Artykuły z kategorii Praca duchowa

Moje myśli na Twitterze, 28.02.2021

Grupa (dziesiątka) – to mój jedyny kapitał! Wszystko, co mogę w niej zgromadzić, jest na zawsze moje! Nawet więcej, i Stwórca odkrywający się w niej!

Dołączcie do nas!

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 31.03.2021

Nie możemy wprowadzać porządku w społeczeństwie, wyjaśniając „kto ma rację, a kto jej nie ma”. Ma rację ten, kto chce zjednoczyć się z tymi, którzy są przeciwko niemu. W ten sposób zapewniamy Stwórcy miejsce dla odkrycia i zarządzania. Mamy tylko jednego szefa rządu – „na górze”.

W sieci sił połączeń między nami, w opozycji do siebie nawzajem i jednocześnie wzniesieniu się ponad odrzucenie, ujawniamy Wyższą Siłę. Tylko gdy znajdujemy się w zjednoczeniu ponad wszystkimi różnicami, Wyższa Siła odkrywa się i panuje nad nami.

Stwórca stworzył nas przeciwnymi do siebie – wszyscy znajdujemy się w nienawiści i wzajemnym odrzuceniu jeden od drugiego. Ale nie musimy brać pod uwagę rozbicia. Wręcz przeciwnie: „Miłość pokryje wszystkie grzechy”. Bez względu na to, ile grzechów zostało ujawnionych, musimy odkryć miłość ponad nimi.

@Michael_Laitman


Zmienia się władza

каббалист Михаэль Лайтман Zawsze znajdujemy się we władzy Stwórcy, chociaż nie uświadamiamy sobie tego i nie czujemy, to znaczy nie akceptujemy tego ani umysłem, ani sercem. Przychodzimy na ten świat i rośniemy, całkowicie pogrążeni w swoim egoizmie, czyli zniewoleni przez szczególną siłę, która maluje nam iluzoryczny obraz, jakby nie było nad nami żadnej władzy, sami zarządzamy światem.

Niemowlę wyrasta na dziecko, potem na dorosłego człowieka, ale nie przestaje myśleć, że światem zarządzają tacy sami ludzie jak on. Trzeba tylko pokonać innych w tej walce o władzę.

Ale jeśli chcemy odkryć Stwórcę, musimy sami zrezygnować z naszej władzy, zdecydować, że nie chcemy panować, nie chcemy rządzić światem, chcemy ugasić w sobie takie egoistyczne dążenie.

I wtedy odkryjemy, że egoizm również nie należy do nas, ale odnosi się do Wyższej Siły. Jakie zaskoczenie… Wcześniej myślałem, że egoizm – to ja: to ja chcę zarządzać i podejmować decyzje, wszystko ja-ja-ja!

Okazuje się, że nie. Jeśli próbuję trochę wyjść z poczucia mojego „ja”, to czuję, że to nie ja, a Stwórca. To nie jest do końca to, co sobie wyobrażałem wcześniej. Dlatego zmienia się mój stosunek do mojego egoizmu i Stwórcy. Muszę zacząć budować siebie, anulując swój egoizm, jedną wyższą siłę, i życząc sobie, aby w to miejsce panowała druga siła, Stwórca. Między nimi dwoma, w ich opozycji, odnajduję siebie.

Jeśli chcę anulować się z pomocą grupy, studiowania, to coraz bardziej włączam się w dziesiątkę i w Stwórcę. Te dwie siły są przeznaczone do tego, aby pomóc mi zmienić władzę egoistycznej siły na władzę siły obdarzania i miłości.

Żyjemy w czasach „ostatniego pokolenia”, dlatego musimy odkryć wszystkie te siły w świecie i zamienić w nim władzę egoizmu na inną, na razie jeszcze nieznaną nam. Cały świat wokół nas zmienia się zgodnie z naszymi wewnętrznymi zmianami, których już dokonaliśmy lub lada chwila dokonamy.

Ostatnie pokolenie jest szczególne w tym, że te zmiany zachodzą w dużej masie ludzi, w światowej grupie Bnei Baruch. A świat także przechodzi analogiczne zmiany, choć na niższym poziomie. Podobnie gdy rodzice zajęci są różnego rodzaju problemami dorosłych: w pracy, w społeczeństwie, to one również wpływają na dzieci, zmieniając ich świat, atmosferę w domu.

