Artykuły z kategorii Nauczyciel i uczeń

Połączenie przez nauczyciela

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Głównym w nauce jest studiowanie nie oddzielnych zjawisk, a związków między nimi: jak jedno zależy od drugiego w bezpośredniej lub odwrotnej formie. Oznacza to, że integralna edukacja da nam obraz powiązań między wszystkimi częściami rzeczywistości.

Na tym należy się głównie skupić na zajęciach. My bardziej dowiadujemy się o związku między elementami, niż o nich samych.

Okazuje się, że człowiek nie może uczyć się w pojedynkę. Dlatego jest powiedziane: „Nauczyłem się od wszystkich swoich uczniów.” Nauczyciel  uczy się od swoich uczniów.  Dlatego jeśli rozpowszechniamy naukę kabały lub nauczamy integralnej metodyki, uczymy się od swoich uczniów i tak posuwamy się naprzód.

Jeśli nie nauczam i nie mam uczniów, to nie mam możliwości na rozwój. Nauczyć się możesz tylko od uczniów – jest to konieczny warunek. Być może teraz  zrozumiemy, dlaczego kabaliści wzywają nas do rozpowszechniania kabały. Nie robimy tym komuś przysługi, a pomagamy samym sobie.

Nauczać  ucznia – znaczy budować połączenie między nim i Stwórcą. Właśnie tego nauczyciel naucza ucznia: jak związać się ze Stwórcą. Oznacza to, że nauczyciel znajduje się między Stwórcą i uczniem w roli pośrednika, przewodnika.

Uczeń, chcąc nie chcąc, łączy się ze Stwórcą przez nauczyciela. Po każdym odnowieniu jego relacji ze Stwórcą: raz w dobrą stronę, raz w złą, wszystkie zmiany przechodzą przez „adapter“, przez nauczyciela. Nieważne, co robi uczeń: wznosi się czy upada, ale on aktywuje to przejście i nauczyciel wygrywa od tego.

Nie jest możliwe samemu połączyć się ze Stwórcą  a tylko w postaci przewodnika, przekazującego grupie lub uczniom. Jest to zgodne z tym, że należy naprawić nie samego człowieka, a jego stosunek do bliźnich, włączając  w to Stwórcę.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014


Gdybyśmy wiedzieli, jak wiele możemy wygrać …

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Pytanie: Jakie osobiste korzyści daje mi mój wkład w rozpowszechnianie nauki kabały na świecie? Jakie wynagrodzenie otrzymam od Stwórcy za to, że opowiem całemu światu o tym, że musimy osiągnąć jedność ze Stwórcą?

Odpowiedź: Istnieje tylko jedna dusza, która rozbiła się i rozpadła na wiele części. A teraz każda część – każdy z nas odbudowuje ze swojej strony całe naczynie duszy.  Ja składam całe naczynie zgodnie ze swoimi właściwościami, ty organizujesz i zbierasz je zgodnie z twoimi właściwościami, ona zgodnie z jej, itd.

Dlatego tak ważne jest, aby przyciągnąć do nauki i naprawy jak najwięcej ludzi na świecie.

Jesteśmy jedną integralną duszą, gdzie wszyscy są zawarci w każdym i w każdej części zawarte są wszystkie inne części. Oczywiście, że jest to korzystne dla mnie, jeśli przebudzę jakieś martwe odłamki duszy.

Ja budzę je, zapalam, ożywiam, zachęcam, że warto jest studiować, dążyć do celu, i one zaczynają pracować. W taki sposób budzę innych i oni wykonują  naprawę dla mnie!

Nie robię im przysługi tym, że popycham ich do naprawy, do celu stworzenia, Stwórcy. A na odwrót, przebudzając  innych,  zmuszam ich do wykonywania pracy dla mnie. W taki sposob oni naprawiają moją duszę.

Na przykład, przyjechałem na kongres i nauczam was. Uwierzcie mi, że ja wygrywam bardzo dużo – więcej niż wy wszyscy: do tego stopnia, na ile przekazuję wam wiedzę, przebudzenie.  Ja przebudzam was i wy zaczynacie  naprawiać siebie, ale w istocie naprawiacie moją duszę.

