Artykuły z kategorii Praca duchowa

Światło dobrych uczynków

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Baal HaSulama „Darowanie Tory”: Zgodnie z prawem natury dotyczącym każdego stworzenia wszystko, co znajduje się na zewnątrz jego ciała, uważane jest przez niego za puste i całkowicie nierealne.

I dlatego dowolny ruch, wykonany z miłości do bliźniego, jest możliwy tylko za pomocą odbitego światła, lub podczas oczekiwania na jakieś wynagrodzenie, co nie może nazywać się „miłością do bliźniego”, ponieważ podobny jest do najętej pracy, opłacanej na koniec.

Zupełnie niemożliwe jest wykonanie jakiegokolwiek działania z miłości do bliźniego „w czystej formie”, bez iskry odbitego światła.

Oznacza to, że nie należy próbować wykonywać jakoby „dobre uczynki” w stosunku do siebie wzajemnie. Jeśli robimy to bez przyciągnięcia światła powracającego do źródła, to wtedy jest to ten sam egoizm, ponieważ wcale nie przybliża on nas do naprawy.

Przede wszystkim należy zatroszczyć się o to, żeby przyciągnąć światło i tylko potem działać, właśnie z jego pomocą, i jego siłą. Jeśli działam bez światła, to kieruję się swoim egoizmem i tylko zagmatwam sobie wszystko, zbaczając z prostej drogi do naprawy.

Pytanie: Jeśli chcę wykonać działanie dla dobra bliźniego, to jaka jest różnica, czy będzie w nim światło, czy nie?

Odpowiedź: Jeśli działasz prosto od siebie, jest to konsekwencją twojego egoizmu. Chociaż z boku, to działanie może wydawać się bardzo dobre, będziesz wszystkim pomagać i rozdawać prezenty. Ale dołożyłeś starań, zainwestowałeś energię, co znaczy powinieneś otrzymać wynagrodzenie, w przeciwnym razie nic nie będziesz w stanie zrobić.

Zgodnie z prawem zachowania energii musisz zrekompensować swoje nakłady. Uzupełnienie energii nazywa się wynagrodzeniem, które otrzymujesz za to, że czynisz dobro ludziom.

Na przykład rozdałeś im cukierki, a w zamian otrzymałeś od nich honor. Honor jest ci droższy niż cukierki, dlatego czynisz dobre uczynki, aby otrzymać wspaniały splendor, dla którego warto pracować. W taki sposób człowiek przeprowadza obliczenia w swoim pragnieniu rozkoszowania się.

A jeśli wykonujesz dobre uczynki siłą Tory, światła, to w ogóle nie bierzesz pod uwagę samego siebie, a tylko to, na ile przyczynia się to do naprawy świata – ponieważ, to jest życzeniem Stwórcy. I dlatego robisz wszystko po to, aby naprawić świat.

Wtedy możesz zobaczyć korzyści ze swoich działań, to znaczy jaką przyjemność one dostarczyły Stwórcy. Pozwolą ci to zobaczyć pod warunkiem, że nie będziesz czerpał z tego egoistycznych przyjemności, a uczynisz na tę wiedzę ekran i intencję ze względu na obdarzanie.

Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory”, 25.12.2015


Uwolnić głowę dla duchowej pracy

каббалист Михаэль Лайтман  Kongres w Pradze. Lekcja 2

Pytanie: Nasze życie składa się z dwóch części: materialnej i duchowej. I jedna, i druga wymaga, abyśmy poświęcili jej czas. Jak można harmonijnie połączyć te dwie płaszczyzny?

Odpowiedź: Gdy Baal HaSulam przyjechał do Izraela, przywiózł ze sobą różnego rodzaju maszyny do obróbki skóry. Myślał, że będzie pracował razem ze swoimi uczniami przy obróbce skóry, i w taki sposób będą zarabiać, spokojnie żyć i uczyć się jeszcze podczas pracy. 

