Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Przepaść między pokoleniami, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na jakiej podstawie możliwa jest przyjaźń i więź między pokoleniami? Czy istnieją takie rzeczy, które nie zależą od czasu i wieku?

Odpowiedź: Od czasu nie zależy tylko dusza, która jest wieczna. Wszystko inne jest tymczasowe. I tylko dusza może być wspólna między różnymi pokoleniami, przecież ona jest naprawdę jedna dla wszystkich. I dlatego dla duszy nie ma znaczenia, z jakiego ty jesteś pokolenia: baby boomers czy X, Y, Z, A.

Dusza zawsze będzie jedna dla wszystkich przyszłych pokoleń – ona jest powyżej czasu i powyżej życia i śmierci. We wszystkich pokoleniach, od ery dinozaurów i nawet Wielkiego Wybuchu, kiedy istnieliśmy w postaci drobnych cząstek pragnienia, aż do dnia dzisiejszego i dalej, do końca naprawy, dusza będzie wspólna dla wszystkich.

Dlatego też nie ma żadnego innego wspólnego interesu i innego powodu, dla którego będziemy razem pracować wspierając się nawzajem i potrzebując się nawzajem, jedynie tylko w rozwoju duszy.

Pytanie: Okazuje się, że dusza – jest to coś niezmiennego i wiecznego, co łączy wszystkie pokolenia? Ale co to jest dusza, i jak ją rozwijać?

Odpowiedź: Dusza – jest to szczególne pragnienie człowieka, aby czuć nie wewnątrz siebie, a na zewnątrz. Takie pragnienie można w sobie rozwinąć, pracując w grupie według metody Kabały, która pozwala podnieść się nad swoim egoizmem. I wtedy będę widzieć świat niezniekształcony przez mój egoizm, jak postrzegamy go zwykle wewnątrz siebie, a jakim on jest naprawdę – poza mną.

Ja przechodzę przez małą grupę, jak przez filtr, pozostawiając w niej swój egoizm, i zaczynam widzieć świat niezniekształcony moim egoizmem. Jest to zupełnie inna rzeczywistość, która nazywa się duchowym światem. Postrzeganie świata duchowego – to jest właśnie moja dusza.

Rozwinąć duszę – to znaczy rozwinąć w sobie zdolność istnienia powyżej swojego egoizmu. Egoizm – jest  to pragnienie, aby wchłonąć wszystko w siebie, które przeszkadza mi poczuć świat poza mną.

Pytanie: Okazuje się, że relacje między rodzicami i dziećmi są podzielone na dwa obszary. Jeden zewnętrzny – po prostu materialne zabezpieczenie: nakarmić dzieci, odziać, zaopatrzyć we wszystko, co niezbędne do egzystencji. Ale istnieje jeszcze wewnętrzna więź, która wykracza poza materialne granice. Czy w tym wewnętrznym obszarze nie ma przepaści między pokoleniami?

Odpowiedź: Wewnętrzna więź jest bardziej obiektywna, nieprzywiązana do samego człowieka. Oczywiście, tam również istnieje różnica między nami w zależności od tego, na ile każdy jest w stanie wyjść ze swojego egoizmu, podnieść się nad nim i zacząć czuć wyższą rzeczywistość.

Pytanie: Co pozwala nam połączyć się w tym obszarze z młodym pokoleniem w przeciwieństwie do materialnego obszaru?

Odpowiedź: Tam wszyscy się spotykamy – za granicą świata duchowego, po tamtej stronie anty-egoistycznego filtra. Pozostawiamy na nim wszystkie swoje błahe egoistyczne zachcianki, odnoszące się do zwierzęcego poziomu i do poziomu człowieka tego świata. Zwierzęcy poziom – jest to pragnienie jedzenia, seksu, rodziny, a ludzkie pragnienia – pieniądze, władza, wiedza. I wszystko to porzucamy i pozostajemy z pragnieniem duszy.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 18.04.2017


Świadomość: poza czasem i przestrzenią

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jednym z podstawowych praw natury jest prawo zachowania energii. Jeśli nic nie znika, to z pewnością my też nie przepadamy. Co się dzieje z naszą świadomością, gdy umieramy?

