkulacjach wobec siebie, wydzielamy i łączymy tylko nasze dążenie do duchowości, jednoczymy wszystkie nasze “punkty w sercach”, aby utworzyły jedno, wspólne kli, które będzie wystarczające, aby rzeczywiście wyciągnąć nas z niewoli egoizmu i zasłużyć na światło naprawy, przychodzące z góry.

Podczas wyjścia z Egiptu cała praca, którą człowiek wykonał, przez długie lata okresu przygotowań, zostaje zebrana, i następuje jej podsumowanie. Dlatego musimy się zjednoczyć i osiągnąć niezbędną miarę. I jeśli uda się nam to zrobić, światła Pesach, zarówno w materialnym, jak i w duchowym, wpłyną na nas tak, że naprawdę zbliżymy się do duchowości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026


Dzień Pamięci Holokaustu: doprowadzić świat do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci Zagłady (Holokaust) to szczególny, bardzo smutny dzień w historii narodu żydowskiego i całej ludzkości, ponieważ wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. W takim dniu należy porozmawiać o przyczynach tej tragedii i wyciągnąć wnioski płynące z tej lekcji, aby „uczynki ojców były znakiem dla synów”.

* * *
Nie ma nic poza wyższą siłą, dobrą i czyniącą dobro, która zarządza nami cały czas. Nie ma ani jednego działania, które wykraczałoby poza granice tego dobrego zarządzania. Dlatego, jeśli w naszym badaniu nie wzniesiemy się ponad naszą egoistyczną naturę i zaczniemy osądzać Stwórcę, wątpiąc w Jego dobre zarządzanie, to będziemy sami się oszukiwać. Wtedy każde nasze badanie nie przyniesie żadnej korzyści i doprowadzi nas do tej samej gorzkiej rzeczywistości, o której dzisiaj musimy mówić.

Stwórca odczuwa nasze uczucia. Jeśli jesteśmy zjednoczeni i radujemy się z tego, wtedy Stwórca się raduje. Nie ma własnych odczuć – znajduje się w nas, jak matka żyjąca swoim ukochanym niemowlęciem. Poprzez nasze połączenie tworzymy dla Stwórcy miejsce, w którym może istnieć. A jeśli nie jesteśmy połączeni, to nie ma miejsca dla Stwórcy i dlatego odczuwamy Jego działania w odwrotnej formie, jakby nie pochodziły od Niego. Każde działanie jest przez nas odczuwane zgodnie ze stopniem naszego zjednoczenia lub oddzielenia.

* * *

Stwórca żyje wewnątrz naszego wzajemnego połączenia. To połączenie musi nieustannie się rozwijać, zaczynając od pierwszego rozbicia, dokonanego przez Stwórcę, aż do końcowej naprawy, do całkowitego zjednoczenia. Dopóki nie pozostajemy w tyle względem swoich etapów naprawy, które musimy przejść, wszystko jest z nami w porządku. Jeśli jednak spóźniamy się, to znajdujemy się w złym stanie, który sami wywołaliśmy.

Jeśli w każdej chwili nie naprawiamy połączenia między nami, to odczuwamy różnice między pożądanym stanem i rzeczywistym. Załóżmy, że dzisiaj powinienem być naprawiony na 20% w swoim połączeniu z całą ludzkością, a osiągnąłem tylko 15% połączenia. Dlatego te -5% objawia się dla mnie jako nacisk, problemy. W istocie, są to te siły, które są przyzywane, aby przyspieszyć mój postęp, aby nadrobić opóźnienie, wyrównać różnicę między pożądanym a rzeczywistym stanem.

Siły te nie świadczą o dobroci ani o złu Stwórcy, a po prostu są naturalną konsekwencją pracy systemu, jak powiedziano: „Dane jest prawo, którego nie wolno przekroczyć”. Oznacza to, że należy oceniać nie po tym, czy jest nam przyjemnie czy boleśnie, lecz według tego na ile te siły, odkrywające się nam jako dobre czy złe, pomagają nam we właściwym postępie.

