Artykuły z kategorii Nowe publikacje

Przywrócić ekonomię? Po pierwsze, musimy się zmienić

Na całym świecie toczą się debaty na temat tego, jak i do jakiego stopnia kraje powinny przywrócić ekonomię, aby zapobiec całkowitemu załamaniu gospodarki. Ale otwarcie bez uprzedniego wyjaśnienia przyczyny wybuchu koronawirusa mogą mieć przerażające konsekwencje, które przyćmią trudy poniesione w czasie obecnej pandemii.

Uważamy, że jesteśmy w stanie wojny z naturą, że musimy z nią walczyć i podporządkować ją sobie. Zapominamy, że sami jesteśmy dziełem natury. Każda z naszych myśli, planów, słów i działań rodzi się w naturze, zanim przejawi się w nas. Dotyczy to nawet dążenia do opanowania natury. Ale próba podbicia tego, co zasadziło w naszych umysłach myśl o podboju, ma jeszcze mniej sensu niż ściganie własnych ogonów.

Tak jak nie rozumiemy, dlaczego natura wysyła nam swoje myśli, tak samo nie rozumiemy, dlaczego wysłała nam koronawirusa. Zanim pojawił się wirus, również miał miejsce proces, który doprowadził do jego powstania. Jeśli chcemy pokonać wirusa, musimy wiedzieć skąd pochodzi i dlaczego się pojawił. Kiedy zidentyfikujemy proces, który wywołał wirusa, zobaczymy, co musimy zrobić i dlaczego, aby go ograniczyć, tam skąd pochodzi ten mały robak, jest o wiele więcej podobnych mutantów i znacznie bardziej groźnych.

Wielu naukowców wskazało już na ludzkie zachowanie, jako przyczynę pojawienia się wirusa. Wyjaśnili, że zniszczenie naturalnych siedlisk wielu dzikich zwierząt zmusiło je do migracji bliżej ludzi. W rezultacie, ​​to co wirusologowie nazywają „przeniesieniem” wirusów ze zwierząt na ludzi, jest łatwiejsze i częstsze. Wszystkie koronawirusy, które spowodowały zespoły oddechowe w tym stuleciu, były wynikiem takich „przeniesień”. SARS, MERS i COVID-19 zostały spowodowane wirusami, które migrowały z królestwa zwierząt i powodowały u ludzi zagrażające życiu choroby. Nawiasem mówiąc, tak samo jest w przypadku wirusa Ebola.

Ale ludzkie zachowanie nie tylko spowodowało rozprzestrzenianie się wirusów. Ludzkie zachowanie zanieczyściło oceany, jeziora i rzeki, zanieczyściło powietrze i ziemię. Pozbawiło oceany ryb, niebo ptaków i ziemię zwierząt. Ludzkie zachowanie głodzi i zaraża miliony mężczyzn, kobiet i dzieci na całym świecie, zniewala je, gwałci i wykorzystuje na niezliczone sposoby. Ludzkie zachowanie powoduje śmierć i mękę milionów poprzez wojnę, deportacje i niszczenie społeczności i całych krajów. Nawet osoby zamożne, i Ci którym się poszczęściło ponoszą skutki ludzkich poczynań – znajdują schronienie w narkotykach, samobójstwie, nadmiernym jedzeniu i depresji. Krótko mówiąc, ludzkie zachowanie jest przyczyną wszystkiego, co jest złe i niewłaściwe na świecie.

Co jednak powoduje, że jesteśmy tak szkodliwi dla wszystkiego i wszystkich wokół nas? A jeśli nasze zachowanie jest tak zasadniczo wadliwe, czy możemy je naprawić? A jeśli tak, to od czego zacząć?

Zaczynamy w domu

Wszystkie zwierzęta zachowują się zgodnie ze swoją naturą. Człowiek jest częścią natury; dlatego człowiek zachowuje się zgodnie z ludzką naturą. Jeśli ludzkie zachowanie jest wadliwe, dzieje się tak, ponieważ taka jest natura ludzka.

Przytulanie drzew nie zmieni ludzkiej natury, ale przytulanie ludzi tak. Zmiana powinna rozpocząć się w domu, z ludźmi, którzy powinni być nam najbliżsi. Musimy wykorzystać przerwę podarowaną przez COVID-19 od złowrogiego kapitalizmu, aby ponownie połączyć się z naszymi rodzinami, przywrócić więź, która uczyniła z nas rodzinę, ale którą to więź tak wielu z nas po drodze straciło.

Następnie powinniśmy spojrzeć na nasze społeczności i zacząć je odbudowywać. Parafrazując słowa JFK, nie pytaj, co twoja społeczność może dla ciebie zrobić; zapytaj, co możesz zrobić dla swojej społeczności. Do sukcesu potrzebne jest wzajemne zaangażowanie, jeśli ludzie zrozumieją znaczenie i pilność odbudowy naszych społeczności, zareagują odpowiednio.

Zanim podejmiemy działanie, musimy być świadomi. Musimy pozwolić, aby idea ludzkiej natury, która jest źródłem wszystkich problemów, zapadła w nasze umysły i umysły ludzi w naszej rodzinie i społeczności, a następnie współdziałając zmienić ją. Damy radę. Wszystko, co musimy zrobić, to dać dobry przykład i pozwolić innym zainspirować nas swoim przykładem. Możemy wykorzystać dodatkowy czas wolny, który nam dano, aby dowiedzieć się o ludzkiej naturze, a następnie wyjść i zrobić coś z tym z naszymi przyjaciółmi i sąsiadami.

Z poziomu społeczności musimy szerzyć ducha przyjaźni wszędzie. Podobnie jak śpiewanie z balkonów we Włoszech rozeszło się na balkony na całym świecie, tak też i mogą dobre uczynki. Nie bój się nakręcić filmu, w którym pomagasz innym i umieszczać go w mediach społecznościowych. Powiedz widzom, że robisz to, ponieważ chcesz być lepszą osobą, a idea się przyjmie. To takie proste: pomagam innym, ponieważ to sprawia, że ​​staję się lepszą osobą. To wszystko, co ludzie muszą wiedzieć. Zdobędziesz serca ludzi i będą chcieli podążać twoimi śladami.

Jeśli zdamy sobie sprawę z tego, kim jesteśmy i zechcemy to zmienić, wystarczy tylko zmienić nasze działania. To zmieni nasze nastawienie, które zmieni nasze serca.

Źródło: https://nws.mx/359AijC


Jeśli zadbamy o siebie, zadbamy też o naturę

Niedawno dziennikarze The Guardian przeprowadzili wywiad z Inger Andersen, szefem Wydziału ds. Środowiska ONZ. W tym wywiadzie Andersen oświadczyła, iż poprzez pandemię natura wysyła nam wiadomość, w której mówi, iż ludzkość wywierała zbyt dużą presję na świat przyrody, co spowodowało szkodliwe konsekwencje. Andersen ostrzegła, że nie dbanie o naszą planetę, oznacza nie dbanie o nas samych.

