Grupowe DNA
Pytanie: Wszyscy, którzy studiują Kabałę, wiedzą o znaczeniu grupy, znaczeniu zjednoczenia. Ale od czasu do czasu pojawia się pragnienie odejścia od grupy, czerpania ze źródła i samemu dotarcia do sedna. Czy jest sens podążać za tym pragnieniem, czy lepiej je pokonać? Lub realizować tę potrzebę – przestudiować samemu jakiś rozdział, który mnie interesuje?
Odpowiedź: Powinieneś czuć się przedstawicielem grupy i pod żadnym pozorem nie odrywać się od niej. Łącz się z innymi, aby wprowadzić to połączenie do swojej grupy. Gdy wchodzisz, jesteś gotowy rozpuścić się w nich, ale nadal masz swoje wewnętrzne „ja“, które jest grupowym DNA – esencją grupy. Tak samo jest z każdym z was.
Przecież nie rozstajemy się z naszym egoistycznym „ja”, pozostaje w nas, pracujemy nad nim. Tak samo jest z grupą: pozostaje we mnie i pracuję nad nią. Tylko w taki sposób możemy połączyć wszystkie właściwości, jakie dał nam Stwórca i w ten sposób osiągnąć cel.
Nie rozpuszczać się całkowicie, nie zapominać o sobie, nie zapominać o grupie. Istnieję po to, aby zebrać wszystkich razem. Jeśli istnieję jako przedstawiciel grupy, to zbieram całe światowe kli wraz z moją dziesiątką w jedną wspólną całość. A jeśli moje „ja” znika, to co wtedy się stanie? – Nic się nie stanie.
Powtarzam jeszcze raz: Kabała nie niszczy egoizmu, nie niszczy mojego „ja”, nie niszczy „ja” grupy. Wręcz przeciwnie, buduje ponad tym właściwość obdarzania, właściwość Stwórcy.
Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”