Dlatego w ostatnim pokoleniu wszyscy doświadczają zmian jakościowych – każdy zgodnie ze swoim poziomem. Świat przechodzi ogromne zmiany, nawet media przekształcają się w środki separacji. Obecnie zachodzi ogólne uświadomienie zła, które przybliża nas do duchowych narodzin.

Z lekcji na temat „Ibur (narodziny)”, 13.01.2021


„Dać w zęby” swojemu egoizmowi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W książce „Szamati“ powiedziano: „Daj mu w zęby” – to znaczy działaj, a nie sprzeczaj się”. Co to za działanie?

Odpowiedź: Ma się na myśli „dać w zęby” swojemu egoizmowi, tj. w ogóle się z nim nie sprzeczaj. Nawiasem mówiąc, egoizm ma rację. On mówi: „Potrzebuję tego i tego. A twoje rozważania o obdarzaniu i miłości nie istnieją dla mnie. Istnieje tylko to, co jest dla mnie dobre.

Co w takim przypadku należy zrobić? Powiedziano: „Daj mu w zęby”. To jest nie podporządkowujcie się temu, co jest dla was dobre i słodkie, a działajcie tak, jak powinieneś – tak jakbyś już znajdował się w altruistycznej właściwości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.12.2019


Wszyscy razem na ostatniej prostej do mety

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca zobowiązuje nas do przestrzegania programu stworzenia i dlatego pokazuje nam, że źle jest pozostawać oderwanymi od siebie nawzajem. Ale jak można nam pokazać, że to jest złe?

Tylko poprzez cierpienia, inaczej nie zrozumiemy, że separacja – to zło. I dlatego Stwórca jest zmuszony do dodania nieprzyjemnego wydarzenia do naszej separacji, abyśmy zaczęli to odczuwać.

Poprzez epidemię koronawirusa musimy poczuć, że z powodu naszej separacji mamy problemy. Musimy powiązać razem nasz fizyczny i emocjonalny stan. To, że jesteśmy tak daleko od siebie nawzajem emocjonalnie i nie czujemy, jak wspaniałe jest połączenie – jest przyczyną wszystkich nieszczęść, które nam się przydarzyły.

Sam wirus nie jest już taki straszny, ale ponieważ obejmuje cały świat, to paraliżuje całe nasze życie. Jeśliby uderzył w jeden kraj, to nie zwróciłby na siebie takiej uwagi. Ale ponieważ pochodzi to z zupełnie innego poziomu, od ogólnej siły duchowej wokół całej kuli ziemskiej, z poziomu duchowego, od programu końca ogólnej naprawy. Wywołuje przez to zupełnie szczególną postawę wobec siebie, powodując niepokój i zamieszanie.

Naukowcy nie mogą zaoferować żadnego rozwiązania i nie należy mieć nadziei na szybkie pojawienie się szczepionki. Ta epidemia nie jest podobna do żadnej z poprzednich, które były bardziej lokalne i nie miały na celu naprawienia ostatniego pokolenia, nie pochodziły od wspólnej siły zwanej „Mesjaszem” która działa na całą ludzkość. Teraz mamy do czynienia z nią po raz pierwszy.

I dlatego podejmowane są działania. Dlaczego trzeba zatrzymać przemysł na całym świecie, niszczyć gospodarkę we wszystkich krajach, kardynalnie zmienić życie ludzi. Tylko z powodu jakiegoś wirusa? A jeśliby wybuchła wojna, na której ginęłyby miliony ludzi, przecież nie zatrzymano by jej i ludzie nie przestawaliby walczyć. To dlaczego zatrzymujemy życie z powodu koronawirusa?

Dlatego że ta siła zstępuje z wyższego poziomu – stamtąd, gdzie już jesteśmy ze sobą połączeni. I ta siła przychodzi, aby pokazać nam, że my też tutaj, w tym świecie, jesteśmy zobowiązani zjednoczyć się. I dlatego nie rozumiemy jej i jesteśmy zakłopotani. Stopniowo zaczniemy słuchać tego, jak Stwórca uczy nas, zaczniemy rozumieć, w jaki sposób odnosi się do nas i czego od nas oczekuje.

Usłyszymy przez to głos Stwórcy, poczujemy Jego działania i będziemy mogli na nie reagować. Zbliżymy się do siebie nawzajem i od razu zobaczymy, jak epidemia zanika. A potem znowu upadniemy w swój egoizm i epidemia powróci.