Odpowiedź: W naturze nic nie znika, a przechodzi z jednego stanu w drugi. Nie ma pojęcia „znika”. Dlatego świadomość przechodzi z jednej formy w drugą, z jednego nosiciela, w drugiego, jeśli ona w ogóle znajduje się w nas!

Można powiedzieć, że w człowieku świadomość nie istnieje, ona jest wokół niego, albo nawet może być zupełnie w innym wymiarze, w innej przestrzeni. Nasz mózg przedstawia sobą coś w rodzaju modemu, który przechwytuje ogólną świadomość w takiej mierze, w jakiej jest mu to teraz konieczne do realizacji siebie.

Pytanie: Istnieje wspólna świadomość, i istnieje indywidualna świadomość każdego człowieka – to, co ja  wychwytuję z ogólnej świadomości. Czy z tego wynika, że indywidualna świadomość dalej żyje?

Odpowiedź: Tak. Nic nie znika. Zmienia się tylko jej struktura, konstrukcja, tak samo jak nasze ciało rozkłada się na podstawowe elementy.

Komentarz:  Bardzo chciałbym zapamiętać, że to ja jestem.

Odpowiedź: Twoje „ja” nie znajduje się w ciele, a właśnie w świadomości. Świadomość sama w sobie – jest to informacja. Informacyjny związek istnieje poza czasem i przestrzenią. On przenika dosłownie cały Wszechświat.

Informacja nie znika, ona może tylko zmieniać swój nośnik. A w jakiej formie i gdzie ona istnieje, nie możemy dokładnie powiedzieć. Tak uważa Kabała.

Komentarz: Jestem zwolennikiem tego, że świadomość – jest to globalny fenomen. I wtedy indywidualna świadomość jest jak mała holograficzna kopia, która  przechwytuje coś z ogólnej świadomości. W tym przypadku one naprawdę są ze sobą powiązane. Ale co się dzieje po śmierci, fizyka o tym na razie nie mówi.

Odpowiedź: A Kabała mówi o tym, że oprócz tego nic nie istnieje. Nasze ciała i cały materialny świat – to tylko iluzja. Ten świat w ogóle nie jest uważany za istniejący, dlatego też nazywa się „iluzoryczny świat”. Wszystko inne znajduje się w świadomości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.12.2016


Co to jest wieczność?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli w duchowym nie ma czasu, to co to jest wieczność?

Odpowiedź: Wieczność – jest to niezmienny stan pragnienia, który ono osiąga po pełnej realizacji swojej ostatecznej naprawy. Na tym czas się kończy.

Pytanie: Okazuje się, że jeśli nie ma czasu, to znaczy, że nie ma śmierci?

Odpowiedź: W rzeczywistości śmierć w ogóle nie istnieje. Przecież, czym jest śmierć? Zniknięcie pragnienia z jego obecnego stanu i przejście w inny. Można powiedzieć, że jest to śmierć przeszłego pragnienia, ale to nie jest śmierć, a przejście w nowy stan.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.03.2017


Dlaczego jest stworzony nieskończony Wszechświat?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Po co Stwórca stworzył nieskończony Wszechświat, jeśli mimo wszystko jesteśmy zajęci sami sobą i nie możemy pojąć nawet małego ułamka wszystkiego?

Odpowiedź: Nasz Wszechświat – to odzwierciedlenie Wyższego świata. On nam się wydaje taki nieskończony, ponieważ nasz egoizm, jako podstawowa siła natury jest nieskończony.

Dlatego jego odzwierciedlenie w naszym świecie wyróżnia się, jako nieskończona nieożywiona materia, natomiast roślinny, zwierzęcy i ludzki poziom natury na naszej maleńkiej kuli ziemskiej jest ograniczony.

Pytanie: Co powinienem w rezultacie osiągnąć? Jak dostrzec lub poczuć nieskończoność?

