Artykuły z kategorii

Prawdziwy chisaron

каббалист Михаэль ЛайтманPowstaje pytanie, czy napełnienie, które przynosi człowiekowi radość, jest prawdziwe, czy jest to tylko wyobrażenie. (Rabasz. Notatka 137. „Chisaron jest kli”)

Pytanie: Dlaczego napełnienie, które przynosi radość, jest wyimaginowane, a nie prawdziwe? Czy to znaczy, że prawdziwy jest tylko chisaron?

Odpowiedź: Prawdziwy chisaron jest dokładnie tym, co musimy napełnić, naprawić i wznieść do Stwórcy. Jeśli nie mamy takiej potrzeby, to nie mamy powodu zwracać się do Niego. Dlatego Rabasz pisze, że istnieją różne warianty: jest człowiek chory, jest człowiek zdrowy, i są tacy, którzy nie czują, że są chorzy.

Najważniejsze dla nas jest osiągnięcie stanu, kiedy odczuwamy naszą chorobę i prosimy Stwórcę o jej naprawienie. Prawdziwy chisaron można ujawnić w dyskusjach między nami, kiedy każdy odkrywa swoje pragnienia, swoje cele w stosunku do innych.

Pytanie: Czym jest wyobraźnia, jeśli wszystko, co widzę, to moje wewnętrzne odczucie?

Odpowiedź: Jaka różnica – wyobraźnia czy odczucie? To jest to, co czujesz od Stwórcy. Dlatego musisz wyjaśnić, czy to uczucie daje ci właściwe połączenie ze Stwórcą. Jeśli nie, poproś Go o zmianę tego połączenia.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Między władzą wielu a władzą Jedynego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak wejść pod władzę nauczyciela, aby dzięki temu przejść pod władzę wyższego?

Odpowiedź: Aby to zrobić, trzeba być w jedności z przyjaciółmi, a następnie porównywać, jak bardzo jesteś z nimi związany, z nauczycielem i ze Stwórcą. Wszystko łączy się razem: Izrael, Tora i Stwórca stanowią jedną całość.

Pytanie: W artykule Szamati „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela” Baal HaSulam napisał, że istnieje władza wielu i istnieje władza Stwórcy, władza Jedynego. Zgodnie z radą nauczyciela powinniśmy być w doskonałości, w połączeniu. Jak w każdej chwili przeciwstawiać władzę Stwórcy władzy wielu?

Odpowiedź: Cały czas o tym myśleć.

Pytanie: Czy w tej walce możemy zwyciężyć, poprzez stałe przechodzenie „władzy wielu” nad nami i w końcu osiągnięcie stanu „razem”?

Odpowiedź: Oczywiście! Nawiasem mówiąc, to wcale nie jest takie trudne. Trudniej jest zacząć i zorganizować się, a potem iść naprzód już nie jest problemem. To znaczy, że oczywiście jest to wyzwanie, ale nie jest to już taka wielka praca.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Zbliżyć przyjaciół do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czasami czuję pragnienie przyjaciela silniejsze niż własne, i wywołuje to we mnie nieprzyjemne doznania. To prawdopodobnie przeszkadza w połączeniu z pragnieniem Stwórcy. Jak skierować to ku Niemu?

Odpowiedź: Musisz skierować swoją uwagę na przyjaciół, być wewnątrz nich, zjednoczyć ich w jednym pragnieniu skierowanym ku Stwórcy, ku wzniesieniu dla Stwórcy. W taki sposób będziesz mógł wpłynąć na nich i zbliżyć wszystkich razem do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Naprawa serca”, 05.08.2025


Usłyszeć odpowiedź Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy prosimy Stwórcę o chisaron, wiemy dokładnie, że On nas słyszy, ale czasami nie czujemy Jego odpowiedzi. Co w takim przypadku robić?

Odpowiedź: Jeśli nie czujecie odpowiedzi Stwórcy, oznacza to, że jeszcze nie możecie wznieść swoich pragnień do Jego poziomu. Musicie jeszcze głębiej wnikać w pragnienia, które się rodzą i rozwijają w was, a wtedy wejdziecie w przestrzeń, stan w którym usłyszycie odpowiedź Stwórcy.

Z lekcji na temat „Naprawa serca”, 06.08.2025


Droga prawdy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest droga prawdy?

Odpowiedź: Droga prawdy – jest wtedy gdy nieustannie zwracamy się do Stwórcy z prośbą o uzdrowienie nas z egoizmu. Człowiek, który szuka prawdy, nazywany jest sprawiedliwy.