To prawda, że za bardzo naciskamy na naturę. Prawdą jest również, że ta presja z naszej strony niszczy środowisko i tym samym krzywdzi nas samych. Ale z mojego punktu widzenia słowa Pani Andersen ucieleśniają nasz największy błąd: Mówienie, że nie dbanie o planetę oznacza nie dbanie o siebie, stawia wóz przed koniem. To o nas i o nasze wzajemne relacje powinniśmy zadbać najpierw. Tylko wtedy, gdy nauczymy się dbać o siebie nawzajem, nauczymy się dbać o naturę. Tylko wtedy, gdy poznamy znaczenie społecznej odpowiedzialności, będziemy mogli wprowadzić ją w życie. Dopóki będziemy się wzajemnie wykorzystywać, nie zmieni się nasz stosunek do przyrody.

Koronawirus wysyła nam nie tylko jedną wiadomość. „Zostań w domu i trzymaj się z daleka od innych” to dopiero początek. To etap, w którym natura, jak surowy rodzic mówi nam „byliście dla siebie niegrzeczni więc marsz do swoich pokojów”. Teraz, kiedy mogliśmy spróbować w praktyce społecznego dystansu, przyszła kolej na następną lekcje: jak praktykować poprawne relacje.

Wielkie porządki

Aby nas „oczyścić” ze zgubnych wpływów, i aby nie dopuścić, by sytuacja się powtórzyła natura i jej wierny posłaniec COVID19 upewni się, że nie wrócimy do poprzednich nawyków. Będzie nas prześladować dopóki nie zaakceptujemy nowej rzeczywistości przyznając, że byliśmy w błędzie.

Kiedy zrozumiemy, że problem jest w nas samych, przekonamy się, że zastąpienie paliw kopalnianych energią odnawialną nie prowadzi do niczego. W rzeczywistości rujnujemy planetę poprzez przesadne wykorzystanie paliw, drewna, zanieczyszczenie wód słodkich i oceanów, wyczerpywanie zasobów naturalnych, doprowadzamy gatunki zwierząt na skraj wyginięcia i niszczymy siedliska dzikiej fauny i flory.

Ale robimy to wszystko nadal nie dlatego, że nie jesteśmy świadomi krzywdy, jaką wyrządzamy; robimy to, ponieważ nas to nie obchodzi. Wcale nie musimy pomagać naturze, musimy zmienić naszą wewnętrzna naturę. Jeśli nie chcemy się zmieniać, natura zmusi nas do tego. COVID-19 to tylko preludium. Jeśli nie zrozumiemy danego nam przesłania, opera stanie się bardzo smutną tragedią.

Teraz, kiedy jesteśmy rozdzieleni, nauczmy się jak prawidłowo się łączyć. Pierwszą ogólną zasadą jest to, że jeśli chcesz czegoś więcej, niż naprawdę potrzebujesz, to jest to zbyt wiele, i jest to wyzyskujące dla przyrody oraz innych ludzi. Druga zasada jest taka, że ​​cokolwiek robię, niezależnie od tego czy daję, czy otrzymuję, robię to aby przynieść korzyść całemu społeczeństwu.

Tak jak natura jest jednym systemem, tak my musimy opracować globalny światopogląd. Społeczeństwo wie, czego potrzebuje i nagrodzi tych, którzy się do tego przyczyniają. Stopniowo te wyróżnienia zastąpią dominujące egoistyczne oznaki sukcesu takie, jak bogactwo, władza i fałszywe poczucie wyższości.

Starannie planując nasze kroki w kierunku świata pozytywnych połączeń, zbudujemy świat, który pod każdym względem jest wyższy niż nasza ponura rzeczywistość. Rozwijając więzi przyjaźni i wzajemnej odpowiedzialności będziemy mogli pożegnać się ze starym światem.

Rzeczywiście, odczuwanie całego społeczeństwa, a przez to całej rzeczywistości jest nieskończenie bardziej satysfakcjonujące niż ograniczanie świata do rzeczywistości postrzeganej, gdy wszystko o czym tylko myśle, to ja sam.

Natura wprowadza nas w świat, w którym możemy być dobrymi uczniami i uczyć się łatwo i przyjemnie lub możemy być zbuntowanymi dziećmi, które uczą się wbrew swojej woli, ale w końcu dziękują swojemu nauczycielowi. W każdym przypadku natura nie da nam spokoju, dopóki tego nie zrozumiemy.

Źródło: https://nws.mx/2KBdpfJ


Kto naprawdę stoi za COVID-19?

Lęk i niepewność przed koronawirusem wywołały sytuację tak zaraźliwą i powszechną, jak sama pandemia: teorie spiskowe.

Od momentu uderzenia fali globalnej choroby, która praktycznie sparaliżowała planetę, między krajami rozpoczęła się gra o winy, podczas gdy ludzie spekulują na temat źródła kryzysu, jako ukrytego i obłudnego programu realizowanego przez potężne grupy interesów. W ten sposób robimy to, w czym my ludzie jesteśmy najlepsi: szukamy odpowiedzialności wszędzie tylko nie w nas samych. Jeśli chcemy zmierzyć się z rzeczywistym problemem, musimy skupić się na jego źródle – naszej samolubnej i niefrasobliwej ludzkiej naturze.

Ameryka znalazła się w podobnej sytuacji do „Pearl Harbor, momentu z 11go września”, ostrzega główny chirurg USA, gdy z powodu koronawirusa wzrasta liczba ofiar śmiertelnych. Media społecznościowe zalały stwierdzenia, że ​​liczba ofiar śmiertelnych została zawyżona przez urzędników służby zdrowia w celu zniesienia obecnej administracji. Ale teoretycy spisku zajęci są również innymi spekulacjami, takimi jak rzekome powiązanie między wdrożeniem technologii bezprzewodowej 5G a COVID-19. Inni wysuwają hipotezę, że wirus został stworzony przez elity i międzynarodowe organizacje, jako broń biologiczna w celu zmniejszenia populacji i ustanowienia nowego światowego ładu. Lista nie ma końca.

Wszystko to jest nonsensem. Niestety, inicjator, „konspirator” stojący za epidemią, jest znacznie większy i potężniejszy niż jakikolwiek domniemywany sprawca: sprawcą jest sama natura. Ta najwyższa siła potajemnie łączy ostateczny plan wygenerowania pozytywnej zmiany na świecie. Chociaż niewidoczny i niezrozumiały, plan natury polega na tym, abyśmy odtworzyli jej cechy miłości i obdarzania. Jego jedynym celem jest, abyśmy wreszcie zrozumieli, że jesteśmy nierozerwalnie związani z integralnym ekosystemem, a ten i wszystkie inne kryzysy, które nękają ludzkość wynikają z naszego szkodliwego stosunku do świata.

