Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Nie obchodzą nas łzy dzieci

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Napisał do nas Marek: „Drogi Michaelu, jak odnosi się Pan do słynnej frazy Dostojewskiego „Szczęście całego świata nie jest warte jednej łzy na policzku niewinnego dziecka”? Przechodziliśmy przez to wszystko w szkole, tak zostaliśmy wychowani. I jest rezultat: nie obchodzą nas łzy dzieci. Dlaczego jesteśmy tacy okropni? Wokół jest tyle cierpienia dzieci!”

Odpowiedź: Ponieważ tacy jesteśmy!

Pytanie: Dlaczego nawet dzieci nas nie powstrzymują, przed sprawianiem im tyle bólu?

Odpowiedź: Nie powstrzymuje nas nikt!

Komentarz: Dzieci bawiły się spokojnie w piaskownicy, chodziły do różnych kółek zainteresowań i nagle – pstryk! I nie ma nic, ani piaskownic, ani żadnych kółek. To my zrobiliśmy. Po co? Czego chcieliśmy?

Odpowiedź: Czego chcemy? Władzy! Nie ważne, czyim kosztem. Takie jest prawo natury!

Pytanie: Więc będziemy traktować nasze dzieci tak samo, jeśli zostaniemy odcięci od władzy? Czy to wszystko wynika z tej samej podstawy, o której ciągle Pan mówi? Wszystko pochodzi stamtąd?

Odpowiedź: Tak, z tego samego egoizmu, który stworzył Stwórca i który musimy nieustannie karmić.

Pytanie: To jest nasze uderzenie, nasz sprzeciw musi iść właśnie w ten punkt, w egoizm. Dlaczego do tego nie dochodzimy?

Odpowiedź: My nie możemy do niego dotrzeć. Do niego może dotrzeć tylko Stwórca.

Komentarz: Ale przynajmniej trzeba zrozumieć, że to jest podstawa wszystkich kłopotów!

Odpowiedź: Nie, i uświadomić sobie tego, zbytnio nie możemy.

Pytanie: Tak więc po czym będziemy stosować uderzenia przez cały czas? Wokoło? Kogoś zmieniać?

Odpowiedź: Tak, obarczymy kogoś, kto będzie odpowiedzialny, winny.

Pytanie: Czy będziemy kogoś oszukiwać, karcić, wsadzać do więzienia i tak dalej? Do kiedy?

Odpowiedź: Do kiedy? Jak długo będzie istniał świat. Dopóki ziemia będzie się kręcić.

Pytanie: Jak to zobaczę?

Odpowiedź: Nie wiem, czy my to zobaczymy. Jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o ludzkość, o jej naturę i możliwość podniesienia się ponad naturę.

Pytanie: Czy tych możliwości jest bardzo mało? Musi wydarzyć się jakiś cud?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy cud jest tym, co w ogóle nie leży w naszej mocy? Czy to się nazywa cudem?

Odpowiedź: Tak. Oznacza to, że jest to tylko w mocy wyższej siły.

Pytanie: Jak o to poprosić?

Odpowiedź: Chcieć tego. Mamy tylko pragnienie. Jeśli zapragniemy zmienić świat, to świat się zmieni.

Pytanie: Świat wokół mnie?

Odpowiedź: Tak, świat, w którym żyjemy.

Komentarz: W zasadzie wszyscy chcą zmieniać świat.

Odpowiedź: Nie, nie chcą! Nie rozumieją, że aby to zrobić trzeba chcieć, naprawdę chcieć wspierać się nawzajem, żeby razem, nasze wspólne pragnienie zmusiło świat do zmiany.

Pytanie: To rzeczywiście zmusiłoby Stwórcę do zmiany świata?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy uważa Pan, że pragnienie człowieka, żeby wokół było ciepło, dobrze, życzliwie, z miłością nie jest jeszcze tym pragnieniem?

Odpowiedź: Nie, to w ogóle nie jest nawet pragnienie. Nie ma pragnienia w tym kierunku.

Pytanie: A co z pragnieniem? Że jestem zły, czy ta świadomość powinna być?

Odpowiedź: Nie, nawet nie to, że jestem zły. Nie musimy siebie zaraz ćwiartować. Musimy tylko zrozumieć, że możemy zmienić świat, jeśli zechcemy.

