Artykuły z kategorii Modlitwa, Intencja

Stwórca jest w naszych sercach

каббалист Михаэль Лайтман Z 1 lekcji kongresu „W jednej modlitwie”

Pytanie: Jak odczuwamy Stwórcę: w sobie, czy może poza sobą, poprzez więzi? Czy w stanie przed i po modlitwie? Gdzie jest Stwórca w tym momencie?

Odpowiedź: Nie możemy powiedzieć, gdzie jest Stwórca. Nie ma takiego miejsca, gdzie On znajduje się czy nie. Wszystko zależy od odczuwającego, odkrywającego. Dlatego Stwórca znajduje się w naszych sercach i odkrywa się wewnątrz serca każdego, w jego pragnieniu poznania Go, połączenia z Nim.

Pytanie: Czyli jest to jakiś wspólny stan, dążenie do Stwórcy i pragnienie zjednoczenia?

Odpowiedź: Tak.

Z Lekcji nr 1 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „W jednej modlitwie”, 09.10.2025


Modlitwa to połączenie ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedziano, że modlitwa to połączenie między nami a Stwórcą. Na czym polega szczególność w tej więzi? Przecież czujemy więź ze Stwórcą, gdy się uczymy, jednoczymy, rozpowszechniamy?

Odpowiedź: To, czego pragnie twoje serce w każdej chwili, to właśnie jest modlitwa.

Pytanie: Czy powinniśmy stale koncentrować się na tym, czy to są raczej pojedyncze wysiłki w grupie?

Odpowiedź: Modlitwa może odbywać się w dowolnym czasie, zarówno w grupie, jak i poza nią. Najważniejsze, by każdy człowiek starał się być skierowany ku Stwórcy. Ale jeśli modlitwa przechodzi przez grupę, jest o wiele silniejsza.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Pomóż nam stać się nowymi ludźmi!

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie święta symbolizują szczególne stany w duchowym wzniesieniu człowieka. Jeśli pracujemy tak, jak należy, to z roku na rok, dzień po dniu coraz bardziej wspinamy się po duchowej drabinie, dopóki nie osiągniemy całkowitego połączenia ze Stwórcą.

Wzniesienie się ponad egoizm nazywa się „Pesach” – wyjście z Egiptu, a nabycie siły obdarzania nazywane jest świętem Szawuot. Następnie człowiek osądza
siebie i widzi, że nie jest zdolny do obdarzania, co nazywa się „9 Awa”. I wtedy postanawia rozpocząć od nowa całe swoje życie, z nową postawą wobec Stwórcy, co nazywa się Nowym Rokiem – Rosz ha-Szana.

Najważniejszą rzeczą jest zrobienie prawidłowego obrachunku, jak wejść w ten nowy okres, w nowy czas. Wiele razy w życiu człowiek chciał zmienić swoje życie i jakby zacząć je od nowa. Jest to znak Dnia Sądu, Jom Kipur – jednego z dni, przez które człowiek musi przejść, aby osiągnąć podobieństwo ze Stwórcą.

Jom Kipur pochodzi od słowa „odkupienie” (kapara), kiedy człowiek prosi Stwórcę o przebaczenie. Przecież sprawdził siebie i odkrył, że wiele razy miał okazję naprawić się i osiągnąć połączenie ze Stwórcą, ale zlekceważył to i nie mógł przezwyciężyć swojego egoizmu.

Jeszcze miesiąc przed Jom Kipur człowiek zaczyna się sprawdzać i widzi, że znajduje się w egoistycznych pragnieniach czerpania przyjemność dla własnego dobra i nie chce ich wykorzystać po to, aby naprawić się i przybliżyć do Stwórcy. I dlatego prosi o przebaczenie, zdając sobie sprawę, że w tym czasie nie miał żadnej siły i możliwości, aby przezwyciężyć swoją dumę i poprosić o pomoc. Przecież cała nasza korekta polega na tym, aby poprosić Stwórcę o siłę do naprawy.

Okazuje się, że cały nasz grzech polega na tym, że nie poprosiliśmy o pomoc i za to musimy prosić o przebaczenie: „Wybacz mi to, że nie poprosiłem”. To znaczy prosić Stwórcę, aby nam wybaczył to, że nie zwracamy się do Niego z prośbą o naprawienie nas.

