Artykuły z kategorii

Wejść w Księgę Zohar

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że Księgę Zohar trzeba zrozumieć, a przecież jest bardzo złożona! Nawet Izraelczycy, którzy w zasadzie…

Odpowiedź: A co Izraelczycy? Jaka to różnica, czy jesteś Izraelczykiem czy nie?! Nie ma znaczenia! Tutaj chodzi o duchowe poznanie. W tą księgę trzeba wejść. Aby to zrobić, trzeba odczuć ten świat, który księga opisuje, i nic więcej.

Pytanie: Więc zaczyna skutecznie działać tylko na człowieka, który jest w stanie duchowym?

Odpowiedź: Tak, jest to naturalny i konieczny warunek.

Pytanie: Załóżmy, że teraz rozpowszechnia Pan tę księgę na całym świecie. Ale jak ludzie mogą ją postrzegać, jeśli nie są w tym?

Odpowiedź: Ludzie zaczną z jej pomocą zbliżać się do wyższego świata i stopniowo w niego wchodzić, wzbudzać w sobie wyższe światło.

W 155. punkcie „Przedmowy do Nauki Dziesięciu Sefirot” napisano, że człowiek, który nawet niczego nie rozumie, czyta o wyższym świecie, jego strukturze, powiązaniach, funkcjonowaniu, pobudza na siebie jego wpływ, dlatego że znajduje się w tej strukturze, choć jeszcze w postaci nienarodzonego elementu. Ale w taki sposób próbuje obudzić się, wywołać wpływ systemu na siebie. Tak to się dzieje.

Komentarz: W zasadzie mówi Pan o człowieku, który celowo próbuje to zrobić. Obecnie przekazuje Pan ogromną ilość informacji z Księgi Zohar ludziom, którzy nie są w duchowym. Na przykład przeprowadza Pan kongresy, różne wydarzenia.

Odpowiedź: Tak właśnie powinno być! Przecież trzeba też na nich wywołać wpływ tej księgi. W przeciwnym razie jak ludzie mają się do niej zbliżyć? Jak będą się rozwijać?

Komentarz: Ale ludziom jest ciężko. Przecież sam Pan to widzi.

Odpowiedź: Co za różnica?! „Ciężko”. Jeśli mam małe dziecko, cały czas stawiam mu jakieś zadania, staram się pobudzić je nowymi, nieznanymi dla niego szczegółami tego świata, żeby zapoznało się, dowiedziało o nim. Próbuję je tak zainteresować, żeby pojawily się w nim pytania: „Co to jest? Do czego to służy? A dlaczego to?” Tylko tak rozwija się człowiek.

Naturalnie muszę pokazywać to, co nieznane i wskazywać, że jest to nieznane. Spójrz, przestudiuj, najpierw znajdź pytanie, a potem już poszukaj odpowiedzi.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zohar – księga nr 1”


Dla następnego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdybym otworzył Księgę Zohar i nie powiedziano by mi, że jest ważna, to raczej prawdopodobne jest, że nic bym w niej znalazł. No cóż, taka bajka. Wyobraźmy sobie człowieka, który jest zupełnie z nami nie związany, otworzy tę księgę. Co tam znajdzie? Co tam przeczyta?

Odpowiedź: Nic. Ale dowie się o tej księdze ode mnie. W dodatku będzie miał różne nagrania naszych zajęć. Otworzy księgę i jednocześnie zacznie oglądać lub słuchać naszych lekcji w zapisie, będzie to studiował, a to da mu wejście do wyższego świata.

A wcześniej powinien przeczytać także inną literaturę, np. artykuły Rabasza o grupie, o powiązaniach między ludźmi, artykuły Baal HaSulama, które także formułują jego podejście do Księgi Zohar, i w taki sposób dotrze do samej Księgi Zohar. Jestem pewien, że ludzie w końcu będą się właśnie tego uczyć.

Myślę, że następne pokolenie w końcu dojdzie do wniosku, że człowiek nie musi tak ciężko pracować, jak teraz. Żeby tylko eksploatować, zubażać naszą planetę i produkować zupełnie niepotrzebne rzeczy?! Człowiek będzie wytwarzał rzeczy najpotrzebniejsze dla swojego istnienia, a resztę czasu spędzi na studiowaniu, rozpowszechnianiu i wymianie właśnie informacji duchowych.

Ludzie stopniowo zaczną odczuwać siebie, że istnieją w obu światach. Jestem pewien, że tak się stanie. Jeśli nie w następnym pokoleniu, to jeszcze w następnym, ale na pewno się to stanie.

Komentarz: Ale Pan żyje obecnym stanem.

Odpowiedź: Robię w swoim czasie to, co muszę zrobić. Czuję się jak pierścień w łańcuchu kabalistów. Mam swoją własną precyzyjną misję. Myślę, że jest to wyraźnie widoczne w moim życiu, czemu się poświęcam i co wypełniam. Nie mam w związku z tym żadnych pytań ani problemów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zohar – księga nr 1”