Komentarz: Ale przecież chcemy!

Odpowiedź: Nie chcemy. Nie wiemy, czego chcemy. Musimy wyobrazić sobie świat, który jest radosny, zjednoczony, wzajemnie połączony, pragnący dobra dla wszystkich, połączenia, miłości i poprosić o to Naturę.

Pytanie: To znaczy, że powinienem prosić jakby za innych? Czy to jest moje główne przesłanie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A cały czas proszę o siebie?

Odpowiedź: Oczywiście, że proszę o siebie. Musimy wytłumaczyć ludziom, że jeśli poprosimy Naturę o zmianę świata, o naprawę świata, to tak się stanie. Tylko jeśli poprosimy o to razem.

Pytanie: Czy ta prośba, w rzeczywistości dotyczy zmiany mnie czy zmiany świata?

Odpowiedź: Uważam, że jest to powiązane, to jest to samo. Zmieniając siebie, zmieniamy świat. Jeśli chcemy zmienić świat, musimy zmienić siebie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 12.06.2023


Kabała i światowy internet

каббалист Михаэль Лайтман Szybkie, prawidłowe przejście do nowego świata daje nam możliwość wyjścia z kryzysów. Kryzys to zderzenie z jakąś przeszkodą, kiedy musimy podnieść się na następny stopień.

Świat jest jak dziecko, które podeszło do jakiegoś schodka, musi się na niego wspiąć, ale nie może bo jest dla niego za duży. Musimy pomóc ludzkości, musimy wziąć ją za rękę i podnieść na następny stopień. Na tym polega nasze zadanie.

Stworzyliśmy wielki organizm – narzędzie do naprawy siebie i innych. Ale istnieje tylko jako środek i nie działa jeszcze jako globalny system, dlatego że musimy go realizować na skalę całej ludzkości.

A jak możemy zwrócić się do całej ludzkości? Tylko i wyłącznie w wirtualnej sieci internetu. Do tego właśnie został stworzony internet. Poprzez setki tysięcy przyjaciół, którzy są w naszym wewnętrznym sojuszu, musimy rozpowszechniać metodę integralnej naprawy we wszystkich językach.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Duchowy internet”


Ciepło między nami topi lód

каббалист Михаэль Лайтман Badanie opublikowane w czasopiśmie Science i cytowane w Time i innych miejscach stwierdza, że lodowce na świecie kurczą się i znikają szybciej niż sądzili naukowcy, a dwie trzecie z nich ma stopnieć do końca wieku przy obecnych trendach zmian klimatycznych. Możemy spowolnić odwilż, „jeśli świat ograniczy przyszłe ocieplenie do zaledwie kilku dziesiątych stopnia i spełni międzynarodowe cele”, twierdzą autorzy badania, ale nawet oni przyznają, że jest to „technicznie możliwe, ale mało prawdopodobne”.

Innymi słowy, ludzkość ponownie stanowi problem. Naukowcy od dziesięcioleci ostrzegają przed topnieniem gór lodowych, ale jak dotąd niechętnie podejmujemy działania, aby temu zapobiec. Wszyscy wiedzą, co należy zrobić, aby spowolnić topnienie, ale zyski, jakie rządy i potężne korporacje czerpią z branż, które przyspieszają globalne ocieplenie, są zbyt dużą przynętą, aby się im oprzeć.

Nawiasem mówiąc, podnoszący się poziom mórz to tylko jedno z niebezpieczeństw czyhających w topniejących górach lodowych. Potencjalnie gorszym problemem jest uwolnienie wirusów i bakterii, które są obecnie uśpione pod lodem, ale obudzą się, gdy lód zniknie, a temperatura wzrośnie. Proces ten już trwa, ale jak dotąd, według naukowców, mieliśmy szczęście i nie odkryto żadnych poważnych patogenów w topniejącej wiecznej zmarzlinie.

Kolejnym problemem jest uwalnianie metanu, który jest obecnie zamknięty w zamarzniętych obszarach Syberii i Alaski. Metan jest już emitowany do atmosfery w miarę topnienia lodu, a jego wpływ kumuluje się.

