Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Duchowe centrum świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest wpływ Ziemi Izraela na ludzi? Istnieje dziewięć stref klimatycznych, i w każdym obszarze są pewne siły duchowe, które działają na człowieka.

Odpowiedź: Jest to bardzo szczególne miejsce na planecie, gdzie istnieje ogromna liczba naturalnych sfer. Możesz przejechać z północy na południe i praktycznie w ciągu kilku godzin przekroczyć różne strefy geograficzne. Po to, aby spotkać to w innym kraju, trzeba przejechać setki razy więcej.

Pytanie: We wszystkich pierwotnych źródłach napisane jest, że Izrael – to centrum świata, serce świata. Co to oznacza?

Odpowiedź: Oznacza to duchowe centrum świata. Oczywiście, mogą ci powiedzieć, że jest też Mekka, Medyna i jeszcze inne święte miejsca. Ale przez centrum świata rozumiemy takie miejsce na naszej planecie, w którym istnieje pewna duchowa siła, zgodność z duchowym korzeniem. Dlatego jest takie szczególne.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 26.04.2022


Przynieść światu naprawę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza stwierdzenie: ważność Żydów jest określana zgodnie z szybkością naprawy, a narodów świata – w odniesieniu do odkrycia zamysłu Stwórcy?

Odpowiedź: Oznacza to, że musimy współpracować razem! Obecnie znajdujemy się w takim stanie, w którym musimy szybko naprawić siebie i pociągnąć za sobą narody świata. Tak powinno być to wykonane.

A jeśli nie, to prorocy ostrzegają, że może się to stać poprzez cierpienia, co więcej ogromne, nawet znacznie większe, niż kiedykolwiek wcześniej. Kabała mówi o możliwości wojny nuklearnej.

Okazuje się, że Żydzi są winni temu, że na czas nie wnoszą do świata naprawy.

Jednak mam nadzieję na dobrą, pomyślną drogę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Formuła Stwórcy”


Egoizm dwóch części stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto jest bardziej egoistyczny: narody świata czy naród Izraela?

Odpowiedź: Dzisiaj – naród Izraela, dlatego że odkrywa się w pierwszej kolejności, a na końcu – narody świata. Egoizm odkrywa się w takim stopniu, w jakim można go naprawić. Najsilniejszy egoizm jest w narodach świata.

Pytanie: Czy to znaczy, że egoizm znajduje się bardziej w żeńskiej części niż w męskiej?

Odpowiedź: Naturalnie. Widzimy, że mężczyźni są marzycielami, potrzebują gier, piłki nożnej, podróży. A kobieta potrzebuje czegoś stabilnego: domu, dzieci, troski o nich. Nawet jeśli mężczyzna to robi, to tylko dlatego, żeby grać, rywalizować. Mężczyzna jak dziecko buja w obłokach. Kobieta jest bardziej przyziemna, dlatego rozwój, narodziny i postęp są bez niej niemożliwe. Chociaż siłę postępu niesie ze sobą mężczyzna, to jednak urzeczywistnia się to właśnie na żeńskiej części.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Ukryci potomkowie starożytnych Izraelitów

каббалист Михаэль Лайтман Obecnie obserwujemy, że ogromna liczba ludzi z różnych narodów powiększa się na całym świecie, chcąc adaptować na sobie kabalistyczną metodę. Pod tym względem nie różnią się absolutnie od tak zwanych rdzennych Żydów i dochodzą do tych samych rezultatów.

Nikt nie wie, czy mają rdzenną duszę czy nie, ponieważ w wyniku rozbicia dusz i upadku narodu Izraela, szczególnie w okresie Pierwszej Świątyni, straciliśmy dziesięć z dwunastu plemion. Gdzie są dzisiaj, nie wiemy. Dlatego na świecie mogą być setki milionów ludzi, którzy w zasadzie wywodzą się ze starożytnych Izraelitów jeszcze z czasów Pierwszej Świątyni.

Żyją wśród narodów świata i są z nimi wymieszani. Wyobraźcie sobie, że jeśli na obecny czas, po wszystkich zniszczeniach i katastrofach, jakich doświadczyło żydostwo, dwa plemiona liczą piętnaście milionów, to ile zostało z dziesięciu plemion, które nie doświadczyły ani zniszczenia, ani katastrof od czasów Pierwszej Świątyni.