Stwórca nie życzy nam zla, ale istnieje prawo natury, wypełniając które, odczuwamy naszą więź, a naruszając, odczuwamy ból. Do takiego stopnia, że dzisiaj musimy wspominać o Holokauście – najtragiczniejszym wydarzeniu w historii narodu żydowskiego. I oczywiście, nie było to spowodowane przez Stwórcę, a przez ludzi, którzy byli zobowiązani do naprawienia połączenia między nimi i nie dokonali naprawy. Opóźnienie w naprawie było tak ogromne, że doprowadziło do straszliwego cierpienia.

Jakie lekcje możemy z tego wyciągnąć? Na drodze od Starożytnego Babilonu do dzisiejszych czasów, miało miejsce wiele takich tragicznych wydarzeń, i wszystko z jednej przyczyny. Ponieważ Stwórca jest uniwersalnym prawem natury, system pokazuje nam konieczność zjednoczenia. Ale my go nie słyszymy i nie śpieszymy się, by usunąć opóźnienie, i otrzymujemy związane z tym konsekwencje. W istocie, sami je wywołaliśmy i nie możemy obwiniać Stwórcy.

Istnieją znane nam warunki, ale ich nie spełniamy, i przez to przyciągamy na siebie siły, które popychają nas bardziej surowo i stanowczo do celu. Na przestrzeni całej historii, towarzyszyło nam napięcie i nieszczęścia: wygnania, niewola w Egipcie, wędrówka po pustyni, zburzenie Świątyni. Jednak Holokaust to zupełnie szczególny stan.

Naród Izraela, w swoim historycznym rozwoju, osiągnął już konieczność czwartego stopnia zjednoczenia w duszy Adama Riszon, ale go nie zrealizował. I dzisiaj również nie wypełniamy tego celu, więc czego możemy się spodziewać? Tylko stanów jeszcze gorszych niż te, które już były. Musimy uczyć się na historii, aby nie powtarzać tych samych stanów.

Po Babilonie i Egipcie spadają na nas cios za ciosem, w każdej chwili, gdy nie tworzymy więzi między nami w wymaganej mierze. Kara ma charakter zbiorowy, dotyczy całego narodu Izraela. A dzisiaj odpowiadamy nie tylko za siebie, ale także za cały świat. Kiedyś możliwe było dokonywanie naprawy w ograniczonej grupie, w europejskim żydostwie. Naziści początkowo chcieli pomóc Żydom w odbudowie państwa Izrael. Działali jako siły sprzyjające naprawie. Jednak jeśli nie wykorzystujemy danej nam szansy, to te siły zamieniają się w negatywne.

Obecnie jeśli nie wykorzystamy sił, które nas przebudzają, które już działają jako negatywne, to zamienią się w znacznie straszniejsze niż były wcześniej. Dzisiejszy Holokaust będzie miał inną skalę: nie tylko w Europie, lecz ogarnie cały świat. Dlatego warto to zrozumieć i pospieszyć z naprawą, zanim będzie za późno. Jeśli się jednoczymy, to wyższa siła przepływa przez nas, do wszystkich narodów świata, do całej rzeczywistości, i stopniowo cały świat osiągnie zjednoczenie. Wtedy wszystko się uspokaja, Stwórca zaczyna odkrywać się stworzeniu, a świat osiąga przeznaczoną mu naprawę.

Jeśli my, naród Izraela, nie zjednoczymy się między sobą, przynajmniej wewnątrz Izraela, gdzie istnieją najlepsze warunki dla zjednoczenia, jeśli nie staniemy się jak jeden człowiek z jednym sercem, nie pokochamy bliźniego jak siebie samego, nie staniemy się światłem dla narodów świata, pokazując im przykład jedności, to doświadczymy takich strasznych stanów, przed którymi blednie dzień Katastrofy.

