Artykuły z kategorii KABAŁA

Mądrość pojmowania świata


Człowiek pochodzi od małpy i ewoluuje stopniowo – jak napisał wielki kabalista Ari już 300 lat przed Darwinem. Ari powiedział, że fizyczne ciało człowieka jest następstwem rozwoju małpy, a jego wewnętrzna, duchowa struktura jest określona przez kombinację wyższych sił. Kabała zajmuje się człowiekiem, a nie jego ziemskim ciałem.

Każdy człowiek rozwija się dzięki połączeniu z otoczeniem, ponieważ absorbuje od innych ich właściwości i opinie. Człowiek nie mógłby się rozwinąć, jeśli wyrastałby samotnie w lesie. Cały nasz rozwój polega na wzajemnym oddziaływaniu.

Jest powiedziane: „Idźcie i zyskujcie jeden od drugiego”, co w sensie duchowym oznacza, że każdy zawiera w sobie wszystkich i dlatego się rozwija. W takim stopniu, w jakim człowiek wchłania pragnienia innych, ich wiedzę, zachowania – w takim stopniu rośnie. Nikt nie może rozwijać się w odosobnieniu. Rozwój nie następuje dzięki temu, że człowiek sam z siebie jest mądry, ale ze względu na to, że przyjmuje i uczy się od innych.

Na miarę tego, jak wzbogacamy związki między nami, dokonujemy nowych odkryć, zarówno naukowych jak i społecznych. Nie ma innego czynnika dla ujawnienia nowej rzeczywistości, ani w materialnej, ani w duchowej sferze, oprócz wzrostu połączenia między ludźmi. W ten sposób poszerzamy nasz poziom postrzegania, wzbogacamy jeden drugiego i zaczynamy postrzegać bardziej złożony obraz. Dotyczy to zarówno odkrywania nowych sił i praw, a także rozwoju nauki – a wszystko to objawia się człowiekowi zgodnie z miarą kompleksowości jego połączenia z innymi.

Żyjemy w doskonałej rzeczywistości, w której wszystko czego potrzebujemy już istnieje. Jednak aby móc korzystać z tego wszystkiego, potrzebne jest coraz większe przenikanie siebie nawzajem i większe połączenie pomiędzy wszystkimi częściami, które są w każdym z nas.

Kiedy po rozbiciu zaczniemy zbierać te wszystkie części razem, to ich łączenie pozwala nam odkryć mądrość pojmowania świata, prawdziwą formę rzeczywistości. Odkrywamy ją coraz więcej i więcej, ponieważ każdy zawiera w sobie wszystkich pozostałych. Ta skomplikowana sieć – połączenie w przeciwieństwie do braku jedności, pozwala nam zrozumieć obraz rzeczywistości porównując plusy i minusy, przeciwstawne warunki i właściwości.

Dlatego na wszystkich poziomach, nawet na materialnej płaszczyźnie, sukces zależy tylko od połączenia wszystkich wyalienowanych części. Od tego zależy nasz rozwój intelektualny, zmysłowy, materialny i duchowy – jako wynik rozbicia i jego naprawy.

Tylko przez pełne połączenie i prawidłowe uzupełnianie siebie nawzajem, będziemy mogli ujawnić ogólną istotę wszechświata, która nazywana jest „Stwórca“ – siłę wykraczającą poza całą rzeczywistość. Jak jest napisane: „Z Jego działań, poznaję Go“, czyli z odkrycia rzeczywistości, istniejących w niej sił i zjawisk, dojdziemy do pierwotnej idei, która wszystko stworzyła.

Z lekcji „Wstęp do TES”, 22.09.2013


Praca bez jakichkolwiek kompromisów


Rabasz, List 29: Mój ojciec i nauczyciel obiecał nam, że idąc jego drogą i wypełniając jego polecenia, zasłużymy na wieczną jedność ze Stwórcą i wejdziemy do królewskiego pałacu.

Musimy dokładnie wyjaśnić wszystkie warunki i zasady, które przekazał nam Baal HaSulam i przestrzegać ich z pełną skrupulatnością. Bo jeśli odbiegniemy od nich choćby w najmniejszym stopniu, to przejdziemy obok celu, nie zdając sobie nawet sprawy, że byliśmy już tak blisko i niczego nie zauważyliśmy. Dlatego w naszej pracy, konieczne jest, aby precyzyjnie wypełniać wszystkie warunki. Musimy być twardzi jak „skała“ , tak, żeby nikt nie był w stanie nas powalić.