Jest to ogromna liczba ludzi, którzy w swej duchowej istocie przynależą właśnie do tych dusz, które również muszą dokonywać naprawy w świecie. Musimy tylko zacząć, jakby zapalić zapałkę, wzniecić jakąś iskrę. Być może po tym wybuchnie pragnienie i zainteresowanie do metody naprawy świata.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Niestety, mediacje nie zdobędą nam serca tego świata


 W ciągu ostatnich kilku dni premier Izraela Naftali Bennett latał od stolicy do stolicy, próbując podjąć się mediacji między Rosją a Ukrainą. Prowadził długie rozmowy telefoniczne z przywódcami z całego świata i wydaje się, że postawił Izrael w nieznanych mu dotąd okolicznościach – w roli pośrednika. Izrael, kraj, który zwykle jest obiektem krytyki i potępienia, i który często wykorzystuje pośredników do komunikowania się ze swoimi wrogami, znalazł się na miejscu rozjemcy. Niestety, nawet jeśli Bennett odniesie sukces, pozycja Izraela w świecie nie ulegnie poprawie, ponieważ świat nie potrzebuje nas w roli mediatorów, lecz abyśmy zaprowadzili pokój między sobą i stali się wzorem wewnętrznej jedności.

Izrael zawsze był szczególnym narodem wśród narodów. Od samego początku jego miejsce w świecie było niejasne. Ludzie nie rozumieli roli ani celu narodu izraelskiego, ale czuli, że istnieje powód naszego istnienia.

Tak jak było kiedyś, tak jest i dziś: świat nie przyjmuje nas do swojego grona. Niemniej jednak wydaje się, że zarówno Rosja, jak i Ukraina zaakceptowały mediację Bennetta i przynajmniej na pozór wydają się brać udział w tej grze. Reszta świata również wydaje się nie mieć problemów z niecodzienną pozycją Izraela, ponieważ premier Izraela informuje USA, Francję i Niemcy o swoich wysiłkach i otrzymuje ich błogosławieństwo. Jednak mimo wszystkich swoich wysiłków Bennett nie zaprowadzi pokoju między przeciwnikami. Być może w najlepszym wypadku uda mu się wynegocjować zawieszenie broni, ale nie pokój. Aby osiągnąć pokój, musimy najpierw wiedzieć, co on oznacza.

Słownik Webstera definiuje „pokój” jako „stan spokoju lub ciszy: np. wolność od niepokojów społecznych” lub „stan bezpieczeństwa lub porządku w społeczności, przewidziany przez prawo lub zwyczaj”. Innymi słowy, „pokój” oznacza brak przemocy lub czynnej wojny. W tym sensie, gdyby Rosja i Ukraina przestały jutro walczyć, panowałby między nimi pokój. Ale czy moglibyśmy polegać na takim „pokoju”? Czy w ogóle oczekiwalibyśmy, że będzie on trwały? Prawdopodobnie nie, i to z ważnego powodu: nie będzie on trwał.

Hebrajskie słowo oznaczające „pokój” to szalom, pochodzące od słów szlemut (całość) lub haszlama (komplementarność). Pokój wymaga zatem istnienia dwóch przeciwstawnych i skonfliktowanych stron, gdzie jedna strona posiada to, czego druga nie posiada, i postanawiają się zjednoczyć i wzajemnie uzupełniać swoje braki. W ten sposób całość jest silniejsza niż suma jej części, ponieważ kiedy strony są w pokoju i wzajemnie się uzupełniają, obie posiadają wszystkie cechy, także te, których nie posiadały, zanim zjednoczyły się ze swoim dawnym przeciwnikiem.

