Artykuły z kategorii Dusza i ciało

Czy konieczne jest powracanie do tego świata?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy człowiek poznający duchowy świat ma możliwość nie powracać więcej do tego świata? Przecież tam – jest nieskończoność i poczucie pełnego napełniania.

Odpowiedź: Jeżeli nie zakończyłeś pełnego zrozumienia Wyższego świata, to nie masz innej możliwości, aby go ostatecznie pojąć, jak tylko wrócić i ponownie go pojmować z poziomu tego świata. Ale twoja egzystencja tutaj już będzie inna.

Najważniejsze – aby rozpocząć, przedzierać się do poznania Wyższego świata. Wtedy twój ruch w nim we wszystkich reinkarnacjach będzie już innym.

Pytanie: Jak odróżnić między fantazją i rzeczywistością w poznawaniu duchowego świata?

Odpowiedź: To będziesz mógł zobaczyć sam. Przed osiągnięciem duchowego świata odkryje się ci taka negatywna rzeczywistość naszego świata, że na tym kontraście będziesz mógł zobaczyć prawdę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.11.2016


Co zrobić, żeby się więcej nie rodzić?

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Co zrobić, aby już więcej nie rodzić się w materialnym świecie?

Odpowiedź: Osiągnąć wspólny całkowity lub częściowy stan duszy.

To zależy od podstawy twojej duszy. Są dusze, które osiągają swoją fragmentaryczną korektę, a następnie ich naprawa jest realizowana przy pomocy innych. A istnieją dusze, które muszą pracować bardziej aktywnie. One wracają w stan materialny, ponownie obłóczają się w swojego „osła” (zwierzęce ciało), aby kontynuować z następnego poziomu osiągnięcie Wyższego świata.

Oznacza to, że niektóre reinkarnacje występują w duchowej formie, a niektóre – przez obłóczanie się w naszym świecie.

Pytanie: Czy dusza może obłóczać się na przykład w osła czy tylko w ludzkie ciało? Wielu uważa, że dusza może wejść w nieożywione i roślinne obiekty.

Odpowiedź: Co osioł ma z tym wspólnego? To zwierzęca, witalna siła, nic więcej.

To, co my odczuwamy jako nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom wokół nas, a także jako własną zwierzęcą naturę – jest to tylko odczucie naszego pragnienia. W rzeczywistości ten świat nie istnieje. On tak się właśnie nazywa „iluzoryczny świat”.

Dlatego w naszych reinkarnacjach mogą być takie stany, kiedy podnosimy się w coraz to większe dziesiątki, a następnie upadamy i ponownie umiejscawiamy się w postaci nieożywionej, roślinnej lub zwierzęcej natury, a następnie znowu podnosimy się na ludzki poziom, a dalej na boski.

To wszystko są tylko metamorfozy naszej reinkarnacji w jednym jedynym pragnieniu, w jednej jedynej duszy.

Mówimy tylko o jednym pragnieniu, które jest podzielone na nieożywiony, roślinny, zwierzęcy poziom i poziom „człowieka”. Krążymy w nim z góry w dół, z dołu do góry: nieożywiony –roślinny – zwierzęcy – człowiek, zwierzęcy – roślinny – nieożywiony – człowiek. I tak dalej. To wszystko. A kiedy znajdujesz się w odczuciu zwierzęcego ciała, to jest zwierzęcego poziomu pragnienia, ty siebie odczuwasz w tym ciele.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Od czego zaczyna się droga duszy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Od jakiego stanu zaczyna się droga duszy?

Odpowiedź: Droga duszy zaczyna się od pytania o sens życia, które ma każdy człowiek, ale ukryte głęboko wewnątrz.

Zazwyczaj takie pytanie pojawia się w dzieciństwie, a potem wygasa z początkiem rozwoju hormonalnego. Człowiek pogrąża się w trosce o rodzinę, dzieci, zarobek i już o tym nie myśli.

Ale jest to najważniejsze pytanie – przecież jaki jest sens żyć, jeśli nie wiem po co. Po prostu egzystować?

Dlatego powinniśmy się starać postawić tę kwestię na pierwszym miejscu i żyć, pracować, rodzić, budować, ale tylko w celu, by w końcu osiągnąć sens istnienia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Dlaczego cierpimy? Cz.3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiekowi jest trudno przezwyciężyć cierpienia: utrata bliskich, choroby. Co jest istotą przezwyciężania?