* * *
Zasługi zmieniają się w winy, a wina w zasługi. Dlatego należy wierzyć, że mamy obecnie możliwość, czas, miejsce i wszelkie środki, aby nie powtarzać błędów popełnionych przez Żydów prawie sto lat temu. Nie możemy zmarnować szansy, na zjednoczenie się między sobą i połączenie z wyższą siłą, która jest dobra i czyni dobro. A poprzez nas ta siła, pragnąca objawić się wszystkim mieszkańcom tego świata, będzie mogła się zamanifestować. Musimy jej w tym pomóc i stać się przewodnikiem między nią i ludzkością.

Nie powtarzajmy błędów przeszłości. Nauka Kabały mówi o prawach natury, które nie zależą od tego, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, i nie uwzględniają niczyich interesów partyjnych czy ekonomicznych. Nie ma wątpliwości, że gdyby Żydzi zachowywali się wtedy inaczej, to świat wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.

Wszystko jest w naszych rękach i to my decydujemy o swoim losie i losie całego świata. Prawo natury jest niezmiennym prawem, które musi zostać zrealizowane. Stwórca nie żałuje nas, ani nie karze, lecz wypełnia ogólne prawo. Stwórca – to natura i zgodnie z programem natury jesteśmy zobowiązani do zjednoczenia się w jednym pragnieniu, w jednej intencji, według jednej zasady wzajemnego obdarzania.

Musimy przynieść to zjednoczenie światu, to jest nasza misja. Nie powtarzajmy gorzkich błędów i postaramy się w tym smutnym dniu wziąć na siebie odpowiedzialność, aby doprowadzić świat do jedności.

Z lekcji w Dzień Pamięci o Holokauście, 02.05.2019


Obliczenia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Nazwa „Pesach” pochodzi od słowa „pasach, poseach” (omijać, przepuszczać, przeskakiwać).

Oznacza to, że z całej wielkiej pracy, jaką człowiek wykonuje, ze wszystkimi przechodzonymi wzlotami i upadkami, kiedy raz dąży do duchowości, a potem znów pogrąża się w poszukiwaniu przyjemności tego świata, raz myśli tylko o sobie, innym razem jest w stanie pomyśleć jeszcze o kimś innych, choć oczywiście wszystkie jego myśli o innych ludziach są również egoistyczne, i wszystkie te obliczenia, na razie znajdują się w granicach naszego świata – z całej tej pracy, pod uwagę brane są tylko wzniesienia, a upadki są “przeskakiwane”.

Baal HaSulam napisał, że Stwórca liczy wszystkie próby człowieka, wznosi do Niego, zbiera je wszystkie razem tak, aby z nich powstała konieczna krytyczna miara, wystarczająca, aby dać człowiekowi światło, które wyprowadzi go z Egiptu i pozwoli mu zjednoczyć się ze Stwórcą, odkryć duchowość, odkryć „przyszły świat”.

Dlatego wszystkie działania, które człowiek wykonuje niezliczoną ilość razy, wszystkie stany, przez które przechodzi dzień po dniu, podczas nauki, podczas przygotowania, w czasie nauki oraz pracy dla grupy, stopniowo gromadzą się w stan zwany „Pesach”, kiedy sumuje się wszystko co pozytywne, a negatywne nie jest brane pod uwagę.

Tutaj nie uwzględnia się upadków, kiedy człowiek pogrążał się i znajdował pod władzą Egipcjan, o tym mówi Tora: że Stwórca ma jeden rachunek na „domy Egipcjan”, którym zsyła karę, i inne obliczenia wobec „domów synów Izraela”, których wybawia.

Dla każdej duszy istnieje własny rachunek, własna miara, pozwalająca człowiekowi dojść do takiego stanu. Gdy jednak dla danej duszy, zostanie osiągnięta niezbędna miara krytyczna „domów Izraela” w stosunku do „domów Egipcjan” („domy” oznaczają kelim), wtedy Stwórca zbiera je wszystkie razem – dokonuje „Pesach” (zbiera dobre, pomijając i przeskakujac złe) wyprowadza ich z Egiptu.