Nasi mędrcy pisali o tym w wielu miejscach. Na przykład w książce Likutei Etzot (Zbiór rad) „pokój” zdefiniowano w następujący sposób: „Istotą pokoju jest połączenie dwóch przeciwieństw. Dlatego nie obawiaj się, jeśli widzisz osobę, której poglądy są całkowicie przeciwne do twoich i myślisz, że nigdy nie będziesz w stanie zawrzeć z nią pokoju. Albo gdy widzisz dwie osoby, które są całkowicie przeciwne sobie, nie mów, że niemożliwe jest zawarcie pokoju między nimi. Przeciwnie, istotą pokoju jest dążenie do zawarcia pokoju między dwoma przeciwieństwami”.

Naród izraelski powstał, gdy ludzie z licznych plemion i klanów zjednoczyli się w duchu powyższego motta o wzajemnym uzupełnianiu się i stworzyli nowy naród złożony ze wszystkich narodów świata starożytnego. W pewnym sensie zademonstrowali oni metodę, dzięki której ludzkość może osiągnąć pokój na świecie. Ponieważ naród żydowski składa się z członków wszystkich narodów, wszystkie narody czują, że mają swój udział w narodzie żydowskim. Z uwagi na naszą wyjątkową rolę – zademonstrowania metody osiągnięcia silnego i trwałego pokoju – czują się one uprawnione do krytykowania nas, gdy uważają, że sprzeniewierzamy się naszemu powołaniu.

Kiedy zaprowadzamy pokój między nami, pośrednio zaprowadzamy pokój wśród wszystkich narodów świata, właśnie dlatego, że mamy je w sobie i są one naszym źródłem. Dlatego jeśli chcemy raz na zawsze położyć kres wojnom, musimy wykonać jedyne i niepowtarzalne zadanie, jakie kiedykolwiek otrzymał naród żydowski: być wzorem jedności, światłem dla narodów, a świat będzie nas wspierał w naszych wysiłkach.

Źródło: https://bit.ly/3JypH5j


Wojna rosyjsko-ukraińska: żyzny grunt dla antysemitów


Ilekroć na świecie pojawia się konflikt lub problem, szybko staje się on „otwarciem sezonu” dla Izraela. Od wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej platformy mediów społecznościowych masowo głoszą antyizraelskie hasła porównujące wojnę w Europie Wschodniej do konfliktu palestyńsko-izraelskiego.

Taka paralela została niedawno nakreślona przez brytyjską posłankę Partii Pracy Julie Elliott podczas debaty parlamentarnej w sprawie uznania Palestyny. Tymczasem brytyjski konserwatywny deputowany Stephen Crabb nazwał to porównanie „błędnym historycznie, nieprawdziwym pod względem faktycznym i niewłaściwym moralnie”. Ale antysemici nie potrzebują racjonalnej logiki, by uzasadnić swoje oskarżenia. Wykorzystują każdą okazję, by oskarżyć Izrael o złe postępowanie.

Były egipski piłkarz Mohamed Aboutrika zaatakował Federację Międzynarodowej Piłki Nożnej (FIFA) po tym, jak zakazała Rosji udziału we wszystkich rozgrywkach piłkarskich, nie wymierzając takiej samej kary wobec Izraela, którego piłkarz oskarża o łamanie praw człowieka.

Oszczerstwo przeciwko Izraelowi i narodowi żydowskiemu nie jest niczym nowym. Każda informacja może zostać zmanipulowana lub zniekształcona, aby pasowała do czyjejś narracji. Izrael jest przedstawiany jako atakujący Gazę bez powodu, podczas gdy w rzeczywistości tylko się bronimy. Ludzie mogą mówić, co chcą, ale tak naprawdę nie jesteśmy nazistami, jak twierdzą niektórzy, nie jesteśmy przeciwko nikomu i nigdy nie atakowaliśmy innych tylko dlatego, że mieliśmy na to ochotę.

Nie ma granic co do tego, co inni mogą powiedzieć lub napisać, aby oskarżyć Żydów o wszystko, co złe na świecie. Każda informacja może zostać zmanipulowana lub zniekształcona, aby pasować do czyjegoś planu lub interesu skierowanego przeciwko Żydom.

Tło jak i historia konfliktów i wojen w krajach Europy Wschodniej nie są w żaden sposób porównywalne z historią Żydów i państwa Izrael. Rzeczywistość jest zupełnie inna, ale nienawidzący Izraela zignorują każde rozsądne wyjaśnienie. Nie przyznają się do tego, ale w głębi duszy myślą „nie zawracaj mi głowy faktami”.

