Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Moje myśli na Twitterze, 08.05.19, cz.2

Niezależność osiąga się w prosty sposób: jeśli zbliżam się z innymi do stanu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” to przy tym odkrywam najwyższą siłę w naturze, która steruje wszystkim i którą ja będę sterować. Wtedy będę nie tylko niezależnym – ale będę odczuwać, że wszystko zależy ode mnie.

W przeddzień Dnia Niepodległości życzę tego narodowi Izraela: abyśmy postarali się wszyscy razem pomóc sobie nawzajem osiągnąć radość, połączenie, wzajemność, dobre postrzeganie siebie nawzajem. Abyśmy zrozumieli, że tak naprawdę jesteśmy od siebie zależni – i w tym tkwi nasza niezależność.

@Michael_Laitman


Połączenie ludzi – to święto

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakieś specjalne świecenie zgodnie z korzeniem i gałęzią podczas świąt, na przykład w Nowy rok?

Odpowiedź: Ogólnie przyjęty obywatelski Nowy rok jest to przyjemne święto, które wszyscy lubią. Ale w nim nie ma specjalnego duchowego korzenia, i odpowiedniego do niego jakiegoś rodzaju świecenia.

Jednak z drugiej strony, gdy ludzie łączą się razem dobrymi połączeniami i chcą przyciągnąć na siebie wyższe światło, mogą to zrobić w dowolnym czasie, niezależnie od roku, czasu, dnia i nocy.

Połączenie ludzi – to jest właśnie święto.

Z lekcji w języku rosyjskim, 30.12.2018


Moje myśli na Twitterze, 21.03.18

Nie rozumiemy aktu stworzenia: jak z pragnienia Stwórcy – obdarzać – rodzi się pragnienie stworzenia – otrzymywać, czarny punkt z niczego. Następnie akt przejawia się przejściem z nieożywionej materii do roślinnej, z roślinnej do zwierzęcej, przez pojawienie się jakościowo nowego stanu „z niczego”.

Działanie w rozumie – to Wiedza. Tak zawsze postępujemy.

Działanie ponad rozumem – to Wiara. W naszym świecie jej nie ma. Jest to obdarzanie ponad rozumem! Na przykład kochać innych bardziej niż siebie, wbrew egoizmowi. Można ją uzyskać od światła naprawy OM – Or makif. W tej mierze będę podobny do Stwórcy.

Studiując Kabałę nie należy dążyć do tego, by być mądrzejszym, zdobywać nową wiedzę, a najważniejsze jest, by zmieniać swoje uczucia, rozszerzyć serce. Serce uczy się odczuwać zjawiska poza sobą, teraz dla nas niedostępne: działania obdarzania, połączenia, które są wyższe niż nasze uczucia i umysł.

Nie ujawnia nam się Źródło Światła, ale czujemy w świetle Jego pragnienie, aby sprawić nam przyjemność, i decydujemy jak odpowiedzieć Mu tym samym. Stworzenie tworzy odwrotne światło. Ono nazywa się odwrotne, dlatego że wraca nas na poziom Stworzyciela, czyniąc nas podobnymi do Niego.

„Nauka dziesięciu Sfirot”, TES opisuje duchowe działania w „mechanicznych” wyrażeniach. Ale one muszą przekształcić się w nas w uczucia i zrozumienie stanów. Tekst mówi o pracy światła nad pragnieniem, ale ono powinno wywoływać w nas doznania tych działań.

Ważne, aby dążenie do duchowości było jakościowe. Ono powstaje tylko z dążenia do zjednoczenia w grupie. Nawet niewielkie, ono wywołuje swoją jakością światło naprawy OM. Podczas, gdy nawet przez całe życie wysiłki jednej osoby nie przyniosą rezultatów.

Studiować Kabałę zobowiązany jest każdy, inaczej ponownie przyjdzie na ten świat. Przecież nie opanowawszy Kabały, nie osiągnie celu życia, Stwórcy. Kabała uczy nas przyjmować wyższe światło, manifestację Stwórcy, studiować wszystkie drogi wpływu Stwórcy na nas. Istotą Kabały jest suma tej wiedzy.

Pesach. Jestem gotów zobaczyć prawdę: pokazują mi, że jestem egoistą, daleki od Stwórcy, od liszma.

