Artykuły z kategorii Dziesiątki

Jak pozyskać duszę?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Człowiek przechodzi przez cierpienia i długoletnie poszukiwania sensu życia. Wszystko to stopniowo tworzy się w nim w jeden system, w jedno pragnienie, dążenie, wewnętrzne napięcie tworzące poczucie, że jest on zobowiązany do odkrycia, własnej duchowej egzystencji.

A kiedy naprawdę osiąga taki ostry moment w życiu jest doprowadzany do Kabały – do nauki o odkryciu człowiekowi Stwórcy w tym świecie, i to jest właśnie dusza.

Człowiek rozumie, że nagle znalazł niezwykłą metodę, starożytną naukę liczącą sześć tysięcy lat. Studiując ją widzi, że wszystko, co jest w niej powiedziane, jest prawdą. Składa się na te aspiracje, którymi chce on ujawnić swoją duszę/Stwórcę.

Zaczynają mu wyjaśniać, jak się to robi. I stopniowo dowiaduje się, że okazuje się, aby odkryć duszę – to znaczy zbudować w sobie pragnienie obdarzać i kochać innego, obcego, łącznie ze Stwórcą, absolutnie bezinteresownie, bez wynagrodzenia. Czyli wziąć i wszystko oddawać nie wiedząc komu, dlaczego i jak, i w żadnym wypadku nie otrzymywać z tego żadnej przyjemności.

Pytanie: I to Pan mówi początkującym?!

Odpowiedź: Mówię prawdę. Początkujący nigdzie nie uciekną, Stwórca doprowadzi go mimo wszystko do tego, On wszystko ma skalkulowane.

Chociaż jest powiedziane: „Nie stawiaj na drodze przeszkody przed ślepym” nie sądzę, że to, co powiedziałem jest przeszkodą. Dlatego, że wszystkie lęki czekające ich na drodze w końcu zostaną zapomniane. Na tyle będą dążyć do przodu, że przez nie przeskoczą.

Jeśli człowiek poważnie podchodzi do rzeczy, to nie opuszcza go myśl: „I tak w tym życiu nie mam nic. Nie chcę istnieć jak zwierzę. Zakończyć życie teraz czy za 20-30 lat – nie ma to dla mnie znaczenia. Chcę oddać wszystko, żeby wszystko znaleźć “.

Pytanie: Czy jest to odkryciem dla człowieka, że jego dusza znajduje się we właściwości obdarzania, którą nabywa nie myśląc o sobie, a o bliźnim?

Odpowiedź: Na początku człowiek tego nie rozumie. Tylko wtedy, gdy zaczyna zagłębiać się w metodę i przybliża się do tego stanu, widzi jak jest absolutnie fantastyczny, niemożliwy do zrealizowania. Dla niego pragnienie obdarzać, kochać kogoś – po prostu nie istnieje. I kiedy sprawdza siebie, to widzi, że jest gotów na wszystko prócz tego. Właśnie to przekonuje go do tego, że obdarzanie i miłość – to rzeczywiście prawda.

Ale jak ją osiągnąć? I tutaj pokazuje mu się, że można osiągnąć to z pomocą grupy i specjalnych działań w niej, kiedy on stopniowo wychodzi „z siebie”. W miarę swoich wysiłków zaczyna otrzymywać pomoc z góry i pomału przejawia się w nim świadomość, jak jest to ważne, konieczne, gdyż jest to jedyna rzecz, jaka może być w naszym życiu, dlatego że wszystko pozostałe jest zaprogramowane.

I tak człowiek stopniowo idzie naprzód, doświadczając różnego rodzaju ograniczeń i nacisków. Ale jest już jasne, że to jest jedyna droga. A czy chcesz po niej iść, czy nie – to już twoja sprawa.

W zasadzie wszystkie działania, by pozyskać duszę sprowadzają się do tego, żeby wywołać, przyciągnąć do siebie siłę, która wyrwie cię z siebie w twoje otoczenie – w krąg, w dziesiątkę, gdzie rozpuścisz się. I wtedy w centrum dziesiątki będzie miało miejsce twoje spotkanie ze Stwórcą.