Antysemityzm to naturalny instynkt każdego człowieka. Istnieje od tysięcy lat – od czasu, gdy Żydzi otrzymali Torę u podnóża góry Synaj (od hebrajskiego słowa Sina, oznaczającego nienawiść), by wznieść się ponad nienawiść objawioną między nimi samymi i pochodzącą ze strony narodów świata skierowaną do ludzi Izraela.

Nienawiść do Żydów nie zniknie, aż my jako naród zrozumiemy i zrealizujemy powierzoną nam misję, uzasadnimy istnienie narodu Izraela, spełnimy to, czego oczekuje od nas ludzkość: przejścia od bezpodstawnej nienawiści do bezpodstawnej miłości i dzięki temu bycia „światłem dla narodów”.

Źródło: https://bit.ly/3CNjaB9


Dlaczego Kabała przyciąga narody świata?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego narody świata, które nie należą do Żydów zgodnie z halachą, przyciągane są do metody kabalistycznej, podczas gdy Żydzi gotowi są zajmować się wszystkim, tylko nie Kabałą?

Odpowiedź: Po pierwsze, narody świata czują, że jest to coś wyjątkowego, tajemniczego, powiedziałbym, fundamentalnego w Kabale. W zasadzie, wszystkie religie, wierzenia, wszystko, co człowiek może sobie wyobrazić na temat duchowości, pochodzi od Kabały: „Co takiego jest poza naszym światem, poza życiem materialnym, tych krótkich lat, w których istniejemy, poza ta małą kulą ziemską, na powierzchni której kręcimy się, jak malutkie owady? Czy istnieje coś w innych wymiarach, w innych przestrzeniach, w innych warstwach?“

Te pytania nurtują, i dotyczą wszystkich. Praktycznie wszystkie odpowiedzi na nie związane są z Kabałą. Dlatego ludzie zajmują się innymi wierzeniami lub religiami, ale nie otrzymują tam odpowiedzi, tylko opierają się na tym, że powinni wierzyć i przestrzegać jakiś tradycji. Nic więcej. Kabała nie tylko wyjaśnia to człowiekowi, ale bierze go i podnosi na poziom, na którym zaczyna dostrzegać, odczuwać nowy wymiar, istnieć ponad czasem, przestrzenią i ruchem, ponad tym, co jest naszym Wszechświatem, naszym światem.

Oczywiście, Kabała staje się pożądana, szczególnie w naszych czasach, kiedy w wyniku rozwoju ludzkości doszliśmy do mniej lub bardziej dojrzałego stanu i rozumiemy, że nasz świat się na tym kończy. Ale co dalej? Nauka Kabały daje właśnie odpowiedź na to pytanie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wygnanie”


Przyczyny antysemityzmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Einstein, w eseju napisanym w 1938 roku, rozpatruje główną przyczynę nienawiści do Żydów w tym że żyli we wszystkich zakątkach kuli ziemskiej, gdyż wtedy nie mieli własnego kraju i rzekomo ingerowali we wszystko.  A jak Kabała wyjaśnia przyczyny antysemityzmu? Dlaczego Żydów nienawidzi się nawet w tych krajach, w których nigdy ich nie widziano?

Odpowiedź: Wyjaśniając źródło antysemityzmu, Einstein jest oczywiście daleki od genialności. Czytałem jego publikacje na te tematy, a także wielu innych wielkich ludzi. Nie rozumieją duchowego korzenia tego, co się działo, wybrali jakiś rodzaj połączeń i prawidłowości materialnego świata. Ale prawdziwe powiązania istnieją tylko na duchowym poziomie.

Dlatego wszystko, co mówią na ten temat, jest całkowicie błędne. To znaczy że niektóre ich obserwacje mogą być częściowo prawidłowe, częściowo nie, ale podstawy są całkowicie mylące. Gdyby Żydzi nie mieli kabalistycznej metody, która powinna naprawić nasz świat i doprowadzić całą ludzkość do doskonałości, to świat nie miałby do nich żadnych pretensji. A tak zupełnie nieznani ludzie nagle zaczynają twierdzić, że Żydzi są przyczyną wszelkiego zła na świecie.