Nie może być żadnych kompromisów, wymówek i sztuczek aby wykonać tą pracę w sposób łatwiejszy, przyjemniejszy, łagodniejszy i pozornie bardziej skuteczny. Nie ma żadnego innego sposobu na sukces, prócz trzymania się ściśle warunków, których naucza nas Baal HaSulam. Tylko tak możemy zobaczyć nasz sukces, i tylko tak. Więc kiedy czasem słyszę różne pretensje, to postrzegam to jako sprzedajność i próbę odciągnięcia nas od ścieżki. Dlatego w takiej sytuacji musimy postawić na swoim bez jakichkolwiek kompromisów.

Z artykułu Baal HaSulama, „Nauka Kabały i jej istota“: Jestem szczęśliwy, że urodziłem się w takim pokoleniu, w którym dozwolone jest ujawnienie mądrości Kabały. A jeśli spytacie mnie, skąd to wiem – to odpowiem, że dano mi pozwolenie, aby to uczynić. Aż do tej pory nie zostały jeszcze ujawnione żadne metody, z pomocą których można byłoby zajmować się tym otwarcie, i starannie wyjaśniać charakter każdego słowa.

Oznacza to, że możemy odkrywać wszystkie mądrości Kabały, ale tylko zgodnie z możliwościami percepcyjnymi odbiorcy, tak aby niczego im nie zaplątać. Jednakże nie ma już żadnych tajemnic.

I nie zależy to od genialności samego mędrca, ale od stanu, w którym znajduje się pokolenie, dlatego cała moja zasługa w odkryciu tej mądrości opiera się wyłącznie na moim pokoleniu.

Należymy do wyjątkowego pokolenia, które nie tylko jest już zgodne z instrukcjami Baal HaSulama, ale także, wbrew pozorom, zostało wybrane by wdrażać i rozpowszechniać naukę Kabały. Dlatego, każdy człowiek, który zdecydowanie kroczy prostą drogą do celu, nie zgadzając się na jakiekolwiek kompromisy, i uznając Kabałę za najważniejszą rzecz w swoim życiu – ma zagwarantowany sukces. A ten, kto chce z Kabały zrobić interes, czy użyć jej dla swoich korzyści, skazany jest na niepowodzenie.

W naszym pokoleniu, nie jest to już możliwe. Nadszedł czas, kiedy nie powinniśmy już traktować tej metody jako rodzaj mistycyzmu, religii czy tradycji. Wszystkie religie rozpadną się i tylko ta metoda będzie się rozwijać i pozwoli ludziom podnieść się z ruin poprzednich wyznań, religii i rozmaitych innych metod.

Z rozmowy w czasie posiłku  poświęconego pamięci Baal HaSulama , 15.09.2013


Zrozumieć integralność świata

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Szwecji. Lekcja 1

Pytanie: Czy integralna edukacja jest nauką o powszechnym połączeniu? Może moglibyśmy nauczać w naszym środowisku, że nie istnieje czarne ani białe, ale wszystko jest zróżnicowane? Być może jest to sposób do zachęcenia ludzi do myślenia integralnie?

Odpowiedź: Chodzi o to, że możemy myśleć integralnie, ale sami nie możemy być integralni.

Co to znaczy myśleć integralnie? Jak mogę znaleźć rozwiązania, które nie naruszają równowagi na świecie a są tylko na jej korzyść? Jeśli te rozwiązania nie są skierowane na korzyść dowolnej części integralnego systemu, to spowodują one tylko szkody. Jak można obecnie znaleźć rozwiązania, aby wykonać jakiekolwiek działania: założyć działalność gospodarczą, inwestować, tworzyć nowego rodzaju produkcje?

Dzisiaj nie mogę już tego realizować. Świat stał się tak połączony, że jeśli nie będę przestrzegał jego integralności w sferach gospodarczych, finansowych, technologicznych, produkcyjnych, kulturalnych czy naukowych, to spowoduję tym tylko szkody.

Dlatego, niezależnie od tego co robimy, od czasu, gdy około stu lat temu została ujawniona światu jego integralność, przez cały czas szkodzimy tylko sobie, bo w naszej świadomości, w naszej duszy nie posiadamy poczucia integralności.