Bardziej niebezpieczna niż broń biologiczna

Koronawirus nie został celowo stworzony przez ludzi. Jest wynikiem nierównowagi w naturze, którą my sprowokowaliśmy, w której dla własnej korzyści żyje wyłącznie tylko człowiek, a tym samym powoduje szkody. W przeciwieństwie do tego, wszystkie pozostałe poziomy natury – nieożywione, roślinne i zwierzęce – działają instynktownie i biorą tylko to, co jest dla nich konieczne do ich przetrwania.

COVID-19 przybywa, aby nauczyć nas wszystkich, że nasz indywidualistyczny i wąsko myślący paradygmat nadużywania otaczającego środowiska doprowadził nas do ślepej uliczki, do tak niebezpiecznego stanu, że jeżeli będziemy kontynuować tę ​​drogę, możemy równie dobrze doświadczyć nawet bardziej śmiercionośnych konsekwencji niż pandemia – nieuchronna wojna światowa.

Jeśli naszą uwagę skupimy na ewolucyjnym procesie na świecie, zdamy sobie sprawę, że natura nie jest tak naprawdę tajemnicza ani spiskująca; jej działania w rzeczywistości są jawne i widoczne. Nasza wrodzona ludzka natura, uporczywe pragnienie czerpania korzyści z innych poprzez niezliczone egoistyczne myśli i działania, to wszystko powoduje, że dobro świata jest przed nami ukryte. W ten sposób otrzymaliśmy szczodrze czas na poszukiwanie duszy, który pozwoli nam zastanowić się nad zmianą.

Jeśli jednoczymy się nie tylko podczas kłopotów lub epidemii, ale raczej z głębokiego poczucia więzi opartego na zdrowych więzach przyjaźni, braterstwa i wzajemnej troski, będziemy przypominać jakość natury w jej integralnym systemie. Następnie, im bardziej będziemy do niego podobni, tym wyższy i bardziej złożony poziom równowagi osiągniemy.

To plotka, która musi rozprzestrzeniać się po całym świecie. Właśnie teraz, podczas kryzysu koronawirusowego musimy rozpocząć kompleksowy proces edukacyjny na temat wzajemnej odpowiedzialności, który rozwinie w nas świadomość, że nie mamy innego wyboru niż działać, jako integralna część jednego, współzależnego i wzajemnie powiązanego systemu. Pilne wezwanie ma na celu uświadomienie, jak ludzkość musi zachowywać się w systemie przyrody, jaka jest nasza właściwa funkcja wobec świata oraz jak osiągnąć harmonię i prawidłową komunikację między nami.

Źródło: https://bit.ly/2Sa7p1z


Małymi kroczkami do Miłości

Przy całej tej rozmowie o programie ochrony wypłat i innych pakietach pomocy w USA oraz w innych krajach, można by pomyśleć, że zniknięcie COVID-19 jest tuż za rogiem. Nie jest. To będzie z nami przez długi czas. Tymczasowe pakiety pomocy, którym nie towarzyszą ogólnokrajowe programy restrukturyzacji zatrudnienia, są tak dobre jak wyrzucanie tych pieniędzy w błoto.

Wystarczy spojrzeć na to, co pisze Narodowy Instytut Zdrowia: „Są setki koronawirusów, z których większość krąży wśród takich zwierząt jak świnie, wielbłądy, nietoperze i koty. Czasami wirusy te wskakują na ludzi, co nazywane jest „spillover event” i mogą powodować choroby. Takie rozprzestrzenianie się spowodowało epidemię SARS w 2002 r., epidemię MERS w 2012 r., a obecnie drugą epidemię SARS, znaną jako SARS-CoV-2, która powoduje chorobę Koronawirusa 2019 (COVID-19). Ta ostatnia stała się pandemią, sparaliżowała świat, zdławiła światową gospodarkę, sprawiła, że dziesiątki milionów ludzi straciło pracę dosłownie w ciągu jednej nocy i nadal sieje spustoszenie na całym świecie. Co gorsza, nie znaleźliśmy jeszcze szczepionki nawet na jeden ze szczepów koronawirusa.

Jednak szczepionka nie jest jedynym sposobem na poradzenie sobie z wirusem. W rzeczywistości jest najmniej skuteczna, ponieważ, jak to ma miejsce prawie co roku w przypadku grypy, cały czas pojawiają się nowe szczepy wirusa i jest prawdopodobne, że szczepionka nie będzie skuteczna przeciwko wszystkim z nich.

To nie przypadek, że w ostatnich latach tak często dochodzi do przenoszenia się wirusów ze zwierząt, ponieważ kultywujemy mentalność wykorzystywania zasobów ludzkich i naturalnych metodami, które stały się tak inwazyjne, że niszczą planetę i społeczeństwo. Teraz w końcu zaczyna się ostrzał przeciw sprawcom tych krzywd: ludzkości, a w szczególności społeczeństwu zachodniemu.

Dlatego potrzebujemy głębszej transformacji. Wyeliminowanie COVID-19 jest jak zablokowanie przepływu ścieków z jednego otworu w jednym miejscu tylko po to, aby stwierdzić, że wypływają z drugiego. Musimy całkowicie zatrzymać przepływ ten, który jest spowodowany naszym zachowaniem. A jedynym sposobem na trwałą zmianę naszego zachowania jest zmiana samych siebie. Jakkolwiek na to nie spojrzeć, pierwotną przyczyną zawsze będzie ludzkie zachowanie, a ludzkie zachowanie może być zmienione tylko poprzez zmianę człowieka.

Tak długo, jak będziemy kultywować kulturę bezwzględności, wyobcowania i destrukcyjnej konkurencji, skończymy przegrani. Będziemy przegrywać z naturą tak, jak przegrywamy teraz i będziemy przegrywać z własną naturą, tak jak widzimy to w dzisiejszej gwałtownie narastającej przemocy, liczbie samobójstw i śmiertelności związanej z nadużywaniem substancji. Konkurujemy ze sobą na śmierć, dosłownie.

Koronawirus jest siłą natury, ale możemy podjąć decyzję czy skierować go w pozytywnym, czy w negatywnym kierunku. Rozdzielił nas pozbawił naszego ulubionego zajęcia jakim jest szkodzenie sobie nawzajem. Rozdzielając nas pokazał nam, że nasze połączenia są problemem. Jeśli przekształcimy nasze związki z niewłaściwych w pomocne, przekonamy się, że nie traktujemy tylko siebie nawzajem w ten sposób, ale całą rzeczywistość. W zamian rzeczywistość zmieni swój stosunek do nas, a świat ponownie stanie się gościnnym domem.