Dziesiątka – to dziesięciu mężczyzn, którzy podjęli decyzje całkowitego wyjścia ze swojego egoizmu, wyrzucenia go na zewnątrz swojego kręgu, a sami będą dążyć do centrum kręgu, do którego przyniosą swoje dążenie do Stwórcy.

Pytanie: A co ma robić dziesięć kobiet?

Odpowiedź: To samo, tylko kobiety powinny „znaleźć” w sobie dziesięciu mężczyzn. Dążenie do Stwórcy nazywa się „męskim”. Później to zrozumiemy. Ale w stosunku do Stwórcy wszyscy jesteśmy kobietami.

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Fragmenty z porannej lekcji 10.06.2018

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман  Z lekcji na temat przygotowania do kongresu

Teraz torujemy nową drogę dla całej ludzkości. W Kabale nasze pokolenie nazywa się „ostatnim” ze wszystkich żyjących według praw egoizmu. W naszych czasach musi nastąpić odkrycie wyższej siły między wszystkimi ludźmi, na całym świecie bez żadnych rozróżnień i ograniczeń.

W historii czegoś takiego jeszcze nigdy nie było, to tak, jakbyśmy przeprowadzali eksperyment na samych sobie. Nie było jeszcze czegoś takiego, żeby nauczanie Kabały przechodziło tak szeroko, masowo tysięcy ludzi na całym świecie. Jesteśmy pionierami i wszyscy razem układamy tę nową drogę.

Sukces kongresu i sukces generalnie zależy od naszego zjednoczenia, wewnętrznego zbliżenia. To pytanie zostanie postawione każdej dziesiątce, a odpowiedź obowiązkowo musi przyjść z jej wnętrza. Dziesięć osób powinno stworzyć epicentrum wspólnego pragnienia, wspólnego celu, siły, wewnętrzne centrum dziesiątki, w którym oczekują odkrycia się im wyższej siły, Stwórcy.

Przede wszystkim należy osiągnąć taki stan, a następnie starać się go utrzymywać i przez cały czas odnawiać. Ponadto dziesiątki muszą postarać się utworzyć między sobą połączenie, aby takie centrum, w którym stworzenie spotka się ze Stwórcą, przejawiło się nie tylko w dziesiątce, ale także na skalę całego kongresu i w ogóle w całej naszej światowej grupie.

* * *

Dążenie do zjednoczenia musi stać się tak ogromne, że poczujemy, jak miejsce naszego połączenia rozgrzewa się, jakby rozgrzana do czerwoności metalowa kula, która bucha gorącem we wszystkie strony i zaczyna świecić. Chcemy w nią wejść, i wtedy odkryjemy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ponieważ coś nas powstrzymuje.

Zbliżamy się do tego centrum jedności i już prawie do niego wchodzimy, i mimo wszystko nie możemy się zjednoczyć, ponieważ nie jesteśmy w stanie rozgrzać się do punktu stopienia. Wszyscy wciąż pozostają wewnątrz swojego kamiennego serca, które jeszcze nie rozpływa się w kipiącą magmę i dlatego nie możemy się zjednoczyć.

Właśnie tutaj znajduje się nasz wewnętrzny wróg, wewnętrzny opór, sprzeciw, który nazywa się kamiennym sercem, które nie może się roztopić. Tutaj może pomóc tylko modlitwa do Stwórcy, który wie, jak roztopić nasze serca i przekształcić je w jeden stop.

* * *

Kiedy odkrywamy, że nie jesteśmy w stanie się połączyć z powodu naszego kamiennego serca, które nie pozwala nam tego zrobić, to opadają nam ręce z bezsilności. Rozumiemy naszą całkowitą beznadziejność i tylko modlitwa, tylko pomoc Stwórcy może tutaj pomóc.

A kiedy poczujemy wszystkie te stany, to zdobędziemy pewność, że nieuchronnie osiągniemy jedność, i nawet będziemy się radować tak, jakbyśmy już otrzymali odpowiedź na naszą modlitwę. Ta pewność polega na tym, że w przyszłości z pewnością osiągniemy pożądane zjednoczenie, musimy to przyciągnąć do teraźniejszości.