Niestety, jak obawiają się naukowcy, nie jesteśmy w stanie dokonać niezbędnych zmian, nawet jeśli są one rozpoznane i wykonalne. Przy obecnym poziomie antagonizmu, który nasyca każdą frakcję ludzkiego społeczeństwa, nie ma szans, aby firmy lub rządy zrobiły cokolwiek dla dobra ludzkości, chyba że służy to ich własnym interesom.

Topnienie lodowców nie jest jedynym problemem zagrażającym ludzkości. Wojna, zanieczyszczenie środowiska, inflacja, ucisk, niewolnictwo, głód, depresja, nadużywanie substancji odurzających, pandemie, ekstremalne zjawiska klimatyczne, od dotkliwych susz po ekstremalne burze – czy istnieje choć jeden problem, który nie wynika z koncentracji ludzkości wyłącznie na własnych interesach?

Nie ma znaczenia, kto wyrządza krzywdę, ponieważ ostatecznie każdy jest winowajcą: każda osoba na planecie uczestniczy w wyczerpywaniu, zanieczyszczaniu i eksploatacji gleby, wody, powietrza, zwierząt i ludzi. Im potężniejsza osoba lub instytucja, tym bardziej wyzyskująca, ale tendencja jest taka sama wszędzie i dla wszystkich ludzi.

Dlatego rozwiązanie musi być kompleksowe i dotyczyć źródła problemu, a nie każdego objawu z osobna. Skupianie się na jednym kryzysie na raz, czy to na zmianach klimatycznych, wylesianiu, wojnie, głodzie, zanieczyszczeniu wody, czy jakimkolwiek innym problemie – tylko zaostrzy problemy, zamiast je łagodzić, ponieważ odwróci naszą uwagę od pierwotnej przyczyny i jej jedynego możliwego rozwiązania: zmiany naszego stosunku do siebie nawzajem i do naszego otoczenia, w tej kolejności.

Musimy nauczyć się dbać o siebie nawzajem. Ponieważ jest to bardzo trudne, a my nie chcemy troszczyć się o siebie nawzajem, dlatego musimy nauczyć się naszej wzajemnej zależności – że jeśli krzywdzimy innych, to krzywdzimy samych siebie. Ponadto, ponieważ wszyscy jesteśmy winowajcami, musimy uczyć tego wszędzie i wszystkich, bez wyjątku.

Kiedy już ustanowimy wzajemną troskę, łatwiej będzie nam stworzyć realną i skuteczną politykę i ją realizować. Nasza świadomość, że jesteśmy zobowiązani do jej przestrzegania, jeśli sami nie chcemy zostać skrzywdzeni, sprawi, że będziemy przestrzegać przepisów, które ułatwią zmianę w społeczeństwie ludzkim i w naszym stosunku do planety jako całości.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/the-heat-between-us-melts-the-ice/


Twoje negatywne nastawienie do ludzi powoduje kryzysy klimatyczne bardziej niż cokolwiek innego, o czym myślisz

Ponieważ klimat zmierza w kierunku większych ekstremów na całym świecie, jak możemy najlepiej poradzić sobie z przyszłymi kryzysami klimatycznymi? Odpowiedź jest krótka: nie poradzimy sobie z nimi, jeśli nie zadbamy o wewnętrzną równowagę natury. Żadne stworzenie nie zniekształca natury tak, jak my, ludzie. I nie jest to tylko kwestia przejścia na odnawialne źródła energii, samochody elektryczne i tym podobne, to kwestia tego, jak odnosimy się do siebie nawzajem.

Żyjemy w ściśle zamkniętym i współzależnym systemie, w którym wszystko co wykreujemy, wraca do nas. Żyjąc w takim systemie, musimy ponownie zastanowić się nad tym, czego chcemy i co myślimy, a także nad tym, jak traktujemy siebie nawzajem, ponieważ nasze ludzkie relacje mają główny wpływ na to, jak natura reaguje na nas.

Ponieważ brakuje nam pełnej wiedzy tego, w jaki sposób nasze wzajemne postawy wywołują najsilniejsze reakcje natury wobec nas, powszechnie uważamy, że klimat zależy od czynników zewnętrznych – czy to równowagi między ciepłem a zimnem, lub skutków różnego rodzaju zanieczyszczeń, które emitujemy.

