Artykuły z kategorii Duchowość

Dwukrotnie pomóc się podnieść


Pytanie: Co jest powodem, że człowiek jest taki powolny i opóźnia czas robienia postępów?

Odpowiedź: Głównym powodem jest lenistwo! Nie obchodzi go, że przyjaciele zapewniają mu wzajemne poręczenie. Ale grupa, po kilku bezskutecznych próbach przestanie zwracać na niego uwagę, gdyż nie jest zobowiązana, aby nieustannie walczyć o niego.

Dwa razy musi wyjść mu naprzeciw, tak jak w przykładzie z Talmudu o upadłym ośle, któremu dwukrotnie pomaga się podnieść. A jeśli to nie pomoże, to koniec. On nie może prosić o to, żeby grupa nieustannie go wyciągała, ponieważ przyjaciele pomiędzy sobą mają swoją własną pracę.

Jeżeli nie przebudzi się on przy pierwszej próbie reanimacji i przy drugiej też nie – trzeciej próby już nie ma. Jeżeli chce odejść, to niech idzie. Zgodnie z tymi warunkami muszą zostać ustalone statuty grup, które określają relacje przyjaciół.

Z lekcji do wstępu do TES, 23.12.2012


Co chcę odkryć?

Pytanie: Co to są za wyjaśnienia, które powinienem wykonać dla mojego rozwoju, duchowego wzniesienia?

Odpowiedź: Wyjaśnienia, które przeprowadzamy na naszej duchowej drodze, redukowane są do pytania: Co dokładnie chcę odkryć. Wszystkie te wyjaśnienia mają miejsce, kiedy słuchamy albo studiujemy materiały, które opowiadają  nam o duchowej rzeczywistości.

Jeśli otwieram książkę i chcę ujawnić  tą formę tzn. ten obraz świata duchowego, chcę zobaczyć się w nim, to wtedy wyjaśnienie będzie zapewnione przez sprawdzanie: Kim jestem, w odniesieniu do tego, co zostało mi objawione.

Z wykładu w Natania, 12.12.2010


Poczuć pragnienie nauczyciela


Pytanie: Co znaczy być pana uczniem?

Odpowiedź: Tu nie chodzi o mnie samego. Chodzi tu o prawo, które funkcjonuje we wspólnocie dusz. Powinniśmy zjednoczyć te dusze w prawidłowy system, z właściwym połączeniem. To połączenie już istnieje, powinniśmy się z nim tylko identyfikować, podłączyć do niego, oczyścić je z naszych śmieci i wstrzyknąć w nie siłę miłości z naszych pragnień.

„Uczniem” jest ten, kto bierze w tym udział, kto wykonuje tą pracę. Pracuje nad połączeniem: ze mną – na zasadzie „zrób sobie nauczyciela”, i z grupą – na zasadzie „kup sobie przyjaciela“. A wszystkich innych sądzi „według skali zasług“. I wszystko to dzieje się w celu osiągnięcia połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Jak można sprawdzić postęp na tej drodze?

Odpowiedź: Tylko według stopnia samo anulowania się. W przeciwnym wypadku twoja kontrola będzie egoistyczna. Człowiek powinien pokonać swoją wewnętrzną barierę, która przeszkadza w zjednoczeniu, nie powinien robić nic „za plecami”, potajemnie, lecz uczciwie szukać punktu połączenia, przez co będzie w stanie osiągnąć wyższą mądrość.

Każdy musi przeprowadzić to poszukiwanie sam. W idealnym przypadku, powinieneś wiedzieć, czego ja chcę, bez konieczności zadawania wielu pytań. W konsekwencji, powinieneś anulować swoje ego, żeby nie pobłażać własnym pragnieniom. Wtedy będziesz w stanie poczuć moje pragnienie i napełnić je.

Przy tym nie ma znaczenia, czy ja albo inni o tym wiedzą. Ty po prostu działasz i przez to osiągasz połączenie: przeze mnie z wyższym systemem, ze Stwórcą.

Pytanie: Na ogół ignorujemy pana, nie rozumiejąc tego …

Odpowiedź: To jest naturalne, czy tego chcesz czy nie. I trzeba nauczyć się rozumieć własną relację ze Stwórcą. Nawet jeśli jest ona ukryta, jednakże nie może tak być, że odnosisz się w stosunku do Niego lepiej, niż do mnie.

Dlatego przed tobą znajduje się nauczyciel i grupa, bo Stwórca jest ukryty przed tobą, tak że z ich pomocą możesz „praktykować“ samoanalizę: „Kto jest mądrzejszy w moich oczach: ja czy oni? Kto jest wyżej: ja czy oni? Czy chcę podporządkować ich swoim planom? Czy też schylam głowę i robię to, co jest dla nich dobre?