Hiatus z wyścigu szczurów konsumpcjonizmu, który niszczył świat, jest naszą szansą na zablokowanie go, zanim zepchnie nas z urwiska. Jest to szansa na reedukację sposobu na życie i elementów, które to życie ma do zaoferowania, takich jak miłość, przyjaźń (prawdziwa, nie w rodzaju mediów społecznościowych) i wzajemna odpowiedzialność. Powinniśmy wykorzystać ten czas na kultywowanie nowych miejsc pracy i zawodów, które wzmacniają nasze społeczeństwo, a nie dzielą je. Na dzisiejszym rynku pracy nie ma uzasadnienia dla bezwzględnego kapitalizmu i bezsensownej konkurencji. Tylko ci, którzy poświęcają swój czas innym, odnajdą sukces w tym co robią.

Umysł człowieka troskliwego jest nieskończenie bardziej otwarty niż umysł tego, który nie widzi nic poza własnym interesem. Dbanie o drugiego człowieka jest okazją do nauki, doświadczenia tego, jak wygląda życie innych, odczucia czegoś o czym nie wiedzieliśmy, że istnieje i robienia tego małymi krokami, na które pozwala nam wirus, nie wszystko od razu, po kolei, jeden czat wideo na raz. Kiedy będziemy gotowi na więcej kontaktów, wirus odejdzie i spotkamy się osobiście, tym razem z wszystkimi dobrymi intencjami.

Źródło: https://bit.ly/3bJK8eU


COVID-19 sprawia, że Emmanuel Macron promuje rozejm na całym świecie

Emmanuel Macron, Prezydent Republiki, wypowiada się w telewizji o pandemii spowodowanej koronawirusem. Paryż, 13 kwietnia 2020 r. Reuters

Koronawirus lub COVID-19 jest surowym nauczycielem. Nie mówi, ale jego działania mówią głośno. Jego lekcje są bolesne, budzące grozę i rozkazujące, ale zmuszają nas do opanowania czegoś, czego powinniśmy nauczyć się dawno temu, gdyby nie nasz upór: abyśmy byli troskliwi wobec natury i siebie nawzajem.

Lekcja nr 1

Początkowo wirus zmusił nas do pozostania sześć stóp od siebie, jak gdyby zapobiegał znęcaniu się i przemocy fizycznej. Następnie wirus zmusił nas do noszenia masek, jakby na znak zamknięcia ust, żebyśmy przestali się upokarzać werbalnie. Na koniec kazano nam #ZostaćWDomu całkowicie, ponieważ wykorzystaliśmy i zniszczyliśmy siebie nawzajem i ziemię.

Po zamknięciu się w naszych domach przyroda uwolniła zwierzęta i zaczęły wędrować tam, gdzie nigdy wcześniej nie wędrowały, w naszych miastach i parkach. Natura odzyskała Ziemię. Nasze zamknięcie oczyściło wodę, oczyściło powietrze i to wszystko, czego natura potrzebowała, aby się odmłodzić.

Bez słowa wirus pokazał nam, jak bardzo szkodziliśmy naszej planecie. Nie mógł nas dłużej znieść, więc zamknął nas w naszych domach. Żaden ekolog nie byłby w stanie w tak zdecydowany sposób wykazać, jak bardzo byliśmy szkodliwi i jak piękny jest świat, gdy trzymamy się z daleka.

Lekcja nr 2

Teraz, kiedy wirus mutant nauczył nas o Ziemi, zaczyna się lekcja numer 2. Niesamowite – francuski prezydent Emmanuel Macron zainicjował porozumienie w sprawie poparcia wezwania Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa o globalne zawieszenie broni. Co jeszcze bardziej niewiarygodne, jego inicjatywa szybko zapewniła wsparcie czterech z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ: Chin, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i oczywiście Francji. Macron ma nadzieję, że Rosja w nadchodzących dniach wyrazi poparcie.

Kto by pomyślał jeszcze kilka tygodni temu, że takie pojęcie w ogóle jest możliwe? Gdyby na początku marca ktoś wspominał o globalnym zawieszeniu broni, byłby wyśmiewany, dyskredytowany i ogłoszono by otwarcie, że ma urojenia. Ale oto, w połowie kwietnia, pomysł ten dla przywódców najpotężniejszych narodów świata ma sens. COVID-19 nie musiał wypowiedzieć ani jednego słowa, aby osiągnąć ten wyczyn. Zamiast tego uświadomiliśmy sobie, że walka teraz nie ma sensu.

Ale zanim pojawił się wirus, kiedy to miało sens? Czy po odejściu wirusa wojna znów będzie miała sens? Czy ludzie będą skłonni powrócić do tego zacofanego sposobu myślenia? Jeśli tak, to czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy nigdy nie pozbyli się wirusa?

Lekcja nr 3

Po tym, jak nauczymy się nie plądrować planety i siebie nawzajem, wirus nauczy nas swojej ostatecznej lekcji: wzajemnej troski. Trzymaliśmy się z daleka od siebie, aby zniknął i chcemy przestać walczyć, aby zniknął, ale nie odejdzie, dopóki nie nauczy nas swojej ostatecznej lekcji: jak powinniśmy właściwie się ze sobą połączyć.

Stopniowo przekonamy się, że kiedy my, jako społeczeństwo i jednostki, odnosimy się do siebie wzajemnie pozytywnie, nasze zdrowie staje się coraz silniejsze. Nowy kryzys związany z koronawirusem, to nie tylko kryzys biologiczny; to przede wszystkim duchowy kryzys. Jest to transformacja z ducha egocentrycznego, z jakim traktowaliśmy się nawzajem, w ducha wzajemnej troski i opieki. Ten etap naszego istnienia nie nastąpi z dnia na dzień, ale im wcześniej zaczniemy nad nim pracować, tym szybciej będzie widoczny. Wtedy, podobnie jak na poprzednich etapach, to co dziś wydaje się nierealne, będzie wydawać się jedyną możliwą rzeczywistością.

W ostatnich latach dużo mówi się o nowym ładzie na świecie. Rzeczywiście, nadchodzi nowy porządek światowy, ale nie jest to dominacja pewnej grupy ludzi czy nowego rządu światowego. Nowy porządek świata, to poprawione relacje między wszystkimi ludźmi; jest to postęp świata od globalnej wioski do globalnej rodziny. I ten postęp jest szczepionką, której wszyscy szukamy.

Źródło: https://bit.ly/2VtxTgx


Czy chcemy wrócić do normalności?

Natura wykonuje swoją pracę – wystarczy ją wesprzeć, a świat wyleczy się z pandemii spowodowanej koronawirusem.