Jeśli naprawdę chcemy być świadkami większego balansu w przyrodzie, aby nie musieć radzić sobie z wszelkiego rodzaju falami zimna i innymi klęskami żywiołowymi, to wzorem liczników energii elektrycznej, wody i gazu w naszych domach, powinniśmy również mieć liczniki, które liczą, ile zła emitujemy do świata z powodu naszego negatywnego nastawienia do siebie nawzajem. Chodzi mi o to, że gdybyśmy mogli poczuć, w jakim stopniu emitujemy negatywne siły do świata, które negatywnie odbijają się rykoszetem z powrotem do nas, to zrobilibyśmy wszystko aby tego zaprzestać.

I w zamian za to, kiedy wstajemy rano, powinniśmy przede wszystkim zastanowić się, co musimy zrobić, aby wszyscy ludzie mieli się dobrze. Wypracowanie takiej postawy nie jest takie proste, ale jeżeli chcemy zapobiec globalnym katastrofom, musimy poważnie nad tym popracować. Życie w pokoju i harmonii zależy bowiem od tego, w jakim stopniu dokonamy transformacji naszych poglądów i intencji do siebie nawzajem – z negatywnych na pozytywne.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/your-negative-attitude-to-people-causes-climate-crises-more-than-anything-else-you-think-does-350d9eb361b


Do czego pociągnie ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wszystkie specjalizacje rozwinęły się z egoizmu, gdzie każdy zarabia na innych. Pan jednak proponuje inną drogę. Jak będzie wyglądać ludzkość w innej płaszczyznie?

Odpowiedź: Chodzi o to, że w końcu ludzkość do nas dołączy, będzie chciała się trochę nauczyć, zrozumieć. Stworzymy sieć edukacyjną, wirtualny, globalny, światowy uniwersytet, który nauczy ludzi jak prawidłowo integrować się ze sobą. Tam od razu poczują zupełnie inny stan.

Ludzkość poczuje, jak wchodzi w harmonię z naturą i nagle wszystko zostanie zrealizowane, rozwiązane, wszystko wokół zacznie świecić. Ludzie będą zwracać się do tych, którzy posiadają wiedzę kabalistyczną, ponieważ będą światłami świata, źródłami globalnej integralnej ideologii, nowego społeczeństwa. Zostanie stworzona światowa rada mędrców.

Ale dzisiaj nie możemy się tak pozycjonować. Oczywiście, mózgiem świata będą ci, którzy są już na następnym, znacznie wyższym stopniu. Ale pytanie brzmi, kiedy to będzie?

Na razie ludzie potrzebują porad, które pomogą im poczuć się lepiej, pragną być zdrowsi, radośniejsi, mieć wszystkie niezbędne rzeczy. Dlatego też, oferując to, musimy dzielić się naszym zrozumieniem lepszej przyszłości w sieciach społecznościowych.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Pieniądze przyszłości”


Życie w świecie szarych ludzi

Pewien student opowiedział mi o czterdziestoczteroletniej kobiecie, która w młodości postanowiła nigdy nie mieć dzieci. Ale teraz, gdy jest starsza, zastanawia się, czy dokonała właściwego wyboru, ponieważ chociaż ma przyjaciół i krewnych, to nie jest to samo, co posiadanie własnych dzieci, więc boi się, że zestarzeje się samotnie.

Dziś wielu młodych ludzi nie chce mieć dzieci, jedni dlatego, że nie chcą ich wychowywać w tak okropnym świecie, a inni z troski o to, że widzą przeludnienie tego świata i boją się, że planeta nie utrzyma nas wszystkich. Nie mogę powiedzieć, że te historie mnie zaskakują. Kiedy ludzie cierpią, ich życie jest trudne i sprowadza się do walki o przetrwanie, to naturalne, że nie chcą, aby ich dzieci tego doświadczały i w rezultacie wielu decyduje się nie sprowadzać dzieci na ten świat.

Jednocześnie, co ciekawe, zjawisko bezdzietności jest znacznie rzadsze w krajach trzeciego świata niż w krajach zachodnich, gdzie standard życia jest znacznie wyższy. Byłoby to zupełnie niezrozumiałe, gdyby nie fakt, że jakość życia mierzy się nie tylko zdolnością do zapewnienia sobie fizycznej egzystencji, ale także, jeśli nie głównie, poczuciem szczęścia w środowisku społecznym.