Chce zejść z długiej drogi – nie jestem gotowy w Pesach-1 wyjść z niewolnictwa.

Pesach to lewa linia, tajemnice Tory, obdarzanie.

W Pesach-2 – skrucha, oczyszczam się w hesed, jestem gotowy na lewą linię hochma.

@Michael_Laitman


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej naprawy.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Pierwszy człowiek o imieniu Adam

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak parcuf Adam Riszon – część wyższych światów duchowych, które badane są w „Nauce Dziesięciu Sfirot” – związany jest z pierwszym człowiekiem (Adam Riszon), który odkrył Stwórcę, i również miał na imię Adam?

Odpowiedź: Adam – pierwszy, który odkrył Stwórcę, był takim samym człowiekiem, jak my. Urodził się z ojca i matki, żył w tym świecie i pewnego dnia osiągnął stan, kiedy zaczął odkrywać wyższą siłę, Stwórcę. Nagle obudziło się w nim takie pragnienie i zaczął myśleć; dlaczego żyję, skąd pochodzę, dlaczego i kto mną kieruje? – to znaczy, jak każdy z nas. Tak odkrył duchowy świat.

On różnił się tym, że posiadał bardzo subtelną duszę, nie taką grubą z rozwiniętym egoizmem, jak nasza. Dlatego było mu łatwiej dokonać samemu tego odkrycia. Był to pierwszy duchowy gen (reszimo), który odkrył się w całym tym systemie rozbitych dusz na początku jego wznoszenia się z dołu do góry. To był właśnie Adam, pierwszy człowiek, który odkrył Stwórcę.

A parcuf Adam Riszon – jest to duchowy obiekt stworzony z góry, przez Zeir Anpin i Nukwę świata Acilut, przy rozprzestrzenianiu się światów z góry w dół. Z“A (Zeir Anpin) i Nukwa podnoszą go do swojego poziomu, a potem nawet do poziomu Aba we-Ima, gdzie on dokonuje fuzji (ziwug) dwóch swoich części: męskiej i żeńskiej, Adam i Hawa, myśląc, że może już być podobny do Aba we-Ima i we wszystkim działać ze względu na obdarzanie.

Ale kiedy on dokonuje tej fuzji, to odkrywa, że nie jest w stanie tego zrobić ze względu na obdarzanie – i rozbija się. Jest to ten sam parcuf Adam Riszon, który studiuje się w nauce Kabały – wspólna dusza.

Po rozbiciu jego części opadają w dół, opuszczają się coraz niżej i niżej, aż dochodzą do samego „dna“, i stąd zaczyna się ich wyjaśnienie. Najpierw odbywają się różnorodne wyjaśnienia na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, które nie mają żadnej wolnej woli, ale po prostu światło działa, wyjaśnia i łączy je, i nie potrzebuje żadnych próśb z ich strony.

Ale po tym, jak te wyjaśnienia kumulują się i przychodzi kolej na pragnienia następnego poziomu – po raz pierwszy odkrywa się informacyjny gen ludzkiego poziomu ze wszystkich rozbitych „reszimot”. To nowe reszimo, które po raz pierwszy odkryło się na ludzkim („mówiącym”) stopniu – właśnie nazywa się Adam i należało do człowieka z naszego świata, który żył 5771 lat temu (5779 lat na rok 2018).

On był pierwszym, który odkrył Stwórcę „z dołu do góry” – to znaczy z naszego świata, jako człowiek, (poznał Stwórcę). I on był takim samym człowiekiem jak my – tylko pierwszym, w którym odkryło się takie reszimo.

On nie miał grupy, środowiska kabalistycznego, ponieważ był pierwszy, który odkrył świat duchowy. Ale naprawa zaczyna się od najbardziej czystego i świetlistego reszimo, dlatego wystarczające było, aby dać mu duchowe przebudzenie z góry, i dalej on już sam dążył do odkrycia i dokonał go. Reszimot, które odkrywały się po nim, stawały się coraz grubsze i grubsze.