Załóżmy, że wiem, co to jest rodzina: żona, dzieci, rodzice i krewni – czuję to wszystko, mam w sobie model mojej rodziny. I dlatego, jeśli ktoś prosi mnie, abym zrobił coś dla niej, to automatycznie zastanawiam się, czy moje działanie będzie dla niej korzystne czy szkodliwe, ponieważ istnieje już we mnie pożądany model rodziny.

To samo odnosi się również do świata. Załóżmy, że jestem dyrektorem przedsiębiorstwa lub prezydentem państwa. Jakie rozwiązanie mógłbym dzisiaj zaprezentować, bo przecież nie jestem w stanie wykonać ani jednego działania, które by nie miało wpływu na cały świat i z powrotem na mnie, na mój kraj, moją rodzinę? Żadne działanie! Najlepiej jest po prostu usiąść i nic nie robić.

Widzimy, co dzieje się dzisiaj w administracji państwowej, w biznesie, itp. : wszystko okazuje się bezużyteczne, zatraca się, ponieważ ludzie czują, że w każdym przypadku ich działania są błędne. Coraz bardziej zaczynamy odczuwać brak informacji: gdzie ja się teraz znajduję, co robię. Te uczucia będą narastać. Człowiek będzie się czuł zagubiony.

Musimy zrozumieć integralność świata, inaczej nie można istnieć. I to właśnie wyjaśnia nam nauka Kabała. Dlatego jesteśmy potrzebni, ponieważ tylko my możemy wyjaśnić prawdziwą budowę świata i jego mechanizmy działania w podejmowaniu wszystkich prostych rozwiązań: jak można utrzymać i wspierać rodzinę, godnie wychować dzieci, jak w prawidłowy sposób budować relacje pomiędzy mężem i żoną, stosunki pomiędzy rodzinami, w społeczeństwie itd.

Kryzys dotarł już do pojedynczego człowieka: nie zajmuje się on już żoną, dziećmi, rodzicami itp., zajmuje się jedynie samym sobą. Dlatego znajdujemy się w kryzysie. Część ludzi potrafi trochę bardziej siebie tłumić, zadowalać się tym, co mają. Nie wiedzą co można by jeszcze zrobić ? Wpełznąć głębiej w muszle jak ślimak i siedzieć cicho.

Powinniśmy pokazać wszystkim, że mamy rozwiązanie. Powinniśmy najpierw wyłuszczyć problem, ujawnić go i prawidłowo wyjaśnić, a następnie przedstawić, że można ten problem rozwiązać, że nie powinniśmy czekać, bo inaczej otrzymamy od natury straszliwe ciosy. Wtedy ludzie będą nas słuchać.

Z 1 lekcji kongresu w Szwecji, 30.08.2013


Wierzyć w wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co znaczy wierzyć w wielkość Stwórcy? Czy wiara jest jak narzędzie naukowca, który chce przeprowadzić eksperyment za radą innego naukowca?

Odpowiedź: W naszym świecie, pojęcie „wiara” jest używane bardzo często: „wierzę”, „jestem wierzący”, etc.. Ale w kabale wiara ma zupełnie inny sens. Wiara jest odczuciem. Ponieważ wszystko o czym mówi się w kabale, odnosi się do dwóch sił: otrzymywania i dawania, to znaczy pragnienia i Światła (jego wypełnienia). Przy czym napełnianie kształtuje pragnienie i przekształca je. Studiujemy tę kwestię zgodnie z czterema etapami rozwoju prostego Światła.

Dlaczego jedna z istniejących sił nazywa się Światłem a nie rozkoszą? Ponieważ Światło wpływa na etapy rozwoju pragnienia, których jeszcze nie odczuwa się w formie rozkoszy, wypełnienia. Jednak wszystko realizowane jest przez Światło. Dlatego też, nie ma tu takiego pojęcia, jak „wiara”.

Wiec co oznacza „wierzę w coś”? Czy wierzę w coś niezrozumiałego, absurdalnego, nie odczuwalnego? – Nie. Zawsze mówimy z punktu widzenia Kli/naczynia (pragnienia), z punktu widzenia tego, co ono czuje.

Najważniejsze jest poczucie wielkości siły, która mnie stworzyła i mną kieruje, którą odczuwam jako dobrą i dającą. Właśnie to odczucie nazywamy „wiarą”.

