Człowiek widzi innych w stopniu swojego zepsucia
Pytanie: Jeśli człowiek z silnym pragnieniem altruistycznym stoi poza grupą przez kilka lat, obserwuje ją i widzi ukryty egoizm, o którym nie wiedzą nawet ci, którzy są w dziesiątce, co on powinien z tym zrobić? Czy powinien dołączyć do grupy, nawet jeśli czuje duże odrzucenie?
Odpowiedź: A dlaczego nie dołącza do grupy?
Komentarz: Dlatego że widzi, jakimi oni są egoistami.
Odpowiedź: Tak widzi w nich siebie. Powiedziano: „Człowiek widzi innych na miarę swojego zepsucia”. Ale chodzi o to, że przyjaciele w grupie pracują nad tym, żeby podnieść się nad egoizmem.
Za każdym razem, kiedy będą osiągać jakiś poziom duchowy, ich egoizm będzie podskakiwał jeszcze bardziej, a oni będą podnosić się nad nim jeszcze wyżej i poznają Stwórcę na następnym poziomie. Tylko w ten sposób można zrozumieć zarówno egoizm, jak i przeciwstawne właściwości połączenia między duszami.
A fakt, że człowiek odmawia dołączenia do grupy, to tylko jego wymówki i osobisty wielki egoizm. To jest problem, ja go rozumiem. Bardzo trudno jest pochylić głowę. Ale nic więcej nie możesz zrobić. Powinien po prostu poprosić przyjaciół, aby mu pomogli, a w tym celu należny anulować swój egoizm.
W każdym razie od czegoś trzeba zacząć. Być może od wspólnych posiłków, a może od rozpowszechniania, aby dołączyć do grupy w celu wspólnej pracy nad rozpowszechnianiem, studiowaniem, ale nie w celu połączenia między przyjaciółmi. Na to jeszcze nie może sobie pozwolić, ale stopniowo zacznie.
W trakcie lekcji zazwyczaj wymagam, aby ludzie rozmawiali miedzy sobą, omawiali pewne tematy i w ten sposób będzie mógł połączyć się z innymi. Trzeba zacząć, inaczej nic nie zadziała. Ten problem dotyka wszystkich: nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni i nie jesteś największym egoistą, są jeszcze więksi. Trzeba więc pochylić głowę i popychać grupę do przodu.
Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”