Pytanie: A co oznacza widzieć całym swoim sercem?

Odpowiedź: To znaczy odczuwać to.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Poganiacz naszych osłów

каббалист Михаэль Лайтман Chociaż wszyscy rodzimy się ze swoim, szczególnym korzeniem duszy, na różnych stopniach i z różnym pragnieniem, to dzięki wzajemnemu włączeniu dusz, każdy może przejąć pragnienia innych. Ponadto jest powiedziane, że każdy może wznieść się na poziom Moszego. Ale jak to możliwe, jeśli urodziłem się z małym korzeniem duszy?

Wszystko jednak zależy od człowieka! Nawet jeśli urodził się z niewysokim korzeniem duszy, może połączyć się ze znacznie wyższymi pragnieniami, naprawić je i wznieść się na najwyższy poziom. Nazywa się to, że Stwórca posyła mu poganiacza osłów (osioł/chamor od słowa materiał/homer) – duszę, która pomaga mu połączyć się ze znacznie wyższymi pragnieniami, a także je naprawić.

Wtedy każdy może wznieść się do poziomu Praojców: Abrahama, Izaaka, Jakuba – największych dusz, a także do poziomu Moszego – największego z proroków. Dlatego, kiedy człowiek rodzi się (rodzi samego siebie!) w świecie duchowym, może otrzymać od wszystkich innych ich pragnienia i dzięki ich wykorzystaniu stać się równie ważny, jak najwyższa dusza.

I w tym dusze sobie nie przeszkadzają. Wszystkie wznoszą się do jednego, maksymalnego poziomu naprawy – do pełnego światła NARANCHAJ.

Z wieczornej lekcji według artykułu Rabasza


Migawkowe zdjęcie wewnętrznych relacji

каббалист Михаэль Лайтман Duchowy parcuf jest wyrazem mojego nastawienia, pragnienia, skierowanego do bliźniego. Bliźnim jest albo inny człowiek, którego odczuwam w sobie, po tym jak już naprawiłem swoją relację do niego, albo Stwórca. Parcuf wyraża miarę mojego obdarzania i jego formę. Wszystkie parcufy: Aba, Ima, Iszsut, Twuna, Zeir Anpin, Nukwa, Atik, Arich Anpin – oznaczają różne formy relacji, systemów połączeń.

Parcuf to system łączący Stwórcę i stworzenie. Stwórca nazywany jest Keter, a stworzenie Malchut. Wszystkie pozostałe Sefirot to właściwości obdarzania, pochodzące od Stwórcy, które stworzenie powinno przyjąć, kopiując je na siebie.

Określona forma połączenia, uchwycona jakby migawka w aparacie fotograficznym nazywa się parcufem. To pewien szczególny rodzaj relacji między obdarzającym i otrzymującym – między dwojgiem ludzi lub między człowiekiem a Stwórcą.

Stwórca, ze swego Keter, z ogólnego pragnienia obdarzania, przekazuje mi osiem oddziaływań: Chochma, Bina, Chesed, Gewura, Tiferet, Necach, Chod, Jesod. A ja, w swojej właściwości, w pragnieniu otrzymywania przyjemności, odbieram to obdarzanie od ostatniej Sefirot Jesod, w której wszystkie właściwości obdarzania gromadzą się razem i zgodnie z tym działam.

Czuję siebie, swoje pragnienie otrzymywania przyjemności, jako przyjemne lub nieprzyjemne doznanie. Jeśli odkrywam, że czuję się źle, to system działa tak, że nie widzę, kto powoduje mi ten ból. Wydaje mi się, że jakby winne było otoczenie, i nagle widzę wokół siebie cały świat.

Jeśli zacznę naprawiać siebie, próbując usprawiedliwić Stwórcę lub pokochać bliźniego i poprzez tę miłość osiągnąć miłość do Stwórcy, to znaczy nawiązać prawidłowe relacje z zewnętrznym światem, odkrywam wówczas, że wszystko jest urządzone wyłącznie dla mojego dobra. Zaczynam się zmieniać tak, aby w każdej chwili mojego życia starać się postrzegać wszystkich jako pięknych, dobrych i odpowiednich.

Aby to zrobić, muszę cały czas dokonywać w sobie zmiany, i w taki sposób naprawiam siebie. Jeśli chcę odczuwać otaczający mnie świat jako doskonały, to muszę odpowiednio, nieustannie zmieniać siebie do takiego postrzegania i nieustannie naprawiać swój egoizm. To nazywa się miłością do przyjaciół – pragnę cały czas utrzymywać z nimi harmonię, połączenie, miłość, uczestnictwo, a przez nich – więź ze Stwórcą. I dzięki temu mechanizmowi nieprzerwanie się zmieniam.

