Artykuły z kategorii

Znaczenie połączenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманWielki jest Stwórca i tylko uniżony Go ujrzy”. Czyli tylko uniżony może zobaczyć wielkość Stwórcy. (Baal HaSulam, „Szamati“, artykuł 26)

Dlaczego uniżony? Przecież mówimy odwrotnie, że zrozumienie Stwórcy następuje zgodnie z podobieństwem moich właściwości z Jego właściwościami. Jeśli czuje Stwórcę, widzę Go, oznacza to, że staję się podobny do Niego. Jeśli więc będę uniżony, to czy oznacza, że Stwórca również jest uniżony?

Co oznacza fraza: „Wielki jest Stwórca i tylko uniżony ujrzy Jego wielkość”?

Baal HaSulam wyjaśnia, że litery słowa „jakar” (drogi) w hebrajskim podobne są do liter słowa „jakir” (znany). To mówi nam o tym, że w takim stopniu, w jakim droga jest człowiekowi rzecz, w takim stopniu docenia jej znaczenie (wielkość). Oznacza to, że oceniamy znaczenie czegoś nie na podstawie tego, co faktycznie jest w tej rzeczy, ale na podstawie tego, w jakim stopniu jest nam droga.

Przecież tylko w stopniu jej znaczenia dla nas, podziwiamy ją, a uczucie podziwu prowadzi do odczucia w sercu. A zgodnie z tą oceną, na ile czujemy znaczenie tej rzeczy, rozumiemy, uświadamiamy sobie to znaczenie, w takim samym stopniu odczuwana jest radość.  Zatem radość jest konsekwencją znaczenia jakiegoś przedmiotu lub wydarzenia.

Być może człowiek zna swoją znikomość i rozumie, że nie jest ważniejszy niż wszyscy jego rówieśnicy w społeczeństwie, ale widzi, że na świecie są jeszcze miliony, które nie osiągnęły zrozumienia, gdzie żyją, po co istnieją, przez kogo zostały stworzone, po co i jak. Czyli są na niższym poziomie niż on. Nawet czysto egoistycznie, bez zamiaru bycia w jakimś szczególnym związku ze Stwórcą, nie są z Nim w bezpośrednim związku, ale nawet w odwrotnym związku, i Stwórca nie zrobił jeszcze ani jednego kroku w ich kierunku.

A człowiek został zaszczycony tym, że Stwórca dał mu pragnienie, myśli, aby przynajmniej czasami pamiętać, dążyć do Niego, być razem z Nim w tym samym systemie, czuć, że się przybliża, albo nawet oddala, ale jest z Nim w jakieś koordynacji, w jakimś związku, nawet najprostszym.

Jeśli człowiek może docenić taką postawę Stwórcy wobec siebie, nie ważne, czy jest zły, czy dobry, ale jeśli przywiązuje znaczenie do tego związku, powinien dziękować i wychwalać Stwórcę, bo to jest prawda, że nie jesteśmy w stanie ocenić znaczenia tego, że czasami możemy wypełnić chociaż jakieś pragnienie Stwórcy.

Przynajmniej być z Nim w jakieś wzajemnej, odwrotnej więzi, w ruchu ku sobie, chociaż bez szczególnej intencji upodobnienia się do Niego. Ale nawet w takim przypadku, jeśli po prostu pamiętam, że mam z Nim połączenie, które również teraz istnieje, to wtedy osiągam pewnego rodzaju uczucie radości w sercu. Choć chciałabym więcej, lecz już tylko z tego, że jest związek i Stwórca wchodzi ze mną w kontakt, powinna przepełniać mnie radość.

Jak tylko zaczynamy uświadamiać sobie, że jesteśmy z Nim w połączeniu, pojawia się następna możliwość: mogę rozszerzyć to połączenie dzięki temu, że będę cały czas wychwalać Go, tak bardzo to połączenie wydaje mi się wielkie. W rzeczywistości nie możemy ocenić związku człowieka ze Stwórcą, lecz na ile wydaje się nam że ten związek jest wielki, na tyle będzie wielki. Jestem przesiąknięty tym poczuciem połączenia, wchodzę na coraz wyższe poziomy wdzięczności, świadomości i znaczenia.

Zaczynam odczuwać wszystkie szczegóły pracy duchowej, wszystkie wzajemne relacje między nami, pojmuję z kim mam połączenie, i w taki sposób odkrywam dla siebie coraz więcej niuansów, wyżyn naszego połączenia. To właśnie dzięki takiemu wysiłkowi człowiek, nawet z najbardziej początkowej niziny, małego połączenia, osiąga największy stan połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam napisał o tym krótko w artykule  „Szamati 26” „Przyszłość człowieka zależy od jego wdzięczności za przeszłość”. Czyli przyszłość człowieka zależy od tego, na ile z radością przyjmie połączenie ze Stwórcą, jak bardzo to ceni, nawet w minimalnych dawkach interakcji.