Faktycznie tak jest, dlatego że dopóki świat nie zostanie naprawiony, a jacyś ludzie mają „klucz” do jego naprawy, to znaczy, że są winni tego, co dzieje się na świecie. Należy szybko przekazać ten „klucz” wszystkim pozostałym.

W ludzkości to uczucie znajduje się na poziomie podświadomości, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi natury. Natura nas rozwija i dlatego ludzie to czują w wewnątrz siebie. Świat czuje swoją zależność od Żydów. Wewnętrzne żądanie do naprawy, do tego, że powinniśmy już istnieć na innym poziomie, wyraża się zewnętrznie w formie antysemityzmu.

Ponadto, rozwój Żydów miał miejsce po to, aby doprowadzić świat do naprawy, to zgodnie z tym istnieje w nich ogromny potencjał do nauki, zrozumienia, naprawy i rozwoju świata. Widzimy, że w naukach, w sztuce, we wszystkim, gdzie Żydzi podejmują wysiłki, osiągają setki razy lepsze wyniki niż wszyscy inni. Wynika to z ich duchowej predyspozycji.

Ten fenomen potwierdzają statystyki. Pomimo antysemityzmu fakty i liczby mówią same za siebie. Żydzi zawsze znajdują się na czele wszelkiego rodzaju ruchów: w nauce, sztuce, polityce, prawoznawstwie, we wszystkim co możliwe. Ponieważ zobowiązani są do wypełniania swego duchowego zadania.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wygnanie”


Moje myśli na Twitterze, 08.07.2020

Naprawa wszystkich problemów – to wznieść się ponad wszystkie różnice między nami i połączyć się. Tak osiągamy duchowy świat. Wszystkie problemy, które ujawniają się teraz i jeszcze odkryją się w przyszłości, dane są tylko po to, aby zobowiązać nas do wzniesienia się ponad nasz egoizm. Ale po co czekać na cierpienia..?

Demonstracje i pogromy w Ameryce tylko pogorszą sytuację samych Afroamerykanów. Pomóc może tylko zbliżenie. Pod tym względem Ameryka, jest jak współczesny Babilon, a przede wszystkim jego Żydzi, powinni dawać przykład zbliżenia się do siebie. W przeciwnym razie bedą gromić ich: gniew (egoizm) czarnych i białych zawali się na Żydów!

Koronawirus jest narzędziem, dzięki któremu Natura popycha nas w kierunku właściwego połączenia. On pokazuje nam, do jakich konsekwencji doprowadza niewłaściwe zbliżenie, kiedy myślimy tylko o sobie. Ale jeśli będziemy ochraniać się maskami nie dla nas samych, ale żeby nie zarazić innych, wirus zniknie!

@Michael_Laitman


Główne podsumowanie minionego roku

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nadszedł czas na podsumowanie minionego roku. Co się wydarzyło: całkowite wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej; Joe Biden objął urząd prezydenta; w Izraelu premierem został Naftali Bennett; w Europie zakazano używania jednorazowych, nie ulegających degradacji naczyń, plastiku; poważne powodzie w Europie Zachodniej i Środkowej; erupcja wulkanów; trzęsienia ziemi w Indonezji, Haiti i tak dalej; pożary w całej Europie, w Rosji, w Australii; tornado w Ameryce.

Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio; upadek Kabulu i przekazanie go talibom; Szwajcaria zaegalizowała małżeństwa osób tej samej płci; Angela Merkel podała się do dymisji; koronawirus trwał i trwa – prawie 270 milionów przypadków zachorowań i 5,3 miliona zgonów.

Jak podsumuje Pan wyniki minionego roku?

Odpowiedź: Rok eskalacji. Ja bym go tak nazwał.

A najważniejsze eskalacje mają miejsce między Izraelem a Stanami Zjednoczonymi. Bardzo poważne, aż do tego stopnia, że wkrótce będziemy jakby w konflikcie ze sobą. Jesteśmy i tak już w opozycji wobec siebie. Myślę, że nawet są tacy, którzy nie zgadzają się z naszym istnieniem.