Mój nauczyciel Rabasz mógłby być wielkim wykładowcą i specjalistą, ale kiedy zaczął studiować Kabałę, to zdecydował, że będzie szewcem i zajmował się tym rzemiosłem przez wiele lat.

Zapytałem go: „Czy to jest praca?!” Raczej chyba przekleństwo: „szewc”. A on odpowiedział: „Siedzisz, przybijasz gwoździe i myślisz o swoim”. To jest najlepsza praca.

Praca duchowa nie wymaga czasu. Jeśli zajmujesz się jedną, dwie, trzy godziny dziennie – to już maksymalnie, całą resztę czasu możesz poświęcić dowolnym zajęciom. A głowa w tym czasie może być wolna dla twojej duchowej pracy. To zależy od tego, jaką pracę wybierasz w życiu codziennym. Pożądane – jak najmniej odpowiedzialną.

Rabaszowi oferowali zostanie naczelnikiem urzędu skarbowego, ale on odmówił: „W żadnym wypadku! Lepiej dajcie mi coś do przepisywania”. I pracował jako kopista. Wtedy był już starym człowiekiem i nie mógł zajmować się ciężka pracą.

Dlatego wszystko zależy od tego, co robisz. Radzę wam wybrać prostą pracę, która nie kolidowała by z myśleniem, ponieważ kiedy zajmujesz się Kabałą, ona zawłada serce i rozum.

Z 2 lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Pod władzą zarządzającej siły

каббалист Михаэль Лайтман  Kongres w Pradze. Lekcja 1

Nauka Kabały mówi, że wyższa siła określa w nas absolutnie wszystko: wszystkie nasze myśli, pragnienia, problemy i działania. Wszystko, co dzieje się z nami, nie robimy my, a zarządzająca nami siła i nie ma żadnej możliwości wydostania się spod jej kontroli.

Jedyna wolność wyboru jest w tym, żeby samemu dążyć do jej ujawnienia. Tylko to może podnieść nas na poziom „Człowieka”.

Załóżmy, że istnieję na jakiejś płaszczyźnie i swoim wysiłkiem zaczynam rozumieć, że wszystko przychodzi z góry.

Oznacza to, że „nie ma nikogo oprócz Niego (Stwórcy)”, wszystko pochodzi od Niego: i to, co przede mną, i to co z tyłu. I nawet same myśli, że „nie ma nikogo oprócz Niego“, też daje mi On.

2016-09-09_rav_lesson_congress_n1_02

Nazywa się to „z przodu i z tyłu Ty obejmujesz mnie”, tj. tworzysz we mnie i formujesz każdy mój ruch, każdą myśl, każdą decyzję, której przed chwilą we mnie nie było: ani zamysłu, ani pragnienia, – a teraz jest. Skąd się ono pojawiło? Właśnie od tej wyższej siły, która teraz je we mnie stworzyła. I dlatego każda minuta naszego istnienia jest zdeterminowana przez nią.

Nasze zadanie – podnieść się do jej poziomu i połączyć się z tym wielkim „komputerem” wielkim zamysłem, determinującym całą naszą egzystencję.

Najważniejszą rzeczą jest, aby zrozumieć, skąd pochodzą nasze myśli i pragnienia. Do tego jest nam potrzebny Stwórca. On decyduje o tym, co się dzieje wokół nas – ze wszystkimi razem, z każdym z osobna, w związku między nami – wszystko pochodzi od Niego.

Dlaczego musimy Go odkryć? Aby dostać się do tego systemu. Jak tylko zbliżamy się do niego, wchodzimy w niego, zaczynamy czuć się w świecie Nieskończoności i wszystkie problemy znikają, dlatego że okazuje się, że one pojawiły się tylko dlatego, aby przybliżyć nas do wejścia, do tego systemu, który wywołuje w nas wszystkie pragnienia i myśli – w sercu i umyśle.

Z 1 lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Metoda odkrycia wyższej siły

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Pradze. Lekcja 1

Dusza – to ta część mojej świadomości, moich pragnień, intencji, dążeń, którą łączę się z ogromnym „komputerem”: umysłem, intencją i działaniem Stwórcy.