Kiedy ludzie mają zapewnioną fizyczną egzystencję, ale nie mogą znaleźć emocjonalnej satysfakcji, ich życie staje się szare i bezbarwne. Zwłaszcza w Europie, gdzie ludzie mają wszystko, ale w ich sercach panuje chłód i życie jest dla nich bezbarwne. Nie ma nic bardziej przygnębiającego niż taki świat, zwłaszcza dla dzieci, więc nie chcą przyjmować ich do tego świata.

Kiedy mój uczeń zapytał, co według mnie stanie się z tymi dziećmi, które urodzą się w dzisiejszym szarym świecie, wszystko, co mogłem mu powiedzieć, to przedstawić mądrość Kabały, tak jak widziałem to napisane w pismach Baal HaSulama i jak powiedział mi mój nauczyciel, RABASZ, pierworodny syn i następca Baal HaSulama. Napisali oni, że jeśli nie nastąpi pozytywna zmiana społeczeństwa, pogrążymy się w kolejnej erze wojen światowych. Przewidują trzecią, a nawet czwartą wojnę światową, i niestety tym razem nuklearną.

Od zakończenia II wojny światowej mieliśmy stosunkowo spokojny okres, bez globalnych konfliktów. Był to czas, w którym mogliśmy wykorzystać lekcje z dwóch wojen światowych, których doświadczyliśmy w pierwszej połowie XX wieku, ale tego nie zrobiliśmy. Kłóciliśmy się i walczyliśmy w „zimnych” wojnach i walkach zastępczych, aż okno możliwości zamknęło się dla nas, a teraz zbliżamy się do realizacji ostrzeżeń Baal HaSulama i jego syna, RABASZA.

Jedyną rzeczą, której ludzkość nie nauczyła się przez cały czas, jest to, jak uczynić nasze życie bezpieczniejszym i spokojniejszym, po prostu troszcząc się o siebie nawzajem.

Pomimo całej wiedzy, jaką ludzkość zdobyła, całej jej potęgi, osiągnięć technologicznych, militarnych i przemysłowych oraz całej naszej wiedzy historycznej, nie potrafimy zmienić biegu świata w kierunku czegoś oświeconego, w kierunku dobrej przyszłości. Zamiast wykorzystywać naszą wiedzę do poprawy naszego życia, nadal bawimy się nią jak małe dzieci trzymające naładowany pistolet. To nie może skończyć się dobrze.

Jeżeli chcemy aby ten świat stał się bardziej gościnny dla nas wszystkich, a szczególnie dla dzieci, dla których pragniemy dobrego życia, nie czekajmy. Zamieńmy szarość naszej egzystencji, która jest wynikiem naszego egoistycznego podejścia, na altruistyczne postępowanie, które doda jaśniejsze kolory do naszego świata. Kiedy nauczymy się dbać o siebie wzajemnie i troszczyć o potrzeby innych czerpiąc satysfakcję z pracy dla drugiego człowieka, życie zacznie nam się przedstawiać jak paleta barw z której będziemy mogli czerpać w nieograniczony sposób.

I na przykład, gdy zatroszczymy się o poznanie marzeń innych ludzi i będziemy dbać o nie jak o własne, dodamy do naszego życia niebieskich kolorów. A jeśli chcemy dodać trochę zielonych barw, musimy nauczyć się cieszyć, z tego, że trawnik naszego sąsiada będzie bardziej zielony niż był, i że nasz sąsiad czuje się szczęśliwy i zadowolony.

I w efekcie uzyskamy kolor, który lubię najbardziej: pomarańczowy, kolor słońca, który nada blasku naszemu istnieniu. I to jest wszystko, co musimy zrobić, aby przygotować dla nowych gości, którzy tu przyjdą, nowy, słoneczny świat.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/living-in-a-world-of-gray-people-4b142401db0b


Jak miłością zreperować nasze życie?

