Artykuły z kategorii

Co daje wspólne czytanie artykułów?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak nauczyć się wchłaniać od przyjaciół ich potrzebę duchowości?

Odpowiedź: Postaraj się zjednoczyć z nimi tak, aby ich pytania stały się twoimi, aby ich pragnienia, dążenia stały się twoimi. Tak jak matka, która zaspokaja pragnienia swojego dziecka i one stają się dla niej najważniejsze, determinują jej życie: żyje dla niego.

Pytanie: Zasadniczo to wchłanianie dzieje się nawet na materialnym poziomie, kiedy przychodzimy na spotkania. Człowiek, mówiąc coś innym, jakby odpowiada sam sobie. Czyli działa to na poziomie myśli, kiedy przekazuje je przez kogoś?

Odpowiedź: Oczywiście, bez wątpienia. Tak się dzieje, kiedy człowiek zaczyna wyjaśniać innym lub pisać nawet dla siebie, nie włączając się w innych.

Pytanie: Dlatego mówi Pan, że należy przepuszczać przez siebie wszystkie artykuły Pana nauczyciela Rabasza?

Odpowiedź: To zupełnie inna sprawa. Kiedy przepuszczasz przez siebie artykuły Rabasza, łączysz się z autorem, czyli z poziomem, znacznie wyższym niż twój.

Pytanie: Co się dzieje w tym momencie, kiedy ludzie omawiają i wspólnie analizują te artykuły?

Odpowiedź: Kiedy ludzie wspólnie czytają te artykuły, inwestują w siebie nawzajem. Czyli w każdym z nich tworzy się ogromna przestrzeń, szerokie naczynie, w którym mogą zrozumieć, co mówił Rabasz. Ponieważ ich mały rozum jest wzmacniany nieskończoną liczbą razy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Artykuły Rabasza”


Wielka nauka, której nikt nie potrzebuje

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Styczniowego poranka na stacji metra w Waszyngtonie uliczny skrzypek grał Bacha. W ciągu 45 minut przeszło obok niego 1100 osób. Zatrzymało się tylko sześciu, a około dwudziestu dało mu pieniądze. W sumie zebrał 32 dolary. Niewielu klaskało. Więc po cichu odszedł. Później okazało się, że skrzypkiem był Joshua Bell – jeden z najsłynniejszych skrzypków świata.

Skrzypce, na których grał, były warte trzy i pół miliona. Tego wieczoru miał koncert. Wypełniona sala, bilety dawno wykupione za duże pieniądze. Kiedy to przeczytałem, nasunęło mi się takie skojarzenie: załóżmy, że nasza nauka Kabała, która istnieje dwa tysiące lat przed wszystkimi religiami, nurtami i tak dalej, stoi gdzieś tam, gdzie ludzie się poruszają, biegną.

Nie prosi się za nią o żadne duże pieniądze, tylko prosi się o zwrócenie na nią uwagi, bo opowie o tym, co jest podstawą świata i jak być szczęśliwym w tym świecie – i bardzo mało ludzi się zatrzymuje. Ilu nas tu jest? Porównałem to do tego wielkiego skrzypka.

Odpowiedź: Nie wierzę, że może to się wydarzyć samo z siebie. Chyba że, jeśli Stwórca, oczywiście, zmieni jakieś początkowe warunki, wyjściowe dane w ludziach, wtedy może się to zdarzyć.

Pytanie: Wtedy ludzie mogą się zatrzymać i nagle usłyszeć? 

Odpowiedź: Tak, a inaczej – nie.

Pytanie: A tak biegną i płacą duże pieniądze – by stać się szczęśliwym, by odnieść sukces.                     

Odpowiedź: Ludzie potrzebują tego, ale nie w takim podejściu, którego wymaga Kabała.

Pytanie: Nie możemy tak dostosować muzyki do ludzi?

Odpowiedź: Nie możemy tego dostosować. To wymaga wyłączenia siebie i włączenia zupełnie innych sensorów, innych zmysłów.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Laska w ręku Mojżesza

каббалист Михаэль Лайтман Więź w grupie – to ręka Mojżesza trzymająca laskę. Jeśli chcemy rozwijać się w duchowym, to poprzez nasze zjednoczenie tworzymy obraz Mojżesza, idącego przed nami. Mojżesz jest zdolny nas poprowadzić, choć urodził się z ojca i matki Żydów (jehudi), to jest dążący do jedności (ihud), do poszukiwania Stwórcy, chociaż dorastał w domu Faraona.

Jego punkt przynależy do Biny, ponieważ wychował się w Malchut, u króla Egiptu. Dlatego Mojżesz posiada obie te właściwości i kiedy dorósł, był w stanie poprowadzić tych, którzy chcieli wyjść z Egiptu i wyprowadził ich za sobą.

Każdy w grupie zobowiązany jest do przebudzenia właściwości Mojżesza, które stoją na czele wszystkich innych właściwości człowieka i prowadzą go do zjednoczenia w dziesiątce. Tym zjednoczeniem budujemy wspólny dla nas wszystkich obraz Mojżesza, wyciągający (moszech) nas stąd do celu stworzenia, do końca naprawy, do połączenia się ze Stwórcą. W przeciwnym razie nie będziemy mogli wydostać się z naszej natury, z Egiptu.

W lasce należy rozdzielić dwie formy użytkowania. Kiedy laskę rzucają na ziemię, ona zamienia się w węża, a kiedy ja podnoszą, ona staje się laską, która prowadzi nas do sukcesu. Wszystko zależy od człowieka, a w samej lasce nie ma świętości. Ona po prostu symbolizuje stosunek człowieka do życia, oddania grupie i celowi.

Jeśli podnosimy ważność grupy i celu, wszystkich środków, które prowadzą nas do połączenia się ze Stwórcą ponad nami samymi, własnym zwierzęcym egoizmem, to zamienia się to w laskę. Laska nie istnieje sama w sobie, musimy ją w sobie ukształtować, aby forma naszego stosunku do połączenia między nami i celu życia mogła zostać nazywana laską.

Z lekcji według artykułu nr 59 z księgi „Szamati”