Kluczowe punkty:

1. Dążenie do zjednoczenia

2. Mocna modlitwa

3. Stopniowe połączenie serc, na miarę tego, jak wykopujemy nasze serca jak kamienie z ziemi, umieszczamy je w jednym kotle do stapiania i widzimy, że one nie chcą się roztopić. Te kamienie rozgrzewają się i nawet rozżarzają się do czerwoności, jak gorąca lawa, ale nie roztapiają się, nie łączą się ze sobą wzajemnie.

Należy zrozumieć, że zbroję, w którą zakuty jest każdy z nas, jest w stanie rozbić tylko Stwórca. O tym On właśnie mówi: „Ja stworzyłem zły początek”. I my staramy się zmusić Go, aby dokonał naprawy, to jest Jego praca.

* * *

Zły początek – to całe stworzenie, anioł, który znajduje się naprzeciw Stwórcy i współpracuje z nim razem, w jednym tandemie. Oczywiście, że wszystkim zarządza Stwórca, a kamienne serce nie ma żadnej wolności wyboru – jest to wierny sługa Stwórcy, pracujący dla Niego i działający „za” i „przeciw”.

I my musimy zażądać od Stwórcy, aby przejął nad nim władzę. Stwórca nie zgadza się przekazać nam władzy nad egoizmem, ale dzięki naszemu połączeniu możemy zarządzać Stwórcą.

* * *

Wszystko zależy od naszych wysiłków i od tego, na ile każdy popchnie się sam do zjednoczenia, abyśmy poczuli, że wszystkie nasze kamienne serca rozgrzewają się w jednym kotle. One rozgrzewają się nie od zewnętrznego ognia, a od swojego pragnienia, by połączyć się ze sobą. Od wszystkich tych wysiłków one rozżarzają się do czerwoności, ale i tak nie zaczynają się topić.

Tutaj odkrywa się granica między nimi, zbroja, w której zakuty jest każdy, uniemożliwiając im zjednoczenie. To jest właśnie miejsce modlitwy, jak jest powiedziane: „I zajęczeli synowie Izraela do Stwórcy”. Taki stan jest już bardzo bliski do wyjścia z wygnania, spod władzy egoizmu.

Z porannej lekcji 10.06.2018


Radość, to oznaka prawidłowego postępu

каббалист Михаэль ЛайтманPotrzeba pomocy Stwórcy odkrywa się właśnie w dziesiątce. Mamy do czynienia tylko z jedną wyższą siłą, oprócz której nic nie istnieje. Aby nas rozwijać, Stwórca stworzył zły początek i Torę, jako środek do jego naprawy i zaprasza nas, abyśmy używali tych dwóch sił, jedna przeciwko drugiej, aby podnieść się i osiągnąć Jego stopień.

Jeśli odkryjemy, jak to działa, to przez cały czas będziemy radośni i w dobrym nastroju. Wszak nie ma chwili, byśmy nie mieli możliwości podziękowania Stwórcy, lub poproszenia o pomoc, i w ten czy inny sposób poprzez wdzięczność lub prośbę związania się z wyższą siłą, prócz której nie istnieje nic.

I wtedy będziemy tacy sami jak On, przecież łącząc się z doskonałym, sam stajesz się doskonały. To musimy się starać właśnie realizować: od naszego najniższego stanu, podnieść się do wysokości Stwórcy. I to realizuje się poprzez dziesiątkę, która prawidłowo nas kieruje, wspiera w idei, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, dobrego i czyniącego dobro, i pomaga w sformułowaniu prośby i wdzięczności dla wyższej siły.

Przez dziesiątkę dochodzimy do Stwórcy, przecież otrzymujemy od niej właściwy kierunek i możemy robić postępy. Czasami w dziesiątce następuje ogólne obciążenie serca i wtedy należy cieszyć się jeszcze bardziej, że mamy możliwość pomagania sobie wzajemnie, gdy czujemy, że przynależymy do tego samego systemu. W takim przypadku możemy osiągnąć wyjątkowy, praktyczny i znaczny postęp.

Wszystko zależy tylko od tego, w jaki sposób postrzegamy dane nam możliwości i pokonujemy wszystkie trwogi i wątpliwości, które wysyła Stwórca, zmieniając swój lęk w poczucie pewności i radości poprzez wzajemne poręczenie i połączenie.

