Artykuły z kategorii Izrael dzisiaj

Wojna religii rozpala sie na horyzoncie

каббалист Михаэль ЛайтманŻydzi zobowiązani są być przekaźnikiem między wyższą siłą oddawania i miłości i całą ludzkością. Jeśli wypełnimy tę misję, to cały świat się uspokoi. Właśnie tego, w istocie, ludzkość nieświadomie wymaga od nas: połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Czy to wyjaśnia wojnę religii, rozpalającą się teraz na horyzoncie?

Odpowiedź: Tak, przyczyna leży dokładnie w tym. Dlatego świat obwinia Żydów za wszystkie swoje nieszczęścia. Ponieważ my jesteśmy jakby korkiem, który zamyka przejście dla światła, które powinno przelać się od Stwórcy na świat. To światło stoi przed nami, a my nie dajemy  jemu przejść, ze względu na fakt, że między nami nie ma jedności.

W tym momencie, gdy naród Izraela zjednoczy się, poprzez niego odkryje się przejście strumienia światła – i wyższa siła tryśnie na świat.

Pytanie: A co się stanie z resztą ludzkości, kiedy Żydzi zaczną się jednoczyć i przepuszczać na świat światło? Co stanie się z wojną religii?

Odpowiedź: W ogóle nie będzie żadnego podziału na religijnych ludzi i świeckich. Wszyscy zjednoczą się w jednej unii, jak powiedziano: „Wszyscy poznają Mnie – od małych do dużych i Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. „Zapanuje jedna pełna jedność, połączona z wyższym światłem-Stwórcą.

Do tego Żydzi mają obowiązek doprowadzić cały świat. A jeśli nie robimy tego w odpowiednim czasie, to przywołujemy na siebie fale nienawiści, antysemityzmu, ataki terrorystyczne, podobne do tego, co działo się w ostatnim czasie we Francji. I niestety, to nie jest jeszcze ostatni. Sami jesteśmy winni tej sytuacji i zobowiązani jak najszybciej rozpocząć rozpowszechnianie tej wiedzy i edukację narodu.

Pytanie: Okazuje się, że ani Francuzi, ani Niemcy nie będą w stanie zwalczyć radykalnych islamistów i terrorystów. Ani jedna, ani druga strona nie dysponuje siłą, zdolną dokonać zmiany, ponieważ ona znajduje się u narodu Izraela?

Odpowiedź: Siła, aby zmienić nasze życie znajduje się u Żydów. I kiedy widzimy, jak narody świata zabijają się nawzajem, musimy zrozumieć, że to wszystko jest przez nas, my jesteśmy wszystkiemu winni! Jeśli w świecie dzieje się jakieś nieszczęście – to tylko wina narodu Izraela. Dlatego musimy od razu myśleć o tym, jak możemy naprawić sytuację, aby na świecie zapanował spokój i doskonałość.

Pytanie: Czy wierzy Pan, że jesteśmy do tego zdolni?

Odpowiedź: Po prostu jesteśmy zobowiązani to zrobić. A teraz zastanówcie się, przez jakie jeszcze musimy przejść ciosy w przyszłości dla tego, żeby dojść do tej decyzji drogą cierpienia? Czy nie lepiej zrobić to teraz ze zrozumieniem, celowo i osiągnąć naprawę, krótką i przyjemną drogą?

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015


Co doradzić europejskiemu żydostwu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest rola europejskich Żydów? Co powinni dzisiaj zrobić, jakie podjąć kroki, aby osiągnąć jedność?

Odpowiedź: Na miejscu francuskich Żydów przeniósłbym się do Izraela. Mimo że Izrael nie jest gotowy na ich przyjęcie: brak mieszkań, nie ma pracy, nie ma żadnych podstaw. Ale postaramy się. Rozwiązanie mimo wszystko jest w tym, aby przyjechać do Izraela.

Ale najważniejsze, to nie przyjazd w sensie fizycznym – a realizacja połączenia. Nawet jeżeli na swoim obecnym miejscu, we Francji czy w Ameryce, Żydzi zaczeliby aktywnie pracować nad swoim połączeniem, to wszystko by się natychmiast uspokoiło.

Zjednoczenie – to znaczy stać się jak jeden człowiek z jednym sercem. Do tego trzeba przyciągnąć do siebie wyższe światło, które powraca do źródła, które naprawia serca i łączy je w jedno serce, rodząc w nas miłość do bliźniego. Może to zrobić tylko światło – sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Pytanie: Co to jest „światło”?

Odpowiedź: Światło – jest to siła, ukryta w naturze. Ale możemy ją odkryć i wykorzystać. Ona nazywa się światłem, powracającym do źródła, do dobra.