W tym właśnie zawiera się cała praca. Został ci dany „sprzęt do ćwiczeń” , na którym możesz przeprowadzić przygotowanie. Jeśli nie chcesz wykonywać tych przygotowawczych zadań, to szkoda, abyś tracił swój czas, idź sobie lepiej i ciesz się życiem …

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 26.11.2012


Nie przegap swojej szansy!


W duchowości są szczególne okresy, pewnego rodzaju „szczęśliwe chwile”, których nie można ani przewidzieć, ani ponownie przeżyć. Występują one od czasu do czasu i nie zależą od nas, tylko od interakcji pomiędzy Zeir Anpin i Malchut świata Acilut.

Wyobraźcie sobie dwa cylindry – jeden wewnątrz drugiego. W każdym z nich znajduje się mała szczelina, a w samym środku znajduje się lampka. Podczas gdy cylindry się obracają, szczeliny tych cylindrów czasami się pokrywają, tak że na zewnątrz można zobaczyć świecenie lampki. Podobnie współdziałają Zeir Anpin i Malchut w tych szczególnych stanach, które czasami człowiekowi „świecą“. Określane są one jako „czas pragnienia”.

Ten czas przychodzi z góry, do każdego człowieka w indywidualny sposób. Ponieważ my wszyscy jesteśmy różni i należymy do różnych części ogólnego systemu, doświadczamy różnych wewnętrznych i zewnętrznych stanów. W wyniku rozbicia naczyń, rodzaje naszych relacji zostały pomieszane, w związku z czym powstało bardzo dużo różnych warunków.

Ale nagle pojawia się dla człowieka „szczęśliwy moment” – i wtedy bardzo ważne jest, czy będzie on w stanie go uchwycić i zrealizować.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 26.11.2012


Rozbłysk wieczności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest „Stwórca”?

Odpowiedź: „Stwórca” jest to siła dawania w człowieku. Kiedy człowiek czuje połączenie z innymi i pragnienie do obdarowywania, to wtedy Stwórca jest już w nim. Człowiek czuje wtedy coś nowego, nie własnego, coś wyższego i chce, aby Stwórca przebywał w nim, ponieważ dzięki temu posiada w sobie coś dobrego, nawet jeśli on sam znajduje się jeszcze na poziomie materialnym.

Pytanie: Wynika z tego, że ogół społeczności dojdzie do objawienia Stwórcy nieświadomie?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ należy ono do ACHaP, a nie do Galgalta we Eynaim. Stwórcę można rozpoznać tylko po Jego działaniach. Społeczność, która jest gotowa do zjednoczenia, odczuwa w wyniku tych dążeń lepsze życie. Wyobraź sobie, że twoje życie nagle poprawia się, że Twoja rodzina jest bezpieczna i zamożna a dzieci szczęśliwe, a ty sam jesteś zdrowy i żyjesz w poczuciu bezpieczeństwa … Skąd pochodzi takie szczęście? Wynika ono z naszego zjednoczenia, które daje nam to wspólne, braterskie uczucie. Łączy nas pewien stopień jedności, miłości, zgody, porozumienia – w taki sposób Stwórca przyodziewa się w stworzenia.

A oprócz tego czujemy w tym przepływ wieczności. W jedności świeci ciepło specjalnego Światła, które mówi do człowieka: „Żyjesz i będziesz żył wiecznie”.

Takie zabezpieczenie otrzymujemy, łącząc się z innymi, żyjąc w nich. Nasze życie jest podzielone między wielu, znajduje się w nich i dzięki temu czuję wieczne istnienie. Iluzja życia i śmierci zniknie, ponieważ wcześniej przedstawiałem sobie to tylko w swoim odizolowanym, ograniczonym egoizmie. Teraz, gdy moje ego rozłożone jest pomiędzy wszystkich, kiedy jestem zależny od wszystkich a wszyscy ode mnie, nie czuję już więcej własnego przemijania i żyję we wszystkich.

Wszystko to jest psychologia, wewnętrzne odczucie, które przychodzi do zwykłego człowieka podążającego w kierunku jedności. W konsekwencji czuje on we wszystkich dziedzinach i aspektach życia, dodatek duchowy. “Duchowy” dlatego,  ponieważ wychodzi z siebie do innych, a tym samym przebywa w polu siły obdarowywania. Przy tym nie ma znaczenia, że człowiek postępuje tylko zgodnie ze wskazówkami, nie rozumiejąc jeszcze sensu życia – to wszystko jest normalne. My również postępujmy zgodnie z radami kabalistów.

Wśród mas, nacisk położony jest na działania, a nie na wewnętrzną analizę,  jednakże oni również ujawniają Stwórcę i doświadczają duchowego doznania. Każdy, kto bierze udział w darowaniu, jest już nazywany człowiekiem (Adamem), nawet jeśli porusza się tylko na czysto „mechanicznym” poziomie. To nie ma znaczenia, ponieważ on także jest częścią ogólnej całości.