Jako „wiarę” określamy też właściwość obdarzania i miłości, ponieważ gdy postrzegam siłę, która mnie stworzyła, czuję w sobie taką samą właściwość emanacji i miłości. W przeciwnym razie, nie mógłbym poczuć tej siły, ponieważ wszystko jest odczuwalne tylko w stopniu podobieństwa właściwości: w takim stopniu w jakim posiadamy dowolną właściwość, odczuwamy ją poza sobą. Chociaż faktycznie „poza mną” nie istnieje nic i wszystko jest odczuwalne tylko w moim wnętrzu.

Należy zrozumieć, że odczuwamy wszystko w ten sposób tylko dlatego, że również składamy się z tej właściwości. W zasadzie, odczuwamy tylko siebie! Cała sprawa sprowadza się do tego, żeby się zmienić i wtedy zaczniemy odczuwać siebie inaczej, duchowo.

Wierzyć w wielkość Stwórcy – oznacza czuć prymarną wielkość tej siły, która wszystko tworzy, wszystkim kieruje i wszystko wypełnia.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”, 25.08.2013 


Zamysłu Stwórcy nie można zrozumieć ani zmierzyć

каббалист Михаэль Лайтман W Księdze Zohar jest napisane: „We wszystkich narodach świata nie ma nikogo mądrzejszego od ciebie“. Dotyczy to właściwości człowieka. Koen, Levi, Izrael – w języku hebrajskim mają ten sam korzeń i nazywani są „Żydami”, ponieważ dążą do jedności (Jehud). Naukowcy-filozofowie dążą do tego samego, jednak tylko teoretycznie, bez chęci naprawy samych siebie.

Jest to tylko praca w umyśle, a nie w sercu. A my musimy naprawić serce, to znaczy pragnienia człowieka. „Filozofowie” chcą osiągnąć to samo za pomocą rozumu i dlatego są zdezorientowani, zajmują się „bałwochwalstwem”, tworząc w swoich głowach różnego rodzaju fantazje.

Wszystkie właściwości z wyjątkiem właściwości Izrael, (która oznacza dążenie prosto do Stwórcy) nazywane są „narodami świata”, ponieważ nie dążą do tego, aby połączyć się ze Stwórcą, sprawić Mu przyjemność. Narody świata są podzielone na 70 narodów, a Izrael na 12 plemion, a potem na wiele innych części, co oznacza, że podział ten nie ma końca. Przy czym każdy z nas zawiera w sobie wszystkich innych. Jest to wynikiem rozbicia naczyń i służy nam jako przygotowanie.

Dlatego, kiedy czytamy w Księdze Zohar o filozofie lub sprawiedliwym, musimy to odnieść do właściwości w nas samych. Cała Tora pisze tylko o jednym człowieku, który zawiera w sobie cały świat. Pytanie brzmi, czy ten człowiek został stworzony po to, aby był w stanie pojąć Stwórcę, za pomocą danych mu wewnętrznych instrumentów – jego pragnienia otrzymywania i mądrości umysłu?

Oczywiście, że nie! Rozszerzenie naszego pragnienia, dzięki któremu postrzegamy Stwórcę, to nie filozofowanie o Nim, jak czyni to wielu z „narodów świata”. Następuje to wyłącznie za pomocą wyższej siły, dającej nam ekran i odbite Światło. To jest zupełnie innego rodzaju rozszerzenie naczyń w porównaniu z tym, co jest możliwe za pomocą rozumu.

Kiedy człowiek studiuje tę naukę czysto logicznie, to poszerza tylko swój rozum i jego intelektualne zdolności. W ten sposób nie rozszerzają się jego instrumenty percepcji potrzebne do osiągnięcia wyższego systemu zarządzania. Ponieważ on nie bada sił, które nim kierują i dlatego nie może pojąć Stwórcy. Stwórcę można pojąć tylko przez nabycie Jego właściwości. A jeśli człowiek nie zmienia swoich właściwości, to nadal znajduje się na terytorium stworzenia, pod władzą pragnienia otrzymywania i rozumu, nadal służy egoizmowi, starając się go napełnić.

Tak pracujemy w tym świecie, i nic nie można z tym zrobić. Dopóki nie przyjdzie pomoc z góry i nie rozszerzy naszych narzędzi postrzegania, dając nam pragnienie emanacji, nie będziemy w stanie pojąć Stwórcy. Nie będziemy mieć najmniejszego pojęcia o tym, co to jest duchowy świat.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 18.08.2013 


Obecnie realizowana jest praktyczna Kabała

laitman 2011-06-10_2472_wPrzez tysiące lat, przygotowywaliśmy się na ten dzień, a teraz zaczyna się realizacja praktycznej kabały, co oznacza, bezpośrednią naprawę. Kabała jest metodą objawienia Stwórcy stworzeniom w tym świecie. „Ten świat” oznacza uszkodzone relacje między nami, a przyszły świat – nasze naprawione stosunki.