Odpowiedź: Ta nieskończoność przedstawia nieożywiony poziom natury: kamienie itd. Nic  innego w niej nie ma. My musimy wznieść się nad nią, nie przenikając w nieożywioną naturę, lecz przeciwnie, rozwijając naturę człowieka. Czyli za roślinnym i zwierzęcym  poziomem  musi być poziom Człowiek, który musimy rozwinąć.

Ale Człowiek – to nie jest ten człowiek, którego widzimy, przecież to jest praktycznie zwierzę. Człowiek w nas – to jest to, co rozwija się w dobroci wobec innych pomimo swojego pierwotnego,  egoistycznego zamiaru.

Okazuje się, że podnosimy się nad nieskończonością, to znaczy, nad naturą naszego świata, wchodzimy w inny wymiar i odczuwamy Wyższy świat.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 27.03.2017


Jedyna siła ewolucji natury, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest za siła, która zmusza cały  świat do rozwijania się: całą naturę i człowieka?

Odpowiedź: Istniejemy wewnątrz siłowego pola, które nazywa się „natura”, które włącza w siebie mnóstwo różnych sił.

Dzielimy tę siłę na poziomy: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki albo zgodnie z naukowym podejściem tej siły na fizykę, chemię, biologię itd. Definiujemy ją zgodnie z osią swojego rozwoju, jako związki przyczynowo-skutkowe.

W tym polu istnieją obszary, które dla nas są nieznane i niezrozumiałe. Cała natura – to jest jedna siła. Im bardziej postępujemy w pojmowaniu rzeczywistości i im głębiej badamy naturę, tym bardziej przekonujemy się, że jest to jedna siła.

Nasze postrzeganie staje się coraz bardziej integralnym, globalnym i już rozumiemy, że nie istnieje oddzielnie fizyka, chemia, biologia, zoologia, a wszystko przedstawia jedną formę. Tylko ze względu na ograniczoność naszego postrzegania odbieramy jednolitą rzeczywistość w postaci oddzielnych fragmentów. Po prostu nie jesteśmy w stanie postrzegać całego wszechświata w postaci jednego obrazu, jednej siły.

Ale stopniowo, na miarę swojego rozwoju, zaczynamy rozumieć, że jest to rzeczywiście jeden obraz, jedna siła, wewnątrz której sami się znajdujemy. I ta siła nas rozwija i daje nam możliwość, by ją poznać. Siła, która nazywa się „natura”, jakby sama chce, byśmy ją poznali.

Człowiek bada naturę poprzez swoje właściwości dane mu od urodzenia, i z tego powodu on jest naturalnie ograniczony: czasem, ruchem, przestrzenią i swoją percepcją. On nie jest w stanie oczyścić i przeprogramować na nowo swojego mózgu. Przecież ludzkość – to jest rezultat długiego procesu ewolucji pod wpływem różnego rodzaju oddziaływań i sił na przestrzeni miliardów lat.

Człowiek – jest to rezultat rozwoju natury i dlatego pojawia się pytanie, czy on może badać naturę, będąc jej nierozłączną, integralną częścią? Przecież do tego konieczne jest wnieść się ponad naturę.

Dopiero od niedawna, na przełomie rozwoju nauki zaczynamy rozumieć, że czas i miejsce są względne, a zamiast masy może być energia. Ale energia jest czymś zanikającym, co znaczy, że masa może też zniknąć.

Okazuje się, że te wszystkie nieskończone tony materii, które widzimy we Wszechświecie – to nie jest masa, a energia, to jest coś przezroczystego i znikającego. W istocie nasz Wszechświat jest pusty!

Ponadto przyczyna i skutek mogą zamienić się miejscami i to, co wydawało nam się być przyczyną, okaże się skutkiem i na odwrót. Możliwe, że wydarzenie, które teraz powinno mieć miejsce – samo powoduje dla siebie przyczynę, a nie przyczyna powoduje  wydarzenie.

