Od czego zależy intencja?

каббалист Михаэль ЛайтманRabasz, Artykuł 40 Co oznacza w pracy „Każdego dnia będą one dla ciebie jak nowe”. Odnośnie do wersetu: „W tym dniu Stwórca, twój Wszechmogący, nakazuje ci przestrzegać tych praw i nakazów, przestrzegać ich i wypełniać je całym swoim sercem i całą swoją duszą”, nasi mędrcy wyjaśnili: „I każdego dnia będą one dla ciebie jak nowe”. Jakbyś otrzymał je dzisiaj na górze Synaj. „Jakby właśnie dzisiaj nakazano ci je wypełniać”.

Co oznacza „każdego dnia będą one jak nowe”? Pragnienie otrzymywania nie jest nowe. W tej samej formie istnieje od początku stworzenia i będzie istnieć na zawsze. Natomiast „będą w twoich oczach jak nowe” oznacza, że odnowienie dotyczy wyłącznie intencji dla obdarzania. W odniesieniu do intencji człowiek zawsze znajduje się to we wzniesieniu, to w upadku, i nieustannie dokonuje rozpoznań. Właśnie na podstawie intencji oceniamy człowieka.

Początkowo człowiek w ogóle nie ma żadnej intencji. Po prostu przywykł wykonywać działania, do których został przyzwyczajony poprzez wychowanie, czy to religijne czy świeckie. Nazywa się to wykonywaniem wyuczonych działań, czyli zachowaniem ludzi, których tego nauczono.

Oczywiście, nie ma tu żadnej intencji, po prostu przyzwyczajenie staje się drugą naturą, zarówno u tych, którzy otrzymali wychowanie religijne, jak i u tych którzy otrzymali wychowanie świeckie. Nie ma to nic wspólnego z tym, co nazywamy intencją, ponieważ nie ma w tym jeszcze nic z tego, kogo nazywamy człowiekiem.

Każdego można wychować w dowolny sposób i taki już pozostanie. Na tym etapie nie ma jeszcze człowieka. Człowiekiem nazywa się ten, kto z własnego wyboru kształtuje w sobie obraz Adama, podobnego do Stwórcy. W tym procesie najpierw istnieje intencja „dla siebie” (lo liszma), a następnie „dla Stwórcy” (liszma). Do „lo liszma” zaliczają się wszystkie wysiłki człowieka od momentu, kiedy zaczyna pracować nad punktem w sercu i otrzymuje jakieś przebudzenie do zbliżenia się do Stwórcy.

I chociaż może to zająć wiele lat, dziesięć czy piętnaście, w zależności od ilości a przede wszystkim od jakości wysiłków, to nawet jeśli człowiek pracował przez tyle lat, przechodząc przez wzloty i upadki, raz oddalając się, raz zbliżając, przechodząc przez różne stany, to później, kiedy osiąga właściwą intencję dla Stwórcy, wszystkie jego wysiłki z całego okresu tych wszystkich cykli wcieleń (może nie zdążyć zrobić wszystkiego w jednym cyklu) włączają się do nabytej przez niego intencji dla obdarzania, i na zawsze wchodzą w jego pracę.

Wszystko pozostałe, co otrzymał dzięki wychowaniu, nie odnosi się do stopnia człowieka i nie jest brane pod uwagę. W taki sposób rozwija się w odniesieniu do intencji, nieustannie ją wzbogacając, przechodząc przez wzloty i upadki.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.09.2026