Nie rozumiemy tego i dlatego zaniedbujemy rozpowszechnianie. Wydaje się nam, że nieważne jest to, jak wiele osób dowie się o kabale i że na nas osobiście nie będzie to miało wpływu. Ale we mnie są takie właściwości, które nigdy nie będę w stanie bezpośrednio naprawić, ale tylko przez kogoś, okrężną drogą.

Jeżeli grupa przebudza się i wpływa na mnie, inspirując mnie tym, jak dobry jest duchowy cel i wielki jest Stwórca, to przebudzam się i zaczynam pracować na obcym paliwie, na energii przyjaciół.

Biorę ucznia i zaczynam go uczyć i, ucząc się u mnie, on naprawia moją duszę. Gdybyśmy zrozumieli, jak wiele człowiek wygrywa od rozpowszechniania, to każdy niepowstrzymanie rwał by się do grupy, do rozpowszechniania.

To jest jak otwarcie fabryki, w której pracują twoi pracownicy – wszyscy oni pracują dla Ciebie. Uczniowie naprawiają duszę nauczyciela.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014


Nauczyciel jest duchowym systemem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest anulowanie się przed nauczycielem?

Odpowiedź: Jest to anulowanie się w stosunku do tego, co nauczyciel wyjaśnia – w odniesieniu do przekazywanego przez niego przesłania. Być może, można samemu odkryć to z książek, ale nauczyciel przekazuje to w bardziej bezpośredni i dynamiczny sposób. Teoretycznie można także studiować bez nauczyciela, ale jest to nieprawdopodobnie trudne.

Będziesz musiał obudzić duszę, która stoi w hierarchii przed tobą. Jednak jeśli nie jest obok ciebie w jakiejkolwiek materialnej formie, to jest to o wiele trudniejsze. Nauczyciel jest całym systemem, a nie żadnym „człowiekiem”. Jest to system, który przekazuje dalej metodę, naukę, światło, wywołuje trudności i problemy, pracuje nad tobą i nad twoimi przyjaciółmi.

Jest to praca mentora, który troszczy się o grupę i budzi w jej członkach pragnienie i duchowe potrzeby, wprowadzając pewnego rodzaju zamieszanie, aby w ten sposób napędzić ich rozwój, aby znaleźli możliwie jak najszybciej rozwiązanie. Jednak nauczyciel nie może w żadnym wypadku pozbawiać uczniów wolności woli i nie może robić z nich ślepych wielbicieli lub chasydów – to jest najważniejsze.

Nauczyciel musi się przed tobą otworzyć i tak się przed tobą zaprezentować, byś całkowicie się nie poddał, poniżył i nie zniknął przed nim. Musi pozostawić ci miejsce dla twojego własnego wysiłku, trzymając cię w ciągłych wątpliwościach w stosunku do siebie, w uczuciu odrzucenia, pogardy, ciemności.

W przeciwnym razie jest to proste ubóstwianie, czynienie kultu nauczyciela a wówczas nie będziesz w stanie rozwijać żadnego pragnienia do Stwórcy. Nauczyciel odkrywa wiedzę, ale nie odkrywa siebie, wręcz przeciwnie, chce dać ci możliwość pragnienia dążenia do Stwórcy.

Z lekcji do listu Baal HaSulama 02.10.2011


Otwarta tajemnica

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam, „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”: Tora podobna jest do liny, którą Stwórca rzucił ludziom, aby uratować ich i wyciągnąć z brudu. Koniec liny jest blisko każdego i jest to otwarta Tora, która nie potrzebuje żadnej intencji i zamierzenia.”

Pytanie: Jak to jest możliwe, że otwarta Tora nie potrzebuje intencji?

Odpowiedź: Stwórca rzuca stworzeniu (człowiekowi) „linę” – 125 stopni lub 620 przykazań (pragnień), lub światła NaRaNChaJ. To wszystko jest to samo. A co dotyczy pojęć „ukryty” i „otwarty”, to one zależą od tego, z jakiego punktu widzenia na nie patrzeć.

