Kapitalny remont duszy
Na każdym stopniu, przed każdą naprawą, musimy przede wszystkim odczuć swoje zepsucie. Wszyscy pochodzimy z grzechu Adama Riszon, z rozbicia. To tak jakbyśmy jechali samochodem, a on nagle rozpadł się na części: odpadły koła, odpadła kierownica, i silnik się zepsuł.
Nie dość, że wszystko się zepsuło, to jeszcze rozpadło na kawałki. Zamiast samochodu – została sterta złomu. Teraz trzeba sprawdzić każdy element i dowiedzieć się, jak je ze sobą połączyć. Dlatego sprawdzamy każdy szczegół pod kątem intencji obdarzania, czyli czy jest gotowa połączyć się z innymi częściami, by znów stać się sprawnym pojazdem.
Z tych części, które są do tego zdolne, gotowe, zaczynamy składać samochód, sprawdzając, co pasuje, a co nie, i w jaki sposób można to wszystko połączyć. Podobnie właśnie wygląda nasza praktyczna praca.
Z lekcji według artykułu nr 54 z księgi „Szamati”