Artykuły z kategorii

Największa siła na świecie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pan mówi, że doszliśmy do okresu, w którym proces naprawy już się rozpoczął. Ale tego nie zauważamy. Nie widzimy niczego oprócz tego, że wszystko dzieje się z większą intensywnością.

Odpowiedź: Proces ujawniania naszej egoistycznej natury praktycznie się rozpoczął i jest zrozumiały dla wszystkich. Psychologowie, socjologowie, politycy, którzy się nad tym zastanawiają, zaczynają mniej więcej uświadamiać sobie, że egoizm, który leży w naszej naturze, jest w zasadzie tym, co nas niszczy.

Ludzie po prostu myślą, że nie ma na niego lekarstwa, i dlatego poddają się i spokojnie żyją dalej i mówią: co można zrobić? Tacy właśnie jesteśmy. Nadal będziemy się nawzajem zjadać.

Dlatego musimy rozwijać naukę Kabały, pokazując im, że to wszystko nie jest tak, że proces już się rozpoczął, ale musimy wziąć go pod swoją kontrolę i sami doprowadzić do celu, aby natura nas nie poganiała „kijem do szczęścia”. Oczywiście, nie widzimy jeszcze, aby egoizm został naprawiony, ale już widzimy, uświadomienie egoizmu jako zła. To jest już właśnie przedwstępny etap.

Już kilka milionów ludzi na świecie jest w stanie usłyszeć, że egoizm jest przeznaczony do naprawy, aby przy jego pomocy właśnie wznieść się do poziomu Stwórcy. Jeżeli podejmiemy wysiłki w celu rozpowszechniania, to jednocząc się ze sobą, przełamiemy niedowierzanie, pustkę, lenistwo ludzkości i umożliwimy zrozumienie, że ​​możemy osiągnąć doskonałość, wieczność, że jesteśmy na etapie bardzo poważnego, wysokiego procesu.

Nie stanowimy istot bez steru i żagli, bez rodowodu. Istniejemy w wyższym procesie natury, w Stwórcy, który prowadzi nas z jednego krańca stworzenia do drugiego, a teraz jesteśmy w bardzo krytycznym, kulminacyjnym momencie, z którego możemy poruszać się dalej świadomie, odkrywając przed sobą światy, czując się częścią wszechświata.

Myślę, że nasz obecny stan jest szczególny. Tak napisali kabaliści. Musimy jedynie starać się uczynić te dni ludzkości bardziej intensywnymi, bardziej odsłaniającymi ten wielki cel, który stoi przed ludzkością. Został on stworzony przez naturę, a my i tak do tego dojdziemy, tylko teraz możemy świadomie i szybko sami to zrealizować.

Pytanie: Mówi Pan o procesie naprawy nie w odniesieniu do grupy, a w odniesieniu do całej ludzkości?

Odpowiedź: Całej ludzkości. Grupa jest grupą, samą w sobie. O naszej międzynarodowej grupie, liczącej setki tysięcy ludzi na świecie, którzy słyszą i już są przeniknięci tym, można powiedzieć tylko jedno: ta grupa jest już realną duchową siłą na świecie, ale nie na ludzką skalę. Jeśli liczyć nie według głów, ale według duchowych właściwości, to jesteśmy największą siłą na świecie.

Powinniśmy szanować naszą wspólnotę, rozumiejąc, jaką mamy możliwość rozwoju: przyspieszenie rozwoju ludzkości, uczynienie go przyjemnym, lekkim, ekscytującym zamiast podziałów, niepokoju, strachu przed wojną światową czy katastrofą ekologiczną.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Największa siła na świecie”


Rabasz zawsze ze mną

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy studiował Pan u Rabasza, nie wiedział, czym jest grupa jako taka?

Odpowiedź: Miałem inne przygotowanie. Rabasz myślał, że będzie grupa, uważał, że musi to zrobić. Przyprowadziłem do niego uczniów. Widzieliśmy, jakie pisał artykuły.