W fizyce kwantowej znane są zjawiska, kiedy cząstki oddalone od siebie nawzajem na kosmiczne odległości, okazują się być związane ze sobą. I jeśli jedna cząstka robi skręt, zwój, spiralę w odległości miliardów kilometrów od tego miejsca, druga cząstka robi to samo. I nie to, że jedna cząstka powtarza czynności drugiej, a obie są ze sobą powiązane.

Ani jedna z nich nie jest przyczyną i skutkiem, a wszystkie przedstawiają jedną całość i są w takiej formie, której nie jesteśmy w stanie postrzegać swoim umysłem ze względu na to, że jest on nadzwyczajne ograniczony.

A zatem okazuje się, że nasze wszystkie badania natury są bardzo ograniczone.

Pytanie: Należy przyznać, że niewiele wiemy?

Odpowiedź: My nie wiemy prawie nic! Przecież nasze postrzeganie matematyki i fizyki też jest – konsekwencją naszej budowy. A jeśli bylibyśmy zbudowani w inny sposób, mielibyśmy inną matematykę i „1 + 1” nie byłoby równe dwa.

Przecież jest to tylko założenie, że 1 + 1 = 2. Jeśli zamienilibyśmy swoje organy postrzegania, to zobaczylibyśmy inną rzeczywistość. Cała otaczająca nas natura wyglądałaby zupełnie inaczej.

Ale siłę, która rozwija naturę, można przyjąć za absolut istniejący poza nami. Ta siła tworzy naturę i nas samych w takiej formie, która pozwala nam badać część natury w ograniczonym stopniu. A jeśli naprawdę chcemy zbadać naturę, musimy podnieść się na poziom tej siły, a w tym celu, konieczne jest nabycie nowych właściwości.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 27.06.2017


Ostatnia szansa współczesnej cywilizacji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli kabaliści przewidują nie tylko trzecią, ale i czwartą wojnę światową, to widocznie ludzkość wciąż jeszcze porusza się drogą cierpienia i nie ma zamiaru z niej zejść.Co to znaczy „ostatnie pokolenie”? Jest to ostatnia szansa dla Ziemian?

Odpowiedź: Ostatnie pokolenie – to pokolenie, które rozpoczęło swoje odliczanie od około końca XIX wieku i będzie istnieć tak długo, dopóki ludzkość się nie naprawi, to znaczy dopóki nie połączymy się wszyscy w jeden jedyny system, nie zbudujemy wspólnego wewnętrznego połączenia między sobą.

I wtedy na miarę realizacji tego połączenia zaczniemy czuć się istniejącymi całkowicie w innym wymiarze, w zupełnie innym stanie – poza ramami tego świata.

Teraz postrzegamy świat ściśle subiektywnie: każdy odpowiednio do własnego egoizmu, ze swojego pragnienia otrzymywania, rozkoszowania się, napełnienia i tak dalej. To jest naszym jestestwem, naszą naturą.

A kiedy zaczynamy łączyć się razem, to tutaj zaczynają działać nowe prawa – prawa komutacji między nami. One doprowadzają nas do tego, że nabywamy zupełnie inną właściwość postrzegania rzeczywistości, zaczynamy ją czuć nie przez własne postrzeganie, a przez innych. Ponieważ łącząc się miedzy sobą, nabywamy system kolektywnego postrzegania.

Dziś ludzie nie są w stanie go osiągnąć, poczuć, wyobrazić sobie. Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli człowiek zajmuje się nauką Kabały, wtedy stopniowa nauka i praktyczna praca w grupie prowadzi do oddziaływania wyższego światła.

Człowiek zaczyna łączyć się z innymi, dostrzegać światło, to znaczy wyższą informację: zaczyna postrzegać cały wszechświat poprzez połączenie we wspólny system, poprzez wspólną percepcję. To się nazywa odkryciem Wyższego świata.

Właśnie o tym mówi Kabała.

Zaczynając postrzegać świat przez kolektywne odczucie, człowiek działa w zupełnie inny sposób. On rozumie, że wszyscy są wzajemnie połączeni, że musimy działać właśnie ze względu na wspólny stan dobra, korzyści i tak dalej.