Dochodzimy do tego w bardzo prosty sposób – w połączeniu między sobą. Jest to jedyne działanie, które może doprowadzić nas do połączenia ze Stwórcą, do wejścia w wyższy „komputer“ i odkrycia dla siebie prawdziwego świata. Ponieważ w nim istnieje tylko jedna jedyna siła, zarządzająca jednym jedynym pragnieniem.

A jedyne pragnienie – to my. Tylko odnośnie tego, co istnieje w świecie Nieskończoności, czujemy się absolutnie odłączeni, rozbici, przeciwni.

Dlatego metoda osiągnięcia wyższej siły polega na tym, abyśmy spróbowali połączyć się między sobą, ale nie w jakieś partie, narody, ugrupowania, a tak, żeby nasze dążenia do Stwórcy stały się identyczne. Ponieważ musimy połączyć się między sobą tylko w tym aspekcie, a we wszystkim innym – nie.

Baal HaSulam pisze, że wszyscy ludzie na Ziemi mogą pozostać takimi, jakimi są z ich myślami, przyzwyczajeniami, gustami, religiami, różnego rodzaju układami. To wszystko nie dotyczy osiągnięcia następnego poziomu stworzenia, który osiąga się tylko przez nasze wspólne dążenie do niego.

Na przykład przypuśćmy, że dzisiaj na płaszczyźnie naszego świata istnieje dziesięć osób.

Łączymy się ze sobą razem i tworzymy jedno jedyne pragnienie – dążenie do Stwórcy. Jak tylko ono z dziesięciu staje się jednym, my od razu podnosimy się na następny poziom i zaczynamy odczuwać Stwórcę, jak jedno jedyne istniejące w nas (na rys. czerwony punkt).

                                                                                                                                    2016-09-09_rav_lesson_congress_n1_03

Następnie przejawia się następna warstwa egoizmu, która ponownie rozdziela nas na części i na następnej płaszczyźnie my znowu jesteśmy rozdzieleni.

Teraz z oddzielonych części zbieramy się w jeszcze większa część (na rys. zielone koło) i w taki sposób osiągamy silniejsze połączenie, czując w sobie jeszcze większą właściwość Stwórcy.

Podnosząc się na pierwszy poziom, przechodzimy na drugi – i tak do 125-go poziomu, na którym w pełni realizujemy cały swój egoizm. Okazuje się, że nasze ego odkrywa się stopniowo, etapami.

Jak tylko realizujemy jakiś poziom i łączymy się na nim, to początkowo wszystko staje się dobre. Na przykład, przychodzimy do grupy i wszystko nam się podoba, jesteśmy gotowi obejmować się z przyjaciółmi, wykonywać wspólne działania, pragniemy jedności.

A potem następuje rozczarowanie, pojawiają się pretensje do przyjaciół, do nauczyciela, do samej metody, dlatego że odkrywa się w nas następny poziom egoizmu. Początkowo przejawia się niewielkie ego, z którym przychodzimy do grupy, a następnie ujawnia się większy egoizm i nie chcemy się poruszać.

Następnie dokonujemy pewnego wysiłku, ponownie jednoczymy się i osiągamy nowy poziom zrozumienia. To nie jest jeszcze olśnienie, ale już jakieś zrozumienie, opierające się tylko na naszym zbliżeniu, jak jest napisane: „Nie mądry się uczy”. Ponieważ nauka Kabały jest postrzegana tylko w zbliżeniu.

Być może na początku możemy nawet nie zauważyć, że zbliżamy się do siebie nawzajem i już rozumiemy innych przyjaciół. Ale zaczynamy już odczuwać jakieś definicje: świat, parcuf, sfira, obdarzanie, otrzymywanie, reszimot i tak dalej – wszystko, o czym mówi nauka Kabały.