Z pewnością nauczyliśmy się jednej rzeczy z kwarantanny spowodowanej koronawirusem, że ​​bez naszej ingerencji, natura mogłaby spokojnie żyć. Gdy kraje zaczynają rozważać zniesienie blokad, narzuconych celem uniknięcia dalszego zarażania, widzimy jednoznaczne oznaki ekologicznego ożywienia planety. Natura jest mistrzowskim nauczycielem, teraz jest nasza kolej, aby stać się wzorowymi uczniami, przejść trudny test, który nam zadano i awansować poprawiając relacje między nami i środowiskiem.

Gdy ludzie przestali podróżować i dojeżdżać do pracy, powierzchnia Ziemi mniej wibrowała”, czytamy w ostatnim artykule National Geographic, który wyjaśnia, w jaki sposób koronawirus „uspokoił” świat środkami ograniczającymi pandemię, zmniejszając w ten sposób hałas sejsmiczny. Daje to perspektywę ogromnego wpływu ludzi na przyrodę na lepsze lub gorsze.

Odkąd na świecie COVID-19 nacisnął przycisk pauzy, opublikowane przez NASA zdjęcia satelitarne pokazują znaczne zmniejszenie emisji toksycznych i zanieczyszczeń w Ameryce. W dużych miastach na całym świecie powietrze jest znacznie czystsze, śpiew ptaków zastąpił nieznośny hałas metropolii, a zwierzęta odzyskują swoje siedliska przenikając do dużych miast. Jednym oczywistym wnioskiem jest to, że zamiast szaleńczej pogoni uprawianej przez ludzi w celu manipulowania światem, znacznie lepiej jest, gdy siedzimy cicho i pozwalamy naturze oddychać, odzyskiwać siły i kwitnąć.

Nasze próby kontrolowania powodowane dumą, a zwłaszcza nasze drapieżne zachowania wobec siebie doprowadziły nas do rozpaczy i cierpienia. Jednak ludzkość ma zdolność świadomego dokonywania zmian. Pierwszym krokiem w kierunku zmiany jest świadomość. W przeciwnym razie niemożliwe jest naprawienie czegoś, co naszym zdaniem dobrze działa.

Spłaszczenie krzywej negatywności na temat przyszłości

Jeśli przestaniemy produkować, zdobywać i gromadzić niepotrzebne rzeczy, które dławią planetę, jeśli dyskutujemy i internalizujemy to, co naprawdę ważne w życiu, i poświęcamy więcej czasu na pielęgnowanie dobrych i zdrowych relacji, przestaniemy czuć, że życie jest ślepą uliczką i nasza przyszłość będzie wydawać się jaśniejsza i bardziej klarowna.

Jak nigdy dotąd jesteśmy na krawędzi historycznego przełomu. Ponieważ ludzkość z niecierpliwością oczekuje ponownego otwarcia społeczeństwa i przedsiębiorstw, nie powinniśmy nostalgicznie myśleć o przeszłości. Powrót do tego, co nazywamy „normalnym” oznaczałoby powrót do nienormalnego stanu, który ciągle pozostawiał nas niespełnionymi w pogoni za nierealistycznymi celami, za pomocą wyczerpującej konkurencji, aby odnieść sukces za wszelką cenę. Ponieważ jednak stare egoistyczne wzorce okazały się niedziałające, warto oczekiwać zmiany, a nie powrotu. Ostatecznie obecny kryzys przeniósł nas i całe stworzenie na wyższy poziom egzystencji, więc mądrze byłoby płynąć z harmonijną siłą natury i pozwolić jej nas uzdrowić.

W jaki sposób upewnimy się, że nie wykoleimy naszej trajektorii w kierunku odnowionego i zrehabilitowanego świata? Będziemy podążać właściwą drogą, jeśli uświadomimy sobie, że przyroda jest okrągła a wszystkie jej elementy muszą być połączone w jeden zintegrowany system, w którym wspierają się i uzupełniają.

Ludzkość musi powielić ten wzór i postępować zgodnie z naturą, stopniowo powstrzymując się od złego traktowania siebie nawzajem. Musimy zrozumieć, że tworzymy delikatny system, w którym każda osoba jest od siebie zależna i musimy stale wzmacniać spójność społeczną. Jest to formuła natury na cudowne i zrównoważone życie, które jest pełne i wieczne. Tak więc właśnie poprzez ogromny kryzys koronawirusowy możemy spłaszczyć pesymizm na temat przyszłości i podnieść krzywą nowego, pozytywnego życia.

Źródło: https://bit.ly/2XS76vY


COVID-19 pogrzebał kapitalizm

20 marca historyk Yuval Noah Harari napisał w Financial Times, że naturą sytuacji kryzysowych jest przyspieszanie procesów historycznych. To prawda, że ​​wszystko, co znaliśmy, cała nasza cywilizacja gwałtownie się rozpada. Większość ludzi wciąż ma nadzieję, że gdy wirus zostanie pokonany, ich życie wróci do tego samego punktu, w którym byli zanim wirus się zaczął. Nie wróci. Koronawirus zmieni wszystko.

To nie jest jedynie zmiana postawy, ale zmiana całego naszego paradygmatu życia. Były premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown odniósł się do tego, gdy napisał, że aby walczyć z koronawirusem, „zamiast wojen licytacyjnych, w imię zasady po trupach do celu, prowadzących do spekulacji, G20 powinna wspierać Światową Organizację Zdrowia i Światowy Fundusz w celu koordynacji, zwiększenia produkcji oraz zakupu materiałów medycznych.”

Porzucenie paradygmatu po trupach do celu jest konieczne, choć mimo to wirus raczej nie zniknie w najbliższej przyszłości. Istnieje już nie mniej niż 40 znanych jego szczepów. Po drugie, nawet jeśli zdołamy w cudowny sposób znieść wszystkie agresywne warianty COVID-19, do czasu, gdy będziemy mogli powrócić do normalności odkryjemy, że sami dramatycznie zmieniliśmy się, a szalony konsumpcjonizm nie będzie wydawał się już atrakcyjny.

Zatrzymał turystykę, transport, sport, rozrywkę, COVID-19 nie tylko zmienia naszą gospodarkę, a nawet nasz styl życia; zmienia nasze myślenie o życiu. Na nowo kształtuje kulturę, przemysł, edukację, kontakty towarzyskie, a nawet naszą zdolność do gromadzenia się na modlitwie. Kiedy ponownie uruchomimy cywilizację, będziemy inni. Albo raczej powinniśmy być inni, jeśli nie chcemy kontynuacji w postaci następnego rozdziału w powieści Koronavirus.

Nowa gospodarka

Kiedy wirus mutant nakłada kwarantannę na cały świat, jego następstwa są całkowicie niezbadane. Wcześniej, a nie później, kraje będą musiały zadbać o najbardziej podstawowe potrzeby swoich obywateli. Rządy będą musiały zarządzać żywnością, miejscem zamieszkania, opieką zdrowotną i edukacją, ponieważ większość ludzi po prostu nie będzie miała żadnego dochodu na zakup któregokolwiek z powyższych, nie wspominając już o luksusach czy gadżetach.

