Artykuły z kategorii

Co robić, gdy nie ma już siły, by żyć?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że obecnie panuje głód dotyku. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Wiele osób cierpi z tego powodu, nawet nieświadomie.

Według ekspertów odczuwamy głód dotyku, gdy istnieje rozbieżność między ilością dotyku, którego pragniemy, a ilością, którą faktycznie otrzymujemy. Jest to bardzo podobne do normalnego uczucia głodu. W tym sensie nawet dotknięcie psa, kota lub innego zwierzęcia już zapewnia ulgę w tym głodzie.

Dlatego teraz w Ameryce zabierają zwierzęta ze schronisk. Wiele osób przyjeżdża tam, aby zabrać porzucone wcześniej koty i psy. Dziś jest taka tendencja na świecie: mieć coś bliskiego, ciepłego, a ja oddam temu swoje ciepło. Co Pan sądzi o tym trendzie?

Odpowiedź: Oczywiście, kiedy nie mogę zwyczajnie dotknąć człowieka, mogę przynajmniej dotknąć zwierzę.

Pytanie: Ale to dobrze, prawda? Przynajmniej dasz komuś ciepło.

Odpowiedź: Nie mogę sobie wyobrazić tych zewnętrznych kontaktów, dotykowych, które zastąpiłyby wewnętrzny kontakt serc. Tego nie da się zastąpić. A jeśli jest kontakt wewnętrzny, to nie przeszkadza temu odległość, a ciało nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Powiedzmy, że masz psa i bawisz się z nim. Nie mam nic przeciwko temu, ale nie jest to coś, czego naprawdę powinniśmy doświadczać.

Pytanie: Tylko człowiek z człowiekiem może połączyć serca?

Odpowiedź: Tak, ale nie fizycznie czy przez dotyk.

Pytanie: A w jaki sposób można połączyć się z sercem?

Odpowiedź: W ciągłym dążeniu. Kiedy czujesz, że starasz się dla innych i otrzymujesz od nich odpowiedź. Wtedy czujesz, że jedno serce i drugie serce naprawdę się otworzyły i istnieje między nimi wspólna przestrzeń. I w tej wspólnej przestrzeni czujesz miłość, zrozumienie, wzajemność, uczucie.

Pytanie: Czy to również pochodzi z głodu?

Odpowiedź: Oczywiście, wszystko pochodzi z głodu.

Pytanie: Czym jest ten głód, który przyciąga serce do serca?

Odpowiedź: Niedobór sił życiowych. Ale nie zwierzęcych, tylko duchowych. Mogę je poczuć tylko wtedy, gdy połączę się z drugą osobą w ten sposób.

Pytanie: Człowiek mówi: „Nie mam siły”. Nawet jeśli ma jedzenie i pieniądze, mówi, że nie ma siły, by żyć. Czy to oznacza, że szuka innego serca?

Odpowiedź: Tak! Nieświadomie czuje, że nie ma dla kogo żyć! Życie przecież zbudowane jest na tym, że płodzisz, rodzisz, wychowujesz, dajesz i to samo czujesz od innych. I to wzajemne wypełnianie się jest życiem. Niemożliwe jest dawanie komuś bez otrzymywania.

Pytanie: Czy te czasy właśnie nadchodzą?

Odpowiedź: Mam taką nadzieję.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Najwyższa mądrość Tory

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Aleksander pyta: „Proszę mi wyjaśnić, jak to możliwe, że inteligentni, myślący, wykształceni ludzie mogą zgadzać się z tym, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny, że węże mówią, że istnieją magiczne rajskie jabłka, po których zjedzeniu się przejrzy – i wiele, wiele innych rzeczy tego typu, które można znaleźć na każdej stronie Biblii.

Gdzie się podziewa nasz rozum? Przecież jasno widzimy, że w naturze tego nie ma. Dlaczego się na to zgadzamy? Właśnie dlatego jestem ateistą – nie potrafię się z tym pogodzić. Jak Pan, człowiek wykształcony i inteligentny, to sobie tłumaczy?”