Dlatego zawsze powinniśmy patrzeć tylko na to, aby nie przegapić faktora zbliżenia: jeszcze bardziej zbliżył się – jeszcze bardziej zrozumiał. Ponieważ w tym zbliżeniu znajduje się nasz egoizm, który my zmuszamy by pracował na większe zjednoczenie z przyjaciółmi. Wyższe światło, które przyciągamy w procesie pracy, wpływa na nasze ego i zaczyna je przetwarzać w środek związku między nami.

Z 1 lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Pragnienie, ożywiające człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy zachowuje się w nas duchowy zapis przebytej drogi?

Odpowiedź: W nas pozostaje absolutnie cała duchowa informacja tego, co przeszliśmy w historii. I teraz musimy stopniowo przywołać w sobie jej przejaw i realizować go. Dlatego rozpowszechnianie kabalistycznej wiedzy w pierwszej kolejności powinno dotrzeć do tych, którzy czują z tym bezpośredni związek.

Pytanie: Czy myśli Pan w tym momencie o dziesięciu zaginionych plemionach, które nie wiadomo gdzie się znajdują?

Odpowiedź: Nie, to nie moja sprawa. Moją sprawą jest zająć się tymi, którzy chcą iść naprzód. Stopniowo rozrzucamy wszędzie nasiona wiedzy, żeby wszyscy, którzy chcą oswoić sobie duchową przestrzeń, osiągnąć cel swojego życia, „wejść w Ziemię Izraela”, w prawdziwą rzeczywistość, mogli  zrealizować to teraz, w tym życiu.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że Pana uczniowie, nie Żydzi, w jakiś sposób odnoszą się do zagubionych plemion?

Odpowiedź: Teraz to nie ma znaczenia. Ponieważ, jeśli w człowieku jest pragnienie, to znaczy, że jest on gotowy osiągnąć duchowy świat. Na kongresy do nas przyjeżdżają ludzie z całego świata, wydają pieniądze i czas, tylko dlatego, aby na kilka dni pobyć z nami. Jest to silne, wysokie pragnienie! Musimy szanować, kochać i czcić ich – nie ich zewnętrzną powłokę, ale dążenie do Stwórcy, które On w nich ożywia.

Pytanie: Kiedy mówi Pan, że kocha Pan człowieka, to czy kocha Pan w nim właśnie ten punkt?

Odpowiedź: Tylko to! Nic więcej! Wszystko inne – to zwierzę, które dzisiaj żyje, a jutro umrze.

Pytanie: A czy ma Pan taką modlitwę, żeby to dążenie kontynuowało swoje życie w człowieku, tak aby on mógł trzymać się za nie z całych sił?

Odpowiedź: Ja trzymam w sobie stałą modlitwę za wszystkich uczniów na ile to możliwe z mojej strony. A reszta już należy do nich. Wolność woli jest dana każdemu, każdy powinien ją zrealizować. A my mamy nadzieję, że nastąpi to u wszystkich na świecie.

Z TV progamu „Tajemnice wiecznej Księgi”, 17.02.2016


Wyrównać rachunki ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wstyd – najsilniejsze i najbardziej znienawidzone przez człowieka uczucie. Ludzie są skłonni do popełnienia samobójstwa, aby tylko nie odczuć publicznego wstydu. Myśl o tym, że hańba może okryć rodzinę, doprowadzała arystokratów do różnych czynów. Dlaczego wstyd tak boleśnie przejawia się w człowieku?

Odpowiedź: Ponieważ jest to bezpośrednia klęska naszego egoizmu. Nie ma większego upokorzenia dla egoizmu, niż takie działania.

Oczywiście, wcześniej wyzywało się na pojedynek, zabijało i było się gotowym umrzeć, wiedząc wcześniej, że umrę, lecz ludzie nie byli w stanie przezwyciężyć tej porażki egoizmu. W rzeczywistości jest to wielka głupota, ale człowiek nic nie może ze sobą zrobić, jak na przykład Puszkin.

Pytanie: Co Kabała proponuje w takim przypadku?

