Żądamy poręczenia!
Stwórcy nie zrozumiemy bez grupy. Z drugiej strony grupa bez Stwórcy nie jest już grupą, lecz „zgromadzeniem szyderców”. Dlatego ja, grupa i Stwórca jesteśmy jedną całością. Jest powiedziane o tym: „Izrael, Tora i Stwórca są jednym”.
Tora jest siłą, która spaja nas jako grupę, jeśli chcemy się zjednoczyć przeciwko sile odpychania. Dlatego darowanie Tory i poręczenie są ze sobą powiązane.
Przecież poręczenie samo w sobie jest niemożliwe. Nie urzeczywistniamy go, a żądamy aby zrealizowało się. To nazywa się „cudem wyjścia z Egiptu”. Tylko w nim uczestniczymy, ale same zmiany nie dokonują się dzięki naszym wysiłkom, a jedynie dzięki naszemu pragnieniu.
Nasze zadanie to pragnąć tego tak mocno, jak tylko możemy. Wówczas przychodzi odpowiedź. W międzyczasie robimy „złotego cielca”, jak podczas otrzymywania Tory – to się dzieje, ale nie zapominamy krzyczeć! Musimy się przygotować i wystosować maksymalne żądanie, do jakiego jesteśmy zdolni. Żądać– i nie myśleć o tym, co będzie dalej.
Konieczne jest wspólne, zbiorowe żądanie. Wtedy otrzymamy siłę zjednoczenia. Pozwólmy naszemu egoizmowi ponownie wzrosnąć w następnej chwili – tak zaprogramowany jest system. To nie jest nasz problem.
Naszym wspólnym problemem jest żądanie naprawy tego egoizmu, który jest nam teraz dany. Tylko jego i nic więcej. Człowiek oceniany jest według aktualnych okoliczności. Trzeba tylko dobrze naładować się świadomością konieczności i gotowością do ataku.
Z rozmowy o poręczeniu