Tak naprawdę te terminy nie są ważne, zostaw je, żeby ci się nie myliły. Znajdujesz się na początku drogi i masz się czego trzymać: grupy, nauczyciela, ksiąg. Właśnie w nich możesz odkryć swój związek ze Stwórcą.

W zasadzie praca z nauczycielem, grupą i księgami nazywa się Torą, co oznacza: instrukcja, metodyka, przewodnik. A więc masz przed sobą wszystko niezbędne i musisz tylko poprawnie korzystać z tych środków.

Tylko nie myśl, że grupa, nauczyciel i księgi potrzebni są tylko teraz, a potem znikną gdzieś. Każdy swój krok naprzód będziesz robić w nich. Miłość i nienawiść – wszystko będzie odkrywać się tobie w nich.

Zawsze będziesz potrzebować nauczyciela i nie ma tu znaczenia, czy będzie on w materialnej postaci, czy też jako wyższy parcuf na stopniach duchowych. Nauczyciel zawsze jest wyższym parcufem, znajdującym się nad tobą. Za każdym razem grupa będzie twoim następnym stopniem, a nauczyciel – stopniem ponad nim lub trzema pierwszymi sfirot tego stopnia. A więc jeżeli chcesz otrzymać cokolwiek od nauczyciela, to możesz zrobić to tylko poprzez grupę.

A zatem system, który używasz poprawnie w celu swojej naprawy i upodobnienia się do Stwórcy swoimi właściwościami, nazywa się Torą. Właśnie ona jest teraz ci otwarta w postaci przyjaciół, grupy i jej działań. W tym obrazie nie ma jeszcze duchowego składnika, brakuje altruistycznej intencji, jednak na obecnym etapie intencja egoistyczna także nadaje się.

Oczywiście, nie ma działań zupełnie bez intencji, z wyjątkiem niemowląt i umysłowo chorych osób – w tym przypadku natura sama ustala zdarzenia. Wszyscy pozostali działają celowo, opierając się na kalkulacji korzyści egoistycznej. Właśnie ten obrachunek działania w celu otrzymywania Baal HaSulam nazywa brakiem intencji – prawidłowej intencji w imię obdarowywania.

2013-02-05 rav_bs-maamar-le-sium-zohar_lesson_n5_01

Na ogół, droga osiągnięcia duchowości dzieli się na cztery etapy: tajemnica, interpretacja, wskazówka i proste znaczenie. I tu należy zrozumieć, że „otwarta Tora” – to nie jest proste znaczenie. Przeciwnie, zaczynamy z tajemnicy – z tego małego, co jest nam otwarte w punkcie wyjściowym.

Ale w jaki sposób, nie znajdując się w świecie duchowym, mogę podjąć działania z nim związane? Jak z obecnego stanu „sięgnąć ręką” w wymiar duchowy i tam coś robić? Dlatego dany jest nam ten system: nauczyciel, księgi, grupa. W rzeczywistości jest to coś znacznie większe, przecież za księgami stoją kabaliści i stworzony przez nich system, z którego oni oddziałują na nas. Za nauczycielem też stoją ci, którzy uczyli go i utrzymują z nim łączność. A grupa – to jest system, który potrzebuje naprawy.

A więc nasza praca w grupie według ścisłych instrukcji jest to właśnie „otwarta Tora”.

Z lekcji na temat „Artykułu na zakończenie Księgi Zohar”,05.02.2013


Na drodze do oświecenia

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Soczi. Lekcja 4

Pytanie: Powiedziano: “Uzyskaj wiarę w Rawa (nauczyciela) i idź za nim. I ty modlisz się, żeby był w tobie duch jak u Rawa. Tak kupuje się duchowe”. Co to oznacza?

Odpowiedź: Wiara w nauczyciela – to wiara w to, co on mówi, i bezwarunkowe wykonywanie jego zaleceń.

Wszystko, co mówię, mówię dla was. Ten, kto słucha i przyjmuje to, rozwija się i robi postępy.

Nie mam żadnych pretensji do tych, którzy nie chcą mnie słuchać – jest to ich sprawa. Ale jeśli chcesz być przywiązany do mnie i iść za mną, powinieneś słuchać tego, co mówię.