Na tym polega praca. A znak sukcesu jest bardzo prosty; jeśli w każdym momencie jestem zadowolony z tego, co mam i co ma moja dziesiątka, to znaczy, że znajduję się twarzą w twarz ze Stwórcą i zbliżam się do Niego. Stwórca odkrywa się, jako siła dziesiątki. Należy nastroić się na to, by zacząć odkrywać, że wszystkie działania i wydarzenia, które spotykają każdego z nas i wszystkich, pochodzą tylko od Stwórcy w celu przybliżenia nas do Niego.

Z lekcji na temat przygotowania do kongresu, 26.04.2018


Prawidłowa dziesiątka

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytają mnie na Facebooku: „Czy może osiągnąć duchowość dziesięć przypadkowych osób, które nie studiują Kabały, ale są zjednoczone w duszy?”

Cała rzecz w tym, że nie ma innej metody do połączenia dusz, z wyjątkiem nauki Kabały. Wszystkie inne metody pozostawiają człowieka na ziemskim poziomie i tylko Kabała pozwala odkryć w sobie właściwość obdarzania, podnieść się nad własną egoistyczną naturą i jej ograniczeniami.

Ta właściwość obdarzania, nowe postrzeganie rzeczywistości jest właśnie „Stwórcą”, absolutnie realnym, osiągalnym.

Inne sposoby prowadzą nas do wiary w kogoś lub coś, z obietnicą pozagrobowej nagrody.

Ale nauka Kabały mówi, że nic tam nie będzie, dopóki nie zmienimy samych siebie. Nie ma żadnego życia pozagrobowego, a jest egoizm, który jeśli koryguję, to odkrywam właściwości Stwórcy. To wzniesienie ponad egoistyczne postrzeganie, uwalnia mnie od materialnych granic, wyprowadza poza granice przestrzeni-czasu do wieczności i doskonałości.

Nie osiąga się tego drogą „przypadkowego” połączenia. Dziesiątka musi stanowić jedną całość, jedno pragnienie, w którym każdy „pochyla głowę” w celu połączenia się z innymi. Wtedy między nimi pojawia się wspólny stan, wspólna sieć połączeń: każdy nie dla siebie, a tylko dla dziewięciu innych.

W ten sposób oni tworzą duszę, naczynie dla odkrycia Stwórcy. W mierze egoizmu, nad którym podnieśli się i zaczęli prawidłowo odnosić się do siebie nawzajem, odkrywa się im Stwórca –  właściwość miłości i obdarzania.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 01.02.2018


Jak podnieść ważność duchowego?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak nieustannie podnosić znaczenie duchowości nad materialnym?

Odpowiedź: To bardzo proste. Konieczne jest, aby spróbować uzyskać znaczenie duchowego od wielu ludzi zaangażowanych w naszej grupie, z książek, od bycia pod wrażeniem przyjaciół. Oprócz tego, rozmyślać nad sensem życia – co jest jeszcze w tym życiu, oprócz tego jak wyjść na następny poziom? Wszystkim wam dana jest taka możliwość, i możecie to zrobić.

Każdy z was ma poważną szansę w tym życiu, by wejść na następny poziom istnienia. Przeszliśmy już nieożywione, roślinne i zwierzęce stadium rozwoju, i teraz ze zwierzęcego poziomu musimy podnieść się na poziom „człowiek”, Adam. Adam – od słowa „podobny”, tj. podobny do następnego stopnia.

Mam nadzieję, że będziecie to realizować. Aby to zrobić mamy wszystkie materiały opracowane w ciągu ostatnich lat: książki przetłumaczone na wiele języków, klipy, zapisy, różnego rodzaju lekcje we wszystkich formach, – i, oprócz tego zorganizowane grupy. Musicie tylko spotkać się i rozpocząć pracę.

Jest to bardzo poważna praca, przecież człowiek instynktownie izoluje się od innych, podświadomie odczuwa się jak jednostka- to są oni, a to jestem ja. Gdzie od tego uciec?!

Stopniowo pod wpływem wyższego światła powinniśmy zacząć odczuwać się w jednym systemie zależni od siebie wzajemnie – przynajmniej w dziesiątce. Więcej nie jest konieczne, wystarczy być w dziesiątce, by zacząć czuć się w niej, jak w cudownym-lustrze, Wyższy świat, wyższe właściwości. I to jest osiągalne.