Ten dzień pierwszego odkrycia świata duchowego – Stwórcy – przez człowieka naszego świata, my świętujemy, jako początek Nowego Roku, Rosz ha-Szana. A świat został stworzony „pięć dni wcześniej” – to znaczy Adam już zaczął czuć w jakiś sposób, wewnątrz siebie wyższe światy, sfirot, parcufim i w ciągu tego pierwszego tygodnia objawiło mu się odkrycie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sfirot”, 22.02.2011


Moje myśli na Twitterze, 17.03.18

Ludzie mogą czuć innych, tylko przepuszczając ich przez swój egoizm. Dlatego sądząc po postrzeganiu swojego egoizmu, nie mogą odczuwać obiektywnie innych, jacy oni są w rzeczywistości. Kabalista wychodzi z egoizmu i postrzega otoczenie obiektywnie, na miarę swojego wzniesienia nad egoizmem.

Jeśliby nie potrzeba w duchowym zbawienia, Egipt byłby rajem! Tutaj jest wszystko oprócz Stwórcy i odpowiedzi na pytanie o sens życia. Brakuje tylko „Odkrycia Stwórcy”. W tym celu przyjmujesz prawo miłości do bliźniego. Kiedy tego zechcesz, Egipt będzie wydawać się niewolą!

Kiedy zaczniemy jednoczyć się wbrew egoizmowi, ta forma jedności doprowadzi nas do Pesach – wyzwolenia od egoizmu, Faraona, panującego nad każdym z nas. Jeśli wydostaniemy się spod jego władzy, będziemy mogli pokochać bliźniego – i to się nazywa wyzwoleniem!

Wyjście z wygnania nie jest wydarzeniem odległej starożytności, które więcej nie powtórzy się. Każdego dnia należy stopniowo podnosić się nad swoim egoizmem i łączyć się ze sobą nawzajem dobrymi więziami. W Pesach świętujemy, że mamy taką możliwość!

Oczyszczenie domu, serca człowieka od ego-intencji, aby wyrazić miłość do ludzi i przez nich do Stwórcy – jest to paschalne sprzątanie. Przecież Pesach (Pa-sach) oznacza „przejście” z egoistycznego stanu miłości tylko do siebie – do miłości do bliźniego.

@Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 18.03.18, cz.1

Józef w polu: człowiek pogubiwszy się w życiu pyta, jak znaleźć braci, aby odkryć w połączeniu obdarzanie i miłość, a w nich objawić Stwórcę. Ale oni nie chcą zbliżenia, ukazuje się zło egoizmu – Faraona, wychodzą z niego (Egiptu) i otrzymują Torę.

Pesach – to wyzwolenie z egoizmu, odczucia tego świata i początek nowego życia, odczucia wyższego świata. Tylko Stwórca może to zrobić. Ale my musimy upewnić się, że nie możemy tego zrobić, i prosić o to Stwórcę.

Pesach – od pasach – przekraczać, nie brać pod uwagę zła. Kiedy zrozumieli zło w egoizmie i chcieli się z niego wydostać, ale nie mogli, obwiniali o to Stwórcę. Ale to spowodowało zbliżenie ze Stwórcą, który przezwyciężył ich braki i przybliżył (kurban).

Działania mające na celu zrównoważenie z globalną naturą przyniosą nam rzeczywiste korzyści. Rozwiązanie jest jedno: uważać świat za okrągły, a nie wielobiegunowy, za wspólną kieszeń a nie prywatną, a Naturę jako wyższe prawo, studiować jej globalność, harmonię, równowagę – i naśladować ją!

@Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 03.07.18, cz.2

Człowiek nie może prosić o siebie. Właściwa prośba do Stwórcy, przy której człowiek pozostaje w podobieństwie do Niego i w połączeniu – to prośba o przyjaciela. W rezultacie rozbicia wszyscy ludzie celowo wydają się nam obcymi, abyśmy zbudowali właściwość obdarzania.

Stwórcę można utrzymać chwytając się za Niego dziesięcioma parami rąk. Jeśli przebudzę dziesięciu przyjaciół, to razem możemy uchwycić się za Stwórcę, jak dziecko chwyta się za matkę i nie pozwala jej odejść. W miarę naszego zjednoczenia możemy połączyć się ze Stwórcą.

Póki nie została odbudowana Świątynia – nasze relacje wzajemnej miłości – to ona jakby burzy się każdego dnia i odkrywają się coraz bardziej egoistyczne relacje. Dla odbudowy Jerozolimy (słowo Jerozolima pochodzi od Ira-Szlema – „doskonały lęk”, „doskonałe miasto”) potrzebujemy pomocy z góry, inaczej nie osiągniemy podobieństwa do Stwórcy.

@Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 13.03.18

Jeśli chcemy zjednoczyć się w grupie, ale nie możemy – to znaczy, że jesteśmy u wejścia do Egiptu. Ujawniamy w sobie opór do zjednoczenia. Musimy zadbać o jedność, aby poczuć, jak między nami rządzi Faraon, ponieważ chcemy osiągnąć odkrycie Stwórcy.

Mojżesz wraca do Faraona z Jetro. Są obcy, chociaż Mojżesz wyrastał z Faraonem. Wszakże od egoizmu Malchut Mojżesz osiągnął przeciwną właściwość Binę. Dlatego Faraon go nie rozpoznaje, nie może go zabić. A Mojżesz może wpływać na Faraona, ale tylko przez Stwórcę.

Warunkiem wejścia do Egiptu jest, chcąc nie chcąc, gotowość do zjednoczenia się. Czasem „za”, czasem „przeciw” zjednoczeniu, ale nie z obojętnością do niego. Do Egiptu wchodzą z „głodu” „synowie Jakuba”, ci którzy przeszli przygotowanie na poziomie „Praojców” i rozpoczynają poziom „Synów” (Izraela).

Manifestacja właściwości obdarzania – Mojżesz – popycha człowieka do wyjścia z egoizmu, Egiptu. Ale główna praca Mojżesza odbywa się podczas 40 lat na pustyni, czyli przez 40 stopni naprawy egoizmu do poziomu Biny, obdarzania. A później w ziemi Izraela, do całkowitej naprawy egoizmu – do Keter, Świątyni.

Mojżesz – właściwość Stwórcy – Biny odziana w człowieka – Malchut, aby mógł on połączyć się z Biną. Bez tego połączenia nie możemy zrozumieć, że istnieje coś wyższego niż egoizm, Malchut. Nie stalibyśmy się pracownikami Stwórcy. Właśnie ta właściwość odróżnia człowieka od zwierzęcia.

Egoizm rośnie, dopóki nie wypchnie z siebie człowieka: Mojżesz wychowuje się u Faraona jak książę, większy egoista niż Egipcjanie i Żydzi. Budzi się w nim świadomość zła egoizmu, gdyż w nim, poza ego Faraona, istnieje punkt w sercu. Widzi ciemność dzięki punktowi światła.

Wszystkie cierpienia z powodu egoizmu nie znikną przez całe istnienie egoistycznej materii, ale jednocząc się w realizacji jego zła, doprowadzą do powszechnego zwrócenia się do Stwórcy, o naprawę naszej złej natury, o powrót do duchowego świata obdarzania i miłości.

Studiując w grupie, jednocząc się (według Rabasza), osiągają stan „i zakrzyczeli synowie Izraela od pracy” – aby zjednoczyć się nad swoim egoizmem. Nie uciekają, a odkrywając, że sami nie mogą, ale Stwórca jest gotowy pomóc – proszą i wychodzą z Egiptu. Tak rodzą się w wyższym świecie!

Rozwój egoizmu u ludzi studiujących Kabałę jest konieczny, tak jak Stwórca obiecał Abrahamowi. Zaczynający się uczyć, dochodzą do tego okresu wejścia w Egipt, do początku potrzeby połączenia – i porzucają Kabałę. Nawet nie zdają sobie sprawy, że to jest siła egoizmu nad nimi, a nie oni sami.

Pragnęliśmy życia do nieba, babilońskiej wieży. Stwórca zaznajomił nas z naszą naturą. Egoizm doprowadził nas do wzajemnego niezrozumienia, do oddalenia. Wszelkie próby zbliżenia odbywają się w egoizmie i dlatego ujawniają nasze oddalenie. To jest przyczyną kryzysu i początkiem naprawy.

Stwórca nie pozbawia nas przyjemności, a zwiększa nasze pragnienie radowania się – i napełnienie znika, odczuwamy ciemność i pustkę. Ale to wzbudza jeszcze większe pragnienie. Więc ludzkość odczuwa pustkę w coraz większym pragnieniu, a rozwiązanie jest w zjednoczeniu!

– Czy Kli – to Dusza pierwotnie napełniona nieskończonym Światłem przyjemności?