Jedyne na co wciąż mam nadzieję jest to, że Żydzi w Ameryce zaczną stopniowo odzyskiwać przytomność i nie będą solidaryzować się z Partią Demokratyczną, z ruchami lewicowymi. Ale wciąż jednak muszą się upewnić, że chociaż rząd nazywany jest „lewicowym” i „demokratycznym”, nie jest demokratyczny, nie jest za demokracją, nie jest dla ludzi.

Ale w odniesieniu do Izraela należy powiedzieć tak: będzie gorzej, znacznie gorzej. Nie było nic lepszego dla Izraela niż rząd Trumpa. I nie doceniliśmy tego bez względu na to ile pisałem i mówiłem, i krzyczałem o tym. Nie doceniliśmy. Żydzi go zdradzili. Odepchnęliśmy go. I to jest bardzo bolesne. I jeszcze będziemy z tego powodu bardzo cierpieć, że tak się dzieje.

Minie dużo czasu zanim Żydzi wyciągną z tego wnioski. Ale lekcje będą bardzo poważne, długie i – boję się powiedzieć – krwawe.

Pytanie: Czy to jest dla Pan główny wniosek z minionego roku?

Odpowiedź: Nie ma innego wniosku. Ponieważ powiązany jest z celem rozwoju świata.

Pytanie: Podsumowując miniony rok, o czym Pan myślał – o sobie, o Izraelu, o nas?

Odpowiedź: Nie. Myślałem o realizacji programu stworzenia w naszych czasach – jaką drogą będzie realizowany. I my, niestety całą tę drogę zamieniamy z dobrej i krótkiej w krwawą, która w końcu będzie tragiczna, długa i bolesna. Szczególnie dla nas. Ale w zasadzie i w konsekwencji – dla całego świata.

Pytanie: Powiedział Pan „droga”. Proszę więc wyjaśnić, dlaczego te dwa państwa, albo jedno, stoją niejako w centrum świata?

Odpowiedź: W centrum świata stoi Izrael. Nie dlatego, że w nim jestem, ale dlatego, że dzieje się tak z obiektywnych powodów. Widzimy to w przeciągu całej historii. I w zasadzie z tym zgadza się większość ludzi, którzy widzą sytuację i patrzą na całą historię przez pryzmat czasu i wydarzeń. To wszystko jest tak powiązane.

Jesteśmy więc w centrum wydarzeń a naszym zadaniem jest doprowadzenie świata do jedności, do zjednoczenia, poprzez pokazanie przykładu i pociągnięcie świata za sobą.

A my tego nie robimy. I dlatego oczywiście nasza wina leży w takim stanie świata, w którym on się znajduje. Tak więc będziemy musieli naprawić to i być może naprawić w bardzo, bardzo nieprzyjemny sposób. Nazywa się to „drogą cierpienia”.

Tak więc nie będzie zjednoczenia, będą długie rozłączenia, będą długofalowe problemy, starcia, wojny, nieporozumienia, ale ostatecznie wszystko zależy od nas. I kiedy my, to znaczy Żydzi, nie podążamy drogą, którą powinniśmy – nie drogą zjednoczenia, to oczywiście jest źle.

Pytanie: Czy ta formuła działa: źle nam – źle światu?

Odpowiedź: Świat nie będzie w lepszej sytuacji. Świat będzie miał się tak samo jak my, tylko w innej formie. Jeśli będą nas wyganiać, niszczyć, zmuszać do opuszczenia naszego terytorium itd., to świat w rezultacie też będzie pełen krwawiących ran. Będzie po prostu jak zagonione zwierzę.

Co możesz zrobić? To nasza wina. Pisałem o tym, mówiłem o tym i w końcu dochodzimy do tego.

Pytanie: Czy dla Pana ma znaczenie, kto bardziej Pana usłyszy, Żydzi czy wszystkie narody świata?

Odpowiedź: Oczywiście – narody świata to dobrze, ale najważniejsi są Żydzi. Bo wszystko zależy od nich. W każdej chwili, jeśli się zmienią i zrozumieją, że są punktem centralnym i od nich zależy stan całego świata, jeśli zjednoczą się ze sobą, to świat zacznie się jednoczyć i możliwe będzie zapobieżenie wojnie.