Odpowiedź: Tylko powrót do swojego źródła – nie ma nikogo oprócz Stwórcy, który wywołuje to wszystko w tobie. Powinniśmy mieć do czynienia tylko z Nim, a nie z Dantesem lub jeszcze z kimś innym. Nie zwracajcie uwagi na ludzi w ogólnym tego słowa znaczeniu, a wyrównajcie rachunki ze Stwórcą, dlatego że tylko On podstawia nam to wszystko.

Co wspólnego ma z tym człowiek? To marionetka, zabawka, lalka na teatralnej scenie. Jeśli ty poprzez tą marionetkę zaczniesz ciągle „wyłapywać” Stwórcę, to na pewno ujawnisz Go!

Komentarz: Ale w tym przypadku człowiek ma do czynienia ze społeczeństwem …

Odpowiedź: Nie istnieje żadne społeczeństwo. Jeśli mówimy z punktu widzenia poważnej nauki, to wszystko to jest konieczne, żeby odkryć, co dzieje się za sceną naszego świata, za teatralnymi kulisami.

Po co mam się skupiać na ludziach, kimkolwiek by oni nie byli?! Mnie interesuje odkrycie tylko jedynej siły, działającej w całym wszechświecie – Stwórcy!

W każdych przypadkach, nieważne w jakich, mamy tylko jedną normę zachowania: postrzegać za wszystkim Stwórcę.

Pytanie: Ale przecież muszę wejść w kontakt z ludźmi, żeby dostrzec za nimi Stwórcę?

Odpowiedź: Dlaczego wchodzisz z nimi w relację? Po to, by odkryć za nimi działającego Stwórcę.

Lecz oni są tylko marionetkami na sznurkach. A ja nie chcę być marionetką i odnoszę się do nich jak do marionetek dlatego, aby odkryć Stwórcę. W taki sposób stanę się podobny do Niego.

Tak odnajdę swoją niezależność, swoją osobowość.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.05.2016


Wszystko zależy od pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak przyspieszyć duchową naprawę, przecież do tego są potrzebne miliony lat?

Odpowiedź: To nie wymaga wiele czasu, ponieważ duchowe nie liczy się w latach, ono zależy tylko od naszego pragnienia.

Możemy siedzieć, jak kura na jajkach i równocześnie nic nie otrzymać, a możemy przez jeden moment „skoczyć” tak, że praktycznie przeskoczymy te wszystkie działania. Wszystko zależy tylko od naszego pragnienia.

A pragnienie między nami rozwija się w takim stopniu, w jakim pokazujemy sobie nawzajem to, co chcemy i wywołujemy w sobie nawzajem wszelkiego rodzaju właściwości zawiści, zazdrości, konkurencji – to są bardzo przydatne rzeczy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.05.2016


Jak reagować na kłamstwo?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak reagować na bezczelne, cyniczne kłamstwo, przed którym czujesz się absolutnie bezradnym, bezsilnym? Jak postępuje Pan w takich sytuacjach?

Odpowiedź: Po pierwsze, z tym człowiekiem, od którego otrzymałem fałszywą wiadomość, staram się nie mieć nic więcej do czynienia.

Jeśli znajdujemy się w naszym świecie, w pewnych biznesowych wzajemnych relacjach, to lepiej po prostu wykluczyć takich ludzi z kręgu swojego towarzystwa.

Po drugie, nie powinienem żywić do tego człowieka jakiejkolwiek nienawiści, wrogości i nie starać się mścić na nim. Mam do czynienia ze Stwórcą, ponieważ to On podstawił mi taką sytuację za pomocą tego człowieka. Dlatego wszystkie moje działania są skierowane tylko na to, żeby ustanowić odniesienia ze Stwórcą, żeby nie wysyłał mi więcej takich „prezentów”.

Komentarz: A dlaczego by nie kontynuować swoich relacji z tym człowiekiem, przecież Stwórca przez niego przekazuje mi takie sytuacje i ja z nimi pracuję?

Odpowiedź: Nie. Jeśli odbywa się to za pośrednictwem takiego człowieka, to znaczy, że już według samej jego natury, samej roli w świecie jest on – zły.