Taki jest sens powiedzianego: „Dziękuję Ci za całą miłość Twoją do mnie” – czyli za przeszłość. I natychmiast z wielką pewnością kontynuuje: „Jak również za to, co uczynisz dla mnie w przyszłości”.

Dlatego należy koniecznie odnawiać pełne połączenie ze Stwórcą i dziękować za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, na podstawie tego, że człowiek osiągnął taką wysoką ocenę połączenia.

Z lekcji w języku rosyjskim


Razem – do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z 5 lekcji kongresu „W jednej modlitwie”

Pytanie: Wraz z modlitwą zawsze pojawia się wdzięczność, ale czuję, że nie mogę jej wyrazić. Jak okazać tę wdzięczność, jak ją wydobyć z siebie?

Odpowiedź: Trzeba po prostu śpiewać z innymi, pozdrawiać ich, rozmawiać z nimi, starać się robić to z serca, i wszystko się uda.

Myślę, że ta nasza lekcja na kongresie, z dzisiejszymi wystąpieniami każdej grupy czy poszczególnych przyjaciół do grup, jest bardzo dobra i wymowna. Jeśli będziemy tak dalej podążać, z pewnością szybko osiągniemy sukces.

Możemy odnieść sukces nawet teraz, ponieważ jesteśmy tak połączeni ze sobą, że zaczynamy rozumieć siebie nawzajem. To wszystko jest już w nas, musimy tylko jeszcze bardziej wyrażać, wydobywać z siebie relacje z innymi grupami by one to poczuły i zrobiły ten sam ruch.

Pragnę, aby wszystkie nasze grupy zaczęły odczuwać, że tylko ich wspólna praca, tylko ich wspólne działania doprowadzą nas w najbliższym czasie do jednego zdania, do jednego pragnienia, do jednej intencji, jednego działania – do Stwórcy.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu, „W jednej modlitwie”, 11.10.2025


„I tylko uniżony ujrzy Stwórcę“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli wokół siebie a także w innych, widzimy swoje własne właściwości, to jak zrozumieć powiedzenie: „Wielki jest Stwórca i tylko uniżony ujrzy Go“?

Odpowiedź: Stwórca jest naprawdę wielki, według właściwości obdarzania, emanacji. Dlatego tylko taki człowiek, który czuje się uniżony, ponieważ w nim odkrył się wielki egoizm, poczuje Stwórcę.

Z lekcji w języku rosyjskim


Światło prowadzi nas do uzdrowienia

каббалист Михаэль Лайтман Poczucie swojej nieważności jest wielkim i zaszczytnym uczuciem, dlatego że człowiek chyli głowę przed Wyższą Siłą. I oczywiście ważne jest, w jakim celu i jakimi środkami to robi.

Napisane jest też: „Niech serce człowieka stanie się dumne na drogach Stwórcy”, czyli wydaje się, że należy być dumnym, żeby powiększać swoje pragnienia, możliwości, środki do postępu. Jak te dwa kierunki pasują do siebie?

W rzeczywistości obydwa prowadzą nas do tego samego celu. W człowieku nie ma ani jednej właściwości, która byłaby sprzeczna z osiągnięciem celu. Przecież my pochodzimy z doskonałego stanu, połączenia się ze Stwórcą, gdzie znajdowaliśmy się w pierwszym punkcie stworzenia.

Stwórca stworzył nas jako czarny punkt, zanurzony w nieskończonym Wyższym Świetle. I z tego punktu zaczęliśmy się rozwijać dzięki temu, że światło weszło w ten ciemny punkt, przeciwstawny do światła, „stworzonego z niczego”.

Wszystkie założone w nas właściwości powstały ze zderzenia między światłem i egoistycznym pragnieniem. Dlatego w całej rzeczywistości nie ma nic, oprócz tej przeciwności między egoizmem i obdarzaniem, światłem i ciemnością, właściwościami Stwórcy i właściwościami stworzenia.

Dlatego musimy naprawić swój stosunek do tego i powrócić do poprzedniego stanu. Wyjaśniamy swoje rozbicie, przeciwieństwo światła, czujemy się dalekimi od niego i zdezorientowanymi. Ale jednocześnie mamy wszystkie dane, aby zebrać te klocki lego jak w dziecięcej grze, umieszczając każdą część na swoim miejscu.

Dodatkowo mamy Wyższą Siłę, która na nas oddziałuje, mamy również wokół nas kabalistów z przeszłości, którzy nam pomagają, ale to my jeszcze odkryjemy. Wewnątrz tego kręgu jest nasza światowa grupa Bnei-Baruch, a wewnątrz niej nasze małe dziesiątki… A wszystko to znajduje się wewnątrz systemu, który działa, leczy i odbudowuje.

Z lekcji według artykułu nr 230 z Księgi „Szamati”


W zerowym punkcie rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Przyjaciele powinni widzieć, że pracuję nad anulowaniem swojego egoizmu. Każdy stara się być w centrum dziesiątki i jednocześnie czuje, że pozostali uwalniają tam miejsce dla niego. W taki sposób poczujemy, że wszyscy znajdujemy się w jednym miejscu, gdzie jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich. Bardzo ważne jest, aby osiągnąć takie odczucie poprzez podejmowanie wysiłku zarówno w myślach, jak i w działaniu.

