Artykuły z kategorii

Praktyczna praca z intencją

каббалист Михаэль Лайтман Jak praktycznie pracować z intencją, gdy otrzymuję materialną przyjemność? Nie ma znaczenia, czy otrzymuję duchową przyjemność czy materialną, zawsze powinienem dziękować za nią Stwórcy. Każdą przyjemność można obłóczyć w intencję ze względu na obdarzanie.

Aby to zrobić, należy przeanalizować otrzymaną przyjemność i otoczyć ją swoją postawą wobec Stwórcy, pragnąc podziękować Mu za daną mi przyjemność. Rozumiem, że przyjemność pochodzi od Stwórcy i chcę ją przyjąć z wdzięcznością, w odbitym świetle, czyli w mojej odpowiedzi skierowanej do Niego.

Czuję, jak to przybliża mnie do Stwórcy. Stwórca jakby robi krok w moją stronę, dając mi przyjemność, a ja odpowiadam Mu swoją wdzięcznością, także robię krok w Jego stronę i stajemy się sobie bliżsi. Oznacza to, że mogę teraz otrzymać przyjemność w kelim obdarzania.

Stwórca obleka się w materialne szaty, dlatego że tylko w takich niskich odzieniach jesteśmy w stanie, na razie poczuć daną nam przyjemność. Stwórca jest obecny we wszystkim, co sprawia nam przyjemność: w kawałku chleba, w słodkim cukrze, w łyku wody, w przyjemnych zapachach i dźwiękach. Stwórca obłócza się w to wszystko i dlatego zauważamy różne zmiany.

Gdy jednoczymy się i otrzymujemy przyjemność, to możemy zadowolić tym Stwórcę. Przecież to On w każdej chwili i w każdym stanie wnosi swoje światło w każdą formę przyjemności, zjednoczenia i wzajemnego obdarzania.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wszystko zmienia się pod wpływem światła

каббалист Михаэль Лайтман Ale jak można uważać przyjaciela za większego od siebie, skoro człowiek widzi, że posiada więcej zalet niż przyjaciel: jest bardziej utalentowany i z natury posiada lepsze cechy. (Rabasz, „O znaczeniu przyjaciół”)

To prawda. Egoizm zawsze tak nas ustawia. Jednak pod wpływem światła wszystko się zmienia. Jesteśmy jedynie egoistycznymi istotami. Nie ma we mnie nic, poza stuprocentowym egoizmem. W takiej mierze w jakiej oddziałuje na mnie światło, ono nieco osłabia mój egoizm i zaczynam czuć, że inni są wyżej ode mnie.

Zaczynam rozumieć: to, że wcześniej widziałem tak, a teraz widzę inaczej, zależy tylko od intensywności oddziaływania na mnie światła. A prawdy żadnej w tym nie ma.

Dlatego jeśli chcę być bliżej Stwórcy, upodobnić się do Niego, to pragnę, aby światło oddziaływało na mnie maksymalnie. A przy tym rozumiem, że wtedy będę wyglądał jak ktoś najniższy, pozostający w tyle, który niewiele rozumie i niewiele wie. 

Ale mnie to nie interesuje, a wręcz przeciwnie, cieszy, ponieważ odkrywam prawdę, że poza egoizmem we mnie nic nie ma. To jest pierwsze działanie światła – odczucie, że wszystko we mnie pochodzi z egoizmu. A drugie działanie światła, że zamiast egoizmu teraz we mnie zaczyna formować się właściwość światła.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


Jak otrzymać wzniosłość ducha

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego grupa powinna zapewnić mi dobry nastrój?

Odpowiedź: Równolegle z wielkością Stwórcy powinieneś otrzymać od grupy wzniosłość ducha. Bez podniesienia nastroju wielkość nie jest wielkością.

Można powiedzieć, że tam, gdzie Stwórca jest ukryty, Jego funkcję powinna pełnić grupa. Innymi słowy, Stwórca się ukrył, ale zamiast Siebie dał ci grupę. Dlaczego? Ponieważ ze Stwórcą nie możesz wejść w kontakt inaczej niż w celu obdarzania. Natomiast z grupą możesz “grać” tak, jak chcesz. Ale prawdziwa gra może być również tylko dla obdarzania. Oznacza to, że w tym świecie, w swoim egoistycznym stanie, masz możliwość wykonywania pracy duchowej.

Problem naszej grupy polega na tym, że nie troszczymy się o jej budowanie. Musimy zacząć właśnie od tego. Jeśli chcę, żeby grupa na mnie wpływała, kształtowała mnie, to powinienem zadbać o to, żeby była silna, miała prawidłową intencją, działała poprzez właściwe „przekazywanie”, była w stanie wzniosłego nastroju i miała w sobie wszystko, co chcę od niej otrzymać.

A żeby to w niej było, powinienem jej to dać. Skąd mogę jej to dać? To może dać każdy! Każdy może to zrobić, jeśli nie dla siebie, to dla kogoś innego. Tak samo, jak podczas lekcji: gdy przychodzę na lekcję, a moi uczniowie myślą: „Jaki on sprawiedliwy! Jak bardzo naprawiony!”. Dlaczego? Dlatego że wylewam na nich wszystko, co czytałem i czego nie czytałem. Pracuję nad ich pragnieniem otrzymywania i daję im takie wzniesienie, którego nie mam w sobie.

Czasami przychodzę przygnębiony, ale zaczynam mówić i sam się ożywiam. Widzę, że kiedy chcę obdarzać grupę, mój własny stan przestaje mieć dla mnie znaczenie.

Można swoimi słowami, nawet tymi które jakby nie płyną z serca, dać ludziom prawdziwe wzniesienie. A drugi człowiek, który słucha, będzie myślał, że przyszło to do niego z góry, bezpośrednio od proroka Eliasza. To samo powinieneś robić świadomie i celowo, wobec swojej grupy, aby to było wzajemne. Nie wyobrażasz sobie, jakie siły można otrzymać! Nie będziesz mógł zasnąć!

Będzie to przypominało te pierwsze dni, kiedy zetknąłeś się z ideą Kabały. Zdarzają się takie dni wzniesienia w święto Sukot czy Pesach, kiedy wzniesienie ducha odczuwa się przez całą dobę. Zobaczysz, że właśnie tak będziesz żyć. Chcesz tego, czy nie, twoi przyjaciele i tak będą na ciebie oddziaływać. Problem jednak polega na tym, że przyjaciele nie chcą na ciebie wpływać. Jeszcze nie rozumieją, że to właśnie jest głównym punktem.

Poczujesz, że żyjesz i „płoniesz” w każdej chwili. Skąd to się bierze w tobie, w jakiej formie? Cała grupa siedzi, pracuje, a ty jesteś tam godzinami. Będąc na zewnątrz, często słyszysz, że jest to ważne i że jest to coś wyjątkowego, i sam zaczynasz “płonąć”. A czym jeszcze można się tak pobudzić? Na tym właśnie polega duchowość.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 24.08.2026