Odpowiedź: Cierpienia mają szczególną rolę w naszym życiu – one nas rozwijają. W całej historii ludzkość przeszła wiele etapów ewolucji, rozwoju społeczeństwa i rodziny i to wszystko kosztem cierpienia.

Wynika to z faktu, że pochodzimy od jednej rozbitej duszy, tzw. Adama Riszona. Dlatego dostrzegamy, że jesteśmy coraz bardziej rozbici po to, abyśmy mogli jeszcze bardziej się naprawić.

Oto dlaczego z pokolenia na pokolenie, a nawet z roku na rok, a w naszych czasach już z dnia na dzień odkrywają się na świecie coraz nowsze zjawiska, wady, problemy osobiste i wspólne, kryzys człowieka i społeczeństwa. Przedtem nie było takich problemów i nagle wyrosły jakby spod ziemi – ale to jest właśnie to, co nas rozwija.

Cierpienia rozwijają nas, ale, do jakich granic?

Właściwa reakcja na cierpienia – to przede wszystkim zrozumieć ich cel. Bo inaczej jesteśmy jak zwierzęta w polu, które uciekają od ciosów, ale wszędzie ich znowu dopadają cierpienia. Tak ludzie pędzą przez życie, aż w końcu umierają, nie osiągając niczego dobrego.

A jaki jest właściwie cel życia? Czy tylko ucieczka od cierpienia, jak to robimy? Jaki jest sens tego?

Cieszymy się, rodząc dzieci, ale one dorastają i opuszczają dom. Tyle się uczymy, aby uzyskać zawód, a potem całe życie pracujemy i pozostajemy z niczym, ponieważ wszystko kończy się śmiercią.

Człowiek szuka jakiejś rekompensaty za swoje ciągłe cierpienia. Nawet nasze przyjemności – to sposób na ucieczkę od cierpienia. Ewidentnie nie taki jest cel życia. W rzeczywistości największe cierpienie, które we współczesnym świecie ostatecznie odkrywa człowiek – to uświadomienie sobie faktu, że z całym swoim intelektem, wysokim rozwojem, siłą, możliwościami technicznymi niczego nie rozumiemy w swoim życiu.

Dlaczego żyjemy, w jakim celu? Nic nie jest jasne. Cierpienie utrzymuje nas przy życiu, dlatego że boimy się śmierci i wkładamy wiele wysiłku w to, żeby w jakiś sposób oddalić od siebie ten moment. Choć ostatecznie zgadzamy się z nieuchronnością i pokornie poddajemy się biegowi czasu, dopóki nie umrzemy.

Największe cierpienie jest takie, że człowiek nie czuje się panem swojego życia. Nie wie, po co żyje, jaki jest z tego pożytek? Dlatego młodzi ludzie nie chcą się żenić, mieć dzieci, zdobywać zawodu, a ciągną do narkotyków, starając się jakoś się napełnić.

Obecnie robimy pełną rewizję swojego życia i na tle rozwijającego się kryzysu nadal chcemy zrozumieć sens życia, jego istotę. Cierpienie z powodu bezsensu życia staje się przytłaczające i to jest wynik naszego wysokiego rozwoju. Wcześniej ludzie nawet o tym nie myśleli.

Sto lat temu nie było mniej cierpienia, ale nie powstawało pytanie, po co żyć. A dziś to pytanie dręczy nawet dzieci, które nie rozumieją, po co się uczyć, zdobywać zawód. Rozwój emocjonalny osiągnął taki poziom, że człowiek musi wiedzieć, czy warto żyć i w jakim celu. Dlatego tak rozpowszechniają się antydepresanty i narkotyki.

Trzeba wiele pracy, aby odkryć źródło cierpienia człowieka, to znaczy nauczyć go, jak napełnić to wspólne puste pragnienie. Na szczycie zwykłych pragnień: jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru, wiedzy, powstaje dodatkowe pytanie: a po co mi to wszystko? Po co mi jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza?