Staram się włączyć w punkt zjednoczenia po to, aby przyciągnąć do niego wszystkich przyjaciół, abyśmy wszyscy tam byli. Nie ma miejsca w duchowości, wszyscy możemy zmieścić się w jednym punkcie. Oznacza to, że dziesięć punktów zbudowało jeden parcuf od Keter do Malchut i są na jednym punkcie, który nazywa się centrum rzeczywistości.

Jak opisano to w wierszu Ariego, że zanim zostały stworzone wszystkie światy i stworzenia, istniało tylko proste, nieskończone światło, które wypełniało całą rzeczywistość. Wówczas wewnątrz tej rzeczywistości powstał centralny czarny punkt, w którym światło skróciło się, zaczynając od niego całe stworzenie. Staram się postrzegać swoją dziesiątkę wewnątrz tego czarnego punktu, gdzie wszyscy stoimy. Wyższe światło wpływa na nas z zewnątrz poprzez okrągłe sfiry, a my z tego wewnętrznego punktu chcemy wpłynąć na wyższe światło.

Nie możemy swobodnie wpływać na nie we wszystkich kierunkach. Mamy tylko jedyną możliwość: w miarę tego, na ile skracamy (ograniczamy) siebie, wtedy możemy odkryć się na obdarzanie. Skrócenie odbywa się we wszystkich kierunkach wokół nas, na wszystkich 360 stopniach, a odkrycie dla kontaktu z wyższym światłem może wynosić tylko 1% lub jeden stopień sektora kręgu.

W duchowości nie ma miejsca. Musimy się ze sobą połączyć tak, aby nikt nie zajmował miejsca i żeby wszyscy dostali się do punktu zerowego, czyli znajdowalibyśmy się w tym punkcie, który stworzył Stwórca, w ciemnym punkcie pośrodku światła. To jest nasze centrum, z którego następnie rozwijamy się w stopniu naszej zgodności ze światłem, wtedy światło napełnia to całe kli, które rozwijamy wewnątrz tego kręgu.

Jak udało się nam wszystkim zmieścić w jednym punkcie? Nikt z nas nie zajmuje żadnego miejsca. Chcę, żeby nie było miejsca dla mojej indywidualnej ważności, mojego egoizmu, mojej dumy, mojej opinii. W przeciwnym razie będę materialnym, a nie duchowym. Jeśli nie wykonuję żadnego działania w swoim egoizmie, oznacza to, że znajduję się w centrum kręgu, w centrum dziesiątki. Nie chcę otrzymywać dla swojego pragnienia niczego, poza niezbędną egzystencją, aby zbudować poprzez stosunek do bliźniego stosunek do Stwórcy. Bliźni – to ci, którzy wypełniają te kręgi, a Stwórca na nas wpływa i napełnia.

Ten, kto anuluje się w stosunku do przyjaciół, znajduje się w centrum dziesiątki. Jeśli wszyscy się anulujemy, to wszyscy znajdujemy się w jednym miejscu. Miejscem w duchowym świecie nazywa się pragnienie. Jeśli wszyscy anulujemy nasze pragnienia, to znajdujemy się w zerowym pragnieniu, w miejscu zera – to znaczy w centrum dziesiątki, centrum kręgu.

Z lekcji według artykułu nr 230 z Księgi „Szamati”


Ułożyć prośbę do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z 5 lekcji kongresu „W jednej modlitwie”

Pytanie: Kongres to podarunek od Stwórcy. Dzisiaj mamy jeszcze czas, by przez cały dzień znajdować się w jednej, przemyślanej modlitwie, która może być przyjęta przez Stwórcę i otrzymać na nią odpowiedź. Ponieważ powiedział nam Pan: To, o co prosicie, to otrzymacie.

Chcielibyśmy, żeby Pan pomógł nam sformułować jedną, wyważoną prośbę, która dotrze do serca każdego przyjaciela, i którą wspólnie będziemy podtrzymywać. Nie myśli i prośby oddzielnie każdego, ale jedną wielką prośbę płynącą z naszego zjednoczonego serca.

Odpowiedź: Musimy zrozumieć, że najważniejsze między nami, co widzimy na wszystkich kongresach, a dzisiaj szczególnie, to brak jednej wspólnej, intencji, pragnienia, zwrócenia się do Stwórcy. Nie ma jeszcze takiego stanu, bym chciał odczuwać wszystkich w swoim sercu, a wszyscy inni, mnie.

Co musimy zrobić, aby to się stało? Jak możemy to osiągnąć? O tym właśnie powinniście myśleć, rozmawiać na spotkaniach przyjaciół, łączyć się między sobą i pytać: „Jak mamy zrozumieć naszych przyjaciół, by znajdowali się wewnątrz naszego połączenia?”. Myślę, że możecie ułożyć taką prośbę. Trzeba tylko się o to postarać.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu, „W jednej modlitwie”, 11.10.2025