Artykuły z kategorii Praca duchowa

Moje myśli na Twitterze, 23.02.2021, cz. 2

Z każdej lekcji, z każdego spotkania, stopniowo zbieramy pragnienie, krok po kroku, aż zgromadzimy wystarczająco dużo, by zrozumieć, że sami nie jesteśmy w stanie przebić się przez machsom. Wszakże niemożliwe jest przeskoczyć przez potencjalną barierę, która stoi przed nami, ale tylko wtedy, gdy Stwórca nas podniesie.

@Michael_Laitman


Takie różne modlitwy

каббалист Михаэль Лайтман Co jest szczególnego w modlitwie kabalistów, czym ona odróżnia się od modlitwy zwykłych ludzi? Modlitwa zwykłego człowieka wypływa z jego egoizmu, bez żadnej intencji zjednoczenia się z innymi i wzniesienia się do Stwórcy.

Dlatego ta modlitwa ma czysto psychologiczny efekt, uspokajający człowieka, ale niczego nie zmienia w rzeczywistości. Nie ma wpływu na siły duchowe. Na siły rządzące stworzeniem można wpływać tylko poprzez zjednoczenie. Jeśli dziesiątka jednoczy się, to wszyscy jak jeden działają w stosunku do wyższej siły.

A jeśli nie jednoczymy się w dziesiątce ponad naszym egoizmem, to nie mamy żadnego wpływu na wyższą siłę. Ponieważ wpływać na nią można tylko w miarę zgodności właściwości, i dla minimalnej zgodności musimy zjednoczyć się w dziesiątce w naszym wspólnym apelu.

Dlatego wszystkie prośby ludzkości skierowane do Stwórcy nie mają na niego żadnego wpływu. Są naturalną reakcją pragnienia przyjemności, jaką każdemu z nas zapewnił sam Stwórca. Dlatego nie ma sensu, aby On przysłuchiwał się prośbom tego pragnienia otrzymania przyjemności, które sam stworzył.

Jeśli połączymy nasze pragnienia w dziesiątkę, i pomimo naszego egoizmu chcemy osiągnąć coś wyższego, to znaczy siłę obdarzania, zamiast siły otrzymywania, którą przebudza w nas Stwórca. To naprawdę zwracamy się do Stwórcy jako do źródła obdarzania, emanacji. I wtedy On daje nam siły obdarzania, dzięki której stajemy się podobni do Stwórcy.

Nasza modlitwa jest skierowana na to, aby upodobnić się do Stwórcy i zdobyć siłę obdarzania, jak On. I jest to możliwe tylko wtedy, gdy jednoczymy się w materialnym.

Wszystkie inne modlitwy, nieważne do jakiej odnoszą się religii, są to prośby o egoistyczne napełnienie. Dlatego nie ma z nich żadnego pożytku, z wyjątkiem stopniowego doprowadzania człowieka do konieczności proszenia o zjednoczenie między wszystkimi. Zjednoczenie ze Stwórcą na podstawie siły obdarzania, a nie otrzymywania.

Jest to ogromna, kardynalna różnica. Modlitwa kabalisty, kiedy my prosimy o uzyskanie siły obdarzania, jest wyższa od nas, poza osobistymi interesami każdego, ale dla dobra innych ludzi, dla dobra ludzkości ze względu na Stwórcę. Każdy prosi, aby miał siłę oddawać wszystkim, oprócz siebie, dlatego że w tym jest podobny do Stwórcy, który oddaje wszystkim, oprócz siebie samego. Dlatego taka modlitwa znacznie różni się od wszystkich innych modlitw.

Z lekcji z przygotowania do kongresu, 12.02.2021


Nie wierz sobie aż do dnia śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: List do Pana: „Szanowny Michaelu Laitmanie! Przeszedłem przez wszystkie duchowe praktyki: byłem buddystą, krysznaitą, studiowałem Wedy, nawróciłem się na islam, zostałem ochrzczony, byłem pustelnikiem przez dwa lata. Jeśli opowiem swoją historię, wszyscy będą oszołomieni.