Kwarantanna, czyli polityka „pozostania w domu”, nie jest tylko środkiem nadzwyczajnym; to koniec kapitalizmu. Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale wraz z trumnami naszych bliskich pogrzebaliśmy sposób życia i sposób myślenia o życiu, w którym wszyscy dorastaliśmy. Kapitalizm nie żyje.

Nowa gospodarka, która wyjdzie z popiołów, będzie musiała opierać się na innych wartościach. Większość miejsc pracy będzie praktycznie przestarzała, bogactwo i władza przestaną być miernikami sukcesu. Jako, że natura ludzka zawsze dąży do rozgłosu, nowe standardy wejdą w życie tam, gdzie stare pozostawiły pustkę.

Zamiast władzy poprzez kontrolę, przywództwo przez przykład będzie na pierwszym miejscu. Ci, którzy najbardziej przyczyniają się do podnoszenia ducha społeczeństwa, gwarantując dobrobyt ludzi i zwiększając solidarność społeczną, staną się wybitnymi ludźmi w społeczeństwie.

Do tej pory rywalizowaliśmy jak dzieci w King of the Hill. Stopniowo wirus nauczy nas cenić i hołdować tym, którzy starają się popychać wszystkich pod górę, aby podnosić społeczeństwo, a nie siebie.

Nowa gospodarka, która wyłoni się z ruin starej, nie będzie nową formą socjalizmu. Będzie to ekonomia wzajemnej odpowiedzialności. Wzajemna odpowiedzialność nie jest paradygmatem ekonomicznym, ale społecznym, obejmującym zarówno aspekty ekonomiczne, jak i edukacyjne. Nie wymaga to równości materialnej, ale wzajemnej troski, która gwarantuje, że ludzie a) mają to, czego potrzebują, i b) chcą, aby wszyscy inni mieli to, czego potrzebują.

W gospodarce opartej na wzajemnej odpowiedzialności, osobiste atrybuty są pielęgnowane i wykorzystywane na tyle, na ile służy to polepszaniu życia wszystkich ludzi. Takie podejście pozwala na niekończące się sposoby wyrażania siebie, a społeczeństwo za to nagrodzi. Szacunek, podziw i miłość do ludzi, którzy wnoszą swój wkład, z nadwyżką zrekompensują pogoń za bogactwem i dobytkiem.

Z tego powodu wprowadzenie wzajemnej odpowiedzialności powinno nastąpić zarówno na poziomie fizycznym, jak i intelektualnym. W pierwszym przypadku, jak wspomniano powyżej, rządy będą musiały zająć się podstawowymi potrzebami ludzi. Na drugim poziomie musimy stworzyć internetowy system edukacji, w którym naukowcy i inni eksperci wprowadzą pojęcie wzajemnej odpowiedzialności i wyjaśnią, dlaczego dzisiejsza rzeczywistość tego wymaga.

Ideą tych programów edukacyjnych jest nie tylko pomoc ludzkości w przezwyciężeniu wirusa. Celem jest zmiana paradygmatu, który rządzi naszym życiem, ze skupienia się na „ja” na skupienie się na „my”, tworząc w ten sposób kwitnące i zrównoważone społeczeństwo. Paradygmat po trupach do celu, o którym mówił Brown jest powodem, dla którego koronawirus aresztował naszą cywilizację. Jeśli chcemy wygrać, powinniśmy teraz zbudować taki, który opiera się na wzajemnej odpowiedzialności, a opóźnienie trwające moment sprawi, że będziemy o moment za późno.

Michael Laitman jest globalnym myślicielem mieszkającym w Izraelu. Ma doktorat z filozofii i kabały, a także dyplom z zakresu bio-cybernetyki medycznej. Jest płodnym pisarzem, który opublikował ponad 40 książek przetłumaczonych na dziesiątki języków. Jest poszukiwanym mówcą a jego publikacje można znalęźć m.in. w The New York Times, The Jerusalem Post, Huffington Post, Corriere della Sera, Chicago Tribune, Miami Herald, The Globe, RAI TV i Bloomberg TV. Przesłanie Laitmana jest proste: tylko dzięki jedności i połączeniu możemy rozwiązać wszystkie nasze problemy, zarówno osobiste, jak i globalne, tworząc lepszy świat dla naszych dzieci. Dr Laitman prowadzi codzienne lekcje na żywo dla około dwóch milionów ludzi na całym świecie, tłumaczone jednocześnie na angielski, hiszpański, hebrajski, włoski, rosyjski, francuski, turecki, niemiecki, węgierski, perski, ukraiński, chiński i japoński.

Źródło: https://nws.mx/2VNzywF


Wojna o maski

Reporterzy CBS46, Tim Lister, Sebastian Shukla i Fanny Bobille, napisali, że trwa „nowy rodzaj globalnej wojny, gdyż kraje walczą o maski i środki ochrony osobistej (PPE – personal protective equipment)”. „Stany Zjednoczone przekierowały 200 000 masek oddechowych przeznaczonych do Berlina”; „Hiszpańska minister spraw zagranicznych Arancha González Laya powiedziała, że ​​zamówienie na wentylatory, za które już zapłacono, zostało skonfiskowane w Turcji”. Nieokreśleni „klienci amerykańscy… próbowali zapłacić chińskim dostawcom trzy lub cztery razy więcej niż uzgodniona cena za przekierowanie krytycznych dostaw” z Francji. Rząd brazylijski twierdził również, że popyt USA wciąga jak odkurzacz dostępne zapasy”, i że próbował zakupić środki indywidualnej ochrony, ale „wiele z nich wpadło” w amerykańskie ręce.

Ale kraje nie tylko okradają siebie nawzajem; również stają na drodze eksportowi sprzętu, a tym samym „wystawiają na próbę istniejące relacje i sojusze”, zgodnie z artykułem. Na przykład rząd francuski przejął wszystkie maski produkowane we Francji, a Newsmax pisze, że Ameryka grozi podjęciem kroków prawnych przeciwko Chinom w związku z ograniczeniem eksportu PPE.

Rozumiem, dlaczego to robią, to jest ludzka natura. Jednocześnie rozumiem, że tego rodzaju zachowanie, szczególnie teraz obróci się przeciwko tym krajom. Szef środowiska ONZ Inger Andersen, powiedział w The Guardian: „Natura wysyła nam wiadomość poprzez pandemię korona-wirusa”. Myślę, że to coś więcej niż wiadomość; Myślę, że to strzał ostrzegawczy, zadrapanie na skórze, ale bez realnej szkody dla ludzkości.