Z lekcji do artykułu „ Istota nauki kabały”, 14.11.2012


Jak zapoznać się z Niewidzialnym

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest Stwórca? Co oznacza Jego wielkość, która powinna inspirować przyjaciół?

Odpowiedź: Stwórca jest właściwością obdarzania, miłością, połączeniem, rezygnacją z własnych interesów. Osiągnięcie tych właściwości jest pierwszym krokiem na drodze do podobieństwa ze Stwórcą.

Widzisz i czujesz teraz Stwórcę? Nie! Dlaczego? Przecież to jest jedna z właściwości, która panuje nad wszystkim i robi wszystko, ale sama się nie ukazuje. To ma coś wspólnego z faktem, że nie ma ona osobistej manifestacji. Nie jest to osoba, tak jak ty, która zajmuje miejsce w przestrzeni i chce być zauważona przez wszystkich. Stwórca jest przeciwną właściwością, i dlatego wydaje się jakby nie istniał …

Chcesz ujawnić tą przejrzystość? Ale do tego musisz się także stać nieco bardziej „eteryczny”.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 26.10.2012


Ruch do przodu zamiast złudnego samozadowolenia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób postrzegamy, że człowiek porusza się wzdłuż trzech linii, a nie tylko oszukuje siebie, że we wszystkim usprawiedliwia Stwórcę?

Odpowiedź: Znakiem prawidłowego ruchu jest stan, w którym on nie w każdej sytuacji mówi: “Dzięki Bogu”, lecz czasem popada w stan, gdy nie potrafi natychmiast usprawiedliwić Stwórcy, mimo że prawdziwy bohater, który znajduje się na wysokim duchowym poziomie, odczuwa tą wdzięczność. Należy wiec osiągnąć stan ogromnej naprawy, aby przez cały czas dokonywać analizy, po to, by móc dziękować Stwórcy zarówno za wszystko co złe, jak również za dobre.

A wcześniej trzeba przebyć długą drogę wielu stanów, w których człowiek czasami jest w takich sytuacjach, że nie potrafi zgodzić się z wyższym zarządzaniem i nie przychodzi mu to łatwo. Zostaje mu ujawniona lewa linia i zaczyna przemawiać przez niego faraon – egoizm, grzesznik.

Musi minąć trochę czasu, aby odkryć w sobie wszystkich grzeszników i przestępców o których mówi Tora. A kiedy człowiek popada w taki przestępczy stan, osądza podobnie, jak mówi Tora: „Kim właściwie jest Stwórca, że mam Go słuchać?”Nie usprawiedliwia on Stwórcy i dostaje się przez to w stany słynnych grzeszników: Bilama, Balaka i Amana, ponieważ zobowiązany jest ujawnić całą lewą linię.

Jeżeli od początku wybiera on prawą linię, po to, aby posuwać się naprzód, a nie “smarować miodem” swoje rany, a potem przechodzi w linię lewą to w konsekwencji może wykorzystywać je obie. W przeciwnym razie nie nazywa się to prawą linią, tylko po prostu przyjemnym stanem. Linia – jest to coś, co jest wyraźnie ograniczone z obydwu stron.

Z lekcji artykułu z „Szamati”, 17.10.2012 


Tajemnicze „puzzle“ Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманMusimy połączyć wszystkie nasze pragnienia, aby osiągnąć cel – połączenie między nami, o którym nie mamy pojęcia. Są to puzzle, które Stwórca ustawił dla nas, i musimy starać się je poukładać.
Staramy się jak najbardziej zbliżyć się do siebie, ale połączenie jest możliwe tylko pod warunkiem, że to Stwórca je wykona. My sami nie jesteśmy w stanie wejść ze sobą w kontakt, a tym bardziej połączyć się. Stwórca musi być właściwością obdarzania między nami, która nas ze sobą połączy.

Im bardziej zbliżymy się do siebie, tym większe panuje między nami odrzucenie, jak między dwoma biegunami magnesów – im bardziej próbuje się je do siebie zbliżyć za pomocą mechanicznego ruchu, tym bardziej są odpychane od siebie przez pole magnetyczne.

Co można uczynić? Stwórca musi odgrywać tu rolę kleju. Czyli siła dawania musi być większa niż potrzeba otrzymania i wtedy skleją się one ze sobą, nie anulując przy tym siły odrzucania, ale zaczynając ją wykorzystywać. W naszym świecie nie ma na to przykładu, ale w duchowości nawet siła odrzucenia przekształca się w silę przyciągania.

Nie rozumiemy, jak to jest możliwe. Siła odpychania pozostaje, ego i jego pragnienia, ale działa w odwrotny sposób. W naszym świecie nie ma nic porównywalnego i nie rozumiemy tego, jak siła odpychania może działać jako siła przyciągania.