Zaczyna odczuwać wyższą siłę, która zarządza wszystkim i nazywa tę siłę „Stwórca”, ponieważ zaczyna widzieć, że to właśnie ona tworzy, jednoczy, łączy wszystkich, zarządza i określa całą naszą teraźniejszość i przyszłość.

Musimy świadomie i dobrowolnie dojść właśnie do takich wzajemnych relacji, które pozwolą nam odkryć tą wyższą siłę, w przeciwnym razie doprowadzimy się do straszliwych cierpień.

Ale w końcu, jak pisze Baal HaSulam, jak nie po trzeciej, to po czwartej wojnie światowej, mimo wszystko ludzkość dojdzie do stanu, kiedy będzie zmuszona połączyć się razem, aby odkryć w tym powszechnym połączeniu wyższą siłę i istnieć zgodnie z prawem jej działania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 10.07.2016


Czym jest dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Człowiek posiada mnóstwo pragnień, w których czuje cały świat i siebie. Ale wśród nich jest taka część z ogólnego pragnienia, która odczuwa Stwórcę. Ona nazywa się „dusza”.

Pytanie: Gdzie znajduje się to pragnienie – dusza? Przecież, jeśli zapytać o to przeciętnego człowieka, on powie: „Pragnienie znajduje się we mnie, ja pragnę”.

Odpowiedź:  A jeśli zamienić jemu serce, on będzie pragnąć tego samego?

Kiedy po raz pierwszy był dokonany przeszczep serca, ludzie myśleli, że to będzie zupełnie inny człowiek. Ale nic podobnego się nie stało, nic się nie zmieniło. Znaczy, pragnienia nie znajdują się w sercu, serce po prostu reaguje na nie i dlatego kojarzymy z nim nasze pragnienia.

Myślę, że jeśli przeszczepilibyśmy głowę, to odkrylibyśmy, że w niej nie ma nie tylko pragnień, ale nawet myśli.

Pragnienia znajdują się poza człowiekiem. Można je podzielić na dwie części: egoistyczne i altruistyczne.

W egoistycznych pragnieniach odczuwam siebie i cały nasz świat. Ale istnieje możliwość częściowego przekształcenia egoistycznych pragnień w altruistyczne. W nich będę kochać innych, ale kochać prawdziwie, a nie słowami. Wtedy w tym pragnieniu, w którym będę kochać innych, będę odczuwać Stwórcę.

Ma tu miejsce, jakby wyjście z siebie – z życia dla siebie, w życie dla innych. I to nie znajduje się w ciele człowieka. Ciało istnieje jak zwierzę. Nasze serce – to motor, który dostarcza krew całemu organizmowi. Nasz mózg zarządza zwierzęcym ciałem i nic więcej.

Pytanie: A co ożywia ciało? My chodzimy, czujemy, oddychamy, odczuwamy siebie, czujemy innych. To nie nazywa się dusza?

Odpowiedź: A czy zwierzęta nie robią tego samego? To nie ma nic wspólnego z duszą. W żadnej z ziemskich istot nie ma duszy. Istnieje witalna siła, która daje możliwość istnieć ciału.

A dusza – jest to część Stwórcy z góry. To jest takie nasze pragnienie, które osiągnęło stan podobieństwa do Stwórcy – absolutnie bezinteresownej właściwości obdarzania i miłości. Ono istnieje poza ciałem człowieka, poza jego egoistycznym pragnieniem. To nabyty, ale wieczny komponent naszego duchowego „ja”. To jest właśnie duchowe „ja” człowieka, jeśli on je nabył, a jeśli nie, to on jest jak zwierzę.

Ktoś dąży do tego, ktoś inny nie. Ale każdy, kto zszedł z drzewa i przekształcił się z małpy w człowieka, chociaż w czymś, bez względu na to, na jakim poziomie znajduje się już zarodek duszy, tj. zdolność i możliwość rozwoju duszy. Jednak jest ona pogrzebana pod ogromną  warstwą egoizmu.