– Dusza – to pragnienie podobieństwa do Stwórcy i formuje się ją stopniowo, gdyż definicje z innego świata są trudne do przyjęcia na twardej, racjonalnej podstawie.  Najpierw trzeba nabyć zmysły, a wtedy już można zrozumieć ich sens.

Grupa powinna dążyć do spójności, szukać w dążeniu do jedności właściwego celu, stworzyć w sobie obraz Stwórcy i prosić Go o pomoc. Właściwa modlitwa może być tylko modlitwą grupową. Stwórca, wyższy system nie przyjmuje (odczuwa) indywidualnych próśb (ego).

Wybrać odpowiednie środowisko – oznacza „stworzyć” je, aby przygotowało cię do wejścia w wyższy świat. Tak jak wpływasz na środowisko, tak zmuszasz je, aby wpływało na ciebie. Poziom grupy nie jest istotny. Wszystko zależy od twojego wpływu na nie – to samo otrzymasz.

Etapy ego-niewolnictwa, Egiptu:

– wzmacniać więź w grupie i w studiowaniu Kabały,

– zobaczyć, jak bardzo nie chcemy, nie jesteśmy gotowi na zjednoczenie,

– zgadzamy się zjednoczyć pod uderzeniami Stwórcy na nasz egoizm,

– prosić Stwórcę o wyjście z ego w jedność,

– On wyprowadza nas z egoizmu.

Sens święta Pesach polega na wyjściu spod władzy egoizmu, który przeszkadza w połączeniu. Od kłótni synów Jakuba, którzy nie chcieli zjednoczyć się z Józefem rozumiejącym wagę tego. W „Egipcie” uświadamiamy sobie konieczność połączenia i jednoczymy się – już poza Egiptem.

Sens święta Pesach to wyjście z oddzielenia. Dopóki między nami był egoizm, nie mogliśmy się zjednoczyć. Przejście do możliwości zjednoczenia, nazywa się Pesach (pa-sach – przeszedł). Wszystkie te relacje odkrywają się tylko w grupie, w dążeniu do powrotu do formy ADAM.

– Czy wszyscy powinni studiować Kabałę?

– Celem stworzenia jest doprowadzenie wszystkich do zjednoczenia ze Stwórcą. Ale wszyscy są podzieleni przez swoje pragnienia na tych, którzy dążą do tego i na tych, którzy nie dążą. Kabaliści są zobowiązani do osiągnięcia jedności ze Stwórcą przez swoje wysiłki, a pozostali są zobowiązani pomóc im w tym i otrzymywać za ich pośrednictwem.

Mądrość Kabały przedstawia nie mniej, nie więcej, jak porządek schodzenia korzeni, uwarunkowany przez związek przyczynowo-skutkowy, który podlega stałym i absolutnym prawom, które są ze sobą powiązane i ukierunkowane na jeden wzniosły cel – odkrycie Stwórcy stworzeniom w tym świecie“. (Baal HaSulam)

Przykazania Tory to prawa i zasady wyższego świata, które z kolei są korzeniami praw naszego świata. Dlatego prawa Tory są podobne zawsze i we wszystkim do praw naszego świata. (Baal HaSulam)

@Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 11.03.18

Określono: Izrael nie będzie godny wyzwolenia bez osiągnięcia zjednoczenia w całość. Dlatego konieczne jest dążenie do jedności, uświadomienie sobie niemożliwości tego, poczucie wygnania w egoizm, rozpacz, krzyk do Stwórcy – i zbawienie od egoizmu podczas zupełnej ciemności!

Zwyczaj trzymania macot w ukrytej formie, w paczce: w noc ucieczki z Egiptu, egoizmu, świeciło wielkie wyższe światło. Ale egoizm nie wzbudził się. Dlatego wyjście z Egiptu jest uważane za cud. Ponieważ było ukryte przed obcymi, egoizmem.

Na początku, będąc w Egipcie, w egoizmie, odczuwano go, jako przynoszący dobro i dlatego nikt nie czuł się jak niewolnik. Ale umiera Faraon, wielkość egoizmu w ich oczach, wtedy uświadomiono sobie, że są w jego niewoli, zakrzyczeli – i otrzymali wyzwolenie i możliwość połącznia się.