каббалист Михаэль Лайтман Do czego doprowadziło nas tysiące lat rozwoju ewolucyjnego, i co na dzień dzisiejszy można nazwać sukcesem człowieka w tej wędrówce? Czy jest nim uzyskanie takiego komfortu życiowego, który zapewnia nam dostęp do większości dóbr materialnych i zaspakaja nasze pożądania w zakresie takim jak jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, kontrola czy wiedza?

Jeżeli tak, to dlaczego kiedy już osiągniemy materialne cele, nasze zadowolenie z tego szybko się ulatnia i znowu znajdujemy się w punkcie wyjścia, czyli obcujemy ze znaną nam dobrze pustką wewnętrzną, która domaga się napełnienia? Niedostatek ten, wyzwala w nas bardzo niepożądane uczucie dokuczliwego braku, który zmusza nas do pogoni za wyimaginowanymi pokusami, obiecującymi nam osiągnięcie wewnętrznej harmonii.

Takie flirtowanie z nieokiełznanym i nienasyconym egoizmem zawsze kończy się dla nas rozczarowaniem, ponieważ dajemy się zwodzić przeświadczeniu, że osiągnięcie jeszcze tylko tej jednej rzeczy doprowadzi nas do upragnionego szczęścia. I znowu udajemy się w pogoń za trendami dyktowanymi przez ogół, i pędząc na oślep w nieświadomej niczego gromadzie w stronę złudnych celów, uzyskujemy chwilowe odprężenie wynikające z przekonania, że przecież większość nie może się mylić.

Jednym słowem, robimy wszystko, aby szczelnie odgrodzić się od czającego się w nas pytania, które, jak przeczuwamy, wymusiłoby na nas radykalne zmiany w dotychczasowym stylu życia, a nie jesteśmy jeszcze na to gotowi. Perspektywa wielkich zmian na tyle jeszcze nas przeraża, że pomimo coraz częściej odczuwanego bezsensu naszej egzystencji biegniemy nadal w nadziei, że kiedyś zatrzyma się ten kołowrotek.

Jednak prędzej czy później kwestia celu naszej egzystencji obudzi się w nas na tyle mocno, że nie będziemy mogli już ignorować zakiełkowanego w nas pytania – „Jaki jest sens życia?”

Usłyszymy go po mimo jazgocącego krzyku zewnętrznych pokus, za wszelką cenę próbujących zatrzymać naszą uwagę na zabawkach tego świata. I tak stopniowo zauważymy, że nie bierzemy już udziału w bezsensownym wyścigu szczurów i bez żalu pożegnamy się z materialnymi pragnieniami, robiąc miejsce dla pielęgnowania nowego pragnienia nazywanego „punktem w sercu”.

Pozwolimy wtedy prowadzić się wyższej sile, która nakieruje nas do Kabały, a jej mądrość odkryje przed nami nieograniczone możliwości rozwoju nowego pragnienia, zwanego miłością. I to stanie się remedium na chorobę tego świata.

Źródło:https://blogs.timesofisrael.com/how-can-i-cope-with-the-general-dissatisfaction-i-feel-about-my-life/


Gra w proroków?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ludzie, którzy studiują Kabałę, jakby cały czas grają w proroków.

Odpowiedź: To, co dzisiaj jest proroctwem, jutro stanie się rzeczywistością. Nie prorokujemy przecież na tysiące lat do przodu. Mówimy o kryzysie, o tym, że jesteśmy na skraju wyczerpania wszystkich zasobów naturalnych, zwłaszcza zasobów energetycznych, że zanieczyściliśmy ziemię w taki sposób, że niszczymy całą naturę i samych siebie. Czy to nazywa się prorok?!

Prorokiem nazywa się człowieka, który mówi o tym, co wydarzy się jutro. Ale jeśli to jutro oprzemy na nauce, nie tylko Kabały, ale także na innych naukach, to nie jesteśmy prorokami, znamy jedynie system świata. Oczywiście ludzkość nie zniknie jako gatunek na ziemi i we wszechświecie, ponieważ mamy inne przeznaczenie. Nasz świat jest tylko małą częścią całego wszechświata, z którego musimy podnieść się.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Drewniana ręka… kościana noga…”


Co sprawia, że ludzie są prawicowi i lewicowi?