Przeznaczeniem Żydów jest, aby odkryć to światło i udostępnić wszystkim korzystanie z niego. Narody świata same nie są w stanie zetknąć się z tym światłem, one nie mają połączenia z nim. Mogą to zrobić tylko Żydzi, zgodnie ze swoim źródłem. Ta umiejętność jest w nich od czasów starożytnego Babilonu, od momentu powstania narodu żydowskiego.

To wyjaśnia specyficzną naturę dusz, które wtedy połączyły się w naród Izraela dzięki praojcowi Abrahamowi. Ci, którzy połączyli się wtedy, nazwali siebie narodem Izraela, choć wcześniej między nimi nie było żadnej więzi.

Można porównać to z górną warstwą śmietanki, która tworzy się na mleku. Ta górna warstwa łączy całą ludzkość między sobą i ze Stwórcą.

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015


Żyć ze Stwórcą w swoim środowisku

каббалист Михаэль ЛайтманNaprzeciw odkryciu Stwórcy

Istotą kabały – jest objawienie Stwórcy w połączeniu między nami.

Jeszcze starożytni Babilończycy chcieli Go odkryć i Babilońska wieża stała się symbolem ich dążenia.

Jednak większość wtedy zamierzała osiągnąć sukces w ramach własnego egoizmu i tylko niewielu zrozumiało, że tutaj jest niezbędnym, aby wznieść się ponad samolubstwo.

Co dotyczy „objawienia Stwórcy” – to chodzi tu o wyższą siłę, która steruje całą naszą rzeczywistością i prowadzi ją do najwyższego stanu, zwanym „objawienie Stwórcy stworzeniu w tym świecie.” To jest celem nauki kabały.

Cały proces ewolucyjny, cały rozwój naszej rzeczywistości, w końcu jest przeznaczony wyłącznie dla tego, aby odkryć Stwórcę, aż do pełnego połączenia się, podobieństwa, gdy cała ludzkość, cały świat – nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka natura – połączy się razem z Nim.

Pytanie: Co dokładnie oznacza takie podobieństwo?

Odpowiedź: Oznacza to, że człowiek stopniowo dochodzi do doskonałej właściwości obdarzania, która przejawia się w miłości. I wtedy w człowieku żyje miłość do wszystkich.

Przykład dla ludzkości

O Stwórcy mówił po raz pierwszy Adam, który żył dwadzieścia pokoleń do Abrahama. Był pierwszym z ludzi, żyjących w naszym świecie, który odkrył metodykę objawienia Stwórcy i zrealizował ją.

Co dotyczy Abrahama, on wprowadził ją w życie już na dużej grupie ludzi. Według Rambama, za nim do ziemi Kanaan udało się z Babilonu dziesiątki tysięcy ludzi. Położyli oni początek żydowskiemu narodowi, ucząc się kształtować w sobie właściwość miłości, osiągając tym samym podobieństwo do jedynej siły, działającej w naturze.

Dlatego naród Izraela zwany jest „wybranym” – jest on powołany do służenia innym, tzn. doprowadzenia wszystkich ludzi do najwyższego stanu miłości.

Pytanie: Czy każdy człowiek na Ziemi jest w stanie w ten sposób upodobnić się do Stwórcy?

Odpowiedź: Ostatecznie tak. Pytanie jest kiedy, na jakich warunkach. Ale tak czy inaczej w każdym ukryta jest „iskierka”, która powinna „rozpalić się” i pociągnąć człowieka do objawienia Stwórcy.

Pytanie: Więc na czym dokładnie polega „wybranie“ żydowskiego narodu?

Odpowiedź: Na tym, że na niego został nałożony obowiązek – odkryć Stwórcę wszystkim, doprowadzić wszystkich do Stwórcy, pokazać przykład tego, jak żyć ze Stwórcą w swoim środowisku.

Nie wierzyć, a ujawnić

Pytanie: A co będzie z tymi, którzy w ogóle nie wierzą w Boga?

Odpowiedź: My mówimy o rzeczach, które nie odnoszą się ani do wierzących, ani do ateistów. Możliwe, że od dzieciństwa przyzwyczaili mnie do tego, że jest  Bóg. W istocie, jest to część mojego wychowania, zakorzenione we mnie od dzieciństwa założenie, które  przyjąłem za pewnik na całe życie, choć ani ja, ani moi nauczyciele nie odkryli Stwórcy w praktyce.