Ale już od trzech miesięcy siedzę, oglądam Pana klipy i nie mogę się oderwać. Co to jest? Nie chcę zostać rozczarowany jak wcześniej. Co mi Pan poradzi? Czuję, że w końcu znalazłem to, czego szukałem przez całe życie ”.

Odpowiedź: Wspaniale, gratuluję!

Komentarz: Rozumiem jego strach. On boi się, że to znowu okaże się rozczarowanie…

Odpowiedź: Wszystko zależy tylko od niego, nie od Kabały, dlatego że ona jest prawdziwa i naprawdę nieskończona. A od niego zależy – jak bardzo może się w to wgłębić i spełniając warunki ujawnienia Stwórcy, zacznie Go odkrywać. I wtedy już u niego nie będzie problemów. Ale może to zająć bardzo dużo czasu.

Pytanie: Jaka jest Pana rada, jak może on utrzymać się w tym?

Odpowiedź: Należy poważnie zaangażować się w nasze zajęcia, jednocześnie czytać wszystko, co u nas jest na stronach – w archiwum, na naszych lekcjach.

Czytając, on „przemywa“ siebie tym materiałem. To wszystko wchodzi, opłukuje go od wewnątrz, i w taki sposób on idzie naprzód.

Pytanie: A czy istnieje punkt, z którego nie ma powrotu, że już doszedł do niego i dalej już nie zejdzie ze ścieżki?

Odpowiedź: Nie ma. „Nie wierz sobie aż do dnia śmierci”.

Komentarz: To znaczy, że Stwórca może znowu zrobić z nim taki żart, że całkowicie go odepchnie?

Odpowiedź: Tak. Stwórca stawia takie przeszkody przed człowiekiem, kiedy on musi iść „wiarą ponad wiedzę”.

Robi się to po to, aby u niego było poważne duchowe kli, naczynie, w którym może naprawdę odkryć się cały wszechświat. To jest stan anty-egoistyczny, nad-egoistyczny. To jest budowa nowego świata w sobie, duchowego świata w sobie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 26.11.2020


Zew duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na całym świecie ma Pan setki tysięcy, a może nawet więcej, uczniów. I każdy czasami zadaje sobie pytanie: „Czy jestem wystarczająco połączony z nauczycielem? Może coś opuszczam?“ Jak człowiek może to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tylko sam ze sobą. Nauczyciel mu w tym nie pomoże.

Pytanie: A co jest ważniejsze: potrzeba ucznia czy jakieś wezwanie, które samo się w nim budzi?

Odpowiedź: To jedno i to samo.

Pytanie: Czyżby z góry było ustalone, kto będzie studiował według ogólnego programu, a kto według bardziej precyzyjnego?

Odpowiedź: To zależy od duszy człowieka, ale mimo wszystko może on siebie podnieść. Do tego potrzebuje odpowiedniego społeczeństwa, zgodnie z którym mógłby rozwijać się.

Z rozmowy na temat „Nauczyciel – uczeń”, 07.02.2019


Dziesiątka – komórka ciała duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Każdy przede wszystkim jest odpowiedzialny za swoją dziesiątkę, za wszystkich przyjaciół, za ogólne zjednoczenie, w którym dziesiątka wyraża nasze pragnienie do Stwórcy, żądanie, aby Stwórca naprawił i napełnił nasze wspólne pragnienie.

Każdy w dziesiątce ma obowiązek wykonać tę pracę, to jest jego osobista, indywidualna misja w stosunku do dziesiątki. I kiedy dziesiątki połączą się w ten sposób każdy wewnątrz siebie, zamieniając się w zdrowe komórki, z tych komórek będzie można zbudować duchowe ciało. To już będzie człowiek, Adam.

Ale na razie każda dziesiątka – to tylko jedna podstawowa komórka i nie więcej. W ten sposób tworzymy kroplę nasienia, z której zaczynamy się rozmnażać i wzrastać w duchowości. Dopóki nie będzie takiej kropli nasienia składającej się z dziesięciu przyjaciół, nie możemy zacząć wzrastać w duchowym świecie.