Ponieważ na ścieżce duchowej twoje oczy będą zawsze zamknięte, zawsze będziesz szedł za mną. One otworzą się tobie, gdy wzniesiesz się na swój kolejny stopień, a na następny stopień będziesz wznosić się z zamkniętymi oczami. To się nazywa „wiara powyżej wiedzy”.

Z 4 lekcji kongresu w Soczi, 25.08.2014


Nauczyciel czeka na Ciebie przy wejściu

каббалист Михаэль Лайтман Uczeń otrzymuje całe światło przez nauczyciela: światło powracające do źródła i światło napełnienia. Kolejność stopni nigdy się nie zmienia. Dlatego zadaniem ucznia  jest starać się przykleić do nauczyciela.

Taki przykład jest podany w Księdze Zohar, który odnosi się do rabina Hija, który pościł czterdzieści dni, aby zobaczyć nauczyciela, który ich opuścił, Rabina Szymona. A gdy nie udało mu się zobaczyć go, to pościł przez następne czterdzieści dni.

Jest oczywiste, że nie chodzi tu o fizyczne głodowanie, a duchowe działania. Rabin Hija dwukrotnie wzniósł się do stopnia wyższej Biny i na tyle naprawił się światłem Chasadim,  że uzyskał  połączenie z nauczycielem na bardzo wysokim poziomie, tzn. „zobaczył“ Rabina Szymona, siedzącego na wyższym zebraniu, który dzięki uczniowi odkrył wyższą, ukrytą mądrość, światło Chochma (moha stima).

Pytanie: Jak możemy osiągnąć takie odkrycie?

Odpowiedź: Należy starać się przykleić do tego, co mówi nauczyciel. Jest oczywiste, że ani ja, ani wy nie znajdujemy się  jeszcze na takich stopniach, jak rabin Szymon i rabin Hija, ale nie ma wątpliwości, że kiedyś się do nich wzniesiemy. Ten przypadek powinien służyć nam za przykład nie cielesnego czy psychologicznego, ale prawdziwego wewnętrznego połączenia. Wszystko, czego się uczymy i otrzymujemy przez zewnętrzny rozum i wewnętrzne napełnienie, pochodzi od nauczyciela.

W przeciwnym razie nauczyciel nie może nic dla nas zrobić. On znajduje się w pozycji rodzica, który ma możliwość dać dziecku tylko to, o co ono poprosi. Jeśli dziecko jest pełne energii, mądre,  inteligentne, ma wielkie pragnienie, można zapisać je na różne kółka, do prywatnych nauczycieli, przynosić mu książki i gry rozwijające o coraz większej złożoności.

A jeśli dziecko jest psychicznie chore i zatrzymane w rozwoju umysłowym, to rodzic może troszczyć się tylko o jego fizyczną egzystencję, cielesne potrzeby  w nadziei, że kiedyś przebudzi się w nim rozum.

Wszystko zależy od pragnienia ucznia. Ten związek działa tylko w jednym kierunku: tylko pragnienie ucznia odkrywa  nauczyciela – zobowiązuje go otworzyć się lub zamknąć. Nazywa się to “Cierpienie rodzica, wychowującego synów“, gdy nauczyciel jest zmuszony zamknąć się zgodnie z tym, jak uczeń oddala się od niego.

Dzieje się tak z każdym uczniem i ja sam przez to przeszedłem w bardzo dramatycznej formie. Musimy studiować  również taki stan, żeby zrozumieć, że cała odpowiedzialność spoczywa na nas. Odkrycie nauczyciela, a następnie Stwórcy odbywa się zgodnie z pragnieniami ucznia – tym, jak przygotował się w pracy z przyjaciółmi.

Tylko poprzez połączenie z przyjaciółmi, można dążyć do zbliżenia z nauczycielem, a przez niego ze Stwórcą. Wewnątrz tego połączenia trzeba znaleźć wspólne pragnienie i wtedy znajdziesz właściwy kierunek. W przeciwnym razie nic z tego nie będzie. Ukrycie pomaga nam.