Odpowiedź: Tłumaczę to sobie bardzo prosto. Po prostu zagłębiam się w to, co mówi Biblia, wgryzam się w nią, wkopuję. I tam znajduję zupełnie inne wyjaśnienia, inne warstwy, które mnie zadziwiają. Nie po prostu zadowalają – zadziwiają swoją głębią i sensem.

Odkrywam nieustannie nowe znaczenia, jedno po drugim, i widzę, że dla tego, kto nie chce ich zgłębiać, nasz świat – nawet bez biblijnych interpretacji – pozostaje zagadką i czymś pustym. A ten, kto wgryza się w ten tekst i rozumie jego metaforyczność, ten naprawdę odkrywa dla siebie Wyższy Świat.

Pytanie: W Pana programach „Tajemnice wiecznej księgi” bardzo często Pan to wyjaśnia. Ale dla tych, którzy pytają teraz: po co w ogóle ta powierzchowna warstwa tekstu – wąż, kobieta z żebra mężczyzny? Po co mieszać ludziom w głowach? Czy nie można napisać od razu: „Spójrzmy w głąb”, i opisać, co tam się naprawdę kryje?

Odpowiedź: Ludzie dawniej patrzyli w korzeń działania, w źródło problemu – i dlatego tak to opisywali.

Pytanie: Patrzyli w źródło i pisali „wąż”. Jakiego problemu dotyczy ten obraz?

Odpowiedź: Widzieli, że jedynym obrazem z naszego świata, który odpowiada temu działaniu, jest obraz węża.

Pytanie: O jakim działaniu mowa?

Odpowiedź: O kłamstwie, egoizmie, oszustwie i tym podobnych. Wewnętrzne odczucia sił świata prowadziły ich do takiego języka. W gruncie rzeczy pisali to, co czuli – te wewnętrzne siły i pragnienia.

Pytanie: I można powiedzieć, że za każdym słowem Tory kryje się taki głęboki sens?

Odpowiedź: Absolutnie tak! Za każdym słowem.

Pytanie: Proszę powiedzieć – o czym jest Tora? Wielu ludzi myśli, że to zbiór praw, książka historyczna opisująca dzieje narodu. Czy tylko o to chodzi?

Odpowiedź: To wszystko oczywiście tam jest – ale nie tylko. Tora mówi o człowieku, o jego miejscu w przyrodzie, o jego historii i przyszłości.

Pytanie: Mówi Pan „o człowieku” – o każdym człowieku?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli jak mam na to patrzeć – to tekst zewnętrzny czy o mnie?

Odpowiedź: To o tobie.

Pytanie: I tak mam zacząć czytać?

Odpowiedź: Tak. Sama Tora to przewodnik po tobie i świecie, w którym żyjesz.

Pytanie: „W świecie” – ma pan na myśli ten świat, w którym teraz żyjemy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Ta księga, napisana 3000 lat temu, mówi o dzisiejszym świecie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Do czego mnie wzywa, tak naprawdę?

Odpowiedź: Wzywa cię, żebyś nie pozostał w ograniczonym postrzeganiu świata, ale starał się odkryć go głębiej.

Pytanie: Co wtedy zobaczę?

Odpowiedź: Siły, które tobą kierują i które kierują otaczającym cię światem. A potem odkryjesz jedną jedyną siłę, która kryje się za wszystkimi tymi siłami.

Pytanie: Czyli ta księga prowadzi mnie do tej jednej siły? Im głębiej będę w nią wchodzić, zdejmować warstwy, tym bliżej będę tej jednej siły? To jest cel Tory?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Mówimy o Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Aleksander patrzy na to wszystko z zewnątrz. Mówi: „Przecież nie widzimy tego w przyrodzie”. To jego spojrzenie, na razie jednowarstwowe. Ale mimo to – co to jest „raj”? Co to za siła?

Odpowiedź: Raj to stan człowieka, który przenika wszystkie warstwy natury. To jego odczucie. To, czym się wypełnia, nazywa się „ogrodem Eden” czy „drzewem poznania dobra i zła” i tak dalej.

Pytanie: Co oznacza, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny – że z żebra Adama stworzono Chawę?

