Wznieść się nad problemem, aby go rozwiązać

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiatowy kongres „WE!” w New Jersey, z lekcji nr 1

Na poziomie świata materialnego możemy badać, poznawać i do pewnego stopnia kontrolować nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom natury. Być może nie najlepiej, ale jednak możemy zrozumieć go i wprowadzać w nim jakieś zmiany.

Jednak nie jesteśmy w stanie kierować społeczeństwem ludzkim i ten fakt coraz wyraźniej odkrywa się nam dziś. Bezradność nasza występuje w każdej dziedzinie aktywności człowieka, mianowicie w prawidłowym wychowaniu młodego pokolenia, własnych dzieci.

Nie zastanawialiśmy się nad tym wcześniej, ale teraz stanęliśmy przed problemem, który nie jesteśmy w stanie rozwiązać: młodzież zupełnie oderwała się od nas i nic nie możemy na to poradzić.

Jeślibyśmy mogli wychować nasze dzieci na ludzi dobrych i wartościowych (chociaż sami nie wiemy, co to znaczy), to chociażby one mogłyby żyć dobrze. We wszystkich pokoleniach rodzice mieli nadzieję, że ich ciężkie życie opłaci się sukcesem ich dzieci.

Jednak doszliśmy obecnie do okresu przejściowego, w którym tak jakbyśmy przekroczyli szczyt oczekiwań i zaczęli schodzić w dół, tracąc wszelką nadzieję, że życie następnego pokolenia będzie lepsze niż nasze. Dlatego ludzie nie chcą już zakładać rodziny i mieć dzieci.

Problem nasz w istocie jest następujący: jeżeli chcemy zbudować normalne życie dla siedmiu miliardów ludzi na poziomie zwykłych, materialnych potrzeb życia codziennego, to powinniśmy wznieść się na duchowy poziom.

Znajdując się na poziomie ludzkim (4), człowiek może zarządzać niższymi od siebie poziomami: nieożywionym (1), roślinnym (2) i zwierzęcym (3). Jednak z tego poziomu nie jest w stanie sprawować kontroli nad własnym stopniem. W tym celu powinien wznieść się jeszcze wyżej – na stopień duchowy (5), z którego dopiero będzie miał możliwość zarządzania własnym poziomem ludzkim (4).

2011-04-01_rav_lesson_congress_n1_01

Z tego wynika, że problemy, z którymi borykamy się na co dzień, nie są rozwiązywalne z poziomu (4). Jeśli chcemy rozwiązywać problemy, które spotykamy w różnych dziedzinach naszego życia, mianowicie w sferze wychowania dzieci, relacji w rodzinie, w społeczeństwie, biznesu, gospodarki, ekologii, w medycynie, która nie tylko nie radzi sobie ze starymi chorobami, ale stale staje przed faktem powstawania coraz to nowych chorób i wirusów – to musimy znać korzeń, źródło ich pochodzenia. Siły, które zarządzają poziomem ludzkim (4), znajdują się wyżej tego poziomu, a to znaczy, że musimy wznieść się o stopień wyżej.

Dlatego Baal ha-Sulam cieszył się z możliwości ujawnienia mądrości kabały całemu światu, a nie pozostawienia jej tylko dla siebie i garstki zainteresowanych osób. I chociaż ta „garstka” wzrosła dzisiaj do kilku milionów osób, które codziennie biorą udział w naszych lekcjach i czytają nasze materiały, to jednak mowa jest o wszystkich ludziach na świecie.

Wkrótce dojdziemy do takiego opłakanego stanu, którego nie można nawet opisać. Bez minimalnej wiedzy o sposobie, w jaki kieruje się naszym światem ze stopnia piątego, człowiek nie będzie w stanie odnieść sukcesu w żadnej dziedzinie działalności społeczeństwa. Już dziś stosowane przez nas programy na rzecz rodziny, kraju i świata utykają w martwym punkcie i zawodzą.

A więc wiedza kabalistyczna jest nam potrzebna nie tylko po to, abyśmy się dostali do rzeczywistości duchowej, ale również w celu uniknięcia wielkich cierpień, które nas czekają. Kryzysy na wielką skalę składają się w jeden powszechny, multisystemowy kryzys, który popycha cały świat naprzód, aby osiągnął nowy, wyższy stopień rozwoju.

My, studiujący kabałę, wyróżniamy się od całego świata tym, że na czwartym poziomie otrzymaliśmy „punkt w sercu”, czyli pragnienie wzniesienia się na piąty stopień. Jesteśmy popędzani do przodu przez pozytywny bodziec, podczas gdy reszta świata jest popychana ku temu przez wielkie cierpienia, nadchodzące od tyłu. Nas wabi się „cukierkiem” – dążeniem do czegoś dobrego, a pozostali poruszają się z bezradności, pod przymusem.

2011-04-01_rav_lesson_congress_n1_02

Z pierwszej lekcji kongresu „WE!”, New Jersey, 01.04.2011