Natura składa się z dwóch sił: obdarzania i otrzymywania, plusa i minusa, pozytywu i negatywu. Każdy z nas jest również gospodarzem tych sił. Istnieją one na wszystkich poziomach naszego życia: materialnym, psychologicznym i duchowym. Jeśli chodzi o polityczne inklinacje prawicowe i lewicowe, po pierwsze trzymałbym się z daleka od definiowania ich jako takich, ponieważ w dzisiejszych czasach terminy te stały się bardzo zawiłe, przez co ludzie mylą jedno z drugim.

Jednak w swoim pochodzeniu lewicowe skłonności skłaniają się ku dopełnieniu, połączeniu i kompromisowi, podczas gdy prawicowe podejście jest jego przeciwieństwem: skłania się ku definiowaniu granic, ograniczeń i granic. Innymi słowy, z natury podejście lewicowe brzmi: ” co moje, jest twoje, a to, co twoje, jest twoje”, a podejście prawicowe: „co moje, to moje, a to, co twoje, jest moje”.

Jednak w naszym dzisiejszym zniekształconym życiu, które jest dalekie od natury, nie widzimy niczego, co wyrażałoby prawdziwe lewicowe lub prawicowe skłonności. Dzieje się tak, ponieważ żyjemy w czasach, w których przerośnięty ludzki egoizm – pragnienie czerpania przyjemności kosztem innych i natury – stoi u podstaw wszystkiego, co myślimy i robimy, czyniąc nas dalekimi od jakiegokolwiek naturalnego podejścia do tych skłonności.

W dzisiejszym świecie nie ma prawdziwych przykładów lewicowych i prawicowych skłonności, ponieważ są one zmieszane z pragnieniem wykorzystywania wszystkich i wszystkiego, co możliwe, w celu spełnienia egoistycznych dążeń. Na przykład, dana osoba może mieć naturalne skłonności lewicowe lub prawicowe, ale z powodu silnego pragnienia egoizmu do spełnienia się w dzisiejszych czasach, osoba ta może bardzo łatwo znaleźć się po drugiej stronie w praktyce.

Dlatego uważam, że dzielenie ludzi i narodów na lewicowe i prawicowe nie przynosi nam żadnych trwałych korzyści. Zamiast tego powinniśmy skupić się na podnoszeniu poziomu naszej edukacji na całym świecie, aby dowiedzieć się, jak działa natura, jak się rozwijamy, dokąd zmierzamy i co chcielibyśmy zobaczyć w lepszym stanie w przyszłości.

Jeśli zaczniemy podnosić naszą świadomość, aby zrozumieć, w jaki sposób możemy osiągnąć równowagę w nowych, globalnie współzależnych warunkach, w których się znajdujemy, wtedy zaczniemy dostrzegać ekspresję naszych bardziej naturalnych skłonności. Zobaczylibyśmy wtedy, że ludzie i narody są z natury lewicowi lub prawicowi, a zatem bylibyśmy w stanie poprowadzić wszystkich do bardziej harmonijnej i pokojowej przyszłości, zgodnie z naturalnymi skłonnościami każdego człowieka i narodu.

Nieodłączna część tego nowego procesu edukacyjnego wymaga poważnego, ciągłego badania, w jaki sposób możemy osiągnąć równowagę między różnymi skłonnościami ludzkości i pokierować pozytywnym kursem rozwoju. Musimy stale badać optymalną formę ludzkości i każdego narodu, jednocześnie rozumiejąc odmienną naturę każdego narodu i myśląc o tym, jak zjednoczyć wszystkich ludzi i narody w komplementarności.

Istnieje potrzeba rywalizacji i wykorzystania siły, która pozwala silniejszym wygrywać, jest także słuszne miejsce dla słabszych pragnień, które domagają się rządowego wsparcia dla ich życia. Obie skłonności muszą znaleźć swój wyraz i każdy z nas może podejmować decyzje zgodnie z naszymi charakterami.

Musimy zrozumieć złożone bogactwo natury, które nie pozwala nam być po prostu dobrymi ludźmi, którzy mogą się na coś zgodzić i utrzymać tę zgodę. Zmieniamy się z chwili na chwilę. Dlatego nawet podczas procesu podpisywania określonej umowy możemy już myśleć o tym, jak ją naruszyć i odnieść korzyści kosztem drugiej strony.