Cały czas zmieniam się wewnętrznie, ale tak, aby wszelkimi siłami ich zachować, jako możliwie największych w moich oczach. W takim przypadku z pewnością naprawiam siebie. Tak ja pracuję nad konstrukcją, która łączy mnie ze Stwórcą – nad swoim parcufem. Na razie ten parcuf nie jest jeszcze doskonały i dlatego nie odczuwam w nim wzajemnego połączenia, jak między dwojgiem zakochanych: „Ja do ukochanego, a On do mnie”. Mimo to postępuję w tym kierunku.

Spójrzcie, jakie wspaniałe możliwości do pracy daje nam grupa i otoczenie. Wystarczy, że będę cały czas sprawdzał siebie: „Co o nich myślę? Czym ich zasilam? Jak się z nimi łączę? Czy jesteśmy razem, czy nie do końca?”.

Wszystko znajduje się przede mną i wszystko to jest bez wątpienia skierowane, dokładnie do Stwórcy. Dzieje się to automatycznie, ponieważ On stoi za nimi. Mogę być tego pewien, nawet nie muszę tego sprawdzać. Oczywiście muszę utrzymywać intencję skierowaną ku Stwórcy, ponieważ koniec działania jest już zawarty w początkowym zamyśle i muszę od początku kierować się ku Stwórcy. Ale mam w moich rękach wspaniałe narzędzie do pomiaru i sprawdzania, które jasno pokazuje, co należy zrobić w moim stanie.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”


Łańcuch prowadzący do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji według artykułu Rabasza „Miłość do przyjaciół – 2”

Nie jesteśmy w stanie wykonać ani jednego działania bezpośrednio w odniesieniu do Stwórcy. Wszystkie działania muszą przechodzić wyłącznie przez grupę, w centrum której odkryjemy tą esencję zwaną Stwórcą.

Stwórca nie istnieje oddzielnie, sam w sobie. Dopiero gdy jednoczę grupę, pragnąc tego zjednoczenia, a ona staje się jedną całością, to tam, wewnątrz tej jedności, zaczynam odkrywać dla siebie Stwórcę. W przeciwnym razie Go nie znajdę.

Istnieje całkowicie precyzyjny łańcuch prowadzący do Stwórcy: miłość do przyjaciół -> bojaźń -> wiara -> miłość do Stwórcy. Tylko w takiej kolejności można Go osiągnąć, inaczej nie osiągniemy celu. Pojęcie „Stwórcy” oznacza jedną, jedyną siłę, odczuwaną wewnątrz jedności grupy. Jeśli potrafię skierować wszystkie swoje pragnienia i intencje ku zjednoczeniu, będę w stanie wyobrazić sobie tę jedyną koncepcję, jaką jest Stwórca.

Wcześniej, jak mógłbym to sobie wyobrazić, Stwórca nie istnieje. Nie ma Stwórcy bez stworzenia. Cała praca wykonywana w grupie ma na celu wyjaśnienie pojęcia Stwórcy. Nie oznacza to, że tutaj praktykujemy, a potem gdzieś w innym miejscu odkrywamy Stwórcę.

To właśnie w naszej pracy w grupie, w koncentracji wszystkich naszych wysiłków na idei jedności wszystkich przyjaciół, na zjednoczeniu grupy, wszystkich pragnień i intencji, złego i dobrego początku w jedną jedyną całość, na samym szczycie środkowej linii, odkrywamy Stwórcę.

* * *
Gdy włączam się w przyjaciela, przenikam jego właściwościami, pragnieniami, celami. Ale nie mogę tego zrobić sam – mogę jedynie włożyć wysiłki, a wyższe światło połączy nas w system dziesięciu Sefirot, w duchowy parcuf, w naczynie duszy. W tym naczyniu (kli) zaczynamy odczuwać wszelkiego rodzaju zjawiska. Pod wpływem światła dokonujemy skrócenia, stawiamy ekran, odbite światło, i przechodzimy uderzeniowe zjednoczenie ze światłem.

Nawet jeśli nie chcemy się zjednoczyć i działamy wbrew sobie, już tym przebudzamy światło. Najważniejsze, żeby to światło nie przychodziło do nas z góry bez zaproszenia, negatywną siłą, zmuszając nas do zbliżenia siebie nawzajem, lecz abyśmy sami poprosili o jego przebudzenie, dążąc do centrum grupy.