Ten warunek stoi przed nami jako graniczna bariera (machsom), przeszkoda, która nie pozwala nam uświadomić sobie, jak konieczne jest nasze zjednoczenie. Oczywiście nie możemy sami wykonać tej pracy, ale jesteśmy zobowiązani myśleć, prosić, żądać, aby Wyższa Siła dokonała tej zmiany w nas.

Z lekcji z przygotowania do kongresu, 12.02.2021


Moje myśli na Twitterze, 04.02.2021, cz. 2

Stwórca słyszy tylko modlitwę – prośbę złożoną wspólnie przez grupę ludzi o to, aby upodobnić się do Niego. Inne prośby nie są akceptowane!

@Michael_Laitman


Nastrajanie strun duszy

каббалист Михаэль ЛайтманMiłość pokryje wszystkie przewinienia – to nie jest tylko piękna fraza, ale środek na osiągnięcie miłości do Stwórcy. Otrzymaliśmy rozbitą duszę i to rozbicie odkrywa się do samego końca naprawy podczas całego duchowego wznoszenia. A my musimy za każdym razem dążyć do zjednoczenia, do oddanego połączenia, aż do miłości.

W ten sposób będziemy przez cały czas odkrywać jedną przeciwko drugiej lewą i prawą linię, wspinając się po stopniach nienawiści i miłości. Stwórca rozbił naczynie właśnie po to, aby dać nam możliwość wznieść się po stopniach jedności coraz wyżej i wyżej.

Grupa jest zobowiązana spełnić warunek: Miłość pokryje wszystkie przewinienia, to znaczy odkrywać przewinienia, nienawiść, korygować wszelkiego rodzaju podziały między nami i uzdrawiać je miłością. Miłość jest takim wzajemnym włączeniem, przy którym żaden nie czuje siebie, a czuje tylko wszystkich razem. W ten sposób budujemy stopnie coraz mocniejszego zjednoczenia, dopóki w nich jako wyniku naszych wysiłków nie zacznie odkrywać się właściwość jedności, która nazywa się „Stwórcą”. Nie ma innego sposobu, aby przybliżyć się do Stwórcy.

Pracujemy w dziesiątce, starając się połączyć, a ujawniamy niechęć, nienawiść, odrzucenie, kłócimy się, ale wznosimy się ponad konflikty, aby ponownie objąć się nawzajem. I dzięki temu przyspieszamy drogę.

Prawo to działa nie tylko w dziesiątce, ale także w zwykłym życiu: między ludźmi, krajami, wśród dzieci i dorosłych, w relacjach rodzinnych. Jeśli chcemy dojść do zjednoczenia, to musimy także ujawnić podziały, oddalenie, sprzeczności.

Ale we wszystkim należy widzieć przyszły cel, to znaczy zrozumieć, dlaczego to robimy. Dla każdej najdrobniejszej zmiany w naszym życiu musimy zawsze przechodzić z ciemności do światła, z nocy w dzień, i to samo dzieje się w naszej relacji ze Stwórcą. Uczestnictwo w dziesiątce jest konieczne dlatego, aby ujawnić powiązania między nami: nienawiść i miłość, coraz silniejsze i głębsze, i na kontraście ciemności i światła odkryć Stwórcę jako przewagę światła z ciemności.

To jak cichy głos, którego nie słyszymy.

My i teraz znajdujemy się w morzu dźwięków, ale ich nie rozróżniamy. Musimy osiągnąć taką wrażliwość, aby zacząć je słyszeć, rozpoznać, że Stwórca znajduje się między nami, czasem się ukrywa, czasem odkrywa w różnych formach. A jest to możliwe tylko wtedy, gdy zbudujemy powiązania między przyjaciółmi w dziesiątce, aby przejawić wszystkie niuanse kontrastu między podziałem a połączeniem.

Przy czym do tego nie potrzebne są zewnętrzne przejawy, wybuch nienawiści i emocji – wszystko to powinno być wewnątrz, wyrażone w subtelności doznań. Musimy stawać się coraz bardziej wrażliwi, wszakże chcemy ujawnić Stwórcę ukrytego między nami.

Stwórca się ukrywa, dlatego że nie mamy wystarczająco precyzyjnych i subtelnych instrumentów, które mogłyby Go uchwycić. Im głębiej wnikniemy we wszystkie subtelności przejścia od podziału do połączenia, czując całą różnicę między nimi, na tych płaszczyznach zaczniemy odczuwać Stwórcę.