Stwórca stworzył egoizm, ale człowiek ma obowiązek uswiadomić sobie, że egoizm jest jedynym złem, które jest w nim. Przez pryzmat tego zła patrzymy na cały świat i dlatego cały świat wydaje nam się zły. I zgodnie z tym odnosimy się do Stwórcy, przecież ten cały zepsuty obraz świata rzekomo pochodzi od Niego. Okazuje się, że obwiniamy Stwórcę za to, że stworzył nas i ten świat tak złym.

I w tym momencie człowiek nie zdaje sobie sprawy, że Stwórca dał mu egoizm i możliwość spojrzenia przez niego na cały świat po to, aby poprosił Stwórcę o naprawienie tego egoizmu i zastąpienie złej natury dobrą.

Na tym właśnie polega praca człowieka. Jedyne, co musimy zrobić, to poznać założone w nas zło i uświadomić sobie, że Stwórca dał je celowo, abyśmy zwrócili się do Niego i poprosili Go, by zastąpił egoizm i niezdolność do czynienia dobrych uczynków, korygując wszelkie zło na dobro.

Przecież nie ma w nas dobrych sił i nie będzie, jeśli nie poprosimy o nie Stwórcy, i wtedy będziemy mogli poczuć i zobaczyć cały świat poprzez dobre pragnienie. Wtedy świat ukaże się nam jako prawdziwy Raj.

Dlatego cała nasza praca polega na odkrywaniu swojego zła – przyczyny, dla którego widzimy zło wokół siebie i w sobie – i zwracamy się do Stwórcy, aby przekształcił to zło w dobro. Tę pracę wykonuje Stwórca i dlatego nazywa się pracą Stwórcy (awodat haSzem). A prośba do Stwórcy, aby to uczynił, nazywa się dniem pokuty, Jom Kipur.

Okazuje się, że nie jest to dzień żałoby, a dzień radości, ponieważ osądzamy samych siebie i widzimy, że aby naprawić nasz stan, wystarczy poprosić Stwórcę, aby przekształcił złe pragnienie, z którym nas stworzył, w dobre pragnienie.

Zatem mamy do kogo się zwrócić i o co poprosić. I wszystko zależy tylko od naszej prośby. A cała przeszłość, kiedy byliśmy słabi i niezdolni do dobrych uczynków, zdezorientowanymi i nic nieznaczącymi niewolnikami swojej natury, która dominuje w nas we wszystkim, została celowo stworzona przez Stwórcę, aby pokazać nam naszą bezsilność i obudzić w nas pragnienie uwolnienia się od swojego egoizmu i przekształcenia go w obdarzanie.

To jest główny sens Dnia Sądu, Jom Kipur, kiedy prosimy Stwórcę, aby zabrał nasze złe, egoistyczne pragnienie i przekształcił je w dobre, altruistyczne pragnienie, w miłość. I wtedy wzniesiemy się z głębokiego dołu na szczyt, na wysoką górę.

Dlatego Jom Kipur jest najważniejszym dniem w roku, kiedy spędzamy dwadzieścia cztery godziny na myśleniu o tym, jak poprosić o przebaczenie za nasze słabości, całe zło stworzone przez nas w naszym egoizmie, danym nam przez Stwórcę. A ponieważ uznajemy, że to zło zostało w nas stworzone przez Stwórcę, to pojawia się nam możliwość zwrócenia się do Niego i poproszenia o siłę dobra zamiast tego zła. W wyniku tej prośby będziemy zdobywać coraz więcej sił dobra i będziemy wznosić się coraz wyżej, aż do samego końca naprawy.

Okazuje się, że każdy z nas i wszyscy razem powinniśmy wykonywać tę pracę nie tylko raz w roku, w Jom Kipur, zgodnie z kalendarzem – a codziennie i w miarę możliwości, jak najczęściej, zwracając się do Stwórcy i prosząc Go, aby przemienił nasz zły początek w dobry początek. W takim stopniu, w jakim jesteśmy w stanie zwrócić się do Stwórcy i zażądać tej naprawy, będziemy mogli stać się podobni do Niego i osiągnąć połączenie z Nim i doskonałość, czyli koniec naprawy.

To jest to, o czym należy myśleć i starać się realizować w ciągu najbliższych dwudziestu czterech godzin.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”


Księga Zohar: Co słyszy Stwórca?

каббалист Михаэль Лайтман 132 W księdze Zohar (rozdział „WaJechi”, 514) powiedziano:

Jeden człowiek – jego modlitwa o duchowe wzniesienie nie wznosi się do Stwórcy, ponieważ Stwórca widzi jego przewinienia.

