Naprawiać nie świat, lecz siebie
Komentarz: Mówi Pan, że powinniśmy wyjaśniać wszystkie cierpienia na świecie tym, że dzieją się dlatego, iż źle wykonujemy pracę.
Odpowiedź: Człowiek powinien powiedzieć: „Świat został stworzony dla mnie, abym poprzez swoje wewnętrzne działania naprawił go. Jeśli świat cierpi, cierpi z mojego powodu. Gdybym był naprawiony, świat by nie cierpiał”. W ten sposób człowiek stopniowo odkrywa otaczającą go rzeczywistość. I wtedy zobowiązuje nas to i czyni odpowiedzialnymi za to, co się dzieje.
Baal HaSulam mówił, że wszystkie grabieże i zabójstwa na świecie dzieją się z powodu „Izraela”. Gdyby naród Izraela uświadomił to sobie, wszystko wyglądałoby inaczej. Wyobraźcie sobie, że gdybyśmy to przyjęli, poczulibyśmy się odpowiedzialni i winni.
Świat nie został stworzony po to, abyśmy go naprawiali. Sam świat nie jest zepsuty, to my jesteśmy zepsuci. Co mamy naprawiać w tym świecie? Naprawa polega jedynie na intencji obdarzania, która odnosi się do nas.
Człowiek nie powinien naprawiać ani kamieni, ani drzew, ani zwierząt. Czyż jest w nich intencja otrzymywania, którą powinienem naprawić na intencję dla obdarzania? Wszystko to istnieje tylko w nas, wewnątrz każdego z nas. Tego dotyczy naprawa. Na zewnątrz nie ma czego naprawiać. Człowiek nie może niczego naprawić, nawet jeśli wydaje mu się, że może.
Nie mogę naprawić intencji drugiego człowieka, zmieniając ją na „ obdarzanie”, ponieważ odnosi się to do jego wyboru, do jego uświadomienia sobie zła, do jego zrozumienia, że wszystko zależy od niego, od jego zwrócenia się do Stwórcy. Nikt nie ma do tego dostępu, poza samym człowiekiem, dlatego nazywa się to tajemną Torą.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026