Odpowiedź: Mężczyzna i kobieta symbolizują tu dwie części stworzenia. Kobieta jest bardziej żywa, mądra, powiedziałbym – przebiegła. Ale ona realizuje program stworzenia. Popycha mężczyznę, by był bardziej aktywny – i tak jest do dziś. Trudno nam dziś jeszcze zrozumieć, jaka jest rola mężczyzny, a jaka kobiety. Ale są one ze sobą powiązane tak, aby w każdym działaniu natury ujawnić siłę, plan, cel Stwórcy.

Pytanie: Co oznacza „żebro”? Czym ono jest?

Odpowiedź: Żebro to taka część pragnienia mężczyzny, która może połączyć się z pragnieniem kobiety i współistnieć z nim. Czyli część w mężczyźnie, która może stać się podstawą kobiety.

Pytanie: A gdy mówi Pan „mężczyzna”, co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: Właściwość obdarzania. A kobieta – właściwość otrzymywania.

Pytanie: I ostatnie pytanie – wąż. Kim on jest?

Odpowiedź: Wąż to chytra istota, w której ukrywa się Stwórca, przez którą pokazuje mężczyźnie i kobiecie, że mogą być ze sobą zgodni tylko w określonym połączeniu. Dlatego zbliżenie mężczyzny i kobiety za pomocą węża jest początkiem życia.

Pytanie: Czy „wąż” to siła, pragnienie? Czym on jest?

Odpowiedź: To siła pragnienia.

Pytanie: Dlaczego szeptał kobiecie? Dlaczego ją nakłaniał? Przecież, jak Pan mówi, jest tam Stwórca.

Odpowiedź: Bo bezpośrednią drogą nie da się tego osiągnąć – tylko przez pozorny podstęp. Ale ten podstęp to w istocie święte oszustwo. Nie po to, by okraść, zyskać kosztem innych, ale by doprowadzić człowieka ze stanu zła do dobra. Dlatego wąż wykonuje wielką i ważną pracę. Nasz świat – kieruje nas ku złu, byśmy przez to zło doszli do dobra.

Komentarz: Więc wąż pełni wielką funkcję…

Odpowiedź: Wąż?! To podstawa życia. Ale do dziś zmagamy się z tym problemem – nie wiemy, gdzie on jest, jak go z nas wydobyć, jak się go pozbyć. On nas otacza, siedzi w nas. Cały czas z nami się zmaga.

Pytanie: Jaka przyszłość czeka węża i nas? Czy on będzie dalej szeptał, a my dalej będziemy go słuchać?

Odpowiedź: Nie. Musimy odkryć prawdziwy obraz świata – wtedy będziemy mogli naprawić węża.

Pytanie: Jaki to obraz? Co mamy odkryć?

Odpowiedź: Musimy wszyscy razem uchwycić tego „węża”, który jest między nami, i trzymać go, dopóki nie zgodzi się działać razem z nami. A gdy powie: „Zgadzam się”, wtedy mu uwierzymy. I świat stanie się inny.

Pytanie: Co znaczy, że ma „działać z nami”? Dokąd wtedy razem z nim dojdziemy?

Odpowiedź: Do odkrycia prawdy – że trzeba być w tej „wężowej mądrości”, ale dla dobra innych.

Pytanie: „Wężowa mądrość” – co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego nazwał Pan ją „wężową”? Brzmi to pięknie!

Odpowiedź: Bo to ona tkwi w wężu. On znajduje się między wszystkimi elementami natury i może je połączyć – by z każdego wziąć to, co najlepsze, dla dobra innych.

Pytanie: Więc wąż to coś wzniosłego?

Odpowiedź: Nie ma nic wyższego.

Pytanie: Można węża nazwać inaczej? Mówiliśmy: siła, pragnienie… Jak jeszcze?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego powiedziano, że „ma pełzać po ziemi”? Gdy zgrzeszył, szepcząc, powiedziano mu: „Od tej pory będziesz pełzał po ziemi i jadł proch”… Dlaczego?

Odpowiedź: Bo pokazał człowiekowi, co jest przyczyną jego cierpienia – i wskazał właściwe rozwiązanie.

