Ćwiczenie w poznawaniu samego siebie
Dlatego jest tak stworzone, aby człowiek sprawdził siebie w otrzymywaniu materialnych przyjemności, a następnie mógł już wyjść spod zakazu wynikającego ze Skrócenia i ukrycia, w takim stopniu, w jakim ma możliwość wybrać i powiedzieć, że otrzymuje tę przyjemność i zadowolenie, ponieważ chce tym sprawić radość Stwórcy. (Rabasz, Artykuł 33, „Przykazania, które człowiek lekceważy”)
Pytanie: W artykule mówi się, że człowiek powinien wykonywać ćwiczenia z materialnymi przyjemnościami. Co to oznacza?
Odpowiedź: Mówimy, że powinniśmy myśleć o przyjaciołach, o grupie, o tym aby obdarzać przyjaciół, czyli żyć ich pragnieniami, sprawiać im radość. A wszystko to nie po to, żeby przyjemnie spędzać czas, lecz po to, aby na tej podstawie przekonać się, jak bardzo jesteśmy w rzeczywistości oddaleni od pragnienia obdarzania, jak bardzo nienawidzimy tej idei.
I przy tym, na ile być może będzie próbował siłą narzucić sobie działania rzekomo dla obdarzania, będzie próbował żyć zewnętrznymi, obcymi pragnieniami. Dzięki tym ćwiczeniom człowiek uczy się i poznaje, na ile jest w stanie to zrobić, a na ile nie. I chociaż nie można tego jeszcze zmierzyć, ale człowiek mimo wszystko uczy się, aby zrozumieć, w jakim miejscu się znajduje.
Na razie nie chodzi jeszcze o to, że człowiek rzeczywiście nabywa zdolność do obdarzania. Bez wątpienia nie jest w stanie sam rozpocząć i samodzielnie doprowadzić do końca takiego działania. Jedynie je rozpoczyna, ponieważ musi spróbować wykonać je samodzielnie, ale kiedy, wkładając wysiłki, ponosi porażkę, ujawnia mu się, że Stwórca powinien być tutaj głównym uczestnikiem i wykonawcą.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026