Grupa – nawet jeśli nie są sprawiedliwi, Stwórca nie zwraca uwagi na ich przewinienia a wszystkie ich modlitwy o duchowe zbliżenie między sobą, wznoszą się w górę bez żadnych przeszkód.

Nawet jeśli w grupie są nienaprawieni egoiści, ich dążenie do Jedności jest przyjmowane i naprawiane z góry. Podczas gdy wszelkie modlitwy jednego człowieka są zatrzymywane i Stwórca ich nie słyszy.

Z lekcji na temat „Wspólna modlitwa”


Modlitwa na konkretny adres

каббалист Михаэль Лайтман Modlitwa jest moim ostatnim działaniem w odniesieniu do Stwórcy. W odpowiedzi na modlitwę już sam Stwórca dokona naprawy. Dlatego wszystko kończy się modlitwą, a przed nią potrzebna jest praca przygotowawcza, wyjaśnienie tego, o co dokładnie proszę, w jakiej formie, dla kogo.

Modlitwa zawiera w sobie wszystkie prośby, które stworzenie wznosi do Stwórcy. Oczywiście, nie dzieje się to od razu i nie wyraża się w słowach czy zdaniach, ale opiera się na kolejnych wyjaśnieniach i prośbach o pomoc, aż osiągniemy doskonałą modlitwę.

Stwórca jest pełna HaWaJaH, która znajduje się w świecie Nieskończoności i zawiera w sobie absolutnie wszystko. Dlatego jeśli chcemy stamtąd coś otrzymać, musimy tak jak w komputerze, dokładnie wiedzieć, pod jaki adres się zwrócić, z jakim hasłem, jakiej komendy użyć, aby to była dokładna prośba.

Wtedy ta prośba przechodzi przez wszystkie stopnie i wchodzi do Malchut, Świata Nieskończoności, gdzie istnieją nieskończone możliwości, ponieważ tam od początku są wszystkie kelim i wszystkie światła, jak powiedziano: „Koniec działania jest już założony w pierwotnym zamyśle”, czyli istnieje ostatecznie naprawiony stan w całej swojej wspaniałości.

Jeśli zwracamy się właściwie, włączamy się w ten system, odnajdujemy w nim, zgodnie z naszą prośbą, właściwe miejsce i wydobywamy to, czego potrzebujemy, z tej wspólnej „pamięci”, gdzie pragnienia i światło przebywają już w jedności. A to oddziałuje na nas i praktycznie przybliża nas do stanu, o który prosiliśmy w naszej modlitwie.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


MAN, w której jest wszystko

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Musimy wznieść MAN (modlitwę). Czy jest to działanie w pragnieniu?

Odpowiedź: MAN oznacza, że proszę o siłę obdarzania. Z Malchut zwracam się do Biny i proszę Binę o zdolność obdarzania. Muszę jednak osiągnąć taki stan, w którym czuję że napełniam się tą modlitwą (MAN), i to mi wystarcza, odczuwam radość z tego, że jestem w stanie wznieść MAN.

Jak ten stan jest opisany w Torze? Wychodzisz na światło dnia. Dzień jest dla ciebie wtedy, kiedy nie masz nic, idziesz przez pustynię, szukasz MAN – pragnienia obdarzania a gdy je znajdujesz, ożywia cię, napełniając wszystkie twoje smaki. Wszystko, czego pragniesz, jest w nim.

Ale co to za smak? Skąd to pochodzi? Co to jest ten MAN? Przychodzi do ciebie z Biny, i wtedy wystarcza ci sama możliwość proszenia Stwórcy: „Mam z Nim połączenie. Mogę Go prosić. Niczego więcej nie potrzebuję”. Ale przecież chcę mieć pragnienie, w którym odkryję Stwórcę?… Nie. Jestem zadowolony nawet z samego dążenia do Niego. To jest dla mnie teraz napełnienie. Połączenie ze Stwórcą poprzez grupę, napełnia mnie.

Ale jakie to połączenie? Skąd masz cokolwiek? Nie masz niczego. Ale mogę się zwrócić do Niego? – To wystarczy. Nazywa się to „wędrówką po pustyni”, nabyciem właściwości „chafec chesed” (niczego niepragnący). Przecież na pustyni nie masz nic, naprawdę niczego nie pragniesz dla siebie. Ale jest to nabycie naprawy poprzez właściwość obdarzania, podobieństwo do Stwórcy, jest twoim napełnieniem.