Konieczna jest do tego szczególna właściwość o nazwie “Światło, które prowadzi z powrotem do źródła”, które daje nagle sile odpychania możliwość dojścia do przyciągania i szczególnego połączenia, nie anulując się przy tym, nie zmieniając się w przeciwstawną siłę, ale pozostając sobą.

Z lekcji do Księgi Zohar, 18.10.2012 


Siedem miliardów mieszkańców świata duchowego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można sprawdzić, czy rzeczywiście wznoszę się po drabinie duchowej i nie oszukuje siebie samego, aby głaskać swój egoizm?

Odpowiedź: Wszystkie różnice są tylko w ekranach. Od świata nieskończoności do naszego świata i z powrotem. Do świata nieskończoności prowadzi drabina, która składa się z duchowych stopni, które różnią się grubością pragnień i ekranami, który skierowany jest na obdarzanie.

Gdy wznoszę się na wyższy poziom, mój charakter, moje wyjściowe właściwości zostają, ale moje obdarzanie zwiększa się w takiej mierze, w jakiej egzystuję na następnym poziomie. W naszym świecie, który w porównaniu do świata duchowego przedstawia tylko jeden jedyny stopień żyje siedem miliardów ludzi i wszyscy różnią się między sobą.

Także na każdym z 125 stopni duchowego świata, istnieje te siedem miliardów i wszyscy różnią się między sobą, ale egzystują we wspólnej formie. Jak w naszym świecie egzystują wszyscy dla własnego dobra, siebie samych, to w świecie duchowym egzystują wszyscy dla obdarzania, ale każdy stopień różni się w swoim obdarzaniu.

My wierzymy, że różnica leży tylko w mierze czy obdarzanie jest większe lub mniejsze – Nie! Te 125 stopni nie różnią się w ilości obdarzania: mniej lub więcej. Każdy z nich oznacza zupełnie inny stosunek do Stwórcy, inny rodzaj połączenia. Dlatego są one tak daleko oddalone od siebie.


Koniec z niedomówieniami

каббалист Михаэль ЛайтманCokolwiek dzieje się w moim życiu, powinienem zrozumieć, że pochodzi to od Wyższej Siły, która bez wątpienia panuje nad wszystkim. Jednak jeszcze nie przejawia się mi ona jako taka, lecz jest ukryta i dlatego odczuwam cierpienie.

Stwórca jest dobry i czyniący dobro, ale w stosunku do mnie objawia się przez „filtr”, który wszystko co dobre zmienia w coś nieprzyjemnego i złego. Grubość tego „filtra” to coś, co nazywamy “pojedynczym ukryciem”. Ponadto: Stwórca może założyć kolejny „filtr” i zesłać mnie w podwójne ukrycie – i to będzie dużo gorsze.

Jak więc mogę usunąć zasłonę, która zamienia dobroć Stwórcy w zło?

Proszę o to: „Napraw mnie!. Ale nie po to, abym mógł uwolnić się od negatywnych uczuć. Wręcz przeciwnie, one pomagają, popychają mnie naprzód. Bez nich myślałbym o czymś zupełnie innym. One kierują mnie do Ciebie – do źródła tego, co wydaje mi się złem. Proszę o pomoc z tego powodu – by nie czuć, że od Ciebie przychodzi cokolwiek złego.

Nie chcę być za „filtrem”, tylko przed nim, w bezpośrednim kontakcie z Tobą. Nie ze względu na dobre odczucia, ale aby poznać Cię jako Dobrego. Chcę Ciebie błogosławić, a teraz mimo woli przeklinam Cię. Moje ciało krzyczy od tego: źle się czuję i przeklinam źródło tego zła. Ale to Ty dałeś mi to odczucie, że zło pochodzi od Ciebie. Bawisz się ze mną w niedomówienia, raz ujawniając się, a raz ukrywając. Ale ja nie chcę Cię przeklinać“.

Pytanie: Gdzie tu jest miejsce dla grupy? Przecież mogę bez nich prosić o to wszystko.

Odpowiedź: Spróbuj. Jeśli tak zaczniesz, to zaplączesz się zanim uświadomisz sobie, że prawdziwa prośba jest możliwa tylko w grupie. Będąc w niej nie popełnisz błędów, tam naprawdę prosisz Stwórcę o naprawę, wbrew swoim pragnieniom, niezależnie czy są one dobre, czy złe. W ostatecznym rozrachunku grupa daje Ci jasność: o co dokładnie prosisz, czego rzeczywiście chcesz, do kogo dokładnie się zwrócić. W tym jest cały sens. W tym cała sprawa.

Z lekcji do artykułu „ Ukrycie i odkrycie Stwórcy”, 02.10.2012