Pytanie: Jak się tam przebić, żeby stamtąd pojawił się „kiełek”?

Odpowiedź: Człowiek nie ma do tego żadnej motywacji. On uważa, że duchowość to wszelkiego rodzaju zajęcia  kulturalne i społeczne: sztuka, muzyka i tak dalej.

Ale zwierzęta też śpiewają. W tym nie ma nic specjalnego. Wszystko, co człowiek rozwija na podstawie tej istoty, z której się urodził, nie odnosi się do duchowego, do wyższego stopnia, a przedstawia tylko dalszy rozwój jego zwierzęcych pragnień, motywacji, myśli.

Pytanie: Czy ten punkt, zarodek duszy emanuje jakąś szczególną przyjemność, do której dąży człowiek?

Odpowiedź: Kiedy człowiek naprawdę dąży do odkrycia duszy, pojawia się w nim ogromna nostalgia, depresja, cierpienia od pragnienia i jednocześnie niemożliwości, aby poznać sens życia: po co żyję, dlaczego żyję, kto mną zarządza, w jaki sposób mogę wydostać się z ram tego świata i zacząć istnieć bez jego ograniczeń.

To nazywa się dążeniem do uzyskania duszy. To pragnienie teraz już przejawia się w wielu, dlatego że z pokolenia na pokolenie wciąż rozwijamy się i osiągamy w swoim egoistycznym rozwoju stany, które wypychają nas z naszej egoistycznej natury. Sam egoizm wypycha człowieka z siebie dając mu negatywne uczucia w jego istnieniu.

Pytanie: Dziś świat popychany jest poprzez coraz większe cierpienie, bezrobocie, roboty, które przyjdą i wyrzucą nas z roboczych miejsc pracy, i tak dalej. Czy nie jest to specyficznym ruchem ludzkości do osiągnięcia zrozumienia, co to jest dusza?

Odpowiedź: Oczywiście, że wszystko, co dzieje się w naszym osobistym i społecznym życiu, w świecie, w naturze, w kosmosie – ma miejsce tylko, dlatego abyśmy zbliżyli się do Stwórcy, odkryli Go, stali się całkowicie podobni do Niego, aż do scalenia z Nim.

Kiedy zamienimy wszystkie nasze egoistyczne pragnienia na pragnienie stania się takimi, jak Stwórca, w obdarzaniu i w miłości do innych, i poprzez innych do Niego, to właśnie będzie nabyciem naszej duszy, jej pełną naprawą.

Zostawmy, więc nasze ciała, wszystko, co widzimy i czujemy w naszym świecie przez pięć naszych  zwierzęcych, cielesnych organów zmysłu. Oprócz tego istnieje pragnienie. Ono jest pierwotnie egoistyczne.

Należy je przekształcić na altruistyczne – na pełne obdarzanie i miłość do bliźniego, to znaczy do każdego człowieka, do wszystkich razem i do wszystkiego, co jest poza nami. I wtedy zaczniecie w tym pragnieniu, na miarę jego naprawy, odczuwać Stwórcę. Właśnie to naprawione pragnienie z otrzymywania na obdarzanie będzie nazywać się duszą.

Nabądźcie duszę!

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Sztuczki – tylko w cyrku

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Gdy zetknął się Pan z Kabałą, czy natychmiast zobaczył Pan w niej głęboki sens, czy na początku chciał się Pan uczyć magii?

Odpowiedź: Nigdy nie chciałem uczyć się magii. Mnie ten temat zawsze odpychał. Ponieważ jestem człowiekiem nauki i rozumiem, że to jest niepoważne. Sztuczki mogą być tylko w cyrku.

Co z tego, że Nostradamus, Messing czy Wanga przepowiadali przyszłość? Czy w związku z tym coś pojęli? Mówili, co czuli, ale nic więcej.