W Pesach istnieje zwyczaj niejedzenia u innych, dlatego że jest absolutny zakaz korzystania z egoizmu – chamec. Dlatego każdy może odpowiadać tylko za siebie. Przecież to zależy od wrażliwości egoizmu w sobie!

Światło Pesach jest w stanie podnieść do poziomu obdarzania (emuna, wiara) tego, kto jest gotowy napełnić światłem obdarzania całe serce (pragnienia). Po otrzymaniu właściwości obdarzania, czujesz się znajdującym się przed Stwórcą. Czując Jego wielkość, jesteś w stanie osiągnąć miłość do Stwórcy w dwóch sercach-pragnieniach.

Skąd się bierze wielkie pragnienie otrzymania przygotowanego przez Stwórcę poznania (światła)? – Zejściem w egoizm (Egipt, miłość do siebie), równym przygotowanemu przez Stwórcę światłu.  A następnie wychodząc z egoizmu, otrzymuje się światło – odkrycie Stwórcy, właściwości obdarzania i miłości.

Jest powiedziane: „Wypełnianie Przykazań jest możliwe tylko w ziemi Izraela”. Ma się tu na myśli, że wypełnianie Przykazań dokonuje się naprawą intencji w każdym pragnieniu (racon, erec, ziemia) do miłości i obdarzania (Izrael, Jaszar-El, prosto do Stwórcy).

Midrasz Tanhuma: Bojący się Stwórcy, ale pracownicy Faraona, nie pozwalają wyjść z Egiptu. Wypełniają przykazania dla siebie. Strzeż się ich, ponieważ zewnętrznie jakby pracują dla Stwórcy, ale są niewolnikami Faraona, egoizmu. Zgubna jest ich społeczność dla tych, którzy chcą wydostać się z egoizmu, z Egiptu.

Wszystkie problemy na świecie są po to, aby popychać nas do połączenia. Żydzi szybko się rozwijali korzystając z Kabały. Ale zatrzymali się przed oswojeniem właściwości obdarzania i miłości. Następnie zaczęli mieszać swój egoizm, co podzieliło ludzi na 2 obozy i doprowadziło do zniszczenia 1 i 2 Świątyń.

Wszyscy w grupie mają jeden cel: w centrum naszej jedności odkryć Stwórcę w podobieństwie naszych i Jego właściwości. Odpowiadamy Mu intencją. Jak tylko udaje nam się połączyć z tą intencją – On natychmiast się odkrywa. Nazywa się to narodzinami duszy.

W książce TES, w 1 części: Jaki jest związek między naszą pracą na tym krótkim świecie a otrzymaniem wiecznej nagrody? Przecież od otrzymywania pozostaje wstyd? Moja odpowiedź: Praca na tym świecie powinna doprowadzić człowieka do wyższego świata, połączenia ze Stwórcą. Pozostałe nasze wysiłki nie mają żadnego znaczenia!

Pesach jest początkiem rozwoju człowieka ze stadium zwierzęcia. Cała różnica między człowiekiem a zwierzęciem polega na dążeniu do podobieństwa do Stwórcy. Tym się różni pracownik Stwórcy od innych. A początek dążenia jest w odkryciu w sobie braku tego dążenia, odkrycia egoizmu.

W noc, w Pesach nie robimy posiłków ku pamięci wyjścia naszych przodków z Egiptu, a w nadziei na nasze rychłe wyzwolenie z niewoli Faraona-egoizmu, który panuje w nas nad wszystkim, a my mamy nadzieję na ucieczkę, wyobrażamy sobie siebie zbawionymi od niego.

Maror (gorzkie warzywa/zielenina) spożywa się w Pesach z Macą ku pamięci o tym, że zrobiły życie gorzkim z powodu pytań; „Kto?” i „Co?”. Dlatego, że te pytania są w wiedzy, są racjonalne, a jeśli iść powyżej wiedzy, w obdarzaniu, to nie ma pytań i nie ma goryczy, a słodycz w świetle Hasadim.

Jest powiedziane, że w Egipcie wszystkie ryby umarły, ale żyły u Jehudim, u Izraela. Ryba, dag, od słowa daaga, troska. Troska myślącego o sobie jest martwa, a troska dbającego o ichud (jedność) i Israel (dążący do Stwórcy) jest żywa, pełna światła Hasadim.

@Michael Laitman