Z laską w ręku

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Laska i wąż” (Szamati nr 59): I rzekł Stwórca do Mojżesza:, „Co masz w swojej ręce?”. A on odpowiedział: „Laskę”. I powiedział Stwórca: „Rzuć  ją na ziemię”. Rzucił, a laska zamieniła się w Węża. Istnieją tylko dwa stany: świętość albo nieczysta siła. I nie ma stanu pośredniego pomiędzy nimi, ta sama laska rzucona na ziemię, zamienia się w Węża.

Ręka”- oznacza osiągnięcie, ponieważ trzymać coś w rękach – to znaczy osiągnąć i otrzymać. Mojżesz odpowiedział: „Laska” (mate). Oznacza to, że wszystkie jego osiągnięcia są zbudowane na rzeczach niskich (mata) według swojego znaczenia i ważności – to znaczy, na „wierze ponad wiedzą”.

Przecież wiara w oczach zdrowego człowieka wydaje się czymś nieważnym i niskim. Człowiek ceni wszystko, co jest oparte na wiedzy i faktach, czyli w oczach człowieka, ważna jest „wiara wewnątrz wiedzy”.

Wiedza – to poznanie w rozumie i w uczuciu, czyli mój obecny stan, w którym czuję i postrzegam siebie i świat, chcę zmierzać do celu, do obdarzania, miłości, połączenia. Staram się wypełniać to co napisali kabaliści, rady nauczyciela, przyjaciół, a jednak wszystko wychodzi odwrotnie.

To ja właśnie odkrywam „wewnątrz wiedzy”. Wtedy najważniejsze jest, jak odnoszę się do tego co odczuwam – to najważniejszy moment. Nie ważne co czuję, a ważne jest, jak się do tego odnoszę!

To, co czuję, nazywa się wiedzą, a ja powinienem wznieść się ponad wiedzę. To znaczy, postępuję zgodnie z wiarą w mędrców, wielkością nauczyciela, przyjaciół, trzymając się wyższej siły. Kiedy brakuje mi sił, proszę o nie Stwórcę, przyjaciół. Kontynuuję drogę, mimo że według mojego rozumu i uczuć, w odniesieniu do pracy w grupie, rozpowszechniania, nauki, widzę, że znalazłem się w całkowicie ślepym zaułku.

Moim zdaniem i według moich odczuć, nie mam żadnych szans aby cokolwiek osiągnąć, poza rozpaczą – przede mną jest nieprzenikniona zasłona (machsom). Widzę, że stoję przed solidną ścianą i nic nie mogę zrobić.

Ale odnoszę się do tej przeszkody z wiarą ponad wiedzę i kontynuuję w obdarzaniu, tak jakbym miał siły, rozum, uczucie, jakbym był pełen inspiracji. Jestem zobowiązany tak działać, choć mój egoizm oczywiście mi na to nie pozwala. Właśnie wtedy przemieniam „węża” w „laskę” przez to, że biorę ją w swoje ręce.

W każdym stanie, nie jest istotny sam stan, co odczuwam, ponieważ to zostało ułożone przez Stwórcę. Ważne jest to, jak ja odnoszę się do tego stanu. Jeśli podchodzę do niego wprost, bezpośrednio, czyli “wewnątrz wiedzy”, to upadam bezsilny, uznaję cel za nieosiągalny i porzucam tę drogę. A jeśli idę ponad wiedzą, niezbędna jest pomoc przyjaciół, wzajemne poręczenie, wsparcie, codzienny porządek dnia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”