Mam nadzieję, że każdy, kto systematycznie angażuje się w nasz podstawowy program, który prowadzę codziennie, jest w stanie w najbliższym czasie osiągnąć następny poziomu rozwoju. Powinniśmy to osiągnąć. Jestem gotowy we wszystkim być z wami, pomagać wam i będę bardzo zadowolony, jeśli dołączycie do nas i spotkamy się na naszych kongresach.

Z wideokonferencji ze studentami kursu Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017


Jak wypełnić swoje przeznaczenie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak się dowiedzieć, co robić, żeby wypełnić swoje przeznaczenie? Dlaczego trudno to wyjaśnić?

Odpowiedź: Musimy tylko pracować w swojej małej grupie, wewnątrz ogromnej liczby naszych grup i cały czas myśleć o tym, jak pomagając sobie nawzajem stajemy się jednym systemem, stopniowo zyskując wewnątrz swojej dziesiątki uczucie obdarzania, wzajemności, zwane Stwórcą.

W tym uczuciu, które odczuwam jako istniejący wewnątrz dziesiątki, zacznę się widzieć jako znajdującego się w Wyższym świecie. To musimy osiągnąć.

Z lekcji w języku rosyjskim, 17.12.2017


Główna praca człowieka

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką pracę powinienem wykonać ja, a jaką – światło, wyższa siła, Stwórca?

Odpowiedź: Muszę wykonać pracę, która zmuszałaby wyższe światło, by mnie naprawiło.

Moja praca nazywa się modlitwą, prośbą. Powinienem bardzo zapragnąć zrobić taki ruch, którego w naturalny sposób wykonać nie mogę. Przecież niemożliwe jest całkowite obdarzanie bez jakiegokolwiek zwrotu dla siebie, ponieważ naszą naturą jest absolutny egoizm.

A z góry możemy otrzymać taką możliwość, nazywa się ona wyższym światłem, światłem Chasadim. Ale to tylko pod warunkiem, że, będzie wpływać na mnie wyższe światło. Uprosić je, aby podziałało na mnie – to jest w moich siłach, ale robi się to poprzez grupę, przez pracę w dziesiątce.

I wtedy będę mógł oddawać od siebie, nie wymagając w zamian żadnych wynagrodzeń i zwrotów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.12.2016


Po co łączyć egoistów?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Po co łączyć egoistów? Przecież to źródło całego zła.

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie łączymy egoistów. Łączymy w małe grupy tylko tych ludzi, którzy mają „punkt w sercu”, którzy są gotowi szukać sensu życia i poświęcać swój czas i wysiłek, aby go znaleźć. Przecież oni czują się źle bez zrozumienia tego, dlaczego żyją.

Właśnie takich ludzi przyciągamy, tworzymy z nich niewielkie kręgi – tak zwane „dziesiątki” i dajemy metodę pomagającą im w dziesiątkach tak anulować się i jednoczyć, żeby zacząć odczuwać między sobą Stwórcę.

Dziesiątka jest sensorem, nowym duchowym organem zmysłu, w którym oni mogą poczuć właściwość obdarzania i miłości, a który nazwany jest Stwórcą.

Nie agitujemy wszystkich innych ludzi i nie zmuszamy ich. Jedyną rzeczą, którą chcemy, żeby wiedzieli jest to, że wszystkie nasze problemy i problemy na świecie są z powodu braku połączenia.  

Nie opowiadamy im o wyższym świecie i wyższej sile, a po prostu objaśniamy, że powinni prawidłowo organizować się i wtedy świat stanie się lepszy. W przeciwnym razie będzie wypełniony ludźmi, którzy zaczną się wzajemnie niszczyć.

To staramy się właśnie robić – tworzyć dziesiątki z ludzi pragnących poznać sens życia, osiągnąć go, a innych ludzi po prostu zebrać w dobre społeczności, by stopniowo nauczyć, jak w tych społecznościach znaleźć dla siebie dobre warunki życia, ale nie więcej. Przecież nie zrodziło się w nich na razie jeszcze duchowe pragnienie.

Ale ci, u których już pojawiło się pragnienie do duchowego, to znaczy, którzy czują punkt w sercu, powinni przyjść do nas.