Po tym, jak Stwórca zbiera razem dobre kelim, daje im światło, naprawę, i człowiek w tych kelim czuje, ze wyszedł z Egiptu. A Egipcjanie (otrzymujące kelim) na razie pozostają w Egipcie, nie można im dać jeszcze wyzwolenia, tylko Galgalta we Einaim. Dlatego naród Izraela wychodzi stamtąd, następnie staje się godny otrzymania Tory. Jednakże w Gmar Tikun (w końcu naprawy) Egipcjanie również otrzymają swoja naprawę.

Te kelim, które Izraelici wynieśli z Egiptu, stopniowo są naprawiane – następuje ich rozbicie, budowa i zburzenie Pierwszej i Drugiej Świątyni. A my teraz znajdujemy się na ostatnim etapie naprawy, tuż przed końcową naprawą

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026


Prawidłowe podejście

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę określić dla siebie, w jakim stanie znajduję się: w prawej linii czy w lewej?

Odpowiedź: Możesz to określić po tym, czy odczuwasz radość. Uczucie radości powinno zawsze towarzyszyć człowiekowi. To wielkie przykazanie – być zawsze w radości.

Pytanie: A nawet w odkryciu braku, chisaronu?

Odpowiedź: Tak, także w odkrywaniu chisaronu. To jest podstawowy sprawdzian. Człowiek musi szukać w sobie, niedostatków napełnienia właśnie po to, żeby postępować naprzód. Oznacza to, że powinien stale kierować się zasadą: „Koniec działania zawarty jest w pierwotnym zamyśle”.

Przede wszystkim muszę widzieć przed sobą ostateczne działanie, które chcę osiągnąć: osiągnięcie całkowicie naprawionego stanu, zjednoczenia ze Stwórcą. Moją pierwszą myślą powinna być myśl: co teraz muszę zrobić, aby to osiągnąć?

Jeśli w taki sposób rozwijam się, to moje podejście jest właściwe. Mogę nawet szukać chisaronu: co jeszcze jest we mnie nie w porządku? Ale będę szukać z odległego punktu mojej Końcowej Naprawy: co mogę teraz w sobie odkryć, co przybliży mnie jeszcze trochę do celu?

Z lekcji według artykułu Rabasza


Twarzą w twarz z wrogiem

каббалист Михаэль Лайтман Należy zrozumieć, że nasz egoizm jest stworzony przez Stwórcę i przez Niego zarządzany. A my, z naszej strony, musimy walczyć ze swoim złym początkiem, próbować wyciągnąć go spod władzy Stwórcy i nie opuszczać tej wojny, dopóki nie poczujemy możliwości jej wygrania.

Zły początek działa bezpośrednio przeciwko Stwórcy, próbując Go przed nami ukryć. Człowiek musi sobie wyobrazić, że cały czas znajduje się twarzą w twarz z wrogiem, ze swoim złym początkiem. I nawet jeśli popada w egoizm, stara się z niego wydostać, a następnie go pokonać. To znaczy, że w każdym z najtrudniejszych stanów, które przez niego przechodzą, próbuje rozpoznać prawdziwego wroga.

Cały nasz postęp polega na otrzymywaniu coraz więcej siły, aby panować nad swoim złym początkiem. Dlatego musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby odnieść to zwycięstwo, zasypiając i budząc się z tą myślą. Musimy spróbować zidentyfikować ten zły początek, siłę, przeszkadzającą nam w przybliżeniu i połączeniu ze Stwórcą, i prosić Stwórcę, aby pomógł nam pokonać tego wroga. Na tym polega cała wojna.

Z lekcji na temat „Wygrywamy w wojnie”


Dążyć tylko do dobra

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób odkrywamy nasz zły początek: indywidualnie czy wspólnie w dziesiątce?