Pytanie: Więc nie istnieje przykazanie, aby cierpieć?

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie należy cierpieć! Należy natychmiast w każdej chwili próbować przeanalizować to, jak Stwórca odnosi się do mnie, i odnosić wszystko tylko do Niego.

Pytanie: To znaczy, że w naszym świecie, musimy działać zgodnie z prawami naszego świata? Jeśli on mnie okłamał, i to na przykład zaszkodziło mojej firmie, to muszę iść do adwokata, podać go do sądu itd.?

Odpowiedź: Oczywiście. Na wewnętrznym poziomie rozumiesz, że jest to Stwórca, i tam przeprowadzasz pewną pracę, a w zewnętrznym świecie działasz, tak, jak w nim powinno być. To znaczy, na poziomie naszego świata również starasz się naprawić te wzajemne relacje, i dlatego idziesz do adwokata.

Pytanie: Tym, że wzywam do sądu człowieka bezczelnie okłamującego mnie i przynoszącego mi szkodę, ja go naprawiam?

Odpowiedź: W jednym z listów Baal HaSulama mówi się, że Stwórca dał naszemu światu wszystkie prawa, abyśmy z ich pomocą przybliżali się do wyższych właściwości. A to, czego nie możemy naprawić na wewnętrznym poziomie, uzupełniamy w naszym świecie poprzez takie zewnętrzne działania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.05.2016


Skąd przychodzą złe myśli?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak złe myśli wpływają na życie? Co trzeba zrobić, aby miały miejsce dobre wydarzenia?

Odpowiedź: Należy przedstawiać sobie złe myśli jako dobre, które prowadzą nas do celu.

Pytanie: Ale te myśli narzuca nam środowisko…

Odpowiedź: Złe myśli daje nam nie otoczenie a Stwórca poprzez środowisko. Nie ma ani jednego obiektu we wszechświecie, który sam z siebie wywierałby jakiś wpływ na nas. Zawsze za wszystkim stoi Stwórca i gra przed nami ten teatr.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.06.2016


Trzy poziomy w grupie

каббалист Михаэль Лайтман Kongres Europejskiej. Lekcja 2

Zwykle znajdujemy się na jednym z trzech poziomów w stosunku do przyjaciół:

– kiedy przyjaciele i grupa są więksi od nas, tj. widzimy przyjaciół i grupę wyżej siebie, aby poczuć ich wielkość;

– kiedy przyjaciele i grupa są niżej nas;

– kiedy są równi z nami.

2012-03-23_rav_lesson_congress_n2_pic02

Jeśli patrzę na nich, jak na wielkich, stawiam się w stan, w którym mogę uczyć się od nich, otrzymać od nich to, co oni posiadają, jak mały uczy się od dużych. Oni mogą na mnie wpływać. Dostaję ich energię, siłę, pobudzenie. Jeśli postrzegam ich jak mniejszych, oznacza to, że mogę im dawać, jak większy daje małemu.

I w tym, i w innym przypadku znajduję się z nimi w pewnej komunikacji, otrzymując od nich wielkość celu, lub przebudzam go w nich, wnosząc swój udział, swój wkład w wielkość celu, w wielkość połączenia. I wszystko to dlatego, aby dojść do stanu, kiedy stanę się równy z nimi. To właśnie wtedy będziemy naprawdę przyjaciółmi.

W takim przypadku, gdy oni są wyżsi ode mnie, są dla mnie – nauczycielem, a gdy niżsi ode mnie – uczniami. I tylko wtedy, kiedy jestem równy z nimi – jesteśmy przyjaciółmi. Tak się nastrajamy w stosunku do grupy. I zawsze patrzę: gdzie mogę dodać, co mogę otrzymać i w czym mogę już w pełni zrównać się z nimi.

Zrównanie powinno być celem. A stan, w którym jestem niżej lub wyżej nich – jest to stan mojego dostrojenia się do nich.

Z 2 lekcji Europejskiego Kongresu, 23.03.2012