Wszystkie te napełnienia – jest to pewnego rodzaju narkotyk, którym napełniam i uspokajam swoje pragnienie przyjemności. Więc dlaczego ganiać za napełnieniem, nie łatwiej od razu wziąć tabletkę? Takie podejście zabija człowieka.

Centra handlowe są przepełnione różnymi produktami, wszelkiego rodzaju odzieżą. Ludzie gdzieś jeżdżą, lecą, podróżują – po prostu nie wiedzą, czym się jeszcze napełnić, jakie jeszcze „narkotyki” przyjąć, aby nie czuć cierpienia. Ale cierpienie i tak ciągle powraca.

Dlatego w naszych czasach odkrywa się nauka Kabały i mam wielką nadzieję, że ona pomoże ludzkości zrozumieć, że dość już uspakajania się różnego rodzaju „narkotykami” w postaci jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru, wiedzy. Pora, aby odkryć pierwotne źródło cierpienia i zacząć wypełnić je prawdziwym napełnieniem.

Prawdziwe napełnienie nie usypia nas, żeby doprowadzić do materialnej, zwierzęcej śmierci. To cierpienie podnosi nas do góry i zamiast ziemskiej śmierci, możemy znaleźć życie wieczne. Miejmy nadzieję, że ludzkość zrozumie, jakie możliwości jej się odkrywają.

Ale to wszystko jest kosztem cierpień, dlatego nie należy ich uspokajać, a cenić, bo w nich jest podstawa życia. Prawidłowe zarządzanie cierpieniami i napełnianie ich w każdej chwili jest motorem prawidłowego rozwoju, wiodącego do życia wiecznego.

Ciąg dalszy nastąpi...


Gdzie podczas snu odlatuje dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy dusza stale znajduje się w ciele? Czy podczas snu dusza odlatuje?

Odpowiedź: Ponieważ w ciele nie ma duszy, to podczas snu ona nigdzie nie odlatuje i nigdzie nie powraca. Sen jest stanem czysto fizjologicznym, który właściwy jest również zwierzętom.

Zanim rozwiniemy swoją duszę poprzez dziesiątkę, która jest minimalną ilością ludzi, każdy z nas ma tylko punkt – część duszy, jej zarodek.

Aby poczuć duszę, człowiek powinien stworzyć fragment, dziesiątkę, w której mógłby realizować prawa, które istnieją we wspólnej, jednej duszy. W przeciwnym razie on pozostaje wewnątrz swojego zwierzęcego ciała: śpi, je, robi to, co nakazuje mu jego ciało, i nic więcej.

Rzecz w tym, że nasz świat składa się z trzech poziomów: nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego.

A poziom, który nazywa się „człowiek”, w naszym świecie nie istnieje. Należymy do poziomu zwierzęcego. A „człowiek” – to ten, który pracuje z punktem w sercu i idzie do „dziesiątki”, a od niej – do jednolitej duszy „Adam“.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Wielcy kabaliści jako szczególne dusze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób wielcy kabaliści Ari, Baal HaSulam, Rabasz i inni, mogli wejść w postrzeganie wyższego świata samodzielnie bez grupy, bez nauczyciela? Obecnie mamy dużo materiału, którego wcześniej nie było, i różne dobre warunki a mimo to jest tak ciężko przekroczyć granicę między naszym światem a duchowym…

Odpowiedź: Po pierwsze nie należy porównywać się z Arim, Ramchalem czy Baal HaSulamem. Istnieją szczególne dusze, które schodzą do tego świata, gdyż zajmują określone miejsce we wspólnej duszy, jak na przykład serce, płuca, wątroba w ciele człowieka. Bez nich ciało nie może istnieć.

I są organy wtórne według ważności, które nie biorą na siebie określonej funkcji niezbędnej do pracy całego organizmu, a wykonują przeważnie polecenia wszystkich pozostałych organów. Uczymy się, że nasze ciało zbudowane jest na podobieństwo duszy. Posiada więc mocha (mózg), acamot (kości), gidin (żyły), basar (mięso) i or (skórę) czyli wszystkie części ciała od góry do dołu i od wewnątrz na zewnątrz są w ścisłej zgodności z budową naszej duszy.