W taki sposób będziemy to zbliżać się, to oddalać. Zupełnie jak dziecko, które raz wspina się na ręce ojca, to znowu ucieka od niego, przestraszone przez psa ponownie prosi, aby wziąć je na ręce. W ten sam sposób Stwórca uczy nas, jak należy nieustannie dążyć do połączenia z Nim. Różnica między tym światem i światem duchowym polega tylko na tym, kto rządzi: ja czy Stwórca. Właśnie do tej zmiany władzy powinna popchnąć epidemia.

Stwórca bierze pod uwagę ogólną naprawę całego świata: Myśli o przyszłości ludzkości, jednocząc wszystkich w jedno kli (naczynie) i napełniając je Wyższym Światłem. Już doszliśmy do ostatniej prostej do mety naprawy – Stwórca już nie do końca ukrywa się przed nami.

To my nie możemy Go odkryć, a On nie ukrywa się, wpływając na nas z naszego połączenia. I dlatego odczuwamy ogólny cios: nie gdzieś np. więcej, a gdzieś mniej, ale ogólnie wszędzie. Ponieważ znajdujemy się na ostatniej prostej do mety, pozostaje nam już tylko dojść do tej mety – do powszechnego zjednoczenia.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 13.09.2020


Moje myśli na Twitterze, 18.03.2021

Siła Mojżesza wyciąga tych, którzy rozumieją, że życie w stanie „Egipt” jest niskie, nieistotne, że znajdujemy się pod władzą naszego egoizmu i on zobowiązuje nas do takiego życia. Wznieść się ponad egoizm to nasza praca, nasza misja, nasz cel. Taki jest sens święta Pesach.

Pesach jest przejściem od władzy ego-pragnienia „wszystkiego dla siebie”, nawet ze szkodą dla bliźniego, do pragnienia „dla dobra innych”, nawet kosztem samego siebie. To jest skok od ego do obdarzania, od nienawiści do miłości, kiedy zmieniamy nasze życie, przechodzimy od złego początku – pragnienia otrzymywania – do dobrego – pragnienia obdarzania.

Jesteśmy między niebem a ziemią, pod panowaniem faraona, chcemy przed nim uciec, ale nie rozumiemy jak. Młode pokolenie poszukuje co ma zrobić ze swoim życiem, pyta: „Dlaczego żyjemy?”, „Po co?” Musimy pomóc im znaleźć sposób, jak wyjść z Egiptu, wznieść się ponad wszystkie ego-wartości Egiptu i znaleźć nowe.

Faraon to dobra siła, nasz nauczyciel. Ciągnie nas do rozwoju poprzedniego życia, abyśmy sprawdzili i upewnili się, że nie możemy żyć bez sensu, nasze pragnienie odnowiło się. Musimy iść do przodu. Ale jak, dokąd? Faraon od kary do kary jest coraz bardziej okrutny, uczy nas, czego mamy pragnąć, do czego dążyć.

Dzisiejszy stan ludzkości to „faraon”, ogólny egoizm, on kształtuje nasze życie, chce i kocha władzę, nie możemy od niego uciec. Jesteśmy jego niewolnikami. Na razie zgadzamy się z faraonem, z jego zarządzaniem, ale jednocześnie budzi się w nas niezadowolenie i uświadomienie zła.

@Michael_Laitman


Sztuczne oddychanie

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca oczekuje od nas, że za każdym razem będziemy coraz bardziej prawidłowo jednoczyć się ponad rosnącą z dnia na dzień ciemnością. Ale nie boimy się tej ciemności, a już możemy się wspierać nawzajem, jak powiedziano: „Niech człowiek pomoże bliźniemu”.

W pojedynkę, bez przyjaciół, nie mógłbym się wznieść. Czasami przychodzimy na lekcję kompletnie puści, bez żadnego przebłysku w sercu i w głowie. Ale kiedy włączamy się w innych, to otrzymujemy od nich przebudzenie.

I to prawidłowo, nie należy się tego bać i wstydzić. To właśnie nazywa się centrum stworzenia, kiedy ja, pusty, rozczarowany i niezdolny do niczego, otrzymuję siłę z połączenia z przyjaciółmi i zaczynam się budzić jakby za pomocą sztucznego oddychania.

Musimy coraz bardziej odczuwać zależność od dziesiątki, która daje nam życie. Bez dziesiątki nie ma życia, a tylko istnienie zwierzęce, które jest skazane na śmierć.