Nikt nam nie pomoże. Amerykanie już mówią otwarcie, że nie uczestniczymy w waszych planach. Nie chcą nawet zaopatrywać nas w samoloty-cysterny. Oznacza to, że nie będziemy nawet w stanie zaatakować. Nie możemy atakować Iranu, jego obiektów nuklearnych, o których oni mówią otwarcie, że są przeznaczone dla nas.

Oni nie ukrywają tego. I Amerykanie też nie ukrywają, że przestają nam pomagać. I nie mamy już nic do roboty. Co, będziemy tu siedzieć i czekać, aż spadną bomby atomowe? A to jest prawdopodobne.

Do tego właśnie sami doprowadziliśmy, zarówno fizycznie, jak i duchowo. Nie dążymy do połączenia. Nie dążymy do solidarności. Nie szukamy solidarności między nami. Jesteśmy przykładem takiego wzajemnego odrzucenia, które nie istnieje w żadnym innym narodzie.

Żaden naród na świecie nie może pokazać przykładu takiego podziału i rozwarstwienia jak my. Oznacza to, że praktycznie powtarzamy te same żydowskie wojny, które toczyły się w całej historii między Żydami.

Komentarz: Podczas zburzenia Świątyń.

Odpowiedź: Teraz jest to samo.

Pytanie: Jaki jest Pana wniosek z tego wszystkiego?

Odpowiedź: Wniosek: strzeżcie się Żydzi! Taki jest wniosek. Tylko to. I dlatego patrzę w przyszłość bardzo pesymistycznie! Wszyscy na świecie są coraz bardziej przekonani, że Izrael i Żydzi po prostu są problemem, złośliwym guzem na ciele świata.

Komentarz: Ale Pan w tym przypadku nie proponuje usunięcia guza, a proponuje Pan wyleczenie go.

Odpowiedź: Nie wiem, jak wyleczyć. Myślę, że ludzie, narody świata, państwa znów będą miały tę samą myśl: „Dlaczego stworzyliśmy ten Izrael? I dlaczego w ogóle istnieje? Jest dla nas jak bielmo na oku”.

Komentarz: Powiedzmy, że pojawia się taka myśl. Co dalej – przecież działanie nie polega na zniszczeniu…

Odpowiedź: Będą więc takie działania, że zostaniemy wyrzuceni ze wszystkich międzynarodowych klubów i organizacji.

Komentarz: Sądzeni we wszystkich międzynarodowych sądach.

Odpowiedź: To już się dzieje. A my będziemy się jakby uspokajać, że tak nie jest, i że to wszystko jest tymczasowe, i tak dalej. Dokładnie tak, jak robili to Żydzi w nazistowskich Niemczech przed tym, jak zaczęli ich wszystkich wywozić do obozów koncentracyjnych.

Komentarz: Ale Pan sam powiedział, że nie da się unicestwić tego narodu.

Odpowiedź: Cóż, zostanie kilka osób. Mówie całkiem poważnie!

Jeśli większa część ludzi może być tylko w takiej niezgodzie ze sobą, to aby ich doprowadzić do mniej-więcej logicznej, poprawnej relacji, nie pozostanie nic innego, jak tylko zmniejszyć ich liczbę. Niech poczują, jak bardzo są zależni od siebie.

Pytanie: Powiedzmy, że to słyszę. Oto jestem, Żyd, albo jestem przedstawicielem innych narodów i to słyszę. Co powinienem robić? Przecież Pan coś ma na myśli, a nie tak po prostu mówi.

Odpowiedź: Twoje działania będą podyktowane tym, co stanie się z tym narodem.

Pytanie: Jeśli jestem Żydem, co powinienem zrobić?

Odpowiedź: Odrzucić wszystko i tylko zająć się kolektywizacją: zebrać wszystkich Żydów, jak najwięcej, jak to tylko możliwe, w jedno uczucie, świadomość, że są jednością, całością i są zobowiązani zbliżyć się do siebie wzajemnie. Przezwyciężyć wzajemną nienawiść i osiągnąć stan niemal, jak miłość.