Dlatego istnieją dusze, które schodzą do naszego świata i rozwijają się według swoich szczególnych praw. Jeśli zaobserwować, jak przebiega rozwój zarodka w macicy matki, to najpierw w nim rozwija się jedna część ciała, potem druga, trzecia, następnie ponownie pierwsza… – krótko mówiąc, jest to bardzo ciekawy proces.

Kabała rozpatruje ten proces i objaśnia go. Medycyna stwierdza jedynie fakty, które widzi, ale nic więcej, a Kabała daje dokładne wyjaśnienie, dlaczego właśnie w taki sposób rozwijają się różne części ciała w różnym czasie i w takiej dziwnej kolejności. A zatem Ari, Baal HaSulam, Raszbi, Rabasz i inni wielcy kabaliści są specjalnymi duszami, które schodzą do naszego świata, aby zostawić w nim ciągłość podstawy wspólnej duszy.

My nie możemy uważać się za takich. Jeśli mielibyśmy takie same cechy, zachowalibyśmy i czulibyśmy się w tym świecie zupełnie inaczej. Jesteśmy tylko częściami wspólnej duszy i cała nasza praca polega na tym, żeby się wzajemnie połączyć jak jest to opisane przez Mojżesza.
Tora opowiada o tym, że Mojżesz rozwijał się w szczególny sposób. Znalazła go Batja, córka faraona, w kołysce płynącej wodą i dlatego nazwała go „Mojżesz” od słowa „limszoh” – „wyciągać” z Nilu. Wzięła go do królewskiego pałacu i wychowała jak księcia, wnuka faraona.

Kiedy Mojżesz dorósł, stał się wielkim kabalistą i wyprowadził swój lud z Egiptu. Gdy to zrobił, przyjechał do niego jego teść, Jetro, król Madianitów, ich duchowy przywódca. Nauczył Mojżesza, jak całkowicie przebudować cały system. I Mojżesz posłuchał go, dzieląc cały naród na dziesiątki, setki, tysiące i tak dalej. Każdy miał znać swoje miejsce i pracować nad połączeniem z innymi. Od tego czasu jest to tak praktykowane.

Takie pojedyncze osobowości, jak Mojżesz, osiągają wyjście do wyższego świata w bardzo szczególny sposób, w nich już istnieje odkrycie Stwórcy. A my pracujemy w taki sposób, jak jest to opisane w Torze: zbieramy się w dziesiątki, dziesiątki zbierają się w setki, setki w tysiące i tak dalej, i w taki sposób przyciągamy do siebie wyższe światło, które wznosi nas, oczyszcza i staramy się osiągnąć odkrycie wyższego świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 30.10.2016


Przeznaczenie naszego świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego ludzkie dusze muszą rozwijać się w świecie materialnym, a nie w duchowym? Do czego potrzebny jest materialny świat z jego pragnieniami?

Odpowiedź: Ludzkie dusze rozwijają się w oparciu o nasz tymczasowy, materialny świat.

On jest tymczasowy, dlatego że człowiek żyje w nim średnio siedemdziesiąt lat, a cała ludzkość od chwili odkrycia metody Kabały do swojej pełnej naprawy – 6000 lat.

Przeznaczenie naszego świata jest takie, aby będąc w nim w stanie zwierzęcym, zacząć budować tutaj swoje wyższe ciało – duszę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Dusza i Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy takie pojęcie, jak Stwórca, jest związane z duszą? Ludzkość znajduje się wewnątrz duszy, czy wewnątrz Stwórcy?

Odpowiedź: Dusza i Stwórca – to jedno i to samo, tylko jest podzielone na kilka części.

Pragnienie duszy – to materia, stworzona przez Stwórcę albo przez światło. Napełnianie duszy – jest to światło albo Stwórca. A połączenie wszystkich części między sobą zależy już od naszej pracy, od naszych wysiłków.

Dusza składa się z dwóch części – z materii, to jest pragnienia z zamiarem obdarzania innych, a w konsekwencji – ze względu na obdarzanie Stwórcy, i napełnienia, zwanego „światło“. Absolutne napełnienie światłem nazywa się „Stwórca”.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Dusza i jej materiał

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Stwórca stworzył stworzenie, które przedstawia sobą pragnienie otrzymywać przyjemność. Sam Stwórca – to światło, które stworzyło pragnienie otrzymywać.