W rzeczywistości, „Stwórca” – to nie jest coś, co może wyobrazić sobie ludzkość w ramach religii i przekonań. Jest to właściwość emanacji, na której opiera się cały Wszechświat, wszyscy ludzie, cała materia. Obejmuje ona całą rzeczywistość, zarządza nią i rozwija ją, dopóki ona cała nie odkryje tę właściwość, dopóki nie „wchłonie” jej z zewnątrz. Wtedy właściwość obdarzania przebudzi ją od wewnątrz i wszyscy zjednocsię z tą zewnętrzną siłą.

Dziś właściwość obdarzania ukryta jest w całej naszej rzeczywistości. Musimy podnieść zasłonę, odkryć ją. To oznacza „ujawnić Stwórcę”.

Dlatego tęsknimy do tej właściwości oddawania i miłości i nasze dążenie pomaga nam ujawnić ją w sobie, w „materii” pragnienia.

W taki sposób w Stwórcę nie należy wierzyć – Jego trzeba odkryć.

Wybrani ze względu na pragnienie

Pytanie: Kto zatem „wybrał” nas, jeśli nie Bóg w tradycyjnym pojmowaniu?

Odpowiedź: Samo nasze pragnienie, aby odkryć Stwórcę, czyni z nas „wybranych” – o ile, oczywiście, je posiadamy. To pragnienie kierowało Abrahamem, bardzo znanym i wykształconym człowiekiem, swego rodzaju publiczną postacią, która wcześniej czciła bożki. Dopóki nagle nie zadał on sobie pytania: dlaczego cierpimy, co jest naszym celem, itd.

I niektórzy poczuli, jak coś wewnątrz nich reaguje na jego przesłanie, ponieważ już i w nich zapaliło się to samo pragnienie. W taki sposób utworzyła się grupa, która później stała się „wybranym narodem”.

Pytanie: Jakie jest jego zadanie dzisiaj?

Odpowiedź: Dzisiaj wciąż mówimy o grupie ludzi, której celem jest ujawnić Stwórcę dla całej ludzkości i tym samym doprowadzić ją do poziomu doskonałości, piękna, miłości, wieczności i pokoju.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.12.2014


Kim jesteś, narodzie Izraela?

каббалист Михаэль ЛайтманZnów i znów ulegamy presji i zagrożeniom, które pozbawiają nas spokoju, powodują poczucie bezradności i niepokoju o naszą przyszłość.

I ja stawiam sobie pytania: „Dlaczego tak wiele cierpienia spotkało mój lud? Skąd tyle nienawiści wobec Izraela?.. I dlaczego ta nienawiść stale powraca i potęguje się?”

Nasi ojcowie i dziadkowie doświadczyli okrucieństw nazizmu i całkowitej obojętności wobec naszych nieszczęść ze strony reszty świata.

Dziś napotykamy podobny problem – powszechny wzrost antysemityzmu nie spotyka się z
wystarczającym przeciwdziałaniem ani na poziomie państwowym, ani społecznym.

Niektórzy uważają, że najgorsze jest już za nami, że dzień dzisiejszy różni się od wczorajszego i że w nowoczesnym, oświeconym świecie niemożliwe są oszczerstwa wobec Żydów, ich masowe prześladowania, które miały miejsce w odległej i niedawnej przeszłości.

Ale tak nie jest.

Widzimy, jak łatwo ludzkość powraca do tego samego stanu – i znów jej wskazujący palec skierowany jest na nas…

W tej broszurze staram się odpowiedzieć na pytania stojące przed narodem Izraela, przed wszystkimi Żydami świata, a także opisać, jak należy wykonać zadanie, które zostało nam powierzone.

Dołożyłem wszelkich starań, aby wypowiedzieć się zwięźle, ponieważ dobrze wiem, jak bardzo niecierpliwe jest nasze pokolenie.

Mam nadzieję, że ta broszura przyniesie pożytek tym, którzy przeczytają ją.

Z miłością,
Kabalista dr Michael Laitman

Pełny tekst broszury:
Tutaj


Pieczęć irracjonalności

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki swojej energii i pomysłowości naród żydowski ciągle znajduje się w czołówce rozwoju społecznego i technologicznego, jakby pokazując światu drogę rozwoju. Tymczasem misja narodu Izraela jest zupełnie inna. Gdybyśmy my – naród Izraela – wiedzieli, na czym dokładnie ona polega, to osiągnęlibyśmy pokój i szczęście dla wszystkich ludzi i doprowadzilibyśmy świat do optymalnego stanu.

W każdym razie jesteśmy narodem idei, narodem-naucycielem. Wszystko się obraca wokół tej misji i do tego celu popycha nas przebieg wydarzeń historycznych. Napisane jest w Torze, że będziemy narodem „kapłańskim”, czyli będziemy służyć jako „ogniwo przejściowe”, aby wiedza o ogólnym systemie całego uniwersum była przekazywana przez nas światu.