Ten czas życia w zwierzęcym ciele jest dany nam po to, aby każdy z nas mógł połączyć się z centrum swojej dziesiątki i wszystkie dziesiątki z ich wspólnym centrum, dopóki wszyscy nie zjednoczą się razem z pokoleniami kabalistów przeszłości. Stopniowo wszyscy zwiniemy się w jednym punkcie w centrum Adama Riszona. To tak, jakbyśmy zwinęli ponownie dywan, który nam się odkrył, i w ten sposób pojmujemy wielkość Stwórcy.

Z tego można zrozumieć naszą wzajemną zależność, wszakże tylko w dziesiątce jest nasze zbawienie. Każdy, kto wypada z połączenia, wylatuje w zwierzęce życie, i kto wie, czy ma szansę wrócić.

Dlatego konieczne jest maksymalne wzmocnienie więzi w dziesiątce. I każdego dnia będziemy popadać w coraz większy egoizm, ale wczorajsze połączenie pomoże nam dzisiaj. Kiedy padam w zwierzęcy stan, pozostaje mi zapis (reszimo) z wczorajszego połączenia z przyjaciółmi, które ożywia mnie i buduje podstawę dla nowego duchowego stanu.

Dlatego upadki są nie mniej ważne niż wzloty, ponieważ przewaga światła ujawnia się z ciemności. Im większa ciemność, tym większe światło, a na zjednoczeniu światła i ciemności odkrywa się nam wielkość i ważność Stwórcy, utkanego z nich obojga jako „Ten, który uczynił światło i stworzył ciemność”.

Z lekcji o przygotowaniach do kongresu, 03.02.2021


Stwórca zostaje objawiony w radości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja nr 1 „Radość z naszego spotkania”

W Księdze Zohar jest napisane, że dla Stwórcy można pracować tylko w radości. Szhina (Boskość), Stwórca buduje obszar dla swojego odkrycia tylko wtedy, kiedy człowiek pracuje nad tym miejscem w radosnym oczekiwaniu, że to się stanie.

A jeśli człowiek jest smutny i cierpi, walcząc ze swoim pragnieniem przyjemności, oznacza to, że on na razie zależny jest od niego i nie wzniósł się jeszcze ponad egoizm. Wzniesienie się ponad egoizm przynosi człowiekowi uczucie radości, co oznacza, że przybliża się do odkrycia Stwórcy.

Dlatego im więcej radości i inspiracji odczuwamy od tego, że chcemy odkryć związek między nami, abyśmy mogli obdarowywać siebie nawzajem i Stwórcę, tym bliżej jesteśmy do właściwości Stwórcy, do odkrycia tego miejsca między nami, gdzie przejawi się Stwórca.

Stwórcę odkrywa się w radości! I to jest bardzo ważny i konieczny warunek. Nie może być tak, żeby człowiek rozwijał się w duchowości w gorzkich łzach. Jeśli on płacze, oznacza to, że jeszcze nie wyszedł ze swojego egoizmu.

Należy radować się już tym, że otrzymaliśmy możliwość uczestniczyć w kongresie. To szczególny prezent, że Stwórca pozwala nam zgromadzić tak ogromną liczbę ludzi w dzisiejszym świecie, ogarniętym epidemią, który boryka się z problemami i traci perspektywę, wpadając w przepaść. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia i wysokie cele tracą na wartości, ludzie tracą nadzieję na przyszłość i nie wiedzą, co stanie się jutro. Dla wszystkich jest jasne, że tak dalej być nie może. 

Ale właśnie teraz, kiedy ludzie odczuwają rozpacz, bezradność i beznadziejność, nie wiedząc, jak wyjść z tej epidemii, musimy iść naprzód z radością. Wszakże my wiemy, dlaczego i po co wszystko się dzieje i Kto to robi. W takiej formie Stwórca chce doprowadzić całą ludzkość do zjednoczenia.

Wszystko, co dzieje się z ludzkością, popycha nas do łączenia się w najbardziej optymalny, szybszy i wygodny sposób. W duchowości tylko podnoszą, ale nie opuszczają, szczególnie w naszych czasach ostatniego pokolenia.