Stan, kiedy światło lub Stwórca napełnia to pragnienie i sam znajduje się w nim, nazywa się „Świat Nieskończoności“. A samo napełnienie nazywa się „światło” lub „Stwórca”.

Następnie miało miejsce rozbicie tego pragnienia na mnóstwo indywidualnych pragnień. Umowna liczba tych pragnień – to 600 tysięcy.

Ponieważ one wszystkie rozbiły się, to w każdym z nich istnieje maleńka porcja światła.

Taki stan nazywa się „poszczególna dusza„. Ale to nie jest dusza, a tylko punkt duszy, w którym niczego nie możemy poczuć, oprócz dążenia powrotu do przeszłego, doskonałego stanu, w którym wszystkie części są ze sobą połączone i przedstawiają sobą jedną jedyną duszę. Ona jest jedna dla wszystkich.

Teraz musimy połączyć te części, to znaczy zorganizować między nami zamknięty system, który przedstawia sobą określony fragment duszy.

Czym różni się część od fragmetu? Część duszy – jest to punkt w sercu, który dąży do powrotu do pełnej duszy. A fragment duszy – to złączenie w dziesiątkę, minimalną część wspólnej duszy, która może funkcjonować jak cała dusza.

Ponieważ cała dusza składa się z dziesięciu sfirot, to można wydzielić z niej części, które również będą pracować tak, jak całość, tylko na mniejszą skalę. I jeśli zaczniemy łączyć te części między sobą, to wymiar będzie się powiększał.

Ale w zasadzie wszystkie prawa, które odkrywamy w dziesiątce będą takie same, jak i dla wspólnej duszy, tylko w zmniejszonej formie, ponieważ nie będą one tak widoczne, nie będą tak uwypuklone.

Naszym zadaniem jest utworzyć dziesiątkę z ludzi, z których każdy jest częścią duszy, to znaczy punktem w sercu. Dziesięć punktów połączonych razem nazywa się „fragment”, a suma fragmentów nazywa się „cała dusza”.

Pytanie: Dusza – jest to pragnienie otrzymywać?

Odpowiedź: Pragnienie otrzymywać przyjemność – to jest materiał duszy, ale jeszcze nie dusza.

Dlatego, aby zrozumieć, gdzie się znajdujemy, musimy osiągnąć właściwość stanu, zwanego „dusza”. Jest to właściwość obdarzania, wzajemnego połączenia, wyjścia z siebie. Dlatego wszystkie przykłady i ćwiczenia są oparte na tym, aby osiągnąć maksymalne połączenie między sobą.

Pytanie: Czy to znaczy, że fragment można już nazwać duszą?

Odpowiedź: Tak. To jest tak samo, gdy patrzysz gołym okiem na maleńki fragment jakiegoś obrazu, a następnie, przyłączając do niego inne fragmenty, inne części duszy, coraz więcej, postrzegasz obraz w ogólnej formie, jak gdybyś patrzył na niego przez lornetkę.

Zbierając wszystkie dusze razem, otrzymujesz już bardziej pełny obraz i widzisz te właściwości, których wcześniej, być może nie zauważyłeś, ponieważ ze względu na małą skalę, one były ukryte.

Na przykład, jeśli będziemy rozpatrywać ogólną mapę, to co można tam zobaczyć? Być może jakieś miasteczko w postaci punktu. Następnie powiększasz skalę i widzisz nazwę miasta. Jeszcze bardziej powiększasz i widzisz jego ulice. I tak dalej. Tak samo tutaj.

To znaczy, że nigdzie z naszej dziesiątki nie odchodzimy. Dzięki przyłączeniu do niej innych dziesiątek zaczynamy rozróżniać w tej duszy coraz większe właściwości, zależności i prawa.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Co to jest nasze „ja”?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest „ja” człowieka?

Odpowiedź: „Ja” człowieka – to jest jego punkt w sercu, to jest początkowe dążenie do wyższego korzenia, do zrozumienia sensu życia.

Te pragnienia, z którymi człowiek się rodzi, nie są częścią jego „ja”, dlatego że są to zwierzęce pragnienia, które dążą jedynie do napełnienia siebie. A to nie jest sensem życia, dlatego że wszystkie zwierzęce pragnienia umierją razem z ciałem fizycznym.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016