Odpowiedź: Nie musimy ujawniać złego początku. Zostanie on odkryty w takim stopniu, w jakim będziemy mogli z nim pracować. Musimy dążyć tylko do dobra: do dobrego początku, do dobrego korzenia, do dobrych działań. A zły początek odkryje się w nas zgodnie z tym, jak bardzo jesteśmy silni, aby go przezwyciężyć i naprawić.

Pytanie: Ale nie odkryje się więcej, niż jesteśmy w stanie go przezwyciężyć?

Odpowiedź: Tak, to prawda.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Zdecyduj, kto będzie nad tobą panować

каббалист Михаэль Лайтман Musimy przejść długą drogę wyjaśnień. Od początku stworzenia i do jego zakończenia – wszystko jest jedynym wyjaśnieniem pragnienia otrzymywania przyjemności w odniesieniu do Dawcy, Źródła, Stwórcy. Część tych wyjaśnień dokonujemy nieświadomie, poniżej naszego odczuwania i rozumienia – jako przygotowanie do kolejnych etapów, które nadejdą później i będą wymagały świadomości i odczucia.

Podobnie jak rośnie małe dziecko lub jak przebiega każdy inny proces rozwoju. Trzeba przejść przez wiele działań, niezliczonych obliczeń i pozostawać w nich, aż nagle pojawi się nowy poziom wrażliwości i wtedy wznosimy się na kolejny stopień.

Ale potem ta nowość jakby się zaciera, znika – przyzwyczajamy się do niej, a nawyk osłabia smak. Wtedy znów zaczynamy próbować iść do przodu, na ile to możliwe, aż w tym nieświadomym stanie, rodzą się nowe odczucia, wnioski.

Najważniejsze rozstrzygnięcie sprowadza się do pytania – kto będzie panował: Stwórca czy Faraon, „laska czy wąż”. oczywiście słowami każdy zgadza się wznieść ku drugiej, obdarzającej naturze. Ale jak ją osiągnąć?

Tu właśnie pojawia się walka między Faraonem, wewnątrz człowieka – i Mojżeszem w nim, albo z Aaronem. Spór dotyczy tego – po co mam się starać? Jeśli powiedziane jest, że nie jest to w mojej mocy i żadne moje wysiłki nie pomogą, to po co się trudzić?

Ale z drugiej strony powiedziane jest, że „nikt mi nie pomoże, oprócz mnie samego”, a także „włożył wysiłki – i znalazł!”. Problem polega na tym, że człowiek nie jest w stanie osiągnąć odczucia tego, że zmiana musi nastąpić w jego wnętrzu. Dopiero dzięki tej zmianie, staje się zdolny do nowego obliczenia.

A w tej zmianie człowiek jest całkowicie zależny od wyższego miłosierdzia: jeśli będzie, to będzie, a jeśli nie będzie – to nie. Ale mimo wszystko należy pracować, i praca ta polega na tym, aby znaleźć miłosierdzie w oczach Stwórcy, aby okazał nam jakby protekcję…

Ale w istocie, wyraża się to w słowach: „Włożył wysiłek – i znalazł!”. To znaczy, że nasze prośby nie są prośbami, ale sprawdzeniem tego, na ile trwamy w pracy, która rozdziela się „połowa na połowę”. Jedną połowę musi wykonać człowiek, a drugą połowę – dopełnia światło, które przychodzi z góry i dokonuje naprawy.

Laska, której nie wolno rzucać na ziemię, aby nie zamieniła się w węża, oznacza, że nie możesz zrezygnować ze swojej wiedzy – wręcz przeciwnie, musisz trzymać ją wysoko. A wiara ponad wiedzą – oznacza pracę nad własnym rozumem, intensywną jak tylko można, ale po to, aby pozwolić światłu objawić się i dokonać w tobie naprawy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Kiedy dopuszczalna jest krytyka?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli widzę braki w mojej grupie, na przykład brak jedności, i chcę to naprawić, czy powinienem poruszyć te kwestie?