Nigdy nie chciałem i nie sądzę, że to ważne. Istnieją ludzie, którzy mogą przepowiadać przyszłość. Ale my powinniśmy realnie iść do celu. A przede wszystkim, ciągnąć za sobą cały wóz z siedmioma miliardami ludzi.

 Z lekcji w języku rosyjskim, 14.02.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 27.11.2017, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek posiada zwierzęce ciało. A czy dusza posiada ciało?

Odpowiedź: Ciałem duszy nazywa się pragnienie obdarzać.

Pytanie: Czy można przestać mylić się pomiędzy tym, że wszystkie światy i cała rzeczywistość jest w nas, a tym, że odczuwam to inaczej?

Odpowiedź: To nie jest możliwe, dopóki nie zaczniesz odczuwać wyższą rzeczywistość. A na razie jest to czysta filozofia.

Pytanie: Czy przychodząc do naszego egoistycznego materialnego świata, pamiętamy swój przeszły duchowy stan, jeśli on już był?

Odpowiedź: Nie, nie pamiętamy. Możemy sobie go tylko wyobrażać, fantazjować i nic więcej. Ale to nawet nie jest nam potrzebne, powinniśmy iść dalej, a nie zagłębiać się w przeszłość.

Pytanie: Czy może Pan podać konkretny przykład obdarzania i miłości w duchowym sensie tego słowa?

Odpowiedź: Weź swoich przyjaciół z grupy i połącz się z nimi na tyle, żeby poczuć ich jak jedną całość i przy tym przestać czuć siebie. To jest właśnie duchowe uczucie. Poza grupą, poza przyjaciółmi, bezskuteczne jest próbowanie szukania jakiegokolwiek duchowego działania.

Pytanie: Jak zmienia moją rzeczywistość to, że z pomocą Kabały zaczynam obserwować pracę wyższej siły poprzez siebie i otoczenie?

Odpowiedź: Łącząc się z wyższą siłą, zaczynasz rozumieć, w jaki sposób powinieneś wpływać na nią i świadomie, celowo zmieniać ziemską rzeczywistość. Przy tym dążysz do pełnego podobieństwa z jedyną wyższą siłą zarządzania, abyście ty i ona, stali się jedną całością. Na tym polega naprawa człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.11.2016


Nagroda i kara w naszym życiu, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każdy, w życiu chce dostać nagrodę za swoje czyny, a nie karę. Ale czasami zdarza się, że staramy się ze wszystkich sił, ale bez względu na to, co byśmy nie robili, wszystko zakańcza się niepowodzeniem i nawet nie jest zrozumiałe dlaczego. Czy istnieje jakiś związek między naszymi działaniami i rezultatami, które otrzymujemy w swoim życiu?

Odpowiedź: To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ cały ten system jest przed nami ukryty. Otrzymujemy nagrodę i karę za wszystkie swoje czyny, ale kto wie, co właściwie jest dla nas nagrodą, a co karą?

Jedno jest pewne: znajdujemy się w ścisłym systemie natury. I dlatego każde nasze pragnienie i jego wykorzystanie, w słowie lub działaniu, każdy niuans naszego zachowania, nieświadomego lub celowego, każda myśl – wszystko to wpływa na system i on odpowiada nam swoją reakcją.

Wszyscy znajdujemy się jakby w pajęczynie. I problem jest w tym, że nie czujemy tej sieci, ale niewątpliwie, za wszystko przychodzi albo nagroda, albo kara. Cały ten system nazywany jest „rzeczywistość” lub „świat”. Ale to jest prawdziwy świat, a nie ten, który ukazuje się przed naszymi oczami. Przecież my widzimy jedynie maleńki segment, niewielką część prawdziwej rzeczywistości.

Aby zrozumieć znaczenie naszych działań, niemożliwe jest na podstawie niewielkiej części ogólnego systemu, którą jesteśmy w stanie dostrzec i która nazywa się tym światem, wyobrazić sobie cały system. Dlatego nie wiemy, jaką one wywołują reakcję. Ja coś robię i nie rozumiem, jaki wpływ powoduje to na system, i także nie czuję jego reakcji w pełnej i prawdziwej formie.