Mistrz swojego rzemiosła to ten, kto dokładnie czuje najmniejsze szczegóły, kto wyostrzył swoją wrażliwość. Nic nie jest zauważalne dla postronnego oka, ale dla specjalisty każdy najmniejszy szczegół staje się istotny i pokazuje mu, co się dzieje. Właśnie tej wrażliwości nam brakuje. Stwórca jest i teraz między nami, ale brakuje nam odpowiednich odczuć.

Nasze pragnienie czerpania przyjemności jest bardzo prymitywne i znajduje się na najniższym poziomie doznań tego świata. A my musimy nauczyć się subtelnie odczuwać wszystko, co dzieje się w przyjacielu. Nastawiwszy się na takie relacje z przyjaciółmi, zaczynam odkrywać w nich relacje ze Stwórcą.

Nasze relacje między sobą są jak struny, które brzmią, to w tonacji molowej, to w tonacji durowej, to znaczy w oddaleniu i połączeniu, we wszelkiego rodzaju stanach. Tak Stwórca rozmawia z nami, przecież to On rozbił i oddalił nas, i także On pomaga nam się zjednoczyć.

Dlatego czujemy, jak On gra na naszych strunach, na łączących nas niciach, które przechodzą między nami, gra na naszych relacjach. Tak odkrywamy Go i dowiadujemy się, co On chce nam powiedzieć, a także sami gramy Mu naszą melodię, hymn jedności, miłości, pragnienia. I tak coraz dokładniej nastrajamy się na odkrycie Stwórcy w stworzeniu.

Z naszych zbliżeń i oddaleń, ze wszelkiego rodzaju stanów, trzech linii i połączeń jako duchowych sfirot, coraz lepiej uczymy się języka Stwórcy, rozumiejąc, co On nam mówi i jak Mu odpowiadać. Cała nasza więź ze Stwórcą realizuje się poprzez nasze wzajemne połączenie. Dlatego ten, kto nie znajduje się w dziesiątce, nie ma możliwości ujawnienia Stwórcy – taki jest warunek ostatniego pokolenia.

W naszych czasach korygowane jest wspólne kli, dlatego nazywamy się ostatnim pokoleniem. Musimy naprawić dziesiatkę za dziesiątką i zacząć je łączyć razem. Ale przede wszystkim musimy nastroić każdą strunę jak skrzypce lub gitarę, aby brzmiały w zgodzie ze sobą i wszystkie razem brzmiały zgodnie ze Stwórcą.

To jest już duchowa praca w dziesiątkach dla połączenia się ze Stwórcą, aby dać Mu miejsce odkryć się między nami i grać na nas. A my moglibyśmy Mu zagrać pieśń dziękczynną, hymn Jego Chwały.

Z lekcji na temat Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 16.01.2021


Nie ma zła na świecie – jest tylko naprawa

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie negatywne doznania muszą być postrzegane precyzyjnie w stosunku do grupy i Stwórcy, aby podnosić się nad nimi. I dlatego nie widzę żadnego zła w związku z tym, co się dzieje na świecie, nic krzywdzącego. Wszystkie problemy i nieszczęścia, które istnieją w rzeczywistości, powstały podczas rozbicia pragnień i ich upadku.

I teraz, kiedy nadchodzi ich kolej, by się naprawić, podnoszą się z tej głębi, w którą upadły i żądają swojej naprawy. Dlatego ich ujawnienie powinno wywoływać w nas radość.

Oczywiście, one obciążają serce i powodują ból, ale prowadzą do światła dnia. Dlatego należy się cieszyć, że ujawniają się we mnie złe myśli, stany, właściwości, egoistyczne pragnienia. Jeśli manifestują mi się, to znaczy, że mogę je naprawić i wznieść się ponad nie.

One wszystkie są już przygotowane od momentu rozbicia wspólnej duszy Adama Riszona, i dlatego każdy rozbity stan, który wymaga korekty, powinien przynosić nam radość. Wszystko zależy od połączenia między nami, od tego czy jesteśmy gotowi podnieść te rozbite pragnienia, przyłączyć do siebie i naprawić.