Otaczają nas owady, gryzonie i dzikie zwierzęta, które zbliżyliśmy do siebie, niszcząc ich siedliska, a każde z nich niesie niezliczoną liczbę wirusów i zarazków, które potencjalnie mogą być znacznie gorsze niż COVID-19. Co, jeśli na przykład wirus Ebola, który zmutował w bardziej zaraźliwy, ale mniej agresywny szczep i rozpoczął epidemię Eboli w Afryce Zachodniej w 2014 r., zmutował w coś jeszcze bardziej zaraźliwego lub gwałtownego? To tylko jeden przykład, ale natura jest bardzo kreatywna, jeśli chodzi o plagi.

Ci, którzy kradną maski, krzywdzą nie tylko siebie; szkodzą wszystkim, całej planecie. Musimy zdać sobie sprawę, że nie możemy dalej używać naszych ego, tak jakby nie było jutra. Dżin koronowy wydostał się już z butelki i domaga się, abyśmy się zatrzymali. Lepiej go posłuchajmy, bo inaczej to może nas dużo kosztować.

Nie ma gdzie się ukryć przed tym, nawet bogatym, którzy rozważają ucieczkę od zarazy do swoich zacisznych posiadłości. Jeśli wirus mógł dotrzeć, aż na Wyspę Wielkanocną i zarazić kogoś, kto nie był w kontakcie z nikim spoza wyspy, to wirus może dotrzeć wszędzie.

Jedynym sposobem na powstrzymanie korona-wirusa i każdej innej zarazy, która czai się w środku jakiegoś zwierzęcia, jest powstrzymanie rozprzestrzeniania się podłości w stosunku do siebie i do natury. I musimy zacząć od siebie, a stamtąd zbliżać się do natury, a nie na odwrót. Dopiero, gdy odmienimy naszą złą wolę, będziemy w stanie przenieść to na wszystko inne: klimat, drzewa, zwierzęta i przyrodę, jako całość.

Nie dowiemy się, co oznacza troska, zanim nie zatroszczymy się o siebie nawzajem. Nie możemy być szczęśliwi, dopóki nie stworzymy społeczeństwa, którego członkowie są szczęśliwi, bo mogą być razem. A jeśli nie będziemy szczęśliwi, nie ma szans, abyśmy byli życzliwi dla natury, dla siebie nawzajem, a nawet dla nas samych.

Źródło: https://bit.ly/3ccWD2f


UE umiera i powinna

Unia Europejska narodziła się w grzechu i umrze w agonii. Została stworzona po to, by dać Europie przewagę konkurencyjną nad Stanami Zjednoczonymi oraz wzmocnić Chiny i Rosję. Prawie wyłącznie skupiała się na stworzeniu wspólnego rynku i wspólnej waluty, ale nie zastanawiała się nad społecznymi konsekwencjami unii narodów, które przez wieki prowadziły między sobą wojnę.

Unia systemu pieniężnego stworzyła potężną walutę, ale wiele państw członkowskich zubożyła i pozostawała zależnymi, przygnębionymi i oczernionymi. Ona nie stworzyła unii; stworzyła jeszcze więcej nienawiści. Unia walutowa bez solidarności, z poczuciem narodowego paneuropejskiego patriotyzmu, jest nie do utrzymania. Kryzys migracyjny prawie ją rozerwał, wypchnął Wielką Brytanię z UE, ale unia przetrwała. Kryzys spowodowany koronawirusem wydaje się być jednak ciosem, którego UE nie przetrwa. Moim zdaniem, tak byłoby najlepiej dla wszystkich.

Globalizacja – wspaniała idea, źle wdrożona

Z zasady unia to świetny pomysł. Jest to właściwa droga, ponieważ cała rzeczywistość ewoluuje w kierunku większej jedności i współpracy. Ewolucja przeszła od najprostszych cząstek do kompozycji cząstek, które tworzyły atomy, które tworzyły molekuły, które tworzyły organizmy i tak dalej. Podobnie społeczeństwo ludzkie ewoluowało od klanów do osiedli, które wyrosły na miasta, hrabstwa, kraje i imperia.

Istnieje jednak zasadnicza różnica między sposobem, jak ewoluuje natura a sposobem, jak ewoluuje społeczeństwo ludzkie. W miarę jak przyroda ewoluuje, ona utrzymuje równowagę i harmonię. Pojęcie nadmiernej konsumpcji nie istnieje w przyrodzie, ponieważ każde zwierzę bierze tylko to, co jest mu potrzebne do przeżycia. W przypadku ludzi, gdzie rządzi ego, nadmierna konsumpcja jest podstawą naszego istnienia. Im więcej mamy w porównaniu z innymi, tym bardziej cenimy samych siebie. Dlatego każdy sojusz ma domyślny, ukryty motyw – aby skrzywdzić kogoś innego – wroga sojuszu, jednego z członków sojuszu, lub obydwu. To jest ludzka natura, ale jest to sprzeczne z podstawową zasadą ewolucji natury, że musi ona być oparta na równowadze i harmonii.

Aby stworzyć trwałą globalizację monetarną, ludzie z państw w tym uczestniczących najpierw muszą dokonać wyboru. Jest to głęboki i rozszerzony proces, który wymaga przyjęcia tożsamości ogólnonarodowej, silniejszej niż tożsamość narodowa. Tylko wtedy, gdy ludzie będą bardziej sympatyzować z wielonarodową jednostką niż z własnym państwem narodowym, zgodzą się na taką transformację.

Takich przygotowań nie przeprowadzono w Europie. W rezultacie kraje silniejsze, kierując się nieodłącznym charakterem eksploatacji, plądrowały mniejsze, słabsze gospodarki i pozostawiły je bez środków do życia. Teraz, gdy uderzył koronawirus, pojawia się wśród nich wrogość i nieufność, które dowodzą, że nie mogą na sobie polegać. Należy stonować nastroje UE i zacząć od nowa. Pierwszym w tym kierunku krokiem jest powrót do pielęgnowania lokalnych gospodarek.

To nie jest tak, że kraje nie powinny tworzyć związków zawodowych. Wręcz przeciwnie, uważam, że w końcu, gdy pokonamy nasz egoizm, nie będziemy potrzebować granic, a pojęcie państwowości zniknie. Ale blisko jeszcze nie jesteśmy. Zamiast tego musimy być rozsądni, uznać naszą egocentryczność i spróbować uzgodnić zasady i granice, które utrzymają naszą dzikość w ryzach i pozwolą nam wszystkim żyć we względnym pokoju i stabilności.