I nawet jeśli nie jesteśmy zbyt radośni, powinniśmy mimo wszystko zawsze grać, udając radość, próbując podnieść się do góry z obecnego stanu. Nie ma znaczenia, w jakim znajduję się stanie, może on jest i dobry, ale ja chcę być w jeszcze lepszym stanie. To dążenie musi być zawsze obecne! Pamiętajcie o tym i nigdy nie zapominajcie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Jak długo trwa przejście przez machsom?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak długo może potrwać przejście przez machsom?

Odpowiedź: Nie można tego powiedzieć dokładnie. Może kilka lat, a może kilkadziesiąt. Wszystko zależy od tego, na ile człowiek inwestuje, jak głęboka jest jego dusza.

Jeśli ma poważną, głęboką duszę, oznacza to, że ma ogromny egoizm, i wtedy bardzo trudno jest mu przejść przez machsom, wejść w odczucie Wyższego Świata, zacząć w nim naprawiać siebie i innych.

A są ludzie, którzy przeszli przez to dość łatwo, nawet za kilka lat.

Z reguły zależy to od wielkości egoizmu duszy. Dlatego z ciężkim egoizmem jest większa praca. Ale za to później ta dusza może zrobić bardzo dużo w naszym świecie i w Wyższym Świecie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.02.2020


Witamy na kongresie!

Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”, lekcja nr 1: „Radość z naszego spotkania”

Drodzy przyjaciele! Bardzo się cieszę, że mogę otworzyć pierwszy w historii wirtualny światowy kongres kabalistyczny, który wcześniej, corocznie odbywał się w lutym w Tel Awiwie. Na tym kongresie zbierają się wszyscy, u których przebudziło się w sercu pragnienie poznania sensu swojego życia, odkrycia wyższej siły i osiągnięcia celu stworzenia.

Na kongres zarejestrowało się już ponad siedem tysięcy osób i nadal napływają zgłoszenia od tych, którzy pragną uczestniczyć razem z nami w lekcjach i warsztatach.

Znajdujemy się wszyscy w ogromnym oceanie egoistycznego pragnienia stworzonego przez Stwórcę, a zadaniem tego kongresu jest ustanowienie w nim specjalnej wyspy, na której będzie panować nowa siła: pragnienie obdarzania. Prosimy Stwórcę, aby ustanowił nową formę wewnątrz starej formy – zarodek pragnienia obdarzania wewnątrz pragnienia otrzymywania przyjemności.

Stwórca może to zrobić, wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo uczestniczymy w tym działaniu, przygotowujemy się do niego, prosimy o nie, modlimy się, aby to się stało. Mam nadzieję, że podczas kongresu uda nam się praktycznie poczuć, jak wewnątrz naszego wzajemnego połączenia, jak dotąd kierowanego przez egoizm, nad którym bardzo chcemy się podnieść, uwalnia się przestrzeń do ujawnienia Stwórcy, pragnienia obdarzania. I tak będziemy dążyć do naszego wyjątkowego, wiecznego i światowego celu.

Jest to najważniejsza i jedyna praca na tym świecie powierzona człowiekowi: odkryć Wyższą Siłę i stworze przez Nią stworzenie. Cel stworzenia można osiągnąć tylko poprzez nasze zjednoczenie. Wszyscy jesteśmy stworzeni egoistami, jednoczymy się chcąc stworzyć między nami miejsce dla ujawnienia Stwórcy, właściwości obdarzania i miłości do siebie wzajemnie, a od nas do Stwórcy, jak nauczają kabaliści: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

A ponieważ jest to najbardziej wzniosły, szczególny i święty cel, jaki istnieje w rzeczywistości, odczuwamy ogromną radość, że mieliśmy zaszczyt pracować nad nim, nad ujawnieniem stworzeniom Stwórcy na tym świecie.

Mamy nadzieję, że uda nam się odkryć Wyższą siłę wszystkim stworzeniom i w ten sposób zrealizować zadanie „ostatniego pokolenia”, w którym żyjemy. Stwórca zostanie ujawniony wszystkim mieszkańcom tego świata i spełnią się słowa proroków: „I Stwórca będzie jeden, i Jego imię będzie jedyne” dla wszystkich narodów.

Dlatego w naszym zgromadzeniu jest szczególna radość z naszego zjednoczenia i pragnienie, aby było ono odpowiednie do realizacji odkrycia Stwórcy. Wszyscy, mężczyźni i kobiety, jesteśmy uczestnikami tego działania, w które włącza się z góry Wyższa Siła.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021