Komentarz: Powinno się go więc pochwalić, a on został…

Odpowiedź: Rzecz w tym, że wąż powinien – choć nie jest to wprost powiedziane w Biblii – doprowadzić człowieka do poznania przyszłości. Przyprowadzić Adama i Ewę z powrotem do ogrodu Eden. Tego samego, w którym się narodzili i rozwinęli – ale już w naprawionej formie.

Pytanie: Czyli po wszystkim, po upadku do tego świata, trzeba przejść przez ten świat ze wszystkimi cierpieniami i wojnami – i wrócić do Edenu? I to zadanie węża?

Odpowiedź: Tak. I wtedy ogród Eden objawi się na całej ziemi. Na zawsze.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.08.2023


Święta to szereg duchowych działań

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Święta symbolizują szereg duchowych działań, za pomocą których człowiek naprawia pewną określoną warstwę egoizmu, a następnie zaczyna wszystko od nowa, naprawiając kolejną warstwę.

Odpowiedź: Tak na każdym stopniu, i każdego dnia.

Wszystko to dzieje się z nami, gdy zaczynamy odkrywać Wyższy Świat, pracować nad sobą w kierunku obdarzania i miłości, wtedy poznajemy wszystkie te stopnie, które w naszym świecie są traktowane w taki życiowy, zwyczajny sposób, jak święta.

Z programu telewizyjnego „Podstawy Kabały”


Zbawienie przyjdzie w mgnieniu oka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak możemy odkryć Stwórcę na wygnaniu, kiedy jest On przed nami ukryty?

Odpowiedź: Odkrywamy Stwórcę wewnątrz Faraona! Przecież Faraon jest odwrotną stroną Stwórcy, „pomocą, która stoi przeciwko Niemu”. Widzimy tę samą formę konfrontując się z faraonem, a w nim, od niego, dowiadujemy się, kim jest Stwórca.

Tylko w ten sposób możemy się uczyć. Jeśli jeszcze nie podniosłeś się na następny stopień, możesz to ocenić tylko na podstawie braku, który odczuwasz w swoim obecnym stanie. A ten niedostatek, którego doświadczasz, wynika z tego, że dociera do ciebie światło z wyższego AHA”Pa.

G“E niższego zawsze znajduje się wewnątrz AHA“Pa wyższego, który świeci niższemu ciemnością. Przecież ACH“P wyższego jest wypełniony światłem Chasadim (miłosierdzia), on sam nie korzysta ze swoich pragnień otrzymywania. A kiedy to światło Chasadim dociera do G“E niższego, ten nie chce tego obdarzania i postrzega je jako ciemność.

Właśnie to ujawniamy jako „ciemność egipską”. Jeśli pragnę tej ciemności i jestem gotów w niej przebywać, aby przylgnąć do tego, co wyższe, to wówczas osiągam formę wyższego i wychodzę z Egiptu. Idę właśnie w tej ciemności, w świetle Chasadim – jest to zupełnie czarna ciemność, w której jeszcze odkrywa się GA“R światła Chochma, dodając ciemność z drugiej strony. Działają tu bardzo wielkie siły.

Ale wszystko to odkryje się po drodze, wystarczy tylko wykonywać to, co zostało ci powierzone. Wydaje się, że są to tak wysokie i nieprzekraczalne stopnie, ale kiedy do nich dochodzimy, odkrywają się bardzo szybko, jak powiedziano: „Zbawienie Stwórcy przychodzi w jednym mgnieniu oka”.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Miara naprawy egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak możemy zrozumieć miarę naszego zła i prosić o jego naprawienie, czyli wyjście z tego stanu?

Odpowiedź: Na ile możemy odkryć w sobie egoizm, na tyle możemy prosić Stwórcę o jego naprawę. W przeciwnym wypadku będzie to prośba o coś pustego.

Dlatego musimy pracować nad sobą, nad naszymi pragnieniami, nad relacjami między przyjaciółmi, aby poczuć, na ile znajdujemy się we władzy egoizmu. A następnie powinniśmy prosić Stwórcę, aby wyprowadził nas spod władzy ego. Nazywa się to wyjściem z egipskiego wygnania.

Pytanie: Czy istnieje punkt, z którego nie ma powrotu do ego? Nie chcę znowu wracać do egoizmu.