Swoimi wysiłkami do zjednoczenia, przebudzamy światło, przywracające do źródła, które, działając poprzez centrum grupy, przyciąga nas swoją siłą dośrodkową. Nasz egoizm należy pozostawić na zewnątrz, tam gdzie jest teraz, a sercem skierować się do centrum grupy.

Z porannej lekcji


Jeśli serce podpowiada…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest powiedziane, że człowiek nie może nic uczynić dla Stwórcy. Jak z wiarą i podszeptem serca, człowiek może uczynić działanie dla Stwórcy?

Odpowiedź: Jeśli serce tak podpowiada, to człowiek słucha swojego serca i działa, to dobrze. To znaczy, że zgadza się zebrać serca przyjaciół w swoim sercu i zwrócić je ku Stwórcy.

Pytanie: Ale w artykule powiedziano, że nie może. Czy ja się mylę?

Odpowiedź: To wtedy właśnie poczujesz, czy się mylisz, czy nie. To jest prawidłowe, jeśli będziemy domagać się, aby takie połączenia zaczęły się budzić i działać w nas.

Z lekcji na temat „Naprawa serca”, 05.08.2025


Film naszego życia

каббалист Михаэль Лайтман Nauka Kabały różni się od prostej, ludowej, ślepej wiary tym, że odnosi się do pracy podczas upadków, oddalenia i odpychania od Stwórcy z powodu wszelkiego rodzaju wydarzeń w naszym życiu.

Wydaje się, że jesteśmy gotowi powiedzieć, że „nie ma nikogo oprócz Stwórcy”. W końcu to prawidłowo i dobrze, że istnieje tylko jedna siła, która wszystko tworzy i wszystkim zarządza. Ale zapominamy o tym, jak tylko poczujemy odrzucenie od niej, otrzymując wszelkiego rodzaju problemy, rzekomo niesprawiedliwe.

I na dodatek okazuje się, że są zaplanowane dla każdego z nas z góry, przez Stwórcę, od początku stworzenia, ponieważ wszystko jest już z góry ustalone, aż do samego końca naprawy. Dlatego całe nasze życie jest filmem, do którego musimy dodawać „620” razy więcej własnych wysiłków i to właśnie w czasie oddalenia.

Główna praca odbywa się podczas upadku. Stwórca utrudnia naszą drogę, zsyłając różne nieprzyjemności, problemy, ukrycie, stawia przed nami bariery. Ale my wiemy, jak to wszystko przezwyciężyć, i to nie kosztem zwycięstwa jak bohaterowie, przeskakując wszystkie przeszkody.

Przezwyciężenie polega na tym, aby wszystkie przeszkody i ciężar serca też odnosić do Stwórcy, i nie polega na proszeniu o ich usunięcie. Przeszkody to stopnie, po których musimy się wznieść.

Za każdym razem, gdy wzrasta pragnienie otrzymywania przyjemności, pojawia się problem jako zaproszenie od Stwórcy do wzniesienia i ustanowienia jedności na znacznie wyższym stopniu. Żyjemy więc od problemu do problemu, od rozczarowania do rozczarowania, od strachu do trwogi. Ale właśnie w takich sytuacjach musimy dostrzec łaskawość Stwórcy, który nas nie pozostawia, ale popycha naprzód.

Tak dzieje się z całym narodem Izraela i z każdym pojedynczym człowiekiem, który zmierza w kierunku swojego, ostatecznego stanu naprawienia. Właśnie podczas upadków mamy możliwość poproszenia Stwórcy o pomoc. Okazuje się, że upadki są tymi stanami, w których Stwórca zaprasza człowieka do przybliżenia się, i to właśnie dzięki przeszkodom, przezwyciężaniu dezorientacji mających oddzielić nas od Stwórcy.

Jeśli pomimo wszystkich przeszkód twierdzimy, że pochodzą one od Stwórcy, aby prosić o pomoc w podniesieniu się ponad przeszkodami do jeszcze większego połączenia, to wówczas przeszkody zamieniają się w środek połączenia, stają się klejem, za pomocą którego jesteśmy przyklejeni do Stwórcy.

Okazuje się, że przeszkody były pomocą, prowadzącą do prośby, w odpowiedzi na którą człowiek otrzymał od Stwórcy siłę obdarzania, wiarę ponad wiedzą, ponad przeszkodami. W taki sposób się podniósł. Dlatego nasza praca polega na tym, aby cieszyć się z przeszkód, jako możliwości poproszenia Stwórcy o przybliżenie.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”