Kiedy patrzymy na świat w taki sposób, to nie widzimy ludzkich ciał, lecz zbliżenie pomiędzy ludźmi, połączenie w jednym pragnieniu, w którym objawia się Stwórca. Dlatego praca w rozpowszechnianiu to praca duchowa. Co znaczy, że nie robisz nikomu przysługi, ale pracujesz dla własnej duszy.

Człowiek powinien zrozumieć, że tutaj wszystko zależy od niego i że nie powinien on oczekiwać od nikogo łaski czy jałmużny. Źródło życia odnajdzie on w relacjach z innymi, kiedy zacznie ustalać wzajemne stosunki z ludźmi na ulicy, w swojej dzielnicy. Odkryje wówczas, że nie jest on zależny od nikogo, a dzięki temu otrzyma siłę większą niż rząd. Obserwujemy to obecnie na całym świecie, dlatego nie powinniśmy oczekiwać czegokolwiek od władz, ale wręcz przeciwnie – angażować się sami. Nie powinniśmy mieć nadziei, że zmiany przyjdą ze strony rządu. Wszystko, co przyjdzie stamtąd, przyniesie nam tylko szkody.

Kiedy rozmawiasz z ludźmi, jasne jest, do jakiej rozpaczy doszli w życiu, bez nadziei na jakiekolwiek zmiany. Wcześniej mieli jeszcze nadzieję na jakieś działanie, na to, że rząd może coś zmienić. Ale dziś nikt już się nie łudzi, to kłamstwo zostało w pełni ujawnione. I nie ma tu niczyjej winy, jest to wynikiem ludzkiej natury. Nie powinniśmy nikogo winić, należy tylko zdecydować, jak my, każdy z nas, może naprawić nasze życie tu i teraz, w naszych rodzinach, na osiedlu lub na swojej ulicy.

Mamy do czynienia ze zwykłymi ludźmi, a jeśli ukierunkujemy ich w prawidłowy sposób, naprawimy tym części naszej duszy. W obecnych czasach posiadamy takie możliwości, jakich nigdy jeszcze nie mieliśmy. To żądanie jest odczuwalne wszędzie. Przecież nie mamy żadnych innych środków, aby przeprowadzić te zmiany. Wszystkie zewnętrzne źródła zdyskredytowały się, światowy kryzys oczyścił terytorium, zmył wszystko jak fale tsunami. Pozostało nam tylko jedno źródło życia, siła zmiany, która znajduje się w połączeniu między ludźmi. I nikt nie jest w stanie dokonać tego połączenia bez pomocy integralnej edukacji.

Nawet jeśli ktoś usłyszy o tym i zechce powtórzyć, to nie będzie działać. Tylko jeśli my to zrobimy, przyniesie to sukces. Jesteśmy wybrani przez Stwórcę do tej misji, jak „królestwo kapłanów i święty lud” i zobowiązani by przynieść światu tę wiedzę. Tylko ten, kto zna i opanował tę metodę, może stać się nauczycielem i doprowadzić świat do naprawy.

Z lekcji do artykułu „Tajemnica stworzenia”, 26.07.2013


To nie byłem ja!

img 1505__wbPytanie: Jak to możliwe, aby nie myśleć o przeszłości, kiedy ciągle przychodzą do mnie wspomnienia i prześladują mnie?

Odpowiedź: Rozumiem, że jest to bardzo trudne. Należy jednak zrozumieć, że wszystko jest grą, w której jesteśmy sprawdzani, czy łączymy całe swoje życie ze Stwórcą, czy też nie.

Jeśli choć trochę uznam, że “Nie ma nikogo oprócz Niego”, to odpowiednio do tego powinienem zdecydować: czy wszystko, co się stało spowodowałem sam, czy Stwórca tak to wszystko celowo zaaranżował?