Odpowiedź: Nie ma punktu bez powrotu. Musimy wspólnie prosić Stwórcę o jedno: abyśmy wznieśli się ponad egoizm ku Niemu. Tylko z pomocą modlitwy, aby On dał nam więcej sił, możemy przeciwstawić się naszemu ego.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Poczucie wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób Stwórca otwiera oczy i serce człowieka w Swojej wielkości?

Odpowiedź: Stwórca robi to za pomocą światła i wtedy człowiek otrzymuje odpowiednie doznanie. Żyć w dziesiątce w wielkości Stwórcy oznacza, że każdy z przyjaciół i wszyscy razem myślą tylko o tym, jak odkryć Jego wielkość i pod wpływem tego uczucia iść naprzód.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Krótkie opowiadania: 14. Przejście „egipskiej granicy”

каббалист Михаэль Лайтман Po tym, jak w rezultacie pracy nad połączeniem grupa Abrahama zaczęła odkrywać w sobie nową warstwę egoizmu, między nimi ponownie zaczęła występować niezgoda, jak niegdyś w Babilonie. Oni znaleźli się pod władzą faraona – ogromnego egoizmu panującego nad nimi i ich relacje przekształciły się w „niewolę egipską”.

Właśnie w tym czasie pojawił się kolejny przywódca narodu – Mojżesz (Mosze). Od dzieciństwa był on wychowywany w domu faraona, jednak mimo tego u niego pojawia się ogromne pragnienie, aby wznieść się ponad swoje wychowanie. Mojżesz ucieka od faraona i zwraca się do narodu, wzywając go do wyjścia z Egiptu.

Jednak naród był bardzo słaby. Z jednej strony ludzie rozumieli, że muszą wyjść z niewoli egoistycznej, bo inaczej nie będą mieli możliwości zjednoczenia się i realizacji idei Abrahama, dzięki której będą mogli rozwijać się duchowo i w zjednoczeniu między sobą objawią Stwórcę.

Z drugiej strony Stwórca zniknął z ich percepcji i życie duchowe przestało być przez nich odczuwane. W konsekwencji niewola egipska była dla nich jak noc. A oni już skosztowali i doświadczyli wcześniej, co to znaczy być w stanie duchowym – żyć bez żadnych ograniczeń i odczuwać zewnętrzną przestrzeń, inny wymiar.

Dlatego na początku byli dość pasywni i Mojżesz musiał tak rozgniewać faraona (egoizm), aby ludzie poczuli, jaką silną władzę posiada on nad nimi. I dopiero wtedy uświadomili sobie, jakie cierpienia przynosi im egoizm, i byli gotowi do wyjścia z egoizmu. Nie chcieli już więcej identyfikować się ze swoim egoizmem. Co prawda, nie mieli sił, aby oderwać się od niego, ale pojawiło się pragnienie, by to zrobić.

Pokazując im całą przebiegłość egoizmu, Mojżesz podnosi naród i wyciąga go z egoistycznego stanu. Teraz oni już byli gotowi, aby pokonać wszystkie występujące między nimi spory, niezgody, problemy i wznieść się nad nimi zgodnie z zasadą: „Wszystkie grzechy pokryje miłość”. W ten sposób odrywają się od „niewoli egipskiej”, wznoszą się nad nią i wychodzą z Egiptu.

Każdy pełny stopień duchowy składa się z dziesięciu podstopni. Na każdym z nich należy zrozumieć, że przynosi on ogromne straty, ból, cierpienia i choroby. Stopniowo zgromadzone cierpienia doprowadzają do tego, że naród, uświadamiając sobie stan w niewoli egoistycznej, zgadza się oderwać od swojego egoizmu (nawet w nocy, w ciemności, kiedy nic nie jest widoczne i wszystko jest niezrozumiałe), aby tylko być ze sobą w połączeniu.

