Okres od początku roku (Rosz ha-Szana) i do Dnia Sądu (Jom Kipur) nazywany jest groźnymi dniami. W rzeczywistości jednak wszystko zależy od naszego odczucia. Nawet najbardziej żałobne dni, takie jak 9-go Awa, symbolizujące tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości w historii narodu żydowskiego, w przyszłości staną się najlepszymi dniami.
Dlatego wszystko zależy od tego, czym żyje człowiek. Jeśli żyje przeszłością, jak to robi wielu ludzi, ponieważ nic nie wiedzą o przyszłości, wtedy są to dla niego groźne dni. Natomiast nauka Kabały, która jest całkowicie zwrócona ku przyszłości, mówi o tych dniach jako o najpiękniejszych i dobrych. Nowy Rok, Rosz ha-Szana, jest początkiem dobrych zmian.
Okres pokuty poprzedzający początek nowego roku jest niezbędny do uświadomienia sobie swojej złej natury, którą musimy koniecznie naprawić. Nadchodzi najbardziej odpowiedni czas na naprawę, dzięki której dojdziemy do dobra.
Po Rosz ha-Szana nadchodzi Dzień Sądu (Jom Kipur), kiedy człowiek sądzi samego siebie, wyjaśniając, w jaki sposób może osiągnąć stopień Stwórcy, stan wyższej siły, od którego nie ma nic lepszego. Sprawdza, co należy naprawić, aby osiągnąć ten naprawiony i wzniosły stan. W rezultacie następuje święto Sukkot. Po wszystkich wyjaśnieniach i prośbie o naprawę, zaczynamy budować duszę. Suka (Szałas) który symbolizuje wspólną duszę Adama Riszon, której wszyscy jesteśmy częściami.
Jeśli gromadzimy się razem pod dachem suki, pod jednym pokryciem, pokrywając wszystkie przewinienia miłością, wtedy odkrywamy „Radość Tory” (Simchat Tora). Jednoczymy się wszyscy tak bardzo, że napełnia nas wyższe światło, zwane „Torą”, prowadząc nas do naprawy.
Te dni nazywane są „groźnymi”, ale ich surowość wynika z ich wielkości. Jak powiedziano o Stwórcy, że jest „wielki i groźny”, nie chodzi jednak o zagrożenie, lecz o uniżenie się przed Jego wielkością. Przed Rosz ha-Szana zwyczajowo życzy sobie nawzajem, dobrego roku i dobrego wpisu do Księgi Życia. Najważniejsze jednak, abyśmy zrozumieli, że jeśli zjednoczymy się, pokrywając wszystkie przewinienia miłością, to ten rok będzie rzeczywiście dla nas dobry.
Do takiego zjednoczenia powinniśmy dążyć nie raz w roku przed świętem, lecz codziennie, z dnia na dzień stając się sobie coraz bliżsi duchowo. Dopóki nie poczujemy takiej bliskości serc, jakbyśmy stali się jednym człowiekiem z jednym sercem. Wtedy odczujemy wyższą siłę, wspólną naturę, która napełni nasze wspólne serce. To będzie naprawdę dobry Nowy Rok.
Z programu „Świat. Święta żydowskie”
Kategorie: Praca duchowa, Święta i specjalne daty