Stwórca podnosi je do nas, a my musimy je tylko wziąć i łącząc się z Nim, modlić się, aby pomógł nam utrzymać je razem w centrum dziesiątki i podnieść to rozbite kli w modlitwie do Stwórcy. W odpowiedzi przyjdzie Wyższe Światło, które naprawi tę część naczynia i rozbłyśnie w nim. W ten sposób wzniesiemy się na duchowy stopień.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021


Punkt, w którym znajduje się Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман W centrum dziesiątki skoncentrowane jest całe połączenie między nami i nasze ze Stwórcą. Centrum dziesiątki – to ten punkt, przez który Stwórca zwraca się do stworzeń, to miejsce, gdzie znajduje się Stwórca (bo-re), co oznacza „przyjdź i zobacz”, to znaczy, gdzie odkrywamy Jego.

Centrum dziesiątki – to miejsce, gdzie przejawia się stosunek Stwórcy do stworzeń. A do tego momentu Stwórca jest tylko abstrakcyjnym pojęciem, którego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie poczuć i pojąć. Dlatego też centrum dziesiątki musi być stale utrzymywane jako cel, do którego nieustannie dążymy.

Wszystko, co się dzieje, należy odnosić do centrum dziesiątki: zarówno zanurzenie w ciemności, jak i rozświetlenie światłem. Tak jakby ptaki niosły wszystko do swojego gniazda: pokarm dla piskląt, słomki, tak i my cały czas dodajemy do centrum dziesiątki swoje wyjaśnienia: zarówno pozytywnne, jak i negatywne.Badamy, co powoduje nasz dystans do siebie (co jest również korzystne, ponieważ dodaje nam pragnienia – awjut) i jak możemy zbliżyć się nad tymi przeszkodami, budując na nie ekran i jednocząc się.

I kiedy nasza jedność stanie się wystarczająco silna, Stwórca odkryje się i wyjaśni się, że to właśnie On powodował odrzucenie między nami, separację, wszystkie stopnie egoizmu – od 0 do 4, i także On pomógł nam zjednoczyć się nad tym oddzieleniem, budując dla nas ekran tych samych poziomów od 0 do 4.

Na tym kontraście między egoizmem i czystością zaczniemy pojmować Stwórcę, ponieważ będziemy mieć dwie formy, które ujawnią nam pojęcie „Stwórcy” (przyjdź i zobacz). Będą już przeciwne bieguny: rozerwanie i połączenie, ukrycie i odkrycie, między którymi możemy określić nasz związek, pokrywając wszystkie przewinienia miłością, i tak ujawnimy Stwórcę na podstawie dwóch przeciwieństw.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021


Puls duchowego życia

каббалист Михаэль Лайтман Każdy stan należy oceniać tylko z punktu widzenia naszego zjednoczenia lub oddalenia między przyjaciółmi w dziesiątce, najbardziej jak to możliwe wewnętrznie. Pomoże nam to szybciej zbliżyć się do celu.

Jeśli spojrzymy na to, jak blisko lub daleko jesteśmy od naszych przyjaciół, to bardzo szybko odkryjemy stosunek Stwórcy do nas, który uczy nas podstaw zjednoczenia, które należy osiągnąć, aby powrócić do jednej duszy Adama Riszona.

I z tego zrozumiemy, że wszystko, co dzieje się na świecie zależy tylko od naszego zjednoczenia miedzy sobą i tylko przez naszą jedność można naprawić świat. Im więcej władzy damy Stwórcy w naszej jedności, tym lepszy stanie się świat. A potem zaczniemy łączyć się między dziesiątkami: razem dziesięć dziesiątek, sto, milion… Ale one poczują się jak jedna dziesiątka.

Przekonamy się, że Stwórca jest zawsze między nami, czasami bardziej ukrywa się, czasami bardziej odkrywa. W ten sposób możemy odczuć bicie tętna duchowego życia, ciągłe kurczenie się i rozszerzanie zmierzające coraz dalej w kierunku jedności między nami i jedności ze Stwórcą.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021