Zapalcie światło we Wszechświecie
W takiej mierze w jakiej jednoczymy się w dziesiątce, zaczynamy odczuwać potrzebę przyłączenia do siebie coraz większej liczby dziesiątek, poszerzając granice naszej jedności, dlatego że tylko w takiej formie możemy coraz bardziej zbliżać się do Stwórcy.
Odkrycie Stwórcy następuje zarówno ilościowo, jak i jakościowo. Siła odkrycia zależy od tego, jak bardzo możemy poszerzyć nasze kli, dodając do niego nowe dziesiątki, czyli kolejne parcufim. Jednocześnie wzrasta jakość odkrycia, ponieważ na główne, podstawowe kli, nakładają się dodatkowe, kolejne warstwy, dodając jakby harmonijki do podstawowego tonu.
Najbardziej dźwięczne połączenia, najsubtelniejsze odcienie, cała piękna finezja, pojawia się poprzez dodanie dodatkowych dziesiątek. Dzięki temu zaczynamy odczuwać duchowość. Dokładnie tak jak w naszym świecie istnieje coś prostego, jak fundament, bez którego nic nie może istnieć, ale całe piękno osiąga się poprzez dodawanie, przyprawy, które nie są tak ważne i nie są podstawą, lecz nadają pełnię smaku, aromatu i barwy.
To nie jest proste dopełnienie, ponieważ duchowy świat nie znajduje się w trójwymiarowych koordynatach, w ogóle nie ma żadnych osi, jest dosłownie jak kula. Dlatego, jeśli ożywiamy jedną komórkę, tym samym rozświetlamy całe stworzenie. I wtedy zobaczymy, że wszystkie nieskończone przestrzenie Wszechświata, wszystkie galaktyki, są jak zero, dlatego że wejdziemy w zupełnie inne wymiary.
Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”