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.12.2016


Kabała – nauka społeczna

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Wielcy kabaliści poświęcali dużo uwagi społeczeństwu. Baal HaSulam poświęcił temu artykuły: „Pokój”, „Pokój na świecie” itp., chociaż wydaje się, że Kabała jest bardzo wewnętrzną sprawą.

Odpowiedź: Kabała – to nie mistyka i nie nauka oderwana od życia. Realizuje się ją właśnie w społeczeństwie i tylko w społeczeństwie. W tym tkwi główne niezrozumienie Kabały.

Niektórzy ludzie myślą, że przyjdą, będą siedzieć w osobnej niszy zajmując się medytacjami, wokół będzie cicho, pusto, martwo i tak powoli będą wkraczać w Wyższy świat.

Ale okazuje się, że nie. Widzą wokół siebie głośne towarzystwo ludzi, którzy uczą się, dyskutują, przerywają sobie nawzajem, wyjaśniają różne kwestie – to znaczy widzą poważną grupę badaczy.

Sam proces w Kabale, jak w każdej nauce polega na badaniu: spokojnym, z wzajemnym uprzejmym uczestnictwem, z ostrożnością. Zupełnie nie jest podobny do mistycznych działań ludzi siedzących w niszach lub żyjących w odległych klasztorach.

Wszystko znajduje się wewnątrz grupy i tylko w niej – w ścisłej, intensywnej więzi między ludźmi, w poszukiwaniu i w bardzo dużym powiązaniu między sobą. Osiągają taki stan napięcia, kiedy naprawdę odkrywa się wejście w następny stan, w następny świat.

Dlatego wielu nie rozumie, czym zajmuje się nauka Kabały. Najważniejszą rzeczą w tej nauce jest element społeczny.

Pytanie: Czy uważa Pan, że nie bez powodu Baal HaSulam po wielkich dziełach, które jest bardzo trudno zrozumieć, nagle napisał artykuł „Ostatnie pokolenie”?

Odpowiedź: I przed Baal HaSulamem, w czasach proroków trzy tysiące lat temu, ludzie pisali o organizacji społeczeństwa. Na przykład, co to jest Świątynia? Jest to centralne miejsce organizacji społeczeństwa, w którym wszyscy ludzie powinni wykonywać działania ku połączeniu. Mówi się o tym w oryginalnych źródłach.

Tora mówi tylko o tym. Przecież, co zrobił Mojżesz po tym, jak wyprowadził lud na pustynię? Wyjaśnił, że w celu stworzenia normalnego społeczeństwa, prawidłowego wychowania dzieci wszyscy muszą organizować się w dziesiątki.

On zrobił to za radą swego teścia Jetro, który był królem Madianitów. To on właśnie poradził Mojżeszowi, aby podzielił ludzi na dziesiątki, setki, tysiące i dał im określone prawa i zasady wzajemnego postępowania.

Jego rady zostały przyjęte, ponieważ opierały się na wyższych duchowych prawach jedności, ponieważ właśnie w połączeniu między sobą ludzie zaczynają odczuwać Wyższy świat. To jest podstawą całej nauki Kabały.

Co może być bliższe uporządkowaniu społeczeństwa i samego jego rdzenia, niż główne przykazanie Tory: „Pokochaj bliźniego swego jak siebie samego”? Ale do tego trzeba dojść. To bardzo trudna droga.

Dlatego mówimy nie o zastosowaniu Kabały do struktury społecznej, a o tym, że realizuje się ją w prawidłowej strukturze społecznej. I wtedy wewnątrz swoich nowych społecznych relacji, ludzie będą mogli poczuć Wyższy świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.10.2017


Równość w kręgu

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kręgu każdy jest w dwóch różnych fazach: gdy daje i gdy otrzymuje; gdy mówi i gdy słucha. Jaka jest różnica między każdą z tych faz? W jakiej fazie jesteśmy równi: gdy milczymy?

Odpowiedź: Równi nie jesteśmy absolutnie w niczym, z wyjątkiem naszych dążeń, aby zbliżyć wszystkich do siebie, aby ujawnić wspólną właściwość obdarzania i miłości, zwaną Stwórcą.

Jeśli nie zbliżamy się do siebie w taki sposób, to nigdy nie będziemy równi. Równość między nami – to wysiłek, by zbliżyć się do Stwórcy, w którym się jednoczymy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017