Nauczyciel uczy cię tego, jak odkryć otwór w jakimś tam miejscu, przez który będziesz w stanie przeniknąć do Stwórcy. Wyobraź sobie, że gdzieś tu w pobliżu, w powietrzu nagle odkrywasz jakieś ukrycie. I dzięki temu, że nauczyciel  podpowiada ci o nim (a on nigdy nie powie ci o tym bezpośrednio, nie licz na to!), ty rozumiesz, jak trzeba otworzyć ten  otwór w powietrzu i wejść.

Z lekcji do artykułu “Wprowadzenie do TES”, 29.08.2014


Pewnego dnia przypomnisz sobie wszystko, co usłyszałeś

Pytanie: Dlaczego Rabasz pisze do swego ucznia, który prosi go, aby wyjaśnił mu kolejność w duchowej pracy, że jak tylko zacznie swoja pracę, natychmiast przypomni sobie wszystko, co od niego usłyszał i zrozumie to, co pisał Baal HaSulam?

Odpowiedź: Kiedy człowiek prawidłowo się rozwija, to sam odkrywa wszystko, co jest napisane w kabalistycznych książkach. Jemu jak gdyby nie potrzebne są te wszystkie książki, on sam wszystko osiąga.

A książki potrzebne są do tego, żeby cały czas sprawdzać czy idzie w prawidłowym kierunku, do kogo idzie i w jakim celu – kontrolować to i stale aktualizować. Ale w rzeczywistości, jeśli człowiek pracuje w grupie właściwą metodą, to wystarczy mu niewielkie ukierunkowanie do tego, żeby samemu wszystko ujawnić.

Zapominanie jest to szczególna wyższa siła, która zapewnia nam wolność wyboru. Gdyby wszystkie informacje i wrażenia, wszystko co usłyszeliśmy i doświadczyliśmy gromadziło się i przechowywało w nas, jak w komputerze, powstrzymywałoby to nas w rozwoju i nie moglibyśmy nic zrobić.

Zapominanie, splątanie, niejasność, wieloznaczność przychodzą dlatego, aby dać nam miejsce do ukształtowania siebie.

Dlatego napisano: „Napisz w swoim sercu”, bo każdy człowiek jest zobowiązany do napisania całej Tory zgodnie ze swoim pragnieniem, czyli musi przejść sam przez wszystkie te stany.

Z lekcji do listu Rabasza, 20.05.2014


Ale pięć minut żyłeś!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Załóżmy, że postanowiłem, że od teraz będę odpowiedzialny za wszystkich. Co z tego, jeżeli już po pięciu minutach wypadam z tej intencji?

Odpowiedź: To nie jest ważne. Pięć minut – to jest wspaniale. To już pięć minut z twojego całego życia, które są cenne i pozostaną w wieczności. Całą resztę życia można wrzucić do kosza na śmieci. Jednak pięć minut żyłeś!

Komentarz: Ale ja chcę naśladować praojca Mojżesza!

Odpowiedź: Mojżesz to duchowy poziom. Tora nie mówi nam nic o postaciach historycznych, ale o duchowych stopniach. Ty też kiedyś osiągniesz stan praojca Mojżesza i uzyskasz jego imię w miejsce obecnego.

Każdy, kto wznosi się na jakiś określony poziom, otrzymuje jego imię.

Rabin Josi, rabin Chija, rabin Szymon – ci wielcy mędrcy noszą imiona, wskazujące na stopień z którego mówią. Jeżeli mówimy, że człowiek jest czyimś uczniem, oznacza to, że​​znajduje się na sąsiadującym niższym stopniu w stosunku do swego nauczyciela.

Być uczniem kabalisty to wielki zaszczyt. Wiadomo, że nauczyciel znajduje się na pewnym poziomie a uczeń – o stopień niżej i jest „zasilany” przez nauczyciela.

Z lekcji do artykułu “Darowanie Tory”, 27.05.2014


Betoniarka

каббалист Михаэль ЛайтманPodstawa grupy – to codzienna poranna lekcja. Ten, kto nie podłącza się do nich przynajmniej w innych dogodnych dla niego godzinach, nie może być podłączony do mnie. Lekcje muszą być aktywnym działaniem, naszym wymieszaniem, aby postrzegać nas jako całość i oczekiwać na światło, które objawi się między nami.