I takie też powinno być odniesienie do przyszłości: wszystko zależy od ujawnionych genów informacyjnych (reszimot) i świateł, które na nie działają. I ty, jako pośrednik miedzy nimi, możesz ustalić, z jaką  siłą i w jaki sposób światło będzie działać na reszimot. Nie ma nic oprócz światła i reszimot, i ciebie, który może je połączyć razem – zbliżyć i zjednoczyć.

Ale jest to możliwe tylko w odniesieniu do przyszłości, a w przeszłości wszystko zostało stworzone za pomocą rąk Stwórcy. Tak miało się stać, wszystko było zaplanowane od początku. Nie ma tu mowy o tym, czy może mogłeś zrobić coś inaczej czy nie.

Ty jeszcze nie jesteś w stanie, żeby tak powiedzieć o przyszłości, ponieważ nie znajdujesz się jeszcze w dwóch światach jednocześnie, i nie jesteś w stanie połączyć dwóch przeciwieństw w jednym miejscu. O przeszłości powinieneś powiedzieć, to nie byłem ja, i nic tam nie zrobiłem, i że Stwórca działał dla mnie. Powinieneś ciągle o tym pamiętać, aby w pełni pogodzić się z przeszłością.

A już za chwilę po tym, kiedy pogodziłeś się z przeszłością, znowu przemogą cię ciężkie myśli i wyrzuty sumienia: dlaczego czegoś nie zrobiłem lub zrobiłem źle, dlaczego byłem względem kogoś zły, dlaczego przepuściłem, straciłem pieniądze, tyle możliwych szczęśliwych szans życiowych – wiele różnych żalów. Nam celowo odkrywa i drąży się w tych ranach nie po to, abym zagłębiał się ciągle w przeszłość, ale po to, abym zbudował swój stosunek do wyższej siły, jedynej siły, działającej  w rzeczywistości.

Z lekcji  Przedmowa do Księgi Zohar, 10.07.2013


Podnieść z łatwością nieprawdopodobny ciężar


Pytanie: Czy jeżeli bierzemy aktywny udział w rozpowszechnianiu, przyciągamy otaczające Światło?

Odpowiedź: Jeśli rozpowszechniasz, powiększasz swoje pragnienia, a przez siebie także pragnienia całej grupy. W ten sposób ułatwiasz wzniesienie grupy, ponieważ poszerzasz jej bazę. Wszyscy ludzie, którym przekazałeś jakiekolwiek informacje, dołączają do nas, jako nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom piramidy, w której my reprezentujemy poziom ludzki.

Przekształcając nasze wysiłki z jakości w ilość rozładowujemy napięcie w grupie. Dzięki temu tracimy na dystansie, ale zyskujemy na sile. To tak, jakbyśmy używali dźwigu. Poprzez wielokrotne działania możemy stopniowo pokonać ogromny, nieprawdopodobny ciężar. W ten sposób, zwiększamy odległość, zmniejszamy jednak siłę, która musi być zastosowana.

To samo, jeśli poświęcamy się rozpowszechnianiu nauki Kabały albo integralnej edukacji – tracimy na długości drogi, wykonując wiele drobnych wysiłków, ale zyskujemy na sile, jakbyśmy mieli silę, która umożliwia nam podnieść własnymi rękami tonę ładunku. Na tej samej zasadzie działa przerzutka rowerowa, która pozwala nam jechać pod górę.

W konsekwencji tego, im więcej grup dołączy się do nas przed kongresem, tym bardziej wszyscy z tego skorzystamy: i oni i my. Łatwiej nam będzie osiągnąć pożądany stan.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 30.06.2013 


Jak kontrolować swoje myśli


Pozostali tylko kabaliści …


Pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy takimi szczególnymi ludźmi, jak kompozytorzy, naukowcy, architekci, artyści, wynalazcy, pisarze, itp., a pozostałą masą ludzką? Dlaczego jedni rodzą się utalentowani, a inni – nie?

Odpowiedź: Cała ludzkość dzieli się na poziomy, w zależności od siły „punktu w sercu”, dążenia do Światła, Stwórcy. Ci, u których dążenie to jest oczywiste, to kabaliści, a ci, u których dążenie to jest mniej oczywiste, rodzą się utalentowani, ponieważ podświadomie, intuicyjnie czują wewnętrzne prawa wyższej natury i chcą przedstawiać je w swoich dziełach, odkryciach, wynalazkach. 

A masy są powołane do wykonywania ich wskazówek, uczenia się od nich, idealizowania ich. Ale dziś zanikają „utalentowani” ludzie i pozostali tylko kabaliści…