Stan przed wyjściem z Egiptu i po wyjściu z niego podobny jest do przejścia granicy. W Egipcie jesteśmy uzależnieni od siebie, nienawidzimy się wzajemnie. Ale jak tylko przyjmujemy prawo dobroci, bezwarunkowego obdarzania i wzajemnej integracji, to jakby przekraczamy granicę i odrywamy się od Egiptu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, cz. 2


Złe oko – to egoizm człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Co to znaczy mieć złe oko? – Kiedy patrzę na innych, egoizm sprawia, że jestem zazdrosny, nienawistny i żądny władzy. Nie chcę, by inni czuli się dobrze – przynajmniej nie bardziej niż ja. Niech mają trochę dobrego, niech odniosą względny sukces – aby wszyscy widzieli, że mi się lepiej powodzi.

To „oko”, to ludzkie pragnienie, ale przez to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, wpływa na innych. Potwierdza to nasze życie. Tak wyjaśnił to mój nauczyciel Rabasz. Nasze pragnienia służą nam lub działają przeciwko nam, ponieważ jesteśmy połączeni w jeden system.

Nasze pragnienia wędrują w nim, nie mamy możliwości zniwelowania wpływu wszystkich na wszystkich. Wszystkie nasze myśli dotyczą nas wszystkich, świata jako całości – i w rezultacie tworzą nasz zniekształcony świat i nasze chore społeczeństwo. Sami jesteśmy przyczyną wszystkich naszych kłopotów.


Do kogo mam się modlić?

каббалист Михаэль Лайтман Problem polega na tym, że nie wiemy, jak wyobrazić sobie Stwórcę po prostu fantazjować o czymś? I tu zapominamy o zasadzie, że „Stwórca przebywa wśród swego ludu” i „Z miłości do stworzeń rodzi się miłość do Stwórcy”.

Dlatego, jeśli chcę zadowolić mojego Stwórcę, nie mam innego sposobu, aby się do niego zbliżyć i odpowiednio go zwizualizować, niż zbudować grupę, zaangażować się w nią, podnieść jej znaczenie do takiej wysokości, że stanie się dla mnie najcenniejszą rzeczą – ponad całą tą rzeczywistością, jakby była Bogiem.

I wtedy więź między przyjaciółmi objawi się we mnie jako Siła Wyższa, od której czerpię natchnienie, do której się modlę, którą proszę – i cała moja praca będzie tylko temu służyć.

W przeciwnym razie pozostaną tylko piękne słowa: „sprawiać przyjemność Stwórcy”, „z bezinteresownymi intencjami”, „nie dla nagrody”, „łącząc się ze Stwórcą”. Z kim będę się łączył, komu będę dawał? Wszystko to będą dla mnie całkowicie niejasne i nierealne koncepcje, niejasne i znikające z mojego poczucia jaźni.

Dlatego, gdy mówimy o Stwórcy i wciąż jesteśmy zdezorientowani, jak powinniśmy traktować tak nieuchwytną koncepcję, która nie jest postrzegana przez nasze zmysły – powinniśmy pamiętać, że jest to wspólna siła manifestująca się w grupie. Ta wyższa moc jest w rzeczywistości Stwórcą.

Ale dlaczego w takim razie mówi się, że nie ma nikogo poza człowiekiem i Stwórcą, nie ma między nimi żadnych relacji? Co to ma wspólnego z grupą? I tutaj należy pamiętać, że nie jest to grupa różnych ludzi – ale jest tylko jedna wspólna dusza, a człowiek powinien dołożyć starań, aby przywrócić prawidłowe postrzeganie rzeczywistości.

Wtedy zobaczy, że to wszystko jest jego własną duszą. A całkowitą mocą, która wypełnia jego duszę – jest Stwórca. Musimy wznieść się nieco ponad materialną wizję, która pokazuje nam fizyczne ciała w naszym materialnym świecie, które rzekomo znajdują się przed nami i są nam dane do pracy.

Spróbuj zwizualizować wyższy wymiar, całą rzeczywistość – jako twoje jedno naczynie, twoje jedno pragnienie, które teraz w twojej wyobraźni, zwanej złym początkiem, jest podzielone na wiele części. Ale poprzez twoje wysiłki, aby połączyć te części, ujawnisz w tym zjednoczeniu wspólną siłę, która nazywa się twoim Stwórcą.

Z lekcji według artykułu Rabasza