Odpowiedź: Chodzi o to, że człowiekowi zabronione jest mówić o tym, co może obniżniżyć całą grupę, jakiegoś przyjaciela, czy nawet samego mówcę. Nie wolno nawet w sobie wzbudzać takich myśli, ani wypowiadać na głos tego, co mogłoby doprowadzić do upadku samego człowieka, jego przyjaciela, czy grupy, czy całego świata z tego stopnia, na którym się znajdują.

W jakimkolwiek stanie byś nie był, jak powiedziano: “Przyjdę do ciebie i pobłogosławię cię” Należy dążyć tylko do góry.

Dlatego jeśli zamierzasz teraz wypowiedzieć kilka krytycznych słów, a wcześniej rzeczywiście, przez dwadzieścia trzy i pół godziny dziennie byłeś w dobrym stanie, pracowałeś z entuzjazmem, we wzniesieniu, nie schodziłeś ze swojego stopnia, a cały czas byłeś w napięciu, w dążeniu do przodu, nie pozwalałeś sobie na rozluźnienie, to wtedy przez pół godziny możesz zająć się krytyką.

Możesz wtedy wyrazić swoje uwagi wobec wszystkich, ponieważ ta krytyka opiera się na fundamencie, zbudowanym przez twój wzniosły stan, i ujawniasz braki tylko po to, aby wznieść się jeszcze wyżej. Wtedy nie jest to krytyka, lecz odkrycie braku napełnienia razem ze światłem, razem z kli. Będąc w prawej linii, zwracasz się do lewej, aby ponownie powrócić do prawej. Ale ten powrót do prawej linii buduje już środkową linię.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Dążenie do prawej linii

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy relacje w grupie powinny opierać się na prawej linii?

Odpowiedź: W grupie musimy nieustannie starać się łączyć z prawa linią, kiedy każdy budzi w przyjacielu uczucie wielkości Stwórcy, ważności celu, wyjątkowości, unikalności grupy.

Po tym, jak wszyscy włożą wysiłki, odkryje się nam przepaść między nami a otaczającym światłem. Jeśli naprawdę prawidłowo inwestujemy swoje siły, zaczynamy odczuwać potrzebę Stwórcy, a następnie, kiedy On odkrywa się, odczuwamy ogromną radość.

Wtedy każdy człowiek wie, jak wspaniale jest dać odczucie innemu, jak dobry jest cel, i sam chce usłyszeć od przyjaciela to samo, aby uświadomić sobie, jak bardzo jest oddalony od celu. Te dwa przeciwstawne punkty powinny być stale przed jego oczami: jak bardzo jestem mały, i jak wielki jest Stwórca.

Ale to odczucie musi być twórcze, konstruktywne, aby można było na jego podstawie wykonywać pożyteczne działanie. W grupie powinny odkrywać się tylko pozytywne rzeczy.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Szukajcie i znajdziecie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czego nam teraz brakuje?

Odpowiedź: Brakuje nam jakości intencji. Nie chcę mówić więcej. Dalej szukajcie sami. Wychodząc z tego, zagłębiajcie się w to, czym to rzeczywiście jest. Na tym właśnie polega nasza praca. A inaczej, jeśli to wam odkryję, to odbiorę wam możliwość samodzielnego poznania.

Załóżmy, że teraz dam krótkie wyjaśnienie, w trzech, czterech słowach. Takie wyjaśnienie nie będzie miało żadnej podstawy, nie wejdzie w waszą naturę. Zapamiętacie je po prostu, poznacie i tak przejdziecie obok to pojęcie.

Tymczasem powinno głęboko wejść do wnętrza. Kiedy ludzie szukają, wtedy odkrywają się kelim, a znalezione określenie odciska się wewnątrz tych kelim jak pieczęć.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 04.07.2026