Następnie powinniśmy zacząć uczyć się o jedności, która istnieje w przyrodzie, gdzie każda część partycypuje swoimi właściwościami i otrzymuje od kolektywu wszystko, czego potrzebuje, aby się rozwijać. Kiedy stopniowo przekonamy się, że zbiorowa egzystencja jest nie tylko bezpieczniejsza niż indywidualistyczna rywalizacja, ale także o wiele bardziej satysfakcjonująca, będziemy mogli ostrożnie, powoli i mądrze budować wspólną całość. Ale nie będzie to podmiot europejski, amerykański, rosyjski czy chiński, ale globalna rasa ludzka.

Do tego czasu musimy akceptować i szanować nasze różnice.

Źródło: https://bit.ly/2JZLs0L


Sekret jak wytrzymać areszt domowy

Jeśli jesteś jedną z osób pozostających w domowej izolacji, to bardzo istotne staje się pytanie jak nadać tej sytuacji sens.

Przypływ pandemii COVID-19 popycha nas do zrozumienia, jak bardzo polegamy na sobie. Zamknięto nas w domu nie tylko po to, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, ale również, aby zatrzymać infekcję powodowaną przez nasze kłopotliwe i wyzyskujące świat interakcje, których fundamenty zbudowane są na cudzej krzywdzie. Nasze niezharmonizowane relacje wpływają negatywnie na pozostałe poziomy natury – nieożywiony, roślinny i zwierzęcy. Reakcja natury jest karcąca przez co zsyła na nas ciosy i przeszkody w naszym życiu, próbując zmusić nas do znalezienia się z nią w stanie równowagi.

Jak znaleźć wewnętrzną siłę

W obecnej sytuacji dom staje się laboratorium służącym do naprawy równowagi między nami a naturą, gdzie w pierwszej kolejności ćwiczymy, jak budować prawidłowe relacje z naszymi bliskimi. W tym miejscu możemy zastanowić się, jak możemy stać się bardziej odpowiedzialni względem innych, lecz z upływem czasu możemy zacząć się niecierpliwić. Utrzymanie pozytywnego nastawienia staje się coraz trudniejsze, kiedy EGO, czyli pragnienie otrzymywania dla własnych korzyści, wzrasta do poziomu, kiedy nie możemy ze sobą wytrzymać. Zerwane więzi między nami prowadzą do tarć i nieporozumień.

Nauka Kabała znana również, jako nauka o połączeniu tłumaczy takie stany jako okazje dla wzniesienia się nad nimi, w celu zbudowania spójności i wzajemnego zrozumienia między ludźmi. Jak jest napisane: „Jeden pomaga drugiemu i mówi swojemu bratu, bądź silny!” (Izaak 41:6) Innymi słowy, budując prawidłowe relacje między nami, poprzez umacnianie i wzajemną pomoc osiągniemy wewnętrzna siłę potrzebną do czynienia dobra światu, zaczynając od naszych najbliższych.

Kabaliści radzą: okażcie sympatię i troskę. Zrób to z wielkim wysiłkiem. Rób to otwarcie, a nawet „udając”, aż nawyk stanie się twoją drugą naturą. Jak możemy w ogóle przyjąć takie rady, nie mówiąc już o ich wdrożeniu, skoro jest to przeciwne naszej naturze? Staniemy się na to gotowi, gdy uświadomimy sobie, że nie ma innego wyjścia, a alternatywą jest przeżycie naszego życia, jak więźniowie we własnych domach. Możemy również zaakceptować tę blokadę, jako okazję do zbadania, co powinniśmy poprawić w naszym stosunku do siebie, aby prowadzić bardziej satysfakcjonujące życie.

Dzieci będą dziećmi, dorośli nie powinni

Możemy się zastanawiać, jak dzieci znajdą w sobie siłę, by przezwyciężyć palące pragnienie działania sprzecznego z ich naturalnym pragnieniem. Jak na przykład, dzieci mogą przygotować się na ustępstwa w celu znalezienia wspólnej płaszczyzny i zrozumienia? Można to osiągnąć jedynie na naszym przykładzie. Jeśli dorosły jest altruistycznym wzorcem, sam nie zachowuje się jak uparte dziecko, lecz poprzez swoje działanie daje przykłady miłości i troski o innych, to dzieci zaczną naśladować takie zachowanie.

Nie jest to proste, ale rodzice powinni zachęcać swoje dzieci do ustępstw. Jest tak, ponieważ jeśli im się to uda wejdą w znacznie spokojniejszy i szczęśliwszy stan. Powinniśmy zatem wyjaśnić im (a także sobie): „Czy sądzisz, że zyskasz więcej, jeśli będziesz uparty?” „Czy przyniesie to korzyść komuś, jeśli zdecydujesz się nie ustąpić?”; „Co zyskasz, jeśli zmusisz kogoś do ustępstwa?”

Prawdopodobnie po chwili zastanowienia zgodzą się z naszą argumentacją. Zasada jest relatywnie prosta do zrozumienia, ale trudna do wprowadzenia w życie. Ludzka natura – potrzeba otrzymywania dla własnej korzyści stawia temu opór. Co w takim razie możemy zrobić, żeby przezwyciężyć naszą naturę? Odpowiedź, to zorganizować wspierające nas środowisko. Środowisko budowane w atmosferze, która pomoże dziecku przezwyciężyć ego dla ogólnego dobra.

Jeśli zarówno ty i twoje dziecko jesteście zmęczeni ciągłym wysłuchiwaniem o wspomnianych kompromisach, powinniście sobie przypomnieć: “Kiedy będziemy walczyć z naszym ego zamiast cudzym, triumf będzie słodszy i przyjemniejszy”.

Nie możemy jednak posługiwać się jedynie teoretycznymi instrukcjami. Musimy zagłębić się bardziej, zmuszając naszą samolubną naturę do wyrzeczeń w imię obopólnej korzyści. Postępując w ten sposób zbudujemy wewnątrz nas podwaliny i fundamenty pod kompromisy i ustępstwa. Staliśmy się gotowi ugiąć kolano przed światem. Ma to na celu uspokojenie go i przyniesienie tej samej mocy kompromisu, mocy do zrównoważenia naszych problemów. W ten sposób, ucząc nasze dzieci, kształcimy się i osiągamy w ten sposób wyższy poziom wzajemnej odpowiedzialności.

Stopniowo zaczniemy dostrzegać, że wszystkim członkom naszej rodziny udaje się pokonać swój egoizm, idąc na kompromis z korzyścią dla całej rodziny, z uśmiechem, spokojnie i przyjemnie. Kiedy zdobędziemy tę moc ustępstw, będziemy w stanie przenieść tę zdolność z mniejszej jednostki na całe społeczeństwo. Wtedy wszyscy zaczną myśleć i działać dla korzyści wszystkich, zamiast czerpać korzyści dla każdego z osobna. Dzięki temu wszyscy otrzymają to, co jest potrzebne do ich życia, tak jak w rodzinie.

Źródło: https://bit.ly/2RvvhN2