Wszystko po to, abyśmy zjednoczeni, wszyscy razem zaangażowali się w naszą prawdziwą pracę – nie tylko w nasze własne zjednoczenie, ale także w zjednoczenie całego świata. Wtedy musimy być światłem dla narodów świata. I będziemy musieli rozpowszechniać metodę zjednoczenia, połączenia wszystkich ludzi na świecie.

A do tego czasu oni dojrzeją. Bo będzie jeszcze tak wiele kataklizmów i problemów, że będziemy mieli czas, aby im wytłumaczyć, że powstrzymać to można tylko poprzez nasze dobre wzajemne stosunki, które powinny pochodzić od Żydów.

Komentarz: Chyba nie mówi Pan o przewadze Żydów. Mówi Pan o dość ciężkiej pracy, którą oni muszą wykonać.

Odpowiedź: O ich obowiązku wobec całej ludzkości.

A oni tego nie czują. Ludzkość odczuwa to w swoich pretensjach do narodu żydowskiego, a sam naród żydowski tego nie czuje. I na tym polega problem: jak możemy wstrząsnąć tym hardym, upartym narodem, żeby się obudził. Okazuje się, że wewnątrz są po prostu zamarznięci, zamrożeni, zakonserwowani przez wiele, wiele stuleci.

Nie wiem, jak to zrobić. I dlatego w przeddzień przyszłego roku znajduję się w stanie niespokojnych oczekiwań. I nie widzę, co może dobrego się wydarzyć w przyszłym roku. Nie ma do tego żadnych przesłanek.

Komentarz: A jeśli ja, przedstawiciel jakiegokolwiek innego narodu, słyszę to i to mnie – proszę mi wierzyć – nawet irytuje, mnie to nakręca.

Odpowiedź: Jeśli nie należysz do Żydów, to proszę cię – wywieraj presję na naród żydowski, wyjaśniaj wszystkim to, co ja tobie wyjaśniłem. I postaraj się zrobić tak, aby oni – Żydzi zrozumieli swoją konieczność, swoją prawdziwą rolę na tym świecie, zwłaszcza w naszych czasach, i zaczęli natychmiast to realizować. To znaczy zjednoczenie między sobą, aby pokazać wszystkim narodom świata przykład, jak się zjednoczyć. I wtedy świat się uspokoi i dojdzie do właściwego stanu. To właśnie trzeba wszystkim wyjaśnić.

Komantarz: Jednak to zadziwia nie tylko mnie, ale wszystkich, że stawia to Pan na pierwszym planie, na czele wszystkiego, co dzieje się na świecie! Na świecie!

Na świecie dzieje się tak wiele, a Pan stawia to na czele wszystkiego.

Odpowiedź: Na świecie ma miejsce swobodny upadek całej ludzkości w moralną, technologiczną, ekologiczną otchłań.

Komentarz: I Pan mówi , że to przez nas.

Odpowiedź: Tak. Dlatego że nie podnosimy wartości zjednoczenia. Tylko to ma znaczenie!

Pytanie: Zjednoczenie w prostym sensie?

Odpowiedź: Zjednoczenie ludzi między sobą, dlatego że w takim przypadku oni mogą ujawnić wyższą siłę, zbliżyć ją do siebie. W miarę naszego zjednoczenia przybliżamy do siebie wyższą siłę i w taki sposób odkrywamy istnienie nas wszystkich w pewnym nowym świecie. Zaczynamy dostrzegać siły, które nami zarzadzają. To jest bardzo ważne! I wtedy rozumiemy, gdzie żyjemy, w jakim celu, jak powinniśmy żyć i tak dalej. Dlatego, zaczynając jednoczyć się, zaczynamy ujawniać manifestację wyższej siły między nami.

Pytanie: Czy to ujawnienie powinien w rzeczywistości osiągnąć każdy człowiek? Absolutnie każdy?

Odpowiedź: Osiągnie to każdy. Wcześniej, później w zależności od jego wewnętrznych właściwości, ale każdy człowiek to osiągnie.

Komentarz: Wchodzimy w nastepny rok, Pana życzenia, proszę.

Odpowiedź: Żeby mnie usłyszeli!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 13.12.2021