Z lekcji według Księgi Zohar


Modlić się do Nieskończoności

каббалист Михаэль Лайтман Ponieważ zamysł stworzenia, nazywany „zadowolić Swoje stworzenia”, zaczyna się w Nieskończoności, dlatego modlimy się do Nieskończoności – czyli do tego połączenia, które istnieje między Stwórcą a stworzeniami.

Początek tego połączenia znajduje się w Nieskończoności, ponieważ tam znajduje się właściwość „Imię Jego”, stanowiąca korzeń stworzenia. (Baal HaSulam. Szamati, 54. Cel pracy – 1)

Nieskończoność – to coś, czego nie możemy pojąć, to podobieństwo właściwości.

Pytanie: Czym jest ta właściwość „Imię Jego” i co oznacza modlić się do Jego imienia?

Odpowiedź: „Imię Jego” – to rezultat osiągnięcia z dołu. Kiedy światło Stwórcy wchodzi do naszego kli, wtedy zaczynamy odczuwać Jego Imię.

Kiedy kierujemy się ku temu, że Stwórca jest Wyższy, że jest Pierwszy, że jest Stworzycielem, że jest Dobry i Czyniący dobro, i że nie ma nikogo oprócz Niego, wtedy okazuje się, że zwracamy się tylko do Wyższego Korzenia.

Pytanie: Jak prawidłowo modlić się do Nieskończoności, jak się do niej skierować?

Odpowiedź: Jesteśmy w stanie to poczuć tylko poprzez miłość do bliźniego, inaczej jest to niemożliwe.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Kim jest Stwórca?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Stwórca” – oznacza światło, istniejące w Nieskończoności, a „Jego Imię” – to miejsce w świetle Nieskończoności, pragnienie. Kiedy chcę zwrócić się do Stwórcy i prosić za przyjaciół, to kogo powinienem sobie wyobrażać, do kogo się zwracać?

Odpowiedź: Zwracasz się do siły, która stworzyła wszystko, w czym istniejemy, w której znajdujemy się, i co odczuwamy. To wszystko nazywasz „Stwórcą”.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”, 23.08.2025


W oczekiwaniu na odpowiedź

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Baal HaSulama „Dwa stany” jest napisane, że odpowiedź na prośbę do Stwórcy przychodzi po dłuższym czasie. Można by pomyśleć, że na górze panuje jakaś biurokracja, jakby list do Niego gdzieś zaginął.

Czy chodzi o to, że gdy człowiek zaczyna prosić, to sama jego prośba nie jest jeszcze zakończona i zaczyna się jej korekta, która wymaga czasu. I dlatego trzeba tak długo czekać na odpowiedź? A kiedy prośba osiągnie stan doskonałości, wtedy człowiek ją otrzymuje?

Odpowiedź: Nie wiemy tego. Za każdym razem mogą być inne przyczyny. Musimy jednak zrozumieć, że istnieje tylko jeden wyższy korzeń, który zarządza wszystkim, i kiedy odkrywa się, staje się dla nas jasne, że istnieje wyższe zarządzanie. A kiedy jest ukryty, to wydaje się zrozumiałe, że zarządzanie znajduje się na poziomie naszego świata.

Pytanie: Oznacza to, że nie da się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pojawia się taki odstęp czasu?

Odpowiedź: Może to być dla nas niezrozumiałe. Niemniej jednak wszystko dzieje się zgodnie z tym samym zarządzaniem z góry. To, czy Stwórca odpowie, czy sprawi, że człowiek o tym zapomni, zależy od wyższego zarządzania.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Jak zwracać się do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wszyscy jednoczymy się i prosimy Stwórcę o pokój na całym świecie, aby narody nie cierpiały biedy i żyły w dobrobycie. Powiedziano, że jeśli modlić się o to nieustannie, odpowiedź przyjdzie od razu.

Ale przecież ludzie zawsze o to prosili. Dlaczego niektóre narody cierpią bardziej niż inne? Czy to oznacza, że znajdują się bliżej drogi przyspieszenia (achiszena) niż inne? Jak to działa i co zrobić w takim przypadku?

Odpowiedź: W takim przypadku najlepiej jest jednoczyć się ze sobą, zwracać się do Stwórcy ze wszystkimi problemami, a wtedy usłyszycie od Niego samego, wewnątrz dziesiątki, w czym się mylicie, jak możecie się naprawić i zbliżyć do Stwórcy. Na tym w zasadzie polega cała nasza praca.

Jeśli jesteście zjednoczeni, możecie zwracać się do Stwórcy ze wszystkim, z czym tylko chcecie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”