Musimy postrzegać lekcje jako bardzo ciężką – jak gdybyśmy znajdowali się w betoniarce, w której powinniśmy zmieszać całą masę, w której miesza się piasek, cement i wodę, dopóki się to wszystko całkowicie nie połączy. Tak więc, jesteśmy zobowiązani postrzegać lekcje jako proces, który jest bardzo ciężki i przebiega z ogromnym wysiłkiem. Jeśli człowiek nie czuje  tych trudności, i nie jest w stanie oprzeć się nim, to wówczas nie buduje naczynia/kli, nie przyciąga światła. Ten wysiłek powinien być stale odczuwany w środku, z naciskiem i napięciem.

Przylgnąć do nauczyciela, do wyższego stopnia, nie oznacza,  przykleić się do konkretnej osoby. Wyższy – to nie człowiek, ale pojęcie, ponieważ wewnątrz tego człowieka kontynuuje się  ten właśnie związek z górą. Dlatego też  muszę  wyjaśnić:

–          Dlaczego on jest do tego wybrany, aby być dla mnie wyższym?

–          Co dokładnie oznacza to pojęcie „wyższy”, do którego muszę  przylgnąć?

–          I jak przez tą zewnętrzną  formę  połączenia, z pomocą której przylegam/przyklejam się do wyższego, będę  w stanie osiągnąć wewnętrzne połączenie z nim?

Z lekcji na temat „Nauczyciel”, 27.02.2014


Kanapka z miłością

Pytanie: Jeśli nie jestem zdolny do żadnej profesjonalnej pracy przy budowie nowego centrum i tylko przygotowuję kanapki dla przyjaciół, to czy w ten sposób mogę włączyć się w centrum grupy?

Odpowiedź: Oczywiście, dlaczego nie? Przygotowujesz kanapki, aby sprawić przyjemność przyjaciołom.

U Rabasza było w zwyczaju przeprowadzanie Paschy zgodnie z zasadami Baal HaSulama, które były bardzo surowe. Rabasz pił  dużo kawy, około 10 filiżanek dziennie, było to powszechne wśród mieszkańców Jerozolimy. Aby zaopatrzyć się w kawę na święto Paschy, trzeba było sprawdzać każde ziarno kawy ze wszystkich stron, aby nie było na nim śladów po robakach. Tak więc trzeba było przebrać 15 kg kawy.

Ponieważ z charakteru jestem strasznie niecierpliwy, siedzenie i przebieranie ziaren kawy było dla mnie prawdziwym cierpieniem. Wypalałem w tym czasie więcej papierosów, niż byłem w stanie przebrać ziaren kawy. Wtedy Rabasz powiedział do mnie: „Chodź, nauczę cię, jak się to robi“. Było to w pierwszym roku, kiedy zacząłem uczyć się u niego.

Usiadł obok mnie przy stole, na którym leżała wielka góra ziaren kawy, wziął do ręki jedno ziarno, spojrzał na nie i powiedział: „Sprawdzam to ziarno kawy, aby moi przyjaciele mogli napić się kawy, chcę to zrobić dla nich” – i po sprawdzeniu odłożył ziarnko kawy na bok. Następnie wziął kolejne ziarno i powiedział: „A to sprawdzam, aby mój nauczyciel mógł wypić filiżankę kawy! Robię to dla niego“. I tak każde ziarnko kawy…

Tak więc jeśli przygotowujesz kanapki, to oczywiście masz często możliwość, by wypowiadać takie słowa. Nie od ciebie zależy, czy posiadasz jakieś profesjonale umiejętności czy nie. Jest napisane, że „Nie mądry się uczy“, dlatego nie ma znaczenia, jeśli nawet nie masz wielkiego umysłu. Każdemu dane są wszystkie niezbędne dla niego środki, nikt nie powinien narzekać na swoje umiejętności. Wszystkie jego właściwości są prawidłowe i powinny takie być, inaczej jego fizyczne i umysłowe umiejętności, jak również jego otoczenie nie odpowiadałyby korzeniowi jego duszy.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.12.2013