Jednakże w rezultacie tych artykułów grupa nie powstała. Skończyło się na mnie. Nie, inni też otrzymali, w żaden sposób ich nie umniejszam. Wszyscy są moimi byłymi przyjaciółmi, kocham ich i cenię każdego z nich, ponieważ są również uczniami mojego nauczyciela. Ale nie stworzyliśmy grupy.

Teraz każdy z nich pracuje sam dla siebie. Ja nikogo nie osądzam. Każdy po prostu robi tyle, ile może i jak może. Jestem jednym z nich. Ale to ja byłem jednak najbliższym uczniem Rabasza, jego asystentem. Spędził ze mną ogromną ilość czasu – razem na nauce, we wszystkim.

Dlatego rozwinęło się we mnie wewnętrzne odczucie więzi z nim, które wiedzie mnie do przodu. Czuję, że Rabasz jest ze mną. Mam zupełnie przejrzyste i klarowne poczucie, że we wszystkich moich dążeniach stoi za mną, a ja wypełniam wszystko, realizując w sobie mojego nauczyciela.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ty czy grupa”


Popularyzacja Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Dobrze znany Panu kabalista Berg, przyciąga ludzi wszelkiego rodzaju mitami. Jakby daje człowiekowi cukierka, czyli to, czego człowiek chce.

Odpowiedź: Uważam, że Berg zrobił wiele dla popularyzacji Kabały. Znam go osobiście. Oczywiście, jego Kabała nie jest Kabałą. Ale zrzucił ją z piedestału ciemnych sił i zamienił na coś łatwego, co może pomóc w życiu, zrobić coś przyjemnego.

Oczywiście, jak każdy Amerykanin, zamienił to w łatwy biznes, ale wraz z tym wykonał wielką pracę. Z ciemnej, tajemniczej siły, z tajemnej nauki, jako czegoś mrocznego i groźnego, wykreował „Madonnę”. To wiele znaczy.

Widzicie, jak Stwórca znajduje dla każdego własne zastosowanie i stopniowo przybliża Kabałę do ludzi. Ja nie jestem do tego zdolny. Z natury jestem naukowcem, metodykiem, nauczycielem, organizatorem. A Berg nie. Jego zawód to agent ubezpieczeniowy. I jest takim agentem. Postąpił słusznie.

Teraz samo słowo „Kabała” przestało być złowrogie, tajemne, straszne, przerażające. Człowieka zawsze uczono, że jest to coś takiego, czego należy się wystrzegać. A Berg zrobił z tego coś naprawdę dobrego. A właściwie to nie on to uczynił, lecz Stwórca przez niego. Tak przekazał tę ideę: nie bójcie się Kabały.

My idziemy dalej i wyjaśniamy, że Kabała mówi o miłości, równości, połączeniu między nami, w którym odkrywa się Stwórca, wyższy świat, wyższe życie – wieczne, doskonałe.

Oznacza to, że już nie sprzedajemy czegoś w tym życiu: przyjdź, zapłać, kup i będzie dobrze. Mówimy: nie, przyjdź, naucz się naprawiać siebie i osiągniesz wszystko sam, bezpłatnie. I człowiek już się nie boi, nie myśli, że go nabieramy, dlatego że z Kabały spadła przerażająca maska.

Pytanie: Czy Pan jest sam przeciwny „cukierkom”, które zaciemniają prawdę?

Odpowiedź: Naturalnie. Ale przynajmniej rozumiem, ile swojej pracy zrobiły na świecie. Teraz stosunek do Kabały jest zupełnie inny. Oczywiście, że to wszystko jest kłamstwem. A co zrobić? Tak się uczymy. Kiedy jako dzieci, bawimy się wszystkimi zabawkami, czy to jest poważne? Ale kiedy gramy, stajemy się poważnymi ludźmi. W ten sposób ludzkość przechodzi przez etapy rozwoju.

Tak więc, nie trzeba niczego odrzucać. Na wszystko jest miejsce na świecie. Trzeba to tylko poprawnie zastosować. Uważam, że Berg wypełnił swoją misję.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. KGB, Mosad, Madonna”