W tym jest cały problem, który nazywa się ukryciem. Cały system jest ukryty przed nami, dlatego nagroda i kara – jest to niejasny i niezrozumiały obszar, którego nie możemy zbadać. A im więcej badamy system natury za pomocą wszystkich nauk, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że wchodzimy w coraz bardziej wewnętrzne, głębokie obszary, które stają się dla nas coraz mniej zrozumiałe.

Natura nie staje się dla nas jasna, a wręcz przeciwnie, staje się coraz bardziej mglista. I temu zagłębieniu nie ma końca. Dlatego mało prawdopodobne jest, żebyśmy z pomocą nauki mogli kiedyś odkryć ludzką naturę. Kiedyś mieliśmy nadzieję zrobić to poprzez psychologię, ale bardzo szybko przekonaliśmy się, że to nie ta droga, dlatego że natychmiast wchodzimy w nieznany obszar, niepoddający się ścisłemu naukowemu badaniu.

Kabała mówi, że należy odejść od badania świata zewnętrznego. Przecież zewnętrzny świat – to iluzja, sformowana wewnątrz nas, w naszych pięciu organach zmysłów przez nasz wpływ na mizerną część systemu. To jest jakby czubek góry lodowej, a 99% tego systemu pozostaje nieznany.

Dlatego warto skoncentrować swoje wysiłki na odkryciu wewnętrznego systemu percepcji, to jest rozszerzyć swoje organy zmysłów na tyle, żeby poczuć i stopniowo odkryć cały system natury. Zaczynając odkrywać ten system, poczujemy, co to znaczy nagroda i kara i jaki wpływ w rzeczywistości mają nasze działania, to znaczy które z nich są dobre, a które złe.

Zaczniemy bardziej prawidłowo postrzegać wydarzenia. Przecież możliwe jest, że dzisiaj postrzegamy nagrodę i karę jak małe dzieci, które myślą, że słodycze i butelka Coca coli – to nagroda. Ale wiemy, że wcale tak nie jest i dla ciała – to kara, to jest negatywny wpływ, a nie pozytywny.

Dlatego wszystko zależy od tego, kto sądzi. To jest czy możemy za każdym razem podnieść się na wyższy poziom, jak matka w stosunku do dziecka, która chroni je przed wszystkimi problemami i nie da mu niczego szkodliwego. Dlatego to, co jemu wydaje się nagrodą, dla niej to kara.

Tak zawsze możemy sprawdzać siebie z wyższego poziomu i odpowiednio do tego badać i decydować, gdzie w rzeczywistości jest nagroda, a gdzie kara. Nauka Kabały pozwala to zrobić, chociaż w to należy włożyć sporo wysiłku. I wtedy odkrywamy, że wszystko jest zupełnie na odwrót, jak z dziećmi. To, co wydaje się nam dzisiaj nagrodą, okazuje się karą, a to, co wydaje się nam karą – to akurat nagroda.

Rzecz w tym, że znajdujemy się w fałszywym systemie, całkowicie zbudowanym na naszym egoizmie, pragnieniu rozkoszować się. A cała rzeczywistość, cały system działa według zupełnie innego prawa – wzajemnego obdarzania. Jest to integralny system, którego każdy element zachowuje się w pełnej harmonii ze wszystkimi innymi częściami.

W tym systemie nikt nie robi kalkulacji na swoją rzecz – ale tylko dla dobra całego systemu. I to, co jest dobre dla ogólnego systemu – nazywa się nagrodą dla wszystkich jego części. A to, co idzie dla dobra jednej części, która w ten sposób przeciwstawia się całemu systemowi, nazywa się karą.

Na miarę naszego postępu i prawidłowego włączenia w ogólny system zmienimy pojęcia nagrody i kary tak, żeby uznać za nagrodę to, co idzie na korzyść systemu. A to, co jest dobre dla mojego egoizmu, który jest przeciwstawny systemowi, oceniam jako karę.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 02.02.2017