Do tej pory czujemy tę ukrytą irracjonalność, od której nie ma ucieczki. Problem jest w tym, że nie uczymy ludzkość, jak żyć prawidłowo. W naszej naturze istnieją zaczątki tej wewnętrznej struktury, która jest niezbędna dla zjednoczenia ludzkości, aby stała się ona społecznością harmonijną.

Nikt poza narodem żydowskim nie ma tej możliwości, ponieważ był on już kiedyś narodem zjednoczonym,  harmonijnym i dlatego może to znów powtórzyć. Co więcej, jest on do tego zobowiązany – już wobec całej ludzkości.

Dawne doświadczenie utrwaliło się w Żydach na zawsze i w konsekwencji cała ludzkość postrzega ich jak jakichś cudzoziemców czy obcych przybyszów. Czuje ona w nich coś takiego, czego sama w sobie nie ma i nie może mieć.

Nawet jeśli miną kolejne dwa tysiące lat – będzie tak samo: Żydzi zawsze będą odróżniać się od pozostałych narodów. Jakby się oni nie starali – nigdy nie zmieszają się z innymi. Jest to taka „zawiesina”, taka właściwość, która nie poddaje się zmieszaniu. Co by nie robili, ta pierwotna właściwość nie zmieni się w nich. Przez pokolenia wciąż wykiełkują oni w swojej pierwotnej formie.

Przecież to, co zostało w nich założone, nie odnosi się do czynników ziemskich. Nawet po ich „zmieszaniu” z jakimkolwiek z narodów świata na poziomie ziemskim, po ożenieniu się ich wszystkich z innymi – mimo wszystko punkt ten w nich wyłoni się ponownie. Jest on irracjonalny. Nie należy on do natury naszego świata, do ciał fizycznych i dlatego wciąż wykiełkuje w ich potomkach w takiej samej formie, w jakiej występuje obecnie. Wszystko wyjdzie na zewnątrz, jakby nic się nie stało.

Zróbmy przybliżone obliczenia – wyłącznie dla ogólnej ilustracji. W ciągu 700-800 lat przed naszą erą, po zniszczeniu Pierwszej Świątyni, naród żydowski stracił dziesięć pokoleń – czyli pięciokrotnie więcej niż pozostałe dwa. Od tamtego czasu te dwa pokolenia wzrosły powiedzmy do 15 mln osób.

Biorąc pod uwagę masowe mordy na Żydach na przestrzeni wieków, określmy tę liczbę teoretycznie na 20 milionów. A zatem potomkowie pozostałych dziesięciu plemion, których jest pięć razy więcej, mogłyby liczyć przez ten czas 100 mln osób. Już przyzwoita liczba, prawda?

Tak więc, w ciągu pewnego czasu zobaczymy, że te „100 mln” osób nagle zaczną ujawniać się jakby znikąd. Wśród różnych narodów okaże się, że są to Żydzi – w zupełnie różnych obyczajach, wyglądzie. Nagle się odkryje, że są oni i tu, i tam, i wszędzie.

Przy tym przejawią się oni ze swoimi cechami żydowskimi i będzie w nich występować ta sama irracjonalność. I znów powtórzy się znajomy obraz: będą nie-Żydzi patrzyć na Żyda i widzieć, że jest w nim coś takiego, czego nie mogą zrozumieć. I nie ma tu znaczenia, że będzie on miał wygląd miejscowego mieszkańca.

Może on być Amerykaninem, Australijczykiem, Europejczykiem, ale będą widzieć, że to jest Żyd. Jakby przyleciał on z kosmosu, osiedlił się tu z ziemianami i żyje w ich przebraniu. Jednak jego wewnętrzna istota będzie inna. Żyje w nim iskra, która łączy go z wyższym światem, i ta iskra w nim jest na zawsze i nigdzie przed nią nie ucieknie.

Hitler próbował wytępić wszystkich Żydów, jednak ten duchowy punkt nie poddaje się fizycznemu zniszczeniu. Mimo wszystko wykiełkuje on w innych ludziach bez żadnej zależności od genetyki lub od zniszczonych pokoleń.

A zatem ta irracjonalna osnowa, która istnieje w tym narodzie, jest niezniszczalna. Sama historia o tym świadczy.

Dlatego jeszcze będą przejawiać się „zasoby” z dziesięciu pokoleń, które istnieją gdzieś wśród innych narodów.

Z programu telewizyjnego „Babilon wczoraj i dziś”, 24.09.2014