Dzisiejszy ludzki egoizm nie pozwala żadnej osobie ani stronie trzymać się czegokolwiek, co trzymałoby nas wszystkich razem. W związku z tym możemy spodziewać się coraz większych tarć między lewicą a prawicą w miarę naszego dalszego rozwoju. Co więcej, jeśli nie uda nam się uregulować tych tarć, konflikty między obiema stronami mogą doprowadzić do poważnych zniszczeń, takich jak kolejna wojna światowa.

Musimy zrozumieć, że te przeciwstawne skłonności są zakorzenione w naszej naturze i będą się coraz bardziej rozplątywać, tak abyśmy stworzyli system, który je równoważy. Jest to podobne do tego, jak w elektryczności umieszczamy rezystor między plusem i minusem, gdzie łączą się i wykonują pewnego rodzaju pracę. Podobnie musimy podejść do naszych skłonności, ale potrzebujemy czegoś wspólnego, nad czym wszyscy będziemy pracować.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/what-makes-people-right-wing-and-left-wing-79ff76ff1833


Przyczyna kryzysów i konfliktów

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Różne nauki, takie jak na przykład fizyka, geografia, mają swoje własne kanony. A Kabała, choć wiele wyjaśnia, działa w szczególności z wewnętrznymi stanami człowieka.

Odpowiedź: Oczywiście, Kabała wyjaśnia wewnętrzny świat człowieka, w którym nie ma punktu oparcia dla ciebie, jak w fizyce i innych naukach naturalnych. Nauki przyrodnicze są tym, co studiujesz poza sobą, a tutaj jest nauka, która studiuje ciebie, a ty tego wszystkiego w sobie nie znajdujesz.

Kabała mówi o twoim wewnętrznym postrzeganiu, wewnętrznym świecie, wewnętrznych właściwościach – Sefirot, parcufim, światach i tak dalej, a w tobie ich jeszcze nie ma. Nie odkrywasz ich, dlatego jest ci źle. Nie rozumiesz, o czym mówi Kabała. Czy to istnieje? Czy tego nie ma? Nie rozumiesz, co i jak.

Wszystko to musi zostać odkryte w tobie, a wtedy zobaczysz, że cały świat jest w tobie. Twój światopogląd całkowicie się zmieni. Zobaczysz, że na zewnątrz nie ma nic: ani twojego ciała, ani tego świata. Jest tylko jeden punkt świadomości, który wyobraża sobie to wszystko.

Pytanie: Czym jest ta ochrona w człowieku, kiedy wydaje się że to rozumie, ale jednocześnie ma barierę, która natychmiast wszystko wymazuje?

Odpowiedź: Chodzi o to, że tworzysz ten obraz czysto spekulacyjnie, bo jeszcze się w tobie nie zamanifestował, nie żyje.

Komentarz: Ale jednocześnie czuję, że to jest ważne, ma to na mnie wpływ.

Odpowiedź: Dlatego widzisz, że to faktycznie przybliża do rzeczywistości, do prawdy, do zdrowego poglądu na świat. Jeśli posłuchać tego, co mówiliśmy dwadzieścia lat temu i tego, co mówimy dzisiaj, to będzie to samo. Jeśli posłuchać tego, co naukowcy mówili dwadzieścia lat temu i co mówią dzisiaj, można zobaczyć, jak bardzo zbliżyli się do nas na przestrzeni lat.

Dzisiaj naprawdę istnieje taka możliwość, aby wszyscy zjednoczyli się w jedną zorganizowaną społeczność, która może stanowić pewne wyzwanie dla rządów, dla wszelkich organizacji społecznych. Obecne społeczeństwo nie odpowiada globalnemu, integralnemu schematowi natury, i dlatego dochodzimy do kryzysów i wojen. Trzydzieści lat temu nie mogłem sobie wyobrazić, jak ludzie nagle zaczną otrzymywać uderzenia z powodu ich niezgodności z globalnym systemem.

Stwórca – ogólny integralny system natury – musi teraz zacząć się manifestować w stosunku do nas. Pragnie się odkryć, przybliża się do nas, a my jesteśmy Jego przeciwieństwem. To tutaj powstaje konflikt, tutaj pojawia się kryzys.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Gdzie są dowody?!”